Play by forum role play game - modern western in hot Arizona.


You are not connected. Please login or register

Opuszczona kopalnia miedzi

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 9 z 9]

1 Opuszczona kopalnia miedzi on Pon 19 Maj 2014, 16:21

First topic message reminder :

Chodzą pogłoski, że tu straszy. Cóż, czy faktycznie, ciężko powiedzieć, ale jedno jest pewne - raczej nie jest to miejsce, w które chciałoby się zapuszczać po zmroku.
Teren kopalni znajduje się na środku pustyni i prowadzi do niego jedno z rozwidleń głównej drogi między Old Whiskey, a górami Dragoon. Skały są tu wydrążone niczym progi prowadzące coraz głębiej w dół. Pełno tu budynków o dziwnej konstrukcji, wyciągów, wieżyczek i rdzewiejących maszyn.
Pod tym wszystkim, wiele, wiele stóp pod ziemią, prowadzą korytarze. Niektóre tak szerokie i wysokie, że spokojnie pomieściłyby wozy wielkości tira, inne wąskie, ledwo na paru ludzi. W niektórych korytarzach zamontowane jest oświetlenie, ale czy wciąż działa? W niektórych jest wilgotno i całkiem ciemno. W większych korytarzach widać szyny i inne stalowe konstrukcje do wyciągania i wywożenia na powierzchnię materiału.

Zobacz profil autora

201 Re: Opuszczona kopalnia miedzi on Wto 23 Cze 2015, 17:32

- To ty chciałaś rozmawiać. - odparł, nawet nie spoglądając na kobietę. Ciumkał swojego lizaka obracając go w palcach. Głośno. Cium, cium.
Przez długi czas nawet dość dobrze dogadywał się z Hai Wu, jednak od momentu, w którym Duck dowiedział się o nim i rozpoczęło się wielkie kombinowanie co zrobić z młodym, to przestali się dogadywać. Oczywiście Wu całą winę zrzucała na niego.



Zobacz profil autora

202 Re: Opuszczona kopalnia miedzi on Wto 23 Cze 2015, 17:45

Wywróciła oczami i ciężko westcnęła.
- Może powiedz mi, co dalej? Wysłałeś Ducka do Phoenx i..? Myślisz, że mi jest teraz łatwiej? Jak była Selena, to chociaż wiedziałam co się dzieje!
Oczywiście, ze to jego wina!

Zobacz profil autora

203 Re: Opuszczona kopalnia miedzi on Wto 23 Cze 2015, 17:52

- Jak była Selena, to dalej gówno wiedziałaś, co się dzieje. - oświadczył. Nie przypominał sobie, by Hai Wu kiedykolwiek interesowała się Duckiem. Z resztą, czy to ma teraz jakiekolwiek znaczenie?
- Z resztą, to już nie ma znaczenia. Nie mamy już syna, problem z głowy. Jest teraz w lepszym miejscu. - powiedział to w taki sposób, jakby mówił o nieboszczku.



Zobacz profil autora

204 Re: Opuszczona kopalnia miedzi on Wto 23 Cze 2015, 17:57

Fuknęła.
- Sam gówno wiedziałeś. Przynajmniej miałam pojecie gdzie się o co pytać i gdzie słać kasę. A ty... - machnęła ręką.
- Oczywiście. Dla ciebie lżej, tak? No dobrze, niech tak będzie, uznajmy, ze go już nie mamy. Ale co, jak nagle ten chłopak znowu ucieknie? Znowu narobi kłopotów? Myślisz, ze Whiteoak dadzą sobie radę? No... może faktycznie ma więcej z nim więzi niż z tobą.

Zobacz profil autora

205 Re: Opuszczona kopalnia miedzi on Wto 23 Cze 2015, 18:02

- Zamknij się. - oznajmił całkiem spokojnie.
- Nie ucieknie. Wiesz dlaczego uciekał wcześniej? Przed nami. Nie chciał mieć nic wspólnego z kartelem i nie będzie miał. Wziąłem sobie do serca jego słowa, to mądry facet. Będąc przy mnie prędzej czy później skończyłby jak Selena. - oznajmił, rozgryzając lizaka i chrupiac go.
- Chociaż... nie zdążyłby. nie pozwoliłbym mu cierpieć. Załatwiłbym go od razu. - przerażającym był fakt, że Skittles mówił poważnie. Być może gdyby Duck podjął inną decyzję niż podjął, to Skittles w tym momencie byłby synobójcą. Teraz był tylko wariatem. Od śmierci Naiche było z nim już tylko coraz gorzej. Samobójstwo Seleny pozbawiło go za to chyba ostatniej klepki.
- Moje życie mógłby napisac sam Szekspir. - dodał z lekkim uśmiechem na twarzy.

Zobacz profil autora

206 Re: Opuszczona kopalnia miedzi on Wto 23 Cze 2015, 18:07

- Chyba przed tobą. Jeszcze nie dawno nie chciałeś bym miwiła o sobie jak o jego matce wiec... ale tak, rozumiem...
Ale dalsze słowa ją przeraziły. O nie, może nie czułą się tak związana z Duckiem, ale ludzie! Ona w życiu by tka nie pomyślała.
- Chyba zwariowałeś. Nawet nie myśl o czymś takim. Popierdoliło cię do końca? To dzieciak.
Zacisnęła zęby.
- Opamiętaj się, bo to się źle skończy. A twoje życie to nie Szekspir a grafomania. Lepiej nie pieprz tylko daj mi telefon do Whiteoaków.

Zobacz profil autora

207 Re: Opuszczona kopalnia miedzi on Wto 23 Cze 2015, 18:16

Milczał przez dłuższą chwilę. Skittles był święcie przekonany, że trzymając młodego z dala od siebie i od całego tego bajzlu, to ratuje mu życie. Daje mu szansę na normalność. Rozstanie z Duckiem było dla niego trudniejsze niż ktokolwiek by mógł pomyśleć, jednak było słuszne. Skittles czuł, że to chyba jedyna słuszna decyzja, jaką podjął w życiu. Teraz, chociażby się waliło i paliło nie pozwoli, by ktokolwiek mącił spokój jego syna.
- Jeśli zaczniesz wtrącać się w sprawy Ducka, jeśli będziesz starała się z ni skontaktować, to cię zabiję, Hai Wu. - powiedział to w taki sposób, jakby właśnie przekazywał jej przepis na ciasto do pierogów. Nie obchodziło go, że jest prawnikiem jego i całej reszty dlatego, że teraz to go już nic nie obchodziło.



Zobacz profil autora

208 Re: Opuszczona kopalnia miedzi on Wto 23 Cze 2015, 18:20

- Nie mam zamiaru się wtrącać ani z nim kontaktować - odparła, równie spokojnie. Ale w środku cała dygotała. Chyba jednak było to spowodowane bardziej osobistym urazem niż troską o dziecko.
- Wolę jednak mieć chociaż ten numer telefonu, na wszelki wypadek, Skittles. Skąd mam wiedzieć, czy jutro nie kopniesz w kalendarz? Albo zacznie się bardziej pierdolić? Musze wiedzieć, do kogo zadzwonić, by powiedzieć, żeby spierdalali na Alaskę. Nie martw się, bezie tak jak wcześniej. Zresztą, on się nigdy o mnie nie dowie.

Zobacz profil autora

209 Re: Opuszczona kopalnia miedzi on Wto 23 Cze 2015, 18:31

- Nie kopnę. - oświadczył - Jestem nieśmiertelny. - oznajmił z lekkim uśmiechem, wyciągając dłoń, którą zaraz potem chwycił Hai Wu za kark, przyciągając mocno do siebie, by zaraz potem nachylić się nad jej uchem.
- A ty lepiej zajmij się swoją pracą. Dbaj o to, by mój śniady tyłeczek był wolny i niewinny. - uśmiechnął się, po czym odsunął od siebie kobietę.



Zobacz profil autora

210 Re: Opuszczona kopalnia miedzi on Wto 23 Cze 2015, 18:32

Zacisnęła zęby i przymknęła oczy.
- Jak jeszcze raz mną szarpniesz, to ci się warunkowy skończy, uważaj więc, Jones. Chyba oboje musimy się jakoś dogadać.
Ledwo złapała równowagę.
- Dobra, nie, to nie. Ale w razie czego zostajesz sam, jasne? Taki układ ci odpowiada?

Zobacz profil autora

211 Re: Opuszczona kopalnia miedzi on Wto 23 Cze 2015, 18:34

- Ja wiecznie jestem sam. To niczego nie zmieni. - powiedział, po czym pewnie rozstali się w atmosferze dość dziwnej.
zt



Zobacz profil autora

212 Re: Opuszczona kopalnia miedzi on Wto 23 Cze 2015, 18:36

Prychnęła i rozmasowała się po karku. Obiecała sobie, ze już sam na sam ze Skittlesem się nie spotka. A jeśli ten na nią rękę jeszcze raz podniesie... to będzie musiał się martwić.

/zt

Zobacz profil autora

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 9 z 9]

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach