Play by forum role play game - modern western in hot Arizona.


You are not connected. Please login or register

Bar u Foxxy

Idź do strony : Previous  1 ... 11 ... 19, 20, 21, 22, 23  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 20 z 23]

1 Bar u Foxxy on Czw 02 Kwi 2015, 12:55

First topic message reminder :

Lokal znajduje się w parterowym pawilonie, tuz obok motelu Rosie.
W knajpie znajduje się niewielka sala główna, małe zaplecze i koedukacyjna toaleta. Do knajpy należy też część podwórka za pawilonem, gdzie trzymane są kontenery na śmieci.
Wszystko jest wystylizowane na angielski pub, do którego można sie wybrac by obejrzeć mecz. Jeden, stary telewizor znajduje się nad barem, drugi zaś- plazmowy wisi na prawo od wejścia. Ściany w kolorze zieleni do połowy obite ciemnymi deskami; bar również jest z ciemnego drewna. Trzy okrągłe stoliki znajdują się w centrum sali. Pod lewą ścianą znajdują się trzy boksy, z kanapami, które pomieszczą sporą liczbę osób. Dodatkowo stołki barowe dla wyżalających swoje smutki robotników. Co ciekawe, można oprócz piwa zamówić jedzenie. Zostaje zamówione telefonicznie z motelu „Rosie”, a część zysków idzie tam. Na prawej ścianie wiszą loga najróżniejszych angielskich browarów, tych które są już historią, i tych co produkują do teraz. Drzwi do toalety są obklejone fototapetą przedstawiającą angielską budkę telefoniczną. Nad głównym wejściem wisi szyld przedstawiający lisa i napisem „ U Foxxy”. Oczywiście do wejścia zaprasza tablica, na której kredą wypisane są promocje, oraz danie dnia. Na zapleczu jak zawsze wszystko poukładane i czyste. Foxxy wszystkim tu dobrze zarządza.

Oczywiście, gdy nie ma meczu można posłuchać spokojnej angielskiej i irlandzkiej muzyki.

Zobacz profil autora

476 Re: Bar u Foxxy on Nie 31 Maj 2015, 19:32

- No nie. Ale zawsze. Przeciez jakby coś sie działo to możesz zawsze przyjść - zapewniła ją. Nawet jak ma siedzieć w koszulce pod prysznicem. Wcale by jej to nie przeszkadzało.
- Dobrze. Nie będę - uśmiechnęła się zadziornie i skubnęła ją zębami w wargę.
- Umarła? To całkiem poważna sprawa - pogładziła ją po policzku - Mam nadzieję, że nie. Ale na pewno nie byłoby ciekawie wtedy..




Zobacz profil autora

477 Re: Bar u Foxxy on Nie 31 Maj 2015, 19:41

- Wiem to, ale trochę sprawy mnie pochłaniają, najpierw musze zostać w kraju. - powiedziala spokojnie już. Mruknęła, gdy ta ugryzła ją w wargę ta lekko językiem zahaczyła jej górną wargę, w jakiejś formie rewanżu. Jej dłoń powoli jeździła od góry do dołu uda, czasami nawet chowajac się za sukienkę.
- Ale popatrz, jak nam sie uda, to przez calą noc będziesz mnie widzieć z tej perspektywy. - powiedziała z uśmiechem. Cóż to było dośc wymowne, gdyż przed nią klęczała.



Zobacz profil autora

478 Re: Bar u Foxxy on Nie 31 Maj 2015, 19:51

- Wiem wiem. Są ważniejsze rzeczy - pokiwała lekko głową. Odsunęła się kawałek i cmoknęła Foxxy w nos.
Nie miała teraz najlepiej wygladających nóg, więc zwykle pod czymś je chowała. W ogóle cala by się schowała, gdyby nie było tak gorąco.
Roześmiała się.
- Cóż.. nie ukrywam, że czekam na to - przyznała - Ale lepiej poczekać. Zdecydowanie nie chcę, żeby alien wyszedł za wcześnie - pomyślała o Cath.




Zobacz profil autora

479 Re: Bar u Foxxy on Nie 31 Maj 2015, 19:58

również się zaśmiała. Nie wiedziala, czemu się odsunęła. Sama Foxxy nie twierdziła, ze jej nogi sa okropne, są inne, nieco, przez ciążę, ale samej Morgan to nie przeszkadzało. Ona miala coś co nie zniknie, blizny, i kulawą nogę. To ona miała miec prawo do kompleksów. Pocałowala ją w szyje zrobiła to delikatnie, sama przymknęła oczy i westchnęła.
- Wiem. - mruknęła. - Chociaż wiesz, że mogę zrobić to delikatnie i nie wywołac pobocznych skutków. Wystarczy, że nie uniesiesz się za bardzo, i no jak będziesz czula, ze coś się dzieje to mogę przestać. Ale rozumiem, ze nie chcesz. - powiedziała jej tylko. I nie miała wcale do niej pretensji. chciała po prostu by Autumn poczuła się bardziej atrakcyjnie.
- Na ciebie mogę poczekac. - dodała.



Zobacz profil autora

480 Re: Bar u Foxxy on Nie 31 Maj 2015, 20:02

- Nie o to chodzi - pokręciła głową - Tylko o to, że to jeszcze prawie dwa miesiace. I wolę poczekać te dwa miesiace, żeby mały był w pełni zdrowy niż urodzić za wcześnie i móc sie wcześniej z tobą spotkać - wyjaśniła. No tak, poprzednia wypowiedź nie była zbyt sensowna, jak o niej pomyślała, ale autorka pada na pysk i pisze z zamkniętymi oczami, można jej wybaczyć.
- Poza tym, czuję się jak skrzyżowanie hipopotama z ciężarówką. Hipoporówka - uśmiechnełą się - Niekoniecznie w nastroju na takie rzeczy - przyznała.




Zobacz profil autora

481 Re: Bar u Foxxy on Nie 31 Maj 2015, 20:08

Skinęła głową. Spojrzała na zegarek, ale nie dlatego, że się nudzila.
- Rozumiem. - powiedziała. Spojrzała na nią i się zaśmiała z hipoporówki.
- Nie jest, aż tak źle. Dla mnie nadal jest gorąca i zawsze sprawiasz, że mam na ciebie ochotę. - powiedziała z uśmiechem i całkiem szczerze. Miala nadzieję, ze poprawi jej to humor.
- Dobra, teraz zrób coś co mi wystarczy na kolejne długie, dnie i noce bez ciebie. - mruknęla jej do ucha.



Zobacz profil autora

482 Re: Bar u Foxxy on Nie 31 Maj 2015, 20:18

- Co jest? Musisz iść? - sama też zerknęła na zegarek, zaraz po niej.
- Cieszę się - stwierdziła po prostu. Nie zamierzała się o to kłócić, ale dla siebie nei była atrakcyjna. Wcale a wcale. Trudno, nie musi. Odzyska sylwetkę powoli po ciąży. Taką miała nadzieję.
- Mogę cię przytulić. Sory, na prawdę nie mam ochoty na wkurzanie cię dziś - powiedziała w odpowiedzi.




Zobacz profil autora

483 Re: Bar u Foxxy on Nie 31 Maj 2015, 20:25

- No piknik zaraz sie zacznie. - mruknęla nie zadowolona. - ale weekend nadalaktualny. - ddoała do niej. Będa miały czas na piząmkowe part, albo w wersji Morgan, bez piżamkowe. Uśmiechnęła się jedynie. Podala jeszcze pomadkę Autumn, by poprawiła jej usta, rozmazane zresztą przez milion rozdanych pocałunków morgan. Zanim jednak Autumn ją pomalowala i przytuliła Morgan zajęla się oczywiscie calowaniem Autumn. I tak trafiło na szyję, ba nawet dekolt Jesieni, przy czym odchyliła lekko material sukienki, czoło, ucho, powieki, aż na końcu usta. Wszystko było delikatne i wcale nie randomowe.
- Tyle mi wystarczy - powiedziała wtulajac się w nią w taki sposób, by spokojnie mogła jej usta pomalować.



Zobacz profil autora

484 Re: Bar u Foxxy on Nie 31 Maj 2015, 20:27

- No tak. Idź, idź. Ja nie mam ochoty - stwierdziła - I czekam na ciebie w weekend.
Autumn roześmiała się w trakcie tych pocałunków i oddała tego w usta i dodała drugiego w nos.
- Dobrze. To dobrze - przymknęła powieki na moment, odchylajac reke z pomadką. Potem pomalowała jej usta i oddała szminkę.
- Nie naprawiłaś kranu przeze mnie - stwierdzila.




Zobacz profil autora

485 Re: Bar u Foxxy on Nie 31 Maj 2015, 20:33

Przymknęla oczy, gdy oddala jej pocałunek, aż wypieki na policzkach jej się zrobiły. Cóż miała dzisiaj troche taki dzień, gorący.
- Ach jeszcze bardziej bym go zepsuła. - powiedziała śmiejąc się z siebie. Po czym odebrała pomadkę i narysowała na drugiej ręce jej liska. Już nie zezowatego.
- Teraz mogę jechac. Podwieźć cię po drodze do domu? - spytała wstając.



Zobacz profil autora

486 Re: Bar u Foxxy on Nie 31 Maj 2015, 20:36

- Nie, powinnam sobie łazić trochę - stwierdziła. Zebrała się, wizela torebkę z biurka.
- Do zobaczenia, mycho - scisnęła lekko jej dloń i skierowała się do wyjścia.
zt




Zobacz profil autora

487 Re: Bar u Foxxy on Nie 31 Maj 2015, 20:40

Machnęla jej na pożegnanie. Po czym sprzątnęla syf spod lady, zadzwoniła do fachowca. Bar i tak miał być dzisiaj zamknięty, bo wieczorem wystawiają swoje stanowisko na pikniku. Sprawdzila, czy wszystko zamknięte i wyszła. Na moment pewnie wlazła do domu przebrać buty i mogła isc na piknik.
<zT>



Zobacz profil autora

488 Re: Bar u Foxxy on Wto 09 Cze 2015, 22:19

-O to się już martwić nie musisz, czas haftowania się skończył. -Mruknęła jeszcze po drodze, nim zajęła się na dobre fajką. Old Whiskey nie było dużym miastem, droga nie należała więc do najdłuższych. Tym lepiej, bo już dosyć miała bycia "okłard" w ciszy z tą kobietą. Z ochotą więc wydostała się z samochodu, by zaraz pchnąć drzwi do baru. Rozejrzała się na tyle uważnie, na ile mogła.
-No przytulnie całkiem... -Zmrużyła lekko oczy, patrząc na jedną ze ścian. -U Foxxy. Wnoszę więc, że Foxxy to ty. -Całkiem logiczny wniosek. Widać mózg wracał na normalne obroty całkiem szybko.



Zobacz profil autora

489 Re: Bar u Foxxy on Wto 09 Cze 2015, 22:24

Strzeliła w dziesiątkę tym bardziej, że dopiero otworzyła bar kluczem. Przed wejściem czekało kilka klientów, którzy czekali na "szefową". Wpuściła cały motłoch i stanęła za barem. Gdy obsłużyła kibiców jakiejś drużyny, której mecz się zaczął zwróciła się do dziwnej towarzyszki.
- co podać? - spytała sama sobie nie nalewając alkoholu, tlyko jakiegoś soku. Po nalaniu jej czegokolwiek wyłożyła paluszki na ladę.
- Co w ogóle robisz? - spytała dość zainteresowana dziwną osobowościa.. psa.



Zobacz profil autora

490 Re: Bar u Foxxy on Wto 09 Cze 2015, 22:30

Zasiadła przy barze, skoro Foxxy stanęła za nim. Tsa. Miejsce wylewających żale robotników. Odnośnie zamówienia wyraźnie odpowiadać nie musiała, za to następne przysporzyło jej nieco kłopotów. Paluszka wzięła z ochotą, przygryzając końcówkę w zamyśleniu. Jak fajkę. Widać kolejne uzależnienie.
-Hmm... odkrywam, próbując się przy okazji nie zabić. -Prychnęła z rozbawieniem. -Tak w skrócie. Ale to zwyczajowe wytłumaczenie, a w sumie mi pomogłaś, więc... -Posnuła błędnym wzrokiem po ścianach. - Chemikiem jestem. Bimber pędzę.



Zobacz profil autora

491 Re: Bar u Foxxy on Wto 09 Cze 2015, 22:34

Zaśmiała się na jej odpowiedź.
- Najpierw go pijesz i wsiadasz na motocykl? - spytala zaciekawiona siadajac na stołku po swojej stronie. Nie mogła ukryc jednak rozbawienia osoba chemiczki.
- Tak i coś można na tym zarobić? - spytała sama sięgając po paluszki i jedząc normalnie jednego.



Zobacz profil autora

492 Re: Bar u Foxxy on Wto 09 Cze 2015, 22:54

Na pełne usta Psa wpełzł leciutki uśmiech.
-Si, hermana. Można tak powiedzieć. Zarobić można, o ile zna się odpowiednich ludzi. Wierz mi, uczniowie i drobne pijaczyny są w stanie oddać sporo za tańsze, a przy okazji nie odbierające wzroku procenty. Taki win-win układ, rozumiesz. -Uśmiechnęła się do niej, po czym pociągnęła łyk soku. Zaraz jednak spojrzała na szklankę z deka krytycznie.
-Hm. Nie, bym marudziła. Ale wiesz co? Odrobina wódki do tego postawiłaby mnie szybciej na nogi.



Zobacz profil autora

493 Re: Bar u Foxxy on Wto 09 Cze 2015, 23:01

Znów spojrzała na chemiczkę zdziwiona. W szoku była, ze ta nawet w Old Whiskey znalazła rynek zbytu na bimber. Bez słowa dolała wódki do soku dziewczyny.
- Chociaż nie wiem, czy powinnam. - powiedziała spoglądając na Francesce. Sama Foxx zdjęla koszulę i teraz była na podkoszulku, przy okazji odkrywając tatuaże. Juz sie trochę źle czuła w tym oficjalnym stroju, a tutaj w barze mogła chodzić nawet w piżamie i nikomy to nie przeszkadzało.



Zobacz profil autora

494 Re: Bar u Foxxy on Wto 09 Cze 2015, 23:13

Śladem gospodyni zdjęła kurtkę. Może i nie odkryło, ale z pewnością ułatwiło zwrócenie uwagi na tatuaż na lędźwiach oraz prostą, podłużną bliznę między piersiami. Okrycie rzuciła na sąsiedni stołek, przeciągając się lekko. Chyba jednak przy upadku coś sobie uszkodziła, bo bark chrupnął nieprzyjemnie.
-Echh... wiadomo, wszystko kwestia dobrego marketingu. -Dokończyła poprzednią myśl, przy okazji nieświadomie odpowiadając na zdziwienie Foxxy. -Czy tam powinnaś... heh. Zaufaj mi. Mam w tym wprawę i wiedzę, jakiej by się sam Mendelejew nie powstydził.
Z uspakajającym uśmiechem wzięła pewniejszego już łyka mieszanki.
-A ty? Zajmujesz się, hm, tylko prowadzeniem tego baru, Foxxy?



Zobacz profil autora

495 Re: Bar u Foxxy on Wto 09 Cze 2015, 23:38

Uśmiechnęła się rozbawiona.
- Tak wierzę Ci, ale ja nie potrzebuje marketingu, bar dobrze prosperuje. - powiedziała zadowolona z siebie. Upiła swojego soku. hmm.. bananowy. podała kilka piw i wróciła do bimbrowniczki. Wyjeła papierosa ale jeszcze go nie zapaliła.
- Nie, zajmuję się tylko tym. Wiesz w domu jeszcze mąż zarabia. - powiedziała. Tak lepiej roznosić wieści poczta pantoflową.



Zobacz profil autora

496 Re: Bar u Foxxy on Wto 09 Cze 2015, 23:44

-O, mąż? -Uniosła lekko brwi. Osobiście nawet trochę podziwiała kobiety potrafiące ukorzyć się przed mężczyzną na tyle, by dać się zaobrączkować. To jest, sama do aseksualnych nie należała, ale miała pewne, można by rzec mocno zaznaczone, granice. -To nie pomaga ci w barze? Sądziłam zawsze, że to trochę dużo dla jednej osoby.



Zobacz profil autora

497 Re: Bar u Foxxy on Wto 09 Cze 2015, 23:46

Uśmiechnęła się. Cóz fikcyjne małżeństwo dla zielonej karty, ale ona miała z teog więcej niż on. Wzruszyła ramionami.
- Pomaga mi pracownik. - powiedziała. - Mąż też jakby dwie prace miał, więc nie dałby rady tutaj mi pomagać. Czasami podźwiga przy dostawach. - dodała. Ach jak ona dobra jest w koloryzowaniu tego związku.



Zobacz profil autora

498 Re: Bar u Foxxy on Wto 09 Cze 2015, 23:51

Zielona karta... tssaaa. Sama była nielegalną imigrantką, to i owo potrafiła zrozumieć. Przynajmniej w takiej sytuacji.
-No taaak, hem. Od dawna mieszkasz w Old Whiskey, hermana? -Wtrąciła szybciej, wciąż z uśmiechem.



Zobacz profil autora

499 Re: Bar u Foxxy on Sro 10 Cze 2015, 00:01

Zastanowiła się chwilę.
- Od pół roku, a ty? - spytała dalej pijąc i paląc. Dobrze, że zmieniły temat, bo zaraz by zrobiła ze sowjego fejkowego małżeństwa jedną z bajek o księżniczce i księciu z zieloną karta w tle. z tylu leciały odgłosu meczy bejsbolowegi.



Zobacz profil autora

500 Re: Bar u Foxxy on Sro 10 Cze 2015, 00:26

-Kilka dni. Miałam być przejazdem, a wpadłam na dłużej. -Prychnęła lekko. -Niemniej nie tęsknię za Meksykiem jakoś szczególnie, a w małych miastach jest niewiele z tych irytujących chola. A ty, skąd pochodzisz? -Upiła kolejny łyk, rozgadując się coraz bardziej.



Zobacz profil autora

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 20 z 23]

Idź do strony : Previous  1 ... 11 ... 19, 20, 21, 22, 23  Next

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach