Play by forum role play game - modern western in hot Arizona.


You are not connected. Please login or register

Muzeum historii Indian

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 3 z 9]

1 Muzeum historii Indian on Pon 19 Maj 2014, 15:26

First topic message reminder :

Muzeum założone ponad dwadzieścia lat temu przez członków fundacji działającej na rzecz aktywizacji ludów Indiańskich oraz promocji ich kultury. Pracują w nim nie tylko jej członkowie, ale to tez miejsce, gdzie zatrudnienie znajdą młodzi mieszkańcy rezerwatu oraz Old Whiskey - o ile tylko wyraża taką chęć. 

Samo muzeum nie jest duże, ale ilość eksponatów może przyprawić o zawrót głowy!
Muzeum poświęcone jest historii wioski Apaczów Chiricahua, która znajdowała się nieopodal Old Whiskey i była najdłużej istniejąca wioską tego plemienia na tym terenie. Trwała ukryta w górach Dragoon jeszcze wiele lat po porażce Geronimo! To pokazuje jak wielką odwagą i hartem ducha cechowali się ci ludzie.
Niestety, nastał ten czas kiedy i tę wioskę strawił ogień . Ci, którzy się poddali trafili do rezerwatu, a  ich dzieci do specjalnych szkół, jednak byli też tacy, którzy woleli zginać, niż opuścić te ziemie. Ta krwawa jatka stała się jedną z najbardziej haniebnych w historii Old Whiskey i wielu potomków ludu Chiricahua do dziś czuje wstręt do amerykańskiego rządu, który do niej dopuścił. 

Jeśli chcesz się dowiedzieć czegoś na temat legendarnej wioski i jej mieszkańców - wpadnij na wycieczkę do tego Muzeum. Zapewne przewodnik opowie Ci wiele ciekawych historii...

Najbardziej znane eksponaty w muzeum:

1. Zbiór fotografii mieszkańców wioski - zrobione już po wygnaniu ludu z gór Dragoon. Liczy około 40 czarno białych zdjęć zrobionych przez znanego fotografa z Nowego Jorku, a opisane zostały przez dziennikarza z Old Whiskey. Fotografie przedstawiają miedzy innymi wysokiego wojownika z małżonką, ciężarną znachorkę, kobietę garbującą skórę jelenia oraz mężczyznę z naszyjnikami należącymi do jego zaginionej siostry.
2. Tradycyjna, odświętna suknia z jeleniej skóry - ciężki, dwuczęściowy strój, bogato zdobiony paciorkami i frędzlami, przez co był zakładany tylko na najważniejsze uroczystości. Na co dzień kobiety nosiły bawełniane koszule i kolorowe spódnice, lecz wciąż każda z nich kilka razy do roku stroiła się w piękne szaty w kolorze piasku i słońca.
3. Zdobiony toporek i łuk - tradycyjna broń, która w XIX wieku została wyparta przez broń palną. Jednak mimo to, wielu myśliwych wciąż posługiwało się łukiem i strzałami podczas polowań, ze względu na precyzję, brak zbędnego hałasu i oczywiście fakt, że strzała nie uszkadzała jeleniej skóry tak, jak kula wypalona ze strzelby.
4. Malowidło przedstawiające kobietę wyplatająca kosz - obraz namalowany na jeleniej skórze. Prawdopodobnie autorem jest jeden z wojowników o imieniu Kuruk - a obraz przedstawia jego żonę, Liluye. Dzieło zostało stworzone piec lat po wygnaniu z gór Dragoon, już na terenie rezerwatu.
5. Płaszcz szamana -strojny płaszcz ze skóry jelenia i futra lisów. Należał do jednego z bardziej znanych szamanów w okolicy, Chytrego Lisa. Przez jakiś czas sądzono, że nie jest to pozostałość po Indianach z Old Whiskey, gdyż futro należało do lisów, które nie występowały na tych terenach. Jednak ostatecznie udowodniono, że jest to odzienie należące do szamana z wioski, który przez wiele lat podróżował po preriach - to wyjaśniło sprawę materiałów, z którego stworzył swój płaszcz. Złośliwi twierdzą, że nie jest on zdobiony tylko i wyłącznie jasnym futrem psów prerii - krąży plotka, że pozostały na nim ślady krwi samego szamana. Jednak nikt z władz muzeum tego nie potwierdził.
6. Czapka wojenna i zdobione mokasyny wojowników - mówi się, że Apacze byli jednymi z najwytrwalszych wojowników prerii. Jest w tym dużo prawdy. Wielu amerykańskich żołnierzy drżało już na sam widok indiańskiego mężczyzny odzianego w skromne spodnie i wojenną czapkę, z twarzą umalowana na czerwono. Z pozoru niscy, krusi i niepozorni - tak naprawdę odważni i porywczy, świetni jeźdźcy i strzelcy.
7. Pamiętniki i listy - po latach życia w rezerwacie wielu Indian poczęło spisywać swoje wspomnienia, by nie umarłe one wraz z nimi. Wbrew temu, co sądziły rzesze białych
amerykanów, Apacze znali dobrze hiszpański, a także potrafili pisać w tym języku. Po czasie i angielski nie był językiem im nieznanym. Najsłynniejsze wspominki, które można znaleźć w tym muzeum to dzienniki Białego Dęba - młodego wojownika, który jako jedyny spisał opowieść o Czarnym Apaczu.
8. Wikiup - czyli szałas, w którym mieszkali Apacze. W głównej sali muzeum można obejrzeć rekonstrukcje jednego z najstarszych wikiupów z tych okolic. Zawiera oryginalne elementy, ale także repliki sprzętów. Niestety, nie wszystkie pamiątki po Indianach przeszły próbę czasu...

Jeśli zainteresowała cię jakaś historia związana z jakimś eksponatem... zapytaj może nową asystentkę kustosza, DOS-TEH-SEH czy zna więcej legend i opowieści, a może spotka cie przygoda?

Zobacz profil autora

51 Re: Muzeum historii Indian on Pią 05 Wrz 2014, 18:18

Wreszcie do samochodu wskoczył Naiche, wciąż ubrany w płaszcz szamana. Trzask drzwi i polecenie chłopaka, by Ennis dodał gazu - niczym w filmie akcji czy gangsterskiej telenoweli.
- Kurwa, cuchnę jak stary człowiek. - Mruknął Naiche, zatapiając się w kilogramach futra. W samochodzie zaczął rozprzestrzeniać się zapach kulek na mole.
Chłopak klepnął przednie siedzenie kierowcy.
- Do mnie do domu.

Zobacz profil autora

52 Re: Muzeum historii Indian on Pią 05 Wrz 2014, 18:35

- Tak jest, szefie! - rzucił Ennis pogodnym tonem. Jak na to, że właśnie popełnił swoje pierwsze poważniejsze przestępstwo, czuł się zaskakująco normalnie. Może na samym początku, gdy Naiche gmerał przy alarmie, nerwy dały mu się we znaki, ale teraz? Odrobina adrenaliny, wiatr we włosach, prawdziwy smak wolności i przygody!
Wcisnął gaz do dechy i samochód wystrzelił jak strzała w stronę Old Whiskey. Gdy góry i muzeum zaczęły znikać w lusterku, Ennis odprężył się i oparł o siedzenie. Nawet zaczął sobie nucić. Samochód pomknął w stronę domu Naiche z wyjątkowo cennym ładunkiem narzuconym na kurtkę młodego Indianina.

//zt ---> Dom Jacoba i Naiche



Zobacz profil autora

53 Re: Muzeum historii Indian on Nie 07 Wrz 2014, 19:28

Dom Jonathana --->

Ennis wzniósł oczy do nieba. On i Jonathan ewidentnie się nie rozumieli. Odchrząknął.
- Niech ci będzie, ale ja w ogóle uniknąłbym pytania kustosza o cokolwiek. Może skojarzyć brak płaszcza z nagłym zainteresowaniem dwóch białasów szczegółami historii Onawy i Lisa. Skupmy się na materiałach, które są tam już na miejscu.
Przyjrzał się iksowi w okolicach Starych Dębów, pogrzebał chwilę w plecaku i dorysował nowy w bliższej lokalizacji miejsca, gdzie Liluye zemdlała.
- Poprawiłem miejsce naszego spotkania z Maguą - powiedział znad kartki. Dojeżdżali już powoli do muzeum.
- Jeśli chodzi o mój plan... Cóż, od wczoraj niewiele się zmienił. Myślę, że jeśli uda nam się spotkać Onawę - w płaszczy Lisa, mam nadzieję - to musimy ją w jakiś sposób przekonać, by poszła za nami. Do miejsca, gdzie widzieliśmy Maguę - kto widział ten widział, pomyślał Ennis, ale nie wypowiedział tego na głos. - Dzięki jego płaszczowi Lis nie powinien mieć wątpliwości, kto przed nim stoi. Kochankowie padają sobie w objęcia... A z ramion Onawy zsuwa się płaszcz. Taki jest idealny scenariusz.



Zobacz profil autora

54 Re: Muzeum historii Indian on Nie 07 Wrz 2014, 19:37

- No ładnie to brzmi w teorii...zastanawiałeś się kiedyś, żeby zacząć pisać?
Dojechali do muzeum.
- W każdyn razie rozejrzyjmy się po eksponatach, może coś nam do głowy wpadnie. A potem jedziemy w las. 
Powiedział parkując koło wejścia. Wyszli z samochodu i weszli do muzeum. Jon od razu zaczął się rozglądać po ekspozycji.





Zobacz profil autora

55 Re: Muzeum historii Indian on Nie 07 Wrz 2014, 19:53

W muzeum panowała względna cisza - w tle jedynie słychać było radio, które zapewne grało na recepcji. Gości nie było, kustosza też nie było widać. 
Jonathan i Ennis chwilę błądzili między gablotami w głównej sali, gdy doszedł do nich kobiecy głos.
- W czymś pomóc?
Gdy zwrócili się do kobiety, która ich zaczepiła, mogli poznać w nieznajomej... kobietę, którą spotkali wczoraj. Była nawet podobnie ubrana, z tą różnicą, ze na ramiona miała zarzucony czarny, wyciągnięty sweter ze złotymi guziczkami. 
Stała przed nimi, z kubkiem kawy w ręce i kluczami do muzeum w drugiej.

Zobacz profil autora

56 Re: Muzeum historii Indian on Nie 07 Wrz 2014, 20:01

Ennis wszedł do muzeum z sercem tłukącym się w piersi. Nie miał jak wytłumaczyć Jonathanowi, że właśnie jest przestępcą, który wraca na miejsce zdarzenia, i że jeśli się ktoś zorientuje o braku płaszcza, to ani chybi podejrzenie padnie na niego. Przełknął ślinę, ale nic nie powiedział; ruszył za Jonathanem, nie wiedząc do końca, czego tu w ogóle szukają.
Gdy za jego plecami odezwał się kobiecy głos, prawie podskoczył. Uspokoił się jednak szybko i zwrócił w jej stronę i... Zamarł. To była ona. Dziewczyna z lasu. Teraz widzieli ją w świetle dnia, ale był tego niemal na sto procent pewien.
- To... To ty? - wybąkał, kompletnie zdezorientowany. Popatrzył szybko na Jonathana. Zreflektował się nieco i zapytał:
- To znaczy... Czy czasem nie spotkaliśmy się wczoraj w nocy w parku, koło strumienia?



Zobacz profil autora

57 Re: Muzeum historii Indian on Nie 07 Wrz 2014, 20:08

Jon odwrócił się w stronę głosu i zamarł. Bez przerażenia w oczach, albo nawet szoku. Po prostu patrzył się na kobietę i próbował zrozumieć na co patrzy. Kobieta, nie duch. Ta sama, którą widzieli wczoraj. Ta sama, która dała mu po pysku i zabrała płaszcz. Co tu się do jasnej cholery dzieje?
W tym momencie wpadła mu do głowy myśl. Odwrócił głowę i wydął usta.
Jeżeli okaże się, że wszystko przez co przeszedł...przeszli to był jeden wielki dowcip... cała wycieczka w poszukiwaniu duchów i ten wczorajszy wypad.
Miał ochotę sam kogoś zamordować. Najpierw Naiche, a potem się zobaczy.
- Ładny sweterek - powiedział ledwo tuszując poirytowanie w głosie. - Trzeba było go ubrać wczoraj.





Zobacz profil autora

58 Re: Muzeum historii Indian on Nie 07 Wrz 2014, 20:15

- Słucham?
Kobieta prychnęła, kręcąc głową. Zdawało się, ze słowa Jonathana i Ennisa nie tyle ją zdziwiły co zirytowały.
- Nie mam pojęcia o czym panowie mówią . Chyba mnie z kimś pomyliliście. - Odparła i przytknęła kubek z kawą do ust. - Ja przyjechałam tutaj dopiero rano.
Upiła nieco napoju.
- To jakiś głupi żart?

Zobacz profil autora

59 Re: Muzeum historii Indian on Nie 07 Wrz 2014, 20:21

Ennis wypuścił powietrze ze świstem. Okej, trzeba będzie to inaczej rozegrać, bo albo kobieta się przed nimi zgrywała, albo była straszliwie podobna do ducha zmarłej przed stu laty indiańskiej szamanki.
W takim razie będzie grał w jej grę, postanowił Ennis. Nie wiedział, co na to Jonathan, ale nie specjalnie mogli się teraz naradzić.
- Dziś rano? W takim razie jest pani strasznie podobna do jednej naszej znajomej - zerknął na Jona, mając nadzieję, że ten nie będzie się na niego wkurzał za odzywanie się. - Którą poznaliśmy wczoraj. Ekhm. Pracuje pani w muzeum? Szukamy pewnych informacji...
Ponieważ nie było nigdzie widać kustosza, Ennis stwierdził, że zadawanie pytań już nie jest takim złym pomysłem. Poza tym chciał się dowiedzieć, ile wie tak naprawdę ta tajemnicza kobieta o ich sprawie i czy jednak czasem nie kłamie.



Zobacz profil autora

60 Re: Muzeum historii Indian on Nie 07 Wrz 2014, 20:27

Jon wziął głęboki oddech. Głupi żart?
- Sam chciał bym to wiedzieć. - brzmiał już bardziej jak zmęczony człowiek niż zdenerwowany. Zawsze to jakiś postęp. Ennis postanowił się dostosować do kobiety. Dobrze więc. Miał nadzieję, że chłopak miał jakiś pomysł.
- Tak, racja. Jest Pani bardzo podobna do kogoś.
Niech Ennis się nieco wykaże, skoro już wziął sprawy w swoje ręce. Może gdyby wczoraj pokazał trochę inicjatywy nie byliby w tej sytuacji.





Zobacz profil autora

61 Re: Muzeum historii Indian on Nie 07 Wrz 2014, 20:36

- Jesteście dziwni. - Skwitowała i znowu upiła nieco kawy. Zapach uniósł się w powietrzu i powoli dotarł do mężczyzn. 
- Poznawać kogoś z lesie? W nocy? - Postukała się w czoło. - A mało to wariatów chadza o takiej porze?
Przestąpiła z nogi na nogę i przyjrzała się uważnie Ennisowi.
- Tak, pracuję. Od dziś. - Odpowiedziała spokojnie. - Dostałam tu asystenturę, a jako że kustosz na urlopie to dziś ja jestem w zastępstwie. Więc.. słucham?

Zobacz profil autora

62 Re: Muzeum historii Indian on Nie 07 Wrz 2014, 20:49

Ennisowi przyszło nagle do głowy, że kobieta mogła dostać pracę w schedzie po świętej pamięci Jacobie. Trochę zasmuciła go ta myśl. Gdyby stary Indianin ciągle żył, może nie mieliby tylu problemów. Naiche nie mógł im już w żaden sposób pomóc, pozostawało tylko... Hmm, poradzić się tej kompletnie obcej osoby? Brzmiało to jak okropny plan, i Ennis nie miał najmniejszej ochoty wcielać go w życie.
- Ta. Wczoraj też usłyszeliśmy, że jesteśmy dziwni - mruknął chłopak, przypomniawszy sobie reakcję Onawy/kobiety stojącej teraz przed nimi na ich posterunek nad strumieniem i kręte tłumaczenia.
Rozejrzał się po sali, szukając jakiegoś punktu zaczepienia, ale nic mu nie wpadło w oko oprócz pustej gabloty po płaszczu, a do tego akurat naprawdę nie chciał się odnosić. Zaczął więc ostrożnie:
- Chodzi o jedną z lokalnych legend, a raczej to, co się za nią kryje... Chcieliśmy się dowiedzieć czegoś więcej o kobiecie imieniem Onawa. Trochę już o niej wiemy, bo opowiedział nam o niej pracujący tu kiedyś Indianin.
Nie był wcale taki pewien, czy naprawdę chcą się czegoś o niej dowiedzieć, ale musiał jakoś wybrnąć z tej sytuacji. Nie miał pojęcia, czego tu szukają; to był w końcu pomysł Jonathana. Miał nadzieję, że ten coś doda do bełkotu Ennisa.



Zobacz profil autora

63 Re: Muzeum historii Indian on Nie 07 Wrz 2014, 21:02

Uśmiechnął się pod nosem. Dziwni, a no pewnie i tak. 
Ennis wyglądał na poddenerwowanego. Nie dobrze, nie powinni wzbudzać podejrzeń. Przybrał najbardzej zrelaksowaną i zaciekawioną minę na jaką było go stać.
- Byliśmy tutaj gdy jeszcze pracował tu Stary Jacob - zacisnął na moment usta - opowiadał nam o Onawie i Lisie. Nigdy jednak nie dowiedzieliśmy się wszystiego, no a teraz... - zawiesił głos. Niby jako część gry, ale zrobiło mu się autentycznie nieco smutno. 
- I się zastanawiamy czy może mogłabyś nam coś o nich powiedzieć?





Zobacz profil autora

64 Re: Muzeum historii Indian on Nie 07 Wrz 2014, 21:10

-  Onawa? - Kobieta zastanowiła się chwilkę. - Ta stuknięta szamanka?
Popukała się w czoło by bardziej zilustrować ten opis.
Cóż, pana Whiteoak spotkałam kilka razy w życiu. - Wzruszyła ramionami. - On sam mi nie opowiadał o tutejszych szamanach. Raczej... cóż, nabierał wody w usta i, prawdę mówiąc, sam mnie unikał. 
Wzruszyła ramionami i dopiła kawę, która ostygła już zupełnie. 
- Dla was chyba był milszy, skoro sprzedawał wam miejscowe legendy. Ja musiałam si o nich naczytać, bo on mi ich nie opowiadał.
Zrobiła kilka kroków ku mężczyznom, po czym ich wyminęła by skierować się do stołeczka, na którym leżały jakieś ulotki. Nie zwracając na nie uwagi, odłożyła na nie kubek po kawie.
- Lis i Onawa, Onawa i Lis... - szeptała pod nosem, jak jakąś rymowankę, tyle, ze pozbawioną melodyjności.
Wreszcie oderwała wzrok od zacieków na porcelanowym kubku.
- Może...
Nie dokończyła jednak bo do sali wszedł jakiś łysy, niski mężczyzna. Niósł jakiś pakunek.
- Ach, tak, tak, miał pan przyjść! Dziękuję!
Kobieta odebrała wiele kartonowe pudło i kiwnęła mężczyźnie na pożegnanie. Ułożyła paczkę pod gablotą, w której dwa dni temu wisiał jeszcze płaszcz.
Po chwili... Jonathan i Ennis ponownie go ujrzeli, gdy kobieta wyjęła zawartości przesyłki.

Zobacz profil autora

65 Re: Muzeum historii Indian on Nie 07 Wrz 2014, 21:19

Ennis lekko się cofnął, gdy kobieta przeszła bezceremonislnie obok aż do stołka z ulotkami. Chyba jednak wolał pretensjonalne opowieści Jacoba niż luzacki i poblazliwy ton wypowiedzi nowej pracownicy muzeum. Gdy ta zaczęła nucić sobie imona Onawy i Lisa, Ennis odniósł wrażenie, że kobiecie coś przyszło do głowy.
- Może... co? - zachęcił ją, by mówiła dalej.
Wtedy do sali wszedł kurier i wręczył kobiecie przesyłkę, z której wyłonił się płaszcz Maguy.
Ennis nawet nie drgnął, tylko jedna jego brew powędrowała bardzo, bardzo wysoko. Przeniósł wzrok na Jonathana, jakby pytając, co to ma być.
Chrząknął.
- Brakujący eksponat? - zapytał maksymalnie luźnym tonem. Już niczego nie rozumiał.



Zobacz profil autora

66 Re: Muzeum historii Indian on Nie 07 Wrz 2014, 21:31

- Ta sama - powiedział z uśmiechem. Dobrze, że powtrzymał się od komentarza, jak bardzo dziewczyna ją przypomina. Ale nadal nie był pewny czy cała ta farsa nie jest jedynie żartem z dwóch 'białasów'.
- Nie wiem czy milszy, może byliśmy bardziej napastliwi. Nam też nie mówił dużo.
Przysłuchiwał się chwile jak indianka mamrocze pod nosem. ćoś chciała im powiedzieć?
- Tak..? - spróbował zachęcić do dalszej rozmowy ale w tym momencie wszedł facet z pakunkiem.
Gdy kobieta otworzyła paczkę Jon przestał oddychać. Stracił chwilowo panowanie nad własnym ciałem i szczęka mu opadła. Płaszcz. W muzeum. Po szoku przyszła ulga. Los się nad nimi zlitował! Ale po chwili dotarło do niego co to mogło znaczyć. Widział trzy możliwości:
a) kobieta rzeczywiście był wczoraj w lesie i zabrała płaszcz. Wie że go zabrali i teraz mogą mieć przechlapane.
b) akcja z duchami była żartem Naiche, kobiety, wszystko jedno. Ktos sobie robił z nich jaja
c) Jonatan kompletnie postradał już zmysły
d) to wszystko mu się tylko śni.
Nie, chwila to cztery...o czym to on myślał? Potrząsnął głową i wyrwał się z niby-transu. Nie wiedział co tu się dzieje.
- To.. znaczy...płaszcz z gabloty. - popisał się elokwencją, po czym odwzajemnił spojrzenie Ennisa.





Zobacz profil autora

67 Re: Muzeum historii Indian on Nie 07 Wrz 2014, 21:39

- Ach, wyobraźcie sobie panowie, pierwszy dzień w pracy i taki bałagan. - Westchnęła. - Kustosz mi dzwoni, ze płaszcz szamana w renowacji, że za dwa dni będzie. Ja mówię... dobrze, dobrze, zapamiętam. A potem nagle, zaraz po tym telefonie, drugi. Jakaś kobiet,a mówi, że dziś płaszcz przyjedzie. Mówię, no dobrze, niech przyjeżdża, ja tu czekam. I tak od ósmej rano tak siedzę i wypatruję kuriera.
Kobieta znowu zamknęła pudło, jakby postanawiając, że zajmie się ekspozycją później. 
- Wiecie co, panowie? Ja wam poszukam jakiś dokumentów i źródeł o szamance. tylko muszę mieć czas. Tu jest spore archiwum, pewnie są jakieś gazety z czasów, gdy była rzeź. I pewnie są pamiętniki antropologów czy podróżników. Ale to trochę potrwa.
Podniosła się z klęczek i spojrzała po mężczyznach, milcząc przez dłuższą chwilę.
- Może... znajdą się jakieś ciekawe rzeczy... byłoby interesująco, prawda? Tu jest tyle tajemnic.

Zobacz profil autora

68 Re: Muzeum historii Indian on Nie 07 Wrz 2014, 21:51

Jonathan słuchał dziewczyny jak zahipnotyzowany. Zadzwoniła jakaś kobieta? 
- Kobieta? 
Nadal był kompletnie skołowany ale jakoś tak zrobiło mu się lekko. Usta zaczęły mu się formować w uśmiech. Przyjrzał się kobiecie.
- Tak, mnóstwo tajemnic - popatrzył jej prosto w oczy, po czym w górę. Tak mu ulżyło, aż na jego twarzy pojawił się szeroki uśmiech. Ze wszystkich sił starał się nie roześmiać.
Cholerne duchy!
- Jeśli byłaby Pani taka dobra, było by fantastycznie. Chcielibyśmy wiedzieć więcej - odwrócił się do Ennisa - nieprawdaż?  - z powrotem zwrócił się do kobiety - jej historia bardzo nas zainteresowała.





Zobacz profil autora

69 Re: Muzeum historii Indian on Pon 08 Wrz 2014, 10:35

Podobnie jak Jonathan, Ennisowi stopniowo coraz bardziej chciało się śmiać. Słuchając historii kobiety, wyraz jego twarzy przeszedł od zainteresowania, przez zdumienie na wzmiankę o telefonie, aż po wzbierającą ulgę i rozbawienie. Czyli Onawa jak gdyby nigdy nic przeszła się do fedexu i odesłała płaszcz do muzeum, kiedy zauważyła, że go ze sobą zabrała. To była najdziwniejsza historia jaką Ennis w życiu słyszał, ale wolał po prostu się cieszyć, że nie muszą wracać do lasu w poszukiwaniu futra.
Gdy Jonathan mówił, chłopak gorliwie kiwał głową.
- Skoro potrzebuje pani czasu, to może zostawimy jakieś dane kontaktowe i po prostu odezwie się pani, jeśli znajdzie coś interesującego? Ciekawią nas losy Onawy zwłaszcza po jej ucieczce w góry, bo tutaj - pokazał trzymany ciągle w rękach dziennik Cochise - niestety nic o tym nie ma.
Rzucił okiem na Jona i zapytał:
- Co ty na to, żeby tu wrócić gdy coś się znajdzie?



Zobacz profil autora

70 Re: Muzeum historii Indian on Pon 08 Wrz 2014, 10:53

Kobieta otrzepała dłonie z niewidocznego kurzu. Uśmiechnęła się lekko.
- Dobrze, zostawcie mi swoje telefony, to zadzwonię jak tylko coś znajdę.
Kiwnęła głową, a długie ciemne włosy opadły jej na ramiona. 
- Szczerze, to powiem, że ciesze się, ze przyszliście. Pierwszy dzień i takie odpowiedzialne zadanie. No, no, chyba nie będę się nudzić.
Wsadziła ręce do kieszeni ciasnych spodni i stanęła na placach. 

Ennis i Jonathan mają teraz kontakt do Dos-teh-seh i mogą dzwonić do niej bezpośrednio. 
Od dziś to NPC będzie odpowiedzialne za muzeum oraz Wild West Town.

Zobacz profil autora

71 Re: Muzeum historii Indian on Pon 08 Wrz 2014, 11:11

Jon wygrzebał swoją wizytówkę z torby i podał ją kobiecie.
- Bardzo miło było Panią poznać - popatrzył na paczkę krótko i znowu na kobietę - już nie będziemy przeszkadzać Pani w pracy.
Skłonił się i dał znak Ennisowi
- Miłego dnia!
I wyszli z muzeum. Gdy wsiedli do Impali w ciszy Jon odwrócił się do Ennisa i wybuchł niepochamowanym śmiechem. Gdy już sie uspokoił, wytarł oczy.
- A mówiłem, żeby zajrzeć do muzeum! - powiedział oddychając ciężko.





Zobacz profil autora

72 Re: Muzeum historii Indian on Pon 08 Wrz 2014, 11:29

Ennis uprzejmie skłonił się kobiecie i ruszył za Jonathanem do samochodu. Gdy tylko zamknęły się za nimi drzwi, obaj wybuchli śmiechem. Gdy trochę się uspokoili, a Ennis wytarł z kącików oczu łzy, zapiął pasy i zwrócił się dowięc do Jonathana:
- Skąd mogliśmy wiedzieć? Napiszę zaraz do Naiche, że płaszcz już na miejscu. Boże - westchnął ciężko i oparł się o siedzenie.
-Nie wiedziałem, że duchy używają poczty i telefonów - znowu się zaśmiał. - Może ta moja uwaga o duchach pomagających przy rozprawie Liluye jednak nie była taka głupia, widać Onawa się przejęła naszymi doczesnymi problemami, więc może Magua też to zrobi. To co, jedziemy z powrotem?



Zobacz profil autora

73 Re: Muzeum historii Indian on Pon 08 Wrz 2014, 11:37

Jon nie potrafił pozbyć się uśmiechu z twarzy. Kto tam wie, co siedzi w głowie Nawiedzonej.
Wzruszył ramionami.
- Kto wie? 
Odpalił samochód i łowcy duchów odjechali ku zachodzącemu słońcu w stronę Old Whiskey 
/napisy końcowe i piosenka 8D/

2x zt





Zobacz profil autora

74 Re: Muzeum historii Indian on Pon 22 Wrz 2014, 21:30

//15 lutego, około 19

Ennis przyjechał do muzeum tak, jak polecono mu w wiadomości od kustoszki/nowego wcielenia Onawy. Cieszył się, że będzie mógł znowu zająć sobie głowę sprawą duchów, bo atmosfera w miasteczku zaczynała go już przyprawiać o mdłości. Ciekaw był też, w jakim stanie będzie po Walentynkach Harper; w końcu Ennis widział, jak tamten wywijał wcześniej na parkiecie w Chaco Taco.
Wsunął się bezszelestnie do muzeum, nie czekając na Jonathana, i ruszył na poszukiwania kustoszki.



Zobacz profil autora

75 Re: Muzeum historii Indian on Pon 22 Wrz 2014, 21:33

<-- z domu 19.00

Jako tako wypoczęty po przygodach wczorajszej randki Jonathan wstał o 17.00 ze szczerym przyrzeczeniem nie picia już nigdy więcej.
Zaparkował swoją Impalę przed muzeum i wszedł do środka.





Zobacz profil autora

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 3 z 9]

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Next

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach