Play by forum role play game - modern western in hot Arizona.


You are not connected. Please login or register

Cukiernia Altmayerów

Idź do strony : 1, 2  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 1 z 2]

1 Cukiernia Altmayerów on Sob 04 Kwi 2015, 00:08

Parterowy budynek wpisujący się w otaczające go budowle - białe ściany z zewnątrz, czerwone dachówki na dachu. Nad wejściem do cukierni widnieje ogromny szyld z nazwą. W sezonie wystawione są przed cukiernię stoliki, przy których można usiąść i zjeść ciastko lub loda. Część sklepowa wygląda dosyć standardowo - wzdłuż biegną chłodnie z cukierniczymi wyrobami - głównie z tymi, które wymagają chłodniejszej temperatury, by się nie rozpłynąć! - a z tyłu, na półkach, stoją tace z innymi pysznościami. Za ladą stoi miła, krzykliwa i dosyć konkretna ekspedientka w średnim wieku. Stąd też można przejść do zaplecza, gdzie odbywa się cały proces tworzenia tych słodkości - zakład posiada dwie cukiernie (czyli pomieszczenia, w których szykuje się ciasta) wyposażone w odpowiednie maszyny - od ubijaczek po mieszarki; a przy ścianach stoją ogromne chłodnie. W jednej z cukierni znajduje się tradycyjny, kaflowy piec, a druga korzysta z nowoczesnego, elektrycznego pieca. Pomiędzy tymi pomieszczeniami znajduje się magazyn, w którym przetrzymuje się wszystkie składniki. Przy wejściu na sklep mieszczą się pomieszczenia socjalne, czyli szatnia i łazienki.

Zobacz profil autora

2 Re: Cukiernia Altmayerów on Wto 21 Kwi 2015, 17:49

31.07.2013, wczesne popołudnie

Jakież było zdziwienie Rity, gdy wróciła w środku nocy do hotelu, zastając tam kilka wozów strażackich, policję i pogotowie. Gdy pijacko zaczęła krzyczeć, że ona tam mieszka, że tam są jej rzeczy, policja podała jej adres motelu Flamingo. A gdy dalej robiła awanturę, że straciła właśnie wszystko z czym przyjechała, zaczęli sugerować, że może spędzić noc na posterunku, dopóki nie wytrzeźwieje.
Toteż natychmiast wytrzeźwiała i dość spanikowana udała pod wskazany adres. Miała na sobie kostium kąpielowy, koszulkę i szorty. Telefon i portfel.
Gdy następnego dnia obudziła się w motelu, całkowity brak rzeczy osobistych uderzył ją ze zdwojoną siłą, ale świadomość, że ma dokumenty i kartę kredytową przyniosła ulgę. Toteż ubrała się w to, co jej zostało i ruszyła na zakupy, chociaż po majtki i szczoteczkę do zębów.
Raczej się tego nie spodziewała.
Nikt się nie spodziewał.
Przybita, zasiadła w końcu przed cukiernią, uznając, że tylko słodycze ją zbawią.



Zobacz profil autora

3 Re: Cukiernia Altmayerów on Wto 21 Kwi 2015, 19:29

<--- Flamingo

Jess siedziała na barana u Pepe, który kroczył po chodniku, mijając kolejne sklepy i powoli docierając do celu ich wspólnego spaceru. A Jess oparła sobie brodę na jego ramieniu i mrużyła oczy pod wpływem słońca, uśmiechając się sama do siebie. Tak nie mogli rozmawiać, ale pomilczeć też było miło. W taki piękny dzień!
Tancerka już nie mogła doczekać się lodów miętowych i cytrynowych, idealnych na takie upały. Gdy tylko dotarli pod drzwi cukierni, Jess zsunęła się z pleców Pepe i pierwsza wlazła do środka, machając osobie za ladą.

Zobacz profil autora

4 Re: Cukiernia Altmayerów on Wto 21 Kwi 2015, 19:35

<- Flamingo

Dla Lopeza Jess była leciutka. Człowiek Rekin więc nie narzekał na jakikolwiek ciężar. W końcu po lataniu na plaży w dzikim stroju, którym reklamował bar, w jakim pracował jego ponoć najlepszy przyjaciel (choć pewności mieć nie można) swoje robi.
W końcu jednak dotarli do cukierni, pod którą się zatrzymali i Felipe przepuścił tancerkę, nawet jeśli ona go i tak wyprzedziła. Nie dość, że pomachał do osoby za ladą, to jeszcze zauważył Ritę, do której się uśmiechnął.
- DARK ARIZONA, CZEŚĆ - zawołał głośno ze śmiechem, najwidoczniej nie wiedząc o tym, że takim tekstem może mieć mocny ślad pod okiem. - Przykro trochę z tym hotelem, nie - dorzucił i zaraz dotarł do Jess i wymigał.
Co chcesz? To, co zwykle?

Zobacz profil autora

5 Re: Cukiernia Altmayerów on Wto 21 Kwi 2015, 19:40

Odwróciła się w poszukiwaniu Pepe, który został w tyle, zagadując ciemnoskórą. Jess posłała jej uśmiech, ale zaraz zwróciła twarz ku ladzie i zerkając na Pepe, pokiwała głową. Podniosła rękę, zgiętą w łokciu i pokiwała dwoma paluszkami, informując ile gałek swych ulubionych smaków pragnie.
Kto to?
Zapytała o dziewczynę przed cukiernią.

Zobacz profil autora

6 Re: Cukiernia Altmayerów on Wto 21 Kwi 2015, 19:41

Rita akurat siedziała przed cukiernią, ale zapewne była pogrążona w czarnej rozpaczy i nie zwracała na nic uwagi. A może po prostu nie poznała gościa bez rybiej części, hehehe. Nie dało się jednak go nie zauważyć, jak już wydarł mordę. Rita podniosła głowę znad talerzyka z ciastem i ściągnęła usta.
Raz, za przezwisko, dwa za hotel.
Ale nie zdążyła odpyskować, bo koleś uciekł zamawiać. Toteż poprawiła ciemne okulary na nosie i machając nogą czekała, aż wylezie.



Zobacz profil autora

7 Re: Cukiernia Altmayerów on Wto 21 Kwi 2015, 19:48

Pepe skinął krótko, rozumiejąc i składając zamówienie. Tak jak prosiła Jess i tak jak on się domagał, co u niego pewnie skończyło się na czymś z rumem i smerfowym smakiem, bo był niezdecydowany. Albo uznał, że brak tęczowych lodów (hehe) chociaż czymś takim zastąpi.
Czekali więc na otrzymanie swojego zamówienia. I spojrzał na Meriwether.
To jest laska, którą poznałem jak była ta siatkówka z Arizończykami, co wtedy Kenny się poddał, bo się bał, że się zasapie. I nawet spoko się wydaje, ale zarazem wygląda na wredną, choć nie wiem czy to nie przez kolor skóry jestem uprzedzony. Możemy z nią pogadać jak chcesz.
Zaśmiał się i kontynuował miganie:
A wczoraj był ten wypadek z hotelem, ktoś go podpalił czy coś. Dlatego u nas tyle ludzi teraz siedzi w motelu, że czuję się obserwowany. Muszę pogadać później z Sashą, bo tego nie widziałem.
Skrzywił się nieznacznie, ale zdążyli otrzymać swoje zamówienie i Pepe wskazał na wyjście albo na stoliki w środku. Pogoda była całkiem spoko, więc on optował za tym, by być na zewnątrz.

Zobacz profil autora

8 Re: Cukiernia Altmayerów on Wto 21 Kwi 2015, 19:52

Uważnie śledziła gesty Pepe, opowiadajacego o czymś o czym ona jeszcze nie zdążyła się dowiedzieć. Zaśmiała się na wzmiankę o Liu, który stchórzył. Ona by mu nie pozwoliła i kazała grać! Ale to pewnie było także na rękę Pepe, bo nie przegrał!
Biedni. Takich wakacji nie zazdroszczę!
Pokręciła głową, poważniejąc. Gdy otrzymali swe zamówienie, Jess z przyjemnością je odebrała i kiwnęła głową w stronę wyjścia. Nie będą siedzieć w środku!
A i ciekawiła ją nieznajoma z Arizony.

Zobacz profil autora

9 Re: Cukiernia Altmayerów on Wto 21 Kwi 2015, 20:07

Rita obróciła się bokiem na krześle i spojrzała na parę, która wyszła z cukierni.
- Co, Ariel, zamieniłeś rybi ogon na syrenę? - zafalowała brwiami, wbijając wzrok w jego koleżankę. Chyba nei zdawała sobie jeszcze sprawy, że dziewczyna jest niesłysząca.
- Nie poznałam cię bez łusek - dorzuciła, łapiąc za widelczyk i wpychając kawałek ciasta do ust. Zapewne opychała już drugi lub trzeci. Ale nie przyznałaby nikomu za nic na świecie, że sytuacja z pożarem zwyczajnie ją zestresowała. Dlatego też o hotelu powiedziała:
- Pff, trochę. Ale wy - rzekła pogardliwie i z naciskiem - i tak będziecie mówić, że to w Arizonie palą i mordują!



Zobacz profil autora

10 Re: Cukiernia Altmayerów on Wto 21 Kwi 2015, 20:11

A kto by zazdrościł?
Pepe zapłacił za zamówienie i skoro wyszli z Jess przed cukiernię to pewnie - równie bezczelnie jak Rita - zasiedli przy stoliku.
- Spostrzegawcza jesteś, nie ma co! Ale zobacz, nadal dobrze wyglądam - żachnął się, pierś swą wypiął i spojrzał na Jess. Wiedział, że nie musi jej teraz migać, bo dziewczyna doskonale wyczytywała z ruchu warg.
Przyjrzał się Ricie, ale już nie skomentował tego, jak sobie wpakowuje ciasto.
- Nie no, palenie i mordowanie nie - machnął ręką ze śmiechem. - Po prostu wszyscy wiemy, że bawicie się w rozstrzeliwanie wszystkiego, jakbyście nie mieli nic lepszego do roboty, ale przecież każdy coś swojego, zarazem głupiego ma, no nie? Wy macie kurz i kanion, my mamy piach i wodę - wzruszył ramionami.
Zero stresu!

Zobacz profil autora

11 Re: Cukiernia Altmayerów on Wto 21 Kwi 2015, 20:21

Zasiadła przy stoliku z pucharkiem lodów i nie odmawiając sobie, nabrała łyżeczkę sporą ilość. Trochę cytryny, trochę mięty. Z uśmiechem wpakowała lody do ust, na razie tylko obserwując rozmowę, która się toczyła. Z Ritą mając utrudnione nieco zadanie, ale kontekst w pełni wyciągając.
Mogła robić wrażenie nieśmiałej i cichej osoby, ale to tylko pozory. Miała ręce zajęte, tak!? W końcu jednak dotknęła dłoni Pepe, by zwrócić na siebie uwagę i przekazała mu wiadomość dla nowej znajomej.
Mam nadzieję, że z wakacji nie zapamiętasz jedynie pożaru! Santa Barbara jest tak urokliwa! Trzeba skupić się na pozytywach..! Smakuje ciasto?
Optymistka pełną piersią! Z uśmiechem i szalonym usposobieniem!

Zobacz profil autora

12 Re: Cukiernia Altmayerów on Wto 21 Kwi 2015, 20:30

- No nie wiem, musiałabym cię jeszcze zobaczyć w tym kostiumie w całości... - odparła, uśmiechając się złośliwie.
Prychnęła pogardliwie i wywróciła oczami.
- Tak, oczywiście.
Ucięła temat, zajmując się swoim ciastem. Zmarszczyła brwi, kiedy blondynka zaczęła odstawiać jakiś cyrk rękami. Popatrzyła niepewnie na chłopaka. Ona z gestów najlepiej przyswoiła sobie środkowy palec.
- Co jest?



Zobacz profil autora

13 Re: Cukiernia Altmayerów on Wto 21 Kwi 2015, 21:03

Pepe uniósł brwi i zaraz mu powieka drgnęła. Oho, chyba mrugnął. Albo miał tik nerwowy, nieważne!
- To też się da załatwić! - powiedział donośnie. Dobrze, że nie pomyślał o tym, by spytać Ritę czy lubi seks oparty na fabule, żeby się przebierać i czy jej się marzył kiedyś seks z trytonem, bo wtedy to by się źle skończyło. Pepe pewnie by źle skończył, chociaż i tak o tym nie myślał, bo carpe diem w końcu!
Spojrzał na Jess, która go tknęła w rękę i przyjrzał się tym wszystkim gestom, jakie sprezentowała. Gdy jednak Rita zadała pytanie, to od razu zwrócił się do dziewczyny.
- Widzisz te włosy? Świadczą o celtyckim pochodzeniu i wychodzi na to, że Jess jest druidem, trochę nowoczesnym, ale zamiast robić wywary to rzuca na ciebie klątwę - powiedział, a potem się poprawił.
- Jest głuchoniema, ale nie ma problemu z czytaniem z ruchu warg - wyjaśnił. - I mam przekazać, że jest jej przykro i ma nadzieję, że nie zapamiętasz wakacji jedynie ze względu na palący i walący się niczym WTC hotel. I rzecze, że Santa jest bardzo urokliwa, co sam mogę przyznać. Widać po moich oczach - zaśmiał się i spojrzał na Jess. - I masz się skupić na pozytywach i pyta czy ciasto ci smakuje.
Odetchnął ciężko i wymigał do tancerki:
Przekazane i chyba zrozumiane, ale nie jestem pewien.

Zobacz profil autora

14 Re: Cukiernia Altmayerów on Wto 21 Kwi 2015, 21:10

Zaśmiała się, czytając z ust Pepe bajki o celtyckich druidach i ich współczesnych wersjach, zamkniętych w ciałach kruchych blondynek. Pokręciła głową, patrząc na przyjaciela z rozbawieniem. Głuptas! Gdy w końcu wziął się za przekazywanie jej słów, pokiwała głową i popatrzyła z uśmiechem na Ritę.
Na ostatnie gesty Lopeza, Jess w nagrodę pogłaskała go po ramieniu i na moment bokiem do niego się przytuliła.

Zobacz profil autora

15 Re: Cukiernia Altmayerów on Wto 21 Kwi 2015, 21:39

Uniosła brwi.
- ...Jak ten... - zaczęła pstrykać palcami - Paracetamix? - błysnęła, nie potrafiąc sobie przypomnieć jak zwał się ten brodacz z Asterixa. A może to był Obelix? Nie ważne. Spojrzała kpiąco na Jess.
- Klątwy to ja rzucam każdego dnia, a druidem nie jestem - wyszczerzyła zęby do Pepe i wróciła do dzióbania widelcem w cieście.
- Uhm - kiwnęła głową na wyjasnienie stanu Jess. Słuchała co jej przekazywał chłopak i nawet uśmiechnęła się... miło. - Em, no więc, Jess - zwróciła się do niej, po części z przyzwyczajenia do gadania do ludzi, po drugie, bo chyba chciała sprawdzić, czy dziewczyna faktycznie coś zrozumie. Niby Pepe mógł fałszować to jej miganie, ale i z wyrazu twarzy można było trochę wyczytać.
- Ciasto mi smakuje. I chyba pójdę po lody. A wakacje ogólnie są spoko. To moje pierwsze wakacje w życiu. Ha, w sumie co ja się dziwię, że tak się skończyły! Te plaże są super. I wydębiłam darmowe zioło od hipisów na plaży. To absolutnie zaspokaja moje potrzeby - zakończyła.



Zobacz profil autora

16 Re: Cukiernia Altmayerów on Wto 21 Kwi 2015, 21:46

Pepe słuchał Rity, i spoglądał na Jess, do której się uśmiechnął, kiedy ta się przytuliła do niego. Sam zajadał się lodami, które pewnie zaczęły się rozpuszczać z upływem czasu i rozgadania Lopeza.
- Panoramix, no - przytaknął. Widać, że namiętnie oglądał części z Asterixem i Obelixem. Pewnie przy tym nawet jarał, a potem takie debilne teksty posyłał. - Jakież to klątwy rzucasz? - spytał, wyraźnie zaciekawiony. Pewnie Pepe od razu pomyślał o jakichś klątwach w łóżku, a nie takie... gorsze, o!
Słuchał i klasnął.
- Jak od hipisa na plaży to musiałaś trafić na starszego Froga, co to zajeżdża kwiatowym Ogórasem po Santa i mówi o wolności, co? - spytał, nagle ożywiony. - Świetny człowiek, naprawdę, świetny - kiwał energicznie i wpakował sobie łyżkę z porcją lodów do buzi.

Zobacz profil autora

17 Re: Cukiernia Altmayerów on Wto 21 Kwi 2015, 22:05

Śmiała się, bo co innego mogła robić postać pokroju Jess? Ale z uwagą wysłuchała słów Rity, póki na coś nie wpadła! Szturchnęła łokciem Pepe i na szczeście mogła zapytać o coś, nie obawiając się, że Rita "podsłucha"
Podoba Ci się? Zostawić Cię samego z nią?
Puściła oczko Pepe i uśmiechnęła się wesoło, zerkając na Ritę. A Lopez niech się głowi, co tu dziewczynie z Arizony naściemniać!

Zobacz profil autora

18 Re: Cukiernia Altmayerów on Wto 21 Kwi 2015, 22:14

Pokiwała energicznie głową i poprawiła okulary, które zjechały jej trochę z nosa.
- Jakie? Może się przekonasz - odparła tajemniczo. Niestety nie dotyczyło to kwestii łóżkowych, na które miał nadzieję Pepe.
- Eeee - skrzywiła się trochę. - Nie, nie wiem. Może i tam taki był. Wieczorami były ich całe grupy, to się kręciłam pomiędzy - wzruszyła ramionami. - Ale ten - podrapała się po nosie. - Poszłam jednego razu do klubu z koleżankami, a tam jakaś gruba akcja się wywinęła i w ogóle jakiś kolo mi jakieś dragi podrzucił do drinka i...
Rita zaczęła mówić bardzo szybko i gwałtownie urwała, orientując się, że Jess coś tam znowu pokazuje. Śmieszne to było całkiem.
- Ona tak serio wszystko kuma? - spytała podejrzliwie.



Zobacz profil autora

19 Re: Cukiernia Altmayerów on Wto 21 Kwi 2015, 22:23

Felipe spoglądał na obie, jakże piękne, panie, kiwając głową. Zaraz się nieznacznie wyprostował.
- O Froga martwić się nie musisz. On tego z klubem nie zrobił. Wyrzucili go po trzecim razie głoszenia o wolności i orgiach na plaży nudystów - wyjaśnił i machnął dłonią. Spojrzał też po chwili na Jess, jakby zastanawiając się czy i ją to spotkało.
- Ale widzę, że nic wam się nie stało, więc dobrze jest, nie? - spytał i zaraz się zaśmiał, widząc gesty przyjaciółki, a potem zerknął na Ritę.
- Serio, wszystko. Co do joty, naprawdę - zapewniał, machając dłońmi, żeby przyjaciółce wymigać, że przecież nie przeszkadza i na razie nie musi zostawiać, bo Pepe musi się zorientować czy Rita nie będzie chciała mu wbić widelczyk w tętnicę.

Zobacz profil autora

20 Re: Cukiernia Altmayerów on Wto 21 Kwi 2015, 22:44

Jess spałaszowała lody i pokiwała głową na pytanie Rity. A żeby dać pokaz swych umiejętności, kciukiem wskazała parkę dwa stoliki dalej. Zajętą sobą i nie zwracającą uwagi na innych. Tancerka bezczelnie chwilę im się przyglądała i zwróciła w końcu twarz na Ritę. Pepe musiał wytłumaczyć!
On już tęskni, bo dziewczyna jutro wyjeżdża do rodziców, którym ma powiedzieć, że wcale nie chce iść na medycynę i pragnie zostać tutaj, by razem z chłopakiem pracować w wypożyczalni sprzętu do nurkowania. Pepe za to chce Cię poderwać, ale niestety tego Ci już nie przekaże, bo się wstydzi! Ale jest słodki, więc bądź dla niego miła, jeśli tylko zgodzisz się wyjść z nim na randkę.
Jess uśmiechała się do Rity, ostatnie zdania jednak pokazując ze spojrzeniem wbitym w Pepe. Rozbawiona i mająca ochotę szturchnąć przyjaciela w ramię i kazać mu poderwać Ritę nim ta wyjedzie. Nie wiedziała jednak, że już Arizonę zaliczył!

Zobacz profil autora

21 Re: Cukiernia Altmayerów on Wto 21 Kwi 2015, 23:27

- Jasne, że nie on. Tam żadnych starych nie było - prychnęła, kręcąc głową. Ech, jakie głupoty ten Pepe gadał! Ale Rita nie była pewna, czy gdyby zastosować do niego "dzieci i ryby głosu nie mają" to by zyskał, czy stracił. Skittles zdecydowanie by zyskał.
- Może nawet bym się nie zorientowała, że coś się stało - wywróciła oczami. Niewiele z tego pamiętała, ale Eva była nieźle nabuzowana po tej nocy, więc sprawa chyba nie była taka błaha.
- Hmm - mruknęła tylko, zerkając na Jess. Przeniosła spojrzenie na stolik, który wskazała. Podczas, gdy niemowa mogła uważać to za słodkie, Rita rzekła: - Ja pierdole, serio, przyssali się do siebie jak jakieś glonojady. Masz szczęście, że nie słyszysz, Zelmer to to nie jest - powiedziała na tyle głośno, by parka to usłyszała. - Jakbym chciała oglądać takie rzeczy, to bym włączyła pornola, tam przynajmniej facet jest przystojny - warczała dalej, dopóki para nie odessała się od siebie, a potem wstała od stolika i ruszyła promenadą.
- I po chuj ona na mnie patrzy, jak ja z tego machania nic nie kumam?! - prychnęła. Pepe właśnie miał okazję poznać, czym było rzucanie klątwy przez Ritę. - Idę po lody - fuknęła w końcu i zerwała się z miejsca.



Zobacz profil autora

22 Re: Cukiernia Altmayerów on Wto 21 Kwi 2015, 23:51

- I dobrze, bo by poderwał wszystkie swoim tybetańskim tańcem - parsknął.
Pepe się podrapał po swojej brodzie, patrząc na dwie, towarzyszące mu panie, a potem na parkę, którą wskazała im Jess.
- Jess mówi, że ta para już za sobą tęskni. On kocha ją, ona kocha jego, chcą otworzyć wypożyczalnię sprzętu do nurkowania. Ona ma jutro jechać do rodziców, aby im powiedzieć, że nie chce iść na medycynę - wytłumaczył, chcąc dalej pociągnąć to, co wymachiwała Jess, ale zaraz wybuchnęła Rita, która sprawiła, że brwi Pepe podjechały ku górze, ale sam Lopez nie był poddenerwowany. Ani rozbawiony, tylko brzmiał nieco poważniej.
- IdotegoJessmówijeszczeżechceciępoderwaćalenieprzekażębosięwstydzę- rzucił, tłumaczył dalej i... wciągnął powietrze - ...maszbyćdlamniemiłabojestemsłodkijeślitylkozgodziszsięzemnąiśćnarandkę - odetchnąl ciężko, bo powietrza mu zabrakło. Aż rumieńców się nabawił. - A ja uważam, że trawę, którą dostałaś to chyba szybko wypaliłaś i dzisiajniemiałaśswojejdziałkiżebyspalićdlategojesteś taka... nerwowa - zasapał się od tego szybkiego gadania, by niewiele zrozumiała.
I spojrzał na Jess.
- Powiedziałem, bogowie, heheh.

Zobacz profil autora

23 Re: Cukiernia Altmayerów on Sro 22 Kwi 2015, 00:03

Wróciła z rożkiem pełnym gałek i różową plastikową łyżeczką w ustach.
- Tybetański taniec? - nie miała pojęcia, co to. Nie wiedziała, że istnieje na świecie takie coś, jak Tybet. - No, totalnie, brałabym - pokiwała jednak głową z przekonaniem.
Prawdopodobnie Rita była taka przejęta najeżdżaniem na liżącą się parę, że zupełnie nie słuchała rzewnej historyjki, którą opowiadał Pepe. Czy tam Jess. Ciężko było jej stwierdzić.
Potem zaś Pepe zaczął tak nawijać, że nawet ona miała problem z ogarnięciem, co mówił, choć przecież sama strzelała jak karabin maszynowy.
- Jess na mnie leci? - zdążyła tylko wyłapać i przeniosła wzrok na blondynkę. - Hehe, cóż, nie dziwię się, ale raczej nic z tego nie będzie! - zaśmiała się i zarzuciła nieskromnie włosami. Potem nastąpił kolejny potok słów i Rita musiała się głęboko zastanowić nad tym, co usłyszała.
Spojrzała podejrzliwie na Pepe. Usłyszała coś o randce i byciu miłą, i o trawie i nerwowości. Pominęła randkę i uczepiła się ostatniego:
- Och, wierz mi, że jestem ostoją spokoju - prychnęła. - Ale może pogadamy o tym, jak cały twój dobytek spłonie w pożarze, co?



Zobacz profil autora

24 Re: Cukiernia Altmayerów on Sro 22 Kwi 2015, 00:10

- Nie będę ci tego tłumaczył, bo byś musiała być po siedmiu godzinach rozmowy z Frogiem, ale uwierz mi, to jest przerażające - zapewne to był jakiś skrót myślowy dla samego Pepe, który teraz machnął ręką, bo nieco zgłupiał. Choć nie jestem pewna czy da się być głupszym niż jest, w przypadku Lopeza.
- Nie. Nie leci. Lecisz? Nie, nie wiem - spojrzał na Jess i podrapał się w tył głowy, bo już nie wiedział, jak to jest. Miał tłumaczyć to tłumaczył. - Ale ja się nie wstydzę i lecę - parsknął, aż mu zadrżały ramiona.
Zapewne gdyby tylko mógł to wbiłby się w krzesło, na którym siedział i w ziemię, kiedy tylko Rita dała tak czepliwą uwagę, tak złośliwą. Przynajmniej w ten sposób odebrał jej słowa Felipe, który na początku nic nie odpowiedział. No, może jedyną jego odpowiedzią był rozbrajający uśmiech, jaki niemalże nigdy go nie zawiódł, choć co do tej kobiety nie był pewien zbytnio.
- Mój cały dobytek składa się z tego, co noszę w sercu i w portfelu - zaśmiał się, by jakoś udobruchać Ritę. - Zresztą, ja nie planuję życia. Z dnia na dzień, więc jak coś mi spłonie to spoko, ale to ja. Nie można poddawać się ograniczeniom w ubraniach, dlatego lata sześćdziesiąte były takie świetne, duh - wyrzucił z siebie.
- To... na mój koszt? - powiedział po chwili, mając na myśli te lody. Był dobry, litość nim nie kierowała w tym momencie.
Kontrolnie spojrzał na Meriwether, ciekaw tego, co ona o tym sądzi.

Zobacz profil autora

25 Re: Cukiernia Altmayerów on Sro 22 Kwi 2015, 09:58

Jess przestała ogarniać tę szybką rozmowę, więc postanowiła zostawić przyjaciela z jego znajomą. Już się nie tłumacząc, wstała i cmoknęła go w policzek, uśmiechając się wesoło.
Powodzenia.
Pomachała Ricie i oddaliła się.

zt

Zobacz profil autora

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 1 z 2]

Idź do strony : 1, 2  Next

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach