Play by forum role play game - modern western in hot Arizona.


You are not connected. Please login or register

Północny szlak

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 3 z 6]

1 Północny szlak on Pon 19 Maj 2014, 12:47

First topic message reminder :

Każdy turysta, który chce obejrzeć pozostałości po kryjówce Apaczów, powinien wybrać szlak północny. Droga stroma, kamienista i zdradliwa, ale prowadząca przez najbardziej malownicze tereny gór Dragoon. Jeśli chcesz wybrać tę drogę, musisz uważnie patrzeć pod swoje stopy i uważnie stawiać kroki, by nie zsunąć się z urwiska i nie roztrzaskać swojej głowy o kamienie. 
Po długiej wędrowce będziesz mógł odpocząć przy jednym z punktów widokowych oraz podziwiać szałasy i skrytki pozostawione przez plemię Apaczów, które zostało stąd brutalnie wygnane sto lat temu.

Zobacz profil autora

51 Re: Północny szlak on Sob 31 Sty 2015, 18:33

155

Liluye wyciągnęła mapę a Jon podszedł bliżej i spojrzał na nią zza ramienia. I zauważył...





Zobacz profil autora

52 Re: Północny szlak on Sob 31 Sty 2015, 18:40

Jonathan odczytał z prymitywnie narysowanej mapy, gdzie aktualnie się znajdują. Nie było to łatwe - na aktualnych mapach szlaki były zaznaczone w innych miejscach.
Teraz, kiedy wiedzieli gdzie się znajdują, mogli spokojnie skierować swoje kroki na północ.
- Mam nadzieję, ze macie wygodne buty - rzucił Victor wychodząc na przód wycieczki.
Weszli w krzaki...

Ślepy los dla Lil, Jona i Ennisa
1,4,5 - udaje ci się spokojnie przebrnąć przez krzaki
5,6 - wpadłeś w kolczaste krzaki i przeprawa przez nie nie była zbyt przyjemna
2 - wpadasz w jakiś niewielki dół. przewracasz się, co nie jest przyjemne, szczególnie, ze wpadasz w pokrzywy.

Zobacz profil autora

53 Re: Północny szlak on Sob 31 Sty 2015, 18:45

Oczywiście Ennis bardzo się ucieszył na widok Jonathana, ale zupełnie nie dał tego po sobie poznać. Ostatnio w ogóle miał twarz jak z kamienia. Przywitał się z nim jednak ciepłym uściskiem dłoni.
Przewiązał sobie bluzę w pasie i ruszył w ślad za wycieczką. Atmosfera parku zawsze mu odpowiadała - drzewa zapewniały cień, co w Arizonie było prawdziwym zbawieniem. W ogóle uwielbiał przebywać wśród takiej natury. Oddychał głęboko, próbując trochę skorzystać z górskiego powietrza.
Gdy Jonathan wskazał kierunek, Ennis ruszył zaraz za Romero. Buty miał wygodne. Gałązki trzaskały pod jego stopami, ale nie miał większych problemów z przedarciem się przez gęstwinę krzaków.



Zobacz profil autora

54 Re: Północny szlak on Sob 31 Sty 2015, 19:04

6

A Jonathanowi powineła się noga i wpadł w krzaki. Przeprawa przez nie nie będzie przyjemna.
- Cholera! - zaczepił się ciuchami i kolce nieźle go pokuły. Udało mu się wyszarpać, ale nie bez dziury w spodniach. No trudno.





Zobacz profil autora

55 Re: Północny szlak on Sob 31 Sty 2015, 19:11

2

Początek wyprawy i już prawie połamała nogi. Świetnie. Zmełła w ustach przekleństwo. Pozbierała się, chociaż plecak ciążył. Swędziały ją całe ręce i szyja. I policzek. Podrapała się, chociaż pewnie zaraz będzie cała w bąblach.




KP Liluye
Moira | Omen


Funny you're the broken one
but I'm the only one who needed saving
Cause when you never see the lights
it's hard to know which one of us is caving
Zobacz profil autora

56 Re: Północny szlak on Sob 31 Sty 2015, 19:17

Dos zaśmiała się widząc, jak reszta wpada w doły i krzaki. Ale los była przewrotny (i sprawiedliwy) - Indianka tez sama wpadła w krzaki pełne pokrzyw. Wrzasnęła i ledwo wygramoliła się na ścieżkę.
- Bardzo, kurwa, śmieszne - rzuciła w stronę swojego męża, który stanął obok.
- Sama chciałaś, Dorothy.
- Wal się.
- Chciałabyś.
Odrzućmy na bok małżeńskie komplementy...

Odczytywanie mapy Onawy, etap pierwszy. 
Mnożnik na inteligencję+spostrzegawczość, próg 100. Można użyć przedmiotu specjalnego, tylko jeśli postać czytająca mapę ma ją w ekwipunku!
Macie 3 podejścia. Rzuca kostką osoba, która ma odczytać mapę - sami wybieracie kto. 
Mistrz Gry (NPC) opisuje co wyczytujecie z mapy (lub czego nie wyczytaliście).

Zobacz profil autora

57 Re: Północny szlak on Sob 31 Sty 2015, 19:26

155

Jon odwrócił sie, żeby oszacować straty. Spodnie pocharatane z tyłu na udzie, ale tyłek ubrany. Mogło być gorzej, szkoda że nie wziął jakiejś nici. Wywrócił oczami na małżonków, nawet nie warto komentować.
- Jesteś cała? - podszedł do Liluye i zapytał z troską. Wziął od niej mapę i zajrzał.





Zobacz profil autora

58 Re: Północny szlak on Sob 31 Sty 2015, 19:34

Ennis spokojnie przeszedł przez krzaki, ale to, co działo się za nim zakrawało na katastrofę. Wszyscy po kolei zaliczali jakieś dołki albo zahaczali o gałęzie. Trzeba w sumie przyznać, że widząc, jak Dos wpada w pokrzywy sam odczuł pewną satysfakcję, ale nie skwitował tego śmiechem tak jak ona.
- Nic wam nie jest? - spytał całe pokrzywdzone towarzystwo. Poprawił plecak i zbliżył się do Jona i Lilu, żeby też zajrzeć do mapy.
- Jezu, jakie to nieczytelne - wymamrotał. - Gdzie teraz?



Zobacz profil autora

59 Re: Północny szlak on Sob 31 Sty 2015, 19:36

Lil nie bylo do śmiechu, bo wszystko cudownie ją swędziało i nie umiała się powstrzymywać przed drapaniem. Dobrze, ze nie byla jakos uczulona na pokrzywy.
Wyciągnęła rękę do Jona by pomógł jej wyleźć z dziury i dopiero podala mu mapę.
- Wiem. I tak wygląda lepiej niż w oryginale.. nie pytaj ile nad tym siedziałam - spojrzała na Ennisa i sama w mapę nie zaglądała, bo znała ją prawie na pamięć i tak.




KP Liluye
Moira | Omen


Funny you're the broken one
but I'm the only one who needed saving
Cause when you never see the lights
it's hard to know which one of us is caving
Zobacz profil autora

60 Re: Północny szlak on Sob 31 Sty 2015, 19:56

Jonathan wyczytał, gdzie powinni dalej się kierować...  był to południowy szlak.

Dos podniosła się z ziemi; Victor chciał jej pomóc, ale ta odmówiła. Cała czerwona na twarzy, skierowała się w drogę ścieżki, która miała ich poprowadzić w stronę południa.

/zt - nowa lokacja, czekacie na posta zacyznającego

Zobacz profil autora

61 Re: Północny szlak on Czw 02 Kwi 2015, 19:27

/biuro strażników

Lola wzruszyła ramionami.
-Teoretycznieee...-zmrużyła oczy.-...powinnam mieć lepszą kondycję niż przeciętna kobieta w ciąży. Także no. Nie obniżaj mi morali!-mruknęła, uśmiechając się.
Ale w sercu miała trwogę. Bo naprawdę miała nadzieję, że nic się nie stanie. A teraz Liluye ją nastraszyła. No ale... to dalej chodzenie. Tylko pod większym kątem! Nic wielkiego! Da radę.
Odchrząknęła.
-To... gdzie to w ogóle jest?-zapytała po chwili, zdając sobie sprawę, że nawet nie wie gdzie idzie.



Zobacz profil autora

62 Re: Północny szlak on Czw 02 Kwi 2015, 19:38

- Teoretycznie masz je w brzuchu trzy, więc nawet mając kondycję lepszą i tak jest ci ciężej - stwierdziła.
- Masz coś na głowę? Kapelusz z szerokim rondem, coś takiego? - zapytała Lolę jeszcze, bo mogły się wrócić póki dopiero wyszły.
- My jesteśmy tutaj - wskazała Loli na mapie. - A nasz cel.. tutaj - pacnęła palcem w odpowiednie miejsce. Spory kawałek, bo droga nie jest prosta, niestety.




KP Liluye
Moira | Omen


Funny you're the broken one
but I'm the only one who needed saving
Cause when you never see the lights
it's hard to know which one of us is caving
Zobacz profil autora

63 Re: Północny szlak on Czw 02 Kwi 2015, 19:48

Westchnęła.
-Czasem próbuję o tym zapomnieć.-powiedziała ciężko.-Wiesz, ostatnio czytałam forum mam i... dios mio, jedno dziecko bywa koszmarem!-zapłakała, zaraz jednak pociągnęła nosem, wykonała oczyszczający ruch dłońmi i odetchnęła.-...ale moje dzieci będą aniołkami. Na pewno.
Ojciec jej mówił, że ona sama była najgłośniejszym i najbardziej atencyjnym niemowlakiem na ziemi. Oby jej dzieci wdały się w ojca...!
Lola uśmiechnęła się i wyciągnęła swaggerską, różową czapkę z daszkiem ze złotym, jebitnym napisem w stylu: DOPE. Naciągnęła ją na głowę.
Przybliżyła się i spojrzała na mapę. Wyciągnęła szybko swoją i zakreśliła to miejsce na mapie.
-Jeju... Naiche miał tyle map po dziadku... Ciekawe co z nimi...-rzuciła po chwili, przypominając sobie o tym.
Westchnęła i pokręciła głową, ruszając do dalszej drogi.

/zt => ???



Zobacz profil autora

64 Re: Północny szlak on Czw 11 Cze 2015, 22:13

/09.09.2013, przedpołudnie

Wstała późnym rankiem z uczuciem skurczu i nieprzyjemnego ciężaru w żołądku. Chyba nie był kac, a na pewno pełnoobjawowy. Może to przez ten dym z fajek, który się wczoraj nawdychała. Bez sensu nawet nie wypaliła jednego, a i tak czuje się źle. Akurat w środę Teddy zajęć nie miała i nie zamierzała gnić w pokoju nawet nawalając w Wow'a.
Z plecakiem, w porządnych butach i koszuli kraciastej, jak przystało na turystę-wędrownika podjechała autobusem do parku.
Teddy weszła na teren parku i gdzieś z boku na początku jeszcze szlaku wyjęła małą piersiówkę, której zawartość wylała na ziemię, a końcówkę wypiła. Taka jej tradycja.

Zobacz profil autora

65 Re: Północny szlak on Czw 11 Cze 2015, 22:39

/09.09.2013, przedpołudnie

Lil spędzała kolejny dzień w pracy. Tym razem z Moirą i konno i pewnie jeszcze jakąś osobą (bo chyba solo nie można?) objeżdżała teren. Jasne, można to było zrobić samochodem, ale jaka w tym frajda? A czasu mieli sporo. No i nie ukrywajmy, po prostu MOGLI. Kto im zabroni? Pies szedł gdzieś obok, w cieniu koni. Indianka zobaczyła Teddy i spięła konia do kłusa, żeby się do niej zbliżyć.
- Hej - odezwała się z siodła, zatrzymując się - Samotna wędrówka?




KP Liluye
Moira | Omen


Funny you're the broken one
but I'm the only one who needed saving
Cause when you never see the lights
it's hard to know which one of us is caving
Zobacz profil autora

66 Re: Północny szlak on Czw 11 Cze 2015, 22:50

Teddy zdążyła chyba zawczasu wcisnąć piersiówkę w boczną kieszeń nad kolanem, bo jeszcze się czepią, że spożywanie, że alkohol, że bla bla.
Podniosła wzrok na strażniczka, która się do niej zbliżyła, a obok jej wierzchowca pies.
- Hej - rzuciła z wesołym uśmiechem i dalej kontynuowała: - tak wypadło. Chciałam się wstępnie rozejrzeć. Za bardzo nie mam się, co rozpędzać.
- Hmm, byłam tutaj kiedyś na wycieczce z dobrych parę lat temu, ale słabo przypominam sobie okolice - dodała z lekka zafrasowana, ale zaraz szeroko się uśmiechnęła.
- Ale to bestyjka - skinęła w stronę Moiry.

Zobacz profil autora

67 Re: Północny szlak on Czw 11 Cze 2015, 23:13

Koń za duży nie był, jak to Quartery, były dość niskie ale za to mocno rozbudowane.
- Mogłaś wpaść do biura, ktoś by cię oprowadził albo wziełabyś mapę z zaznaczonymi szlakami - oparła się o rożek i zekrnęła na Moirę, temperujac jej zapedy do dopadniecia radośnie Teddy krótkim "Ani mi się waż". No, może nie krótkim,ale skutecznym, a ton jej glosu na te kilka sekund przeszedł w zadziwiająco niski, aż dziw, że potrafiła z siebie wydać takie dźwięki.
- Masz jakieś konkretne miejsca w planie? - zainteresowała się. A Moira usiadła i zamiatała ogonem ziemię, szczerząc się z radości jak to tylko taki Seba potrafi. A narratorka Teddy wie o co chodzi.
- Jak nie masz nic przeciwko byciu zalizaną, to ją puszczę - zaproponowała.




KP Liluye
Moira | Omen


Funny you're the broken one
but I'm the only one who needed saving
Cause when you never see the lights
it's hard to know which one of us is caving
Zobacz profil autora

68 Re: Północny szlak on Czw 11 Cze 2015, 23:33

Roześmiała się.
- Mogłam, ale gdzie duch przygody i pójścia w nieznane? Myślałam, żeby zrobić kilka mil tym szlakiem i tyle. Na poważniejsze wędrówki i biwaki przyjdzie czas. O ile można biwakować?
Przeczesała włosy. I zdziwiona spojrzała na drobną Indiankę, która niskim głosem wydała stanowczą komendę.
- W sumie nie, ale tak na przyszłość, co warto przede wszystkim zobaczyć?
Popatrzyła na małą maszynkę z mięśnie. Seba, Seba, który zaraz będzie robić z siebie kicającego zająca.
- Ee, spoko. Mam młodszego brata, swego czasu ślinił się, jak tylko małe dzieci potrafią, więc luz. A jak się wabi. I tak w ogóle to jestem Teddy - dodała.

Zobacz profil autora

69 Re: Północny szlak on Czw 11 Cze 2015, 23:42

- Nie bardzo. To znaczy na biwakowanie potrzebne jest pozwolenie od zarządu,a o to niełatwo - pokręciła głową w tym swoim śmiesznym kapeluszu.
- Hm.. wioskę, jeśli idzie się bez przewodnika. Reszta za bardzo nie ma sensu, jeśli nie ma kto o tym opowiedzieć i wyjaśnić co i jak. No i jaskinia, ale tam to w ogóle z przewodnikiem.
- Liluye - uśmiechnęła się nieznacznie - a to Moira - zerknęła na psa.
- Ok, wolna - rzuciła do Seby, która, oczywiście robiąc z siebie zająca pokicała do Keeswood i napadła na nią radosnie.




KP Liluye
Moira | Omen


Funny you're the broken one
but I'm the only one who needed saving
Cause when you never see the lights
it's hard to know which one of us is caving
Zobacz profil autora

70 Re: Północny szlak on Pią 12 Cze 2015, 00:02

- Właściwe logiczne - zgodziła się z oddalającą się perspektywą biwaku.
- To się chyba zgłoszę do waszego biura.
Kiedy Moira wpadła na nią, Teddy zaczęła drapać za uszami. Pies zdążył poślinić jej ręce i może bluzkę.
- Jesteś fajniejsza od mojego barta. Na pewno byś mi nie zajmowała kompa. A w ogóle miło was poznać - zwróciła się z ostatnim zdaniem do Liluye.
- W ogóle oprowadzacie pojedyncze osoby? - Zaciekawiła się, bo w sumie rozumiała grupy zorganizowane czy coś, no tak było najczęściej.

Zobacz profil autora

71 Re: Północny szlak on Pią 12 Cze 2015, 00:12

- Od kompa to ona raczej odciąga - uśmiechnęła się Lil. Pies był absorbujący, na szczęście, bo inaczej Oldwood chyba nie wychodziła by z domu. I tak ubranie na niej wisiało i wyglądała jakby mogła sobie nie dać rady nie tylko z koniem, na którym siedziała, ale też z Moirą na smyczy.
- A do biura zapraszam. I oprowadzamy też pojedynczo, chociaż zwykle staraja się wtedy łączyć w jakieś grupy ludzi o ile jest taka możliwość.. ale, no. Da sie pojedynczo - zapewniła.




KP Liluye
Moira | Omen


Funny you're the broken one
but I'm the only one who needed saving
Cause when you never see the lights
it's hard to know which one of us is caving
Zobacz profil autora

72 Re: Północny szlak on Pią 12 Cze 2015, 00:20

Potarmosiła jeszcze Moire, potem lekko pogładziła jej sierść. W końcu Teddy bezceremonialnie wytarła dłonie w spodnie. Pralka wypierze.
- O, świetnie! Znaczy w grupie pewnie weselej, ale nie wiem, jak mi się zajęcia ułożą - machnęła ręką lekceważąco. - Zresztą projekty i podręczniki nie uciekną, czas znajdę. Głupio, gdybym nie skorzystała z okazji, nie?



Ostatnio zmieniony przez Teddy Keeswood dnia Pią 12 Cze 2015, 11:11, w całości zmieniany 1 raz

Zobacz profil autora

73 Re: Północny szlak on Pią 12 Cze 2015, 00:38

- Studiujesz w Appaloosa? - zarzuciła wodze na rożek, a koń pochylił głowę, przysypiając.
- Jaki kierunek? - zainteresowała się. Myślała, żeby może zacząć coś nowego, ale nie wiedziała do końca co takiego..




KP Liluye
Moira | Omen


Funny you're the broken one
but I'm the only one who needed saving
Cause when you never see the lights
it's hard to know which one of us is caving
Zobacz profil autora

74 Re: Północny szlak on Pią 12 Cze 2015, 11:19

Pokiwała energicznie głową: - właściwe, dopiero, co zaczęłam. Ciekawe, jak długo mnie tam zniosą - zaśmiała się wesoło.
- Informatyka. Właściwie coś już tam umiem, ale chyba warto sobie to potwierdzić papierkiem. Może nie - wzruszyła ramionami, bo Teddy jeszcze nie wiedziała czy to jej się przyda.

Zobacz profil autora

75 Re: Północny szlak on Pią 12 Cze 2015, 12:24

- Nie może być aż tak źle. I mieszkasz tam w akademiku? - dopytała z czystej ciekawości.
- Hm, sory jak nie chcesz to nie mów właściwie - dodała zaraz, zagryzając wargę.
- To fajny kierunek jak się to ogarnia - pokiwała głową - Ja akurat jestem beztalenciem w tej dziedzinie, ale brzmi super. A czym się głównie zajmujesz?




KP Liluye
Moira | Omen


Funny you're the broken one
but I'm the only one who needed saving
Cause when you never see the lights
it's hard to know which one of us is caving
Zobacz profil autora

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 3 z 6]

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach