Play by forum role play game - modern western in hot Arizona.


You are not connected. Please login or register

Bungalowy przy La Marina

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 4 z 4]

1 Bungalowy przy La Marina on Pią 03 Kwi 2015, 22:45

First topic message reminder :

Parterowe budynki mieszkalne przy jednej z głównych ulic niedaleko plaży Leadbetter. Zamieszkałe są przez obywateli Santa Barbara orz licznych studentów z pobliskiej uczelni.
W każdy bungalowie znajduje się salon połączony z kuchnią, dwie sypialnie, łazienką oraz garaż. Przed domem – niewielki trawnik ku uciesze mieszkańców.  
Clinton oraz Liu mogą mieszkać w osobnych bungalowach lub dzielić jeden. W zależności od wyboru, w swoich pierwszych psotach mogą stworzyć dokładniejszy opis swojego lokum. 

Zobacz profil autora

76 Re: Bungalowy przy La Marina on Pon 27 Kwi 2015, 18:52

- Zniszczyć życie? Nie żartuj! - prychnęła po czym położyła się na ziemi, by wciąż tulić kociaka. To chyba równało się z tym, ze nie odda Sashy kota.
- Wcale nie jesteś sierściuch, jesteś puci puci - zaśpiewała i pocałowała kota w pyszczek - kocham zwierzęta, są lepsze niż ludzie. Puci puci!
Wyprostowała się, dalej głaszcząc biednego Rufusa.
- Kocham pieski, bo są wierne i urocze, i śliczne... Koty, bo są samolubne i egoistyczne jak ja! Króliczki są śliczne, puchate i mają śmieszne noski... szczurów ludzie się boją, więc to jest super. A gady nienawidzą ludzi jak ja, wie tez je kocham.
Uniosła Rufusa i przyłożyła go sobie do twarzy.
- Pachniesz tuńczykiem - zawyrokowała. 

W tym czasie ochroniarz skończył pić herbatę i zaoferował się, że pozmywa.



Zobacz profil autora

77 Re: Bungalowy przy La Marina on Pon 27 Kwi 2015, 19:06

- Znowu!? Sasha! Nie karm go moimi puszkami! Nie, nie trzeba, proszę usiąść - wziął naczynia od karka i poszedł do zlewu. Jeszcze by mu te wielgachne łapska stłukły resztki kubków. Coś musi wziąć ze sobą do OW, przecież. A właśnie.
- Właśnie, Sasha kiedy ty chcesz wybywać do tego Old Brandy?



Zobacz profil autora

78 Re: Bungalowy przy La Marina on Pon 27 Kwi 2015, 19:31

Sasha przyglądał się z grozą swojemu kotu i przepraszał go niemo. Cały czas wyciągał w jego stronę ręce, czekając na to, aż Regina się zlituje. Nie chciał się z nią szarpać, bo jeszcze rozerwą tego sierściucha na pół!
-Był głodny!-odpowiedział.-No co miałem zrobić. Karma się skończyła... a nie, czekaj, spłonęła w pożarze!-sarknął, przewracając oczami.
Bo kupno nowej było totalnie zbyt wymagające. Noszenie czteropaku piwa to już wysiłek, a dodatkowo kilku kilogramów karmy?! Po co, skoro w lodówce były ciągle puszki z rybą?
Odpuścił sobie próby uratowania Rufusa, gdy Kenny zadał pytanie.
-No... nie wiem, nie? Musimy kupić bilet, spakować twój dobytek, Rufusa, no i... hasta la vista, nie? Ale musimy się jakoś pożegnać, co nie?



Zobacz profil autora

79 Re: Bungalowy przy La Marina on Pon 27 Kwi 2015, 19:52

Regina wycałowała Rufusa za wszystkie czasy. Wróciła z nim na kanapę, usłyszawszy słowa o Old Whiskey.
- O, to jednak jedziesz? - zapytała - Do Liluye czy do mnie? - Zatrzepotała rzęsami. Potem jednak wróciła do całowania kociaka.



Zobacz profil autora

80 Re: Bungalowy przy La Marina on Pon 27 Kwi 2015, 20:18

- Dam temu kotu trutkę na szczury, jak tak bardzo nie chce ci się iść po żarcie dla sierściucha.
Zmył naczynia i wrócił do pokoju.
- No właśnie. to niej czy do Lilu? - zatrzepotał rzęsami tak samo jak blondynka i usiadł koło kolegi



Zobacz profil autora

81 Re: Bungalowy przy La Marina on Pon 27 Kwi 2015, 20:26

-Żebym ja ci zaraz nie dał trutki.-mruknął cicho, niewyraźnie, odwracając wzrok.
Uniósł brwi i tępo wpatrywał się najpierw w Reginę, a potem w Kenny'ego. A następnie zatrzepotał rzęskami tak samo jak oni.
-A może do twojej pani balonowej, co, Kenny?-odgryzł się, zgrabnie się wywijając. Zgrabnie niczym słoń w sklepie porcelany.



Zobacz profil autora

82 Re: Bungalowy przy La Marina on Pon 27 Kwi 2015, 20:32

- UuuuuUUU jakiej pani balonowej? 
Plotki, ploteczki! Kochała to! Ale, chwila, ona tu przyszła załatwiać interesy.... jednak spraw wyjazdu przystojnego kitajca i fajnego Sashy zdawała się teraz fajniejsza.
- Wa każdym razie! - zawołała i poklepała Sashę po kolanie - Kiedy impreza pożegnalna? Bo ja niedługo też wybywam - oznajmiła.
- Ognisko na plaży?



Zobacz profil autora

83 Re: Bungalowy przy La Marina on Pon 27 Kwi 2015, 21:36

Odwrócił się do Redżajny.
- Ja też nie wiem o czym mówi. To pewnie jakiś czeski humor.
Wyraźnie się ożywił na wspomnienie o imprezie.
- Noo, jakaś impreza musi być!



Zobacz profil autora

84 Re: Bungalowy przy La Marina on Pon 27 Kwi 2015, 21:41

Rozsiadł się wygodniej na kanapie, korzystając z faktu, że Regina skupiła się na czymś innym i zwolniła trochę miejsca.
-Kenny lubi mieć za co złapać.-wytłumaczył.-I najwyraźniej lubi też obrzydliwe ilości cukru.-odwrócił się, by wysłać koledze uśmiech.
-Kiedy?-zapytał.-Noooo... to można coś ogarnąć dzień przed. Wiesz, by się nie myślało o konsekwencjach tylko dobrej zabawie, nie?-Sasha wypchał sobie policzek językiem.



Zobacz profil autora

85 Re: Bungalowy przy La Marina on Pon 27 Kwi 2015, 21:49

- No spoko, to jutro wieczorem - oznajmiła - No bo chyba pojutrze jedziecie nie?
Znowu wtuliła kota w policzek, a potem rzuciła nim w Sashę.



Zobacz profil autora

86 Re: Bungalowy przy La Marina on Wto 28 Kwi 2015, 17:13

- Tak, jasne zostawię pracę z dnia na dzień, rzucę dom, kumpli i wszystkie graty? - zaśmiał się z niedowierzaniem.
- Muszę wziąć urlop, pewnie najwcześniej za dwa tygodnie będę się mógł ruszyć z Santa Barbara. No i jeszcze nie ustaliliśmy jak długo tam zostanę - popatrzył na Sashę szukając odpowiedzi.



Zobacz profil autora

87 Re: Bungalowy przy La Marina on Wto 28 Kwi 2015, 20:34

- Urlop-szmurlow - odparła mądrze.
- Dobra, nudzicie mnie już. Zmywam się. To jesteśmy umówieni - nachyliła się nad Sashą i dała mu buziaka w policzek - widzimy się jutro.
Zebrała swoje graty i poczłapała do wyjścia; za nią potruchtał ochroniarz, który potem grzecznie się pożegnał i delikatnie zamknął za nimi drzwi...

/zt



Zobacz profil autora

88 Re: Bungalowy przy La Marina on Wto 28 Kwi 2015, 22:34

Sasha przyglądał się ich wymianie zdań, która niejako go bawiła. Ciekaw był jak to wyglądało, gdy ktoś inny się użerał z Reginą.
-Kenny, zasmucasz mnie. To nie pojedziesz ze mną na zawsze? Gdzie nasz happy ever after?-zapytał, udając zrozpaczenie. A zaraz po tym dostał buziaka w policzek. Złapał się za niego, patrząc za blondynką.
-...to jednak wzięła tego milszego ochroniarza.-mruknął pod nosem, wgapiając się w zamykane drzwi.



Zobacz profil autora

89 Re: Bungalowy przy La Marina on Sro 29 Kwi 2015, 12:17

Blondynka wyszła a Kenny odwrócił się do kolegi.
- Co za babsko. Powodzenia z nią ci życzę - zaśmiał się. - Jak mamy mieć happy ever after jak będziesz mnie zdradzał co chwila? - poszedł do kuchni po pomarańcze i nóż.
- Chyba nie chcę poznać tego nie miłego w takim razie.



Zobacz profil autora

90 Re: Bungalowy przy La Marina on Sro 29 Kwi 2015, 17:39

-Jezu, przecież się z nią nie żenię, daj spokój.-prychnął. A potem klepnął Kenny'ego w pupę, gdy koło niego przechodził.-Damy radę.-stwierdził z przekonaniem w głosie, niezwykle rozbawiony.
-No. Nie chcesz.-przyznał, poważniejąc.
Spojrzał na dokumenty.
-Ej, ale przynajmniej mogę już pić alkohol!-ucieszył się.

A potem pewnie chłopcy mieli super bromance i skończył się dzień. A potem wybrali się na imprezę.

/zt



Zobacz profil autora

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 4 z 4]

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach