Play by forum role play game - modern western in hot Arizona.


You are not connected. Please login or register

Jaskinia prób

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 5 z 9]

1 Jaskinia prób on Pon 19 Maj 2014, 12:54

First topic message reminder :

Jaskinie w górach mogły być nie raz azylem i miejscem, które uratowało niejednemu skórę; lecz też potrafiły być zdradliwe, jeśli zbytnio zaufało się swoim umiejętnościom, a i nie znało umiaru. Jeśli wejdziesz za głęboko, możesz zgubić się w licznych korytarzach, które często wodzą na stracenie - wyrwy, pęknięcia i niepewne podłoże... uważaj, bo jeśli masz szczęście, to skończysz tylko z połamanymi nogami. Lecz wielu śmiałków miało większego pecha, i jaskinia ta stała się ich grobem.

Legenda głosi, że w jaskini tej swoją niebezpieczną próbę przeszedł pierwszy Czarny Apacz. Czarnoskóry kowboj z końca XIX wieku szaleńczo zakochał się w indiańskiej kobiecie i by udowodnić swoja miłość - podjął się czterech prób wyznaczonych przez szamanów z plemienia. Jedną z nich była wędrówka po kamiennych korytarzach tej jaskini, gdzie od lat straszą zmory i duchy - a tych bali się nawet najwięksi indiańscy wojowie. Lecz kowboj zdołał pokonać lęk i dzięki swej odwadze mógł wejść do plemienia.

Zobacz profil autora

101 Re: Jaskinia prób on Czw 02 Kwi 2015, 21:16

Lola była bombą emocjonalną. Oczywiście, że się rozklei. Uśmiechnęła się jednak jak na razie i skinęła z entuzjazmem głową. Cóż, Martinez od początku była nadmierna. Również w emocjach. Także... może być ciężko!
Uniosła brwi. Czy czasem... kiedyś Jacob nie wspominał o tym w swoich opowieściach? Praktycznie wychowała się na jego opowieściach, jak połowa dzieciaków - na takiej zatęchłej wsi po prostu nie było innych rozrywek dla gówniarzy!
Obróciła się nerwowo na Liluye, jednak posłusznie ruszyła do przodu.
-Żebyśmy się tylko nie zgubiły. To byłoby słabe.-mruknęła, kierując te słowa do tyłu, do towarzyszki.
Ruszyła do przodu śmielej, oświetlając korytarz światłem latarki.



Zobacz profil autora

102 Re: Jaskinia prób on Czw 02 Kwi 2015, 21:24

Mnożnik na spostrzegawczość (sumujecie swoje cechy), próg 70. Jak przekroczycie - wchodzicie w kolejny szeroki korytarz. Jak nie - błądzicie w wąskim korytarzu.

Zobacz profil autora

103 Re: Jaskinia prób on Czw 02 Kwi 2015, 21:29

94

- tam - Lil pacneła Lole w ramie i wskazała jej korytarz z boku. Ruszyly w tamta strone, patrzac uwaznie pod nogi i na sciany.




KP Liluye
Moira | Omen


Funny you're the broken one
but I'm the only one who needed saving
Cause when you never see the lights
it's hard to know which one of us is caving
Zobacz profil autora

104 Re: Jaskinia prób on Czw 02 Kwi 2015, 21:31

Lola się nieco przestraszyła tego pacnięcia, ale nie dała po sobie poznać. Szła powoli, oglądając uważnie wnętrze.
-To... może opowiesz mi teraz?-zaproponowała szeptem, oglądając się naokoło i tylko kątem oka zwracając uwagę na Liluye.



Zobacz profil autora

105 Re: Jaskinia prób on Czw 02 Kwi 2015, 21:37

Idziecie spokojnie przed siebie. Nagle czujecie, ze wchodzicie w kałuże.

Zobacz profil autora

106 Re: Jaskinia prób on Czw 02 Kwi 2015, 21:45

Liluye poświeciła sobie pod nogi, klnąc przy tym cicho.
- Na pewno słyszałaś opowieści Jacoba - rzucilą do niej, wylaząc z kałuzy.
- To jaskinia prób, Django Czarny Wąż przechodzil tutaj swoją, między innymi. Murzyn zakochany w pół indiance chciał dołączyć do plemienia.. I tu go wysłali.




KP Liluye
Moira | Omen


Funny you're the broken one
but I'm the only one who needed saving
Cause when you never see the lights
it's hard to know which one of us is caving
Zobacz profil autora

107 Re: Jaskinia prób on Czw 02 Kwi 2015, 21:49

Lola usłyszała chluśnięcie pod stopami, toteż poświeciła latarką na kałużę, a potem na górę, skąd pewnie... skraplała się woda, prawda?
Pokiwała wolno głową.
-No... wiesz, może ty słyszałaś inaczej. To opowieści. Pewnie są różne wersje. Ciekawa jestem, co ty się dowiedziałaś. Bo... potem ja to też będę powtarzać.-była wyjątkowo poważna, a w jej słowach czaiła się prośba.
Bo... jej dzieci chciałyby coś wiedzieć o tacie. O tym, że walczył. O co walczył. Kim był. Skąd pochodził. I... Powinna wiedzieć takie rzeczy.
-...tu wysłałaś też samą siebie...-dodała, zerkając na nią.-...co właściwie tutaj robiłaś?



Zobacz profil autora

108 Re: Jaskinia prób on Czw 02 Kwi 2015, 22:04

Ponownie - mnożnik na spostrzegawczość, próg 90. Jak przekroczycie - idzie dalej razem. Jak nie,w chodzicie w wąski korytarz i gubicie się wzajemnie!

Zobacz profil autora

109 Re: Jaskinia prób on Czw 02 Kwi 2015, 22:09

94

Jak na razie udawało im się zostać razem, ale Lil za stanawiałą się, kiedy się rozdzielą. Była pewna, że to się stanie.




KP Liluye
Moira | Omen


Funny you're the broken one
but I'm the only one who needed saving
Cause when you never see the lights
it's hard to know which one of us is caving
Zobacz profil autora

110 Re: Jaskinia prób on Czw 02 Kwi 2015, 22:10

Uff, czyli to nie była kałuża krwi to wcześniej! Szły sobie dalej, a Liluye zignorowała Lolę.
-...Liluye?



Zobacz profil autora

111 Re: Jaskinia prób on Czw 02 Kwi 2015, 22:12

Ponownie - mnożnik na spostrzegawczość, próg 90. Jak przekroczycie - idzie dalej razem. Jak nie,w chodzicie w wąski korytarz i gubicie się wzajemnie!

Zobacz profil autora

112 Re: Jaskinia prób on Czw 02 Kwi 2015, 22:22

mniej

- Nieważne - mruknęła, ale na szczęście (albo nieszczęście) rozdzieliły się. Więc swoje pytanie rzuciła pewnie w gluche ściany. Przystanęła i omiotla wszystko latarką. Lewo, prawo.. przód tył.. No tak. Jakoś ie byłą zaskoczona. Pewnie, bala się, ale.. miała wiarę? Tak, to chyba dobre określenie. Poszła powoli, ostrożnie dalej.




KP Liluye
Moira | Omen


Funny you're the broken one
but I'm the only one who needed saving
Cause when you never see the lights
it's hard to know which one of us is caving
Zobacz profil autora

113 Re: Jaskinia prób on Czw 02 Kwi 2015, 22:28

...i nagle wszystko za nią ucichło, nawet kroki Liluye. Była trochę zła, że ta nie chce się z nią podzielić. Jasne, nie były najlepszymi psiapsiółami, ale... myślała, że weszły na jakiś wspólny grunt, na którym mogą się porozumieć.
Obróciła się wokół własnej osi, świecąc latarką.
Ona nie była taka pewna. Nie było tu widać ani duchów ani niczego. A tym bardziej Naiche. Chyba zamiast family reunion, zrobiły sobie wyprawę w głębiny jaskiń.
-Liluye?!-spróbowała, zastanawiając się, jak bardzo się od siebie oddaliły.
Zacisnęła usta i wyciągnęła zapałkę, którą wetknęła w ziemię, by jakoś sobie to oznaczyć. Stercząca zapałka powinna być dobrym znakiem. Ruszyła do przodu. Może zaraz się odnajdą.



Zobacz profil autora

114 Re: Jaskinia prób on Czw 02 Kwi 2015, 22:35

Liluye szła wąskim korytarzem. W końcu, po kilku minutach marszu znalazła się po drugiej stornie jaskini, tuż przy wyjściu, które prowadziło do grobu Cochise.
Lola wciąż błądziła.

Zobacz profil autora

115 Re: Jaskinia prób on Czw 02 Kwi 2015, 22:37

Uśmiechnęła się do siebie, trafiajac na wyjście. Może trochę smutno, bo chciała też coś znaleźć.. jeszcze raz. Ale jeśli nie, to nie. Nie można być zachłannym. Wyszła z jaskini na dwór i usiadła pod drzewem, sciągajac plecak. I buty.




KP Liluye
Moira | Omen


Funny you're the broken one
but I'm the only one who needed saving
Cause when you never see the lights
it's hard to know which one of us is caving
Zobacz profil autora

116 Re: Jaskinia prób on Czw 02 Kwi 2015, 22:44

...a Lola pozostała sama, na pastwie losu. I uderzało w nią coraz bardziej, że... jej jedyną próbą może nie być znalezienie Naiche, odnalezienie wewnętrznej siły czy cokolwiek, a... odnalezienie drogi na zewnątrz. Walka o przetrwanie. Bo... było tu zimno.
Położyła dłoń na brzuchu i pogłaskała go, jakby chcąc uspokoić dzieciaki, że mama się tym zajmie... ale to ona tak naprawdę tego potrzebowała. Spokoju.
Odetchnęła powoli. I ostrożnie stąpała do przodu.
I naszła ją bardzo głupia myśl. Indianie wierzyli, że dusza... się... tak jakby rozprzestrzenia po świecie, prawda? Rozdaje energię? Och, jak jej by się przydała choć wiązka jego energii! I zaczęła coś, o czym nie mogła przestać myśleć. Przystanęła, rozglądając się.
-...Naiche?-odezwała się w końcu, jakby mając nadzieję, że wywoła wilka z lasu.
...czy ona tu już była? Czemu ta mapa nie była bardziej specyficzna co do jaskini??



Zobacz profil autora

117 Re: Jaskinia prób on Czw 02 Kwi 2015, 22:57

- Lola.
A Naiche tam gdzieś stał. W sumie, nie wiadomo gdzie, bo Lola nie widziała żadnej sylwetki. Słyszała tylko głos i wydawało jej się, że chłopak mimo wszytko gdzieś stoi.

Zobacz profil autora

118 Re: Jaskinia prób on Czw 02 Kwi 2015, 23:02

Lola się tego definitywnie NIE spodziewała. Aż usiadła. Na jakimś kamieniu pewnie. I rozszerzyła szeroko oczy. I zakryła dłonią usta, bo już praktycznie łkała, słysząc ten głos. To ciążowe rozbuchanie emocjonalne nie pomagało.
-G-gdzie jesteś?-zapytała, nie mogąc go dostrzec.
Odetchnęła.
Mimo wszystko, wiedząc, że to nie może się zdarzyć, bardzo skrupulatnie zaplanowała to spotkanie. Co powie. Ale to nagle... wszystko uleciało.
-Jestem w ciąży, Naiche...-wyznała, przejęta, nie wiedząc, czy on wie. Wie? Czuwa? Jest tylko w tym miejscu? A może... a może to jakieś opary sprawiają, że sobie to wyobraża?



Zobacz profil autora

119 Re: Jaskinia prób on Czw 02 Kwi 2015, 23:09

- No tutaj jestem.
Naiche siedział obok. Wyglądał dokładnie tak, jak przed śmiercią Jacoba. Długie włosy, czerwona bandana, kolorowe ciuchy.
Na wiadomość o ciąży nie powiedział nic.

Zobacz profil autora

120 Re: Jaskinia prób on Czw 02 Kwi 2015, 23:16

Wciągnęła gwałtownie powietrze. Ten widok... był jednocześnie niepokojący, ale też... dziwnie kojący i pocieszający. Uśmiechnęła się delikatnie i spróbowała położyć dłoń na jego dłoni. Sięgnąć po niego. Dotknąć. Wrócić do tego, jak faktycznie było dawniej. Przed tym całym bajzlem.
Zaciskała lekko usta, nie widząc żadnej reakcji. Nerwowo drgnęły kąciki ust.
-Będą piękne. Trzy. Ja... nie pozwolę im o tobie zapomnieć, Naiche.-spróbowała go przekonać.
Porzuciła to jednak po chwili.
-Nikomu tego nie zdradziłam.-wyznała kolejną rzecz.-Ty... nie miałeś wyboru. Nie jesteś taki. Wiem, że nie jesteś.-spojrzała na niego i uśmiechnęła się, widząc tego dawnego, niewinnego Tobiasa. Nie był. No przecież nie był!



Zobacz profil autora

121 Re: Jaskinia prób on Czw 02 Kwi 2015, 23:33

Dotknęła go ale nie poczuła... bo przecież wciąż to był duch, tak?
Lecz nie ogarnęło jej żadne zimno, chłód, dreszcz.
Słysząc o dzieciach, uśmiechnął się.
- Kocham cię - powiedział w końcu.

Zobacz profil autora

122 Re: Jaskinia prób on Czw 02 Kwi 2015, 23:45

...nie poczuła nic. NIC. I on też... wyglądał tak, jak Lola chciała go zapamiętać. Jeszcze przed tym wszystkim. Na ile to było prawdziwe? Ale... czy to miało znaczenie? BYŁO. To było ważne.
Momentalnie jej własne kąciki ust się uniosły, gdy tylko zobaczyła uśmiech na jego twarzy.
-Będę o nie dbać.-obiecała jeszcze, kiwając głową żarliwie.
Na wyznanie drgnęło jej serduszko.
-Ja ciebie też.-poruszyła ustami, nie wydobywając z siebie za wiele dźwięku, bo coś ściskało jej gardło.-Och, Naiche...-westchnęła, wracając do rozpaczliwej myśli, że... to skończyło się w ten sposób.
-Znajdę tych gnojków i... i oni zapłacą, Naiche. Zapłacą.-powtórzyła poważnie, mając na myśli... cóż, chyba wiadomo, co miała na myśli.



Zobacz profil autora

123 Re: Jaskinia prób on Czw 02 Kwi 2015, 23:47

Pokręcił głową i sam dotknął jej dłoni, jakby chcąc uspokoić. Wtedy dopiero lole przeszedł dreszcz.
- Nie, bądź spokojna. Duchy się nimi zajmą. Ty myśl, jak nazwiesz nasze córki. I syna.

Zobacz profil autora

124 Re: Jaskinia prób on Czw 02 Kwi 2015, 23:52

Wciągnęła powietrze i przeniosła wzrok na jego dłoń. Jej umysł ciągle usilnie analizował sytuację, a serce... serce czerpało, szalało i... i w ogóle.
Zmarszczyła brwi. I po chwili na jej twarzy pojawił się szok.
-Ty... wiesz?-zdziwiła się.
Córki. I syn.
-Och... Tobias, oczywiście, Tobias!-powiedziala nagle, wzruszona.
Imiona dla córek wydawały się być trudniejszym kawałkiem chleba.
-...Naiche... ty... będziesz nad nimi czuwał? Będziesz, prawda?...-nagle coś innego zajęło jej myśli.



Zobacz profil autora

125 Re: Jaskinia prób on Czw 02 Kwi 2015, 23:54

Pokiwał spokojnie głowa.
- No a jak. Przecież to oczywiste - stwierdził, może nawet nieco urażony, ze Lola mogła pomyśleć inaczej... o ile duchy mogą być urażone.
- Musisz o nich dbać, wiesz?

Zobacz profil autora

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 5 z 9]

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Next

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach