Play by forum role play game - modern western in hot Arizona.


You are not connected. Please login or register

Bar u Foxxy

Idź do strony : Previous  1 ... 5, 6, 7 ... 14 ... 23  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 6 z 23]

1 Bar u Foxxy on Czw 02 Kwi 2015, 12:55

First topic message reminder :

Lokal znajduje się w parterowym pawilonie, tuz obok motelu Rosie.
W knajpie znajduje się niewielka sala główna, małe zaplecze i koedukacyjna toaleta. Do knajpy należy też część podwórka za pawilonem, gdzie trzymane są kontenery na śmieci.
Wszystko jest wystylizowane na angielski pub, do którego można sie wybrac by obejrzeć mecz. Jeden, stary telewizor znajduje się nad barem, drugi zaś- plazmowy wisi na prawo od wejścia. Ściany w kolorze zieleni do połowy obite ciemnymi deskami; bar również jest z ciemnego drewna. Trzy okrągłe stoliki znajdują się w centrum sali. Pod lewą ścianą znajdują się trzy boksy, z kanapami, które pomieszczą sporą liczbę osób. Dodatkowo stołki barowe dla wyżalających swoje smutki robotników. Co ciekawe, można oprócz piwa zamówić jedzenie. Zostaje zamówione telefonicznie z motelu „Rosie”, a część zysków idzie tam. Na prawej ścianie wiszą loga najróżniejszych angielskich browarów, tych które są już historią, i tych co produkują do teraz. Drzwi do toalety są obklejone fototapetą przedstawiającą angielską budkę telefoniczną. Nad głównym wejściem wisi szyld przedstawiający lisa i napisem „ U Foxxy”. Oczywiście do wejścia zaprasza tablica, na której kredą wypisane są promocje, oraz danie dnia. Na zapleczu jak zawsze wszystko poukładane i czyste. Foxxy wszystkim tu dobrze zarządza.

Oczywiście, gdy nie ma meczu można posłuchać spokojnej angielskiej i irlandzkiej muzyki.

Zobacz profil autora

126 Re: Bar u Foxxy on Wto 07 Kwi 2015, 14:22

Foxxy nie zamierzala się przejmowac malolatą. Zawsze mozna ją wyprosić, bo nie ma skończonych 21 lat. Poprosić o dowód i tyle. Ona swoje już powiedziała i wiecej nie zamierzała. Odgarnęla swoje czarne wsy i słysząc nowe ksywki Hectora i "kici" spojrzała na niego z lekkim rozbawieniem. Poszła na zaplecze by sprzątnąc rozbite piwo i wstawić wodę na kawę. Od razu przyniosła sok dla Autumn. I pochyliła się by sprzątnac szkło. Sama chodziła na boso ,więc dla niej było ono niebezpieczne.
- To polewaj Hulku. - powiedziała już po wszystkim siadajac bo drugiej stronie baru. Gdy dostała swoją kawę, którą trzeba było tylko zalac zwróciła sie do Autumn.
- Jak tam samopoczucie? - spytała. Po niej samej było widac, że była w o wiele lepszym nastroju niż dzień wcześniej. Nawet pyskata ćpunka jej go nie zniszczyła.



Zobacz profil autora

127 Re: Bar u Foxxy on Wto 07 Kwi 2015, 14:28

To fakt. Autumn, mimo, że ojciec był w mieście była sama. Wracala do pustego domu, nie miała z kim pogadać. Nie miał kto jej pomasować opuchniętych nóg i bolącego kregoslupa. Ani przytulić, jak rozklejała się na durnych telenowelach, albo przy zmywaniu naczyń. Czasem ją to smuciło a innym razem denerwowało. Na komentarze Mulan tylko się krzywiła. Ona już dawno by ją wyrzuciła, ale to nie jej miejsce! Wiec tylko siedziała cicho.
- Emmm.. nie wiem. Różnie. Zależy od godziny - uśmiechnęla się do Foxxy.




Zobacz profil autora

128 Re: Bar u Foxxy on Wto 07 Kwi 2015, 20:26

Nawe jej pasowało, że ją odrobinę olewali. Mogła się w spokoju rozejrzeć, obczaić co tu można zakosić w nocy. Uuuu telewizor. Ale za duży. W sumie nic tu takiego nie było. Ewentualnie alkohol. Ale co z nim, jak nie wypić. A ona potrzebowała na proszek do prania kasy. Kasa... Kasa! No tak!
- Hehehehehehehe, a w ogóle to jak nazywa się ta wiocha? Nie spojrzałam na tablice, słońce mnie raziło. Hhiihhihi. - rechotała jak Gollum. - Ej, czarna, to jak z tym tatuażem. Gdzie bym go zrobiła?!
Uniosła kufel piwa w drżącej dłoni. Oj była głodna.



mroczne brzmienia Mulan
Zobacz profil autora

129 Re: Bar u Foxxy on Wto 07 Kwi 2015, 21:11

W końcu nadeszla ta chwila. Wybila 18 I drzwi baru zostały otwarte na wieki. Kawa przez Foxxy została wypita, mała ćpunka zignorowana, a autumn pocieszona. Hector pewnie włączył sie w wir pracy, bo zwabieni promocjami goście non stop zamawiali. Bar zaczął tętnić życiem.
- jesteś w Old Whiskey. A tatuaż możesz sobie zrobić w Apallossa, czyli godzinę drogi stąd.- odpowiedziała blondynce.
-To normalne. Jak moja bratowa była w ciąży to też różnie sie czula- odpowiedziała. Przy czym chyba po raz pierwszy wspomniała swojej rodzinie.



Zobacz profil autora

130 Re: Bar u Foxxy on Wto 07 Kwi 2015, 21:46

Zaśmiała się, nieco przymulona jednak.
- Hehehehe jak alkohol. Jaka durna nazwa. Jak można mieszkać w takim durnym miejscu. .uj. Ja pie.dole. - przeklinała, pijąc piwo. Gdy zrobiły się tłumu, zaciągnęła porządniej kaptur i wykorzystała moment nieuwagi wszystkich po czym zwinęła butelkę piwa zza baru. Miała niezwykle długie łapy. Jak patyczak.
- Ku.wa, ale ludzi. Spie.dalam stąd. - mruknęła i ulotniła się z baru. Wiedziała to co chciała wiedzieć. No, może nie wszystko, ale resztę może sama obczaić. Niech tylko nadejdzie głęboka i ciemna noc...

zt

Zobacz profil autora

131 Re: Bar u Foxxy on Wto 07 Kwi 2015, 21:46

- Naczytałam się dość blogów, for, stron, wortali, cholera wie czego żeby wiedzieć, że to normalne, ale i tak mnie to wkurza gdy sobie uświadomię jak jest - westchnęła i sączyła swój sok. Pewnie cośtam pomagała Foxxy, póki ją nogi nie zaczeły boleć bardziej.




Zobacz profil autora

132 Re: Bar u Foxxy on Wto 07 Kwi 2015, 21:58

Foxxy opanowywała całą zgraje. Włączyła mecz I było w miarę spokojnie. Nawet nie zauważyła, gdy mulan wyszła. Spojrzała na ruda koleżankę to przypomniało jej by napisać do Katie. Wysłała smsa. Uśmiechnęła sie do siebie gdy dostała odpowiedź.
- Faktycznie. Trzba czytać, ale najlepsze 18 lat jeszcze przed tobą - powiedziała na pocieszenie. Sama raczej już dzieci nie będzie miała to będzie wspierać otoczenie.



Zobacz profil autora

133 Re: Bar u Foxxy on Wto 07 Kwi 2015, 22:01

- Najlepsze? O tym tez się naczytałam.. nie brzmi to jak najlepsze osiemnascie lat - westchnęła, mówiąc gorzkim tonem. - Byłoby, gdybym nie zaszła w ciążę. Ale.. cóż. Plan był inny.. - wzruszyła ramionami - Teraz to i tak za późno. Skoro już się zdecydowalam - poczula jak dzieciak kopie ją w pęcherz. Chyba nie podobała mu się muzyka. Skrzywiła się.




Zobacz profil autora

134 Re: Bar u Foxxy on Wto 07 Kwi 2015, 22:06

Morgan zaśmiała si sympatycznie.
- zobaczysz zmienisz zdanie. - powiedziała po czym zauważyła, ze Autumn sie skrzywila. Od razu podeszła do niej I pomogła jej usiąść
- Dobra. Zadna ze mnie specjalistka. - powiedziała potem. Nie potrafi pocieszyć za Chiny ludowe...



Zobacz profil autora

135 Re: Bar u Foxxy on Wto 07 Kwi 2015, 22:14

- Hej, nie umieram - uśmiechnęła się do niej - Po prostu alien się obudził i chyba zgłodniał, bo kopie. Po kręgosłupie i pęcherzu.. zna czułe punkty - widziała, że Foxxy sie trochę zestresowała więc spróbowała rozluźnić atmosfere.
- W ogóle.. nie mam pojęcia co z imieniem - westchnęla lekko.




Zobacz profil autora

136 Re: Bar u Foxxy on Wto 07 Kwi 2015, 22:18

Kucnęła przed Autumn łapiąc ją za dlonie. I nie to nie było na tle seksualnym, gdyż ciężarne Foxxy nie kręca, ale w jej guście nieco była. w każdym razie spojrzała w oczy koleżanki.
- Może nie alien.. a chłopiec, czy dziewczynka? To może Ci pomogę. - powiedziała lekko się uśmiechając. Nieco stresowała ją ta sytuacja, nigdy nie była tak długo przy ciężarnej kobiecie. Jednak jak zawsze nie ukazywała takich emocji.
- Chcesz to mozemy sie stąd wyrwać. Cath mnie prosiła bym zajęla się jej zwierzakami. - powiedziała.



Zobacz profil autora

137 Re: Bar u Foxxy on Wto 07 Kwi 2015, 22:26

- Chłopiec - uśmiechnęła się, patrząc na Foxxy. I ta była w jej typie, ale obecnie Jesień czuła się wyłączona z takich rzeczy całkowicie i wybitnie.
- Możemy? Świetnie. Przejdziemy się i wymyślimy jakieś imiona.. może coś mi się spodoba? - i nie będzie tego konsultować z Maro. O nie.
- Zwierzakami? Jeszcze lepiej. Podoba mi się ten plan - podniosła się kiwajac głową.




Zobacz profil autora

138 Re: Bar u Foxxy on Wto 07 Kwi 2015, 22:36

Foxxy spojrzała na Autumn z uśmiechem. Po czym zwróciła sie do Hectora.
- Znikam na godzinkę, dasz radę? - spytała retorycznie. Było trochę ludzi, ale tłumów nie. Po czym skinęla głową na Jesień.
- Dobra godzinka nam wystarczy. - powiedziała biorąc zapasy na drogę, karton soku i paluszki. Wychodząc zapomniała o butach, więc musiała sie jeszcze wrócić.
- Ja wiem jakbym nazwała syna. - powiedziała nieco smutnym głosem i po raz pierwszy było widac, ze tak mocno pokazuje emocje. Jednak na moment, za chwilę znów spoglądała obojętnym spojrzeniem, a jedyne mimika jej twarzy mówiła o tęsknocie.



Zobacz profil autora

139 Re: Bar u Foxxy on Wto 07 Kwi 2015, 22:38

Wyszły i powoli ruszyły w stronę domu Cath. Słysząc słowa, a raczej ton, w jakim zostały wypowiedziane Autumn obróciła głowę w stronę Foxxy. Ale nie pytała, bo mogła ot być całkiem ciężka sprawa.
- Tak? Jak? - zamiast tego zadała bezpieczniejsze pytanie, taką miała przynajmniej nadzieję.

zt-dom Cath?




Zobacz profil autora

140 Re: Bar u Foxxy on Sro 08 Kwi 2015, 10:46

Tak jak obiecały wróciły po równiej godzinie, co pewnie Hector zauważył. Ciekawe, ze jego życie da się zaplanować co do sekundy. Foxxy nie miała tego szcześcia. Szczypiora- psa zostawiła w ogródku na zapleczu. Mógł się wyszalec. Przez całą droge wymyślały z Auiutumn męskie imiona. Nawet niezła zabawa. Poproosila o piwo i zaczęła oglądać mecz. Jednocześnie słuchała rozmawiajacych. Spacer ten ją rozbudził co było widać. Jednak już postanowiła na nastepny dzień nie ruszać sie z łóżka do 16, albo wcześniej bo trzeba odwiedzić Cath. Pojutrze cały dzień jest w motelu, pogada ze Skitlesem, bo ten pewnie nawet nie zauważył, że się wyprowadziła. Nawet jakby chciała to nie da się tego wszystkiego dokładnie zaplanować.



Zobacz profil autora

141 Re: Bar u Foxxy on Sro 08 Kwi 2015, 12:16

Autumn siedziała trochę na zapleczu, na boso, prostujac nogi bo jej popychły. Trochę pomagała Foxxy, ale bolał ją kręgosłup. Wiec skończyła jednak z tyłkiem na krześle, podając kolejne piwa z lodówki do blatu baru zapewne.




Zobacz profil autora

142 Re: Bar u Foxxy on Sro 08 Kwi 2015, 15:46

Przez moment było naprawde duzo pracy i pomoc Autumn była doceniona. Niestety drużyna ktorej wszyscy w barze kibicowali przegrala, wiec przez moemnt było nieco gorąco. Po opanowaniu sytuacji morgan musiała iść zapalić na zaplecze. Nawet nie zauważyła kiedy Jesień zniknęła. Po samej właścicielce baru było widać, że była zmęczona już tym dniem.
- Odwieźć Cię do domu? - spytała. Była chwila przed północą, potem już może być tylko mniej klientów.



Zobacz profil autora

143 Re: Bar u Foxxy on Sro 08 Kwi 2015, 20:20

- Nie, po co, dam radę - podniosła na nią wzrok. Widziała, że kobieta jest zmęczona. - Przecież jeszcze nie rodzę. Ale dziękuje za propozycję - wstała z krzesełka.




Zobacz profil autora

144 Re: Bar u Foxxy on Sro 08 Kwi 2015, 23:11

I tak ostatni klient już wyszedł Morgan pomogła sprzątnąc, przypomniała Hectorowi, ze klucze mają wrócić do niej jak zawsze na kawę. Tym razem jednak o 8 rano. Po czym spojrzała na Autumn.
- I tak mieszkasz po drodze. - powiedziała zgadując. Teraz jak ma samochód to wszyscy mieszkają po drodze. Poczekała, aż się wpakuje do samochodu i pewnie pojechały <zt x2>



Zobacz profil autora

145 Re: Bar u Foxxy on Czw 09 Kwi 2015, 12:50

-> z domu 22.07.2013
W końcu wypoczęta, wyspana i zadowolona z życia przyszła do pracy. Hector mial wolne, z resztą Wtorek to nie dzień imprezowy. Otworzyła bar i zaczęła czyścić szkło. Na razie nie było, żadnych klientów, więc leciała spokojna muzyka. Foxxy nie tańczyła do niej, ani nie nuciła. Po prostu skupiła się na swojej pracy. Od czasu do czasu smsując z Katie.



Zobacz profil autora

146 Re: Bar u Foxxy on Czw 09 Kwi 2015, 13:45

---> http://www.oldwhiskey.pl/t70p645-warsztat-samochodowy-i-myjnia#48408 około 23:15

Po chwili na podjeździe można było usłyszeć warkot motocykla. Co by Jim nie szedł z buta to go już zabrałem, chociaż luźny bieg mu by się przydał.
Zlazłem z motocykla wyjąłem kluczyki ze stacyjki a do ust włożyłem fajka, chyba za dużo paliłem, nie dorównywałem Sethowi bo ten jarał jak parowóz ale to wpływało na kondycję.
- To co jakąś flaszeczkę i obiadek? - rzuciłem do Jima wchodząc do środka.
Usiadłem przy stoliku i czekałem.



Zobacz profil autora

147 Re: Bar u Foxxy on Czw 09 Kwi 2015, 14:00

- A potem być może jakiś wpierdol na deser. - oznajmił.
- Żeby nas tylko dziwka nie potruła. W końcu robi dla Skittlesa. - westchnął i nagle jakoś mu apetyt minął (co zaliczać się mogło do cudu). Jimmy usiadł przy stoliku, naprzeciw Maro i rozejrzał się po lokalu.
- Ale sobie tu kurwidołek jebańce urządzili. Aż mnie nosi, żeby to rozjebać za te motory.



Zobacz profil autora

148 Re: Bar u Foxxy on Czw 09 Kwi 2015, 14:05

Morgan zauważyła gości. Dała im chwilę, aby sobie poprzeklinali na kurwidołek i w ogóle. Po czym chwyciła notatnik i długopis. Była ciekawa wizyty świętych. Próbowała się od tego całe konfliktu trzymać z dala, ale odkąd ma na ramieniu tatuaż w Vivie się nie pokazuje, a patrzeć na cycki ich kurewek nei chiała, bo były hm.. dla niej nei wystarczajace.
- Witam. Coś podać? - spytała. Maro znała, ale jak była ruda i miała na imię Foxxy, do tamtego czasu ani razu sie nie spotkali. Jimiego, nie znala w ogóle, ale wyglądał na tłustego zboka, jak co drugi Święty.
- I nie truje. - zwróciła się do Jimiego. Wszystkie ich słowa nosiły się po barze, ma chłop szczęście, że przyczepiła sie tylko do tego. Czekala na zamówienie, by zapisać.



Zobacz profil autora

149 Re: Bar u Foxxy on Czw 09 Kwi 2015, 14:10

- Widzisz nie trują - wyszczerzyłem zęby do Jima potem przeniosłem wzrok na dziewczynę, z uwagą jej się wpatrując.
- A ty nie byłaś ruda? - zapytałem a moze ten kolor mnie prześladował.
- Nie ważne, co tam macie w menu dobrego? No i coś do picia mocniejszego - ponownie przeniosłem wzrok na Jima.
- Spokojnie po kolei nie wszystko naraz - oczywiście że popierałem ostatnią myśl Jima.



Zobacz profil autora

150 Re: Bar u Foxxy on Czw 09 Kwi 2015, 14:14

- Piwa przynieś, szybko. - mruknął Jim, najwidoczniej mając w zamiarze się trochę zalkoholizować w ramach przystawki.
- Skąd w ogóle taki pomysł, by otwierać kolejny lokal, hm? - zapytał Fucksy, z dość złośliwym tonem.
- przecież to jebana wiocha, a i tak wszystko już mamy. Poczułaś żyłkę do interesów, czy coś kombinujecie z resztą fasolojadów?! - pytał poirytowany.



Zobacz profil autora

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 6 z 23]

Idź do strony : Previous  1 ... 5, 6, 7 ... 14 ... 23  Next

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach