Play by forum role play game - modern western in hot Arizona.


You are not connected. Please login or register

Motel Flamingo

Idź do strony : 1, 2, 3, 4, 5  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 1 z 5]

1 Motel Flamingo on Pią 03 Kwi 2015, 23:00

Motel dla pracowników barów i lokali w Santa Barbara umieszczony bardziej wgłąb lądu. Z zewnątrz nie wygląda zbyt obiecująco - nie jest on szczytem architektury. Różowy, majtkowy kolor tynku i neonowy napis w tym samym kolorze, który wisi nad frontowymi drzwiami, zdecydowanie nie sprawiają najlepszego wrażenia. Po wejściu do budynku zawitamy od razu w recepcji, która jest niemalże wyjęta z amerykańskich filmów - na ścianie znajdują się malutkie półeczki na klucze, a na barze stoi dzwoneczek, który przywołuje obsługę. By przejść do pokojów, należy wyjść na zewnątrz i przejść wzdłuż budynku. Każdy pokój ma osobne wejście i wyposażony jest w niewielką łazienkę oraz aneks kuchenny.
Głównym elementem wystroju recepcji motelu są różowe neony przedstawiające, a jakże by inaczej, flamingi!

Zobacz profil autora

2 Re: Motel Flamingo on Wto 07 Kwi 2015, 21:12

<- Sandbar

Pepe szybko wrócił na swoim rekinowym skuterku ze strojem, po wykonanej już pracy. Myśl, że zaraz będzie mógł poderwać (pewnie z skutkiem będącym klęską) kilka panien uskrzydlała go i ogarniał się porządniej. Tak porządnie, że pamiętał o schowaniu do portfela dwóch sztuk, który wcisnął z kolei do swoich spodenek. Przeczesał swoje włosy kilkakrotnie, palcami musnął zarost, jakby zastanawiał się, co dalej robić. Ograniczył się jednak do związania włosów, poprawieniu podkoszulka bez boków.
Zawiązał buty, spojrzał w lustro, puścił oczko do swojego odbicia i wyruszył w stronę w plaży... oczywiście, znowu skuterkiem.

plaża -->

Zobacz profil autora

3 Re: Motel Flamingo on Pią 10 Kwi 2015, 17:08

/ początek, 24.07

Felipe nie wstał tak wcześnie jakby chciał. Dzień rozpoczął od pisku samochodu, który powinien zawitać w warsztacie, a tak to świszczał i piszczał przy hamowaniu i skręcaniu z impetem. Nie chciało mu się ruszać dupy, ale w końcu to zrobił; odświeżył się, pokój ogarnął. A właściwie to tylko pościel jakoś poprawił, resztę rzeczy przerzucił gdzieś dalej i wziął się za przygotowanie sobie owsianki. I pewnie siedział przy oknie z wyciągniętymi nogami, zastanawiając się czy dzisiaj jest ponownie pokaz, czy jutro. Wtedy też zauważył przemykającą przez parking Jess, a że Pepe to Pepe, owsiankę odstawił z hukiem, pewnie nieco uwalony wyskoczył ze swojego pokoju, nie zamykając drzwi i pobiegł do blondynki - która może go zauważyła, może nie - łapiąc ją od tyłu w talii i unosząc, obracając się z nią dwukrotnie.
Zaraz pewnie wyskoczył przed nią i zaczął migać: "Dzisiaj jest pokaz czy jutro jest pokaz? Jak tak to o której dzisiaj?", po czym się uśmiechnął, z nieco brudną brodą, eheh.

Zobacz profil autora

4 Re: Motel Flamingo on Pią 10 Kwi 2015, 20:58

//

Pepe leniuchował a Jess od rana latała po mieście, spotykajac się ze znajomymi i załatwiając różne sprawunki. Była nawet w swej dawnej szkole, pragnąc spotkać się z ulubioną nauczycielką i obgadać ostatni miesiąc.
Teraz zamierzała wrócić do swego pokoju, klapiąc klapkami po asfaltowym chodniku, gdy nawet nie zauważyła jak zasadza się na nią jej ulubiony Lopezik. Tancerce głos uwiązł w gardle(!), gdy nagle została poderwana do góry. No nie! Tak się nie robi, bo omal zawału nie dostała! Gdy została postawiona na ziemi, zamiast odpowiedziec trzasnęła Pepe w ramię i pogroziła mu paluchem.
Dziś jest pokaz. Po zachodzie słońca. A jeśli jeszcze raz mnie wystraszysz, to Ci przypalę tę brudną brodę!
Szybkimi gestami odpowiedziała przyjacielowi, także ten musiał się skupić, by wszystko zrozumieć. Ale była zdenerwowana. Chociaż tylko przez dziesięć sekund, bo jak tu się gniewać na Pana Rekina? Jess pokręciła głową i uśmiechnęła się, wyciągając dłoń, by otrzeć brodę, upaćkaną owsianką.

Zobacz profil autora

5 Re: Motel Flamingo on Pią 10 Kwi 2015, 21:37

Przecież to od razu było widać, że Jess jest znacznie aktywniejsza od Pepe. Lopez nie mógłby jednak powiedzieć czy jest tak samo aktywna, jeśli chodzi o seks, czy akurat on w tej sprawie zwycięża. Pewnie, był ciekawy - jak to Felipe - ale nie będzie o to wypytywał Jess, która go jeszcze posądzi o to, że jest zazdrosny czy coś w tym stylu, a on nie potrafiłby odmówić i wymyślić argumentu, bo bywał!
Rozłożył ręce ze śmiechem, przyglądając się Meriwether, by zaraz skupić się na tej kombinacji układów dłoni. Zmarszczył lekko brwi na wzmiankę o brudnej brodzie, jednakże dopiero w momencie, kiedy wyciągnęła dłoń wycierając jego twarz, parsknął.
Nie zwróciłem uwagi, bo ciebie zobaczyłem, więc musiałem podbiec! I nie przypalaj, bo źle będę wyglądać zamigał do blondynki i zaraz się uśmiechnął.
Na plaży czy gdzie indziej? dodał po chwili zastanowienia.

Zobacz profil autora

6 Re: Motel Flamingo on Pią 10 Kwi 2015, 21:45

Szkoda, że nigdy jej nie powiedział o swej zazdrości! Kto wie czy czegoś by z tym nie zrobiła? A tak żyła w niewiedzy, a i Pepe również! Meriwether uśmiechnęła się, widząc rozbawienie przyjaciela. Potarła dłońmi o siebie i poprawiła szur workowatej torebki, jaką miała na ramieniu.
W Shoreline Parku. Zander - Czyli długowłosy blondyn - chce zrobić potem ognisko na plaży. Jesteś chętny?
Ciekawe czy Pepe był zazdrosny także o kolegę z grupy Jess?! Chociaż nie chwaliła się nigdy czy coś ją z mężczyzną łączyło, to przecież zawsze pochlebne opinie o nim wyrażała!
Palcami zgarnęła blond włosy, pchające się do ust i uśmiechnęła do przyjaciela.

Zobacz profil autora

7 Re: Motel Flamingo on Pią 10 Kwi 2015, 21:58

Mógłby jej powiedzieć, to oczywiste. Możliwe, że obawa dotycząca utraty przyjaciółki go od tego powstrzymywała. Powinien zresztą o tym porozmawiać z Liu, który mu zarzuci, że dziury na bani sprawiają, że zgłupiał doszczętnie.
Zmrużył nieco oczy, gdy Jess wspomniała o Zanderze, ale zaraz kiwnął lekko.
Jasne! Plaży się nigdy nie odmawia, zwłaszcza, że będzie ognisko pomachał rękoma, choć pewnie kusiło go by się spytać czy ona coś z tym Zanderem, ale przecież nie był babą, by pytać o takie rzeczy, nie?
Mam cię podwieźć do parku? Akurat dzisiaj strój nie będzie zajmował mi miejsca dorzucił rozbawiony.

Zobacz profil autora

8 Re: Motel Flamingo on Pią 10 Kwi 2015, 22:19

Klasnęła w dłonie i zaraz palce splotła, jakby do modlitwy. Ale nie, po prostu cieszyła się, że Pepe będzie na imprezie. Dawno już takiej nie było! Jess wcisnęła dłonie pod brodę i pokiwała głową, zaraz jednak prostując się i palec unosząc w górę.
Muszę najpierw coś zjeść. Jesteś głodny? Zrobię...
Jess opuściła dłonie i zmrużyła oczęta, zastanawiając się co zrobi. Kiwała głową na boki przez chwilę, patrząc gdzieś w dal i chyba wyliczając w myślach co w lodówce jeszcze ma. W końcu jednak machnęła ręką i złapała Pepe pod ramię. Idzie z nią i koniec kropka!
Blondynka poprowadziła przyjaciela wzdłuż budynku, aż dotarła pod swe drzwi. Ale nie było tak prosto by wejść do pokoju. O nie! Jess ściągnęła workowatą torbę i przykucnęła nad wycieraczką, by wysypać zawartość. Klucze zawsze w końcu były na dnie!

Zobacz profil autora

9 Re: Motel Flamingo on Pią 10 Kwi 2015, 22:32

Znając Pepe to ten pewnie od razu napisze do Liu i Clintona, i Sashy, by przyszli. Nie był jednak pewien czy dzwonić do boya hotelowego, czy ten już w końcu wlazł do wigwamu Liluye, czy jak to się nazywało; znaczenie ma tylko to czy zamoczył, czy nie, czy będzie w trakcie, o.
Co, co, co? kilkakrotnie, nieco niecierpliwie, powtórzył to jedno słowo. Najwidoczniej wzięło go gastro, a owsianka niewystarczająco była dobra i sycąca, więc nic dziwnego, że Pepe uradowany był taką możliwością.
I czekał na odpowiedź, a jedyna jaką dostał to to, że go pociągnęła za sobą. Lopez nie odmawiał, nie mógłby, zbyt zachęcony myślą, że zje coś pożywnego i dobrego. Szkoda tylko, że to trochę potrwa, bo kiedy zobaczył jak Jess wysypuje wszystko z torby to się zaśmiał i przykucnął, odgarniając jakieś bibeloty, które to klucza jednak nie przypominały.

Zobacz profil autora

10 Re: Motel Flamingo on Pią 10 Kwi 2015, 22:47

Spojrzała na Pepe z ukosa i uśmiechnęła się, śmiejąc zapewne sama z siebie. Ale jej nie przeszkadzało, gdy i inni mieli ubaw z jej zachowania. Śmiech to zdrowie, więc czasem mogła coś głupiego stworzyć. Na przykład jak obraz sierotki, która nie potrafi dostać się do mieszkania.
W poszukiwaniu kluczy, Jess zaczęła wrzucać po kolei wszystkie rzeczy do torby, na chwilę się jednak przy jednej zatrzymując. Sięgnęła po małą latarkę, która jednak zwykłą latarką nie była i.. Pepe dostał po oczach wszystkimi kolorami tęczy.
Jess rozbawiona jego miną, uśmiechnęła szeroko i wrzuciła latarkę do torby, w końcu też za klucze łapiąc. Podniosła się i licząc, że Lopez jeszcze chętny wejść z wariatką do pokoju, pierwsza przekroczyła próg.

Zobacz profil autora

11 Re: Motel Flamingo on Pią 10 Kwi 2015, 23:01

Pepe pomagał Jess, podając jej to, co kluczy nie przypominało i to, co mogło je przesłonić. Trochę tego było, więc Lopez kilka rzeczy wolał zebrać, a potem je podawał blondynce. Nie spodziewał się jednak, że ta zaraz mu czymś poświeci i kiedy tylko człowiek-rekin uniósł spojrzenie, to zaraz został oślepiony tymi kolorami, które mogłyby mu się skojarzyć ze Skittlesem.
I skoro się nie spodziewał, to pewnie pocierpiał, przewracając się na tyłek. Tylko dlatego, że idiota zamachnął się, chcąc przesłonić ręce i zrobił to zbyt gwałtownie, by utrzymać równowagę. Meriwether na szczęście nie musiała się męczyć, by pomóc mu wstać, bo zaraz machnął dłonią, by weszła do środka. On się ogarnął i dźwignął szybko, rozglądając się czy nikt nie zauważył tego (oprócz tancerki), jaką siarę sobie zrobił.
I zaraz wszedł do środka, zamykając drzwi.
Napisać do chłopaków, by też wpadli?
Wymigał do dziewczyny.

Zobacz profil autora

12 Re: Motel Flamingo on Pią 10 Kwi 2015, 23:09

// 24.07.2013

Regina musiała nieźle nakłamać, żeby ochroniarz ją podrzucił do teog podejrzanego motelu... a właściwie to sypnąć kieszonkowym. Niestety, chyba nie ma co liczyć na wymknięcie się, bo goryl nie chciał jej opuścić ani na chwilę.
Szlag.
Zdenerwowana weszła w bramę i zaczęła się rozglądać za Sashą, popijając, a jakże, Bubble Tea.

Zobacz profil autora

13 Re: Motel Flamingo on Pią 10 Kwi 2015, 23:21

/24.07


Pojawił się także Sasha, opóźniony poprzez problemy narratorki z psującym się Flash'em. Wyglądało, jakby się spieszył. Prawie ominął Reginę, jednak zatrzymał się w ostatnim momencie, dostrzegając ją. Był trochę roztrzepany dzisiaj. Bardziej jak normalnie.
-No cześć. To trochę dalej stąd.-wytłumaczył, wskazując jej palcem.-Idziesz ze mną czy czekasz?



Zobacz profil autora

14 Re: Motel Flamingo on Pią 10 Kwi 2015, 23:28

Już chciała go wołać i zrobić mu wyrzuty, że ją olewa - no bo jak to tak, ją mieć w dupie?! 
Na szczęście dla chłopaka, ten się w porę zreflektował.
- No.. idę, idę - mruknął, poprawiając lenonki. Spojrzała na ochroniarza, stojacego za nimi.
Musiała wymyślić, jak się go pozbyć.



Zobacz profil autora

15 Re: Motel Flamingo on Pią 10 Kwi 2015, 23:32

Oczywiście dopiero teraz zwrócił uwagę na ochroniarza.
-On ma zamiar za nami tak krok w krok?-zapytał konspiracyjnie, marszcząc czoło.
Nie no. No to dupa z upalenia się. I potem coś mu nie podpasowało.
-A co ty, córka prezydenta, że karki się z tobą bujają?
Podeszli do odpowiednich drzwi i Sasha zapukał.
-Pepe, to ja! Mam koleżankę!

Zobacz profil autora

16 Re: Motel Flamingo on Pią 10 Kwi 2015, 23:37

Wywróciła oczami.
- Spokojnie, księżniczko, coś wymyślę, dobra? Tak jakbym pierwszy raz miała...
Spojrzała na goryla i kazała mu się odsunąć o kilka kroków.
- No, coś w tym rodzaju, nie? - mruknęła i zasiorbała.
- Pepe? Ja pierdolę, co to za imię?



Zobacz profil autora

17 Re: Motel Flamingo on Pią 10 Kwi 2015, 23:40

Pepe poinformował Jess, że zaraz wpadnie tutaj Sasha na chwilę albo może i dłużej, jednakże nie tłumaczył o co chodzi. W razie czego - pomagał tancerce w ogarnięciu tego, co miał ogarnąć, ponieważ nie chciał bezczynnie siedzieć i nic nie robić. Za dużo energii, za mało zioła o tej porze zjarał, by zamulać.
Usłyszał pukanie (aż dziw, że Sasha nie pukał czego innego) i wtedy podniósł się, coby podejść do drzwi, które otworzył.
- To nie jest imię, ale nadal zajebiste - odpowiedział Reginie, pojawiając się w tych drzwiach. - Ja też mam koleżankę i to nawet kilka - uśmiechnął się do Sashy i w końcu przywitał także z dziewczyną, wychodząc przed pokój.
- Dwie, ta? - spytał, cofając się do swoich drzwi. - Zaraz będę - mruknął, bo stwierdził, że co mu tam. I tak weźmie całość, którą sobie już schował na dzisiejsze popołudnie, wieczór i noc.

Zobacz profil autora

18 Re: Motel Flamingo on Pią 10 Kwi 2015, 23:47

On też przewrócił oczami. Pf, księżniczka.
-To wymyśl. Bo ja mam zamiar dzisiaj wychillować. I goryl za plecami mi w tym nie pomoże.-mruknął.
Zmierzył ją od stóp do głów, ale już nic nie powiedział. I juz miał ją uciszać, ale... Lopez się wyłonił z jamy.
-Bądź miła.-rzucił do niej.-To Regina. A to Jess.-zapoznał wszystkich, czekając na "towar".-Dobra, dobra. Tylko u ciebie w większości na koleżankach się kończy.-wyszczerzył sie głupio. Taka drobna, koleżeńska złosliwość.
Choć Sasha też osatnio miał podobne problemy co Rekin... cóż.



Zobacz profil autora

19 Re: Motel Flamingo on Pią 10 Kwi 2015, 23:54

- El O El - powiedziała tylko. Nasunęła na oczy lenonki, zasiorbała Bubble Tea i tylko patrzyła na Pepe i Jess. 
Siorb, siorb. Już się powoli niecierpliwiła stukała butami o podłogę.
Goryl podszedł do niej i zapytał, jak długo jeszcze. Jak an złość nie chciał odejść.
Regina się wkurzyła. Chwyciła Sashę za rękę i przysunęła się do niego.
- Mam zamiar dziś się całować, chyba nie chcesz na to patrzeć, co? - Rzuciła a potem faktycznie, pocałowała Sashę.
- no bo powiem ojcu, że podglądasz! Idź do samochodu, stary zboczeńcu!
Goryl w końcu się wycofał, a Regina odsunęła się od Sashy i zaczęła udawać, że wymiotuje.
- Fuj, ble, ble, dawaj co masz dać i... bleeeeu.
Musiała zapić tą wodą z cukrem.

Zobacz profil autora

20 Re: Motel Flamingo on Pią 10 Kwi 2015, 23:56

Też na obiad wpadliście?
Zapytała, uśmiechając się do Saszy i Reginy, do której wyciagnęła dłoń na powitanie.
Oczywiście, że chciała by zostali, bo skoro się u niej pojawili... Jess zerknęła pytająco na Pepe, który otworzył drzwi, gdy ona do lodówki zaglądała. Gdy w końcu się odwróciła, myślała że przyjaciel uciekł! Ha!
Kolejna scena jednak zamurowała blondynkę, która siliła się na powagę, męcząc z powstrzymywaniem śmiechu.

Zobacz profil autora

21 Re: Motel Flamingo on Sob 11 Kwi 2015, 00:07

Pepe chwilę zajęło ogarnięcie to, po co przyszedł Sasha, ale teraz pamiętał, by wziąć też klucze. Zapłakałby się, jakby miał się męczyć z drzwiami, zwłaszcza gdy musiał mieć otwarte przejście, jakkolwiek by tego nie nazwał.
- Woah - zawołał Lopez, gdy zauważył jak ci się całują. - Bierzesz jedną, ogarniasz drugą, Sasha? No nieźle - tak, Pepe właśnie powiedział, że Redżajna jest tą drugą. Trochę złośliwie, ale on na to nie zwrócił uwagi.
- Zostajecie na obiad czy nie? - spytał, powtarzając gesty Jess swoimi słowami, o.

Zobacz profil autora

22 Re: Motel Flamingo on Sob 11 Kwi 2015, 09:27

Sasha już miał zamiar dodać: "no właśnie, będziemy się całować jak pojebani, jak jamochłony, więc spadaj, gościu", mając wesprzeć Reginę w tej bajce, ale ta... ta mu się faktycznie przyssała do ust! Uniósł ręce, sam nie wiedząc, co chciał z nimi zrobić, jednak w końcu rozłożył je na boki, jakby chciał powiedzieć: "TO NIE JA".
-Więc jednak na mnie lecisz.-mruknął, wkładając w to rozbawienie, gdy obserwował, jak blondynka symuluje wymioty.-Daj spokój, myłem zęby przed wyjściem.
W głowie zaś brzęczała mu jedna myśl: CO TO K... MIAŁO BYĆ?! Regina wysyłała BARDZO sprzeczne sygnały. BARDZO.
Widząc minę Jess zdusił westchnięcie. Ale oczywiście Pepe nie mógł zamknąć jadaczki! I Sasha, gdyby nie było Smithówny, rzuciłby jakimś tekstem typu: "lasek nigdy dość", ale nie chciał dostać w papę od żadnej z nich.
Blondyn naprawdę był kiepski z migowego. Ale jedzenie to coś, co zawsze jest w stanie rozpoznać.
-Ooo... Regina, chcesz?-zagadnął ją, nie ogarniając, że może nie ogarnąć migowego, ale na szczęście zaraz Lopez pospieszył z wyjaśnieniem.
Przysiadł gdzieś na łóżku czy kanapie, czekając na WYMIANĘ.



Zobacz profil autora

23 Re: Motel Flamingo on Sob 11 Kwi 2015, 09:33

- Jezu, weź, skończ z tymi tekstami - warknęła - "o jednak na mnie lecisz, huehuehue. Okręcam dwie laski na razi, huhuehue" - zaczęła imitować sposób mówienia polskich Seb - uważaj bo ci mucha wleci.
Zaczęła grzebać w torebce i wyciągnęła Tik-Toki.
- Miętówkę? - zaproponowała, sama zjadając trzy. Podrzuciła opakowaniem i podała Sashy.
- Co chce? - zapytała. Może i znała kilka języków, ale migowego niestety nie. 
- Tak, chcę to, po co przyszliśmy i chcę stąd się zmywać. A ty - wskazała na Sashę - ze mną. Mamy jeszcze sprawę do obgadania.

Zobacz profil autora

24 Re: Motel Flamingo on Sob 11 Kwi 2015, 10:02

Przewrócił oczami. Co za irytująca laska!
Oczywiście nie złapał miętówek w locie, który spadły na ziemie i dopiero stamtąd podniósł pudełko. Wziął kilka. I w sumie to był głodny i się mocno wahał, czy nie olać niezadowolonej Reginy i nie zostać mimo jej protestów (w końcu wyglądała na dosyć zdesperowaną!), ale... ale po wczoraj coś mu ściskało żołądek i sam nie był pewny. Musi się wychillować.
Westchnął.
-No dobra.-zgodził się trochę niechętnie.-Jedną sprawę?-uniósł lekko brwi.
Pewnie załatwił z Pepe formalności, przybijając mnóstwo piątek z mnóstwem: "bro" po drodze. W końcu się pewnie udało i Sasha spojrzał na Reginę.
-Możemy wyjść oknem z łazienki i... potem zgubimy goryla.-uśmiechnął się. W końcu to jego miasto!-Tylko będziesz musiała podciągnąć trochę tą kieckę. Dasz radę?



Zobacz profil autora

25 Re: Motel Flamingo on Sob 11 Kwi 2015, 10:16

Znowu wywróciła oczami. Chciała już fuknąć, zabrać trawę i wyjść, nie chcąc się bawić w jakieś ucieczki. W takie rzeczy to bawiła się Sabrina!..
Ale po chwili zastanowienia się - przystała na propozycję Sashy.
- Ale jak, kuźwa, stanie mi się coś, to nie żyjesz, Andel - zagroziła.

Zobacz profil autora

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 1 z 5]

Idź do strony : 1, 2, 3, 4, 5  Next

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach