Play by forum role play game - modern western in hot Arizona.


You are not connected. Please login or register

Bungalowy przy La Marina

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 2 z 4]

1 Bungalowy przy La Marina on Pią 03 Kwi 2015, 22:45

First topic message reminder :

Parterowe budynki mieszkalne przy jednej z głównych ulic niedaleko plaży Leadbetter. Zamieszkałe są przez obywateli Santa Barbara orz licznych studentów z pobliskiej uczelni.
W każdy bungalowie znajduje się salon połączony z kuchnią, dwie sypialnie, łazienką oraz garaż. Przed domem – niewielki trawnik ku uciesze mieszkańców.  
Clinton oraz Liu mogą mieszkać w osobnych bungalowach lub dzielić jeden. W zależności od wyboru, w swoich pierwszych psotach mogą stworzyć dokładniejszy opis swojego lokum. 

Zobacz profil autora

26 Re: Bungalowy przy La Marina on Sob 18 Kwi 2015, 21:20

Kenny zrobił ustami wielkie "O"
- Widziałeś ciało? Sasha, ty cudowny blondasie! Weź się lepiej zainteresuj i wszystko mi ładnie opowiedz, tak?
Zeskoczył z kanapy i wręcz pobiegł do pokoju obok po swoją torbę i notes. Podał go Sashce.
- Zobacz - a gdy Sasha otworzył notatnik znalazł w nim... same puste strony i ślady po wyrwanych kartkach.



Zobacz profil autora

27 Re: Bungalowy przy La Marina on Sob 18 Kwi 2015, 21:25

-Co? Przed chwilą mówiłeś, że mam się trzymać z dala od tego wszystkiego z daleka! Kenny!
Wstrzymał powietrze przez chwilę, czekając na niego. Przejrzał notes, przerzucając kilka stron.
-Na chuj pokazujesz mi puste kartki?-zapytał, krzywiąc się.



Zobacz profil autora

28 Re: Bungalowy przy La Marina on Sob 18 Kwi 2015, 21:30

- Co? Nie nie, z daleka od mafii, a od trupów nie masz co uciekać. One ci nie utną palca.
Patrzył na Kolegę wyczekująco z uśmiechem na twarzy. Ale jak ten się odezwał to kitajec westchnął sfrustrowany.
- No właśnie! Puste! Czaisz? Zero! Nic! Null! Nada! - mówił tak jakby to była jakaś oczywistość i Sasha był opóźniony.
- Zero historii! Wiesz jacy nudni ludzie przychodzą mi do baru? A ty trzymasz przede mną taką intrygę? - odsunał się z niezadowoloną miną - czuję się urażony! A ty, czujesz się z tym źle i w ramach rekompensaty za bycie chujowym kolegą wszystko mi ładnie opowiesz, ja to spiszę i będę żył z tantiem. Może nawet kupię sobie nowy rajs cooker. - rozmarzył się.

Zobacz profil autora

29 Re: Bungalowy przy La Marina on Sob 18 Kwi 2015, 21:36

-No, pewnie. One nie. Ale osoby, które sprawiły, że są trupami to już ci powiem, że mogą!
Pokręcił głową i przewrócił oczami.
-Jezu, stary, co ci się nie podoba w pracy za barem. Masz wieczne wakacje, laski pod nosem, plażę, wodę...-westchnął.-Żeś sobie wymyślił.
Prychnął.
-Przejedź się do OW. Podobno atrakcji co nie miara.-parsknął, przystawiając butelkę do ust.-Może Oakland wypytaj, co? Ona prowadzi tą sprawę. No i... Liluye ich zna. To może ci coś powie. Ja wiem tylko, że to małżeństwo było tu już na początku lipca przez chwilę. No i... Emma zniknęła.-zmarszczył czoło.-Stary, serio nic nie wiem.



Zobacz profil autora

30 Re: Bungalowy przy La Marina on Sob 18 Kwi 2015, 21:48

- Mam duszę poety i ambicję godną mojej matki. Chcę napisać bestseller i być sławny. O! - powiedział pijany Kenny.
- OW? To coś w Arizonie? Czego ze mnie rżysz? - usiadł na kanapie i splótł ręce na piersi.
- Ale z ciebie bubek. Wspierałbyś mnie a nie. Dowiedz się czegoś wiecej, a... a będę ci dozgonnie wdzięczny - wyszczerzył się naiwnie myśląc, że to załatwi sprawę.



Zobacz profil autora

31 Re: Bungalowy przy La Marina on Sob 18 Kwi 2015, 21:53

-...ja pierdole...-wyszeptał tylko blondyn, robiąc pięknego facepalm'a.
-Tak. Stamtąd są nasi wycieczkowicze.-pokiwał głową, by potem wyłożyć nogi na stół.-Ej, masz jakiś koc?
Roześmiał się.
-Ty, chcesz pisać książkę to się sam musisz wywiedzieć, nie? Podobno ta blondyna kudłata, wiesz, ta... balonowata.-nakreślił dłońmi jej kształty.-...to ona policjantką jest. Wiesz, jak to oni. Węszą gdzie mogą, nie? Pewnie coś wie. Pobajeruj i pewnie ci wszystko wyśpiewa.-poklepał go po policzku.



Zobacz profil autora

32 Re: Bungalowy przy La Marina on Sob 18 Kwi 2015, 21:57

Trzepnał do lekko w potylicę.
- Nie przeklinaj, kurwa.
Sięgnął za kanapę i rzucił jakiś koc Shashce na głowę.
- Nie mów tak. Ciąża to nie przelewki, sam bys spróbował ponosić dzieciaka na brzuchu przez kilka miesięcy - powiedział jakoś obrażony - ...i nie jest kudłata.



Zobacz profil autora

33 Re: Bungalowy przy La Marina on Sob 18 Kwi 2015, 22:00

-Ej!-rozmasował sobie to miejsce.-Jezu, zostawcie moją głowę!-objął ją rękoma.-Na bank mam jakiś wstrzas mózgu czy coś. Boże. Nie macie litości.-skrzywił się.
Owinął się ciasno kocem, robiąc sobie z niego nawet kaptur na głowę.
Przyglądał mu się chwilę.
-Pewnie, że nie przelewki. Dzieciak przy boku tym bardziej.-mruknął, unosząc brwi.-A ty co? Podoba ci się? Co ty? Za mamuśkami się uganiasz? Znaczy, jasne, serio, dzieci przyszłość narodu i tak dalej, ale... serio?



Zobacz profil autora

34 Re: Bungalowy przy La Marina on Sob 18 Kwi 2015, 22:14

- Nie możesz mieś wstrząsu czegoś, czego nie posiadasz. - Wyszczerzył się. Ah, ta braterska miłość.
- Spierdalaj, jakbyś nie zauważył, za nikim się nie uganiam - skrzywił się - I co ci nie pasuje?



Zobacz profil autora

35 Re: Bungalowy przy La Marina on Sob 18 Kwi 2015, 22:19

-Ha, ha.-mruknął.-No to co się tak wściekasz o panią balonową?-prychnął, naciągając na siebie jeszcze bardziej koc (o ile to było możliwe).
I pewnie jeszcze chwilę się poprzekomarzali, jednak zryci dzisiejszymi wydarzeniami (a zwłaszcza Sasha!) padli sobie w ramiona i zasnęli słodko na kanapie.

/zt



Zobacz profil autora

36 Re: Bungalowy przy La Marina on Pią 24 Kwi 2015, 18:46

/2.08,popołudnie, pewnie z motelu

Sasha postanowił dziś pogadać z Kenny'm. Zebrał wszystkie możliwe informacje o Old Whiskey i Appaloosa, miał nawet broszurkę z college'm i był gotowy na poważną rozmowę. Czuł się tak, jakby był przed rozmową z rodzicami, która była skazana na niepowodzenie. Halo, a to był jego kumpel! Bez sensu!
Wlazł do środka, bo wiedział, że Liu jest w domu.
-Kenny, masz gacie na dupie?-odezwał się w eter, przekraczając próg.



Zobacz profil autora

37 Re: Bungalowy przy La Marina on Pią 24 Kwi 2015, 18:52

/ początek

Kenny siedział w kuchni oglądając kreskówki na małym telewizorze i jedząc jakieś gotowe danie z mikrofali. Dobrze, że nie było nigdzie Jeremyego, bo by chyba miał takak serca na ten widok.
Wtem wszedł mu do chałupy pepik.
- Nie, ale nigdy ci to nie przeszkadzało - zawołał i biorąc swoją papkę w misce wyszedł w kuchni w slipach i t-shircie z nadrukiem z mopsem.
- Czego. Pan sobie życzy? - popatrzył na jakieś papiery w jego dłoni i aż zbladł - Sasha... czy ty przyszedłeś mnie nawracać?



Zobacz profil autora

38 Re: Bungalowy przy La Marina on Pią 24 Kwi 2015, 18:58

Zmierzył go wzrokiem i odetchnął.
-Wiesz, od dongów wolę co innego.-odpowiedział mu, jakże zabawne, po czym walnął się na kanapę, przekładając nogi przez oparcie.
Rzucił papierki na stolik i spojrzał na barmana.
-Old Whiskey. Trzy tysiące mieszkańców. Góry Dragoon z legendami o duchach, muzeum historii Indian, zabytkowe miasteczko z XIX wieku, wiesz, oferty pracy, tanie mieszkania...-zaczął wyliczać luźno, jakby wcale nie mówił o wyprowadzce, tylko o... o bebechach swojego komputera, który spłonął.-Obok jest Appaloosa i tam jest college, wiesz? Pamiętasz co mówiliśmy o kampusie, studiach i laskach? super sprawa, nie?
Miał nadzieję, że zdołał tym podjarać Kenny'ego, bo tak to nie miał nic innego w zanadrzu.



Zobacz profil autora

39 Re: Bungalowy przy La Marina on Pią 24 Kwi 2015, 19:04

Odstawił miskę na stolik i zza kanapy wyciągnął jakieś szorty. Przyjrzał się im krytycznie... chyba były Jeremiego. Wzruszył ramionami i naciągnął je na swoje cztery litery.
- Ta, ale to "co innego" też ciągniesz jak pro - jak już o tym mowa, to Kenny też by sobie zapalił.
Popatrzył na papiery to na Sashę i gdy ten skońćzył opowiadać dał sobie chwilę czasu na odpowiedź.
- Nie. Nie brzmi jak super sprawa, raczej jak wdychanie kurzu na pustyni. - podrapał się po szyi i opadł na kanapę.
- Sashka, czy ty serio mówisz o tym co ja myślę, że mówisz?



Zobacz profil autora

40 Re: Bungalowy przy La Marina on Pią 24 Kwi 2015, 19:09

Sasha zmierzył go wzrokiem i rzucił poduszką. Pożałował tego po chwili, bo niewygodnie było bez niej.
-Tobie idzie to lepiej.-uśmiechnął się złośliwie.
Otworzył usta i wciagnął gwałtownie powietrze.
-Zapomniałem o najważniejszym! Tam nie ma wody!
Tak, bo to totalnie była najważniejsza sprawa. Piasek, sucho, zero możliwości utonięcia, chyba, że w miejskiej fontannie, jeśli ktoś się mocno postara.
Odchrząknął i spoważniał.
-Nie wiem.-usiadł normalnie.-No tak jakby straciłem robotę, Matylda to zaraz zacznie na mnie psy wieszać, a... bo ja wiem? Czemu nie? Może bym w końcu na studia poszedł, wiesz...-mruknął, ale już nie tak pewnie.



Zobacz profil autora

41 Re: Bungalowy przy La Marina on Pią 24 Kwi 2015, 19:17

- Mogę ci dać korki, jak tak bardzo zazdrościsz - rzucił w niego z powrotem poduszką.
Pokiwał głową jakby się nad czymś zasnanawiał. W końcu westchnął.
- Wiesz Sasha, to Old Whiskey brzmi jak konkretnie zapyziała wiocha. No i brak wody oznacza brak lasek w bikini - popatrzył na kolegę - No ale jak tak bardzo chcesz. Tylko wiesz, tęsknić będę za naszym czeskim twinkiem - szturchnął go w ramię.
- A teraz się przyznaj, jedziesz tam za swoją Arizońską księżniczką, hm?



Zobacz profil autora

42 Re: Bungalowy przy La Marina on Pią 24 Kwi 2015, 19:25

Z ulgą ją wziął i podetknął sobie pod głowę, jednak - jak już pisałam - po chwili zebrał się do siadu. I poduszka wylądowała na jego kolanach w ostatecznym rozrachunku.
-Ej, ale piasek, ciepło to... to mimo wszystko bikini też, nie?-zapytał, przestraszony, bo faktycznie, brak bikini niepokoił.
-Próbujesz na mnie wymusić jakieś romantyczne pożegnanie czy co?-zapytał, gdy ten go nazwał twinkiem.
Zmarszczył brwi.
-Za Liluye? No nie wiem. Lubię ją. No i... nie wiem. Równie dobrze mógłbym pojechać z 40 mil stąd, nie?-zapytał, wzdychając.-To jest bez sensu.-stwierdził, opierając się o oparcie i odchylił głowę do tyłu, patrząc w sufit.



Zobacz profil autora

43 Re: Bungalowy przy La Marina on Pią 24 Kwi 2015, 19:40

Popatrzy6ł na Sashę i pokręcił głową z politowaniem. Nie ma nie ma wody na pustyni.
- To ty jesteś romantykiem w tym związku i mam swoje oczekiwania, tak? W końcu chcesz mnie opuścić i pojechać do Nigdziebądź Dolnego za jakąś babą. Tęsknić będę no. - to ostatnie dodał po chwili i jakoś tak poważniej. No bo będzie tęsknił za kolegą. Jedynym, który nie wisiał mu fortuny ani nie zmuszał do zdrowego trybu życia.
- Co? Nie, ta blondynka. No te co ich dwie są. Co dla niej robiłeś głupie rzeczy jak jakiś zakochany szczeniak - wyszczerzył się.
Poklepał kolegę po ramieniu.
- Słuchaj, jak chcesz to jedź. Tym bardziej, że teraz nic cię tu nie trzyma. Kiedy masz te wstępne do collage'u? Potrzebujesz czegoś?



Zobacz profil autora

44 Re: Bungalowy przy La Marina on Pią 24 Kwi 2015, 20:06

Sasha spoważniał i przełknął ślinę. No bo z kim on będzie naparzać na konsoli teraz? Kto mu będzie kupować piwo? Z kim się teraz będzie bujać? Co, przez telefon teraz gadać będą? Przecież to żal jest. Dupę im ściśnie i nie puści. I łzy wyciśnie.
-Regina?-zgadnął i prychnął.-Wiesz, co robią samice modliszki z samcami po kopulacji? Odrębują im głowy. Nie, dzięki.-przewrócił oczami.-A Liluye jest miła, słodka i...-przypomniał sobie o tej całej sprawie z gangiem.-...eee, no i jej ojciec raczej nie powiesi mnie za jaja jak coś źle zrobię według niego.
Westchnął.
Teraz to nie był przekonany jak miał takie przyzwolenie.
-No... niedługo jakoś.-przyznał, wzdychając.-No... pytanie raczej: czego NIE potrzebuję?



Zobacz profil autora

45 Re: Bungalowy przy La Marina on Pią 24 Kwi 2015, 20:15

- ...ale chyba z nia nie kopulowałeś, co? Naprawdę nie mam nastroju na pisanie ci mowy pożegnalnej. - powiedział nieco przestraszony.
- Uhm, słodka i miła. Weź, bo rzygnę tęczą - zaśmiał sie - Chesz piwa? - podał koledze puszkę z małej lodówki podróżnej koło kanapy. Otworzył swoją z sykiem i pociągnał łyk.
- Oh Sashka, ale z ciebie nieogar życiowy. Nie wiem, jakieś papiery masz? Czy wszystko poszło z dymem? No i wiesz jakieś mieszkanie ogarnąć trzeba i jakąś kasę na książki...



Zobacz profil autora

46 Re: Bungalowy przy La Marina on Pią 24 Kwi 2015, 20:31

-No... nie. Ale to by do tego dążyło, co?-mruknął, wiercąc się w miejscu.-Więc to nie ma sensu.-stwierdził jakże rozsądnie, wzruszając ramionami.
Prychnął.
-Nie jest wcale taka jednoliniowa, grzybie. Ale nie mogę ci powiedzieć.-odparł, z uśmiechem satysfakcji na ryjku.-No raczej.-odebrał puszkę i już po chwili ją otwierał z tym cudownym dźwiękiem, który temu towarzyszył. Tsk.
-Jeśli ci chodzi o jakieś świadectwa czy coś... to Matylda ma. Ale dokumenty mam. No ale reszta... wiesz... Stracona.-mruknął, krzywiąc się. Upił piwa. Nachmurzył się trochę.-Nie no. Mam trochę grosza. Tylko wiesz, dojechać tam, nie? Ogarnąć się na miejscu. Nie wiem jak to tam wygląda. Podobno jest jakiś motel.



Zobacz profil autora

47 Re: Bungalowy przy La Marina on Pią 24 Kwi 2015, 20:41

Oparł się głęboko na kanapie i rzucił stopy na stolik.
- Wiesz, ja tak mówię, że pipidówa, ale jak się tak zastanowić to tutaj też jest w chuj nudno. Znaczy wiesz, co chwila nowe dupy w bikini niby spoko, i jest na co popatrzeć ale nie wiem - wypił piwo - Też w jakąś rutynę popadłem. No i książka dalej ma zawrotną ilość stron równą zero. - skrzywił się.
- Może mnie też jest potrzebna zmiana klimatu. Znaczy nie dosłownie, na alaskę się nie wybieram, hehe.



Zobacz profil autora

48 Re: Bungalowy przy La Marina on Pią 24 Kwi 2015, 20:50

Zmrużył lekko oczy. I wycelował aluminium w Kenny'ego.
-Ej. To... nie chciałbyś sprawdzić przestępczości w Arizonie? Bo mam całkiem zaufane info, że jest tam dosyć ciekawie pod tym względem... i wiesz, jakiś kryminalik czy coś.-uśmiechnął się głupio.
-Też chcesz iść na studia?-zapytał, unosząc brwi.



Zobacz profil autora

49 Re: Bungalowy przy La Marina on Pią 24 Kwi 2015, 20:58

- Hmmm - pokręcił puszką w dłoni - Sasha, czy ty chcesz mnie stąd porwać? Bo uwodzisz tym kryminałem - Aż pasknął śmiechem.
- No chyba cię pojebało. Po co mi drugie? No i za stary jestem.
Zgniótł pustą już puszkę i odwrócił się do Sashy z usmiechem. Rzucił puszką do śmietnika i nie trafił.
- A co mi tam. Mogę sobie zrobić małe wakacje. Równie dobrze może to być Arizona.



Zobacz profil autora

50 Re: Bungalowy przy La Marina on Pią 24 Kwi 2015, 21:07

Zafalował brwiami.
-Wiesz. I masz tam swoją panią balonową policjantkę. Pewnie ci z chęcią zdradzi wszelkie tajniki.-dodał, rozbawiony.
Nagle ten pomysł zaczął mu się podobać coraz bardziej. Bo co innego pchać się samemu w nieznane, a co innego robić głupie rzeczy z przyjaciółmi. Można być matołem razem. Tak jest lepiej!
-Nie wierzę.-zaśmiał się.-Poważnie jedziemy do Arizony? Pojebało nas.-stwierdził z przekonaniem, popijając piwo i kręcąc głową.



Zobacz profil autora

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 2 z 4]

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4  Next

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach