Play by forum role play game - modern western in hot Arizona.


You are not connected. Please login or register

Przystanek autobusowy

Idź do strony : Previous  1, 2

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 2 z 2]

1 Przystanek autobusowy on Pon 06 Kwi 2015, 16:17

First topic message reminder :

Zamiast serce Santa Barbary, wita was słup ze znakiem przystanku, ze zdrapanym rozkładem, stojący zaraz przy drodze, która... nie jest zbytnio uczęszczana. Gdy wyjdziecie, możecie się zaciągnąć tym cudownym, nadmorskim klimatem. Kilku z was pewnie odczuło ogromną ulgę, mogąc w końcu odetchnąć świeżym powietrzem i stanąć na bezpiecznej ziemi. I znaleźć działającą toaletę, dziękując, że podróż się w końcu zakończyła. Bo... teraz może być już tylko lepiej, nie? Co prawda wyrzucili was na obrzeżach miasta, gdzie trochę głucho, pusto i niezbyt zachęcająco, a przed wami długa droga do hotelu, no ale... Długo wyczekiwany urlop się właśnie zaczął! Dacie radę!

Zobacz profil autora

26 Re: Przystanek autobusowy on Nie 19 Kwi 2015, 22:41

Ennis wziął od Smitha dowód i popatrzył na niego z zainteresowaniem. Czyżby mógł "legalnie" pić tu alkohol jako Arthur George? To dobrze by się składało, bo miał ochotę napruć się jak świnia. Najlepiej sam, chociaż może trochę towarzystwa by mu się też przydało.
- Pasuje. Zresztą, trochę nie mam wyjścia, nie? - zauważył, chowając dowód do kieszeni. Potem wrzucił swoje torby do bagażnika Smitha i wsiadł za nim do samochodu, od razu zapadając się w fotel.
Milczał chwilkę, pozwalając Smithowi wymanewrować, po czym zadał nurtujące go od wczoraj pytanie:
- Dlaczego... Co ja właściwie tutaj robię?
Spojrzał na siedzącego obok mężczyznę, sam dziwiąc się sobie, że teraz szuka u niego rady i pociechy. Nadeszły dla Ennisa naprawdę dziwne czasy.



Zobacz profil autora

27 Re: Przystanek autobusowy on Nie 19 Kwi 2015, 23:56

Smith faktycznie - milczał dłuższa chwilę skupiając się na drodze. Nie mógł jednak siedzieć cały czas w ciszy, gdy Ennis zaczął wypytywać.
- Wakacje, a co? - odparł, jakby nigdy nic.
- Chyba nie sądzisz, że bym cię tak zostawił, co? Musze cię mieć na oku, Enderman.



Zobacz profil autora

28 Re: Przystanek autobusowy on Pon 20 Kwi 2015, 16:44

Ennis westchnął i wyciągnął rękę przez szybę, żeby poczuć na niej pęd powietrza.
- No tak, wakacje... - mruknął bardziej do siebie niż do Smitha, jakby próbując sobie coś wytłumaczyć. Wolno dzisiaj myślał. Ciekaw był, czy teraz już zawsze będzie taki otumaniony.

"Hej, panie Smith, a jak się pan czuł po swoim pierwszym zabójstwie?"
"Dobrze pan sypia w nocy?"
"Uważa się pan za dobrego człowieka?"
"Jakieś porady, jak nie znienawidzić samego siebie?"

Ennis prawie się zaśmiał na głos, gdy do głowy przyszły mu te wszystkie pytania. O tak, teraz mógł sobie ze Smithem strzelić po piwku i pogadać o swoich "wojennych" historiach. Jednak zaraz po tym, jak o tym pomyślał, zrobiło mu się nagle słabo. Wciągnął z powrotem rękę do samochodu i zauważył, że mu lekko drży. Szybko ją opuścił.
- No jasne, jasne. Muszę być blisko, tak. Przynajmniej na razie. - Ennis dalej mówił trochę do siebie, a trochę do Smitha. Nawet tego nie zauważał.
- A będę mógł się zobaczyć z Sabriną? - wypalił nagle, ciągle patrząc przez okno.



Zobacz profil autora

29 Re: Przystanek autobusowy on Pon 20 Kwi 2015, 17:17

Smith chętnie by odpowiedział na te wszystkie pytania. Dawno z siebie nie wyrzucał tych emocji, mało komu mógł się wygadać i powiedzieć jak czuje. Właściwie, to od lat, nie zaczął zdania od słów "czuję się...".
A miał wrażenie, że emocje powoli zżerają go od środka. Dusi je w sobie, a gdy ma okazję nieco spuścić pary - robi to w taki sposób, ze sam siebie nienawidzi. Boi się, ze jeszcze trochę a pęknie.
Po tylu latach... nie mogło go to dziwić. 
Ale nie będzie przecież zasypywać tym chłopaka- nie, nie, musi go zapewniać, ze nie będzie źle. Ze bezie silny i to przeżyje. Nie może pokazać przed nim człowieka, który jest slaby.
- Może. Zależy czy on bezie chciała - odparł, wiedząc jednak doskonale, że dziewczyna by chciała. Tylko sam Smith... jakoś jeszcze nie był do tego przekonany.

Zobacz profil autora

30 Re: Przystanek autobusowy on Pon 20 Kwi 2015, 20:48

Słysząc, że być może będzie miał szansę spotkać się z Sabriną, Ennis poczuł w sobie jakąś drobną iskierkę ciepła, jakby nadziei. Uśmiechną się do siebie blado na tą myśl.
Może to było to. Może wystarczy, że ją zobaczy, usłyszy jej głos, i już będzie lepiej. Może to wystarczy, żeby nie spłonąć w piekle, do którego na jej prośbę zszedł.
Bardzo by chciał, żeby tak było.
- Pogodziłem się z mamą, wie pan? - zagadał nagle Ennis. Jakoś nie było okazji tego nikomu wcześniej powiedzieć. - Już nie jestem uciekinierem. Teraz faktycznie... Faktycznie mogę zacząć nowe życie.
"Uczciwe", dodałby, gdyby nie oczywisty fałsz, który w tkwiłby w tych słowach. Ale naprawdę wierzył, że teraz coś się zmieni. Może wreszcie, ostatecznie, na lepsze.
Albo dużo, dużo gorsze, ale o tym wolał nie myśleć.



Zobacz profil autora

31 Re: Przystanek autobusowy on Pon 20 Kwi 2015, 22:09

- To dobrze - stwierdził, spoglądając na drogę przed sobą.
- Rodzina jest ważna. Najgorzej jak ma się wroga w ludziach, którzy powinni cię kochać.
On sam był zdania, ze trzeba dbać o najbliższych. nawet, jeśli nie wychodziło mu to za dobrze.
- A postanowiłeś, do czego będziesz dążyć w tym nowym życiu?

Zobacz profil autora

32 Re: Przystanek autobusowy on Sro 22 Kwi 2015, 13:42

/ początek, 31.07, czas przeskoku, przed powrotem do OW

William we Flamingo ogarnął to, co miał. Spakował to, co zdążył nakupić, choć pewnie zapłakał się kilka razy jak tylko dotarło do niego, że znowu musiał kasę wydać. Później pewnie się uspokoił i przy piwie dopakowywał jakieś bzdury, naprawdę ciesząc się w duchu, że wszystkie dokumenty i klucze, i telefon miał przy sobie. Jedyne, co naprawdę musiał odkupić to bagaż i ciuchy, i tę swoją męską kosmetyczkę, więc nie było tak źle.
Miał jeszcze inne rzeczy do załatwienia, dlatego też jakoś mu spieszniej było do domu. Gdy się spakował, rozliczył z motelem, mógł skierować się na lotnisko, by tam oddać klucze i odpis osobie wynajmującej auto, żeby wyjaśnić sytuację.
Później William czekał na samolot do Appaloosa, aby stamtąd trafić do swojego domu.
Och, Boże, jak on tęsknił.
/ zt, lotnisko AC - OLD WHISKEY



Will Parker / playlista

Zobacz profil autora

33 Re: Przystanek autobusowy on Sro 22 Kwi 2015, 14:36

/ 31.07

Zapewne zaczekał, aż Carmalita zezna na komisariacie. Sam nie musiał. W końcu pojawił się później i nie miał żadnych spostrzeżeń co do pożaru też. Spakował się. Na szczęście nie stracił zbyt wiele. Nie zdążył się nawet rozpakować, więc gdy uciekali, to chwycił swoją torbę, gdzie miał większość rzeczy.
Wrócił do OW, mimo tego, że mieli z Carmalitą zostać i kontynuować swoje małe wyobrażenie sielskiego życia. Niestety dostał informację, że żona urodziła. Obowiązki wzywały.

zt - prosto do OW





musico Floriano
Zobacz profil autora

34 Re: Przystanek autobusowy on Sro 22 Kwi 2015, 16:11

// z komisariatu//
Carmalita stała obok florencia. Nie przytulona do niego, tylko z rękoma skrzyżowanymi na piersi. Również z opuchniętymi od płaczu oczami, które próbowała zatuszować tonami makijażu. Wiedziała co oznacza, że jego żona urodziła. Carmalita pójdzie w odstawkę mimo tych wszystkich obietnic. Od czasu do czasu jak będzie chciał seksu to do niej zadzwoni. Wrócili jednak razem.
<zt> OW



Zobacz profil autora

35 Re: Przystanek autobusowy on Sro 22 Kwi 2015, 20:07

1.08.2013

Lil z tobołkami, bo niewiele tego miała wsiadła do busa. Dzień później po większosci wróciła do OW. Przed nią długa podróż, którą pewnie prześpi. Nie miała ochoty na żadne rozmowy. Wracała do domu i, przeczuwała, że także do kłopotów. A jeśli ich jeszcze nie ma to zaraz będą.

zt-ow




KP Liluye
Moira | Omen


Funny you're the broken one
but I'm the only one who needed saving
Cause when you never see the lights
it's hard to know which one of us is caving
Zobacz profil autora

36 Re: Przystanek autobusowy on Sro 22 Kwi 2015, 20:55

/01.08.2013, z komisariatu/

Po załatwieniu sprawy ze śledztwem Joan czekała na autobus, którym dostała się do San Diego, do Old Whiskey miała wrócić tydzień później.

/zt

Zobacz profil autora

37 Re: Przystanek autobusowy on Czw 23 Kwi 2015, 12:03

Ennis kiwnął głową.
- Ciężko to przyjęła, ale chyba sobie poradzi - dodał jeszcze. Mimo wszystko wiedział, że - choć matka bardzo go kochała - nigdy nie zrezygnowałaby z życia z Earlem. Rozumiał to. Jej szczęście przede wszystkim.
- Do czego będę dążyć? - powtórzył pytanie Smitha z lekkim zmieszaniem. - Ale, co, tak ogólnie, czy teraz?
Zastanowił się chwilę. W zasadzie znowu znalazł się na zakręcie. Pracy już nie miał, z matką się pogodził. Wszystkie traumy związane z Appaloosą są w ten czy inny sposób przepracowane.
- No... Pewnie spróbuję coś robić, żeby żyć normalnie. Pewnie wrócę do nauki. Do collegu. Może przeprowadzę się z powrotem do Appaloosa, kto wie. I wtedy... No nie wiem, postaram się wymyślić sposób, żeby moje życie nie było takie bezsensowne. Na razie znalezienie celu jest moim celem.



Zobacz profil autora

38 Re: Przystanek autobusowy on Czw 23 Kwi 2015, 13:32

Pokiwał głową, zmieniając bieg.
- College. Tak, edukacja jest ważna - odpowiedział - młody jesteś, masz jeszcze czas by znaleźć cel. Na razie możesz się skupić na próbowaniu...
Tylko czego? Mordowania, bicia, zastraszania? Az się wzdrygnął - chociaż z drugiej strony nie nauczył by Ennisa niczego innego. Nie nadawał się do wychowywania młodych chłopców. Zresztą - dziewczyn tez nie.
- Na razie oczyść umysł - odpowiedział i wjechał na główną drogę prowadzącą do motelu...

/zt - motel Flamingo

Zobacz profil autora

39 Re: Przystanek autobusowy on Pią 24 Kwi 2015, 20:23

/01.08.13 z komisariatu

Eva pojawiła się na przystanku bez walizki, bo ta poszła z dymem. Ale finał wyjazdu, nie ma co. Wpakowała tyłek do busa i odjechała do domu.

/zt do OW

Zobacz profil autora

40 Re: Przystanek autobusowy on Nie 26 Kwi 2015, 14:28

/ z komisariatu

Wsiadł w autobus na lotnisko, a potem do samolotu, który kierował się do Appaloosa.

zt > OW





muza Tomaszka
Zobacz profil autora

41 Re: Przystanek autobusowy on Wto 28 Kwi 2015, 15:01

/04.08.13

Jonathan (chyba z Lolą) po wypiciu ostatniego słodkiego drinka wieczór wcześniej pojawił się na przystanku i wyjechał ze słonecznej kalifornii do słonecznego, zakurzonego Old Whiskey. Pora zabrać się do pracy.

/zt -->OW





Zobacz profil autora

42 Re: Przystanek autobusowy on Wto 28 Kwi 2015, 18:52

/4.08 albo 1.08, nie wiem, nie umiem zdecydować ale w sumie jeden pies/

Bobby ze swoim mocno skurczonym dobytkiem przyjechał na przystanek, z którego odjeżdżał autokar do Arizony. Kolejna wspaniała podróż przed nim.

zt



Zobacz profil autora

43 Re: Przystanek autobusowy on Pią 01 Maj 2015, 16:38

7.08.2013

Ennis w grobowym nastroju pojawił się na przystanku, gdzie czekał na autokar do Arizony. Nadal nie był pewien, czy ten wyjazd mu coś dał. Wyglądało na to, że dopiero czas pokaże, czy wyszedł z tej całej sprawy w psychicznym zdrowiu.
Szczerze wątpił.
Wsiadł do autokaru i odjechał w siną dal, snując nieokreślone plany na przyszłość.

//zt --> OW



Zobacz profil autora

44 Re: Przystanek autobusowy on Pią 01 Maj 2015, 20:50

/7.08, z komisariatu, koło południa

W końcu i sama Lola zakończyła swój urlop, nie marząc o niczym innym jak powrocie do domu. Nie była pewna, na ile może zająć się pracą, ale... miała nadzieję, że jej się uda. Choć odrobinę. Bo nie zniosłaby ani chwili więcej w tej cholernie nudnej i męczącej bezczynności!

/zt Old Whiskey!



Zobacz profil autora

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 2 z 2]

Idź do strony : Previous  1, 2

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach