Play by forum role play game - modern western in hot Arizona.


You are not connected. Please login or register

Muzeum historii Indian

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 4 z 9]

1 Muzeum historii Indian on Pon 19 Maj 2014, 15:26

First topic message reminder :

Muzeum założone ponad dwadzieścia lat temu przez członków fundacji działającej na rzecz aktywizacji ludów Indiańskich oraz promocji ich kultury. Pracują w nim nie tylko jej członkowie, ale to tez miejsce, gdzie zatrudnienie znajdą młodzi mieszkańcy rezerwatu oraz Old Whiskey - o ile tylko wyraża taką chęć. 

Samo muzeum nie jest duże, ale ilość eksponatów może przyprawić o zawrót głowy!
Muzeum poświęcone jest historii wioski Apaczów Chiricahua, która znajdowała się nieopodal Old Whiskey i była najdłużej istniejąca wioską tego plemienia na tym terenie. Trwała ukryta w górach Dragoon jeszcze wiele lat po porażce Geronimo! To pokazuje jak wielką odwagą i hartem ducha cechowali się ci ludzie.
Niestety, nastał ten czas kiedy i tę wioskę strawił ogień . Ci, którzy się poddali trafili do rezerwatu, a  ich dzieci do specjalnych szkół, jednak byli też tacy, którzy woleli zginać, niż opuścić te ziemie. Ta krwawa jatka stała się jedną z najbardziej haniebnych w historii Old Whiskey i wielu potomków ludu Chiricahua do dziś czuje wstręt do amerykańskiego rządu, który do niej dopuścił. 

Jeśli chcesz się dowiedzieć czegoś na temat legendarnej wioski i jej mieszkańców - wpadnij na wycieczkę do tego Muzeum. Zapewne przewodnik opowie Ci wiele ciekawych historii...

Najbardziej znane eksponaty w muzeum:

1. Zbiór fotografii mieszkańców wioski - zrobione już po wygnaniu ludu z gór Dragoon. Liczy około 40 czarno białych zdjęć zrobionych przez znanego fotografa z Nowego Jorku, a opisane zostały przez dziennikarza z Old Whiskey. Fotografie przedstawiają miedzy innymi wysokiego wojownika z małżonką, ciężarną znachorkę, kobietę garbującą skórę jelenia oraz mężczyznę z naszyjnikami należącymi do jego zaginionej siostry.
2. Tradycyjna, odświętna suknia z jeleniej skóry - ciężki, dwuczęściowy strój, bogato zdobiony paciorkami i frędzlami, przez co był zakładany tylko na najważniejsze uroczystości. Na co dzień kobiety nosiły bawełniane koszule i kolorowe spódnice, lecz wciąż każda z nich kilka razy do roku stroiła się w piękne szaty w kolorze piasku i słońca.
3. Zdobiony toporek i łuk - tradycyjna broń, która w XIX wieku została wyparta przez broń palną. Jednak mimo to, wielu myśliwych wciąż posługiwało się łukiem i strzałami podczas polowań, ze względu na precyzję, brak zbędnego hałasu i oczywiście fakt, że strzała nie uszkadzała jeleniej skóry tak, jak kula wypalona ze strzelby.
4. Malowidło przedstawiające kobietę wyplatająca kosz - obraz namalowany na jeleniej skórze. Prawdopodobnie autorem jest jeden z wojowników o imieniu Kuruk - a obraz przedstawia jego żonę, Liluye. Dzieło zostało stworzone piec lat po wygnaniu z gór Dragoon, już na terenie rezerwatu.
5. Płaszcz szamana -strojny płaszcz ze skóry jelenia i futra lisów. Należał do jednego z bardziej znanych szamanów w okolicy, Chytrego Lisa. Przez jakiś czas sądzono, że nie jest to pozostałość po Indianach z Old Whiskey, gdyż futro należało do lisów, które nie występowały na tych terenach. Jednak ostatecznie udowodniono, że jest to odzienie należące do szamana z wioski, który przez wiele lat podróżował po preriach - to wyjaśniło sprawę materiałów, z którego stworzył swój płaszcz. Złośliwi twierdzą, że nie jest on zdobiony tylko i wyłącznie jasnym futrem psów prerii - krąży plotka, że pozostały na nim ślady krwi samego szamana. Jednak nikt z władz muzeum tego nie potwierdził.
6. Czapka wojenna i zdobione mokasyny wojowników - mówi się, że Apacze byli jednymi z najwytrwalszych wojowników prerii. Jest w tym dużo prawdy. Wielu amerykańskich żołnierzy drżało już na sam widok indiańskiego mężczyzny odzianego w skromne spodnie i wojenną czapkę, z twarzą umalowana na czerwono. Z pozoru niscy, krusi i niepozorni - tak naprawdę odważni i porywczy, świetni jeźdźcy i strzelcy.
7. Pamiętniki i listy - po latach życia w rezerwacie wielu Indian poczęło spisywać swoje wspomnienia, by nie umarłe one wraz z nimi. Wbrew temu, co sądziły rzesze białych
amerykanów, Apacze znali dobrze hiszpański, a także potrafili pisać w tym języku. Po czasie i angielski nie był językiem im nieznanym. Najsłynniejsze wspominki, które można znaleźć w tym muzeum to dzienniki Białego Dęba - młodego wojownika, który jako jedyny spisał opowieść o Czarnym Apaczu.
8. Wikiup - czyli szałas, w którym mieszkali Apacze. W głównej sali muzeum można obejrzeć rekonstrukcje jednego z najstarszych wikiupów z tych okolic. Zawiera oryginalne elementy, ale także repliki sprzętów. Niestety, nie wszystkie pamiątki po Indianach przeszły próbę czasu...

Jeśli zainteresowała cię jakaś historia związana z jakimś eksponatem... zapytaj może nową asystentkę kustosza, DOS-TEH-SEH czy zna więcej legend i opowieści, a może spotka cie przygoda?

Zobacz profil autora

76 Re: Muzeum historii Indian on Pon 22 Wrz 2014, 21:38

- Dobry wieczór.
Dos wyszła z biura kustosza, które znajdowało się za recepcją. Ubrana nie była jak pracownik naukowy czy urzędas - sprane dżinsy i biały tshirt wyglądały raczej jak domowe wdzianko. Lecz chyba sama Dos sie tym nie przejmowała.
Skinęła dłonią na chłopaka i zaprosiła go do biura.
Chwile potem przybył Jonathan.
- Komplet...
W biurze było duszno i unosił się dziwny zapach jakiś kadzidełek. Poza tym, nic dziwnego się tam nie znajdowało - ba, było zwyczajnie i nawet pusto. Jedynie na biurku stało niewielkie pudełeczko, a obok - dzbanek z wodą. Kobieta zaszła za stół i zaczęła grzebać w szufladzie, w której stukało coś szklanego.
- Jesteście ciekawi co znalazłam?

Zobacz profil autora

77 Re: Muzeum historii Indian on Pon 22 Wrz 2014, 21:42

Ennis skinął Jonowi na powitanie - tak jak się tego spodziewał, patolog wyglądał, jakby był na potężnym kacu - i ruszył za Dos-teh-seh do jej biura. Rozejrzał się po nim, zaciekawiony, ale nie dostrzegł w nim jakichś fascynujących rzeczy poza samą kustoszką (ekhm ekhm).
Dopiero pudełko na biurku przykuło jego uwagę. Na pytanie Dos odpowiedział też prawie natychmiast:
- Jasne, że tak! Próbowałem sam robić jakiś kiepski research na Binooklach, ale mam dziwne wrażenie, że pani jest jednak lepszym źródłem informacji.
Poszukał wzrokiem jakiegoś miejsca do siedzenia. Wyglądało na to, że będzie musiał raczej stać.



Zobacz profil autora

78 Re: Muzeum historii Indian on Pon 22 Wrz 2014, 21:48

Cienie pod oczami Jonathana wyglądały jak pierwsza, nieudana próba smołki ajs w wykonaniu jakiejś gimnazjalistki. Generalnie wyglądał nieco tak jakby ktoś go wrzucił do pralki i nie raczył potem wyprasować.
Skinął na Ennisa i uśmiechnął się słabo do Dos.
- Dobry wieczór
Z zainteresowaniem przyglądał się pudełku. Wywrócił nieco oczami na komentarz Ennisa o bonooklach. Pocieszny dzieciak.





Zobacz profil autora

79 Re: Muzeum historii Indian on Pon 22 Wrz 2014, 21:51

- Cóż, dowiedziałam się, gdzie są zaginione skarby po szamanach i gdzie można znaleźć trochę nieco więcej notatek na temat ich grobów. Tylko problem jest, że... cóż, nie jest to w Old Whiskey. Ani nawet w Arizonie.
Otworzyła pudełeczko. Ze środka wyciągnęła papierosa. Z kieszeni spodnie wydobyła srebrną zapalniczkę.
- Ale mogę wam pokazać drogę jak się tam dostać.

Zobacz profil autora

80 Re: Muzeum historii Indian on Pon 22 Wrz 2014, 21:57

Ennis przysłuchiwał się Dos z uwagą. Skarby po szamanach? Nie był do końca pewien, o jakiego typu skarby mogło chodzić Indiance. W grę wchodziły i kosztowności, i jakieś wyjątkowe pamiątki, no i pewnie też jakaś metaforyczna spuścizna po nich. Jednak gdy Dos dodała, że nic z tych rzeczy - ani skarby, ani groby, ani nawet notatki o nich - nie znajdowały się w Arizonie, mina mu nieco zrzedła.
Miał już coś na to odpowiedzieć, ale jak zahipnotyzowany przyglądał się, jak Dos-teh-seh wyciąga i zapala papierosa. Nagle sam miał ochotę zapalić. Wiedział, że kupienie tamtej paczki to był błąd; teraz znowu zacznie kurzyć jak komin.
- Hmm, jeśli nie w Arizonie, to gdzie? - zapytał. - O jakiej wyprawie byśmy tu mówili?



Zobacz profil autora

81 Re: Muzeum historii Indian on Pon 22 Wrz 2014, 22:09

Jonathana zaciekawiła wzmianka o skarbach. Kurcze, nagle znalazł się w jakiejś książce, czy co? BYł podekscytowany.
W tym samym jednak momencie odezwała się jego racjonalna połowa mózgu. Co prawda nieco jeszcze zmulona po wczorajszej imprezie.
Jakie skarby niby mieli by mieć szamani? I jeszcze..
- Dlaczego nam o tym mówisz. To brzmi bardzo intrygująco i ciekawie, ale jeśli faktycznie wchodziły by w grę jakieś 'skarby 'to mogłabyś to spokojnie zachować dla siebie. - wyrwało mu się. Nie można go winić za to że jest nieco podejrzliwy. W końcu się nie znają.
- Nie mniej jednak interesują mnie... - szybkie spojrzenie na Ennisa - nas wszelkie informacje jakie chciałabyś nam przekazać. - uśmiechnął się kurtuazyjnie, choć szczerze.





Zobacz profil autora

82 Re: Muzeum historii Indian on Pon 22 Wrz 2014, 22:17

- I tak bym nie mogła tych skarbów zachować dla siebie. - Wzruszyła ramionami. - Nie znacie klasyka? "One należą do muzeum".
Uśmiechnęła się i wyciągnęła jeszcze dwa papierosy i podała mężczyznom. Nie czekając ani an zgodę ani odmowę, wysunęła tez dłoń z zapalniczką.
-A skarby to pojęcie względne. Przecież coś co dla jednego jest cenne dla drugiej osoby może być śmieciem.
Zaciągnęła się i wypuściła z ust gęsty dym. Już po chwili w pomieszczeniu, które było ciasne i duszne, zaczęła unosić się siwa mgła.
- To będzie daleka podróż - westchnęła wydychając dym wprost na twarz Jonathana. Mężczyźnie zaczęło się robić powoli gorąco.
- Znasz to... - kolejne słowa Dos brzmiały zbyt melodyjnie jak na zwykłe zdania. Kobieta zaciągneła się znowu - białe linie...

Zobacz profil autora

83 Re: Muzeum historii Indian on Pon 22 Wrz 2014, 22:29

Zaśmiał się pod nosem. Cóż, miała rację, wszystko trafiłoby pod szkło. Z drugiej jednak strony, lepiej pod szkło niż do drewnianych skrzyń w jakimś hangarze, nie? Ah, i ten soundtrack...
Otrząsnął się.
Prawdą było, ze jego zapał wcale nie ostygł. No bo liczy się żeby króliczka gonić a nie złapać... czy jakoś tak.
- Jest w tym dużo prawdy. Osobiście najbardziej interesują mnie historie.
Wziął szluga ostrożnie go oglądając. Jednak wyglądał jak zwykły papieros. Nie chciałby znowu palić jakiegoś syfu... nie tak szybko. Zaciągnął się próbnie. Kuszący miał zapach...
Zaczęło mu się kręcić w głowie, ale nie jak wczoraj. Nie miał problemów z utrzymaniem równowagi, natomiast wydawało mu się, że jego głowa jest pusta. Jak pudło rezonansowe.
Pojawił mu się rumieniec od gorąca.
- Białe... co? Co znam...?





Zobacz profil autora

84 Re: Muzeum historii Indian on Pon 22 Wrz 2014, 22:43

Jonathan mógł poczuć, ze wracają mu siły. Jakby kac i dzień wczorajszy nie istniał. Serce zaczęło mu szybciej bić, poczuł przyjemny dreszcz i niezaspokojone uczucie... no własnie czego?
Musiał się ruszyć z miejsca, bo stanie jak kołek mu się nad wyraz szybko znudziło.
Sama Dos znowu się zaciągnęła i wypuściła dym z ust. Jonathan na to patrzył i miał wrażenie, ze widzi wszystko w zwolnionym tempie a Dos śpiewa a nie mówi.
- Ojej, ojeju, jejo... och jejo
Kobieta podeszła do Jonathana (albo mu się tak zdawało) - chwyciła go za rękę i pociągnęła do siebie.
- Jedziemy na Florydę... - zaśpiewała - pić colę i zamieniać dolary w mąkę.

Zobacz profil autora

85 Re: Muzeum historii Indian on Wto 23 Wrz 2014, 10:43

Ennis bez wahania przyjął podowanego mu przez Dos papierosa. Przyłożył go też do płonącej zapalniczki, nie spuszczając jednak z oczu kobiety. Od ich ostatniego spotkania chłopakowi nie przeszło wrażenie, że jest w niej coś... Nietypowego.
Kiwnął głową ze zrozumieniem, gdy Dos wypowiedziała uwagę o względnej wartości tych skarbów. Dokładnie o tym samym wcześniej myślał. Jednak dym, który zajął całe pomieszczenie, wprawił go w dziwny stan niepokoju.
- Chyba... chyba nie powinniśmy palić w muzem... -zasugerował cicho, tylko po to, by wbrew tym słowom pociągnąć kolejnego bucha.
Przysłuchiwał się temu, co dalej ma do powiedzenia Dos i aż mu skręciło w żołądku, gdy usłyszał to o białych liniach.
- Białe. .. linie? Masz na myśli takie narysowane kredą po chodniku, gdzie dopiero co leżało czyjeś martwo ciało? - wybąkał, kompletnie zbity z tropu. Do tego kustoszka wdała się z Jonem w jakąś dziwaczną grę, bo rozmową ciężko to było nazwać... Floryda? Co?



Zobacz profil autora

86 Re: Muzeum historii Indian on Wto 23 Wrz 2014, 11:04

'No pięknie, znów bierzesz od kobiety jakieś zielsko' cicho powiedział wewnętrzny racjonalista. Ale już dawno Jonathan przestał go słuchać.
Nie spuszczał oczu z Dos ale nie ważne jak się starał sam nie był pewny co widzi. Slołmoł...śpiewa? 
- Floryda...mąka...aha
Chciał zrozumieć. Bardzo. Ale białe linie? Tylko nie kokaina, bo trawa mu stanowczo wystarcza.
Słuchał starał się ogarnąć co się do niego mówi.





Zobacz profil autora

87 Re: Muzeum historii Indian on Wto 23 Wrz 2014, 11:18

- No tak, tak, Floryda.
Pokiwała głową, kilka razy. Ennis i Jonathan coraz mocniej odczuwali rozpierającą ich energię, powoli zaczęli chodzić po gabinecie. Dos natomiast zasiadła za biurkiem, opierając się wygodnie.
- Pff, nie nie takie linie, Ennis. Nie takie. W każdym razie, to, co chcecie znaleźć jest na Florydzie. Wiecie, swego czasu tam bywałam, bawiliśmy się dobrze, wydawaliśmy setki dolarów tylko po to by mieszać cocę z colą. Wiśniową... mmm... z limonką. Tak. I to różowe niebo. Musicie zobaczyć Florydę, tak, tak..

Zobacz profil autora

88 Re: Muzeum historii Indian on Wto 23 Wrz 2014, 11:25

Wewnętrzny racjonalista, mieszkający także w głowie Ennisa, powiedział mu, żeby nie słuchał tej kobiety, bo chyba stara się ich zahipnotyzować. Tylko, że na to już było za późno. Zaczął się bujać po gabinecie jakby w rytm jakiejś przyjemnej piosenki, mrucząc sobie pod nosem.
- Nigdy nie byłem na Florydzie - wyrwało mu się, ale słowa te wypowiedział z trudem, bo sprzeciwiały się temu, co chciał - co Dos chciała - żeby osiągnął.
- Piasek... - wymamrotał. - Nie cierpię piasku. Ani plaż. Gorąco tutaj.
Zdjął bluzę.



Zobacz profil autora

89 Re: Muzeum historii Indian on Wto 23 Wrz 2014, 11:40

Jonathan błąkał się po pomieszczeniu skonfundowany. Jakoś dotoczył się do biurka kustoszki i oparł się o nie. Pochylił się. Ramiona mu lekko drżały z wysiłku, skupił się by stały nieruchomo.
Patrzył na nią błądzącym wzrokiem.
- Floryda...okej. I co wtedy? Stan nie jest mały...jakieś... - zaciął się bo coś odwróciło jego uwagę. Po chwili zajarzył że to były jego własne dłonie. Otrząsnął się - jakieś wskazówki?
W przeciwieństwie do Ennisa Jon nie miał problemów z wycieczką. Przygoda! Tak.
- Czy mamy podążać za różowym niebiem? - pokręcił głową na boki z uśmiechem. Zamknął oczy.





Zobacz profil autora

90 Re: Muzeum historii Indian on Wto 23 Wrz 2014, 11:46

Kobieta wyciągnęła rękę w stronę Jonathana i postukała palcem w jego czoło.
- Podążać za różowym niebem, nie bądź śmieszny. Dam wam adres. - Zaśmiała się cicho i uchyliła szufladę, by wyszukać w niej notes z jakimiś dziwnymi zapiskami.
- Ale, ale... to długa podroż, trzeba będzie to dobrze zorganizować. Tanie to nie będzie, nie, nie... - pokręciła głową, stukając paznokciami w skórzane obicie notesu.
- Nie wiem czy was stać...

Zobacz profil autora

91 Re: Muzeum historii Indian on Wto 23 Wrz 2014, 11:54

Ennis skupił całą siłę woli na tym, żeby wreszcie stanąć w miejscu. Próbował skoncentrować się na Dos, jej ustach i słowach, które z nich padały.
- Pewnie, że będzie kosztowna podróż. Floryda... Może jeszcze Miami, co?
Zaciągnął się odruchowo papierosem.
- Nim przejdziemy do ceny, jaką przyjdzie nam za to zapłacić, może byś nam zdradziła, czego w ogóle mamy tam szukać?



Zobacz profil autora

92 Re: Muzeum historii Indian on Wto 23 Wrz 2014, 12:11

Odbił się od jej palca i wyprostował.
- Tak, adres to dobry początek.
Już chciał zadać jakieś pytanie, ale w tym momencie wtrącił się Ennis. Jon wskazał na niego palcem i zwrócił się do Dos.
- no..to co on powiedział.
i coś jeszcze chciał wiedzieć ale zapomniał... dziwne to się mu nie zdarza.
Floryda...flamingi. Różowe niebo. Brzmi strasznie.





Zobacz profil autora

93 Re: Muzeum historii Indian on Wto 23 Wrz 2014, 12:17

- Apacze walczący z armia amerykańską byli często wysyłani na Florydę - mówiła, pisząc coś w notesie - Zamykani byli w forcie Marion. To w St. Augustine, niedaleko Jacksonville...
Jej ton wciąż bardziej przypominał śpiew niż normalne wypowiadane słowa, lecz Jonathan i Ennis nie mieli już wrażenie, że wszystko dzieje się w zwolnionym tempie. 
- Ich rzeczy osobiste były konfiskowane... z tego co wiem rodzina Onawy tam została wysłana. Znam osobę, która zajmowała się zbieraniem tych pamiątek.
Wyrwała kartkę z notesu i wręczyła ja Harperowi.
- Tu adres muzeum w którym pracował. Niestety, jest jedno "ale.

Zobacz profil autora

94 Re: Muzeum historii Indian on Wto 23 Wrz 2014, 13:27

Wreszcie Ennis poczuł się trochę bardziej we władzy nad własnymi kończynami i w ogóle umysłem. Dos nadal śpiewała, a nie mówiła, ale przynajmniej robiła to z większym sensem.
Zgasił to, cokolwiek właśnie wypalił i oparł się biodrem o biurko obok Jonathana. Zerknął na adres, który Harperowi wręczyła przed chwilą kustoszka.
- Zawsze jest jakieś "ale" - zauważył. - Na czym polega to konkretne?



Zobacz profil autora

95 Re: Muzeum historii Indian on Wto 23 Wrz 2014, 13:32

Jonowi rozjaśniło się w głowie gdy dostał papier do ręki.
Spojrzał na adres i z uśmiechem pokręcił głową.
- Zawsze jest jakieś 'ale'. - Powiedział razem z Ennisem. - No bo inaczej co to by była za zabawa, co?





Zobacz profil autora

96 Re: Muzeum historii Indian on Wto 23 Wrz 2014, 13:53

Uśmiechnęła się lekko, słysząc ich uwagę na temat "ale". Sięgnęła znowu do szuflady, jakby szukając czegoś między zabazgranymi papierami.
- Człowiek, który zbierał te pamiątki zaginął rok temu.

Zobacz profil autora

97 Re: Muzeum historii Indian on Wto 23 Wrz 2014, 14:12

Ennisowi wyrwało się z ust westchnienie pełne wyczuwalnego zawodu i może... Rezygnacji? Spojrzał na Jonathana. Najrozsądniejszym krokiem byłoby teraz powiedzieć "A to pech. Trudno, dzięki za pomoc, na razie" i wyjść, każdy w swoją stronę. Z drugiej strony Ennis miał wielką ochotę wyrwać się z Old Whiskey, a wycieczka na Florydę byłaby ku temu niezłą okazją.
Mimo to musiał wyrazić swoje wątpliwości, bo tych miał co niemiara.
- Zaginął? I podejrzewam, że policja próbowała go już odnaleźć. I jej się nie udało. Czemu nam by się miało udać? - spojrzał na Jona. - No i jeszcze jest jedna kwestia. Dlaczego mielibyśmy się rzucać temu człowiekowi na ratunek? Jak cenne są informacje, które on posiada?



Zobacz profil autora

98 Re: Muzeum historii Indian on Wto 23 Wrz 2014, 14:35

Jon zaczął kalkulowac ich szanse. Były nikłe. Rok temu, nie wiedzą nic o facecie, no i jeśli faktycznie policja nic nie zadziałała...
Położył rękę na ramieniu Ennisa.
- Znajdziemy go.
Harper co ty gadasz? A co tam, przygoda! Floryda!
- Yyy ale musze masz jeszcze jakieś informacje? Zdjęcie? Cokolwiek? - Nieco przystopował i Podrapał się po głowie. Serdecznie dość miał używek, które mu przeszkadzają myśleć.





Zobacz profil autora

99 Re: Muzeum historii Indian on Wto 23 Wrz 2014, 14:52

Kobieta chwile ociągała się z odpowiedzią - jakby zastanawiając się, czy cokolwiek więcej mówić. Zacisnęła zęby i wgapiała się przez dłuższa chwilę w śmieci w szufladzie. 
- Cóż... - westchnęła, prawie się wycofując z tego wszystkiego. Spojrzała na Ennisa; zgasiła papierosa i poczekała, aż żar spod niego zniknie.
- Ten człowiek na pewno pomoże wam z duchami bo sam jest szamanem. Możecie w to wierzyć lub nie, ale jeszcze wielu uznaje coś takiego.
Postukała się jednak palcem po czole.
- Ale nie mylcie tego z jakimiś głupim czarami i voodoo czy innymi Chorymi Portierami. Bycie szamanem to inna bajka.
Wzruszyła ramionami i wstała, by podejść do niewielkiej torby przy jednej z psutych gablot. Wyciągnęła z niej fotografię, którą jeszcze wczoraj tak chciała ukryć przed obcym.
- Victor Romero. Coś jeszcze chcecie wiedzieć?

Zobacz profil autora

100 Re: Muzeum historii Indian on Wto 23 Wrz 2014, 14:59

Ennis przyglądał się kobiecie uważnie. Zdecydowanie zmienił się jej ton w stosunku do nich. Już nie była taka pewna siebie. Informację o szamanizmie Ennis przyjął bez wieloiego zdziwienia.
- Mam w takim razie pytanie. Ty też jesteś szamanką? - chłopak zastanawial się nad tym już od dłuższego czasu.
Zerknął na fotografię, którą pokazała im Dos. Postawny facet, nie żadna mimoza. Trzeba by sporego wysiłku, by komuś takiemu zrobić jakąś krzywdę.
- Dobrze wiesz, że imię to za mało.  Musimy o nim wiedzieć wszystko.  Przede wszystkim jednak to, jakie dokładnie były okoliczność jego zniknięcia.
Jeśli zniknął w taki sam sposób, jak sam Ennis, to może się okazać,  że facet po prostu nie chce zostać odnaleziony.



Ostatnio zmieniony przez Ennis Enderman dnia Wto 23 Wrz 2014, 17:23, w całości zmieniany 1 raz



Zobacz profil autora

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 4 z 9]

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Next

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach