Play by forum role play game - modern western in hot Arizona.


You are not connected. Please login or register

Kotlina sosnowa

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 2 z 5]

1 Kotlina sosnowa on Pon 19 Maj 2014, 12:50

First topic message reminder :

Kotlina po północnej stronie góry Glenn. Obrośnięta wysokimi sosnami, wąska i stroma. Idealne miejsce na obozowisko dla myśliwych; w okolicy roi się od danieli i saren, które pouciekały w te okolice po tym, jak ludzie poczęli masowo na nie polować na południu.
Najmniej uczęszczane miejsce, a to z powodu braku dobrych szlaków w okolicy.

Zobacz profil autora

26 Re: Kotlina sosnowa on Wto 07 Kwi 2015, 18:08

- Nawet nie wiesz jakie to trudne... - uniósł brwi, utrzymując spojrzenie bezpośrednio na jej oczach. - ale chyba już podjąłem decyzję. - podsumował i znów zamilknął, patrząc na nią. Dłoń na jej boku wjechała pod kurtkę, którą Roberts miała na wierzchu, wędrując po prawie-nagiej skórze kobiety. Łapy na całe szczęście miał cieplutkie, więc nie było to uczucie w stylu dotyku zwłok... wręcz przeciwnie.




Ridin' through this world
All alone
God takes your soul
You're on your own
Zobacz profil autora

27 Re: Kotlina sosnowa on Wto 07 Kwi 2015, 18:09

Nagle, migoczące subtelnym blaskiem gwiazdy ułożyły się na nieboskłonie w słowa: Bzyknijcie się w końcu.

Zobacz profil autora

28 Re: Kotlina sosnowa on Wto 07 Kwi 2015, 18:48

- Naprawdę?- w jej głosie brzmiało rozbawienie pomieszane z niedowierzaniem. I właściwie nie do końca było pewne czy chodziło jej o te dylematy czy też o podjęcie decyzji przez Setha. A jaką decyzję podjął to przekonała się, kiedy jego ciepła dłoń wylądowała na jej plecach. Chyba ktoś koniecznie chciał sprawdzić krój jej bluzki. Sma wsuneła dóń pod kamizelkę, między guziki koszuli Setha i jako, że nadal spoglądała w jego twarz to przegapiła to niezwykłe zjawisko na nieboskłonie.



Zobacz profil autora

29 Re: Kotlina sosnowa on Wto 07 Kwi 2015, 19:38

Seth również go nie zauważył, na całe szczęście, choć głównym powodem do radości był fakt, że to ona tego nie zauważyła...
Dłonie powędrowały na wcięcie na plecach, które Roberts miała, by dotknąć nagiej skóry. Przyjemnie było tak poleżeć z kobietą, nie mówiąc nic, patrząc na siebie.
Zwłaszcza, że znał dupy, które albo trajkotały jak najęte naginając jego cieripliwość do granic możliwości, albo myliły jego imię, albo...
Na szczęściej Liz do takich nie należała.
- Naprawdę. - powiedział w końcu spokojnym głosem, nie przerywając ruchu dłoni.




Ridin' through this world
All alone
God takes your soul
You're on your own
Zobacz profil autora

30 Re: Kotlina sosnowa on Wto 07 Kwi 2015, 21:19

Kiwnęła lekko głową słysząc jego słowa. Być może tak do końca nie wiedziała co miał a myśli ale stwierdziła, że wcześniej czy później dowie się czy chodziło im o to samo. Weryfikacja tego, miała nadzieję, będzie ekscytująca.
Uśmiechnęła się nieco tajemniczym uśmiechem i druga rękę przesunęła na plecy mężczyzny obejmując go a drugą bawiąc się guzikiem od koszuli. W końcu biedny guziczek został w jej palcach.
- Ups.- spojrzała na urwany guzik.



Zobacz profil autora

31 Re: Kotlina sosnowa on Wto 07 Kwi 2015, 21:23

Seth przeniósł spojrzenie na urwany guzik.
- Oj, pani doktor, na szkoleniach nie było jak rozpinać guziki, czy tak bardzo pani tego chce, że nie wymierzyła odpowiedniej siły? - zadrwił z niej i przesunął dłoń na jej bok pod ubraniami. Przyglądał się przy tym jej dłoniom i guzikowi w jednej z nich.
- W takim razie musi pani przejść szkolenie tutaj, na żywca. Ma pani jeszcze cztery guziki do pokonania. - jasno objaśnił wyzwanie postawione przed Roberts i spojrzał na niego, ale pary z ust nie puścił na temat tego co tam było. A może już wcale tego nie było..




Ridin' through this world
All alone
God takes your soul
You're on your own
Zobacz profil autora

32 Re: Kotlina sosnowa on Wto 07 Kwi 2015, 21:28

Nagle wokół ich głów zebrały się świetliki i zaczęły śpiewać piosenki Barry'ego White'a.

Zobacz profil autora

33 Re: Kotlina sosnowa on Wto 07 Kwi 2015, 21:36

- Ej nie zrobiłam tego specjalnie to był przypadek.-lekko dźgnęła go placem w klatę na podkreślenie swoich słów.- Poza tym gdybym korzystała z nawyków w pracy to już bym ci tę koszulę rozcięła nożyczkami i byłaby do niczego.- Wiedziała, że się z nią droczył i miała ochotę mu pokazać język, jak mała czteroletnia dziewczynka ale tylko pokręciła głową aż kosmyki włosów na twarz spadły. Potem jednak podjęła grę Setha,
- A więc panie Cluster chce się pan w nauczyciela bawić co?- brwi jej powędrowały w górę. - W takim wypadku poproszę o instrukcję jak mam to zrobić. Wie pan dobry lekarz zawsze ma chęć doskonalenia swoich umiejętności.



Zobacz profil autora

34 Re: Kotlina sosnowa on Wto 07 Kwi 2015, 21:48

Cóż. No dźgnęła go w klatkę, a on tylko uśmiechnął się zawadiacko jak zwykle, drwiąc sobie z niej i jej 'powagi'.
Widząc kosmyki opadające na jej twarz tylko odsunął je na swoje miejsce dłonią.
- Cóż, ja też parę trików znam. Otóż, pani doktor... Nie ma pani rąk. Tylko zęby i usta. - uniósł brwi dwukrotnie.
Teraz autor poprosiłby Dixie o tajemnicze DUM DUM DUUUUUM! gdzieś z oddali.




Ridin' through this world
All alone
God takes your soul
You're on your own
Zobacz profil autora

35 Re: Kotlina sosnowa on Wto 07 Kwi 2015, 21:50

...aż tu nagle zza krzaka wyskoczyła Shazza i zaczęła śpiewać Bierz co chcesz.

Zobacz profil autora

36 Re: Kotlina sosnowa on Wto 07 Kwi 2015, 22:05

- Hmm tylko zęby i usta. W takim wypadku myślę, że bez lekcji pokazowej się nie obędzie.- zmrużyła oczy i przygryzła lekko wargę jakby nad czymś intensywnie się zastanawiała.- Bo widzi pan w pracy lekarza ręce to nieodzowny element. Bardzo przydatny i skuteczny ze sporymi możliwościami do wykorzystania.- dwuznaczny ton był oczywiście zamierzony jak i przeciągnięcie palcem przez ramię mężczyzny w kokieteryjnym geście.



Zobacz profil autora

37 Re: Kotlina sosnowa on Wto 07 Kwi 2015, 22:08

- Och, tak? - teatralnie zapytał, wchodząc na wysokie rejestry dźwiękowe.
- To niech będzie w takim razie w ten sposób... Nie ma pani rączek... - (nie ma rączek, nie ma ciasteczek!), - a żeby je odzyskać, musi pani używając tylko ust odpiąć resztę guzików! - wyjaśnił wyzwanie dla pani doktor.
I trzymał asa w rękawie, bo... spodnie też były na guziki!




Ridin' through this world
All alone
God takes your soul
You're on your own
Zobacz profil autora

38 Re: Kotlina sosnowa on Wto 07 Kwi 2015, 22:23

- No cóż w takim wypadku poddaję się walkowerem.- stwierdziła wybuchając śmiechem bo niestety na nic się zdały podchody Setha. Nie będzie nic odpinała ząbkami. Może co najwyżej dramatycznie rozedrzeć koszulę na piersi mężczyzny ale wtedy ta będzie się nadawać tylko do wyrzucenia i Seth będzie półnagi wracał do Old Whiskey. Co w sumie było całkiem kuszącą wizją.
- Tak wiem, wiem psuja jestem.- zmieniła pozycję i oparła się głową o nogi mężczyzny a resztę ciała wygodnie wyciągając na kocu.



Zobacz profil autora

39 Re: Kotlina sosnowa on Wto 07 Kwi 2015, 22:27

- W takim razie powinienem teraz pani te ręce odrąbać, bo ich pani nie wygrała z powrotem... - powiedział patrząc jak zmienia pozycję.
- Ale... jako że jestem psycholem z bardzo dużą dozą litości, to pani odpuszczę. - przyznał i spojrzał na nią leżącą na jego nodze. Nie powiedział już nic, tylko zaciągnął się papierosem, którego trzymał do tej pory w lewej dłoni. Wypuścił dym w górę i wrócił do patrzenia w górę. No, sięgnął jeszcze po kubek i popił wina, jak na alkoholika przystało.




Ridin' through this world
All alone
God takes your soul
You're on your own
Zobacz profil autora

40 Re: Kotlina sosnowa on Wto 07 Kwi 2015, 22:37

Zrobiła oczy jak kot ze Shreka i zatrzepotała rzęsami. To musiało zadziałać w końcu była tylko bezbronną kobietka na łasce wielkiego, silnego mężczyzny.
No i zadziałało.
- Uff od razu kamień spadł mi z serca.- w teatralnym geście przytknęła dłoń do piersi i ponownie się uśmiechnęła. Lubiła poczucie humoru Setha. Mogła się przy nim wyluzować i nie myśleć o codziennych problemach.
Przekręciła lekko głowę i kiedy mężczyzna w milczeniu palił ona obserwowała jego twarz.



Zobacz profil autora

41 Re: Kotlina sosnowa on Wto 07 Kwi 2015, 22:59

Cóż, Setha można było scharakteryzować jako mistrza suchej ironii. Bywał cyniczny, nadużywał sarkazmu ale w sposób mogący sprawić że Arizona stanie się gorętsza niż samo piekło. Na szczęście aż tak mu nie zależało na podupadnięciu środowiska.
Patrzył spokojnie w niebo z krótkim, dopalającym się papierosem wystającym z ust. Zaciągnął się w końcu po raz ostatni, ujął papierosa palcami, by następnie sięgnąć dłonią poza koc. Tam wycisnął żar z ustnika, by jego schować do małego worka na śmieci który miał w skrzynce na narzędzia. Oczywiście mógłby cisnąć niedopałek gdziekolwiek, ale skoro miał od tego miejsce, to po cholerę zaśmiecać okolicę.
W końcu spojrzał na panią doktor i sięgnął dłonią jej policzka, delikatnie przejeżdżając palcami po linii jej szczęki, ustach. Skupiał się na wrażeniach z dotyku, niż na patrzeniu.
Moznaby mu teraz zawiązać opaskę na oczach jak w pisiont twarzy greja.




Ridin' through this world
All alone
God takes your soul
You're on your own
Zobacz profil autora

42 Re: Kotlina sosnowa on Wto 07 Kwi 2015, 23:17

Nie miała pojęcia ile czasu tak spędzili w ciszy. Pewnie tylko kilka minut, które zajęło mężczyźnie wypalenie papierosa. W sumie to z chęcią w tym momencie znalazłaby się w głowie Seth sprawdzając w którym kierunku uciekły jego myśli, kiedy tak wpatrywał się w nieboskłon. I właściwie to już miała zadać to najbardziej znienawidzone przez mężczyzn pytanie, kiedy Seth delikatnie dotknął jej twarzy.
Na jej usta zbłąkał się uśmiech, kiedy dotykał jej tak jak osoba niewidoma usiłująca rozpoznać rysy twoje twarzy. To było słodkie i mocno zaskakujące. Blondyn stanowił mieszankę, która ją intrygowała i zaskakiwała.



Zobacz profil autora

43 Re: Kotlina sosnowa on Wto 07 Kwi 2015, 23:23

Clustera możnaby porównać do człowieka niewidomego. A jeśli nie niewidomego, to na pewno zagubionego, bo jak inaczej scharakteryzować faceta, który jest w gangu motocyklowym... Byli to najczęściej ludzie z problemami z asymilacją w społeczeństwie. Z odmiennymi zasadami, poglądami, czy to weterani wojenni, którzy nie zdołali pogodzić się z funkcjonowaniem świata po powrocie z frontu, czy ludzie którzy całe życie żyli poza prawem i potrzebowali stowarzyszyć się z im podobnymi.
Seth był takim weteranem na froncie życia, przechodząc przez dzieciństwo w domu, w którym nie chciał być. Potem bedąc na froncie zwanym ulicą, żyjąc z tego co udało się zdobyć. Dlatego też można było go nazwać niewidomym.
Poruszał się tak dłonią po twarzy pani doktor, gładząc co jakiś czas kciukiem jej usta. Spokój otoczenia wyrównał mu oddech po papierosie, podobnie jak tętno.
Potem przyszedł impuls, a motocyklista chwycił dziewczynę za brodę, lekko, ale pewnie uniósł ją w górę i prostując się razem z panią doktor zbliżył twarz do jej twarzy, będąc dosłownie kilka centymerów od niej. I patrzył, zanim w końcu sczepił się z nią ustami.




Ridin' through this world
All alone
God takes your soul
You're on your own
Zobacz profil autora

44 Re: Kotlina sosnowa on Wto 07 Kwi 2015, 23:33

Pozornie należeli do dwóch osobnych światów, Każde zakotwiczone w swoim a jednak udało się im odleźć wspólny język. Zagadką pozostawało, kto wywrze większy wpływ, w którym kierunku przechyli się szala Roberts lub Setha. Przez chwilę pomyślała, że to za cholerę się nie uda. Nie wiedziała czy potrafi balansować na granicy choć coraz częściej ją przekraczała.
Przez sekundę albo dwie wpatrywał się w oczy Setha nim ten ją pocałował a potem przymknęła powieki i oddała pocałunek z całą pasją jaka w niej siedziała. Wsunęła ręce pod kamizelkę by się go przytrzymać.



Zobacz profil autora

45 Re: Kotlina sosnowa on Wto 07 Kwi 2015, 23:38

Seth dał się jej przytrzymać, a sam ujął ją za policzek, kontynuując z nieco większą siłą niż zwykle. Wszystkie jego poprzednie kontakty z kobietami opierały się na dość niepohamowanej żądzy. Z Roberts było inaczej. Najwyraźniej mimo oczywistego zainteresowania nią na linii facet-kobieta czuł on coś innego. Miał wrażenie jakby kobieta sprawiała stonowanie się mężczyzny. Stawał się subtelniejszy. Może nawet nieco miękki, choć nie tracił swojego gruboskórnego stylu bycia motocyklisty nawet przez te głupie szlugi, które palił, czy kamizelkę... Czy ten głupi uśmieszek.
Druga dłoń wsunęła się Liz pod koszulkę, sytuując się gdzieś na jej talii zajmując przy tym całkiem sporo miejsca.
Tętno które uspokoiło się zaledwie pół minuty wcześniej, teraz przyspieszało miarowo, gdy kontynuowali to co on sam zaczął.




Ridin' through this world
All alone
God takes your soul
You're on your own
Zobacz profil autora

46 Re: Kotlina sosnowa on Wto 07 Kwi 2015, 23:54

Roberts nie pozostała w tyle angażując się w pocałunek dając i wymagając. Czuła jak w jej żołądku pojawiło się niezidentyfikowane uczcie, którego od lat nie czuła. Puls jej przyspieszył i miała wrażenie, że Seth na pewno słyszy jak mocno wali jej serce. Właśnie wykonywała skok na główkę w nieznany nurt i prawdę mówiąc poziom adrenaliny w związku z tym znacznie jej podskoczył.
Nie miał pojęcia jak to wszystko pogodzić ale w chwili obecnej nie zawracała sobie tym głowy skupiona na ustach mężczyzny i jego gorącej dłoni. Też chciała go dotknąć więc wyszarpała mu koszulę ze spodni i wsunęła dłonie pod nią dotykając nagiego ciała. Przesunęła delikatnie palcem po bliźnie na żebrach.



Zobacz profil autora

47 Re: Kotlina sosnowa on Wto 07 Kwi 2015, 23:58

Seth nic nie powiedział, czując jak i jemu wali serce. Galop niczym polska husaria szarżująca na kacapów... No, chyba że husaria nigdy nie szarżowała na kacapów.
Kontynuując ich pocałunkowe tango, motocyklista zaczął przeważać swoim ciężarem panią doktor, aby ta położyła się na plecach.
Czuł też jak krew napływa mu do jednego, newralgicznego miejsca, tj. husarskiej włóczni, co okazało się dość wyczuwalne dla Liz w momencie gdy cięzar jego ciałą częściowo na niej spoczął. Dłonią podciągnął jej koszulkę w górę, błądząc po dolnej części jej ciała, wracając w górę i znowu.




Ridin' through this world
All alone
God takes your soul
You're on your own
Zobacz profil autora

48 Re: Kotlina sosnowa on Sro 08 Kwi 2015, 00:10

No cóż w chwili obecnej słowa były zupełnie zbędne. Wystarczyło tylko poddać się instynktowi naszej dzielnej husarii. Narratorka prawie słyszała łopot skrzydeł.
W sumie to nawet nie wiedziała, kiedy wylądowała na tym kocu z Sethem nad sobą. W każdym razie jego intencje były jasne i czytelne jak mogła poznać po owej włóczni naciskającej na jej biodro. Dotyk dłoni Setha sprawiał, że chciała więcej. Dużo więcej. Chciała wszystkiego. Zaczęła więc ściągać z Setha kamizelkę i koszulę co pewnie trochę przypominało szamotaninę skoro leżał na niej. W każdym razie po chwili jej dłonie mogły błądzić po tatuażach zdobiących jego klatkę piersiową.



Zobacz profil autora

49 Re: Kotlina sosnowa on Sro 08 Kwi 2015, 11:51

Cóż, wyglądali jak dwójka osób bijąca się ze sobą, próbująca wykręcić sobie kończyny. Jednak Cluster życzliwym facetem był i pomógł jej pozbyć się z siebie kamiezelki i koszuli, obnażając dobrze wyglądający tors poprzecinany tatuażami i kilkoma bliznami.
Seth nie był raczej zbyt dłużny Roberts i dość szybko prawie-zerwał z niej kurtkę, a za nią koszulkę, którą na sobie miała. Potem już popłynął z podświadomością, bezpardonowo przerwał pocałunek, przewrócił ją na plecy, zębami odpiął biustonosz, przewrócił ją z powrotem na plecy i zsunął go z jej ramion, gapiąc się z uśmieszkiem na nią z góry z dłonią na jej klatce piersiowej.




Ridin' through this world
All alone
God takes your soul
You're on your own
Zobacz profil autora

50 Re: Kotlina sosnowa on Sro 08 Kwi 2015, 12:12

Miejmy nadzieję, że ten uśmieszek, który widniał na jego twarzy wyrażał aprobatę. Roberts trzymała się całkiem nieźle ale nie oszukujmy się nie miała dwudziestu lat. Zazwyczaj nie myślała o tym ale od czasu do czasu odzywały się kompleksy na tle upływającego czasu.
Wyciągnęła rękę do góry i przyciągnęła głowę Setha do swojej twarzy by się wpić w jego usta. Lekko przygryzła mu dolną wargę. Druga dłoń spoczęła na klacie tam gdzie mocno waliło mu serce. Splotła swoje nogi z jego nogami.



Zobacz profil autora

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 2 z 5]

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next

Similar topics

-

» Pole biwakowe

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach