Play by forum role play game - modern western in hot Arizona.


You are not connected. Please login or register

Bungalowy przy La Marina

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 3 z 4]

1 Bungalowy przy La Marina on Pią 03 Kwi 2015, 22:45

First topic message reminder :

Parterowe budynki mieszkalne przy jednej z głównych ulic niedaleko plaży Leadbetter. Zamieszkałe są przez obywateli Santa Barbara orz licznych studentów z pobliskiej uczelni.
W każdy bungalowie znajduje się salon połączony z kuchnią, dwie sypialnie, łazienką oraz garaż. Przed domem – niewielki trawnik ku uciesze mieszkańców.  
Clinton oraz Liu mogą mieszkać w osobnych bungalowach lub dzielić jeden. W zależności od wyboru, w swoich pierwszych psotach mogą stworzyć dokładniejszy opis swojego lokum. 

Zobacz profil autora

51 Re: Bungalowy przy La Marina on Pią 24 Kwi 2015, 21:11

- Balonową od różowej gumy balonowej, czy od brzucha? A poza tym - trzepnął go w ramię - spadaj.
- To ty jedziesz, a ja będę robił za przyzwoitkę, to oficjalna wersja. Co byś nie pozostawił za dużo blond pamiątek po sobie w damskim akademiku. - potarmosił go po czuprynie. Popatrzył na kolegę ze zmierzwionymi włosami i zaczął się śmiać.
- No, przygoda, co nie? Znaczy ty kucie, ale ja się może pobawię.



Zobacz profil autora

52 Re: Bungalowy przy La Marina on Pią 24 Kwi 2015, 21:29

-... w sumie to i to.
Roześmiał się.
-Dobra, dobra. Wiem, jak nie zostawiać po sobie pamiątek, spokojnie.-mruknął, uśmiechając się znowu w ten głupi, gówniarski sposób.
Zapikał mu telefon i dostał dwa smsy. Zrobiło mu się gorąco i zaschło mu w gardle. Chwilę się nie odzywał. Ja pierdole. W końcu oczyścił gardło.
-Taaaa, ty chyba nie wiesz na czym studia polegają.-prztyknął go.-Ale może w końcu coś zaruchasz, co? Może będę mieć fajne koleżanki na kampusie, hm?



Zobacz profil autora

53 Re: Bungalowy przy La Marina on Pią 24 Kwi 2015, 21:35

- ... no racja.
Popatrzył zaciekawiony na zmieniającego kolory jak kameleon kolegę.
- Co? Dziewczyna pisze? Która?
Pokazał Sashce środkowy palec.
- Jakbym chciał to bym ruchał. lasom się podobam... no a jak posucha to zawsze mam ciebie, pizdeczko- zaśmiał się i otworzył drugi piwo.
- To kiedy chcesz zaczynać przygodę. I tak w ogóle to gdzie ty teraz śpisz, co?



Zobacz profil autora

54 Re: Bungalowy przy La Marina on Pią 24 Kwi 2015, 21:41

Przewrócił oczami, po czym spojrzał na Kenny'ego. Chyba na chwilę wróciła mu pewność siebie.
-Regina. Pisze mi o swoim doświadczeniu w szkole katolickiej.-zrelacjonował, na powrót się trochę mieszając.
No bo jak miał reagować jak laska pisze o swoim doświadczeniu i tak jakby... mu to proponuje? I z jednej strony Liluye, z drugiej pan Smith, z trzeciej to jednak fajnie spuścić (eheh) emocje, a z czwartej... to Smithówna go czasem przerażała. A co, jak dostanie kostki na przedwczesny wytrysk?! Padnie ze wstydu!
-Ale z ciebie ciota.-skomentował, krzywiąc się.
-A bo ja wiem? No trzeba się ogarnąć i...-wzruszył ramionami.-Bo ja wiem? Nie wiem.-odpowiedział jakże konkretnie.-No, w motelu. A co? Chcesz mnie zaciągnąć do łóżka swojego?



Zobacz profil autora

55 Re: Bungalowy przy La Marina on Pią 24 Kwi 2015, 21:49

- Mhm, ta, z którą nic nie masz? Cóż, ona chyba za to się tobą konkretnie zainteresowała, co?
Bo ta cała księżniczka z pustyni w ogóle się mu nie podobała. Będą z nią same kłopoty, on to czuł.
- Kocioł i garnek Sasha, kocioł i garnek.
Uniósł jedną brew w swojej najleszej minie "picz plis".
- No, no, nie myśl, że jestem taki łatwy. Najpierw musiałbyś mi postawić kolację. Hehe. Ale jak nie chcesz bulić przez ten czas zamin się ogarniesz za motel, to kanapa - tu poklepał rzekomy mebel - jest wolna. To co, Nid for Spid czy Mural Kombat? - zapytał sięgając po pady.



Zobacz profil autora

56 Re: Bungalowy przy La Marina on Pią 24 Kwi 2015, 22:31

Westchnął.
-Raczej wątpię, że konkretnie.-mruknął, krzywiąc się.-Wiesz... to chyba chwilowe.-przyznał z bólem.
-Dobra, dobra. Ja wiem swoje.
-Mogę ci postawić coś innego. Dobra. A teraz Nid for spid.-stwierdził, klepiąc kolegę po kolanie. A potem zagrali. I Sasha w ścigawki był lepszy jak w mordobicie.
A potem pewnie przeniósł swój ocalały dobytek w formie kota do Kenny'ego i spał z nim na jego łożu... kanapowym.

/zt x2



Zobacz profil autora

57 Re: Bungalowy przy La Marina on Nie 26 Kwi 2015, 18:17

// 03.02.2013, koło godziny 13:00

Pukanie do drzwi. A za nimi 0 Regina Smith z latynoskim ochroniarzem o twarzy niemowlaka. Jego szczecinka nad ustami wcale nie świadczyła o pełnoletności, lecz wielkie muły pod czarnym t-shirtem - wołały "mam osiemnaście alt i mogę robić co chcę". Regina zaś, jak zwykle, olśniewała swoim wyczuciem stylu i estetyki. Całości dopełniała siatka z pobliskiej knajpy, w której znajdowały się pudełka z żarciem na wynos.



Zobacz profil autora

58 Re: Bungalowy przy La Marina on Nie 26 Kwi 2015, 18:25

Sasha właśnie pożerał miskę mleka z płatkami, będąc w spodniach od pidżamy, rozciągniętej bluzce Kenny'ego i kapciach w krateczkę. Podrapał się po głowie, sprawiając, że jego włosy były jeszcze bardziej rozczochrane. W sumie to jeszcze do niedawna leżał na kanapie, na której leżała rozkopana kołdra i poduszka. Spał do późna, bo wczoraj mieli z Liu mega ważną rozgrywkę. A poza tym nie miał gdzie wstawać! Więc korzystał.
No i... skąd miał wiedzieć, że Regina postanowi przyjść... tak OD RAZU?
Mieląc cały czas płatki i mając ciągle śpiochy w oczach, powłóczył nogami ku drzwiom. Kogo to niosło:? Otworzył je i... zamarł z łyżką w połowie drogi do ust.
-Jesteś.-zauważył inteligentnie i od razu się rozbudził.



Zobacz profil autora

59 Re: Bungalowy przy La Marina on Nie 26 Kwi 2015, 18:37

- No lol, no rejczel - rzuciła i wcisnęła mu torby z jedzeniem.
- Kupiłam lunch, ale widzę ty jeszcze przy śniadaniu. No trudno, zjem to sushi sama - uznała i weszła do środka. 
Zdjęła okulary i obejrzała krytycznie mieszkanie.
- Fuj - skwitowała.



Zobacz profil autora

60 Re: Bungalowy przy La Marina on Nie 26 Kwi 2015, 18:43

Zaskoczony, wrzucił z powrotem łyżkę do miski i przejął siatkę. Wywrócił oczami, wpuszczając ich do środka.
-Myślisz, że najem się mlekiem?-zapytał, unosząc brwi.-To jest na pierwszy głód.-zaśmiał się, klepiąc się po brzuchu, po czym położył siatkę na blacie. I skończył swoje płatki, a miskę włożył do zlewu. Tylko dzięki Jeremy'iemu to miejsce nie przypominało chlewu.
-Przesadzasz.-skomentował, przecierając oczy. Zrzucił z sofy kołdrę i poduszkę.-Czekaj, zawołam Kenny'ego.
-Kenny!



Zobacz profil autora

61 Re: Bungalowy przy La Marina on Nie 26 Kwi 2015, 18:48

- No widzę, widzę - powiedziała i sama klepnęła go po brzuchu - hodujesz sobie mięśnie, co?
Pokręciła głową i zasiadła na kanapie, wgapiając się w telefon.
- No fuj, bo cuchnie twoim nocnym potem, Andel - podsumowała.



Zobacz profil autora

62 Re: Bungalowy przy La Marina on Nie 26 Kwi 2015, 19:04

/ początek

Kenny siedział w swojej jamie i zajmował się pewnie czymś bardzo ważnym, jak graniem na 3dsie albo siedzeniem na pejsbuku. Była pogańsko wczesna 13 i nie wyszedł jeszcze z łóżka.
- Czego? - zawołał poirytowany, że ktoś go wyciąga z wykra. Wstał i w pojawił się w pokoju w slipach i koszulce.
- O. Dobry. - przywitał się zdezorientowany z nieoczekiwanymi gośćmi. Po czym zdzielił Sashą karcącym spojrzeniem.
- Jakbym wiedział, że będziemy gościć rodzinę królewską to bym poodkurzał.



Zobacz profil autora

63 Re: Bungalowy przy La Marina on Nie 26 Kwi 2015, 19:17

Wzruszył ramionami, nie przejmując się jej przytykiem.
-Hej, najpierw masa, nie? A poza tym patrz...-podwinął koszulkę.-Jestem idealny.-stwierdził z tym głupim, pewnym siebie uśmiechem, po czym ją opuścił.
-Ej, okno jest otwarte, ok?-burknął.
Usiadł na kanapie, podwijając pod siebie nogi.
Nie wzruszyło go spojrzenie Kenny'ego. Trochę z niego bezczelny smarkacz, no ale...! Cóż.
-Spoko, luz. Regina chciała skorzystać z komputera, nie? Poza tym ma lunch.-uniósł kciuka do góry.-Ej, laska, ale nie ściągniesz na nas FBI czy coś?-upewnił się, mrużąc oczy.-O. I masz moje prawko?



Zobacz profil autora

64 Re: Bungalowy przy La Marina on Nie 26 Kwi 2015, 19:27

- O, widzę drugi spocony mężczyzna - przywitała się z Kennym w znanym sobie stylu. 
- No, częstujcie się, tym wykwintnym jedzeniem. Tylko weźcie śliniaczki, bo się ubrudzicie.
Podwinęła nogi i położyła je na kanapie, rozsiadając się tak, że Sasha już nie miał tyle miejsca.
- Mam... - powiedziała. Nachyliła się i sięgnęła po torbę, wy wyciągnąć z niej dwie karty.
- Prawko i dowód. Ale! Nie dam ci ich tak po prostu, Andel.



Zobacz profil autora

65 Re: Bungalowy przy La Marina on Nie 26 Kwi 2015, 19:32

- Azjaci się nie pocą, co ty nie wiesz? - wywrócił oczami. Mógł znieść niańczenie Sashki ale dwa dzieciaki to już trochę dla niego za dużo. Odwrócił się do kolesia z którym przyszła Regina.
- Kawy? Soku? - sam zajrzał do pudełka z żarciem.
Słuchał tej wymiany zdań.
- Co to za szantaże? - popatrzył na kolegę. A mówił mu, żeby unikał kłopotów.



Zobacz profil autora

66 Re: Bungalowy przy La Marina on Nie 26 Kwi 2015, 19:48

Sasha włączył telewizor i odpalił konsolę. Niech się sprzeczają, on sobie nabije acziwment w Szybkich i Szybszych. Po pokoju rozległ się dźwięk ścigawki i przez chwilę blondyn zagryzał wargę, prowadząc w wyścigu. Po chwili ciszy rozejrzał się.
-Ej, Kenny, ja chcę sok.-zdeklarował się.
Zmrużył oczy. I aż zapauzował grę.
-Co, chcesz buzi?-zapytał przekornie, uśmiechając się głupio i już zaczął się nad nią nachylać.
Chyba wkurzanie jej było jego drugim ulubionym zajęciem. Zaśmiał się na pytanie kolegi i zatrzymał się.
-Widzisz? Totalnie mam anioła stróża. I nie mogę się wdawać w dile z diabłem. Poza tym wisisz mi coś za ostatni numer!



Zobacz profil autora

67 Re: Bungalowy przy La Marina on Nie 26 Kwi 2015, 19:53

Gdy się nachylił, Regina wsadziła między zęby jego prawko i fałszywy dowód. 

Jej ochroniarz stanął pryz Kennym i patrzył mu na ręce. Groźnie milczał, obserwując mężczyznę. Wyglądał, jakby miał ochotę mu walnął w pysk.
- Zieloną herbatę poproszę.



Zobacz profil autora

68 Re: Bungalowy przy La Marina on Nie 26 Kwi 2015, 20:06

No chyba zaraz rzygnie tęczą.
- Ej, gołąbeczkie. Nie na mojej kanapie, proszę.
Kenny się nie dał przestraszyć. Jest we własnym domu i w samych majtkach i będzie robił co chce! O.
Kiwnął i zrobił tą cholerną herbatę.
- Proszę, jaśnie pani. Nie ma soku - powiedział do Sashy.



Zobacz profil autora

69 Re: Bungalowy przy La Marina on Nie 26 Kwi 2015, 20:19

Roześmiałby się, gdyby plastik prawie nie rozcinałby mu kącików ust! Wypluł te dwa dokumenty z ust i przyjrzał im się.
-Dzięki.-wyszczerzył się do niej.-To co? Po co ci ten komputer?-zagadnął, próbując znaleźć sobie choć odrobinę miejsca na kanapie co było prawie niemożliwe przez nogi Reginy.
-Co? Jak to nie ma soku?-oburzył się.-To na cholerę go proponowałeś?



Zobacz profil autora

70 Re: Bungalowy przy La Marina on Nie 26 Kwi 2015, 20:27

Regina specjalnie zaczęła jeszcze kopać Sashę, jakby chcąc by ten zlazł z kanapy.
- Na co, na co, potrzebny, głupio się pytasz - rzuciła - muszę sprawdzić jedną stronę w necie, to pilne  ważne. A w ogóle to... kupiłam se szczeniaka, co nie?
Przechyiłą głowę i spojrzała na swojego ochroniarz, który siorbał herbatę. A potem na Kenny'ego.
- Ja chcę sok. Daj sok, już.



Zobacz profil autora

71 Re: Bungalowy przy La Marina on Nie 26 Kwi 2015, 21:01

Jezu jakie niewychowane, aroganckie dziewczę. Dziesięć lat ma?
Westchnął, poszedł do lodówki i wyciągnął pomarańczowy sok.
- Soku nie ma dla ciebie - wskazał palcem na kolegę - Wypiłeś cały karton w nocy, ty złodzieju.
Podał szkalnkę Reginie.
- Nawet nie oczekuję żadnego "proszę" ani "dziękuję", królewno. - wywrócił oczami i odwróćił się do Sashy.
- Źle wybierasz sobie dziewczyny, serio. - sam też napił się soku.



Zobacz profil autora

72 Re: Bungalowy przy La Marina on Nie 26 Kwi 2015, 21:21

-A jaką stronę?-dopytał, opierając łokieć na oparciu, a na pięści swój policzek. Regina kompletnie wcisnęła go w ten kąt i siedział cicho.
-Szczeniaczka? Serio?-zapytał, a gdzieś z boku przemknęła mu kita Rufusa. Wrócił do swojej małomiaukności.
Sasha nie przepadał za psami. Jeden go kiedyś ugryzł, bo chciał go pogłaskać jak jadł. Co prawda koty nie raz nie dwa rozdrapywały mu ciało, ale jakoś tak... czuł się wtedy mniej zdradzony. Bo koty to suki od początku do końca.
Otworzył usta i aż się obrócił do Kenny'ego.
-No chyba se jaja robisz!-zaprotestował. Obruszył się i chwilę się nie odzywał.-Weź, Kenny... rozmawialiśmy o tym.-mruknął.



Zobacz profil autora

73 Re: Bungalowy przy La Marina on Nie 26 Kwi 2015, 21:23

- No taką jedną stronę fotografa, co mi robił fotki z ukrycia, taki obrzydliwy... KOTEK!
Nagle Regina poderwała się z kanapy. Wcisnęła Sashy sok a sama porwała Rufusa, by zacząć go przytulać.
- O BOŻE, KOCHAM CIĘ KOTKU.



Zobacz profil autora

74 Re: Bungalowy przy La Marina on Nie 26 Kwi 2015, 21:27

- Mhm - zamruczał tylko nie komentując dalej romnasów i romansików swojego kolegi. Zaśmiał się na rekację na kota.
- Ha! To jesteś chyba jedyna. Śierściuch tylko wyzera mi tunczyka i sierść gubi.



Zobacz profil autora

75 Re: Bungalowy przy La Marina on Pon 27 Kwi 2015, 17:50

Zmarszczył brwi.
-Ej, Regina... znowu chcesz komuś życie zniszczyć?-zapytał i... już miał proponować, by może sobie odpuściła, ale gdy tylko dopadła Rufusa, nie miał pojęcia co zrobić. Spanikował. Spojrzał na Kenny'ego z wyrazem twarzy: "ZRÓB COŚ!".
Kot zapewne wytrzeszczył oczy. I zdrętwiał. A Sasha mu współczuł.
-On... on jest... on jest bardzo delikatny.-zaczął powoli, mając nadzieję, że nie rozzłości blondynki. Wyciągnął ręce w stronę kota, jakby łudząc się, że mu go odda. Och, Rufus... Czech kochał tego kota! Jak Kenny mógł myśleć, że nikt poza Reginą nie dostrzeże jego cudowności?!



Zobacz profil autora

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 3 z 4]

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4  Next

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach