Play by forum role play game - modern western in hot Arizona.


You are not connected. Please login or register

Przystanek autobusowy

Idź do strony : 1, 2  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 1 z 2]

1 Przystanek autobusowy on Pon 06 Kwi 2015, 16:17

Zamiast serce Santa Barbary, wita was słup ze znakiem przystanku, ze zdrapanym rozkładem, stojący zaraz przy drodze, która... nie jest zbytnio uczęszczana. Gdy wyjdziecie, możecie się zaciągnąć tym cudownym, nadmorskim klimatem. Kilku z was pewnie odczuło ogromną ulgę, mogąc w końcu odetchnąć świeżym powietrzem i stanąć na bezpiecznej ziemi. I znaleźć działającą toaletę, dziękując, że podróż się w końcu zakończyła. Bo... teraz może być już tylko lepiej, nie? Co prawda wyrzucili was na obrzeżach miasta, gdzie trochę głucho, pusto i niezbyt zachęcająco, a przed wami długa droga do hotelu, no ale... Długo wyczekiwany urlop się właśnie zaczął! Dacie radę!

Zobacz profil autora

2 Re: Przystanek autobusowy on Wto 07 Kwi 2015, 18:04

- Oj - stwierdziła, gdy już stanęła ze swoimi walizkami. Pęcherz jej pękał.
- I teraz jeszcze musimy zapieprzać? - westchnęła, rozglądajac się po okolicy.




KP Liluye



Funny you're the broken one
but I'm the only one who needed saving
Cause when you never see the lights
it's hard to know which one of us is caving
Zobacz profil autora

3 Re: Przystanek autobusowy on Wto 07 Kwi 2015, 18:11

Lola zbombarowała kierowcę autobusu chusteczkami, zmieniła majtki, wcześniej pomagając sobie chusteczkami nawilżonymi i suchym mydłem. Na szczęście miała sukienkę, której sobie nie olała. Uff.
Gdy kierowca wyrzucił ich po środku niczego... dosłownie.
- No nie... Jon, dzwoń po taryfę! -jęknęła.-Ktoś będzie chciał się zabrać z nami?-zapytała zebranych.



Zobacz profil autora

4 Re: Przystanek autobusowy on Wto 07 Kwi 2015, 18:15

Bobby stanął na przystanku z bagażem na ramieniu i odetchnął głęboko parę razy. Boże, jak się umęczył.
- Czemu nie kupiliśmy przelotu? - spytał Joan, zastanawiając się, jak mogli popełnić tak karygodny błąd. A potem znów spojrzał na nią wymownie, gdy dosłyszał Lolę.
- Możeee my? - spytał nieśmiało.



Zobacz profil autora

5 Re: Przystanek autobusowy on Wto 07 Kwi 2015, 18:19

/21.07.13

Jon wyszedł z dusznego autobusu na upał Kalifornii. Wypuścił Sophie z transportera i przypiął jej smycz. Suczka była podniecona nowym otoczeniem i na pewno szczęśliwa, że wypuszczono ją na wolność. Tak szczęśliwa, że pierwsze co zrobiła to obsikała zżółkłą trawę.
Dobrze, że nie miał ze sobą dużo bagażu.
- Hm, a masz jakiś numer? - Rozejrzał się, bo pewnie gdzieś była przyklejona zniszczona reklama. Lola zasługuje na jak najszybszy prysznic. Kiwnął Joan i Bobbiemu po czym wystukał numer.
Zamówił taksę i gdy przyjechała załadowali się z Lolą, Joan, Bobbym, torbami i psami do samochodu. Zabulił 2 dychy i odjechali do hotelu

/ztx4 --> Hotel Kalifornia





Zobacz profil autora

6 Re: Przystanek autobusowy on Wto 07 Kwi 2015, 18:24

<--- Autobus

Zgarnęła numer telefonu od Jona i też zadzwoniła po taksówkę. Ich taryfa przyjechała chwilę później niż pierwsza, więc Cooper załadował walizki i pojechali również odpocząć!

zt2

Zobacz profil autora

7 Re: Przystanek autobusowy on Wto 07 Kwi 2015, 18:25

- Eee, to co? Taksa? Mnie nie stać. - zapytała Lilu - Może damy radę z buta/ Poznamy okoliiiicę... - rozejrzała się a tu piach, sukulenty i więcej piachu.

Zobacz profil autora

8 Re: Przystanek autobusowy on Wto 07 Kwi 2015, 18:27

- I ja płacę za twoje wakacje, co? - Spojrzała na pewnie jakiś numer na dachu taksówki Jona czy Gabi i zamówiła też jedną dla nich. - Oburzające - dodala rozbawiona - Jak mi się odpłacisz, co? - stały i czekały.
- Ktoś jedzie z nami? - spojrzała po ludzaich.




KP Liluye



Funny you're the broken one
but I'm the only one who needed saving
Cause when you never see the lights
it's hard to know which one of us is caving
Zobacz profil autora

9 Re: Przystanek autobusowy on Wto 07 Kwi 2015, 18:29

Rita rzuciła swoją torbę na ziemię i poprawiła spodenki wżynające się w tyłek. Niby z jakiegoś miękkiego materiału, ale po tylu godzinach jazdy...
- Evaaaa - zajęczała, widząc koleżankę. Liluye obcięła krótkim spojrzeniem, pamiętając ją z Elmira.
- Co robimyyy? - rozglądała sie po okolicy i ludziach zgarniających taksówki. Hm. - O, płacisz? Zajebiście - wyszczerzyła zęby.



Zobacz profil autora

10 Re: Przystanek autobusowy on Wto 07 Kwi 2015, 18:33

/ Z AUTOBUSU

Wyszedł z autobusu zaspany i ziewnął do tego. Oczywiście zasłonił otwartą japę dłonią, bo poważnemu facetowi nie wypada robić takiej miny. Ogarnął bagaż i stał tak, nie wiedząc za bardzo co dalej. Wzrokiem szukał córy, bo w końcu był tu dla niej (pomijając własne drobne przyjemności, ale one po 22). Taksówka chyba teraz.
- Tammy? Dziecko, dawaj, co się ociągasz. - burknął.





muza Tomaszka
Zobacz profil autora

11 Re: Przystanek autobusowy on Wto 07 Kwi 2015, 18:34

- Nie. Dzielimy się rachunkiem - spojrzała na Ritę. Nie jest matką Theresą przecież!
Potem pewnie doczekały się taksówki i wsiadły w nią.

zt-hotel




KP Liluye



Funny you're the broken one
but I'm the only one who needed saving
Cause when you never see the lights
it's hard to know which one of us is caving
Zobacz profil autora

12 Re: Przystanek autobusowy on Wto 07 Kwi 2015, 18:38

<---

A Tammy wyleciała przed ojcem, łapiąc za swój odtwarzacz, bo czego jak czego ale tego nie zgubi! I Tom mógł córy nie widzieć obok siebie, bo ta poleciała gdzieś na bok, ekscytując się widokami. Podwójnie!
- Tato tu jest bosko!
Co z tego, że kurz i piach jak w Arizonie! To kurz Santa Barbara!



Zobacz profil autora

13 Re: Przystanek autobusowy on Wto 07 Kwi 2015, 18:40

/ z autobusu, 21.07


Lionel wysiadł z busa z ulgą.
- Cho, Trish, pójdziemy na spacer. Wezmę cie na barana jak chcesz, co? Nie będziemy cieniasami!
I ruszył z buta, z lub bez Patricii.

/zt hotel



Zobacz profil autora

14 Re: Przystanek autobusowy on Wto 07 Kwi 2015, 18:42

Obojętny wyraz twarzy, walizki w rękach. Westchnął.
- Ta, ta, ładuj się w taksówkę. - wskazał na jakieś auto na postoju taksówek. - Potem sobie pobiegasz, jak ja będę sączyć zimnego drinka.
Sam zaczął ładować bagaże wraz z kierowcą.





muza Tomaszka
Zobacz profil autora

15 Re: Przystanek autobusowy on Wto 07 Kwi 2015, 18:50

- Tak jest!
Zawołała, bezsensu salutując tatuśkowi i w podskokach zmierzając do taksy. Władowała się w nią i załączyła muzykę, wciskając słuchawki na uszy.
Witaj Kalifornio!

zt2



Zobacz profil autora

16 Re: Przystanek autobusowy on Wto 07 Kwi 2015, 20:01

/z autobusu

Chociaż wizja spaceru z Lionelem była bardzo kusząca, Trish próbwała się wcisnąć Johnsonom do taksówki. Jeśli się jej nie udało, to próbowała Lionela wcisnąć do taksówki. Jeśli i to jej się nie udało - no cóż, pojechała sama.

----> Hotel



Zobacz profil autora

17 Re: Przystanek autobusowy on Czw 16 Kwi 2015, 17:49

<--- Hotel

Gabrielle siedziała w wypożyczonym samochodzie, czekając na autobus z lotniska bo mg nie chciał zrobić tematu z lotniskiem. Niecierpliwiąc się i wypatrując pojazdu z siostrą jako gościem honorowym.
Gdy w końcu autobus pojawił się na horyzoncie, Gabrielle wysiadła z samochodu w akompaniamencie melodii płynącej z głośników On a dark desert highway, cold wind in my hair Warm smell of colitas rising up through the air . Osłaniając oczy przed ostrym słońcem, pomyślała o kłamstwach w tekście piosenki i zestresowała niezadowoleniem siostry, która na pewno będzie zła za brak odebrania jej z lotniska bo mg nie chciał zrobić tematu z lotniskiem.

Zobacz profil autora

18 Re: Przystanek autobusowy on Czw 16 Kwi 2015, 18:56

OW --->

Consuela po raz pierwszy miała okazję lecieć samolotem. Strach o własne życie, nowo odkryty przez siebie lęk wysokości i obawa o powtórkę z jedenastego września skutecznie odciągnęły jej myśli od faktu, że niedługo po raz kolejny złamie jej się serce, a jej życie jest tak smutne i ironiczne, że momentami dałaby wszystko by nie być sobą - nawet gdyby miała zostać skrzyżowaniem pelikana i parówki.
Tak czy siak, po locie, w którym odklepała każdy pacierz, który znała w nadziei, że jednak wyjdzie z tego żywo, cała blada i ze skurczami w żołądku wylądowała. Ucałowała ziemię jak Jan Paweł II, trzy razy zabłądziła i wsiadła w autobus, z którego miała ją odebrać Gabrielle.
Kiedy tylko ją ujrzała, uśmiechnęła się mimowolnie. Poczuła pewnie jakąś tam ulgę, nie wiadomo dlaczego. Rzuciła torbę na ziemię i podbiegła do niej, zamykając ją w siostrzanym uścisku, nie zauważając nawet momentu, w którym zaczęła przeciekać.



Zobacz profil autora

19 Re: Przystanek autobusowy on Czw 16 Kwi 2015, 19:04

Gabrielle powitała siostrę uśmiechem, rozluźniając się gdy i ona obdarzyła ją tym samym. Cały stres z niej uleciał, razem z tym wiatrem o którym gdzieś w tle śpiewano. Policjantka zatrzasnęła drzwi, przerywając wokaliście i postąpiła krok ku siostrze, rozkładając ramiona, gdy postanowiła się w nie wtulić.
- Cześć!
Przytuliła Consię, nie wypuszczając jej z objęć przez dłuższą chwilę. Nie musiały się spieszyć. Gabrielle nie chciała się spieszyć. Ciesząc chwilą bez gniewu i kłótni, tuliła młodszą siostrzyczkę, szczęśliwa jej obecnością.

Zobacz profil autora

20 Re: Przystanek autobusowy on Czw 16 Kwi 2015, 19:11

Zapewne tak stały i przytulały się tysiąc lat, jednak w końcu trzeba było się od siebie odkleić. Dlatego też Consuela podniosła torbę z chodnika, gotowa do bycia prowadzoną przez Gabi w miejsce, w którym będzie sie miała w najbliższym czasie zadomowić.
zt



Zobacz profil autora

21 Re: Przystanek autobusowy on Sob 18 Kwi 2015, 11:25

28.07.2013

Normalnie Ennis powinien się cieszyć. Kolejne wakacje, do tego ktoś pokrył mu koszty przelotu! Jednak od wczorajszego dnia chłopak czuł się jak automat. Spakował się, wziął prysznic, przespał kilka godzin, po czym załadował się najpierw do busa wiozącego go do Phoenix, a stamtąd - już samolotem - przedostał się do Kalifornii.
Cóż, tu gorąco, tam gorąco. Ennis chyba cieszyłby się bardziej z wyprawy na Alaskę. Otarł pot z czoła i rozejrzał się po mało atrakcyjnie wyglądającym przystanku. Nie miał żadnej mapy, nawet ulotki turystycznej. W sumie było trochę jak wtedy, kiedy przyjechał do Old Whiskey.
Tylko że w Santa Barbarze tym razem był ktoś, kogo Ennis znał. Chłopak wyciągnął telefon i wbił puste spojrzenie w wyświetlacz. Do kogo napisać? Z kim najbardziej chciał się spotkać? I co wtedy? Nie był nawet pewien, czy potrafi jeszcze w ogóle mówić, bo ostatnie słowa, jakie wypowiedział, skierowane było do leżącego pod jego butem nastolatka. Pomyślał o Jonathanie, ale w tym momencie jego serce ścisnął straszliwy skurcz. Nie, nie mógł mu jeszcze spojrzeć w oczy.
Wreszcie wystukał smsa do właściwej osoby i nacisnął "Wyślij".



Zobacz profil autora

22 Re: Przystanek autobusowy on Nie 19 Kwi 2015, 11:25

// 28.07.2013, koło godziny 18:00

Ennis czekał jeszcze godzinę, stercząc sam na przystanku. Az w końcu podjechał srebrny samochód osobowy, z którego wyszedł nie kto inna, a sam pan Smith.Mężczyzna nie przypominał siebie. Zarost, ciemne okulary, jasna, luźna koszula do kompletu ze spodniami. Faktycznie, turysta z wielkiego miasta, który znajduje atrakcję w spacerach po promenadzie.
Smith oparł się o dach auta i kiwnął głową w stronę chłopaczka.
- No, Enderman, witamy w Kalifornii.

Zobacz profil autora

23 Re: Przystanek autobusowy on Nie 19 Kwi 2015, 12:37

/ z OW, a raczej z Appaloosa, a dokładniej z lotniska

Wysiadł z autobusu, który przywiózł go tu z lotniska. Wciągnął kalifornijskie powietrze i wziął torby, kierując się piechotką do hotelu. Jego serce było szybko i mocno. Był zdenerwowany spotkaniem z Carmalitą. Miał nadzieję, że się za nim stęskniła i się ucieszy, jak go ujrzy. Bo on na pewno się ucieszy. Jak go serce bolało gdy jej nie widział.
Poszedł dalej, kręcąc bioderkami.

zt



Ostatnio zmieniony przez Florencio Constantino dnia Nie 19 Kwi 2015, 13:44, w całości zmieniany 1 raz





musico Floriano
Zobacz profil autora

24 Re: Przystanek autobusowy on Nie 19 Kwi 2015, 12:50

Ennis zastanawiał się, jak teraz wygląda. Blady jak trup? A może totalnie nic po nim nie było widać? Jeśli cokolwiek, to jego twarz wyrażała teraz kompletne zblazowanie. Mimo to wykrzesał z siebie nawet jakiś półuśmiech na widok wysiadającego z samochodu Smitha. Aż sam się zdziwił z tego, że się ucieszył na spotkanie z nim.
Chyba wspólne tajemnice robią coś takiego z ludźmi.
- Dzień dobry, panie Smith - przywitał się z nim i podszedł do samochodu. - No to... Jestem.
Nie bardzo wiedział, co ma dodać.



Zobacz profil autora

25 Re: Przystanek autobusowy on Nie 19 Kwi 2015, 14:16

Smith również się uśmiechnął. Zaszedł na tł auta i otworzył bagażnik, by Ennis mógł się spakować.
- Zawiozę cię do motelu. Tak bezie najlepiej. Zameldujesz się pod fałszywym nazwiskiem.
Z kieszeni spodni wyciągnął fałszywy dowód.
- Jesteś Arthur George. Pasuje? To wsiadaj.
Zamknął klapę i sam po chwili znalazł się w aucie, za kierownicą.

Zobacz profil autora

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 1 z 2]

Idź do strony : 1, 2  Next

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach