Play by forum role play game - modern western in hot Arizona.


You are not connected. Please login or register

Zabytkowa wioska Indian

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 4 z 7]

1 Zabytkowa wioska Indian on Pon 19 Maj 2014, 15:07

First topic message reminder :

...a raczej to, co z niej zostało - czyli jeden plac pośród skał i drzew i ocalałe skrytki w skałach. Szałasy, czyli wikiupy, zostały przeniesione do miejscowego muzeum,by uchronić je przed deszczem oraz słońcem; lecz uważny turysta zauważy tabliczki, które informują w którym miejscach stały indiańskie domostwa.
Turyści mogą się tu przemieszczać po wyznaczonych ścieżkach, a na swej drodze spotkają, wspomniane wcześniej, tablice informacyjne i pamiątkowe. W tym miejscu chciano uczcić ostatnią grupę Apaczów, którzy wiele lat po wojnie kryli się w tych górach. Niestety, także i ich wygnano - a tych, którzy opuścić domu nie chcieli, zabito.

To miejsce jest najczęściej odwiedzane przez rdzennych mieszkańców tego hrabstwa - szczególnie upodobali go sobie starsi, którzy uwielbiają przesiadywać tu godzinami na ławkach i opowiadać przeliczne legendy, które i tam pewnie są wymysłem białego człowieka...

Zobacz profil autora

76 Re: Zabytkowa wioska Indian on Pon 11 Sie 2014, 14:50

Szok. Sześć ciał napastników i siedem ofiar. Większość znała. Wydawało jej się, że przez chwilę świat poruszał się w zwolnionym tempie. A moment po tym nagle przyśpieszył, a ją aż ścisnęło w żołądku i ostatkami powstrzymała się, by pozostawić niestrawione resztki po obiedzie tam, gdzie było ich miejsce.
Jezus Maria. Pierwsze dni służby i... Jak tak to miało wyglądać, to ona nie dziwiła się, że tak szybko mogła przejść na emeryturę.
Przetarła dłonią twarz, próbując ogarnąć.
Wypatrzyła Skittlesa i nagle jakby świadomość tego, co tu się działo do niej wróciła.
-Jones!-zawołała.-Aresztuję cię pod zarzutem napaści na funkcjonariusza.-powiedziała, przybierając niewzruszoną minę.-Radziłabym ci nie stawiać oporu, bo to był naprawdę długi dzień.-mruknęła pod koniec.



Zobacz profil autora

77 Re: Zabytkowa wioska Indian on Pon 11 Sie 2014, 14:58

Naiche w końcu oderwał wzrok od niesamowitej klepsydry-Loli i wrócił do żywych... a raczej pozornie żywych, bo właśnie poczuł się jak emocjonalne zombie.
Zignorował krzyki Loli i wuja, nie patrzył na ich szarpaninę, ani aresztowanie
Podszedł do ciała dziadka i siedział przy nim, nie mając siły nawet płakać. Siedział, aż nie zabrali ciała, które leżało u jego stóp.
Siedział, aż któryś z policjantów siła go nie zaprowadził do radiowozu.
Nic nie mówił. Nie płakał, nie złościł się - wyglądał jakby za chwilę tez miał paść i wyzionąć ducha.
Ożywił się jedynie, gdy zobaczył jak jego siostra zostaje zabrana do karetki. Wyrwał się z uścisku policjanta i pobiegł do Emmy, zmuszając lekarzy, by zabrali go razem z nią do kliniki.

/zt

Zobacz profil autora

78 Re: Zabytkowa wioska Indian on Pon 11 Sie 2014, 15:03

Jones nie wyrywał się, gdyż właśnie w zasięgu jego wzroku pojawiło się martwe ciało Jacoba. Stał jak parasol, może nawet początkowo nie rejestrując faktu, że Lola skuwa go w kajdanki. Rzucił jeszcze krótkie spojrzenie w kierunku Naiche, po czym rozejrzał się wokół po tym burdelu, którego nie powstydziły by się te festyniarskie wieśniaki Bakera.
Tak czy siak Skittles rozpłakał się jak dziecko i płakał przez całą drogę na komisariat.
zt



Zobacz profil autora

79 Re: Zabytkowa wioska Indian on Pon 11 Sie 2014, 15:15

Lola zacisnęła usta, widząc, w jakim szoku byli wszyscy. Było jej strasznie szkoda Naiche i Emmy.
Dopiero, gdy Jackie zareagował w ten sposób, przypomniała sobie, że kiedyś słyszała, że był spokrewniony z Jacob'em. Nie miała pojęcia, w jaki sposób.
Zacisnęła mocno szczękę, powstrzymując się, by się nie rozkleić - była straszną beksą, jeśli chodziło o te sprawy. Jej wskaźniki emocji wykraczały poza normy. A wtedy zazwyczaj reagowała płaczem. A fakt, że chciała reagować w ten sposób, sprawiał, że czuła się jeszcze bardziej beznadziejnie. Zarąbista z niej profesjonalistka.
Wsiedli do radiowozu i pojechali na komisariat.
Nie mogła uwierzyć, że ten dzień się jeszcze nie skończył!

/zt biuro szeryfa



Zobacz profil autora

80 Re: Zabytkowa wioska Indian on Pon 11 Sie 2014, 15:37

Gość


Gość
Teren został zabezpieczony. Funkcjonariusz Charles Mikaelson rozmawiał z ludźmi tylko służbowo, taśma została oklejona wokół spalonego wozu i praktycznie nikt nie miał już wstępu na teren wioski Indian. Parę osób zostało wprowadzonych do jego auta a potem bez słowa zawiózł ich na komisariat. To był ekscytujący dzień, oby takich było więcej. Ani razu tego dnia jeszcze na jego służbowej twarzy nie pojawił się uśmiech.

zt, komisariat policji

81 Re: Zabytkowa wioska Indian on Pon 11 Sie 2014, 15:53

/z komisariatu/

Gdy tylko zaczęło się robić gorąco na policyjnej linii, Vega i (zapewne) jego współpracownicy technicy ruszyli po cały zestaw wszelakich walizek, w każdej z nich trzymany był inny sprzęt, do różnych typów poszlak. Objuczeni jak woły, ze sterylnymi kombinezonami pod pachą ruszyli do vana.
Na miejscu wciąż było trochę policji, by utrzymać porządek i trzymać potencjalnych gapiów z daleka.
Vincent i jego kolega po fachu, Pascal, wbili się w kombinezony, założyli kapturki, ochraniacze na buty i rękawiczki. I się zaczęło.
Z początku Vega podszedł do jednego z policjantów i wypytał o ogólny zarys sytuacji. Kiedy wiedział już trochę, ruszył na poszukiwania z jedną z walizek. Pascal szedł z nim, dzierżąc w ręku aparat.
W powietrzu wciąż unosił się ciężki zapach po wybuchu auta. Ziemia była rozgrzana.
Technicy zatrzymali się przy śladach kół. Zapowiadało się w ch roboty.



Zobacz profil autora

82 Re: Zabytkowa wioska Indian on Pon 11 Sie 2014, 15:58

Vincent mógł spokojnie zrobić zdjęcia śladów kół, by potem znaleźć markę... a przynajmniej mógł jakoś zawęzić obszar poszukiwań samochodu.
Jednak to co go powinno zainteresować... to stłuczona butelka zaraz przy wraku samochodu.

Zobacz profil autora

83 Re: Zabytkowa wioska Indian on Pon 11 Sie 2014, 16:17

Vincent miał coś lepszego. Obejrzał dokładnie wyżłobione w ziemi ślady koła i wstał. Otworzył walizkę, wyciągnął jakiś tajemniczy woreczek z białawym proszkiem i bum! Uderzył w niego dość mocno. Niech stanie się magia! Oto zamiast proszku w środku był gips, który wylał do dziury.
- No dobra, to mamy chwilę...
Pascal tymczasem robił zdjęcia.
Obaj podeszli bliżej wraka. Gorąco. Vince nałożył ochronne okulary na nos i mrużąc oczy zaczął oglądać samochód. Obchodził go powoli, więc w pewnej chwili zauważył butelkę. Kucnął by bliżej ją obejrzeć.
- Pascal, tutaj - wskazał ręką, by kolega podszedł.



Zobacz profil autora

84 Re: Zabytkowa wioska Indian on Pon 11 Sie 2014, 16:21

Pascal zabezpieczył butelkę i mężczyźni mogli spokojnie szukacz reszty dowodów.

Kostki na spostrzegawczość, próg 40. Jeśli przeskoczysz, znajdujesz jedna ze strzelb należąca do nazioli.
Jeśli nie, znajdujesz tylko łuski.

Zobacz profil autora

85 Re: Zabytkowa wioska Indian on Pon 11 Sie 2014, 16:38

35 :c

Pascal strzelił jeszcze parę zdjęć auta i ruszył dalej. Vincent podążył za nim, rozstawiając co chwila kolejne tabliczki z numerkami przy wszystkich znalezionych łuskach. Przy łuskach kładł miareczki, a Pascal robił zdjęcia.
- Ale będzie zbierania - mruknął pod nosem.
Tymczasem gips się zestalił, więc technik wrócił na tamto miejsce i ostrożnie wyjął odlew. Zabezpieczył go, opisał i schował z resztą dowodów.
Wstał, kolana strzyknęły. Zostały dwa auta. Aż zatarł ręce. Wrócił do vana po inną walizkę i ruszył na dalsze oględziny. Najpierw jednak przeszedł się wzdłuż śladów wyżłobionych przez pick-upy. Zatrzymał się przy linii drzew i spojrzał na plac. Zanotował coś, dał znak Pascalowi, żeby zrobił dokumentację i podszedł do aut, które zostawili napastnicy. Zauważył, że jedno z aut miało dziury w karoserii. Vega znów coś zanotował.



Zobacz profil autora

86 Re: Zabytkowa wioska Indian on Pon 11 Sie 2014, 16:44

Jedne zwęglony samochód, dwa porzucone. oba miały rejestrację z Appaloosa City.
Przeszukujesz samochód z dziurami po kulach, spostrzegawczość z progiem 35. Jeśli przekroczysz to znajdujesz portfel. Jednak nie ma tam dokumentów - tylko 100$. Ale to co jest ciekawe, to fakt, że portfel jest podpisany inicjałami: G.M.

potem drugi samochód, spostrzegawczość próg 40. Jak przeskoczysz...z znajdujesz w skrytce samochodowej... zestaw ze strzykawką i opaska uciskową!

Zobacz profil autora

87 Re: Zabytkowa wioska Indian on Pon 11 Sie 2014, 16:53

pierwszy samochód 50
drugi 40

Vega spisał numery obu pick-upów, potem zajrzał do ostrzelanego auta. Obejrzał fotele, podłogę, zajrzał pod dywaniki. Otworzył skrytkę. Bingo! Portfel podpisany inicjałami. Zmarszczył brwi, zapisał informacje w notesie, po czym obejrzał portfel dokładniej. Żadnych dokumentów, tylko pieniądze. Schował znalezisko do torebki na dowody, naskrobał szybki opis i odłożył. Standardowo zajął się też zebraniem odcisków palców.

Później, gdy skończył i skonsultował się ze współpracownikiem, a ten wykonał dokumentację fotograficzną, przeszli do kolejnego auta. Tutaj Vega przeprowadził tę samą procedurę, poczynając od zbierania odcisków palców.



Zobacz profil autora

88 Re: Zabytkowa wioska Indian on Pon 11 Sie 2014, 21:38

Jeszcze jedna szansa na przeszukanie auta - mnożnik na spostrzegawczość, próg 41. Jeśli przekroczysz, znajdujesz wcześniej wspomnianą strzykawkę. Jeśli nie - możecie pozbierać resztę łusek i możecie wracać na komendę.

Zobacz profil autora

89 Re: Zabytkowa wioska Indian on Pon 11 Sie 2014, 21:59

50 <3

- No, no, no - mruknął Vega, gdy przeszukując auto znalazł ciekawy zestaw. Zawołał Pascala, żeby zrobił zdjęcie, nim przeniósł strzykawkę i opaskę do kolejnej folii na dowody.
Znów zrobił notatki w notesie. Wszystkie dowody technicy zabezpieczyli i zapakowali do samochodu policyjnego. Potem spędzili sporo, naprawdę sporo czasu na zbieraniu wszystkich łusek, jeszcze kilka razy dokładnie sprawdzili teren - i gdy upewnili się, że jest czysto i zebrali wszystko, co się dało, zapakowali się i wrócili do miasta.

zt



Zobacz profil autora

90 Re: Zabytkowa wioska Indian on Pon 11 Sie 2014, 22:48

Sally pewnie zabrala sie ze wszystkimi, ktorych odwieziono na komisariat. Nie plakala. Nie odczuwala straty. Czula sie jakby ktos odebral jej umiejetnosc odczuwania emocji. Stary Jacob nie zyje. Zostal zamordowany. Zginal ratujac zycie Naiche. Zatrzesla sie czujac jak narasta w niej gniew. Stary Apacz byl czescia jej zycia. Zawsze byl. Odkad tylko pamietala. A teraz w ciagu kilku sekund... odszedl. I to nie w spokoju ducha. Zostal wyrwany z tego swiata brutalnie. Zamordowany. Zacisnela szczeki, nie dopuszczajac do siebie mysli, ze smierc tego dziadka tak naprawde lamie jej serce.
[zt]



Zobacz profil autora

91 Re: Zabytkowa wioska Indian on Czw 14 Sie 2014, 14:15

-> Zachodni szlak

Wreszcie dotarli do wioski, a tutaj już stał samochód służbowy, na całe szczęście. Connor wymacał klucze w kieszeni kurtki służbowej i wyciągnął.
- Nie musisz się ukrywać przy mnie ze łzami, Lilu. - Powiedział, po czym otworzył drzwi od strony pasażera wpuszczając ją do samochodu.

Zobacz profil autora

92 Re: Zabytkowa wioska Indian on Czw 14 Sie 2014, 14:17

Przed wioską wyraźnie zwolniła, ociągając się z pójsciem w tym kierunku. Starała się nie ściskać mocniej dłoni Connora, ale pewnie ten już stracił czucie w palcach.
- Nie płaczę. - mruknęła, wsiadajac do samochodu i od razu odwracająć się tak, że jak wsiądzie od swojej strony, to nie zobaczy jej czerwonych oczu.




KP Liluye



Funny you're the broken one
but I'm the only one who needed saving
Cause when you never see the lights
it's hard to know which one of us is caving
Zobacz profil autora

93 Re: Zabytkowa wioska Indian on Czw 14 Sie 2014, 14:29

Liluye ściskała jego dłoń bardzo mocno, szczerze powiedziawszy nie spodziewał się, że taka mała kobietka była w stanie użyć tak dużej siły. Gdy go puściła to zamknął drzwi od jej strony i wsiadł za kierownicę. Zamknął drzwi, odpalił silnik, światła, wrzucił bieg i już miał ruszać, ale nie wiedział czy ona chce jechać.
- Gdzie jedziemy? - Zapytał jej, no bo nie wiedział czy chce, aby ją odwiózł, albo cokolwiek innego.

Zobacz profil autora

94 Re: Zabytkowa wioska Indian on Czw 14 Sie 2014, 14:33

- Do mnie. - nie patrzyła na Loco, ale na wioskę też nie mogła. Wpatrywała się w jakiś pyłek na szybie od swojej strony, a potem zapieła pasy.

zt?




KP Liluye



Funny you're the broken one
but I'm the only one who needed saving
Cause when you never see the lights
it's hard to know which one of us is caving
Zobacz profil autora

95 Re: Zabytkowa wioska Indian on Nie 24 Sie 2014, 22:06

<---Południowy szlak

Idąc za przykładem Connora również przyspieszyła swojego konia.
- Nie nigdy nie słyszałam tej legendy, choć pewnie mieszkając tutaj powinnam.- i pewnie gdyby pochodziła z normalnej rodziny to znałaby lepiej miejscowe legendy, ale było jak było. Potem wyjechała na studia a później nie było już czasu na takie historie. Być może Aldo miał w pewien sposób i nie powinna tu wracać.
-Niewiele z tego wszystkiego zostało.- odezwała się i nieco sztywno zsunęła z konia bo założyła, że chwilę tutaj spędzą by mogła wszystko obejrzeć.



Zobacz profil autora

96 Re: Zabytkowa wioska Indian on Nie 24 Sie 2014, 22:21

Zsiadł z konia, gdy dotarli do wioski i w sumie do głowy mu wpadła jedna anegdota.
- Nie słyszałaś o czarnym Apaczu? - Zapytał ze zdziwieniem w głosie, a na jego twarzy pojawił się głupi uśmieszek. - Podobno miał przyrodzenie po kolana. - Chyba niezbyt dobra anegdota, ażeby ją mówić przy turystce w dodatku widocznej chyba pierwszy raz. Nie no pewnie ją widział, w sumie na pewno kilka razy coś mu opatrzyła, ale pierwszy raz rozmawiali na ty.
Zastanawiał się co jej jeszcze opowiedzieć, ale myśl o czarnoskórym Apaczu skutecznie wyrzucała mu z głowy wszystkie inne myśli. Była to taka opowiastka przekazywana między dorosłymi. Connor w końcu też musiał o tym usłyszeć.

Zobacz profil autora

97 Re: Zabytkowa wioska Indian on Nie 24 Sie 2014, 22:34

- Akurat ta historię słyszałam.- uśmiechnęła się i leciutko uniosła brwi.- Jak dobrze kojarzę to w szkole dziewczyny bardzo się ekscytowały ta historią.- na wspomnienie tego z jakim chichotem wymieniały uwagi na temat czarnego Apacza z wielkim przyrodzeniem i uważały to za niemożliwe.- Ale to było daaaaaaawno temu.- podkreśliła, choć chyba nie musiała skro miał jej dowód w rekach to wiedział ile miała lat.
- A co z tm całym Maguą?- podeszłą do jednaj z tabliczek, która informowała, że kiedyś w tym miejscu stał indiański dom.



Zobacz profil autora

98 Re: Zabytkowa wioska Indian on Nie 24 Sie 2014, 22:55

No tak, takie plotki bardzo szybko się rozchodziły, ciekawe czy ten czarny Apacz faktycznie mógł się poszczycić takim przyrodzeniem czy była to tylko anegdota indiańska. No, ale nie myśląc o tym to zadała inne pytanie, bardziej ciekawe.
- Magua, to był Indianin, konkretniej szaman, jego wybranką serca była Onawa. Istnieją legendy jak to ci już wcześniej mówiłem, że ta dwójka tuła się po tym miejscu i można ich zobaczyć. - Puścił do niej oko. - Co byś chciała jeszcze wiedzieć? - Zapytał po czym zaczął przechodzić się po wiosce oglądając tabliczki, bo tak właściwie to tabliczki najbardziej tutaj były widoczne. - Nie było tutaj spokojnie, to jest ostatnie miejsce Apaczów, to tutaj żyli ostatni, ale były jeszcze inne miejsca. Nie wiem czy wiedziałaś, ale Apacze Chiricachua wiedli życie koczownicze. Nie hodowali zwierząt, raczej zajmowali się zbieractwem, polowaniem. - Zaczął mówić, bo szczerze mówiąc chciał jej trochę opowiedzieć. - Mieli różne sposoby konkurowania ze sobą między innymi rzucanie toporkiem albo bieganie. - Biegać to Connor umiał, ale pewnie zabawa toporkiem kosztowałaby go kilka palców.

Zobacz profil autora

99 Re: Zabytkowa wioska Indian on Nie 24 Sie 2014, 23:10

No tak kolejne historie o duchach. Czyżby rozdzieleni kochankowie nie mogący się połączyć po śmierci. Słyszała w swoim życiu kilka takich historii. Być może ta wydała się jej ciekawsza i bardziej intrygująca ze względu na miejsce w którym się znajdowali. Wioska jednak miała swoją specyficzną atmosferę.
- Nie mieli wyjścia musieli się poddać cywilizacji,- odezwała się jakby lekko zadumana nad opowieścią Connora i usiłując sobie wyobrazić jak wyglądało to miejsce tętniące życiem. Głos mężczyzny niósł się po wiosce. Kobieta podreptała za nim.
- W sumie przynajmniej jakiś ślad tutaj po nich pozostał. Penie się nie mylę, zakładając, że to miejsce jest ważne dla Indiańskiej społeczności.



Zobacz profil autora

100 Re: Zabytkowa wioska Indian on Pon 25 Sie 2014, 19:30

No szczerze powiedziawszy to Eastman również zastanawiał się jak to miejsce kiedyś wyglądało, tętniące życiem jak byli tu Ci wszyscy wspomniani wcześniej Indianie i jeszcze inni. Pewnie jakiś z nich miał też jego imię, ale najwyraźniej nie wsławił się niczym jak Cochise i reszta o których już mówił Elisabeth.
- Jest bardzo ważne. Tutaj odbywają się wszelkie święta. Jak na przykład uroczystość dojrzewania. - Teraz przypomniała mu się strzelanina, która się tutaj odbyła jakiś czas temu. Szczerze mówiąc nie chciał, aby mu się to przypominało. Szybko zmienił temat. - Chcesz coś do picia? - Zapytał wyciągając dwie butelki wody z sakwy przypiętej do konia. W końcu wypadało coś takiego mieć, wycieczka zapowiadała się na dosyć długą.

Zobacz profil autora

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 4 z 7]

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Next

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach