Play by forum role play game - modern western in hot Arizona.


You are not connected. Please login or register

Opuszczona kopalnia miedzi

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 7 z 9]

1 Opuszczona kopalnia miedzi on Pon 19 Maj 2014, 16:21

First topic message reminder :

Chodzą pogłoski, że tu straszy. Cóż, czy faktycznie, ciężko powiedzieć, ale jedno jest pewne - raczej nie jest to miejsce, w które chciałoby się zapuszczać po zmroku.
Teren kopalni znajduje się na środku pustyni i prowadzi do niego jedno z rozwidleń głównej drogi między Old Whiskey, a górami Dragoon. Skały są tu wydrążone niczym progi prowadzące coraz głębiej w dół. Pełno tu budynków o dziwnej konstrukcji, wyciągów, wieżyczek i rdzewiejących maszyn.
Pod tym wszystkim, wiele, wiele stóp pod ziemią, prowadzą korytarze. Niektóre tak szerokie i wysokie, że spokojnie pomieściłyby wozy wielkości tira, inne wąskie, ledwo na paru ludzi. W niektórych korytarzach zamontowane jest oświetlenie, ale czy wciąż działa? W niektórych jest wilgotno i całkiem ciemno. W większych korytarzach widać szyny i inne stalowe konstrukcje do wyciągania i wywożenia na powierzchnię materiału.

Zobacz profil autora

151 Re: Opuszczona kopalnia miedzi on Wto 18 Lis 2014, 16:21

46

Sam doszedł za śladami na tył kompleksu, gdzie samochód najwyraźniej zaparkował. Swarek przyjrzał się śladom i zauważył, że stały tutaj też zaparkowane motocykle. Sugerowało to oczywiście obecność Świętych, chociaż jak znał życie to pewnie każdy z nich będzie miał alibi. Rozejrzał się po otoczeniu a nóż dostrzeże jeszcze coś ciekawego.



Zobacz profil autora

152 Re: Opuszczona kopalnia miedzi on Wto 18 Lis 2014, 16:39

34+5*5=59>50

Winchester niestety znalazł tylko łuski, ale przynajmniej wiedział, że strzelano z tego miejsca. Ruszył szukać dalej.

Zobacz profil autora

153 Re: Opuszczona kopalnia miedzi on Wto 18 Lis 2014, 16:49

Jonathan
Ślady krwi urywały się przy śladach samochodu.


Sam
Mnożnik na spostrzegawczość, próg 40. Jeśli przekroczysz, zauważasz ślady butów, które szły od auta do zaparkowanych motocykli. Tam jednak się gubiły w śladach innych butów.

Alexander
Mnożnik na spostrzegawczość, próg 45. Jeśli przekroczysz zauważasz krew. Jeśli nie, idziesz na dach, który był w połowie zawalony. Tam mnożnik na spostrzegawczość, próg 40. Jak przekroczysz - tu też znajdujesz łuski. Jak przekroczysz 50 - znajdujesz malutki skrawek ubrania, który był zahaczony o belkę przy wyrwie w dachu.

Zobacz profil autora

154 Re: Opuszczona kopalnia miedzi on Wto 18 Lis 2014, 16:57

34+1*5=39<45 - krew nie znaleziona

Alexandrowi niestety nie udało się znaleźć krwi, po prostu nic tam nie dojrzał dlatego postanowił podejść w inne miejsce, do dachu który był w połowie zawalony. Zastanawiał się teraz czy to ze starości, a może po prostu od tylu wystrzałów, bo chyba ktoś tu miał ciężką amunicję, przynajmniej tak zauważał przy łuskach.

34+3*5=49>40

No i tylko łuski znalezione, ciekawe, ciekawe. Może lepiej byłoby zejść na dół i czegoś tam poszukać, bo jak widać tutaj na razie poza łuskami nie znalazł niczego ciekawego.

Zobacz profil autora

155 Re: Opuszczona kopalnia miedzi on Wto 18 Lis 2014, 17:00

46

Przyglądanie się przyniosło efekt bo Swarek dostrzegł ślady butów, które prowadziły pd samochodu w stronę gdzie stały motocykle. tam niestety gubiły się wśród innych ale z tych które miał technik powinien zrobić przyzwoity odlew.
Ruszył z powrotem po swoich śladach na teren kopalni.



Zobacz profil autora

156 Re: Opuszczona kopalnia miedzi on Wto 18 Lis 2014, 17:07

Znaczy zapakowali się do samochodu i odjechali. Poszukał wzrokiem Alexa. Spojrzał wątpliwie na ślady krwi.
- Alex! Masz chwilę? - zawołał technika.





Zobacz profil autora

157 Re: Opuszczona kopalnia miedzi on Wto 18 Lis 2014, 17:16

Alexander akurat zrobił wszystko co mógł zrobić, konkretniej to co znalazł, to były tylko łuski i wiedział, że ktoś strzelał z dachu to by było na tyle.
Ruszył w stronę Jonathana i pochylił się nad śladami krwi.
- Co my tu mamy? - Zapytał mężczyznę i szukał czegoś co może mu powiedzieć nieco więcej na temat postrzelonej osoby lub strzelca.

Zobacz profil autora

158 Re: Opuszczona kopalnia miedzi on Wto 18 Lis 2014, 17:18

Kiwnął w stronę plam.
- Ktokolwiek tu przeciekał, wsiadł do samochodu i zwiał. Myslisz, że dałoby się zabezpieczyć próbkę? Będzie użyteczna? - spytał technika.





Zobacz profil autora

159 Re: Opuszczona kopalnia miedzi on Wto 18 Lis 2014, 17:25

Przyjrzał się bliżej śladom krwi, nawet trochę bardziej się nachylił i wyciągnął potrzebny sprzęt.
- Nie zaszkodzi spróbować. - Stwierdził pobierając ślady krwi, najwyżej nic z tego nie wyjdzie, ale nie należało lekceważyć takiego tropu.

Zobacz profil autora

160 Re: Opuszczona kopalnia miedzi on Wto 18 Lis 2014, 17:47

Technicy co jakiś czas zbierali łuski i robili zdjęcia dowodom. Ciała w końcu przeniesiono do karetek i zawieziono do prosektorium.
Trzeba było jeszcze zbadać magazyn przy którym leżały ciała, oraz dokładniej przeszukać barak z ciałem.

Kostki na magazyn (rzuca kto chce), mnożnik na spostrzegawczość, w zależności od przekroczonego progu, znajdujecie:

30 - dwa karabiny maszynowe i dwa pistolety glock
45 - trzy karabiny, zapas naboi i dwa glocki
55 - trzy karabiny, zapas naboi, dwa glocki i działkę kokainy


Kostki na barak (rzuca kto chce), mnożnik na spostrzegawczość, w zależności od przekroczonego progu, znajdujecie:

45 - kawałek materiału z jakiegoś t-shirta, zaczepiony o gruz
85 - kawałek materiału i ślady krwi

Zobacz profil autora

161 Re: Opuszczona kopalnia miedzi on Wto 18 Lis 2014, 17:57

93

Ciała zabrane, i został im magazyn i barak. Jon już miał wysłać Alexa do rudery, ale ten szybko oddalił się w stronę magazynu.
- Ej no, weź... - powiedział do siebie i westchnął - Chodź Sam, rozejrzymy się jeszcze raz,
Rozejrzał się jeszcze raz po ruinach i zauważył dwie rzeczy, które poprzednio przeoczył. Wyciągnął foliowy woreczek na dowody.
- Zawołaj Alexa. Mamy dla niego jeszcze jedną próbkę krwi. - Sam zebrał właśnie skrawek materiału.



Ostatnio zmieniony przez Jonathan Harper dnia Wto 18 Lis 2014, 18:07, w całości zmieniany 4 razy





Zobacz profil autora

162 Re: Opuszczona kopalnia miedzi on Wto 18 Lis 2014, 18:01

Sam przyszedł przed budynki. Spojrzał na Alda. Chyba zlazł tyle samo co on czyli w grucie rzeczy nic.
Poszedł z Harperem do baraku ponownie, mając nadzieję, że nic mu się na głowę nie zawali.
- OK.- wyszedł przed budynek.
- Winchester coś tu chyba dla ciebie jest.



Zobacz profil autora

163 Re: Opuszczona kopalnia miedzi on Wto 18 Lis 2014, 18:08

34+4*5=54>45

Alexander poszedł jeszcze do magazynu i znalazł trzy karabiny, zapas naboi i dwa glocki. Zaciekawiło go czy to nie było przypadkiem przygotowanie do jakiejś sprzedaży broni, ale poszło nie tak. Cóż, chyba mógł się zawijać stąd. Zabrali wszystkie bronie i naboje i można było znikać.
No jednak nie, bo jeszcze jak widać zaczęli go wołać. Poszedł za kolegami i zobaczył próbkę krwi, oczywiście ją zebrał.
- Coś jeszcze? - Zapytał spoglądając to na Sama to na Jona.

Zobacz profil autora

164 Re: Opuszczona kopalnia miedzi on Wto 18 Lis 2014, 18:13

Jon spojrzał za ramię Alexa na resztę ekipy.
- Zebraliście już wszystkie próbki krwi? Tu jest jeszcze jedna plama i chyba możemy się zwijać. - mieli już zdjęcia, łuski, niestety żadnych broni. Spojrzał na Sama.
- Mówiłeś przedtem coś o Świętych?





Zobacz profil autora

165 Re: Opuszczona kopalnia miedzi on Wto 18 Lis 2014, 18:29

- Tak. Przy tylnej bramie Aldo zauważył ślady motocykli a jej wyjdziesz frontową i obejdziesz kompleks to jest miejsce, gdzie stały zaparkowane motory. W sumie Alex mógłby tam iść zrobić odlew śladów buta. No więc logicznie rozumując motory równa się Święci tylko co tu jeszcze P robili i do tego fasolojady?- wzruszył ramionami bo nie znał póki co odpowiedzi na to pytanie.



Zobacz profil autora

166 Re: Opuszczona kopalnia miedzi on Wto 18 Lis 2014, 18:34

Potakiwał ze zrozumieniem na słowa Sama.
- Tak, dobra myśl. Alex, przejdziesz się jeszcze?
Skrzywił się nieco na "fasolojady".
- Nie wiem. Mamy tu trzy przeciwne strony. Może P i Buendia mieli ustawkę a Święci postanowili dołączyć do zabawy?
Sam nie wiedział jeszcze co o tym sądzić. Możliwości było co najmniej kilka.





Zobacz profil autora

167 Re: Opuszczona kopalnia miedzi on Wto 18 Lis 2014, 18:40

- Napiłbym się wina. - Stwierdził sam do siebie, ale mus to mus. Poszedł zrobić odlew butów, który znalazł Sam.

Zobacz profil autora

168 Re: Opuszczona kopalnia miedzi on Wto 18 Lis 2014, 18:44

- Albo Święci mieli ustawkę z Benedią a P się postanowiło dołączyć? trzy największe gangi w okolicy to daje pewne możliwości do kombinacji.- Sam włożył ręce do kieszeni spodni i zakołysał się na pietach rozglądając się jeszcze po terenie.
- W każdym razie będziecie mieli teraz trochę roboty w biurze.



Ostatnio zmieniony przez Sam Swarek dnia Wto 18 Lis 2014, 18:49, w całości zmieniany 1 raz



Zobacz profil autora

169 Re: Opuszczona kopalnia miedzi on Wto 18 Lis 2014, 18:49

- A no. Dużo - zrobił niewyraźną minę.
- Myślę, że jak Alex się już ze wszystkim upora to możemy się zwijać.
- Chodzą plotki, że szeryf tobie też dał więcej roboty. Gratuluję. - 'chyba', dodał w myślach ale uśmiechnął się szczerze.





Zobacz profil autora

170 Re: Opuszczona kopalnia miedzi on Wto 18 Lis 2014, 18:51

- Wiesz jak to jest z plotkami.- Sam wzruszył ramionami ani nie potwierdzając ani nie zaprzeczając. I tak wszystko miało wyjść w praniu. Zawsze może się okazać w rezultacie, że wcale sobie z niczym nie radzi.
- Chyba tak my w każdym razie nie mamy tutaj już nic do roboty.



Zobacz profil autora

171 Re: Opuszczona kopalnia miedzi on Wto 18 Lis 2014, 18:58

Winchester najpierw wyciągnął aparat, udokumentował odciski butów na zdjęciach, a potem zabrał się za odlewy, wziął trochę gipsu i wpuścił w dziury, a potem gdy wszystko zastygło to powyciągał i można było się już zbierać. Odlewy zrobione i reszta rzeczy zebrana. Spadamy...

/zt - cała ekipa z McConnorowego dżipa

Zobacz profil autora

172 Re: Opuszczona kopalnia miedzi on Czw 19 Mar 2015, 23:11

/8/9.05.2013 - późna noc/
Skittles, Ron, Morgan i dwóch pomocników przybyło tutaj. Po co? Tego się dowiemy zaraz.
Ron zapewne powoli odzyskiwał przytomność, walcząc z bólem głowy. Skittles wysiadł z samochodu, wyjmując zza paska broń. Wcześniej Morgan została oczywiście ogołocona ze wszystkiego, czym w teorii mogłaby się bronić.
- Morgan. - skierował swoje słowa do niej - Tak się składa, że twój kolega po raz kolejny postanowił się zbuntować, niczym Natalia Oreiro. Dzisiaj będziesz miała okazję zobaczyć na własne oczy co się dzieje z ludźmi, którzy igrają sobie ze mną. - mówił to wszystko z pogodnym uśmiechem.
- Mało tego. Pomożesz mi. A jeśli wypełnisz swoje zadanie wystarczająco dobrze... kto wie? - wzruszył ramionami.
- Może dostaniesz awans? - zachichotał, po czym wywlókł półprzytomnego Brody'ego z auta i wcisnął w dłoń Morgan glocka. Dłoń miał obutą w rękawiczkę.
- Wiesz co z nim zrobić. - zaświergotał.
Dodam, że rewolwer, który trzymała Morgan, miał w środku tylko jedną kulę. No cóż, najwidoczniej Skittles postanowił zapewnić sobie rozrywkę na dzisiejsza noc.
Morgan w tym momencie zapewne również poczuła lufę, przytkniętą jej do pleców. To tak w razie gdyby postanowiła użyć powierzonej jej broni w inny niż przeznaczony do tego sposób. W końcu przezorny zawsze ubezpieczony, nie?
- Strzelaj! - zawołał wesoło, żałując,że nie wziął popcornu.



Ostatnio zmieniony przez Skittles dnia Pią 20 Mar 2015, 11:10, w całości zmieniany 1 raz

Zobacz profil autora

173 Re: Opuszczona kopalnia miedzi on Czw 19 Mar 2015, 23:38

// 08.06.2013 wieczór.
Morgan została postawiona w podbramkowej sytuacji. Z jednej strony czuła chłód lufy na swoich plecach. Z drugiej czuła adrenalinę i nawet lekki podniecenie, bo trzymała broń. Wiatr zwiał jej włosy na oczy i wolną ręką je odgarnęła. Spojrzała chłodno na Skittlesa, starając się nie patrzeć na Rona. Normalnie by zabiła. To bicie serca, dudniące bicie serca. Jednak Old Whiskey ją zmieniło. Nie zależało jej, aż tak bardzo na awansie. Robiła swoją robotę, bo robiła.  Nikt nie mógł narzekać. Ron to nie pierwsza osoba, która zginie z jej rąk. ale.. najgorsze jest to, ze Morgan nie osiągnie kompletnie nic. Awans u Buendiów i w oczach Skittlesa jest dla niej niczym. Pewnie wypuści na świat tę kulkę, a potem nie pojawi się w motelu. Wykona robotę dla Judżina, czy jak on tam ma być, po to tylko by zaspokoić tę dziwną władze.. chęć władze nad czyimś życiem.
Odbezpieczyła broń, wycelowała w głowę Rona i nacisnęła spust. Była dziwnie spokojna.



Zobacz profil autora

174 Re: Opuszczona kopalnia miedzi on Czw 19 Mar 2015, 23:41

Kostki na ślepy los:

1,2,4,5,6 - trafiłaś na lukę w magazynku. Broń nie odpala.
3 - Brawo, zabiłaś Rona. Skittles będzie dumny.

Zobacz profil autora

175 Re: Opuszczona kopalnia miedzi on Czw 19 Mar 2015, 23:46

Morgan strzeliła, ale trafiło na ślepaki. Przeklęła pod nosem, po czym automatycznie jak na wojskową, sprawdziła magazynek, nadal będąc zimnokrwistą suką, drugi raz. Odbezpieczyła, wycelowała i strzeliła.



Zobacz profil autora

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 7 z 9]

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Next

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach