Play by forum role play game - modern western in hot Arizona.


You are not connected. Please login or register

Północny szlak

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 6 z 6]

1 Północny szlak on Pon 19 Maj 2014, 12:47

First topic message reminder :

Każdy turysta, który chce obejrzeć pozostałości po kryjówce Apaczów, powinien wybrać szlak północny. Droga stroma, kamienista i zdradliwa, ale prowadząca przez najbardziej malownicze tereny gór Dragoon. Jeśli chcesz wybrać tę drogę, musisz uważnie patrzeć pod swoje stopy i uważnie stawiać kroki, by nie zsunąć się z urwiska i nie roztrzaskać swojej głowy o kamienie. 
Po długiej wędrowce będziesz mógł odpocząć przy jednym z punktów widokowych oraz podziwiać szałasy i skrytki pozostawione przez plemię Apaczów, które zostało stąd brutalnie wygnane sto lat temu.

Zobacz profil autora

126 Re: Północny szlak on Czw 23 Lip 2015, 12:27

- Kury kurwa, raptory chyba. No może trochę jak kury. Znaczy dziób mają.
Parsknął smiechem.
- Sorry. Ale patrz na pozytywy. Szalik uznał się widzę za porządną sukę. Dawno nic nie posuwał. - wziął psa za obrożę i pottarmosił go za uchem.
- Mały gwałciciel - powiedział do zwierzaka tonem jakby mówił "good boy".
- Dobra, nie ma co siedzieć na dupsku i wrastać w ziemię. Wilka można dostać.



Zobacz profil autora

127 Re: Północny szlak on Czw 23 Lip 2015, 12:59

- To co biedne zwierzę męczysz? Puść go w suki, niech sobie ulży chłop, nie? - aż się zlitował nad biednym stworzeniem. Jak to tak, żeby biedny bez ruchanka.
- To zbieramy dupska. Grasz w pokera? - spytał, a wjego głowie rodził się mały pomysł.
- Może wpadniemy do kasyna?



Zobacz profil autora

128 Re: Północny szlak on Czw 23 Lip 2015, 13:19

- No to co każesz go zabierać. To przecież miłość od pierwszego posunięcia jest.
Popatrzył na faceta i na swoje króle.
- No dobra, w sumie gram. - wzruszył ramionami. Stracił dzień polowania ale już go na tyle wybito z odpowiedniego sposobu myślenia, że równie dobrze może spadać.
- Masz samochód?
Po czym dowiedziawszy się, że koleś chyba tu na czworaka przybiegł, Leszek zaprosił Kudłacza do swojego samochodu i pojechali do OW. Na bank będzie musiał odkurzyć tapicerkę.

/zt -->kasyno



Zobacz profil autora

129 Re: Północny szlak on Pią 24 Lip 2015, 10:58

/parking

- To ci się udało - uśmiechnęła się. Miała sobie odpuścić niedojrzałe bakalie, ale te za każdym razem okazywały się bardziej urocze niż to pamiętała. Z Delshayem wiązał się spory kawał jej życia, a tu wszystko było nowe. Właściwie.. przy tym jak zmienił się Del, a może próbował, a może udawał a może w ogóle nie wiadomo co.. Niby wiedziała co z tym wszystkim zrobić, a jednak miała ogromne momenty zawahania.
Parsknęła śmiechem i odwróciła się na moment do niego.
- Całkiem prawdopodobne, że mam - to też mówiła trochę złośliwie, ale uśmiechała się tak, że było widać, że kłamie - A tak na prawdę to nie sądzę. Za dużo mięśni mi zjadło w ciągu ostatniego pół roku - wzruszyła lekko ramionami, jakby to nie było nic takiego i nie prześladowało jej po nocach (razem z innymi rzeczami).
- A myślałeś, że się nie martwię? - uniosła standardowo obie brwi, nie potrafiąc podnieść jednej, w pytającym grymasie.
Ruszyła północnym szlakiem i poczekała aż Sasha ją dogoni.
- Mam dylemat.. Możemy iść do wioski i tam spróbować, ale.. niekoniecznie chcę się pojawiać w tamtym miejscu - skrzywiła się - Dalej w kolejce są dęby i strumień, albo kotlina sosnowa.. Ale tam jest dalej.. Jakieś propozycje?




KP Liluye



Funny you're the broken one
but I'm the only one who needed saving
Cause when you never see the lights
it's hard to know which one of us is caving
Zobacz profil autora

130 Re: Północny szlak on Pią 24 Lip 2015, 11:22

Sasha wydawał się być więcej jak zadowolony z siebie. No bo... uśmiechała się do niego, nie? Blondynki nie potrafiły się tak ładnie uśmiechać. Tak się uśmiechała, że aż jemu kąciki ust unosiły się do góry.
-Dobra, dobra. Ale słoiku z dżemem na bank sama nie otworzysz.-stwierdził, podnosząc dumnie brodę do góry.
Zmarszczył lekko czoło.
Niby śmieszki hiszki, a potem rzuca takim tekstem, że jednak coś jest nie tak... A on nie miał pojęcia jak do końca na coś takiego reagować.
-Ej, a lubisz masło orzechowe?-zapytał nagle, wpadając na coś.
Rzucił jej tylko długie spojrzenie, gdy zadała to retoryczne (?) pytanie o martwieniu się. No i jak on mógł chcieć uganiać się za Smithówną, która nie tylko się nie martwi, ale wrzuca go w kłopoty?
-Co? Czemu? Czyżby tam... str-raszyyyło?-zapytał, śmiejąc się.-Nie martw się. Obronię cię. Oglądałem Ghost Huntersów i Supernadzwyczajnych. Wiem jak poradzić sobie z duchami.-powiedział buńczucznie.-Także nic się nie martw. Pójdziemy tam, gdzie... no...-zmarszczył brwi, zastanawiając się po co oni w ogóle idą.-...będzie najlepiej.-dokończył.



Zobacz profil autora

131 Re: Północny szlak on Pią 24 Lip 2015, 11:45

- Noo.. mogę nie otworzyć jak ma ci być lepiej wtedy - zerknęła na niego rozbawiona i rozglądała się po okolicy. Lubiła tutaj być, lubiła te trasy.. Chociaz zwykle wioskę omijała teraz szerokim łukiem. Od długiego czasu..
- Lubię, co to za pytanie? - zmarszczyła brwi, bo ten tok myślenia kompletnie wyprowadził ją z równowagi prowadzonej właśnie rozmowy. Co ma masło orzechowe do duchów i słoików? No, może do słoików bliżej..
- Znaczy masz odkurzacz i sól? - parsknęła rozbawiona. Zwolniła ciut, bo szła chyba za szybko.
- Nie o to chodzi.. Po prostu.. - westchnęła i zwolniła jeszcze trochę. Spojrzała na Sashę. No i co? Miało byc łatwo, przyjemnie i zabawnie.
- Mam złe wspomnienia z tamtym miejscem.. może być taka odpowiedź, czy chcesz usłyszeć całość? - wsadziła ręce w kieszenie bluzy.




KP Liluye



Funny you're the broken one
but I'm the only one who needed saving
Cause when you never see the lights
it's hard to know which one of us is caving
Zobacz profil autora

132 Re: Północny szlak on Pią 24 Lip 2015, 12:01

Położył dłoń na klatce piersiowej, gdzie było serce.
-Uratowałaś mój świat przed zagładą.-oświadczył.
Klasnął w dłonie.
-O, widzisz. Wystarczy, byś dodawała masło orzechowe do wszystkiego, co jesz... i przytyjesz!-stwierdził tonem, jakby właśnie odkrył Antarktydę. Może powinien być na dietetyce a nie rehabilitacji?
-Znaczy... w sumie nie.-przyznał, marszcząc czoło. Czemu nie wziął soli?!-Nie mam też nic żelaznego... ale... to nie ma znaczenia. Bo Sean i Dan sobie radzili mimo tego, nie?-powiedział luźno, wzruszając ramionami.
-No...-odezwał się po krótkiej ciszy, poważniejąc.-Jeśli nie chcesz o tym mówić, to możemy to tak zostawić.-powiedział kompletnie serio.



Zobacz profil autora

133 Re: Północny szlak on Pią 24 Lip 2015, 12:12

- Nie mam obrosnąc tłuszczem przecież - odparła na te rewelacje - Tylko wrócić do dawnej wagi, nie wyglądając jak kulka tłuszczu.. Kto by mnie wtedy kulał po mieście? - pokręciła głową. Nie, chyba by się w ogóle nie czuła.. Jasne, musi wrócić do swoich kształtów i wagi i wszystkiego na raz (i odzyskać trochę cycków), ale najpierw mięśnie i cała reszta!
- Teraz i tak.. mam zakaz ćwiczeń na jakiś czas więc pewnie przytyję niezależnie od czegokolwiek.. dietetyk tez nade mną wisi z jadłospisami więc jakoś to pójdzie - uśmiechnęła się. Byli już blisko więc przystanęła całkiem, widząc wioskę w oddali.
- Aha.. A masz metr dziewiędziesiat wzrostu i wyglądasz jak były kulturysta? Bo włosy w sumie pasują.. - spojrzała na jego zawsze nieogarniętą czuprynę.
- Nie.. nie chcę. Niekoniecznie. Może kiedyś - tamten moment to był jak początek spirali w dół.. Bardzo stromej spirali, z której raczej spadła na łeb na szyję i nie wyszła bez szwanku.
- Ale chcę tam iść spróbować, może nie będzie trzeba nadkładać drogi - zacisnęła zęby i spojrzała w stronę wioski.




KP Liluye



Funny you're the broken one
but I'm the only one who needed saving
Cause when you never see the lights
it's hard to know which one of us is caving
Zobacz profil autora

134 Re: Północny szlak on Pią 24 Lip 2015, 12:55

-Co ty? Nie słyszałaś jak się robi? Najpierw masa, później rzeźba!-powiedział całkowicie poważnie, będąc samemu totalnym zwolennikiem tej metody. No bo co przerabiać na tkankę mięśniową, jeśli tam nic nie ma?!
-No. Oby. Bo strach, że zaraz się pokruszysz czy coś.-stwierdził, znów znajdując moment, by ją objąć i jakby wymacać żebra.-...mam kanapki z masłem orzechowym.-odezwał się, najwyraźniej stwierdzając, że Liluye bardziej się przydadzą niż jemu.
-No... nie, ale...-zaczął, może lekko urażony, może zmieszany, a może sam zapomniał pointy całego problemu.-Nadrabiam urokiem osobistym.-zakończył, mrugając do niej jakże zalotnie.
I potem znowu spoważniał. Nie miał pojęcia co związanego z wioską się źle kojarzyło Liluye i czemu aż tak reagowała... no nie był chamem bez uczuć, nie? Może dla jednej osoby i owszem, ale... normalnie był całkiem miłym gościem.
-Wiesz... ty tu decydujesz, nie? Jeśli nie chcesz czegoś robić, to przecież nikt nam nie każe.-stwierdził, ale chyba i tak poszli, prawda?

/zt opuszczona wioska



Zobacz profil autora

135 Re: Północny szlak on Nie 26 Lip 2015, 23:08

/wioska

- A tego bym się spodziewała.. - mruknęła. Nawet jej brat nie był przekonany co do normalnosci Lil.
Dreptali po szlaku.
- Mam nadzieję, że.. cię nie zniechęciłam do kolejnego spotkania? Albo nie aż tak, żebyś szukał wymówki? - spojrzała na niego, wciąz popijając wodę małymi łyczkami. Podsunęła Sashy butelkę.




KP Liluye



Funny you're the broken one
but I'm the only one who needed saving
Cause when you never see the lights
it's hard to know which one of us is caving
Zobacz profil autora

136 Re: Północny szlak on Nie 26 Lip 2015, 23:12

W pewnym momencie Lilu zauważyła sylwetkę Maguy miedzy skałami...

Zobacz profil autora

137 Re: Północny szlak on Nie 26 Lip 2015, 23:38

Zajął się butelką, którą mu podała. A raczej wolnym opróżnianiem jej.
-No... nie wiem. Znaczy. czemu?-było mu niezręcznie.-Jeju... chyba jestem zmęczony. Liluye, nie przejmuj się tym. Po prostu... wrócimy do domów i oboje odpoczniemy, nie? To był... długi dzień.-stwierdził.
Westchnął.
Nie wiedział co myśleć.



Zobacz profil autora

138 Re: Północny szlak on Nie 26 Lip 2015, 23:40

- Jasne - mruknęła tylko i szła dalej w ciszy, dając mu myślec i nie pytając o nic więcej. Podniosła wzrok i dojrzała Maguę. Zmarszczyła brwi. Był sam? Bo Onawy miała dość jak na raz. I pomyślec, że jej prababka sie z nią dogadywała tak dobrze..
- Magua - zatrzymała Sashę łapiąc go za przedramię.




KP Liluye



Funny you're the broken one
but I'm the only one who needed saving
Cause when you never see the lights
it's hard to know which one of us is caving
Zobacz profil autora

139 Re: Północny szlak on Nie 26 Lip 2015, 23:49

Magua stał wyprostowany. Uniósł rękę w geście... pożegnania?

Zobacz profil autora

140 Re: Północny szlak on Pon 27 Lip 2015, 12:07

Blondyn westchnął, nie mając pojęcia co mógł jeszcze powiedzieć. I szedł tak w ciszy, wolno zbliżając się do znajomych rejonów, gdy nagle został zatrzymany. Zaskoczony, poderwał głowę do góry i spróbował patrzeć w kierunku, w którym patrzyła Liluye. Nic nie widział ponownie.
-Czego chce?-zapytał więc, poddając się już próbom zrozumienia tego, co się tutaj dzieje.



Zobacz profil autora

141 Re: Północny szlak on Pon 27 Lip 2015, 12:12

Uśmiechnęła się.
- Żegna się - podniosła dłoń do niego.
- Onawy z nim nie ma.. zabawne.. - mruknęła, opuszczajac rękę i lapiąc Sashę za dłoń.
- No, to chyba możemy iść.. - ruszyła.

zt-parking




KP Liluye



Funny you're the broken one
but I'm the only one who needed saving
Cause when you never see the lights
it's hard to know which one of us is caving
Zobacz profil autora

142 Re: Północny szlak on Pon 27 Lip 2015, 12:29

Gdy Sasha i Lilu minęli Maguę, zza skał wyszła jeszcze Onawa. Spoglądając na odchodzącą, ludzką parę pomachała im na pożegnanie.

Zobacz profil autora

143 Re: Północny szlak on Pon 03 Sie 2015, 15:41

<-- Arena, 25.01 popołudnie

Rachela jechała spokojnie za Liluye, podziwiając widoki i nie odzywając się przez kilka minut. Milczenie jednak nie było dla dziennikarki złotem, więc w końcu nie wytrzymała i musiała się odezwać. Liczyła wszak na jakieś opowieści!
- Długo pani pracuje w parku?



Zobacz profil autora

144 Re: Północny szlak on Pon 03 Sie 2015, 21:10

Lil ściągnęła lekko konia, by zrównać się z Rachelą. Nie chciało jej się podnosić głosu.
- Cztery lata - odparła i całkiem zluzowała wodze, a koń opuścił łeb i dreptał przed siebie.
- Ma pani konkretne meijsca, które chce zobaczyć? Coś z przewodnika?




KP Liluye



Funny you're the broken one
but I'm the only one who needed saving
Cause when you never see the lights
it's hard to know which one of us is caving
Zobacz profil autora

145 Re: Północny szlak on Pon 03 Sie 2015, 22:45

- Zabytkową wioskę. Może dziś mi pani coś opowie.
Uśmiechnęła się, bo przecież cały czas przyjaźnie do Lil podchodziła! Indianka miała jakieś uprzedzenia!



Zobacz profil autora

146 Re: Północny szlak on Wto 04 Sie 2015, 12:47

Skinęła głową i spięła konia, by wejsć w kłus i ruszyć szybciej w kierunku wioski. W końcu to tam było najwięcej do opowiadania.
zt-wioska




KP Liluye



Funny you're the broken one
but I'm the only one who needed saving
Cause when you never see the lights
it's hard to know which one of us is caving
Zobacz profil autora

147 Re: Północny szlak on Pon 07 Wrz 2015, 16:32

/19,02 przed poludniem, z biura

Z parku ruszyli dalej, konno. Lil wiedziała, że tak da się podejść sporo zwierząt. A konie zawsze mogą przywiazać w odpowiednich do tego zagrodach nie bojąc się o nie. Oprócz aparatu wzięła ze sobą.. broń. W razie czego. Naładowana i zabezpieczona była w plecaku, ale po wyjeździe w teren przyczepiła sobie kaburę do paska.
- Jedziemy do dębów czy do dolinki sosnowej? - zapytała Delshaya, samej się nad tym zastanawiając.




KP Liluye



Funny you're the broken one
but I'm the only one who needed saving
Cause when you never see the lights
it's hard to know which one of us is caving
Zobacz profil autora

148 Re: Północny szlak on Pon 07 Wrz 2015, 16:36

Konno nie było zbyt łatwo, ponieważ Delshay nigdy nie miał ręki do tych zwierząt, a więc i nigdy nie próbował na nich jeździć. Podróż więc ciągnęła się niemiłosiernie i to z jego winy.
-Tam gdzie bliżej - Powiedział przestraszonym głosem. Chciał już zejść z tego potwora więc nie myślał jak były straznik. Zupełnie zapomniał co gdzie leży.
-Prowadź! - Jeszcze chwila i będzie szedł pieszo.



Zobacz profil autora

149 Re: Północny szlak on Pon 07 Wrz 2015, 17:05

Lil wiedząc o tym wodze trzymała sama, prowadząc flegmatycznego wałaszka Delshaya. Sama wzięła dość spokojną i układną kobyłkę.
- No do dęby.. - westchnęła, widać było, że chciałą jechać do dolinki.
zt- stare dęby.




KP Liluye



Funny you're the broken one
but I'm the only one who needed saving
Cause when you never see the lights
it's hard to know which one of us is caving
Zobacz profil autora

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 6 z 6]

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach