Play by forum role play game - modern western in hot Arizona.


You are not connected. Please login or register

Stare Dęby

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 2 z 6]

1 Stare Dęby on Pon 19 Maj 2014, 13:21

First topic message reminder :

Cześć lasu, w której przeważają wysokie i masywne dęby - nigdzie indziej nie znajdziesz tylu drzew tego gatunku.
Drzewa rosną wzdłuż ścieżki prowadzącej na szczyt Glenn - lecz należy mieć oczy szeroko otwarte, gdyż łatwo jest się tu zgubić.... ale to nie jedyny problem tego miejsca.

Wielu uważa, że jest to miejsce przeklęte i opanowane przez duchy; a szczególnie jednego. Najstarsi Indianie lękają się kobiecej zjawy, która wieczorami wędruje po ścieżkach Mt. Glenn i lamentuje nad swoim losem, płacząc, że nie może zasnąć. Przez dziesiątki lat jednak nikt nie pomógł jej zaznać spokoju... może ty spróbujesz?

Zobacz profil autora

26 Re: Stare Dęby on Czw 07 Sie 2014, 17:53

Ennis słysząc uwagę Liluye, zatrzymał się w pół kroku. Pewnie miała rację. Jeszcze dwa dni wcześniej nawet nie przyszłoby mu do głowy szlajać się po górach w poszukiwaniu indiańskich duchów - nie miał przecież z tą kulturą nic wspólnego, jego ojciec podobno miał skandynawskie korzenie, a matka... Matka była nieważna. Mimo to od kiedy przybył do Old Whiskey coraz bardziej go ona pociągała i nęciła, upewniając go tylko w przekonaniu o swojej niskiej wartości w obliczu całego tego zła, które wyrządzili Indianom jego przodkowie.
I nagle powiedział coś, czego później sam długo nie mógł wytłumaczyć - ani sobie, ani ludziom, z którymi czasem jeszcze rozmawiał o tamtej nocy:
- Wasze duchy chcą krwi. Myślicie, że waszej? Może jestem tu po to, żeby za kogoś spłacić dług.
Zimno patrzył przed siebie, jakby kompletnie zapomniał o tym, kim jest i co tutaj robi. Powietrze stało, nie było słychać absolutnie nic, a Ennis przesuwał dłonią po korze drzewa, w górę i w dół, w górę i w dół, tak, jakby gładził czyjeś ramię.
Nie potrafił później powiedzieć, czy naprawdę miał ochotę złożyć z siebie ofiarę. Fakt pozostał jednak jeden - w tamtej chwili, w tamtym momencie, całkiem możliwe, że by się na to zgodził.



Zobacz profil autora

27 Re: Stare Dęby on Czw 07 Sie 2014, 19:19

- Co ty za bzdury gadasz? - Skarcił Ennisa za te jego aluzje. - Nasi bogowie nie są tacy krwawi jak wasi. Bluźnisz.
Pokręcił energicznie głową.
- Bezbronnego człowieka w ofierze, jeszcze raz tak powiesz a...
Nagle wszyscy usłyszeli jakiś szmer.
Naiche spojrzał na Liluye, potem gdzieś za nią.
Kolejny cień.
- Kto... kto tu był, Liluye..? - Zapytał szeptem, znowu przerażony, cofając się o krok.
Ducha? Tego ducha? Ale czemu powiedziała "on" a nie "ona"? Kogo widziała Liluye?
Czemu ten cień jest coraz bliżej?..
Znowu zrobił krok w tył., prawie potykając się o własne nogi.

Zobacz profil autora

28 Re: Stare Dęby on Czw 07 Sie 2014, 19:54

Liluye uśmiechnęła się tylko, lekko, może trochę tajemniczo. Ich bogownie nie byli krwawi. Ale za to duchy, dla których tu przyszli.. Szczególnie ten, którego widziała, jeśli to był on i jeśli historie nie mijają się zbytnio z prawdą.. To miejsce na nią dzialalo. Dziwnie. Ale czuła się.. dobrze. Oprócz tego zawodu, który sprawiła duchowi.
- Magua. Lis. - odparła z wielką pewnością siebie, jakby była przekonana. A to wcale mogła nie być prawda.. Ale w tym momencie była pewna, że to on.
Obrociła się, widząc przerażenie w oczach Naiche i uśmiechnęła lekko. Może to znów on? Stała twardo w miejscu, nie bojąc się jak chłopacy.




KP Liluye
Moira | Omen


Funny you're the broken one
but I'm the only one who needed saving
Cause when you never see the lights
it's hard to know which one of us is caving
Zobacz profil autora

29 Re: Stare Dęby on Czw 07 Sie 2014, 20:00

- A co wy tu robicie?!
Cieniem okazał się... Stary Jacob! W dodatku chadzający po lesie w starych mokasynach.
- Naiche, co ty odwalasz, co to za wycieczki?! A wy? - Skierował oczy ku pozostałym.
- Co tu się wyprawia?

Zobacz profil autora

30 Re: Stare Dęby on Czw 07 Sie 2014, 20:15

Stary Jacob. Ennis wcale nie był zdziwiony. Jeśli dziadek Naiche jeszcze nie uważał go za dziwaka, to teraz już mu na pewno podpadł. Chłopak westchnął i oparł się o drzewo. To tyle z poszukiwań duchów. Wolał się jednak nie odzywać - ostatecznie był tu, powiedzmy, gościem, obserwatorem. To Naiche powinien zacząć wyjaśnienia. Liluye za to wyglądała na nieźle nakręconą ich wyprawą, o wiele bardziej, niż na samym jej początku. Ennis ciekaw był, czy Indianka odważy się opowiedzieć Jacobowi to samo, co im przed chwilą.



Zobacz profil autora

31 Re: Stare Dęby on Czw 07 Sie 2014, 20:17

Skrzywiła się, widząc Jacoba, ale zaraz wpadła na to, że może dowiedzieć się czegoś od niego.
- Czy straszu tutaj też inny duch? - zapytała wprost, jakby w ogóle nie słysząć jego opieprzania Naiche. Widać było, że oczy jej się błyszczą.




KP Liluye
Moira | Omen


Funny you're the broken one
but I'm the only one who needed saving
Cause when you never see the lights
it's hard to know which one of us is caving
Zobacz profil autora

32 Re: Stare Dęby on Czw 07 Sie 2014, 20:21

Jacob spojrzał na Ennisa i po chwili znowu podniósł głos na wnuka.
- Ciągasz porządnego chłopaka nocą po lasach? Co ci do głowy strzeliło?!
Tobias skulił się w sobie i wycofał. Widać jednak było po jego twarzy, ze wstyd miesza się ze złością.
Lecz Naiche nic nie powiedział.
- Inne duchy? - Jacob na chwilę zapomniał o robieniu awantury młodziakowi. - O jakim duchu myślisz?...
Widać było, że cos wie.

Zobacz profil autora

33 Re: Stare Dęby on Czw 07 Sie 2014, 20:25

- O Lisie. - odpowiedziała od razu. - Ale nie wiem na pewno. - dodała po chwili zawahania, bo w końcu pewności nie miała. Tak jej się tylko kojarzylo, że to on.




KP Liluye
Moira | Omen


Funny you're the broken one
but I'm the only one who needed saving
Cause when you never see the lights
it's hard to know which one of us is caving
Zobacz profil autora

34 Re: Stare Dęby on Czw 07 Sie 2014, 20:28

Jacob milczał, a na jego twarzy wymalował się jakiś dziwny grymas.
- Nie, nie powiem wam teraz. Teraz do domu. - Pokręcił głową. - Rano spotkamy się w muzeum, tu, przy parku... to porozmawiamy.
Spojrzał na kobietę.
- A teraz lepiej będzie jak stąd pójdziemy.

Zobacz profil autora

35 Re: Stare Dęby on Czw 07 Sie 2014, 20:51

Ennis uśmiechnął się do siebie, słysząc, że jest "porządnym chłopakiem". Przynajmniej jedna wątpliwość rozwiana - Stary Jacob nie uważa go za dziwaka!
Apetyt rośnie w miarę jedzenia i zarówno wzmianka o drugim duchu, Lisie, jak i zapewnienie dziadka Naiche o tym, że mogą o nim jeszcze porozmawiać sprawiła, że Ennis jeszcze bardziej zaciekawił się historią nieudolnie przez nich ściganych duchów. Zanotował sobie w pamięci, by koniecznie stawić się w muzeum następnego dnia.
- Hmm, przyjechaliśmy samochodem Liluye... Pojedzie pan z nami? - zapytał starego Indianina.



Zobacz profil autora

36 Re: Stare Dęby on Czw 07 Sie 2014, 21:02

Patrzyła uważnie na Jacoba. Coś wie. To dobrze. Nie miała przywidzeń. Poza tym.. kto wie ile tu duchów jest.. może Onawah jest najsilniejszym i przebija się bliżej rzeczywistosci niż pozostałe z nich. Dlatego o niej mówi się najwięcej.
Skinęła tylko głową i wyszła z krzaków, nie odzywając się więcej. Skubała za to zębami wargę do krwi, bo myślała nad tym wszystkim.
- Mamy miejsce. - powiedziała do Jacoba, odnośnie samochodu. Jak na siebie była zdecydowanie dziwnie milcząca.




KP Liluye
Moira | Omen


Funny you're the broken one
but I'm the only one who needed saving
Cause when you never see the lights
it's hard to know which one of us is caving
Zobacz profil autora

37 Re: Stare Dęby on Czw 07 Sie 2014, 21:16

Stary Jacob pokiwał głową.
- Tak, tak, pojedziemy. - Powiedział i ruszył w stronę ścieżki.
Lecz Naiche nie pozwolił mu tka odejść bez większych wyjaśnień!
- Dziadku, ale co ty tu robiłeś? - Zapytał. 
- Szukałem cię, pajacu!
- Jasne, duchów szukałeś!
- Cicho, Tobias!
- Aaa, wiedziałem, duchów z własnych opowieści szukałeś!
Jakos ta świadomość sprawiła, że nieco uśmiechu się na twarzy Naiche się pojawiło...

/zt wszyscy ---> zachodni szlak

Zobacz profil autora

38 Re: Stare Dęby on Czw 14 Sie 2014, 01:35

/ zachodni szlak

wpadla tu zdyszana, oparla sie o jeden z wiekowych pni i rozejrzala. Duchy, moglybyscie mi pomoc. - pomyslala, oddychajac ciezko. - znalezc rozwiazanie albo mnie ukryc...




KP Liluye
Moira | Omen


Funny you're the broken one
but I'm the only one who needed saving
Cause when you never see the lights
it's hard to know which one of us is caving
Zobacz profil autora

39 Re: Stare Dęby on Czw 14 Sie 2014, 01:42

-> Zachodni Szlak

Nie mógł tak jej zostawić, no po prostu nie mógł. Musiał dowiedzieć się czy ona chce tego co on czy nie. A może zrobił coś źle? Za szybko, może powinien poczekać. Nie wiedział co jej się stało. Jakby chciała, ale nie mogła. Może miało to związek z tymi żartami? Tyle pytań, a żadnej odpowiedzi.
- Liluye. - Powiedział szukając jej. Nie wiedział gdzie jest. Nie zauważył jej, było ciemno, a jego latarka gdzieś upadła na trasie. Szczerze powiedziawszy to mogło być niebezpieczne, tak bez źródła światła. Ciężka sprawa.

Zobacz profil autora

40 Re: Stare Dęby on Czw 14 Sie 2014, 11:06

Stała cicho, cichuteńko, starając się unormować oddech. I co ona niby teraz ma zrobić? Doszła już do tego, że chyba nie robił sobie z niej żartów. Wiec nie mógł się dogadać z Naiche i robić ją w konia. Ale jeśli tak... jeśli tak i ona się dowie, to obydwoje mają przekichane! Tak im natłucze do tych głupich łbów, że na kolanach ją będą błagać o przebaczenie. A ona im nigdy nie wybaczy! NIGDY.
Ale nie może się tak chować do końca świata, prawda? Choć miałaby ochotę. Stopić się z drzewem i żeby nikt jej nie widział. Tylko, że tak się nie da, nawet jakby bardzo chciała. Bo jeszcze stała by się babcią wierzbą. Ciocią Dębem?
Odetchnęła cieżko i spojrzała w niebo. Niech jej ktoś pomoże.. Nie miała pojęcia co dalej. Nie, żeby jej się to nie podobało, ale.. ale.. wydawało się dziwne. Może trochę nieodpowiednie. Cóż, plus był taki, że Connor nie był od niej mlodszy, jak Naiche. Chociaż czy to jakaś różnica? Ale, przecież.. to nie jest tak, że raz i na zawsze, więc o co ona się martwi? Zagryzła wargę i skrzywiła się z bólu. Musi się tego oduczyć, bo nigdy sie nie wygoi. W końcu odsunęła się od drzewa i spojrzała na Connora, choć pewnie widział tylko ciemną sylwetkę, nie wyraz jej twarzy.




KP Liluye
Moira | Omen


Funny you're the broken one
but I'm the only one who needed saving
Cause when you never see the lights
it's hard to know which one of us is caving
Zobacz profil autora

41 Re: Stare Dęby on Czw 14 Sie 2014, 11:16

Zastanawiał się co ma zrobić, szukał jej, ale nie mógł jej zobaczyć. Naprawdę to była poplątana sytuacja. Może ona sama go zauważy, albo i nie. Stanął w jakimś w miarę nieosłoniętym miejscu i zastanawiał się czy ona go zobaczy? Czy ona w ogóle będzie chciała nadal z nim gadać? Oglądał się za siebie próbując ją wypatrzeć, ale ni cholery jej nie widział, w takiej sytuacji przydałby mu się noktowizor, ale skąd miał taki wziąć. Nie dość, że kosztowały astronomiczne pieniądze to jeszcze wojskowi tylko z nich korzystali.

Zobacz profil autora

42 Re: Stare Dęby on Czw 14 Sie 2014, 11:19

Splotła ręce na piersi i uśmiechnęła się. No niedźwiadek, niedźwiadek jak nic. Nadal sądziła, że jest uroczy. Zachichotała, co pewnie usłyszał, bo nie mogła się powstrzymać.




KP Liluye
Moira | Omen


Funny you're the broken one
but I'm the only one who needed saving
Cause when you never see the lights
it's hard to know which one of us is caving
Zobacz profil autora

43 Re: Stare Dęby on Czw 14 Sie 2014, 11:22

Na szczęście słuch mnie szwankował w takim miejscu, bo ciemność do słuchu miała się nijak. Ruszył w stronę dochodzącego śmiechu. Na jego nieszczęście jeden korzeń wystawał nieco za mocno i wyrżnął piszczelem o niego. Nie dość, że ból był straszny to jeszcze przewrócił się. Na szczęście ręce zareagowały i zamortyzowały upadek, ale teraz to zarówno noga jak i ręce go bolały.
- Auuu. - Zaskomlał z bólu.

Zobacz profil autora

44 Re: Stare Dęby on Czw 14 Sie 2014, 11:27

No i jak on się dostał do Świętych, jak zabijał się na prostej drodze? Pewnie kłamał z tymi bójkami, bo teraz to jej się wydawał takim trochę fajtłapowatym misiakiem.
- Głupolu. - rzuciła rozbawiona, ale nie złośliwie. Podeszła do niego i kucnęła obok.
- Jesteś cały?




KP Liluye
Moira | Omen


Funny you're the broken one
but I'm the only one who needed saving
Cause when you never see the lights
it's hard to know which one of us is caving
Zobacz profil autora

45 Re: Stare Dęby on Czw 14 Sie 2014, 11:35

Niestety zdarzało mu się odpieprzać takie rzeczy jak teraz, ale to ze względu, że teraz był rozemocjonowany czy jakoś tak to można było powiedzieć.
- Nic mi nie jest. - Odpowiedział racząc ją uśmiechem nr 5. Podparł się lewym ramieniem i udał, że miał to w planach. Oczywiście nie mógł mieć w planach upadku, no nie oszukujmy się. - Chciałem sobie pokontemplować ściółkę leśną. - Dodał podnosząc kawałek darni.

Zobacz profil autora

46 Re: Stare Dęby on Czw 14 Sie 2014, 11:40

- Jesteś niemożliwy. - pokręciłą niedowierzająco głową. - I co? Podoba ci sie po ciemku? - dopytała. W końcu był nów, ksieżca ni chu-chu, a oni siedzą po ciemku w nawiedzonym miejscu. Pięknie.
- Na pewno nic sobie nie zrobiłeś? - wolała się upewnić. Ciekawe, gdzie zostawił samochód? Bo muszą się do niego jeszcze dostać, a tu jest całkiem ciemno.
- Wstawaj z tej ziemi, bo się zaziębisz. - podniosła się i wyciagneła do niego rękę. Aha, jakby była w stanie go podnieść. Jasne.




KP Liluye
Moira | Omen


Funny you're the broken one
but I'm the only one who needed saving
Cause when you never see the lights
it's hard to know which one of us is caving
Zobacz profil autora

47 Re: Stare Dęby on Czw 14 Sie 2014, 11:47

- Twoją urodę, wolę podziwiać jak jest jasno, bo teraz ni cholery nie widzę gdzie masz usta. - Zaśmiał się, bo faktycznie widział jedynie jej sylwetką, za udo mógłby ją złapać, ale nie wiedział czy aktualnie byłoby to pożądane zachowanie.
- Nie, nic mi nie jest, nadal mi się podobasz. - Miał tak dobry humor, że to była masakra. Może to, że jej powiedział, wyrzucił to z siebie dało mu jakiegoś kopa.
Podparł się ręką i wstał z ziemi. Nie było najgorzej. Wprawdzie ten piszczel go bolał, ale już trudno, co się stało to się nie odstanie.

Zobacz profil autora

48 Re: Stare Dęby on Czw 14 Sie 2014, 11:51

- Skończ. Nawet nie zaczynaj! - pacneła go w ramię. Niech jej nie mówi takich rzeczy, bo jej głupio i nie wie co zrobić.
- Masz tę latarkę? - zerknęła na niego i otrzepała kolana z ziemi. Teraz dopiero stwierdziła, że prawie nic nie widać. A co jak się rozdzielą i nie znajdą? Złapała go za dłoń i splotła z nim palce. Dla bezpieczeństwa!




KP Liluye
Moira | Omen


Funny you're the broken one
but I'm the only one who needed saving
Cause when you never see the lights
it's hard to know which one of us is caving
Zobacz profil autora

49 Re: Stare Dęby on Czw 14 Sie 2014, 12:01

Eastman nie zamierzał przestać z tymi tekstami, czuł się z nimi dobrze. Teraz gdy go zapytała o to czy ma latarkę to zaczął jej szukać po kieszeniach.
- Cholera, nie mam. - Powiedział lekko się przy tym krzywiąc. Ta latarka naprawdę mogłaby się im tu przydać, a teraz jej nie miał. No cóż, trzeba iść na czuja.
Poczuł się pewniej, gdy dziewczyna złapała go za rękę. Zaczął iść w stronę prawdopodobnego wyjścia stąd.

Zobacz profil autora

50 Re: Stare Dęby on Czw 14 Sie 2014, 12:03

- Obyśmy się nie zgubili.. Wiesz, że tu straszy? - ot, taka gadka na uspokojenie.
- Jak mogłeś zgubić latarkę, co? A jak do rana nie wyjdziemy? Zamarzniemy tutaj. - zaczęła marudzić jakby miała z dwanaście lat. Poszła jednak za Connorem i ani myślała, zeby go puścić. Potknęła się raz i tylko sie modliła, żeby sobie kostki nie skręcić.




KP Liluye
Moira | Omen


Funny you're the broken one
but I'm the only one who needed saving
Cause when you never see the lights
it's hard to know which one of us is caving
Zobacz profil autora

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 2 z 6]

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach