Play by forum role play game - modern western in hot Arizona.


You are not connected. Please login or register

Dom Foxxy McGyver

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 3 z 9]

1 Dom Foxxy McGyver on Czw 02 Kwi 2015, 21:28

First topic message reminder :

Dom jest niewielki, wybudowany z gotowych materiałów. Ściany są wypełnione gąbką lub styropianem, nie ma tu mowy o porządnej izolacji. Dach często przecieka, w czasie upałów wewnątrz nie da się wytrzymać a klimatyzacja działa wątpliwie. Podczas chłodniejszych dni robi się naprawdę zimno i trzeba ratować się piecykiem elektrycznym.
Budynek ma tylko jedno piętro. Wewnątrz znajduje się kuchnia i łazienka oraz dwa średniej wielkości pokoje. Dom jest pomalowany na piaskowy kolor.
Na podwórku znajduje się podjazd, gdzie, jesli jest w domu stoi jej Nissan. W środku nie jest urządzono stylowo. Jakaś kanapa, by można było usiaść, łóżko w sypialni z do połowy zapełnioną szafą. Dom wygląda na taki zamieszkały przez osobę, często wychodzącą. nieco jedynie porozrzucanych ciuchów, pusta lodówka, pełna skrzynka pocztowa. I tyle.



Ostatnio zmieniony przez Foxxy McGyver dnia Wto 16 Cze 2015, 11:19, w całości zmieniany 2 razy



Zobacz profil autora

51 Re: Dom Foxxy McGyver on Sob 11 Kwi 2015, 00:07

Szczerze powiedziawszy to Morgan mogła zostać w takiej pozycji, że jej piersi były tuż nad twarzą Katie. Nie przeszkadzało jej to kompletnie, a wręcz przeciwnie.
Lawler wygięła się delikatnie czując dłoń partnerki na jej pośladku uśmiechając się zawadiacko.
Ruda położyła dłoń na podbrzuszu brunetki zsuwając ją coraz niżej i pieszcząc koleżankę.
- Nauczę, spokojnie wszystko w swoim czasie. - Wymruczała jej do ucha.

Zobacz profil autora

52 Re: Dom Foxxy McGyver on Sob 11 Kwi 2015, 00:16

Foxxy przymknęła oczy. Gdy dłoń kobiety powędrowała niżej Angielka jęknęła cicho jednocześnie ściskając pierś Katie, która była cały czas okupowana. Zgasiła papierosa o nocną szafkę nie patrząc, że nie trafiła do popielniczki. Gdy ta wyszeptała jej do ucha chwyciła ją za podbródek i pocałowała, już bez zabiegów dentystycznych, delikatnie jedynie ugryzła ja w dolną wargę.
- Nie przestawaj. - mruknęła ewentualnie zatrzymując jej rękę w odpowiednim miejscu. - To był bardzo udany dzień. - szepnęła jej do ucha.



Zobacz profil autora

53 Re: Dom Foxxy McGyver on Sob 11 Kwi 2015, 00:29

- Ty niezaspokojona babo. - Szepnęła jej do ucha, gdy ta nie chciała, aby przestała ją zaspokajać. Oczywiście powiedziała to w żartach, bo wciąż z miłą chęcią jej robiła dobrze.
Przytuliła się policzkiem do piersi partnerki.

Zobacz profil autora

54 Re: Dom Foxxy McGyver on Sob 11 Kwi 2015, 00:34

Zaśmiała się na słowa partnerki. Coś w tym było, ale nie rozdrażnia się lwa. Katie przytulona do piersi Morgan mogła spokojnie wyczuc jej szybkie bicie serca i oddech. Jakby biegała maratony. Angielka zgarnęła rude włosy, by móc ją widzieć i pogłaskała ją przy tym po policzku. Potem jej dłoń powędrowała przez szyję do piersi, jak zresztą zawsze.
- Na kimś musisz ćwiczyć - stwierdziła rozbawiona.



Zobacz profil autora

55 Re: Dom Foxxy McGyver on Sob 11 Kwi 2015, 00:42

- Jestem wymarzoną testerką. - Wymruczała cicho zadowolona z jej bliskości. Położyła dłoń na jej pośladku masując delikatnie.
- Lubisz moje piersi co? - Zapytała, bo zauważyła, że Angielka dosyć często dotykała, pieściła jej piersi. Było to jednak bardzo miłe.

Zobacz profil autora

56 Re: Dom Foxxy McGyver on Sob 11 Kwi 2015, 00:48

Morgan zamruczała, gdy zaczęła masować jej pośladek.
- Lepszej nie mogłam sobie wymarzyć- odpowiedziała jej z chytrym uśmieszkiem. Ścisnęła delikatnie jej piersi, gdy o nich wspomniała.
- Oj tak, zrobię chyba ich zdjęcie i gdzieś je tutaj powiesze - powiedziała rozbawiona. Po czym przymknęła oczy. Je dłoń zjechała z piersi na jej brzuch delikatnie drapiąc pazurkami.
-Pokaż czego nowego sie nauczyłaś - szepnęła do ucha testerki, nachylając sie do niej.



Zobacz profil autora

57 Re: Dom Foxxy McGyver on Sob 11 Kwi 2015, 00:56

- Już nie dzisiaj misiaku. - Szepnęła jej do ucha po czym jeszcze bardziej się wtuliła w cycki i zasnęła...

Zobacz profil autora

58 Re: Dom Foxxy McGyver on Sob 11 Kwi 2015, 10:45

Foxxy niby miała tyle energii i chęci. Gdy Katie zasnęła uśmiechnęła się pod nosem. Spojrzała na zegarek i faktycznie czas spać. Zamknęła oczy i tak jak leżała tak zasnęła.



Zobacz profil autora

59 Re: Dom Foxxy McGyver on Sob 11 Kwi 2015, 14:11

Lawler, obudziła się nad ranem, narzuciła coś na plecy i ruszyła do łazienki. Szybko się odświeżyła. Ruszyła do kuchni i zrobiła brunetce jajecznicę na śniadanko. Położyła ją na stoliku obok łóżka, oprócz tego wyjęła jakąś czystą kartkę, pomalowała usta i odbiła je na tej kartce oraz dodała napis "smacznego". Spojrzała jeszcze na Foxxy, ubrała się do końca i wyszła. Miała nadzieję, że panna McGyver nie będzie miała jej tego za złe.

/zt

Zobacz profil autora

60 Re: Dom Foxxy McGyver on Sob 11 Kwi 2015, 14:22

Foxxy się obudziła i niestety obok nie było Katie. Była przez to nieco w złym humorze. Myślała, ze tak jak ostatnio napiją się kawy i ją puści, ale nie ona musiała szybciej wyjść. Obudził ją budzik, a nie para jędrnych piersi. To psuje humor. Poszła się umyć, ubrała się i pojechała do pracy. W międzyczasie robiąc zdjęcie wyrzuconej jajecznicy do kosza i wysyłając mmsem.
<Zt>



Zobacz profil autora

61 Re: Dom Foxxy McGyver on Sro 15 Kwi 2015, 20:17

-> z baru z Katie
Morgan obiecała nie zarzygać tapicerki i się tego trzymała. Ba podczas podrózy po prostu przysnęła i obudziła się pod domem. Spojrzała na Katie i faktycznie z wdzięczności chciała ją pocałować, co było widać w jej spojrzeniu. Jednak domyśliła się, ze czuć od niej alkohol, a ona ma zaraz klienta.. i w ogóle.
- Dziękuje. - powiedziała zawstydzona całą tą głupią sytuacją.
- Wpadnij potem. - rzuciła wychodząc z samochodu. zamknęła drzwi i pewnie usiadła na schodach wejściowych chcąc się nawdychać świeżego powietrza i posłać buziaka Katie jak ta będzie odjeżdżać.



Zobacz profil autora

62 Re: Dom Foxxy McGyver on Nie 03 Maj 2015, 18:09

17.08.2013, popołudnie


Wiało, grzmiało, apokalipsa! Drzewa targane przez wichurę, piasek i żwir wirujące w powietrzu, krowy unoszące się nad pastwiskami!
Huragan doszedł nad osiedle. A tam już nikt nie mógł poradzić na jego niszczycielską moc!
Ślepy los na zniszczenia:
1 - lecący śmietnik rozbił ci frontowe okno. Kilogramy piasku zasypały salon
2 - wiatr zrywa ci połowę dachu, piasek w salonie!
3 - wiatr zrywa ci dach, piasek w całym domu!
4 - Popękane szyby, brak większych szkód
5 - Zniszczony ogródek i wybite dwa okna w sypialni - piasek w pokoju
6 - brak szkód

Zobacz profil autora

63 Re: Dom Foxxy McGyver on Pon 04 Maj 2015, 10:52

1 - lecący śmietnik rozbił ci frontowe okno. Kilogramy piasku zasypały salon.
jak zobaczy te obrażenia to jej się nie spodoba.



Zobacz profil autora

64 Re: Dom Foxxy McGyver on Wto 12 Maj 2015, 15:51

23.08.2013, rano.
Morgan wstała i owinięta w pościel poszła do komputera. W międzyczasie zrobiła sobie kawę. Odkąd Smith uczulił ją na to by była przygotowana sprawdzała codziennie rano pogodę. Dzisiaj miała nieco więcej czasu, więc chciała znaleźć stronę lotniska. Skoro jest sportowe to musi mieć jakaś ofertę, a w niej pewnie jakąś mapkę. Jakąś godzine sprawdzania i znalazła co chciała. Trochę przestudiowała. Do 14.30 zdażyła wyczyścić broń, dopasować sobie kamizelkę i zakupić paczkę papierosów. W końcu gotowa wpakowała na tyle siedzenie kamizelkę i pojechała.
<Zt>



Zobacz profil autora

65 Re: Dom Foxxy McGyver on Pią 22 Maj 2015, 19:56

30.08.2013 wieczór
Leszek ich przywiózł. Morgan wyszła z samochodu i weszła otwierając drzwi.
- Zapasowy klucz jest w szufladzie w kuchni. - powiedziała. Za nią pewnie Leszek podążał. dom wyglądal na prawie nie zamieszkały. Co prawda kartony były już rozpakowane, ale nadal. Lodówka w cześci pysta, zepsuty ekspres do kawy i sypialnia, w której było pięknie pościelone łóżko. W salonie nie było telewizora tylko barek z alkoholem. Na stole walały się dokumenty związane z barem.
- Daj mi dziesięć minut. Zrób sobie kawe, drinka, cokolwiek. - powiedziała idąc pod prysznic.



Zobacz profil autora

66 Re: Dom Foxxy McGyver on Pią 22 Maj 2015, 20:02

/30.08.13 wieczór

Zatrzasnął drzwi samochodu i wszedł za Foxxy do domu. Rozejrzał się.
- Jak długo ty tu mieszkasz? - poszedł do lodówki i wziął coś do zjedzenia po czym walnął się na kanapę czekając na swoją małżonkę.



Zobacz profil autora

67 Re: Dom Foxxy McGyver on Pią 22 Maj 2015, 20:06

Zastanowiła się nad odpowiedzią.
- miesiąc- odpowiedziała. Wyszła z pod prysznica w krotkim szlafroku i czystych majciochach. Cóż normalnie by się nie ubierala, by od razu poszła spać, bez tych ceregieli, ale teraz ma męża. Wróciła do swego malżonka, który na jej nogach na pewno zauważył blizny po kulach. Nalał sobie whiskey i usiadła na fotelu obok.
- Dobra. Musimy chyba coś ustalić. Nasze małżeństwo musi trwać co najmniej rok. Za trzy miesiące będizemy wezwani na dywanik w międzyczasie będzie krążyć emigracyjny. - powiedziała. Po czym westchnęła i machnęła ręką. Upiła łyka drinka.
- Po prostu bawmy się ta calą sytuacją.



Zobacz profil autora

68 Re: Dom Foxxy McGyver on Pią 22 Maj 2015, 20:19

- E, to dlatego kulejesz - skinął na okropne rany - a ja myślałem że się taka urodziłaś tak naturalnie wyglądasz kulejąc. - zażartował czarująco.
John pił sobie colę czy co tam znalazł w lodówce.
- Nie ma się tu czym bawić, głupia. Tu trzeba talentu aktorskiego - popatrzył na nią z góry do dołu - więc mamy przejebane. Musimy sfabrykować kupę szcześliwych wspomnień i jeszcze znajeźć kolegów co potwierdzom jak nam dobrze i jaki fantastyczny jestem w łóżku... ty pewnie masz sporo takich rekomendacji? - nie czekając na odpowiedź kontynuował - a tak poważnie, masz kogoś kto może ładnie nakłamać?



Zobacz profil autora

69 Re: Dom Foxxy McGyver on Pią 22 Maj 2015, 20:24

Zignorowała jego komentarz na temat jej blizn. Może i miała paskudne blizny, ale jako kobieta była dość ciekawie uposażona, było na cyzm oko zawiesić.
-No jak chcesz mogę ciebie naucyzć jak to się robi - zzażartowała apropo wspomnainego mistrzowstwa łożkowego leszka. Od razu na mysl jej przyszła Autumn.
- Tak sąsiadka z niedaleka, tylko musisz pozwolić mi z nią sypiac. - powiedziała bez zbędnych ceregieli. Wstała i zniknęla w kuchni wracajac z paczką papierosów i popielniczką. Zapaliła i widać, ze za tym siętęskniła. Dwa dni to za duż



Zobacz profil autora

70 Re: Dom Foxxy McGyver on Pią 22 Maj 2015, 20:32

- O czym ty mówisz? - zmarszczył się bo nie ogarniał do czego kobieta pije.
- Z resztą nie ważne. I w dupie mam z kim sypiasz, ale jak przez twoje luźne nogi sprawa się rypnie i domyślą się że nie jesteśmy kochającym się małżeństwem to to będzie wyłącznie twoja wina. Więc jakbyś na jakiś czas pohamowała swoją cipę to by wszystkim wyszło na dobre. - wywróćił oczami. Nie dość, że kaleka to jeszcze lesba ale mu się trafiło. Nie żeby miał coś do tego ale nie tak wyobrażał sobie swoją wybrankę.
- Czy ty w ogóle traktujesz to poważnie? Bo szczerze powiedziawszy mogę mieć na to wyjebane. Kasę już dostałem, a to los twojej czarnej du...szy się tu waży.



Zobacz profil autora

71 Re: Dom Foxxy McGyver on Pią 22 Maj 2015, 20:43

Spojrzała na niego wysłuchując go. Odstawiła papierosa na popielniczkę.
- To jest jedyna rzecz i osoba o która prosze. Moja cipa będzie tylko dla ciebie i od czasu do czasu dla niej. Nikt się nie dowie obiecuje. - zapewniła go.
- Dobra - westchnęła. - traktuje to poważnie, tylko... ja nigdy nie byłam w poważnym związku, więc jak mam udawać, że w takim jestem? - spytała. zaraz jednak dodała- chce, i się naucze, ale wiem że jestes moim męzem od zaledwie trzech godzin. - Nogi przykryla kocem siadajac po turecku na fotelu, złapala papierosa i się skupiła.
- Zacznijmy może od wspólnych wersji, mamy juz znajomych, którzy za nas poręczą. Teraz może.. gdzie mieliśmy slub? - mimo zmęczenia aresztem zaczynała się w końcu skupiac. - Proponuje, nie w Old Whiskey, bo jestem tutaj od marca. Może w twoim rodzinnym mieście? - zaproponowała. Z kupy papieru chwyciła długopis i kartkę i zaczęła zapisywać.



Zobacz profil autora

72 Re: Dom Foxxy McGyver on Pią 22 Maj 2015, 20:56

Skrzywił się i zamknął oczy. Nie był pewien czy jest gotowy na myślenie o podwójnych wargach Foxxy.
- Na dobry początek postaraj się udawać człowieka. Widziałem jak reagowałaś na tą całą akcję w magazynie i powiem ci, że widziałem automaty do kawy z większym uczuciem, niż ty.
Przetarł twarz dłonią.
- Mieszkam tu od dwudziestu lat i nie widuję się z rodzicami... hm, może poznaliśmy się w parku krajobrazowym. Ty jako tyurystka a ja jako stały bywalec, wiesz polowania i takie tam. Spotkaliśmy się w knajpie przy parkingu. Ja zamówiłem burgera vege a ty kanapkę z salami. Jako, że nie znoszę salami zrobiłem ci wykład dlaczego twój gust jest kompletnie chujowy a ty powiedziałaś, że burgery vege są z papieru toaletowego i tak się w sobie zakochaliśmy. - powiedział zadowolony z siebie. Bo z Leszka tak naprawdę był romantyk. Tak sobie wyobrażał spotkanie z miłością swojego życia. Tak, albo że postrzeli ją przez przypadek biegającą nago po lesie, ale ta historia już niestety była zarezerwowana.
- Ty wybierz datę, bo to ty tu działasz według terminarza.



Zobacz profil autora

73 Re: Dom Foxxy McGyver on Pią 22 Maj 2015, 21:04

Westchnęła ciężko. To było dla niej trudniejsze niż myślała. Ostatnio wyznała uczucia w wieku 6 lat chłopczykowi w przedszkolu, tydzień później oczywiście się przeprowadzili.
-Dobra pracuje nad tym wierz mi - zapewniła go apropo zachowywania się jak ekspres do kawy. Związała włosy, zgasiła papierosa i była gotowa.
- Dobra, nie lubię salami, może być z czymś mniej obrzydliwym? - spytała. po czym poszukała terminarza
-Niech będzie dwunastego marca poprzedniego roku. Po roku wzięliśmy ślub. Kiedy się oswiadczyłeś? - spytała. - Może w sylwestra? To jest takie popularne.Może byliśmy wtedy a Anglii, w Cambridge, pokazywałam ci moje ulubione miasto. - zaproponowała.



Zobacz profil autora

74 Re: Dom Foxxy McGyver on Pią 22 Maj 2015, 21:13

- To się postaraj bardziej, Data - zażartował. Zawsze uwielbiał star treka.
- No właśnie dlatego nie lubisz. Otworzyłem ci oczy. Za to kochasz dziczyznę, którą gotuję. Przypalam wodę na makaron ale mięso robię ge-nia-lne. Skarbie, jak jej zasmakujesz, nie będziesz chciała się ze mną rozwodzić. Hehe. - zaśmiał się pod nosem.
- Nie, sylwka spędziłęm z Joolsem. Z resztą nigdy nie byłem za granicą, nikt w to nie uwierzy. Musiałem się oświadczyć tutaj. Wiesz gdybym to ja się miał komuś oświadczać.... to zrobiłbym to na strzelnicy. - usta rozszerzyły mu się w rozmarzonym uśmiechu - nooo wystrzeliłbym serce w tarczy a potem bym ci ją dał. Na drugiej stronie było by napisane pytanie... - napił się coli i odchrząknął zawstydzony.
- W każdym razie żeby kłamstwo się udało, trzeba je porządnie wpleść w prawdę. Nie wymyślajmy niczego co odbiega od naszego charakteru i faktycznych rzeczy, jakie robiliśmy, tak? Ucz się od mistrza, hehe.
Usiadł bliżej krawędzi kanapy.
- Musimy tylko wszytsko sprytnie podkolorować.



Zobacz profil autora

75 Re: Dom Foxxy McGyver on Pią 22 Maj 2015, 21:20

Słysząc o jego słynnej dziczyźnie.
- Jutro robisz kolacje w takim razie. - powiedziała z lekkim uśmiechem. Ona gotować coś tam umie, nie przypala makaronu, ale mięso jej nie wychodzi.
- Dobra. strzelnica brzmi realnie. - powiedziała zamyślona. przygryzła ołówek. - Ale te serce.. wiem, ze to twoje marzenie i w ogóle, ale dla mnie brzmi za słodko. Nikt nit uwierzy, ze jestem taka... inna niż zepsuty ekspres do kawy. - powiedziała upijając łyka drinka. Gdyby wiedział jaka była zaraz po przyjeździe z Afganistanu, to nie była miła osoba. Naprawdę Old Whiskey sprawiło, ze robiła postępy.
- może to było coś spontanicznego, nie planowałeś tego, ale w rozmowie na strzelnicy tak wyszło? Może Jools był przy tym? - zaoferowała swoją wersję.



Zobacz profil autora

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 3 z 9]

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Next

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach