Play by forum role play game - modern western in hot Arizona.


You are not connected. Please login or register

Kotlina sosnowa

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 3 z 5]

1 Kotlina sosnowa on Pon 19 Maj 2014, 12:50

First topic message reminder :

Kotlina po północnej stronie góry Glenn. Obrośnięta wysokimi sosnami, wąska i stroma. Idealne miejsce na obozowisko dla myśliwych; w okolicy roi się od danieli i saren, które pouciekały w te okolice po tym, jak ludzie poczęli masowo na nie polować na południu.
Najmniej uczęszczane miejsce, a to z powodu braku dobrych szlaków w okolicy.

Zobacz profil autora

51 Re: Kotlina sosnowa on Sro 08 Kwi 2015, 12:18

Seth oplótł rękoma jej biust. Cóż, kiedy on sam miał dwadzieścia lat, raczej robiło mu różnicę czy pieprzył się z dwudziestolatką, bo to jędrniejsze, ale teraz... Właściwie w tym wieku już doceniał wygląd dojrzalszych kobiet. A Roberts wyglądała świetnie. I czuł rękoma jak świetne to wszystko było.
Naparł na nią biodrami i powoli sięgnął dłońmi niżej, do jej spodni, najpierw szczypiąc ją w pośladki. Potem sprawnie odpiął jej spodnie i zsunął niżej.
- Złą pani doktor, zła... - rzucił groźnym szeptem wracając do niej biodrami.




Ridin' through this world
All alone
God takes your soul
You're on your own
Zobacz profil autora

52 Re: Kotlina sosnowa on Sro 08 Kwi 2015, 12:34

Równowaga musiała zostać zachowana. Nie mogło być tak, że tylko ona pozbyła się spodni. Sięgnęła więc do jego rozporka i rozpięła wszystkie te cholerne guziczki. Tak wiedziała dlaczego faceci woleli ten typ rozporka ale o ile szybsze było rozpinanie zamka a nie męczenie się drżącymi dłoniami z guzikami. Zsunęła mu nieco te spodnie przy czym oczywiście musiał jej nieco pomóż skoro leżał na niej. A potem przejechała prowokująco dłonią wzdłuż gumki bokserek. Lubiła patrzeć na efekt swojego dotyku a u Setha no cóż ten efekt był całkiem spory.



Zobacz profil autora

53 Re: Kotlina sosnowa on Sro 08 Kwi 2015, 12:42

Na wielkość Seth nie mógł narzekać. Może nie była to włócznia pokroju tej u murzynów, ale nie była to też igła strzykawki... Motocyklista wyprostował się, czując dłoń lekarki na krawędzi jego bielizny, uśmiechnął się złowrogo niczym straszliwy zakapior z bronxu i bezpardonowo zsunął z pani doktor bieliznę.
- Podbijam stawkę. - rzucił niewinnie, zupełnie jakby grał teraz w pokera i spojrzał na panią doktor wyzywająco.
Przy okazji ręką wymacał kieszeń kamizelki, gdzie trzymał gumki. Dobrze że nie był nawalony jak szpadel, inaczej zapewne zupełnie by zapomniał o takich szczegółach jak zabezpieczenie...




Ridin' through this world
All alone
God takes your soul
You're on your own
Zobacz profil autora

54 Re: Kotlina sosnowa on Sro 08 Kwi 2015, 12:52

Jeżeli chodzi o grę w pokera to Elisabeth była najzupełniej w świecie beznadziejna ale jeżeli chodzi o podbijanie tej stawki to była gotowa stwierdzić, że potrafi sobie dać całkiem nieźle radę.
Odpowiedziała bezczelnym uśmieszkiem na jego minę i wsunęła powoli dłoń w bokserki obejmując jego penisa i delikatnie gładząc go po całej długości przedłużając pieszczotę jak torturę.
Potem wywinęła się spod Setha i pozbawiła go spodni razem z bielizną. Tym razem ona zawisała nad nim z błyszczącymi podnieceniem oczami.
Dobrze, że Cluster pomyślał o zabezpieczeniu. Roberts łykała piguły ale spodobała się jej ta odpowiedzialność.



Zobacz profil autora

55 Re: Kotlina sosnowa on Sro 08 Kwi 2015, 12:59

Obserwowanie co też robi pani doktor tylko podsycało apetyt, chociaż oczekiwanie było nieco uciążliwe. Niemniej Clustera cechowała duża cierpliwość. Może nie tak duża jak ta u Willa, ale możliwe że Parker w sytuacjach łóżkowych staje się niecierpliwy jak rozpuszczony pięciolatek, dlatego też z żadną kobietą nie... no właśnie.
Gdy pani doktor wywinęła się spod niego i znalazła nad nim, uniósł brwi z zaskoczenia.
- Pani doktor, zaskakuje mnie pani... - mruknął, spoglądając w dół na jej ciało. Cóż, oddał swoje pierwsze skrzypce Liz, czekając co zrobi, choć nie całkiem, bo dłonią zaczął ją drażnić z dołu podobnie jak i ona zaczęła jego. Drugą dłonią z użyciem zębów rozerwał sreberko z prezerwatywą. Ale zaczekał z zakładaniem jej, był bowiem ciekaw czy Roberts poczeka czy nie wytrzyma i siądzie od razu.




Ridin' through this world
All alone
God takes your soul
You're on your own
Zobacz profil autora

56 Re: Kotlina sosnowa on Sro 08 Kwi 2015, 13:12

- To chyba dobrze prawda?- roześmiała się apotem pochyliła w stronę mężczyzny by ponownie go pocałować. Włosy rozsypały się po jej policzkach, kiedy jej gorące usta dotykały jego ust. Dłonie swobodnie błądziły po jego ciele.
Czuła jak jej ciało reaguje na jego dotyk. Wygięła się lekko poddając się temu dotykowi dłoni z wpół przymkniętymi powiekami. W końcu wyjęła prezerwatywę z dłoni mężczyzny i sam mu ją założyła. Po chwili znalazła się nad nim i narzuciła wolne leniwe tempo, które torturowało oboje.



Zobacz profil autora

57 Re: Kotlina sosnowa on Sro 08 Kwi 2015, 13:16

Najpierw wciągnął powietrze, zatrzymując je w płucach na dłuższą chwilę, złapał ją za biodra i pozwolił działać. Potem wypuścił je gwałtownie i zaczął się śmiać. Nie powiedział nic, czekał aż dziewczyna przyzwyczai się do tempa, po czym po prostu je przerwał, dociskając ją rękoma do siebie najmocniej jak się dało, przy tym odpowiadając ruchem swoich bioder, żeby dostałą najgłębiej jak można.
Wyszczerzył się przy tym jak mały sadysta, czekając na jej reakcję.




Ridin' through this world
All alone
God takes your soul
You're on your own
Zobacz profil autora

58 Re: Kotlina sosnowa on Sro 08 Kwi 2015, 13:32

- Specjalista od tortur co.- roześmiała się lekko zachrypniętym od namiętności głosem a potem nagle pochyliła i wbiła zęby w jego ramię. Przez najbliższy tydzień jak na nie spojrzy to będzie pamiętał o tej nocy i o tym, że dziewczyna może go jeszcze nie raz zaskoczyć.
Podciągnęła go tak by usiadł nim ponownie zaczęła się poruszać pozwalając jego dłoniom na swoich biodrach dyktować tempo tych ruchów.
Lekko odchyliła głowę do tyłu skupiając się na odczuciach.



Zobacz profil autora

59 Re: Kotlina sosnowa on Sro 08 Kwi 2015, 13:45

Dźwięk pośladków uderzających o krocze Setha rozchodził się po polanie. Księżyc i jego mniejsi-więksi koledzy (gwiazdy) dawali nikłe światło, pozwalające widzieć kształty i szczegóły w lekkiej poświacie. Cluster wbijał spojrzenie w kobietę, oddychając miarowo razem z nią. Podniósł się do pozycji siedzącej i wbił zęby w pierś kobiety, zostawiając po nich ślad. I ona będzie miała małą pamiątkę, co będzie jej dłużny.
To jak z karmą - co dajesz, to otrzymujesz.




Ridin' through this world
All alone
God takes your soul
You're on your own
Zobacz profil autora

60 Re: Kotlina sosnowa on Sro 08 Kwi 2015, 14:05

Elisabeth przyspieszyła rytm przytrzymując się mężczyzny dążąc do spełnienia. Jej oddech przyspieszył a z ust wyrywały się ciche jęki, które pewnie po lesie niosły się echem. W tej chwili nie liczyło się nic innego jak tylko Seth, ona i to co działo się miedzy nimi.
W chwili spełnienia jej ciało wygięło się w łuk a po chwili kobieta wstrząsana lekkimi dreszczami oparła się o mężczyznę.



Zobacz profil autora

61 Re: Kotlina sosnowa on Sro 08 Kwi 2015, 14:16

Seth uśmiechnął się pod nosem widząc że pani doktor doszła przed nim. Był już starym kundlem jeśli chodzi o sprawy seksu i wiedział jak się powstrzymać przed przedwczesnym końcem. Fakt, że udało mu się to osiągnąwymalował mu uśmieszek na ustach i podniesienie samooceny.
Spojrzal na nią z dołu i dotknął jej policzka.
- Mam nadzieję, że przejażdżka się podobała, pani doktor... - mruknął nadal będąc w środku sztywny jak Josef Fritzl po wejściu do piwnicy.




Ridin' through this world
All alone
God takes your soul
You're on your own
Zobacz profil autora

62 Re: Kotlina sosnowa on Sro 08 Kwi 2015, 14:28

- Uhm.- zdobyła się na jakże elokwentną odpowiedź okraszoną rozleniwionym uśmieszkiem. A tutaj wyglądało na to, że to nie koniec atrakcji dzielniejszego wieczoru. Zacisnęła mięśnie kegla, tak by Seth mógł to wyraźnie poczuć. Ot taka mała prowokacja. Skoro opierała się i tak głową o jego ramie to jej język zaczął błądzić po jego szyi. Przy okazji pewnie musiał odsunąć jego włosy by się ich nie najeść. Teraz wiedziała co czuli faceci w związku z jej kłakami.



Zobacz profil autora

63 Re: Kotlina sosnowa on Sro 08 Kwi 2015, 15:14

Kłaki długie miał tylko z tyłu głowy, więc dużo do zrzucenia mu na plecy nie było. Gdy zacisnęła się na nim, zacisnął zęby i wydał z siebie ciche, dłuższe mruknięcie, odczuwając ją na sobie.
Czując jej język, złapał ją za pośladki i klepnął mocno, aż dźwięk rozszedł się echem po lesie wokół. Sam jeszcze wypchnął lekko biodra w górę, podrzucając kobietę delikatnie w górę.
Wypuścił powietrze przez zęby.
- To jest technika dbania o pacjenta, którą lubię... - rzucił do niej jeszcze.




Ridin' through this world
All alone
God takes your soul
You're on your own
Zobacz profil autora

64 Re: Kotlina sosnowa on Sro 08 Kwi 2015, 15:34

- Nasza służba zdrowia jest doskonała, jeżeli chodzi o dbanie o dobro pacjenta. - uśmiechnęła się przekornie i kilka razy podniosła biodra górę i je opuściła, apotem przechyliła się w tył i położyła na plecach ciągnąc mężczyznę na siebie.
- Chyba nie sądzi pan, że ja tutaj dziś odwalę całą robotę.- roześmiała się, jednocześnie zaplatając swoje nogi na jego plecach i właściwie unieruchamiając go w tej pozycji. Oczywiście gdyby chciał to bez problemu mógłby się wyrwać. Pytanie tylko czy chciał.



Zobacz profil autora

65 Re: Kotlina sosnowa on Sro 08 Kwi 2015, 15:38

Seth uśmiechnął się pod nosem.
- Zależy od kogo, pani doktor... Ale pani ma to opanowane na piątkę z plusem... - mruknął do niej, dając się przewrócić na nią. Spojrzał jej w oczy, krótko pocałował, po czym gwałtownie wyrwał się z jej uścisku, obrócił ją na brzuch i przycisnął swoim ciężarem.
Długo celować nie musiał, bo wszedł w nią sprawnie i używając siły mięśni i ciężaru sprawił jej tęgi pounding, najmocniej jak potrafił.
Lubił na spokojnie, ale też i na ostro, bo w sumie tylko tak potrafił skończyć tak, by czuć się potem dobrze. A że chciał się rozładować i pokazać co potrafi, dociskał się za każdym razem do samego końca, narzucając średnio szybkie tempo.




Ridin' through this world
All alone
God takes your soul
You're on your own
Zobacz profil autora

66 Re: Kotlina sosnowa on Sro 08 Kwi 2015, 16:43

Po wszystkim przez chwili leżeli w ciszy. Pewnie czułą na sobie ciężar mężczyzny, który ją przygniatał do ziemi.
- Jezu nie mam siły się ruszyć.- wymamrotała tylko i na dowód uniosła lekko rękę w górę apotem zaraz ją opuściła ponownie. Czuła się jakby ktoś ją pozbawił kości i do tego zmęczona ale to było miłe zmęczenie. Takie lubiła. Pomyślała, że ruszy się za jakąś godzinę albo dwie a potem każe się Sethowi zanieść do motocykla. Na bank nie będzie dała rady zrobić kroku.



Zobacz profil autora

67 Re: Kotlina sosnowa on Sro 08 Kwi 2015, 16:47

Seth opadł obok niej ciężko, dysząc po wysiłku. Był zadowolony po tym, co się stało.
- Przepraszam... Tak wyszło. - uśmiechnął się szeroko i dotknął jej twarzy dłonią. Wzrokiem powiódł po jej pośladkach wystających nieco w górę.
- Tak mam jeśli ktoś tak bardzo na mnie działa... - wyjaśnił naciągając spodnie z bielizną na swoje pośladki.
Cóż, nie kłamał, pani doktor sprawiała, że tracił głowę, czego dowodem był dwukrotny stosunek, który pozwolił mu skończyć w niej intensywnie i mocno.
Liczył tylko że to nie ich ostatni.




Ridin' through this world
All alone
God takes your soul
You're on your own
Zobacz profil autora

68 Re: Kotlina sosnowa on Sro 08 Kwi 2015, 17:01

Podniosłą jedną powiekę o spojrzała na mężczyznę a potem się roześmiała. I zmobilizowała się by się w końcu ruszyć. Przyszło, jej też na myśl, że w tym geście, którym dotknął jej policzka było coś czułego, nawet jeżeli był to zwykły odruch do którego on nie przywiązywał większej wagi.
-To znaczy, że mocno na ciebie działam. Pochlebia mi to.- pochyliła się by go mocno i krótko pocałować. Pewnie mu przy tym poświeciła nagim biustem przed oczami nim w końcu ruszyła by się ubrać.
Wciągnięcie rurek wcale nie było takie łatwe jak się wydaje więc mógł popodziwiać jak się wygina by dokonać tej akrobacji.



Zobacz profil autora

69 Re: Kotlina sosnowa on Sro 08 Kwi 2015, 17:10

Sam dźwignął się, siadł obok i chwycił jedną ręką za krawędź jej spodni, drugą ścisnął jej pośladek, wciągając jej je na tyłek.
- Cóż... Mam nadzieję że będzie ci pochlebiać w dalszym ciągu... - mruknął, zakładając na siebie rozpiętą koszulę. Przy okazji zapalił papierosa, zaciągając się głeboko i spojrzał na nią, relaksując się.
- Bo ja... Nie zamierzam, a przynajmniej nie chcę kończyć tego na tym. - przyznał, choć nie było to dla niego proste, bo nie przywykł do takich wyznań czy 'commitementów'.
Zdecydował jednak, że to co jest między nimi jest czymś więcej niż zwykłymi spotkaniami na seks pchanymi przez pożądanie. I czymś więcej niż potrzeba dbania o Consuelę.




Ridin' through this world
All alone
God takes your soul
You're on your own
Zobacz profil autora

70 Re: Kotlina sosnowa on Sro 08 Kwi 2015, 17:36

- Dzięki. Zaangażuje cię na stałe.- uśmiechnęła się, kiedy pomógł jej wcisnąć opięte spodnie na tyłek. Właściwie na co dzień i tak chodziła w czym innym ale pomoc przy ubieraniu czy rozbieraniu zawsze mile widziana. Przez chwilę szukała stanika, ale jako, że gdzieś go wcięło to nałożyła bluzkę na nagie ciało i wyłożyła się ponownie na kocu na wpół leżąc a na wpół opierając o mężczyznę. Doskonale mogła widzieć dzięki temu jego twarz. Zorganizowała sobie też kubeczek z winem.
Następnymi słowami ją zaskoczył. Spoważniała a uważne spojrzenie czekoladowych oczu wwiercało się w jego twarz.
- Ja też nie.- odezwała się.- Chcę się przekonać co może być dalej.- w pewien sposób to był deklaracja, choć może nie dosłowna.- Jest tylko jeden warunek.- dodała.



Zobacz profil autora

71 Re: Kotlina sosnowa on Sro 08 Kwi 2015, 17:42

Seth polał obojgu wina i spojrzał na nią, gdy leżała na nim częściowo. Gdy już w końcu zareagowała na jego wypowiedź, przyglądał się jej chwilę, w głowie mając kilka scenariuszy na jej warunki. Przewidywał coś w stylu odejścia z gangu, nie narażania się, a tego nie mógł zapewnić. Nie chciał też tego kończyć, ale mogło się okazać, że niestety na tym poprzestaną.
Zaciągnął się papierosem, patrząc jej głeboko w oczy.
- Jaki? - zapytał, wypuszczając dym w tym samym momencie.




Ridin' through this world
All alone
God takes your soul
You're on your own
Zobacz profil autora

72 Re: Kotlina sosnowa on Sro 08 Kwi 2015, 18:00

- Wyłączność.- stwierdziła i to nie był warunek do negocjacji.- do póki się spotykamy. Jesteśmy ze sobą czy jakkolwiek inaczej to nazwiemy to chcę wyłączności. Jesteśmy tylko ty i ja. Bez skoków w bok.- och nie była głupia wiedziała, że święci mają cały zastęp dziwek, który jest na ich usługi. Nie przeszkadzało jej to do póki nie będzie się z nimi zabawiał.
Nie myślała póki co o jego odejściu z gangu a o bezpieczeństwie też nie, choć powinna nauczona doświadczeniem Willa i Jeny. To pewnie przyjdzie z czasem.



Zobacz profil autora

73 Re: Kotlina sosnowa on Sro 08 Kwi 2015, 18:46

- Och, czyli co, jesteśmy parą? - zapytał żartobliwie, spoglądając na nią z boku. Cóż, ciekaw był czy ona od tej chwili uważała go za swojego chłopaka, czy w ogóle chciała się szarpnąć na takie określenie, czy raczej przyznanie się do tego było ponad jej... możliwości.
Korzystając z sytuacji objął dłonią jej wyzwoloną z okowów biustonosza pierś i podrażnił kciukiem, może żeby utrudnić jej odpowiedź...




Ridin' through this world
All alone
God takes your soul
You're on your own
Zobacz profil autora

74 Re: Kotlina sosnowa on Sro 08 Kwi 2015, 18:57

- A jesteśmy?- odparła pytaniem na pytie uśmiechając się przy tym jak mały chochlik. Chyba oboje sprawdzali, które pierwsze to przyzna. No a skoro Seth poruszył ten temat to dlaczego by nie miał czynić honorów.
Pacnęła go ze śmiechem w dłoń. Oni tu takie poważne rozmowy a ten nienasycony. Lekko pogroziła mu palcem a potem zmrużyła oczy.
- Właściwie to nie odpowiedziałeś czy akceptujesz mój warunek?- no bo zręcznie zmienił temat a jednak zapewnieni nie padało.



Zobacz profil autora

75 Re: Kotlina sosnowa on Sro 08 Kwi 2015, 19:02

- No jeśli jesteśmy parą to przystaję, jeśli nie to nie. - rzucił z rozbrajającym, szerokim uśmieszkiem, przyglądając się kobiecie z góry.
Na pogrożenie palcem wrócił dłonią na jej biust jeszcze raz, i nie tylko dlatego, że był nienasycony, po prostu lubil dotykać i był zboczony.
Jego filozofia była nieco czarno-biała w tej kwestii. Albo z kimś się jest, albo nie jest i zasady nie obowiązują.




Ridin' through this world
All alone
God takes your soul
You're on your own
Zobacz profil autora

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 3 z 5]

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next

Similar topics

-

» Pole biwakowe

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach