Play by forum role play game - modern western in hot Arizona.


You are not connected. Please login or register

Muzeum historii Indian

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 5 z 9]

1 Muzeum historii Indian on Pon 19 Maj 2014, 15:26

First topic message reminder :

Muzeum założone ponad dwadzieścia lat temu przez członków fundacji działającej na rzecz aktywizacji ludów Indiańskich oraz promocji ich kultury. Pracują w nim nie tylko jej członkowie, ale to tez miejsce, gdzie zatrudnienie znajdą młodzi mieszkańcy rezerwatu oraz Old Whiskey - o ile tylko wyraża taką chęć. 

Samo muzeum nie jest duże, ale ilość eksponatów może przyprawić o zawrót głowy!
Muzeum poświęcone jest historii wioski Apaczów Chiricahua, która znajdowała się nieopodal Old Whiskey i była najdłużej istniejąca wioską tego plemienia na tym terenie. Trwała ukryta w górach Dragoon jeszcze wiele lat po porażce Geronimo! To pokazuje jak wielką odwagą i hartem ducha cechowali się ci ludzie.
Niestety, nastał ten czas kiedy i tę wioskę strawił ogień . Ci, którzy się poddali trafili do rezerwatu, a  ich dzieci do specjalnych szkół, jednak byli też tacy, którzy woleli zginać, niż opuścić te ziemie. Ta krwawa jatka stała się jedną z najbardziej haniebnych w historii Old Whiskey i wielu potomków ludu Chiricahua do dziś czuje wstręt do amerykańskiego rządu, który do niej dopuścił. 

Jeśli chcesz się dowiedzieć czegoś na temat legendarnej wioski i jej mieszkańców - wpadnij na wycieczkę do tego Muzeum. Zapewne przewodnik opowie Ci wiele ciekawych historii...

Najbardziej znane eksponaty w muzeum:

1. Zbiór fotografii mieszkańców wioski - zrobione już po wygnaniu ludu z gór Dragoon. Liczy około 40 czarno białych zdjęć zrobionych przez znanego fotografa z Nowego Jorku, a opisane zostały przez dziennikarza z Old Whiskey. Fotografie przedstawiają miedzy innymi wysokiego wojownika z małżonką, ciężarną znachorkę, kobietę garbującą skórę jelenia oraz mężczyznę z naszyjnikami należącymi do jego zaginionej siostry.
2. Tradycyjna, odświętna suknia z jeleniej skóry - ciężki, dwuczęściowy strój, bogato zdobiony paciorkami i frędzlami, przez co był zakładany tylko na najważniejsze uroczystości. Na co dzień kobiety nosiły bawełniane koszule i kolorowe spódnice, lecz wciąż każda z nich kilka razy do roku stroiła się w piękne szaty w kolorze piasku i słońca.
3. Zdobiony toporek i łuk - tradycyjna broń, która w XIX wieku została wyparta przez broń palną. Jednak mimo to, wielu myśliwych wciąż posługiwało się łukiem i strzałami podczas polowań, ze względu na precyzję, brak zbędnego hałasu i oczywiście fakt, że strzała nie uszkadzała jeleniej skóry tak, jak kula wypalona ze strzelby.
4. Malowidło przedstawiające kobietę wyplatająca kosz - obraz namalowany na jeleniej skórze. Prawdopodobnie autorem jest jeden z wojowników o imieniu Kuruk - a obraz przedstawia jego żonę, Liluye. Dzieło zostało stworzone piec lat po wygnaniu z gór Dragoon, już na terenie rezerwatu.
5. Płaszcz szamana -strojny płaszcz ze skóry jelenia i futra lisów. Należał do jednego z bardziej znanych szamanów w okolicy, Chytrego Lisa. Przez jakiś czas sądzono, że nie jest to pozostałość po Indianach z Old Whiskey, gdyż futro należało do lisów, które nie występowały na tych terenach. Jednak ostatecznie udowodniono, że jest to odzienie należące do szamana z wioski, który przez wiele lat podróżował po preriach - to wyjaśniło sprawę materiałów, z którego stworzył swój płaszcz. Złośliwi twierdzą, że nie jest on zdobiony tylko i wyłącznie jasnym futrem psów prerii - krąży plotka, że pozostały na nim ślady krwi samego szamana. Jednak nikt z władz muzeum tego nie potwierdził.
6. Czapka wojenna i zdobione mokasyny wojowników - mówi się, że Apacze byli jednymi z najwytrwalszych wojowników prerii. Jest w tym dużo prawdy. Wielu amerykańskich żołnierzy drżało już na sam widok indiańskiego mężczyzny odzianego w skromne spodnie i wojenną czapkę, z twarzą umalowana na czerwono. Z pozoru niscy, krusi i niepozorni - tak naprawdę odważni i porywczy, świetni jeźdźcy i strzelcy.
7. Pamiętniki i listy - po latach życia w rezerwacie wielu Indian poczęło spisywać swoje wspomnienia, by nie umarłe one wraz z nimi. Wbrew temu, co sądziły rzesze białych
amerykanów, Apacze znali dobrze hiszpański, a także potrafili pisać w tym języku. Po czasie i angielski nie był językiem im nieznanym. Najsłynniejsze wspominki, które można znaleźć w tym muzeum to dzienniki Białego Dęba - młodego wojownika, który jako jedyny spisał opowieść o Czarnym Apaczu.
8. Wikiup - czyli szałas, w którym mieszkali Apacze. W głównej sali muzeum można obejrzeć rekonstrukcje jednego z najstarszych wikiupów z tych okolic. Zawiera oryginalne elementy, ale także repliki sprzętów. Niestety, nie wszystkie pamiątki po Indianach przeszły próbę czasu...

Jeśli zainteresowała cię jakaś historia związana z jakimś eksponatem... zapytaj może nową asystentkę kustosza, DOS-TEH-SEH czy zna więcej legend i opowieści, a może spotka cie przygoda?

Zobacz profil autora

101 Re: Muzeum historii Indian on Wto 23 Wrz 2014, 15:16

Jon zmarszczył brwi na zmianę zachowania Dosi. Ewidentnie była jej to bliska osoba. Informacje informacjami, ale zapominając o skarbach, szamanach i koce, najbardziej chyba by jej zależało na znalezieniu mężczyzny.
Spojrzał na Ennisa.
- Pan detektyw ma rację. Imię to początek. Może jacyś inny znajomi. Ktoś kogo moglibyśmy przepytać...albo jakieś miejsca, które odwiedzał - próbował wymyśleć jakieś informacje, które były by im potrzebne, ale narkotyk dalej utrudniał mu myślenie.





Zobacz profil autora

102 Re: Muzeum historii Indian on Wto 23 Wrz 2014, 15:39

Zmarszczyła nos i uciekła wzrokiem gdzieś w bok. Chciała zignorować pytanie Ennisa, ale to pewnie by tylko podsyciło jego ciekawość.
- Nawet gdybym była, to na pewno nie tak zdolna jak Victor. Każdy kto ma jakieś wielkie talenty jest szamanem - odparła wymijająco i skupiła się na słowach Jonathana.
- Victor Romero, w tym roku kończy trzydzieści dwa lata, jego rodzina pochodzi z Kalifornii, urodził się w San Carlos. pracował na uniwersytecie Kalifornijskim, potem przez kilka lat jeździł po kraju i ostatnie dwa lata spędził na Florydzie...

Mnożnik na charyzmę, próg 30. Jeśli przekroczysz, Dos mówi więcej.

Zobacz profil autora

103 Re: Muzeum historii Indian on Wto 23 Wrz 2014, 17:01

35

Jon słuchał kobiety uważnie z zamiarem zanotowania wszystkiego jak tylko stąd wyjdą. Cóż, było to już więcej niż samo imię, ale Dos chyba jeszcze coś chodziło po głowie.
- Czy jest coś jeszcze?





Zobacz profil autora

104 Re: Muzeum historii Indian on Wto 23 Wrz 2014, 18:08

Chłopak miał ochotę wykrzyknąć triumfalnie "A-ha, wiedziałem!", ale powstrzymał się od tego dziecięcego zachowania. Zamiast tego Ennis uśmiechnął się, unosząc jeden kącik ust, gdy Dos-teh-seh udzieliła mu tej wymijającej odpowiedzi. Pomiędzy wierszami odczytał to, co chciał usłyszeć - potwierdzenie jego podejrzeń. To wiele tłumaczyło.
Dos przedstawiła im elegancki biogram zaginionego muzealnika, ale to zdecydowanie nie było to, czego naprawdę potrzebowali, by go odnaleźć. Chciał zachęcić kobietę do mówienia, ale Jonathan go uprzedził. Dlatego Ennis nie wtrącał się z niczym tylko słuchał dalej.



Zobacz profil autora

105 Re: Muzeum historii Indian on Wto 23 Wrz 2014, 18:42

Milczała, bawiąc się notesem w dłoniach. Wpatrywała się jednak nie w kajet a swój miętowy lakier na długich paznokciach.
- Mam jego numer telefonu.

Zobacz profil autora

106 Re: Muzeum historii Indian on Wto 23 Wrz 2014, 18:58

Wpatrywał się chwilę w miętowe paznokcie.
- Zapewne nikt nie odbiera? Możesz go nam podać?
Spojrzał na Ennisa i wzruszył lekko ramionami. Miał nadzieję że ten ma jeszcze jakieś konstruktywne pytania. Jonowi jaśniało w głowie. Wyprostował się i przekrzywil kilka razy głowę.
- Szukalas go juz sama? Chciałbym wiedzieć czego się możemy spodziewać. - Poza porażka oczywiście, dodał w duchu.





Zobacz profil autora

107 Re: Muzeum historii Indian on Wto 23 Wrz 2014, 21:25

Chłopak zacisnął wargi. Jak na osobę szukającą bądź co bądź pomocy (w końcu zaginiony koleś do zdjęcia pozował właśnie z Dos-teh-seh), to kobieta nie kwapiła się do udzielenia specjalnie wielu informacji. Odchrząknął cicho, rzucając Jonathanowi porozumiewawcze spojrzenie.
- Proszę pani... Dos-teh-seh. Jeśli mamy go odszukać, to pewnie niedziałający już numer telefonu niewiele nam da. Potrzebujemy jednak odrobinę więcej informacji. Na przykład kiedy zaginął? Kiedy ostatni raz i gdzie był widziany? Czy... - urwał na chwilę. Wchodził na kruchy lód, ale w końcu sam co nieco wiedział o znikaniu z życia innych ludzi. - Czy NA PEWNO zaginął? Może po prostu wyjechał bez słowa - dodał, jakby chcąc załagodzić sens tego, o czym mówi. - Może nie chce być znaleziony. Czy istnieją w ogóle jakieś hipotezy co do tego, co się z nim mogło stać?



Zobacz profil autora

108 Re: Muzeum historii Indian on Sro 24 Wrz 2014, 10:06

Dos była już o krok od powiedzenia czegoś więcej, lecz kolejne podejrzenia Ennisa ją zdenerwowały. Spięła się, wyprostowała nagle i założyła ręce na piersiach, patrząc surowo na obu mężczyzn.
- Co to ma znaczyć? Nie chce być znaleziony? że co, że ucieka przede mną? To chcecie powiedzieć? Tak?
Dos powoli traciła cierpliwość co do pytań zadawanych przez Ennisa; było to dziwne, szczególnie, że to ona chciała odnaleźć mężczyznę,a  tymczasem zachowywała się tak, jakby to ja obwiniano za to zniknięcie.
- Macie adres, wiecie, że rok temu był na Florydzie. Macie też zdjęcie, numer telefonu i nazwisko, a teraz.. proszę, wyjdźcie stąd!

Zobacz profil autora

109 Re: Muzeum historii Indian on Sro 24 Wrz 2014, 10:22

Wybuch Dos był dla Ennisa co najmniej dziwny. Choć, gdyby się nad tym chwilę zastanowić... Pokazywał, że kobieta ma pewnego rodzaju poczucie winy w stosunku do zniknięcia pana Romero. Tylko to tłumaczyło jej zaskakujący brak chęci do współpracy. A Ennis nie miał zamiaru uciec z podkulonym ogonem.
- Nie.
Oparł obie ręce na biurku i spojrzał, trochę wyzywająco, na Dos. Wiedział, że kobieta jest na skraju, ale naprawdę potrzebowali jej współpracy w stu procentach.
- Mówię tylko, że niektórzy zaginieni ludzie wcale nie zaginęli - Jak ja, na przykład, pomyślał. - Nie twierdzę, że tak było z twoim przyjacielem, ale skąd mogę to wiedzieć? Nie znałem go, ty tak.
Wziął wdech. Teraz najważniejsze.
- Dos, jeśli zlecasz nam poszukiwania tego człowieka, to znaczy, że musisz nam zaufać. Jesteśmy w tym razem. Jeśli nam nie pomożesz, to żadna wyprawa na Florydę go nie przywróci - wskazał na końcu na zdjęcie, które leżało rozłożone na biurku Dos.



Zobacz profil autora

110 Re: Muzeum historii Indian on Sro 24 Wrz 2014, 10:38

Kobieta wciąż była zdenerwowana, a ani jedno słowo Ennisa nie sprawiło, że miała się w najbliższym  czasie uspokoić. Chodziła nerwowo po pokoju, usiłując nie patrzeć ani na Endermana ani Harpera.
- Dobra, powiem co wiem. Victor spędził rok na Florydzie ze mną. Ostatni raz widziałam się z nim w 2012 roku. On miał jechać do Oklahomy, ale zmienił zdanie i miał wrócić do domu. Ja... musiałam zostać, bo miałam kłopoty ze zdrowiem. Jak się okazało, ani do Oklahomy ani do San Carlos nie dotarł. U słuch po nim zaginał, ot co. Szukałam go, ale nic. To chcieliście wiedzieć? Czy coś jeszcze?

Zobacz profil autora

111 Re: Muzeum historii Indian on Sro 24 Wrz 2014, 10:47

Ennis wyprostował się znad biurka. Wreszcie jakiś punkt zaczepienia! Jak na kogoś, kto stracił bliską osobę w niewyjaśnionych okolicznościach, to Dos-teh-seh naprawdę uparcie broniła wszelkich pomocnych informacji. Mimo to Ennis był zadowolony z wyniku ich średnio przyjaznej wymiany zdań, bo to oznaczało, że...
- Tak, dokładnie to chcieliśmy wiedzieć - powiedział trochę spokojniejszym tonem. Na jego czole pojawiła się jednak pojedyncza zmarszczka.
- Czyli zaginął w drodze powrotnej do San Carlos? Możesz powiedzieć, jakim środkiem transportu się poruszał i gdzie się znajdował, kiedy ostatni raz miałaś z nim kontakt?
W głębi ducha był głęboko zmartwiony. Jeśli Romero zniknął w drodze, to równie dobrze mógł się odnaleźć w każdym miejscu w Ameryce. Albo, co gorsza, na świecie.



Zobacz profil autora

112 Re: Muzeum historii Indian on Sro 24 Wrz 2014, 10:51

Kobieta wzruszyła ramionami.
- Nie wiem. Rozstaliśmy się przed jego wyjazdem. Miał swój samochód, ale chyba nie jechałby nim z Florydy do Kalifornii, tak? Raczej kupił bilet na samolot.
Westchnęła.
- Ostatnie miejsce, w którym się widzieliśmy to było jego mieszkanie.

Zobacz profil autora

113 Re: Muzeum historii Indian on Sro 24 Wrz 2014, 11:00

Ennis, przypuszczalnie już chwilę wcześniej, wyciągnął ze swojego plecaka notatnik i wypisał sovie co istotniejsze informacje o zniknięciu Victora. Kokaina, którą wcześniej wypalił, wprowadziła go w stan gorączkowego skupienia i paradoksalnie lepiej mu się teraz myślało, niż gdyby był trzeźwy. Kiwał głową, notując, po czym przerwał na wzmiankę o mieszkaniu Romero.
- Ok, samolot. Będziemy się musieli dowiedzieć, czy do niego w ogóle wsiadł - Ennis nie miał pojęcia, jak to zrobić bez wymachiwania odznaką. Chyba trzeba będzie zatrudnić jakiegoś hakera.
- Mieszkanie... - zastanowił się chwilę. - Nie jesteś czasem w posiadaniu klucza do niego? Mogłoby to pomóc. Nie musielibyśmy łamać zbyt wielu praw przy poszukiwaniach, a w jego domu może znajdują się jakieś wskazówki co do tego, gdzie się teraz znajduje.



Zobacz profil autora

114 Re: Muzeum historii Indian on Sro 24 Wrz 2014, 11:17

0 Och tak, poczekaj, mam klucze do jego każdego mieszkania, tak, oczywiście, szczególnie takiego, które stoi rok puste!
Zaśmiała się z kpina ale potem... faktycznie wyciągnęła z torebki pęk kluczy. Bez słowa podała jeden z nich Ennisowi.
- Tylko jeśli tam mieszka już ktoś inny to nic wam to nie pomoże.

Zobacz profil autora

115 Re: Muzeum historii Indian on Sro 24 Wrz 2014, 11:28

Ennis z taką szybkością zdążył zdenerwować Dos,że już myślał, że nic więcej się od niej nie dowiedzą. Pan Ennis detektyw ma jeszcze długą drogę przed sobą nim mu ktoś pozwoli na odznakę.
Jon położył my rękę na ramieniu. I klepnal go parę razy.
Zwrócił się do kobiety.
- Pamiętasz o czym rozmawialiscie gdy ostatni raz go widziałaś? Może powiedział coś dziwnego albo zachowywał się jakoś inaczej niż zwykle?





Zobacz profil autora

116 Re: Muzeum historii Indian on Sro 24 Wrz 2014, 11:36

- Oczywiście, że pamiętam o czym rozmawialiśmy, ale nie było to nic na tyle istotnego... co by mogło wam pomóc.
Widać jednak było, że kobieta coś kręci.
- Nic dziwnego nie powiedział.

Kostki na charyzmę, próg 35. Tesli przekroczycie, kobieta mówi wam o czym rozmawiali. Tesli nie, Dos już nie więcej nie mówi.

Zobacz profil autora

117 Re: Muzeum historii Indian on Sro 24 Wrz 2014, 11:51

25 + 30 = 55 DOS ŚPIEWA WSZYSTKO

Całe szczęście,  że chłopak nie słyszał myśli Jonathana, bo nieźle by się z nim pożarł. Patolog pewnie na jego miejscu ze skruchą opuścił budynek muzeum na pierwszą oznakę gniewu kobiety. Dobrze, że Ennis był na tyle uparty!*
Przyjął od Dos klucze do mieszkania Victora i kiwnął jej głową w geście podziękowania. Istniała w końcu szansa, , żenikt nie odnajął lokalu zaginionego.
Tymczasem kustoszka znowu zasznurowała usta po kolejnym, dosyć logicznym i oczywistym pytaniu Jonathana. Ennis nie dziwił się, że gliny nie znalazły Victora, skoro Dos miała problemy z odpowiedzią ba najprostsze kwestie.
- Przypomnij sobie - poprosił Ennis. - Każdy szczegół może być ważny.

*sorry Jon, to nic osobistego :D



Zobacz profil autora

118 Re: Muzeum historii Indian on Sro 24 Wrz 2014, 11:57

Ennis to mały chujek*
Jon patrzył wyczekująco na Dos 


*nie ma sprawy.





Zobacz profil autora

119 Re: Muzeum historii Indian on Sro 24 Wrz 2014, 12:02

Ennis był uparty; Dos, jeśli chciała się go pozbyć, to naprawdę musiała mu wyśpiewać kilka zdań o Victorze.
- Dobrze, chcesz wiedzieć o czym rozmawialiśmy... - jej ton jakby złagodniał, lecz minę wciąż miała zaciętą.- Najpierw zjedliśmy obiad i pogadaliśmy o tym, jak nienawidzę tajskiego jedzenia. Potem uprawialiśmy sek s i on wspomniał, ze jedzie do San Carlos. Spytałam, czemu, przecież miałeś jechać do Oklahomy? Plany się zmieniły, słonce, jadę do domu. Ale ja nie mogę jechać, dobrze wiesz. Wiem.
Przeszła się znowu po niewielkim gabinecie.
- Wrócisz? oczywiście, że tak. Kiedyś. Kiedy? Za kilka tygodni. Jasne. Tak, tak, nie wierzysz? No i uwierzyłam. I tyle. Tak to się skończyło.

Zobacz profil autora

120 Re: Muzeum historii Indian on Sro 24 Wrz 2014, 12:27

Ennis pokiwał głową, słuchając opowieści Dos. Przyszło mu do głowy jeszcze tylko jedo pytanie, z rodzaju tych konkretnych.
- W takim razie potrzebujemy jeszcze jednego adresu, tego w San Carlos.
Spojrzał na Jonathana. Ennis nie miał już więcej pytań, przynajmniej na razie.
- No to... Podejrzewam, że będziemy w kontakcie. Ja i Jonathan musimy się dogadać co do szczegółów samej wyprawy, no i jeśli coś nam jeszcze przyjdzie do głowy, będziemy się do ciebie odzywać. Podejrzewam, że zaczniemy od wycieczki na Florydę, tam, gdzie widzieliście się po raz ostatni.



Zobacz profil autora

121 Re: Muzeum historii Indian on Sro 24 Wrz 2014, 12:29

Nic już nie odpowiedziała; zamiast tego przekartkowała kajet, zapisała na jednej z kartek adres i wręczyła ja Ennisowi. Spojrzała po mężczyznach wyczekująca, lecz wciąż - milczała.

Zobacz profil autora

122 Re: Muzeum historii Indian on Sro 24 Wrz 2014, 13:01

Jonathan w milczeniu śledził kartkę, która znalazła się w rękach Ennisa. Zmierzył wzrokiem Dos. Nie podobało.mu się, że każe z siebie wyciągać siła informacje gdy oczekuje pomocy. 
Kiwnal jej głową i nie mówiąc nic więcej wyszedł na powietrze. 
Wziął głęboki oddech, key pozbyć się smaku i zapachu narkotyku.





Zobacz profil autora

123 Re: Muzeum historii Indian on Sro 24 Wrz 2014, 13:28

Przez chwilę jeszcze Ennis obserwował Indiankę zimnym spojrzeniem. Przyjął od niej kartkę i schował do kieszeni spodni. Bez słowa ubrał z powrotem bluzę. Gdy Jonathan wyszedł z muzeum, twarz Ennisa nieco złagodniała, pojawił się na niej nawet blady cień uśmiechu.
- Jakoś go znajdziemy. Dla nas i dla ciebie. Odezwiemy się przed wyjazdem - zapewnił Dos.
Nie chciał jej tego mówić, ale mieli na to naprawdę niewielkie szanse. Ennis miał teraz sporo do przemyślenia.  Kiwnął Dos na pożegnanie i wyszedł w ślad za Jonathanem.
Gdy dotarł do patologa, powiedział tylko:
- Nie wiem jak ty, ale ja jestem wyczerpany. To... to zielsko nie było jednak normalną fajką - westchnął.  Świat nadal dziwnie wyglądał.  - Co ty na to, żebyśmy się spotkali w tym tygodniu i obgadali tą sprawę? Muszę to trochę jeszcze przemyśleć. Raczej już nie dzisiaj.
Wbił ręce w kieszenie i spojrzał na Jona wyczekująco.



Zobacz profil autora

124 Re: Muzeum historii Indian on Sro 24 Wrz 2014, 13:44

Wypuścił powietrze z zamkniętymi oczami i odwrócił się do Ennisa. Uśmiechnął sue krzywo.
- heh, słuszna dedukcja, drogi Holmes'ie. Jeszcze mną trochę telepie.
Machnął ręką.
- Nie ma się co spieszyć. Rok go szukała, poczeka jeszcze kilka tygodni. Trzeba dobrze zaplanować co robimy, a ja między czasie może popracuje. Za długo było cicho, czuję, że McConnor nie pozwoli nam się byczyc w nieskończoność. 
Westchnął i wziął jeszcze jeden głęboki oddech. Chyba już dozed do siebie.
- Podrzucić cie gdzieś?





Zobacz profil autora

125 Re: Muzeum historii Indian on Sro 24 Wrz 2014, 13:52

Ennis uśmiechnął się do Jonathana. Prawdę mówiąc, zrobił się trochę blady. Nigdy wcześniej bie miał styczności z narkotykami mocniejszymi od marychy i czuł się coraz gorzej. Chwilowa euforia i hiperaktywność ustępowały otępiającemu zmęczeniu.
- Jakbyś mógł mnie wyrzucić na obrzeżach, to już bym sobie doszedł do przyczepy. Chyba przyda mi się mały spacer na świeżym powietrzu po tym, czego się tam nawdychaliśmy - wskazał kciukiem za siebie, na muzeum.



Zobacz profil autora

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 5 z 9]

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Next

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach