Play by forum role play game - modern western in hot Arizona.


You are not connected. Please login or register

Północny szlak

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 2 z 6]

1 Północny szlak on Pon 19 Maj 2014, 12:47

First topic message reminder :

Każdy turysta, który chce obejrzeć pozostałości po kryjówce Apaczów, powinien wybrać szlak północny. Droga stroma, kamienista i zdradliwa, ale prowadząca przez najbardziej malownicze tereny gór Dragoon. Jeśli chcesz wybrać tę drogę, musisz uważnie patrzeć pod swoje stopy i uważnie stawiać kroki, by nie zsunąć się z urwiska i nie roztrzaskać swojej głowy o kamienie. 
Po długiej wędrowce będziesz mógł odpocząć przy jednym z punktów widokowych oraz podziwiać szałasy i skrytki pozostawione przez plemię Apaczów, które zostało stąd brutalnie wygnane sto lat temu.

Zobacz profil autora

26 Re: Północny szlak on Pon 11 Sie 2014, 12:26

- Mój brat! Tam jest mój brat i dziadek! - Krzyczała spanikowana dziewczyna. - Musimy wracać! Musimy! - Płakała. - Proszę, nie możemy ich zostawić!
Wstała, cała roztrzęsiona... potem nagle puściła się biegiem w stronę placu, gdzie trwała jatka!

Zobacz profil autora

27 Re: Północny szlak on Pon 11 Sie 2014, 12:35

No ty sobie chyba żartujesz. Nie dobrze, Jon nie jest w stanie jej obronić na placu. Puścił się biegiem za nią. Cholera! Cholera! Cholera!
- POCZEKAJ!





Zobacz profil autora

28 Re: Północny szlak on Pon 11 Sie 2014, 12:48

Kostki na refleks i kondycję, próg 25. Jeśli uda ci się przekroczyć - doganiasz dziewczynę. Jeśli nie, dziewczyna po drodze potyka się i upada. masz szansę ją dogonić. Rzucasz kostkami na ten sam mnożnik, próg: 20.

Zobacz profil autora

29 Re: Północny szlak on Pon 11 Sie 2014, 13:06

8+5+3*5=28>25

Dziewczyna była szybka ale jakimś cudem ją dogonił. Złapał ją w pół i obrócił w swoją stronę.
- Twój brat będzie znacznie bezpieczniejszy jeśli nie będzie musiał się jeszcze martwić czy nic ci się nie stało! Jeśli tam wyskoczysz i zaczniesz krzyczeć to oboje oberwiecie od tych szajbusów! - Wysapał zmachany. Ze strony wioski słychać było syreny policyjne. No nareszcie! - Nie rób nic głupiego.





Zobacz profil autora

30 Re: Północny szlak on Pon 11 Sie 2014, 13:08

Dziewczyna uderzyła mężczyznę w twarz.
- Nie zostawię ich, nie zostawię! Ty przeklęty tchórzu! - zaczęła się mu wyrywać, po czym go ugryzła!

Zobacz profil autora

31 Re: Północny szlak on Pon 11 Sie 2014, 13:25

Zachwiał się gdy dostał ale nie puścił dziewczyny. Krew się w nim zagotowała. O mało mu się nie wyrwała gdy wbiła w niego swoje zęby. Cudem złapał ją drugą ręką. Wbił palce w jej ramię nieco za mocno.
- USPOKÓJ SIĘ DO JASNEJ CHOLERY! PRZESTAŃ SIĘ ZACHOWYWAĆ JAK PIERDOLONY BACHOR! TWÓJ DZIADEK NIE ŻYJE! TAK BARDZO CHCESZ DO NIEGO DOŁĄCZYĆ!? - może i powiedział za dużo i zdawał sobie sprawę, że nie powinien wrzeszczeć, ale jak już zaczął trudno było przestać - TCHÓRZ, TAK? A CO TY JESTEŚ W STANIE ZROBIĆ, HĘ? NAKRZYCZYSZ NA STRZELBĘ? UGRYZIESZ KOGOŚ W RĘKĘ? - wziął głeboki oddech - Ja przynajmniej mam na tyle rozumu, że umiem ocenić swoje szanse!
Był wkurwiony jak nigdy.





Zobacz profil autora

32 Re: Północny szlak on Pon 11 Sie 2014, 13:43

Kiedy Jon wykrzyczał dziewczynie, że jej dziadek nie żyje, ta na chwilę ucichła, a potem rozbeczała się na dobre.

Zobacz profil autora

33 Re: Północny szlak on Pon 11 Sie 2014, 14:04

Schował twarz w dłoni. Brawo Harper. Zorientował się, co robi i rozluźnił nieco uścisk.
- Przepraszam - zacisnął usta - przykro mi z powodu twojego dziadka. To był dobry człowiek. Zapewniam cię, że nie cierpiał - wytarł wolną ręką twarz dziewczyny - Twojemu bratu nic nie będzie. Policja już jest na miejscu i na pewno już zaczęli ewakuować cywili. - zamyślił się na chwilę. Policja może i już był na miejscu ale w wiosce panował chaos. Nie będzie łatwo spacyfikować skinheadów. Na prawdę nie powinni się tam pakowć spowrotem. Spojrzał na Emmę. Dziewczyna musi się uspokoić.
Wtem usłyszał wybuch. O nie.





Zobacz profil autora

34 Re: Północny szlak on Pon 11 Sie 2014, 14:09

Dziewczyna uspokoiła się na moment, jednak kiedy usłyszała dochodzący z miejsca, z którego uciekają wybuch - zemdlała.

Zobacz profil autora

35 Re: Północny szlak on Pon 11 Sie 2014, 14:33

Szlag! Ledwo zdążył przytrzymać dziewczynę, gdy ta osuneła się nieprzytomna. Ze stękiem wziął ją na ręce. Była raczej wiotka, ale takie same były jego ramiona. Ruszył powoli z stronę wioski. Musiał sprawdzić co się stało, choć bał się tego co może zobaczyć. No i Emma powinna dotrzeć do swojej rodziny.

z/t--> Zabytkowa wioska indiańska





Zobacz profil autora

36 Re: Północny szlak on Sob 06 Wrz 2014, 14:56

// z Parkingu

Jonathan wjechał na północny szlak. Wszystko było takie znajome, zapachy, widoki, tylko atmosfera - zamiast radosnego podniecenia, nerwowe wyczekiwanie niewiadomego. Rozłożył mapę na kolanach.
- Ostatnio pojechaliśmy skrótem na zachodni szlak - powiedział Ennis powoli. - Zobaczę, czy jest zaznaczony na tej mapie, na razie jedź prosto.
Milczał przez chwilę, po czym stwierdził radośnie:
- O, jest! Będziemy mogli skręcić niedługo.
Podjął wątek płaszcza, leżącego teraz na ich tylnym siedzeniu:
- Też jestem za tym, żeby zobaczyć, co się stanie. Ale jeśli samo przyniesienie płaszcza nic nie da... To myślę, że ktoś będzie go musiał założyć.



Zobacz profil autora

37 Re: Północny szlak on Sob 06 Wrz 2014, 15:02

- Okej, mam nadzieję, ze wiesz co robisz - powiedział wypatrując zjazdu.
Mrugnął kilka razy i kątem oka popatrzył na Ennisa. Zamyślił się i zmierzył go wzrokiem. Brzmiało to jak plan. Chociaż może to dlatego, że nie mieli nic innego na podorędziu. 
- Powiedz mi proszę, że się zgłaszasz na ochotnika - powiedział z nadzieją w głosie





Zobacz profil autora

38 Re: Północny szlak on Sob 06 Wrz 2014, 15:08

Ennis zaśmiał się na prośbę Jonathana.
- Hm, pewnie tego nie wiesz, ale z mojego doświadczenia z poprzedniej wyprawy wynika, że chyba dla duchów jestem niewidzialny. Przynajmniej dla Lisa - zauważył na koniec. Nie wiedział, jak by było z Onawą, więc tak naprawdę niczego nie wykluczał.
- Ale jeśli zemdlejesz, albo Onawa się na ciebie rzuci... To przejmę pałeczkę, nie martw się. Skręć tutaj - rzucił szybko, gdy w jego polu widzenia pojawił się zjazd do zachodniego szlaku.



Zobacz profil autora

39 Re: Północny szlak on Sob 06 Wrz 2014, 15:15

Jonowi wcale do śmiechu nie było. Zmarszczył się tylko i z powrotem patrzył na drogę.
- Szczęściarz z ciebie...ale może tym razem kopnie cię ten zaszczyt i będziesz miał przyjemność spotkać samą Onawę.
Przewrócił oczami na dalszy komentarz Ennisa.
- Ta, dzięki. Mój bohaterze - jego słowa ociekały sarkazmem. Szybko skręcił w skrót.


2x zt -->zachodni szlak





Zobacz profil autora

40 Re: Północny szlak on Pią 14 Lis 2014, 21:41

/ranczo

W końcu wszyscy ruszyli. Lil na przodzie, drugi przewodnik na końcu. Liluye wziełą swojego ulubionego wałaszka o pełnym immieniu Bit Gunner M, ale wszyscy i tak wołali go Gunnerem. Miał 10 lat i był przez nią wielokrotnie sprawdzony. Pewny, odważny koń, któremu można było ufać w trudnym terenie.




KP Liluye



Funny you're the broken one
but I'm the only one who needed saving
Cause when you never see the lights
it's hard to know which one of us is caving
Zobacz profil autora

41 Re: Północny szlak on Pią 14 Lis 2014, 22:06

Dos jechała tuż za Liluye - trzymała się przewodniczki blisko, ufając bardziej jej koniowi, niż swojemu. Przez pierwsze minuty jechali w ciszy. Dorothy to nie przeszkadzało, słuchała szumu wokoło, który ją uspokajał.
Dopiero gdy weszli w dolinę, odezwała się do grupy.
- Może wybierzemy jakiś mniej uczęszczany szlak na Glenn?
Spojrzała za siebie na Gabrielle.
- Może trochę wyzwanie nie zaszkodzi, co?

Zobacz profil autora

42 Re: Północny szlak on Pią 14 Lis 2014, 22:11

Rzadko jeździła konno. Ostatni raz kilka lat temu. Nie ciągnęło ją nigdy do tych zwierząt i nie za bardzo im ufała. Starała się jednak pamiętać o wszystkim czego ją nauczono. Prowadziła koni wolno, trzymając się za Dos w sporej odległości. Może i powinna jechać szybciej, ale... bała się.
I nie zamierzała do tego przyznać!
- Co nas nie zabije, to nas wzmocni.
Odpowiedziała, pozwalając sobie na krótki uśmiech do Dos. Zerkać za siebie na Vegę nie zamierzała. Jeszcze skręci konia nie tam gdzie trzeba, albo zsunie się z siodła i tyle będzie!

Zobacz profil autora

43 Re: Północny szlak on Pią 14 Lis 2014, 22:21

Hej, nie było mowy, że jadą konno! On myślał, że to piesza wyprawa. Długa i mozolna, ale piesza! Vincent nigdy nie jeździł konno. Nigdy. Proszę sobie zatem wyobrazić jego panikę. No i co miał biedny zrobić? Skończył zapewne przywiązany do konia drugiego przewodnika i wlókł się z nim na samym końcu tego łańcuszka.
Gdy dogonili dziewczyny, spojrzał po nich z lekkim nieogarem na twarzy.
- O co chodzi?



Zobacz profil autora

44 Re: Północny szlak on Pią 14 Lis 2014, 23:25

Dobrze byłoby gdyby ktokolwiek poinformował ją wcześniej, że są tu osoby średnio jeżdżące konno. W ogóle nie powinna brać ich na szlak w siodle.
- Myślę, że nie. - ucięła dyskusje.




KP Liluye



Funny you're the broken one
but I'm the only one who needed saving
Cause when you never see the lights
it's hard to know which one of us is caving
Zobacz profil autora

45 Re: Północny szlak on Pią 14 Lis 2014, 23:42

Dos jakoś nie przepadała za tym nazbyt entuzjastycznym podejściem do wyprawy ze strony Liluye. Jasne, raca, pracą, ale czy nie powinna cieszyć?
szczególnie, gdy widziała, jak Oldwood lubiła pracować z końmi.
- Czemu nie? - Zapytała, podjeżdżając bliżej Liluye. - Wtedy moglibyśmy zobaczyć jaskinie, w których ukrywali się wojownicy Cochise'a. A to by było ciekawe. Przecież wciąż będziemy na szlaku, nie zejdziemy z niego. 
Spojrzała znowu na Gabrielle. 
- Może to jedyna taka okazja? Ha, Vincent też na pewno się ucieczy... 
Teraz to jemu puściła oczko, widząc, jak nie radzi sobie z jazdą.

Zobacz profil autora

46 Re: Północny szlak on Pią 14 Lis 2014, 23:49

- Nie wiem. Ktoś tu nie ma humoru.
I to nie była Gabrielle, o dziwo! Uśmiechnęła się złośliwie sama do siebie, zastanawiając się czy to związek z Eastmanem tak doprowadza Liluye do szewskiej pasji. Na samą myśl uśmiechnęła się do siebie.
- To co ciekawego nam pani pokaże?
Odezwała się głośniej do przewodniczki, nic sobie nie robiąc z jej tonu.
Jak się postara to będzie miała jeszcze bardziej surowy. A nie, nie musi się starać. To u niej naturalne.

Zobacz profil autora

47 Re: Północny szlak on Sob 15 Lis 2014, 11:34

No, Vincent też by się nie obraził, gdyby ktoś mu powiedział, że będą się wspinać na górę konno. No, ale co. Trudno się mówi! Przecież byli tu ludzie, co się na koniach znali, więc nie zginie. Nie?
Spojrzał na indiańską przewodniczkę i uniósł brwi. To pewnie koleżanka Ramirez, sądząc po jej gburowatości.
- Co ja? O, tak, pałam szczerym entuzjazmem - odparł kobietom. Trochę ironicznie. Tylko trochę. - O ile nie będzie to szlak nad bezdenną przepaścią - odparł już tylko w kierunku Dos.



Zobacz profil autora

48 Re: Północny szlak on Sob 15 Lis 2014, 18:01

Lil nie byla gburowata, po prosut nie byla wylewna. To byli obcy ludzie a ostatnimi czasy zbyt wielu obcych wydawalo opinie na jej temat.
- Jest dopiero marzec, część szlaków nie jest bezpieczna. Wybrałam taki, który jest najbardziej pewny. - wyjaśniła. Nie zamierzałą się kłócić. Chcą zobaczyć jaskinie? Niech przyjdą latem.




KP Liluye



Funny you're the broken one
but I'm the only one who needed saving
Cause when you never see the lights
it's hard to know which one of us is caving
Zobacz profil autora

49 Re: Północny szlak on Sob 15 Lis 2014, 18:25

Dos też nie chciała się kłócić - jej celem było dostanie się na górę Glenn i jeśli Liluye znała szybką i bezpieczną drogę... niech będzie. Pokiwała więc głowa na słowa przewodniczki.
- Dobrze, niech będzie.
Spojrzała na Gabrielle i wzruszyła ramionami. i spojrzała na nią jakby nieco przepraszającym wzrokiem. Gdy jednak spojrzała na Vincenta, to zachichotała.
Nie pozostało im nic innego jak jechanie wyznaczonym przez Liluye szlakiem.


ZT - Zmiana LOKACJI
Czekacie na posta od NPC.

Zobacz profil autora

50 Re: Północny szlak on Czw 29 Sty 2015, 14:15

// z parkingu //

Morgan przyśpieszyła, ale wyglądała jak osoba, która wybrała się na wycieczkę. Co ciekawsze rzeczy to oglądała. Podziwiała widoki.. i obserwowała blondyne. Zapomniała nieco o dokuczającej jej nodze. Wiedziona ciekawością śledziła dziewczynę. Starała sie jednak nie podchodzić zbyt blisko.



Zobacz profil autora

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 2 z 6]

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach