Play by forum role play game - modern western in hot Arizona.


You are not connected. Please login or register

Opuszczona kopalnia miedzi

Idź do strony : 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 1 z 9]

1 Opuszczona kopalnia miedzi on Pon 19 Maj 2014, 16:21

Chodzą pogłoski, że tu straszy. Cóż, czy faktycznie, ciężko powiedzieć, ale jedno jest pewne - raczej nie jest to miejsce, w które chciałoby się zapuszczać po zmroku.
Teren kopalni znajduje się na środku pustyni i prowadzi do niego jedno z rozwidleń głównej drogi między Old Whiskey, a górami Dragoon. Skały są tu wydrążone niczym progi prowadzące coraz głębiej w dół. Pełno tu budynków o dziwnej konstrukcji, wyciągów, wieżyczek i rdzewiejących maszyn.
Pod tym wszystkim, wiele, wiele stóp pod ziemią, prowadzą korytarze. Niektóre tak szerokie i wysokie, że spokojnie pomieściłyby wozy wielkości tira, inne wąskie, ledwo na paru ludzi. W niektórych korytarzach zamontowane jest oświetlenie, ale czy wciąż działa? W niektórych jest wilgotno i całkiem ciemno. W większych korytarzach widać szyny i inne stalowe konstrukcje do wyciągania i wywożenia na powierzchnię materiału.

Zobacz profil autora

2 Re: Opuszczona kopalnia miedzi on Sob 27 Wrz 2014, 19:48

-> Motel "Rosie"

Święty podjechał pod kopalnię, oczywiście jakoś zboku, aby go od razu nie zobaczyli, ani nie usłyszeli. Miał zamiar ich po prostu wszystkich rozstrzelać, albo ewentualnie spuścić ogromny wpierdol. Zsiadł z motoru, w rękach miał swojego remingtona, oczywiście załadowanego i wiedział, że jak się pojawi zagrożenie to zaraz jest gotowy strzelać do tych skośnych.

Zobacz profil autora

3 Re: Opuszczona kopalnia miedzi on Sob 27 Wrz 2014, 19:51

Mnożnik na spostrzegawczość, próg 20. Jeśli przekroczysz, dostrzegasz jednego chińczyka już przy wejściu do opuszczonego budynku biura dyrekcji kopalni. Wtedy możesz zdecydować czy załatwisz to po cichu czy masz głośne wejście.

Zobacz profil autora

4 Re: Opuszczona kopalnia miedzi on Sob 27 Wrz 2014, 20:04

7+4*5=27>20

Eastman zauważył tego przeklętego Chińczyka. Generalnie miał strzelbę, ale cały czas zastanawiał się czy jej użyć na początku czy odpuścić sobie i ewentualnie potem do nich strzelać jak coś pójdzie nie tak jak Connor będzie chciał. Postanowił zakraść się do tego stojącego na straży i zwyczajnie skręcić mu kark. Założył czarne rękawice, żeby nikt nie mógł stwierdzić iż to on to zrobił. Oczywiście chodziło o policję, bo tutaj go rozpoznają na pewno.

Zobacz profil autora

5 Re: Opuszczona kopalnia miedzi on Sob 27 Wrz 2014, 20:14

Mnożnik na refleks, próg 32 - jeśli przekroczysz, podchodzisz do mężczyzny i skręcasz mu kark. Jak nie, mężczyzna cię zauważa.
Uwaga, rzucasz tez ślepy los:
2 - bez względu na mnożnik - udaje ci się
5 - bez względu na mnożnik - nie udaje ci się
inne - brak wpływu

Zobacz profil autora

6 Re: Opuszczona kopalnia miedzi on Sob 27 Wrz 2014, 20:22

18+6*5=48>32
Ślepy los 4 - bez zmian

Eastman doskoczył do Chińczyka po profesorsku. I bez problemu skręcił mu kark. Po prostu to wyglądało jakby miał zapałkę w dłoniach i ją zniszczył. Gdy już skośnooki osunął się bezwładnie to Connor postanowił przeszukać tego strażnika, a nuż będzie miał coś ciekawego. Zaraz gdy go przeszuka ruszy głębiej do kopalni, aby odzyskać pieniądze.

Zobacz profil autora

7 Re: Opuszczona kopalnia miedzi on Sob 27 Wrz 2014, 20:26

Najpierw: ślepy los:


1 - znajdujesz 100$
2 - znajdujesz paczkę naboi i glocka
3 - znajdujesz glocka, naboje i 200$
4 - znajdujesz paczkę naboi i środki przeciwbólowe
5 - 200$ i środki przeciwbólowe
6 - 200$, nóz i środki przeciwbólowe


potem; mnożnik na spostrzegawczość, próg 22. Jeśli przekroczysz, zauważasz uchylone drzwi do jednego z biur i słyszysz rozmowy

Zobacz profil autora

8 Re: Opuszczona kopalnia miedzi on Sob 27 Wrz 2014, 20:39

Ślepy los - 3
7+1*5=12<22

Connor znajduje w rzeczach glocka, naboje do niego i 200$. Oczywiście wszystko schował, bo szczerze powiedziawszy to na pewno mu się to przyda. Broni i kasy nigdy za wiele. No teraz właściwie te dwieście dolców to by wystarczyło mu na spłacenie Gigi, ale skoro już tu był to warto byłoby się zainteresować kim byli ci Chinole, broń miał cały czas w pogotowiu. Dla bezpieczeństwa załadował również glocka. Nie zauważył niestety drzwi od uchylonego biura, ale cały czas miał się na baczności.

Zobacz profil autora

9 Re: Opuszczona kopalnia miedzi on Sob 27 Wrz 2014, 20:43

Connor szedł dalej korytarzem, po jego obu stronach znajdowały się wejścia do biur, dwa metry dalej korytarz skręcał w lewo.
Nagle zza jego pleców rozległ się odgłos otwieranych drzwi... 

Zobacz profil autora

10 Re: Opuszczona kopalnia miedzi on Sob 27 Wrz 2014, 20:46

Connor postanowił szybkim krokiem ruszyć te dwa metry w stronę skrętu korytarza, aby się ukryć Patrzył oczywiście za siebie już wyjmując załadowanego glocka. Jeżeli będzie musiał użyć broni to oczywiście to zrobi. Był na to gotowy, żeby odstrzelić łeb któremuś z tych Chińczyków lub obojętnie komu.

Zobacz profil autora

11 Re: Opuszczona kopalnia miedzi on Sob 27 Wrz 2014, 20:49

Connor mógł usłyszeć jakąś rozmowę - oczywiście nic z niej nie zrozumiał, bo była prowadzona po chińsku. Jednak z tonu głosów można była wyczytać, ze nie jest to spokojna pogawędka. W pewnej chwili do nozdrzy mężczyzny doszedł zapach dymu papierosowego, a w uszach rozległ się też odgłos kroków. Jeden z Chińczyków szedł w jego stronę i za chwilę miał skręcić w korytarz w którym krył się Connor.

Zobacz profil autora

12 Re: Opuszczona kopalnia miedzi on Sob 27 Wrz 2014, 20:57

Szczerze powiedziawszy to Eastman nie wiedział co zrobić. Zastanawiał się konkretnie, czy ma się gdzieś skryć? A może strzelać? Tyle, że jak będzie strzelać to zaraz go usłyszą. Według słów Gigi to było ich trzech, skoro jednego już zatłukł to powinno pozostać dwóch, bo gdyby to była jakaś zorganizowana grupa to zapewne byłoby coś o nich słychać. No dobra, jak tego załatwi to zostanie jeden i wystarczy będzie tamtego zabić, a wtedy tylko odnajdzie tego Chińczyka co to go Gigi masowała i można będzie spierdalać stąd. Connor wyciągnął glocka aby w razie kłopotu zastrzelić mężczyznę, który do niego zmierzał. Oczywiście jeżeli znalazłby jakieś drzwi to pewnie by spróbował przez nie przejść.

Zobacz profil autora

13 Re: Opuszczona kopalnia miedzi on Sob 27 Wrz 2014, 21:01

ślepy los:


2,3- Mężczyzna skręca i cię zauważa i zaczyna krzyczeć
1,4 - mężczyzna cię zauważa i wyjmuje broń i celuje do ciebie
5,6 - Mężczyzna przystaje. Ty go widzisz, on wpatruje się przed ciebie i cię nie widzi

Zobacz profil autora

14 Re: Opuszczona kopalnia miedzi on Sob 27 Wrz 2014, 21:05

Ślepy los - 4

No to klops. Facet zauważył Connora i zaczął do niego mierzyć swoim pistoletem i tak obaj do siebie mierzyli. No to kurwa co by tu zrobić. Albo strzelać, albo nie.
- Rzuć broń kitajcu! - Warknął Eastman pokazując, że to Indianin jest tutaj dominujący i to jego powinno się słuchać.
Wciąż zastanawiał się czy strzelić. No nie było innej opcji, albo Święty, albo jego przeciwnik. Strzelił.

Zobacz profil autora

15 Re: Opuszczona kopalnia miedzi on Sob 27 Wrz 2014, 21:14

Krok pierwszy - Mnożnik na refleks i celność, próg 50, jeśli przekroczysz, trafiasz kitajca.
Jeśli nie - on trafia ciebie!
Krok drugi - rzut krytyczny, czyli rzucasz DWIEMA kostkami na ślepy los:
2 - niezależnie od wyniku, trafiasz kitajca między oczy
12 - niezależnie od wyniku, kitajec trafia cię w klatkę piersiową i padasz na ziemię
inne - brak wpływu
Krok trzeci - jeśli nie wyrzucisz krytycznego ślepego losu (krok drugi) rzucasz JEDNĄ kostkę na ślepy los, gdzie trafiasz Chińczyka (jak przekroczysz mnożnik) albo gdzie on cie trafi (jak porażka)
1 - klatka piersiowa
2 - brzuch
3 - bark lewy
4 - bark prawy
5 - lewe udo
6 - głowa (w następnym poście mg decyduje czy strzał krytyczny czy nie)

Zobacz profil autora

16 Re: Opuszczona kopalnia miedzi on Sob 27 Wrz 2014, 21:25

1. 18+18+1*5=41<50
2. 5+4=9 - brak wpływu
3. 5

Cholera jasna, Connor nie trafił, a co gorsza trafił ten Chińczyk, prosto w udo Eastmana. Indianin aż zawył z bólu. Kurwa, pomyślał. Miał nadzieję, że to nic poważnego i ten strzał nic mu nie uszkodził w nodze. Sam nie wiedział czy zaraz padnie na ziemię, a może po prostu ominął wszystkie najważniejsze mięśnie i jakoś przeleciał co oczywiście nie było możliwe. Wiedział tylko, że jeżeli nadal będzie mógł strzelać to na pewno spróbuje jeszcze raz zastrzelić kitajca.

Zobacz profil autora

17 Re: Opuszczona kopalnia miedzi on Sob 27 Wrz 2014, 21:36

Krok pierwszy - Mnożnik na refleks i celność, próg 50, jeśli przekroczysz, trafiasz kitajca.
Jeśli nie - on trafia ciebie!
Krok drugi - rzut krytyczny, czyli rzucasz DWIEMA kostkami na ślepy los:
12 - niezależnie od wyniku, trafiasz kitajca między oczy
2 - niezależnie od wyniku, kitajec trafia cię w klatkę piersiową i padasz na ziemię
inne - brak wpływu
Krok trzeci - jeśli nie wyrzucisz krytycznego ślepego losu (krok drugi) rzucasz JEDNĄ kostkę na ślepy los, gdzie trafiasz Chińczyka (jak przekroczysz mnożnik) albo gdzie on cie trafi (jak porażka)
1 - klatka piersiowa
2 - brzuch
3 - bark lewy
4 - bark prawy
5 - lewe udo
6 - głowa (w następnym poście mg decyduje czy strzał krytyczny czy nie)


Prócz tego, po oddanym strzale, nadbiega drugi Chińczyk gotowy pomóc koledze

Zobacz profil autora

18 Re: Opuszczona kopalnia miedzi on Sob 27 Wrz 2014, 21:44

1. 18+18+3*5=51>50
2. 2+5=7 - brak wpływu
3. 2

Tym razem to Eastman trafił i to prosto w brzuch. Miał nadzieję, że ten strzał zatrzyma Chińczyka. Kurde, a tu już nadbiegał drugi, Connor jednak był przygotowany i nie spuścił broni tylko czekał na drugiego napastnika. W sumie co miał innego zrobić. Z tą dziurą w nodze to raczej nie miał zbytnio szans, aby stąd uciec.

Zobacz profil autora

19 Re: Opuszczona kopalnia miedzi on Sob 27 Wrz 2014, 21:54

Mężczyzna padł; jego zaskoczony kolega chwilę wpatrywał się w leżące ciało, lecz gdy się ocknął - sięgnął po broń. Wystrzelił, ale kula ledwo minęła Connora. Nie zdążył jednak wystrzelić drugi raz, bo w jego szyi utkwił nóż. Krew trysnęła, a napastnik upadł na ziemie, tuż obok swego towarzysza.
Zza rogu wyszedł młody Azjata - pobity, bez koszulki. To zapewne był kochaś Gigi i to on musiał cisnąć nożem w mężczyznę. Odwrócił się i spojrzał po Connorze; szybko chwycił pistolet lezący na ziemi i wycelował w Indianina. Nie miał zamiaru jednak strzelać.
- Ej, spokojnie, opuść tego gnata... - wysapał patrząc na Eastmana. - Kim ty do chuja jesteś?

Zobacz profil autora

20 Re: Opuszczona kopalnia miedzi on Sob 27 Wrz 2014, 22:02

Co to się wydarzyło i wszystko tak szybko. Cholera, Connor nie miał pojęcia jak to mogło tak szybko się wydarzyć. Najpierw zastrzelił gościa, potem wyskoczył drugi, którego zasztyletował pewien młody Azjata. Skoro ten Chińczyk nie miał zamiaru strzelać to czemu wziął broń, tym bardziej, że Eastman nie celował w niego na początku tylko w jego przeciwników chyba. Ale no oczywiście gdy tamten bez koszulki zaczął do niego mierzyć to Indianin mu się odwdzięczył. Sam nie wiedział czy będzie strzelał czy nie, chociaż teoretycznie byli po tej samej stronie barykady.
- Sam kurwa opuść. - Powiedział niewzruszony. - Ja jestem John Bambo. - Rzucił przywołując postać fikcyjnego amerykańskiego komandosa, który wybijał Azjatów podczas wojny w Wietnamie.

Zobacz profil autora

21 Re: Opuszczona kopalnia miedzi on Sob 27 Wrz 2014, 22:04

- Cóż, to ty aktualnie leżysz z przestrzeloną nogą, nie ja - stwierdził Azjata. - Więc opuść broń, a pomogę ci się stąd wydostać, nim przyjadą gliny, albo gorzej, jakieś wieśniaki.

Zobacz profil autora

22 Re: Opuszczona kopalnia miedzi on Sob 27 Wrz 2014, 22:13

Eastman opuścił broń, zabezpieczył i schował. No skoro chciałby go zatłuc to pewnie by to zrobił.
- Dobra, to chodź. - Powiedział do niego. - Ale i tak jesteś winien forsę za masaż. - Connor pamiętał doskonale po co tu przyjechał.

Zobacz profil autora

23 Re: Opuszczona kopalnia miedzi on Sob 27 Wrz 2014, 22:19

- Co? Masaż? - zdziwił się chłopak. Lecz po chwili go olśniło.
- Ach, no to trzeba było mówić, ze jesteś od Gigi! Jasne, chwila!
Pogrzebał w kieszeniach i wyciągnął 300$, które wręczył Connorowi. 
- Miało być 50, ale weźcie resztę.
Podał rękę Indianinowi i po chwili oboje pokuśtykali do wyjścia. Noga Connora bolała, ale nie krwawiła tak bardzo - widocznie kula została w mięśniu i tamowała krwotok. Przynajmniej na jakiś czas. Spokojnie jednak będzie mógł wsiąść na motor i dojechać do Old Whiskey... jeśli nie zesra się w bólu po drodze.
- Słuchaj... nic nie widziałeś, ok? - dodał przy drzwiach wyjściowych mężczyzna. - Nic... nic tu się nie działo. a ja obiecuję, ze się już tu nigdy w tej dziurze nie pojawię... ale przekaż Gig, ze jak będzie w San Francisco, to niech do mnie zadzwoni...
Wygrzebał z kieszeni wizytówkę czyściciela dywanów z China Town i podał ją Connorowi.

Zobacz profil autora

24 Re: Opuszczona kopalnia miedzi on Sob 27 Wrz 2014, 22:26

- Dzięki. - Mruknął Connor biorąc od niego kasę. Gdy już pokuśtykali to Connor po jakimś czasie dał sobie radę. Oddał Chińczykowi jego prawo jazdy, a sam wsiadł na motor.
- Przekażę, przekażę, ale sam pewnie też kiedyś do ciebie wpadnę to mi więcej opowiesz o twoim barwnym towarzystwie. - Splunął na ziemię. Noga go bolała cholernie. - Trzymaj się, Yao. - Powiedział po czym odjechał.

/zt

Zobacz profil autora

25 Re: Opuszczona kopalnia miedzi on Sob 11 Paź 2014, 20:12

// < - stacja benzynowa, 26.02.2013

Pontiac Niache zajechał na opuszczony teren kopalni. Zaparkował za budynkiem biurowym, tam, gdzie nie można było go zobaczyć z drogi. Wyskoczył z samochodu, ciskając bandanę na siedzenie kierowcy. Biała farba zaczęła mu spływac z twarzy; szarpnął za tylne drzwi i zaczął wyciągać rannego duszka.
- Kurwa, no pomóż mi!! - zawołał w stronę Skittlesa.

Zobacz profil autora

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 1 z 9]

Idź do strony : 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Next

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach