Play by forum role play game - modern western in hot Arizona.


You are not connected. Please login or register

Eos Lounge

Idź do strony : 1, 2, 3, 4, 5, 6  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 1 z 6]

1 Eos Lounge on Pią 03 Kwi 2015, 22:42

Jeden z ekskluzywniejszych i modniejszych klubów w Santa Barbarze. Nie ma tu stricte selekcji, ale nie wpuszcza się tutaj przypadkowych lub już wstawionych osób.
Puszczana jest tutaj typowo klubowa muzyka.
Wystrój jest nowoczesny – atmosfery nadają neony, białe, skórzane obicia kanap i szklane stoliki. Możesz tu spróbować wielu popularnych drinków, które do stolika dostarczy ci atrakcyjna kelnerka. Jeżeli ładnie uśmiechniesz się do DJ'a to jest szansa, że puści twoją ulubioną piosenkę.

Zobacz profil autora

2 Re: Eos Lounge on Sob 11 Kwi 2015, 20:44

/24.07, wieczór

Lionel się wystroił. Założył swoje najlepsze i jedyne jeansy, a do tego turkusową polówkę. I użył perfum. I zawiesił na szyi krzyżyk. I ruszył na podryw laseczek... który nie szedł mu tak dobrze, jak by to sobie wymarzył. Nie dlatego, że był w tym zly (bo był), ale problem dotyczył czegoś innego... Koksu był totalnie zagubiony. Zrozpaczony. Zdesperowany.
Usiadł przy jednym ze stolików, oddalonych od tego całego hałasu i tłumu, siedząc nad którymś już z kolei drinkiem. Podpierał głowę rękoma i mamrotał coś do siebie, podstawiając co chwila szkło do twarzy.



Zobacz profil autora

3 Re: Eos Lounge on Sob 11 Kwi 2015, 21:03

/24.07 też wieczór

Jon spędził dzień bycząc się z Lolą na plaży i taplając w oceanie. Wieczorem postanowił pobawić się we własnym towarzystwie. W końcu skoro i tak zachowywali się jak małżeństwo to porządnie. Facet idzie wieczorem się upić w klubie a dziewczyna w pokoju z psami. Równowaga w przyrodzie musi być.
Z wejściem nie miał problemu bo zawsze się ubiera porządnie. Włożył swoje ulubione, imprezowe spodnie, które były raczej z tych przylegających i podkreślały jego naturalne walory /hoho/ i jasną, lnianą koszulę. Planował założyć ulubioną, fioletową ale nawet pod toną podkładu, który nałożyła mu Lola na twarz nadal zdawało mu się, że kolor podkreśla jego limo pod okiem.
Podszedł do baru, zamówił sobie kolejkę szkockiej i obserwował tańczący tłum. Na razie.





Zobacz profil autora

4 Re: Eos Lounge on Sob 11 Kwi 2015, 21:12

Lionel dalej siedział przy stoliku z rozżaloną miną i zapijał smutki. Nie próbował wstać od jakichś 20 minut, więc nie próbował i teraz. To mogłoby się źle skończyć. Albo i nie. Ciężko określić.



Zobacz profil autora

5 Re: Eos Lounge on Sob 11 Kwi 2015, 21:17

Wypił tak przy barze dwie szklanki whiskey i zamówił trzecią.
Jon w końcu, gdy już alkohol dodał mu odwagi wziął ze sobą drinka i poszedł się bujać do muzyki wśród półnagich dziewczyn i ubranych facetów.





Zobacz profil autora

6 Re: Eos Lounge on Sob 11 Kwi 2015, 21:21

Lionel zmarszczył brwi. Wypicie takiej ilości alkoholu sprawiło, że... zaczęło go cisnąć na pęcherz. Wstał, cudem się nie zataczając i nawet jakoś specjalnie nie chwiejąc. Miał problem z określeniem w którym momencie kończy się jego ciało i było mu ogólnie jakoś tak dziwnie z tymi jego mięśniami, których teraz totalnie nie czuł, ale w końcu doszedł do łazienki. Zrobił, co miał zrobić, po czym ochlapał twarz wodą, podpierając się o zlew. Wpatrywał się w swoje odbicie, jakby to miało mu pomóc w dzisiejszej rozkminie.



Zobacz profil autora

7 Re: Eos Lounge on Sob 11 Kwi 2015, 21:26

Po kilku, a może kilkunastu piosenkach się zmachał i chciał odpocząć. No i skończyła mu się whiskey. Poszedł po dolewkę i usiadł przy jednym, cudem chyba wolnym stoliku.
Tego było mu trzeba. Nie żeby miał dość Loli, bo tak nie było ale gdyby przyszła tu z nim zapewne albo szukałaby faceta dla siebie, albo co gorsza dla niego. A tak, spędzi sobie spokojny wieczór przy ogłuszającej muzyce. Wziął łyka whiskey i już mu się robiło całkiem przyjemnie.





Zobacz profil autora

8 Re: Eos Lounge on Sob 11 Kwi 2015, 21:41

// 24.07.2013 wieczór

Olśniewająca Carmalita Auguste weszła do klubu. Świat oszalał, muzyka stała się lepsza, a ludzie o wiele lepiej zaczęli tanczyć. Pierwsze co zrobiła to swoje kroki, ciężkie i nieco pochyłe od butów na obcasie, skierowała do baru. Wzrokiem już wyhaczała to fajniejszych, czas pokazać Florenciowi, ze świat sie na nim nie kończy. Zamówiła fikuśnego drinka, w kolorze swojej bluzki. Miała do niej równiez spódnice, które zakrywała jej tyłek, co było dziwne jak na takie miejsce. Zauważyła Jonathan i pomachała mu.



Zobacz profil autora

9 Re: Eos Lounge on Sob 11 Kwi 2015, 21:43

Lionel w końcu wrócił do swojego stolika, trochę nieobecny. Po drodze zamówił kolejnego drinka i... dopiero wsuwając się na kanapę dostrzegł intruza. Zmarszczył brwi. I... zamarł, gdy skojarzył kto przed nim siedzi.
-Czego ty tutaj chcesz. Tu też mnie będziesz prześladować?-zapytał bez agresji, marszcząc czoło.
Wziął łyka swojego drinka, odwracając wzrok. Jakby z urazą.



Zobacz profil autora

10 Re: Eos Lounge on Sob 11 Kwi 2015, 21:56

Jonathan niestety nie zauważył Carmality w tym tłumie nawet jeśli miała swoją sukienkę z dekoltem do pępka. Jego obserwowanie imprezowiczów przerwało pojawienie się koksa. Zdawał się jakiś nieobecny wiec Jon bez słowa patrzył jak ten siada naprzeciw sądząc swoją whiskey. W głowie dowiedziały mu słowa Loli a wzrok mimowolnie zjechał ma koszulę Lionela w miejsce gdzie Jon zobaczył te dwie cholerne litery. Zacisnął usta i czekał. W końcu karku zauważył jego obecność.
Jonathan sapnął rozbawiony.
- Ależ skąd. Przyszedłem się bawić. I to chyba nie ja cie prześladuje.
Uniósł obie brwi i popatrzy na koksa znad szklanki. Chwilę siedział cicho. Pociągnął nosem i nosem i bawił się szklanką w dłoni.
- Pamiętam cie, wiesz? - Powiedział nagle - ze szkoły. Miałem na początku problem, ale teraz sobie przypominam.





Zobacz profil autora

11 Re: Eos Lounge on Sob 11 Kwi 2015, 22:04

Jonathan jej nie zobaczył, a to szkoda. Dalej stała przy barze. Po uśmiechała się do niektórych panów. Gdy wypiła napój poszła tańczyć. Z resztą grali jej ulubioną piosenkę. Chichotała, pobujała się i znów wróciła do baru cała zdyszana, bo akurat jakiś młodzieniec z nią zatańczył.



Zobacz profil autora

12 Re: Eos Lounge on Sob 11 Kwi 2015, 22:10

Ściągnął brwi. Nie uniósł się, jak to miał w zwyczaju. Chyba rozmawiali na dwóch innych poziomach. Wielowymiarowa konwersacja.
-Prześladujesz mnie.-powtórzył, wpatrując się w zawartość szklanki.-Nie dajesz mi spokoju.-dodał, by nabrało to więcej wartości. Więcej znaczenia. Więcej czegoś.
Nie potrafił wytłumaczyć dlaczego. Albo: nie chciał.
Obniżył się na siedzeniu, odsuwając od siebie nieco szklankę. Ciągle jednak trzymał na niej palce. Pokiwał krótko głową.
-Wiem.-przyznał, nie podnosząc wzroku.-Wypuściłeś mnie z szafki w czwartej klasie. A potem w siódmej wybrałeś do swojej drużyny do projektu z przyrody, gdy nikt inny nie chciał.
I Koks mógłby dodać jeszcze dużo "a...".



Zobacz profil autora

13 Re: Eos Lounge on Sob 11 Kwi 2015, 22:19

Wziął kolejny łyk nie.odwracając wzroku. Może i lola miała rację. A koksu dalej uparcie gapił się wszędzie tylko.nie na niego. Uśmiechnął się słabo.
- Zmieniłeś się. Teraz to ty byś mnie wpakował do szafki.
Gdzieś na parkiecie dostrzegł w końcu carmalite i patrzył przez chwilę jak wiruje z jakimś lowelasem.
- Lionel, dlaczego ty to robisz? - Powiedział w końcu zawiedzionym tonem - Buendia?





Zobacz profil autora

14 Re: Eos Lounge on Sob 11 Kwi 2015, 22:27

Przełknął ślinę, nie mogąc się zmusić do wzięcia kolejnego łyka alkoholu. Jutro się będzie bardzo, bardzo, bardzo źle czuł. Bawił się więc szklanką, obracając ją w palcach.
-Nie wpakowałbym cię do szafki. Tam jest ciemno, ciasno i się boisz.-powiedział, dopiero teraz unosząc wzrok.-Nie chcę byś się bał.-dodał, jakby to nie było jasne co chciał przekazać.
Jego wyraz twarzy nie zmienił się, gdy zadał mu pytanie. Był... spokojny. Jakby obojętny... czy smutny?
-To moja rodzina.-wymamrotał, by po chwili położyć ręce na blacie i oprzeć o nie czoło.
Boże, ale było mu ciężko!



Zobacz profil autora

15 Re: Eos Lounge on Sob 11 Kwi 2015, 22:31

Carmalita wypiła drugiego drinka i już czuła zabawny wpływ procentów. Wywijała z jakimś lowelasem, który chciał sie do nie przystawić, ale ona zaczęła mu się wyrywać. Nadępneła mu obcasem na stopę, ten zaczął śmiesznie podskakiwać, a Carma zniknęła w tłumie. W tym całym zamieszaniu wpadła na stolik Koksia i Jonathana wylewając zawartości szklanek. W pośpiechu je postawiła, a chusteczkami wydobytymi ze stanika (w paczce) zaczęła wycierać stól.
- Cześc.. i przepraszam. - powiedziała wycierajac stól. - Ale jakiś pajac zaczął się do mnie przystawiać, i nawyraźniej jest jakiś naćpany i agresywny. - zaczęła gadać. W końcu wzięla oddech i wyrzuciła mokre chusteczki.
- Mogę się dosiąść? - spytała.



Zobacz profil autora

16 Re: Eos Lounge on Sob 11 Kwi 2015, 22:36

Coś Jona tknelo.przez chwilę nawet zobaczył przed sobą tego wrażliwego, gnebionego cholera ze swojej klasy zamiast osilka który go przyparl niejeden raz do muru. Co się z nim stało?
Westchnął i przetarł twarz dłonią.
- Twoja mama to twoja rodzina, nie wiem co ci powiedzieli ale kartę cie wciągnie w wielkie bagno. Nie chce żebyś miał kłopoty.
Dotknął jego dłoni ale nie posiedzenia na niej długo bo wtedy carmalita wylała na nie swojego drinka.
- Oh, hej. Eee - popatrzył kontrolnie na koksa - Jasne, siadaj.





Zobacz profil autora

17 Re: Eos Lounge on Sob 11 Kwi 2015, 22:48

Stała się z nim bardzo prosta rzecz. Nie chciał więcej lądować w ciemnej szafce, być wybieranym ostatnim na w-fie, popychanym na każdej przerwie i wyśmiewanym za wrażliwość. Czyli... musiał się tego wszystkiego pozbyć. Zakopać głęboko. Znaleźć przeciwieństwa tych wszystkich zachowań. Wzmocnić się. I... zmienić.
Uniósł głowę, by na niego spojrzeć. Pokręcił nią wolno.
-Buendia to rodzina.-powtórzył, trochę bardziej stanowczo.-Dbam o nich...-mruknął cicho, spuszczając wzrok.
Spojrzał na ich dłonie, nie zabierając jednak swojej. Przyglądał się im z zaciekawieniem. Jak jakiemuś obcemu zjawisku.
Chwilę przed pojawieniem się Carmality, Koks poruszył dłonią, przekręcając nadgarstek. Zamarł, słysząc czyiś głos. Nie uniósł głowy, tylko sie usłużnie przesunął. Wrócił do alkoholu i wgapiania się w tańczących ludzi.



Zobacz profil autora

18 Re: Eos Lounge on Sob 11 Kwi 2015, 23:00

Carmalita na moment znikła by wrócić z drinkami dla chłopaków, ktore im wcześniej wylała. Nieco czekała w kolejce, więc mieli dla siebie chwilę czasu.
- Chyba przerwałam jakąś poważną rozmowę, przepraszam. - powiedziała szczerze przepraszającym tonem.
- W ogóle.. nie wiem nawet jak macie na imię. Ja jestem Carmalita. - powiedziała popijając ze słomki drink. Ona też obserwowała tłum, ale by tylko ten naćpany koleś do nich nie podszedł. Była nieco spięta co można było odczuć.



Zobacz profil autora

19 Re: Eos Lounge on Sob 11 Kwi 2015, 23:08

Popatrzył na faceta łagodnie i z jakimś żalem.
- Powiedziałeś że nie chcesz żebym.się bał. Teraz boje się co się z tobą stanie jak cie twoja nowa...rodzina Wykorzysta, a uwierz mi ze tak będzie.
Odłożył swoją whiskey.
-Lionel... - Urwał gdy carmalita się dosiadla.
- Nie, nieszkodzi - odpowiedzial jej patrząc na koksa, ale po chwili się odwrócił żeby Spojrzeć na nią zdziwiony.
- Eee... Jonathan? Jesteśmy razem w radzie miasta? - Nie wierzyl ze można być tak nieognietym jak ich nowa towarzyszka.





Zobacz profil autora

20 Re: Eos Lounge on Sob 11 Kwi 2015, 23:20

Skrzywił się.
-Nic nie rozumiesz.-burknął, wzdychając.
Coś za coś. Jak był chujowy - dostał klapsy. Jak był super, to uśmiech i uznanie. Skittlesa i pani Smith. I kasę. A za kasę mógł pojechać na pierwsze w życiu wakacje. I kiedyś kupi sobie ogromny ogród. I będzie w nim pielić całymi dniami.
Podniósł głowę, gdy usłyszał swoje imię. Wpatrywał się w Jonathana jeszcze długą chwilę.
-Lionel.-powiedział po chwili, dalej na nią nie patrząc.



Zobacz profil autora

21 Re: Eos Lounge on Sob 11 Kwi 2015, 23:27

Carmalita uśmiechnęla się do Jonathana.
-A faktycznie.. z Rady Miasta. Jaka ze mnie gapa.- powiedziała chichocząc. Na Radach Miasta głównym jej zajęciem jest wpatrywanie się w tyłek Florencia. Po czym zwróciła się do Koksa.
- O miło mi. - przywitała się. Po czym na chwilę zamilkła i zaczęła się gibać w rytm muzyki. Zauważyła, ze ten przypakowany.. Lion unika jej, tak samo jak i Jonathana.
- Dobra... czy któryś z Was tutaj tańczy? - spytała z uśmiechem za 100$.



Zobacz profil autora

22 Re: Eos Lounge on Sob 11 Kwi 2015, 23:50

Jonathan nic juz na to nie odpowiedział, głównie dlatego ze to.nie była rozmowa przy której potrzebna była publiczność.
Zwrócił się do carmality i wziął łyka.
- Ja juz się trochę zmeczylem, ale.może Lionel ma ochotę? - Uśmiechnął się nawet ciepło do faceta.
- chyba Trzeba go trochę rozruszać - puścił oko do dziewczyn.
- Moze do was dołączę jak dopije.





Zobacz profil autora

23 Re: Eos Lounge on Sob 11 Kwi 2015, 23:53

Lionel był dalej milczący. Dopił swojego drinka i chwilę wpatrywał się w stół, nie do końca jednak wiadomo czy tak naprawdę ich słuchał.
-Ja mam dosyć na dzisiaj.-oświadczył, podnosząc się.
Podpierał się stołu. A chodzenie bez pomocy obiektów lub ścian okazało się trudne. W końcu jednak wyszedł z klubu, z ulgą przyjmując świeże powietrze. Przejdzie się do hotelu. Może ochłonie.

/zt



Zobacz profil autora

24 Re: Eos Lounge on Nie 12 Kwi 2015, 00:03

Carmalita upiła swjego drinka po cyzm odprowadziła Lionela wzrokiem.
- A tego co ugryzlo. - mruknęła. Oczywiście nie była to jej sprawa.
- Jak nie masz ochoty, to nie musisz ze mną tańczyć. Zaraz kogoś znajdę. - powiedziała obojętnie sącząc drinka.



Zobacz profil autora

25 Re: Eos Lounge on Nie 12 Kwi 2015, 00:36

Jonathan doprowadził koksa wzrokiem do drzwi i nawet nie słyszał dziewczyny. Dopil duszkiem swoją whiskey.
- Przepraszam
I wyszedł za Lionelem.
/Zt





Zobacz profil autora

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 1 z 6]

Idź do strony : 1, 2, 3, 4, 5, 6  Next

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach