Play by forum role play game - modern western in hot Arizona.


You are not connected. Please login or register

Zabytkowa wioska Indian

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 3 z 7]

1 Zabytkowa wioska Indian on Pon 19 Maj 2014, 15:07

First topic message reminder :

...a raczej to, co z niej zostało - czyli jeden plac pośród skał i drzew i ocalałe skrytki w skałach. Szałasy, czyli wikiupy, zostały przeniesione do miejscowego muzeum,by uchronić je przed deszczem oraz słońcem; lecz uważny turysta zauważy tabliczki, które informują w którym miejscach stały indiańskie domostwa.
Turyści mogą się tu przemieszczać po wyznaczonych ścieżkach, a na swej drodze spotkają, wspomniane wcześniej, tablice informacyjne i pamiątkowe. W tym miejscu chciano uczcić ostatnią grupę Apaczów, którzy wiele lat po wojnie kryli się w tych górach. Niestety, także i ich wygnano - a tych, którzy opuścić domu nie chcieli, zabito.

To miejsce jest najczęściej odwiedzane przez rdzennych mieszkańców tego hrabstwa - szczególnie upodobali go sobie starsi, którzy uwielbiają przesiadywać tu godzinami na ławkach i opowiadać przeliczne legendy, które i tam pewnie są wymysłem białego człowieka...

Zobacz profil autora

51 Re: Zabytkowa wioska Indian on Pon 11 Sie 2014, 12:15

/z komisariatu

Lola przez pół dni pozwalała ponuremu humorowi zawładnąć nad sobą. Była dziwnie mrukliwa i praktycznie się nic nie odzywała. Ślęczała nad swoimi aktami, nie mogąc uwierzyć, że za chwilę straci tą sprawę!
To zgłoszenie jednak otrząsnęło ją z tego nastroju. Wraz z innymi patrolami zjawiła się na miejscu jatki.
-Rzućcie broń!-krzyknęła, wyskakując z samochodu.
Stanęła za drzwiczkami, mierząc bronią w grupę łysoli. Próbowała wzrokiem ogarnąć, co się tutaj w ogóle dzieje. CHAOS.



Zobacz profil autora

52 Re: Zabytkowa wioska Indian on Pon 11 Sie 2014, 12:45

To był jedyny moment, w którym policjanci mogli zyskać u Skittlesa swoim postępowaniem minimalny szacunek. Widząc jednak jak Harper spierdala, a Lola próbuje zabić łysoli swoim urokiem osobistym, zaczął dużo bardziej doceniać Macaronniego, którego nie podejrzewałby nawet o umiejętność trzymania jakiejkolwiek broni w rękach oraz Connora, który swoją obecnością by zjebał nawet dożynki.
Cały czas słyszał zawodzenie Naiche, wolał się jednak na razie na niego nie oglądać, gdyż nie chciał w razie czego tracić gruntu pod nogami.
Skittles miał tylko trzy naboje. Strzelił do kolesia, celującego w stronę Sally i Lilu.
- Strzelaj, kretynko! - rzucił jeszcze do funkcjonariuszki. Jeśli się go nie posłucha, to resztę magazynku chyba wpakuje jej w łeb.



Ostatnio zmieniony przez Skittles dnia Pon 11 Sie 2014, 12:52, w całości zmieniany 1 raz

Zobacz profil autora

53 Re: Zabytkowa wioska Indian on Pon 11 Sie 2014, 12:47

16+4*5=36

Ron w końcu mógł rzucił płonącą butelkę, która rozbiła się na masce auta - zapowiadały się niemałe fajerwerki. Potem kucnąłem, aby nie dostać kulki, ale mimo tego irlandzka krew wrzała i zaczął jakiejś broni, która pozostała po łysolach lub innego przedmiotu, który stał by się bronią.



Winyle
Zobacz profil autora

54 Re: Zabytkowa wioska Indian on Pon 11 Sie 2014, 12:58

Liluye udało się ugryźć mężczyznę, ale to go jeszcze bardziej rozwścieczyło. Zwolnił na chwile uścisk, dziewczyna miała szanse się wymknąć ale... bandyta znowu ją szarpnął za włosy.
Na szczęście przybył Connor!
Mnożnik na refleks i siłę, plus umiejętność - próg 90. Jeśli ci się uda, to nokautujesz bandytę i ratujesz Lilu. Jeśli nie, koleś cię zauważa i wypuszcza co prawda kobietę z rąk - ale wali tobie w nos.

Kostki dla Loli
Celność, próg 40, jeśli przeskoczysz -zdejmujesz bandytę. Jeśli nie, kula wystrzelona przez innego skinheada drasnęła cię w lewe ramie.

W tym czasie samochód podpalony przez Rona zapłonął żywym ogniem... a za chwilę... za chwile może eksplodować!
Ron jest najbliżej, niech nie traci czasu tylko ucieka!

Przyjechały dwa kolejne radiowozy i wyskoczyło 5 funkcjonariuszy. Jedne z nich zaczął krzyczeć przez megafon:
- Uprzejmie prosimy o spokój!
Okazało się, że był Kanadyjczykiem.

Zobacz profil autora

55 Re: Zabytkowa wioska Indian on Pon 11 Sie 2014, 13:07

16+36+28+5*2=90=90

Niestety nie wszystko wychodzi po myśli Connora i zamiast znokautować faceta sam dostał w nos. Farba trochę puściła z dziurek od nosa, ale to nic. Wprawdzie Liluye została puszczona, ale nadal trzeba się męczyć z tym gamoniem. Zachwiał się trochę na nogach, ale rzucił broń na ziemię i po raz kolejny postanowił spróbować uderzyć bandytę. Nos już bardziej złamany nie będzie. W końcu zawsze miał z nim problemy.

Zobacz profil autora

56 Re: Zabytkowa wioska Indian on Pon 11 Sie 2014, 13:08

Lilu szarpnięta za włosy jeknęła tylko, a potem upadła na ziemię. Bolała ją głowa, ale teraz nie miała czasu na marudzenie. Spojrzała z dołu na napastnika i Connora i spróbowała podkosić nogi skinheadowi.




KP Liluye
Moira | Omen


Funny you're the broken one
but I'm the only one who needed saving
Cause when you never see the lights
it's hard to know which one of us is caving
Zobacz profil autora

57 Re: Zabytkowa wioska Indian on Pon 11 Sie 2014, 13:10

5*5+26=51>40

Zobaczyła kilka osób leżących na ziemi. Kilka bandytów i... czy... czy to był Jacob?
Na słowa Skittlesa zacisnęła usta w wąską linię.
-Policje obowiązują pewne...-zaczęła mu odkrzykiwać, celując w bandytę.-HA!-wydała z siebie odgłos pełen tryumfu, gdy okazało się, że trafiła.-...procedury, raptusie!-warknęła, namierzając kolejny cel.
Cholera, kulki co chwila śmigały w powietrzu.
Kątem oka zauważyła Connora w bezpośrednim starciu z jednym łysolem. Duży chłopak. Da sobie radę.



Zobacz profil autora

58 Re: Zabytkowa wioska Indian on Pon 11 Sie 2014, 13:24

Connor,
by zadać cios przeciwnikowi - ten sam mnożnik, z progiem 85.


Liluye chciała pomóc swojemu bohaterowi, jednak nic z tego - skinhead był zbyt szybki i zwinny, a dziewczyna była już strasznie poobijana. Lepiej będzie jak znajdzie drogę ucieczki albo dostanie się do otwartego samochodu osobowego, który stał nieopodal.


Kostki dla Loli,
celność, próg 40. Jeśli przekroczysz, to zdejmujesz bandytę. Jeśli nie... to drasnęłaś Naiche w prawe ramię!


Charles,
mnożnik na celność, próg 41. Jak przekroczysz, zdejmujesz bandytę. Jak nie, to strzelają w twoje auto. Na szczęście nic ci nie jest.

Zobacz profil autora

59 Re: Zabytkowa wioska Indian on Pon 11 Sie 2014, 13:31

16+36+28+5*2=90>85

Mimo krwi, która teraz mu ciekła z nosa nie zatrzymał się i tym razem znokautował swojego przeciwnika. Szczerze powiedziawszy była tu już policja, którą dopiero teraz zauważył (bo wcześniej był zajęty walką wręcz) i chyba jego obecność zaczynała być tutaj zbędna. Chwycił broń, którą jeszcze jakiś czas temu upuścił, wycelował w najbliższego napastnika wystrzelił. Zaraz po strzale szukał odpowiedniego miejsca do ulotnienia się.

Zobacz profil autora

60 Re: Zabytkowa wioska Indian on Pon 11 Sie 2014, 13:33

Liluye, widząc, że bardziej przeszkadza niż pomaga wstała i zgięta w pół, na ugiętych nogach przebiegla w kierunku Naiche. Wyczaiła też otwarty samochód i zamierzała tam iść, ale przeciez Naiche był w środku zamieszania!




KP Liluye
Moira | Omen


Funny you're the broken one
but I'm the only one who needed saving
Cause when you never see the lights
it's hard to know which one of us is caving
Zobacz profil autora

61 Re: Zabytkowa wioska Indian on Pon 11 Sie 2014, 13:43

26+5=31<40 >CCCC

Lola oddała kolejny strzał... Kula przeleciała obok jej celu i trafiła Naiche. Cywila.
Szczena jej zjechała i na chwilę kucała tak kompletnie sparaliżowana.
-Puta madre!-zaklęła głośno.
Wstała i pobiegła w jego kierunku.
Puta, puta, puta, PUTA!
Zatrzymała się dopiero przy nim, kucając. Co miała zrobić? Przeprosić?
-Zabierzcie cywili stąd!-krzyknęła do reszty.
Kurwa. Dała się sprowokowac Skittles'owi, a trzeba było się najpierw zająć cywilami, a nie czystkami! Choćby miała robić za zasraną żywą tarczę! Faktycznie była kretynką. Totalną.
Spojrzała na Liluye, która znalazła się przy Naiche.
-Zabierzesz go?-spytała, celując w innego typka, tym razem mając na względzie, czy nikt nie znajdzie się na linii strzału.



Zobacz profil autora

62 Re: Zabytkowa wioska Indian on Pon 11 Sie 2014, 13:50

Gdy Naiche dostał w prawe ramie, zamroczyło go - kolana się pod nim ugięły i nim się zorientował, już padł na ziemię.
Rana nie była rozległa ani groźna - zadziałał bardziej szok i zaskoczenie. Naiche nie spodziewał się strzały zza pleców.
Gdy się opamiętał i podniósł się z ziemi, spojrzał na Lolę i chyba mu się w głowie poprzewracało.
Przepiękny, blond tleniony anioł ze sztucznymi rzęsami i kryształkami na tipsach lśniące jak diamenty, o których śpiewa cudowna diva Rihanna.
- Nic mi nie jest! - Zerwał się na równe nogi. No przecież nie będzie mięczakiem przy najpiękniejszym tyłku po tej stronie Rio Grande!
Nie dało się nawet być miękkim, nawet jakby chciał.

Zobacz profil autora

63 Re: Zabytkowa wioska Indian on Pon 11 Sie 2014, 13:56

NAGLE SAMOCHÓD, KTÓRY ZOSTAŁ PODPALONY PRZEZ RONA... EKSPLODOWAŁ!
Sally, Ron, Connor padli na ziemie, piach, żwir i szkło poleciało w stronę Loli, Liluye, Naiche i Charlesa. Skittles tez wylądował gębą w piachu...


Dwoch Skinów, którzy jeszcze dogorywali, wskoczyli w najdalej stojącego pickupa i uciekli...



Ostatnio zmieniony przez Mistrz Gry dnia Pon 11 Sie 2014, 13:58, w całości zmieniany 1 raz

Zobacz profil autora

64 Re: Zabytkowa wioska Indian on Pon 11 Sie 2014, 13:58

Jako, że Lola nie znajdowała się daleko Skittlesa, ten na jej nieszczęście wychwycił gdzie trafiła kula. Naiche padł, a Skittlesa trafił szlag. Blond anioł z betoniarką przyklejoną do dołu pleców został po chwili złapany za włosy i zrównany z glebą. Mężczyzna wytrącił jej broń z rąk, mając nadzieję na więcej kul niż w jego magazynku, po czym podniósł ją, a obok niej zostawił jedynie swój rewolwer bez żadnej kuli w magazynku. Najwyżej go zastrzelą, albo aresztują - w tej chwili nie myślał trzeźwo.
Naiche był cały umorusany we krwi, co Skittlesa nie przyprawiło o zawał - Naiche, na glebę! - krzyknął do niego, mając nadzieję, że weźmie przykład z policjantki, która leżała pod jego nogami.
...jednak chwilę potem na skutek eksplozji sam do nich dołączył.



Ostatnio zmieniony przez Skittles dnia Pon 11 Sie 2014, 14:18, w całości zmieniany 1 raz

Zobacz profil autora

65 Re: Zabytkowa wioska Indian on Pon 11 Sie 2014, 14:03

Nie potrzebujac rzucac kostkami przy progu na stronie eee dawno dawno temu, uznajmy ze kilku skinom oberwalo sie od niej kamieniami. Schowana czesciowo za jakims krzakiem niedaleko Lilu jak na zlosc nie trafila w kolesia, ktory sie do niej dorwal. Na szczescie znalazl sie jakis masochista, ktory pospieszyl jej na pomoc. Wszystko zdawalo sie zmierzac w strone happy endu. Juz miala wyskoczyc zza krzaka, kiedy wielkie bum malo nie zwalilo jej na ziemie. Zakaszlala i wychylila sie slyszac wznowiony ryk silnikow. Uciekaja skurwysyny!



Zobacz profil autora

66 Re: Zabytkowa wioska Indian on Pon 11 Sie 2014, 14:03

Nie zdążyła się schować, po prostu odwróciła twarz i zakryła ją rękawem stwierdzając, że lepiej ręka niż twarz. Złapała Naiche za niepostrzelone ramię i chciała go odciągnąć, ale ból jej coraz bardziej przeszkadzał. Opuściła pokaleczoną pewnie rękę i rozejrzała się, widząc odjeżdżających napastników. Puściła indianina i spojrzała na niego, potem na Skittlesa, na Lolę.. prawie nic nie słyszała, a w głowie pulsował jej tylko dźwięk krwi.




KP Liluye
Moira | Omen


Funny you're the broken one
but I'm the only one who needed saving
Cause when you never see the lights
it's hard to know which one of us is caving
Zobacz profil autora

67 Re: Zabytkowa wioska Indian on Pon 11 Sie 2014, 14:15

Ale walnęło mocno. Z jednej strony dobrze, z drugiej nie za bardzo. Przynajmniej tamci odjechali, ale warto byłoby ich złapać, w końcu byli w mniejszości. Ciekawiło go tylko czy byli to jacyś wioskowi skinheadzi czy jakaś zorganizowana grupa. Podniósł się z ziemi i plunął piaskiem z ust.
- Blee... - Powiedział czując piasek w ustach. Przynajmniej o tyle dobrze, że w jego stronę nie poleciało szkło. Nie zwrócił nawet uwagę na harce które wyczynia Skittles z policjantką. Usiadł po turecku i tępym wzrokiem patrzył przed siebie.

Zobacz profil autora

68 Re: Zabytkowa wioska Indian on Pon 11 Sie 2014, 14:17

Lola spojrzała z mieszaniną zwątpienia i winy na Naiche.
-Chyba dostał mocniej, niż na to...-przerwała w pewnym momencie, wydając z siebie pisk, gdy nagle została zaatakowana.
Dała się zaskoczyć, kompletnie. Kolejna rzecz do listy, za którą na koniec dnia warto sobie powrzucać. Prawie najadła się ziemi, gdy upadła na glebę. Gdy podniosła głowę, nie mogła uwierzyć własnym oczom.
-OCHUJ...?!-zaczęła, zbierając się z ziemi.
A wtedy nastąpił wybuch, zagłuszając resztę jej krzyków. Zdążyła tylko unieść ręce, by osłonić jakoś twarz. Nie słyszała nic. Było głucho. Kompletnie.
Powoli opuszczała ręce, cała w szoku. Wstała, patrząc nie wiedzącym wzrokiem, co się działo wokół.



Zobacz profil autora

69 Re: Zabytkowa wioska Indian on Pon 11 Sie 2014, 14:27

Lżej ranni skinheadzi uciekli, pozostawiając za sobą 6 ciał swoich kolegów. Ale nie tylko oni byli poszkodowani... zginęli cywile, 4 członków rodziny Naiche i dwójka przyjaciół rodziny. Do tego Jacob...

Policja zabezpieczyła teren i zaczęła spisywać zeznania. Przybyła tez straż pożarna, która ugasiła pożar oraz karetki pogotowia.

Connor, Liluye, Skittles, Naiche, Ron i Sally muszą iść na komendę i w jednym sowim poście złożyć zeznania co widzieli i co robili. Potem są zwolnieni do domu.

Na teren wchodzi ekipa techników policyjnych zbierać dowody.

Do biura koronera dostarczono ciało Jacoba.

Connor może zatrzymać strzelbę - REMINGTON 870


Punkty za sesje będą dodane w ciągu kilku dni.
Mistrz Gry odejmie wam odpowiednia ilość zdrowia i wpisze obrażenia w specjalny temat.



Ostatnio zmieniony przez Mistrz Gry dnia Pon 11 Sie 2014, 14:38, w całości zmieniany 1 raz

Zobacz profil autora

70 Re: Zabytkowa wioska Indian on Pon 11 Sie 2014, 14:33

Czuła się tak okropnie bezużyteczna, że aż nie wiedziała co zrobić. Łzy napłynęły jej do oczu, ale zacisnęła zęby i otarła je brudnymi palcami, pewnie zostawiając smugi na skórze. Pociągnęła nosem. Nie będzie tu beczeć przed wszystkimi. Potem pewnie odwieziono ich wszystkich na policję by złożyli zeznania.

zt




KP Liluye
Moira | Omen


Funny you're the broken one
but I'm the only one who needed saving
Cause when you never see the lights
it's hard to know which one of us is caving
Zobacz profil autora

71 Re: Zabytkowa wioska Indian on Pon 11 Sie 2014, 14:40

Eastman szczerze powiedziawszy chciał tutaj zostać. Mimo, że przed chwilą było tu naprawdę nieciekawie i najchętniej uciekłby stąd jak najdalej. To teraz czuł taką jakby pustkę, dopiero teraz zaczęło do niego dochodzić, że Jacob zmarł. Można powiedzieć, że był swoim wodzem, mentorem dla młodych Indian. Wiedział, że w przyszłości będzie mu brakowało tego człowieka. Chciał zostać, oddać mu jakiś hołd, nie wiadomo co. Policja jednak upierała się zabrać ich z tego miejsca, aby złożyli zeznania.

/zt

Zobacz profil autora

72 Re: Zabytkowa wioska Indian on Pon 11 Sie 2014, 14:45

<---Północny szlak

Emma była nadal nieprzytomna gdy Jon wyniósł ją z lasu. Widok był przerażający wszystko obrócone w pierzynę, na ziemi ciała a na środku dogorywające pozostałości z pick upa. To musiał być ten wybuch, który usłyszał. Na scenie krzątała się już grupa techników i masa policji. Nie przyglądał się ciałom, będzie miał na to jeszcze mnóstwo czasu. Nie chciał patrzeć w stronę ciała Jacoba....
Skłonił się swoim kolegom i podszedł do jednej z karetek gdzie zostawił Emmę. Ostatni raz omiótł spojrzeniem plac. Jebani naziści.

z/t





Zobacz profil autora

73 Re: Zabytkowa wioska Indian on Pon 11 Sie 2014, 14:50

Szok. Sześć ciał napastników i siedem ofiar. Większość znała. Wydawało jej się, że przez chwilę świat poruszał się w zwolnionym tempie. A moment po tym nagle przyśpieszył, a ją aż ścisnęło w żołądku i ostatkami powstrzymała się, by pozostawić niestrawione resztki po obiedzie tam, gdzie było ich miejsce.
Jezus Maria. Pierwsze dni służby i... Jak tak to miało wyglądać, to ona nie dziwiła się, że tak szybko mogła przejść na emeryturę.
Przetarła dłonią twarz, próbując ogarnąć.
Wypatrzyła Skittlesa i nagle jakby świadomość tego, co tu się działo do niej wróciła.
-Jones!-zawołała.-Aresztuję cię pod zarzutem napaści na funkcjonariusza.-powiedziała, przybierając niewzruszoną minę.-Radziłabym ci nie stawiać oporu, bo to był naprawdę długi dzień.-mruknęła pod koniec.



Zobacz profil autora

74 Re: Zabytkowa wioska Indian on Pon 11 Sie 2014, 14:58

Naiche w końcu oderwał wzrok od niesamowitej klepsydry-Loli i wrócił do żywych... a raczej pozornie żywych, bo właśnie poczuł się jak emocjonalne zombie.
Zignorował krzyki Loli i wuja, nie patrzył na ich szarpaninę, ani aresztowanie
Podszedł do ciała dziadka i siedział przy nim, nie mając siły nawet płakać. Siedział, aż nie zabrali ciała, które leżało u jego stóp.
Siedział, aż któryś z policjantów siła go nie zaprowadził do radiowozu.
Nic nie mówił. Nie płakał, nie złościł się - wyglądał jakby za chwilę tez miał paść i wyzionąć ducha.
Ożywił się jedynie, gdy zobaczył jak jego siostra zostaje zabrana do karetki. Wyrwał się z uścisku policjanta i pobiegł do Emmy, zmuszając lekarzy, by zabrali go razem z nią do kliniki.

/zt

Zobacz profil autora

75 Re: Zabytkowa wioska Indian on Pon 11 Sie 2014, 15:03

Jones nie wyrywał się, gdyż właśnie w zasięgu jego wzroku pojawiło się martwe ciało Jacoba. Stał jak parasol, może nawet początkowo nie rejestrując faktu, że Lola skuwa go w kajdanki. Rzucił jeszcze krótkie spojrzenie w kierunku Naiche, po czym rozejrzał się wokół po tym burdelu, którego nie powstydziły by się te festyniarskie wieśniaki Bakera.
Tak czy siak Skittles rozpłakał się jak dziecko i płakał przez całą drogę na komisariat.
zt



Zobacz profil autora

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 3 z 7]

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Next

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach