Play by forum role play game - modern western in hot Arizona.


You are not connected. Please login or register

Willa Catherine Hernández

Idź do strony : Previous  1, 2, 3 ... 10, 11, 12

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 12 z 12]

1 Willa Catherine Hernández on Pią 17 Kwi 2015, 15:14

First topic message reminder :

Dom dla burżujów. Dwupiętrowy, z garażem mieszczącym dwa samochody. Na parterze znajduje się kuchnia z wyspą połączona z jadalnią, obszerny salon, łazienka, pomieszczenie gospodarcze i jeden pokój. Na piętrze mieszczą się trzy pokoje, łazienka i toaleta. Dom posiada niewielką piwnicę. Na tyłach znajduje się ogród z basenem.

Pogląd mniej więcej jakby mogła wyglądać taka willa. Z przymrużeniem oka na szczegóły. - KLIK



Ostatnio zmieniony przez Catherine Hernández dnia Wto 23 Cze 2015, 12:52, w całości zmieniany 1 raz



Zobacz profil autora

276 Re: Willa Catherine Hernández on Sro 29 Lip 2015, 21:22

- I vice versus - prychnęła.
Słuchała Catherine z niewielkim zainteresowaniem, gdy ta coś tam burczała, dopóki ta nie wspomniała o kimś i urwała. Wtedy też Rita wyprostowała się i wbiła w nią ciekawskie, cwaniackie spojrzenie. Słuchała dalej, co też lekarka miała za propozycję. Ostatnie słowo zbiło ją z tropu, bo nie wiedziała, co znaczy.
- U kogo? - spytała więc trochę podejrzliwie. - I jak niby miałabym to zrobić?



Zobacz profil autora

277 Re: Willa Catherine Hernández on Sro 29 Lip 2015, 23:56

Machnęła lekceważąco ręką.
- Dowiesz się w swoim czasie. Nie będzie to jakieś trudne. I na pewno nie tak milutkie jak Skittles zwykle coś wymyśli... To co? Deal? - wbiła uważne, ale i niechętne spojrzenie w Ritę. Nic więcej jej nie powie.



Zobacz profil autora

278 Re: Willa Catherine Hernández on Czw 30 Lip 2015, 00:13

Zamrugała kilkakrotnie, nie bardzo rozumiejąc, co Cath właśnie powiedziała. To nie będzie trudne, ale nie będzie też milutkie? I będzie miało związek ze Skittlesem? Co?
Rita odchrząknęła i spróbowała założyć nogę na nogę równie nonszalanckim ruchem, co Hernandez, ale zamiast tego kopnęła czubkiem w blat stolika od dołu.
- Więcej szczegółów - zażyczyła sobie tonem wyuczonym z gangsterskich komedii.



Zobacz profil autora

279 Re: Willa Catherine Hernández on Czw 30 Lip 2015, 10:11

Catherine sprzedała jej spojrzenie w stylu are you fucking kidding me? jak to na avku i westchnęła. A chodziło o to, że nie tak mało milutkie jak Skittles, łatewa, zaplątała się xD
- Nie licz na to. To nie będzie nic trudnego. Ja pomogę tobie, a ty mnie. Zobacz, prawie jakbyśmy się zaprzyjaźniły?! - rzuciła i wzruszyła ramionami. Nie spodobała się jej ta wizja. - Szmato.
Dodała, by na świecie pozostała równowaga.
Dolała sobie w tym czasie tequili i upiła szota.



Zobacz profil autora

280 Re: Willa Catherine Hernández on Czw 30 Lip 2015, 10:55

Zżymała się chwilę, wiercąc Cath podejrzliwym spojrzeniem. Potem uniosła brew. Jakby się zaprzyjaźniły?
- Chyba po moim trupie... - prychnęła. - Dziwko.
Jej słowo musiało być ostatnie!
Westchnęła i zrobiła niechętną minę. Polała sobie jeszcze tequili do szklanki i przechyliła do dna. Rita w ostatnich miesiącach wyćwiczyła sobie picie alkoholi wszelakich, już jej nawet te najbardziej obrzydliwe przechodziły przez gardło.
W głębi duszy może nawet chciałaby mieć chociaż-trochę-mniejszego-wroga w Catherine, bo tak naprawdę, kto jej pozostawał?
- DOBRA - rzuciła wreszcie dobitnie, tonem obrażonego, przekupywanego dziecka.



Zobacz profil autora

281 Re: Willa Catherine Hernández on Czw 30 Lip 2015, 11:03

Nie odgryzła się już wychodząc na tę dojrzalszą i inteligentniejszą. A przynajmniej tak sobie w myślach wmawiała. Gdy Rita się zgodziła, Catherine klasnęła w dłonie niczym wodzirej jakiejś wyjątkowo kiepskiej imprezy.
- Wspaniale. - rzekła uroczym głosem i posłała Ricie miły uśmieszek. Jednak spojrzenie pozostawało pogardliwe.
Może w bardzo, bardzo, bardzo, bardzo... bardzo głębokiej podświadomości blondynka także odczuwała podobnie. Tak naprawdę mało kto jej pozostał. Ale na zewnątrz hejtowała to krówsko jak tylko mogła.
Może jeśli ich waginy spotka podobny los to zbliża się do siebie niesamowicie. A wtedy skończy się to albo BIG LOF albo morderstwem z wyjątkowym okrucieństwem.
- Hm, chcesz coś jeszcze wiedzieć? Czy tylko opróżnić mi butelkę mojego alkoholu?
Przekrzywiła głowę. W końcu ostatnimi czasy też nie robiła nic innego, jak chlała na umór. No, może teraz mniej, bo siostra i dziecko jej to uniemożliwiały.



Zobacz profil autora

282 Re: Willa Catherine Hernández on Czw 30 Lip 2015, 11:19

Nie podobało jej się, jak się Hernandez tak uśmiechała. Rita wietrzyła podstęp, ale niestety znów byla skazana na niewiedzę.
Rita polała sobie jeszcze trochę i uśmiechnęła złośliwie do Catherine.
- Karmiącym chyba nie wypada, hm? - zapytała przykładając szklankę do ust. Upiła łyk i wstała, by przejść się po włościach lekarki. Oczywiście bez pytania.
- Po chuj ci taka chata? Tu się idzie zgubić - prychnęła, przechodząc za jakąś ścianę i nie wiedząc, co dalej.
- Ej. Jak często są te... te wizyty na które mamy chodzić? - spytała po chwili, wracając do salonu i opierając o ścianę. Cath taka mądra, to pewnie wiedziała już dawno. Oby jak najrzadziej. Chociaż nie, bo ona nie była jakimś cholernym indykiem na święto Dziękczynienia, któremu można wepchnąć kilogram jabłek w dupsko.



Zobacz profil autora

283 Re: Willa Catherine Hernández on Czw 30 Lip 2015, 12:14

Zmarszczyła brwi, a jej uśmiech zelżał. Nie będzie tłumaczyć Ricie jak karmiła swojego Antosia. To znów była jej sprawa.
- A idź ty... - mruknęła. A gdy kobieta zaczęła spacerować po jej domu to Cath wstała i ruszyła za nią. Na pewno coś chce ukraść! - Jak mnie stać to mam.
Odparła zadufanym głosem i poprawiła włosy do tego.
- Niektórym wystarczy mysia nora. Inni mają inne standardy. - z tą mysią norą spojrzała wymownie na Ritę.
A potem westchnęła. Jak ona wykazywała się niewiedzą na jakiś temat to od razu, że głupia, że idiotka!
- Raz w miesiącu. Nie wiem czy jest możliwość załatwienia tego częściej. Ale jakoś mi się nie spieszy do załatwiania tego. - skrzywiła się, już wyobrażając minę Milo, jak będzie mu przekazywać towar.



Zobacz profil autora

284 Re: Willa Catherine Hernández on Czw 30 Lip 2015, 12:23

Jak nie patrzyła, Rita zrobiła jakąś krzywą minę i zaczęła bezgłośnie przedrzeźniać Cath. Spojrzała na nią przez ramię.
- Czego tak za mną łazisz? Nie jestem jakąś jebaną złodziejką - warknęła i dopiła drinka, szklankę odstawiając później na stoliku.
- Aha.
Raz w miesiącu. No, więcej by nie zdzierżyła oglądać tej zakutej, łysej pały. Rita zaczęła zapinać płaszcz. Raz jeszcze spojrzała po mieszkaniu i na Catherine.
- To spadam - mruknęła, uznając, że przekroczyła już limit miłej rozmowy z lekarką. Zresztą, o niczym więcej nie miały po co rozmawiać. - Odprowadzę się sama - dodała, mijając Cath. Nie podziękowała.

zt



Zobacz profil autora

285 Re: Willa Catherine Hernández on Czw 30 Lip 2015, 12:37

Cath wywróciła oczami i zrobiła nieme oh, yeah, aha, na pewno na tę złodziejkę. Totalnie by jej zajebała te piękne nowe doniczki, które zastąpiła starymi, jak jej łobuzy dom zdemolowali. Rita wyglądała na taką co lubiła dobre donice.
- No właśnie, spadaj już, bo mi się cierpliwość kończy. - mruknęła i zamknęła drzwi za kobietą, która wyszła. Odetchnęła z ulgą. Będzie musiała wymyć kanapę i odkurzyć dywany, po niej.

zt



Zobacz profil autora

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 12 z 12]

Idź do strony : Previous  1, 2, 3 ... 10, 11, 12

Similar topics

-

» Catherine Hernández

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach