Play by forum role play game - modern western in hot Arizona.


You are not connected. Please login or register

Komisariat i areszt w Santa Barbara

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 2 z 4]

1 Komisariat i areszt w Santa Barbara on Pią 17 Kwi 2015, 16:50

First topic message reminder :

Komisariat w którym mieści się biuro szeryf Oakland. Duży, piętrowy budynek, z kolonialną fasadą, bogato zdobioną. Na tyłach znajduje się parking dla radiowozów oraz skonfiskowanych samochodów. 
W głównym holu jest poczekalnia oraz recepcja; zachodnie skrzydło to biura policjantów, wschodnie zaś - areszt. Przy wejściu do niego znajduje się kasa oraz przechowalnia dla rzeczy osobistych aresztowanych osób.

Zobacz profil autora

26 Re: Komisariat i areszt w Santa Barbara on Pią 17 Kwi 2015, 22:03

Jeśli Regina myślała, ze to koniec kary... dobrze myślała. Smith nie miał już serca jej gnębić. Kazał wsiadać do auta i zamknąć się - miał dość płaczu. Ale dostała buziaka w czoło.
- Jeszcze jedno - dodał srogo Smith - musisz Pepikowi wynagrodzić to, że spierdoliłaś sprawę.
- Tak... wiem.
- Inaczej nie będziesz mogła mu już w oczy spojrzeć. Ale bez łajdaczenia się, bo nie ręczę za siebie, Regina!. A teraz... boże, jak ty wyglądasz, ja pierdolę...

/zt

Zobacz profil autora

27 Re: Komisariat i areszt w Santa Barbara on Wto 21 Kwi 2015, 10:42

Noc, z 30 na 31 lipca 2013

Policja przywiozła na komisariat Alexandra Hollanda. Przyznał się, ale jedynie do zabójstwa Victora Romero; wciąż wypierał się związku z morderstwem Dorothy Romero czy podpalenia hotelu.
Został zamknięty w celi, a policja rozpoczęła szukanie panny Loveless.


31 lipca 2013, godzina 10 rano

W końcu i właścicielka pensjonatu stawiła się na komisariacie. Sama, ale jako... świadek. Roztrzęsiona, zapłakana, spanikowana – zaczęła opowiadać, jak to ktoś zniszczył jej majątek, naraził jej gości, że ona cudem uniknęła śmierci!

Nikt nie bł w stanie jej postawić żadnych zarzutów, czekała więc na przesłuchanie...

Zobacz profil autora

28 Re: Komisariat i areszt w Santa Barbara on Wto 21 Kwi 2015, 16:34

/ 31 lipca, ranek

Tom nie przespał nawet minuty w nocy, jaka mu pozostała, gdy już wrócił do nowego motelu. Zatem wstał rano, oporządził się i wstąpił do sklepu po jakieś ciuchy, by nie łazić ciągle w tym samym. Z zewnątrz nie wyglądał na człowieka, którego trawi gniew i żałoba. Normalnie funkcjonował. Zachował te emocje na moment, gdy dorwie tych drani.
Gdy już był zaopatrzony w jakieś dżinsy i szary T-shirt, zjawił się pod komisariatem. Było wciąż wcześnie, a dał się Cooperowi wyspać, bo musiał wciąż wiele spraw przemyśleć.
A pomyśleć postanowił, siadając na krawężniku i ćmiąc papierosa w ustach. W ciemnych okularach pilotkach, że nie było widać, gdzie się tak długo wpatruje.
Kompletnie nie wyglądał na policjanta. Bardziej na gościa, którego dopiero co wypuścili z aresztu i postanowił skorzystać ze słoneczka, zanim znów się zabierze za kradzież aut.





muza Tomaszka
Zobacz profil autora

29 Re: Komisariat i areszt w Santa Barbara on Wto 21 Kwi 2015, 16:58

// 31 lipca, ranek, 10:30


Cooper stawił się nieco później, ale nie można było mówić o braku zaangażowania. Podszedł szybkim krokiem do Toma i przywitał się.
- To co, gotowy? - zapytał i wskazał na wejście. Nic więcej mówić nie chciał, jakby chcąc pozwolić się skupić mężczyźnie. 
Gdy tlyko znaleźli się w poczekalni, zauważyli pannę Loveless.

Zobacz profil autora

30 Re: Komisariat i areszt w Santa Barbara on Wto 21 Kwi 2015, 17:53

Gdy zobaczył Coopera to wstał i skinął głową, ruszając bez słowa do środka, a przy okazji wywalając peta na chodnik.
Tom nie był do końca zorientowany co do morderstwa Dos, ale to przecież nie o to chodziło.
Gdy zauważył właścicielkę hotelu, podszedł do niej i nie bawiąc się w żadne powitania od razu przeszedł do sedna.
- Czy wiadomo już kto podłożył ogień? - burknął. Pewnie go nie pamiętała.





muza Tomaszka
Zobacz profil autora

31 Re: Komisariat i areszt w Santa Barbara on Wto 21 Kwi 2015, 18:04

Loveless siedziała i płakała. Ocierała oczy szara chusteczką.
- Nie, nic nie wiedzą, nic... - wymamrotała, spoglądając na mężczyznę.
- Ale... może to ten morderca... chciał cos ukryć, coś... ważnego, jakiś dowód - mówiła, ciągnąc nosem.

Zobacz profil autora

32 Re: Komisariat i areszt w Santa Barbara on Wto 21 Kwi 2015, 18:32

Stał tak nad nią dobrą chwilę. Albo się nad czymś zastanawiał, albo po prostu nie wiedział co zrobić. Zapewne to pierwsze, bo akurat to, że pani Loveless była cała zapłakana to miał to głęboko. On tylko chciał wiedzieć prawdę.
- To prawdopodobne. - jakby wiedział więcej to miałby lepsze teorie. Nie wiedział. Odwrócił się do Coopera. - Kto siedzi? Bo chciałbym tego gagatka Amaro zapytać o kilka rzeczy.





muza Tomaszka
Zobacz profil autora

33 Re: Komisariat i areszt w Santa Barbara on Wto 21 Kwi 2015, 19:54

Cooper spoglądał na Loveless, ale nie był już tak przekonany do jej niewinności jak reszta. Ale przecież przeczucia to żadne dowody, prawda?
- Amaro i Holland - odpowiedział, wciąż patrząc na płaczącą kobietę - przepraszam, panno Loveless, a pni gdzie była wczoraj wieczorem? Czemu pani nie ratowała swojego dobytku gdy wybuchł pożar? Hm? 
Kobieta milczała.

Zobacz profil autora

34 Re: Komisariat i areszt w Santa Barbara on Wto 21 Kwi 2015, 20:26

Miał już ruszyć i żądać od jakiegoś funkcjonariusza, gdy Cooper zapytał panią Loveless o to gdzie była. Jakoś nie wierzył, by miała ona podkładać ogień. Jak już to pewnie kogoś by najęła, więc alibi by miała. Ale on był tylko zwykłym gliną. Nie szły mu te sprawy.
- Pójdę do Hollanda... - machnął ręką na kobitę. I poszedł, obwieszczając funkcjonariuszowi, że jest z policji i chce przesłuchać kierownika hotelu.





muza Tomaszka
Zobacz profil autora

35 Re: Komisariat i areszt w Santa Barbara on Wto 21 Kwi 2015, 20:50

Tomas został wpuszczony, gdy funkcjonariusze dowiedzieli się, ze był rezydentem hotelu. Lecz tuż przed wejściem do aresztu, musiał on zeznać, co widział i słyszał tamtej nocy. Dopiero wtedy dali mu 5 minut na rozmowę z Hollandem.

Tomas stanął przed celą, gdzie siedział kierownik hotelu. Zapłakany drżący, panikujący. Wciąż powtarzał, ze to nie jego wina.
- Holland, to kwestia czasu, aż cię przymkną - powiedział jeden ze strażników - Loveless już wszystko wyśpiewała.
- Co? - zapytał zszokowany kierownik.
- No, no, że to ty zabiłeś Dorothy Romero. Tak, tak. Bo uwierzyłeś w jakieś bajki o złocie...
- To nie prawda! To nie ja! Nie!

Zobacz profil autora

36 Re: Komisariat i areszt w Santa Barbara on Wto 21 Kwi 2015, 21:04

No jak musiał to tak też zrobił. Zeznał wszystko, nie miał nic do ukrycia. W końcu wszedł do aresztu i został poprowadzony do celi. Kolejna zafajdana osoba, której smarki z nosa lecą. Czy Tom znalazł się w jakimś przedszkolu, czy Kalifornijczycy byli po prostu takie pizdeczki.
- Skoro zabiłeś kolesia to mogłeś równie dobrze zabić jego żonę. Wszystko wskazuje na ciebie. - odezwał się nagle Tom, opierając się o chłodną ścianę i krzyżując ręce na piersi. Wzrok miał złowrogi. Jakby źle życzył Hollandowi. Każdy kto był podejrzany, był dla niego śmieciem. Celem to wyeliminowania.
- Chyba, że wiesz kto może być odpowiedzialny za zabójstwo... i podpalenie?
Jego twarz pozostała niezmienna.





muza Tomaszka
Zobacz profil autora

37 Re: Komisariat i areszt w Santa Barbara on Wto 21 Kwi 2015, 21:06

Holland podszedł do krat.
- Ona tu jest? Loveless? Naprawdę... naprawdę mówi, z.e to ja? Błagam, błagam, przecież to nieprawda!

Zobacz profil autora

38 Re: Komisariat i areszt w Santa Barbara on Wto 21 Kwi 2015, 21:18

Nie miał zamiaru odpowiadać Hollandowi.
- To ty odpowiadaj na moje pytania, bo skoro jesteś niewinny co do zabójstwa tamtej kobiety to lepiej pomóż mi znaleźć prawdziwego mordercę. Hm?
Chwilę milczał.
- I czy wiesz coś o tym pożarze. Czy te zbrodnie miały jakiś związek?





muza Tomaszka
Zobacz profil autora

39 Re: Komisariat i areszt w Santa Barbara on Wto 21 Kwi 2015, 21:49

Żeby Holland powiedział prawdę - mnożnik na charyzmę, próg 20.

Zobacz profil autora

40 Re: Komisariat i areszt w Santa Barbara on Wto 21 Kwi 2015, 21:56

36 > 20

- Gadaj. - burknął, zniecierpliwiony Tom. W końcu dali mu pięć minut. Jak on nie lubił tej zabawy w kotka i myszkę z przesłuchiwanymi. Jakby rąbnął głową o blat dwa czy trzy razy to nie byłoby problemu. Głupie przepisy.





muza Tomaszka
Zobacz profil autora

41 Re: Komisariat i areszt w Santa Barbara on Wto 21 Kwi 2015, 22:00

- To ona... - wyszeptał - to ona wszystko zaplanowała... ale przysięgam, dowiedziałem sie niedawno. Nic mi nie mówiła... nic...
Spuścił głowę, jakby wstydząc się tego co mówi.
- Dowiedziała się, ze Romerowie chcą upić hotel bo zleży im na ziemi. Bo wiedza, ze coś kryje się pod hotelem, coś cennego... gdy sie o tym dowiedziała to... to nie chciała sprzedać, ale oni się upierali. Że spłacą nasze długi, że dostaniemy zdecydowanie więcej niż hotel jest wart. Ale ona... ona się uparła...

Zobacz profil autora

42 Re: Komisariat i areszt w Santa Barbara on Wto 21 Kwi 2015, 22:04

Wysłuchał Hollanda. Mogła to być równie dobrze prawda jak i desperackie bronienie się przed winą starego człowieka. Dlatego Tom nie wyglądał na wzruszonego.
- Jeśli kłamiesz, to wiesz, że marny los cię czeka. - rzucił złowrogo. - I po jaką kurwę, miała ich zabijać? Nie lepiej odmówić? Wywalić ich na zbity ryj? Coś kręcisz.
Podszedł nagle i uderzył otwartą dłonią w kraty. A w oczach miał ogromny gniew. Nienawidził takiego kombinowania.
- Ale jeśli to zrobiła to na pewno nie sama. Gadaj! Kogoś wynajęła?





muza Tomaszka
Zobacz profil autora

43 Re: Komisariat i areszt w Santa Barbara on Wto 21 Kwi 2015, 22:08

- Boże, boże, ja przysięgam, to ona, ona! - zarzekał się - Po co...? Jak to po co...?
Spojrzał na mężczyznę.
- Amaro... ona chciała zwalić to na Amaro...
- Dwie pieczenie na jednym ogniu co? - nagle koło Toma pojawił się Cooper. Spojrzał na przerażonego hotelarza - czyli testament, który miał Amaro, był... prawdziwy?
- Nie wiem, nie wiem, ale Loveless bała się, ze on faktycznie odbierze jej hotel. Wtedy on by na pewno sprzedał ziemię... więc wymyśliła, że się go... pozbędzie. Jego i Romero.

Zobacz profil autora

44 Re: Komisariat i areszt w Santa Barbara on Wto 21 Kwi 2015, 22:22

Wszystko zaczynało się układać w pozornie logiczną całość. Ale w takim razie jaką rolę odgrywała Emma w tym chorym, krwawym teatrze.
Spojrzał na Coopera, nie za bardzo wiedząc o co chodzi. Jednak pozostał spokojny.
- Jaki testament? I dlaczego Loveless bała się, że straci ziemię? - Tomaszek nie był do końca w temacie. Nie interesował się zbytnio śledztwem. Wolał spędzać czas... z córką.
- Gadam co z tym wszystkim wspólnego ma Emma! - ta dziewczyna co przypominała mu córkę. Teraz bardziej niż kiedykolwiek.





muza Tomaszka
Zobacz profil autora

45 Re: Komisariat i areszt w Santa Barbara on Wto 21 Kwi 2015, 22:27

- Angel Amaro, wnuk poprzedniego właściciela... twierdził, że jest w posiadaniu prawdziwego testamentu. Loveless chyba się bała, że chłopak nie blefuje...
- Tak, tak było - potwierdził Holland - niby po tylu latach... a jednak... ona naprawdę się bała, że on nie kłamie, że uda mu się odzyskać majątek dziadka.
- A ona... chciała zachować hotel, gdy się dowiedziała, że pod budynkiem znajduje się coś cennego?
Holland pokiwał głowa.
- Wiedziała, że Amaro prędzej czy później dogada się z Romerami... a Emma... Emma.. nie wiem, nie mam pojęcia czemu zniknęła, co się stało, naprawdę! O tym nic nie wiem!

Zobacz profil autora

46 Re: Komisariat i areszt w Santa Barbara on Wto 21 Kwi 2015, 22:31

- Jaki masz na to dowód? Czy to tylko twoje słowa?!
Był nad wyraz grzeczny bo dał czas Hollandowi na wyjaśnienie tego wszystkiego. Jednak nie to interesowało Toma.
- Kto podłożył ogień. Gadaj. Czy to Loveless? Czy to ma związek. Mów wszystko. - zagrzmiał. W dupie miał testamenty, ziemie, skarby i całą resztę tego szitu. Pożar! Pożar! Słyszał w głowie jak mantrę. Nie mógł się do końca skupić, ani myśleć trzeźwo.





muza Tomaszka
Zobacz profil autora

47 Re: Komisariat i areszt w Santa Barbara on Wto 21 Kwi 2015, 22:38

- Boże, boże... ona w gabinecie... miała mapy... szukała starych map, by znaleźć te skrytki z czasów wojny... w których było złoto. Ona ich szukała... - powtarzał - powiedziała mi o tym, wyznała, że... ze to ona zabiła Dorothy Romero. Przyznała mi się i obiecała, ze to dla nas zrobiła. dla nas!
Spojrzał na mężczyznę zapłakanymi oczami.
- Dlateog zabiłem Romero bo... bałem się, że on zrobi coś.. co mi ją odbierze! ale.. on teraz... ona teraz chce bym ja za wszystko odpowiadał!
Wzdrygnał się.
- Nie wiem, to nie ja, ja w czasie wybuchu byłem w salonie.. to prawda, ludzie potwierdzą!

Zobacz profil autora

48 Re: Komisariat i areszt w Santa Barbara on Wto 21 Kwi 2015, 22:41

Okej, jeśli to była prawda, a wyglądało na to, że tak, to mieli winowajcę.
- Najwidoczniej Emma znalazła się w złym miejscu i w złym czasie. - burknął do Coopera i oparł przedramię o kraty, a czoło o rękę. - Warto chyba zamienić słówko z właścicielką.
Dodał. Jednak nie czuł się z tym dobrze. Sprawa pożaru nadal pozostawała bez wyjaśnienia. Dręczyło go to wyraźnie.
- To chyba wszystko. - rzucił głośniej.





muza Tomaszka
Zobacz profil autora

49 Re: Komisariat i areszt w Santa Barbara on Wto 21 Kwi 2015, 22:43

- Trzeba zgłosić szeryf Oakland - odpowiedział - ona się musi wpierw zająć Loveless. 
Wyszli w końcu na hol, gdzie wciąż siedziała zapłakana właścicielka hotelu.
Cooper spojrzał pytająco na Toma. Podejdzie do niej, czy pójdzie do Oakland?

Zobacz profil autora

50 Re: Komisariat i areszt w Santa Barbara on Wto 21 Kwi 2015, 23:03

- Trzeba. - burknął, ale miał jeszcze jedną sprawę co do pani Loveless. Miał zamiar osobiście się rozprawić z tymi zbrodniarzami. Nie przez jakąś panią szeryf. Nie był takim typem, co byłaby usatysfakcjonowana czymś takim.
Podszedł więc do niej i skrzyżował ręce na piersi.
- Co ma pani wspólnego z pożarem hotelu? - rąbnął bez ogródek, zaślepiony.





muza Tomaszka
Zobacz profil autora

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 2 z 4]

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4  Next

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach