Play by forum role play game - modern western in hot Arizona.


You are not connected. Please login or register

Czerwone skały

Idź do strony : Previous  1 ... 10 ... 17, 18, 19, 20, 21  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 18 z 21]

1 Czerwone skały on Pon 19 Maj 2014, 16:21

First topic message reminder :

Czerwone skały to jedne z najciekawszych i najpiękniejszych elementów krajobrazu, jakie można napotkać podczas podróży po Arizonie. Okoliczne tereny są nieco bogatsze w roślinność, która pięknie współgra z niezwykłym kolorem skał.
Asfaltowa droga prowadząca do Old Whiskey, poprowadzona nieopodal skał jest jedną z częściej i chętniej uczęszczanych, właśnie ze względu na jej malowniczość.

Zobacz profil autora

426 Re: Czerwone skały on Pią 26 Cze 2015, 22:28

- A pomożesz mi w tym czy śpieszysz się do domu? - zapytała Anderson.
- I zostaw tę biedną pumę, kot niczemu nie winien! Jakby mi się dwóch takich idiotów pojawiło, to też bym im kuku zrobiła w końcu. Będąc kotem w sensie. Wierz mi, nie byli ani mili ani mądrzy.




KP Liluye



Funny you're the broken one
but I'm the only one who needed saving
Cause when you never see the lights
it's hard to know which one of us is caving
Zobacz profil autora

427 Re: Czerwone skały on Pią 26 Cze 2015, 22:46

- Liluye! Dwójka ludzi miała rozszarpane gardła. Ta puma zaatakowała ich nie żeby się bronić, ale żeby ich zabić! Zresztą, jak się puma przyzwyczaja do ludzkiego mięsa, to uważa to za łatwy cel!
Aż się popukała w czoło.



Zobacz profil autora

428 Re: Czerwone skały on Pią 26 Cze 2015, 22:54

- I skoro ich nie zjadła, to znaczy, że się broniła! Nie podchodziłam do cial, nie wiem cyz były bardziej poharatane. No i co do łatwego celu to się z nią zgadzam w końcu. Powolni i bez pazurów i zębów, jak.. jak ślepa odnoga ewolucji normalnie. Broń nas tylko ratuje. A ja mam swoją. A w sytuacji zagrożenia życia mogę jej użyć. - starała się przekonać Sarę, żeby biednego kota zostawiła.
- Chodź mi pomóz wynieść wszystko z namiotu i przeniesiemy się kawałek dalej, samochodem.




KP Liluye



Funny you're the broken one
but I'm the only one who needed saving
Cause when you never see the lights
it's hard to know which one of us is caving
Zobacz profil autora

429 Re: Czerwone skały on Pią 26 Cze 2015, 23:10

- Nie zjadła, bo może ją cos spłoszyło? Niby pracujesz w tym cąłym parku, a nic nie wiesz o zwierzętach!
Fuknęła i powoli pomogła dziewczynie zebrać swoje rzeczy do auta.
- Jak umrzesz, to ja twojego ciała nie będe chować.

Zobacz profil autora

430 Re: Czerwone skały on Pią 26 Cze 2015, 23:15

Westchnęła i zajęła się noszeniem, nie chciała się kłócić, bo nie chciała zabijać pumy, pewna, że to była samoobrona. Może się właśnie tragicznie myliła, ale wiara Lil w "dobro" zwierząt była wielka.
- Dobrze, zeżrą mnie kojoty, puma ludojad, sępy i kruki. Przydam się na coś - wrzuciła ostatnia rzecz i zaczęła skladać namiot, byle jak, bo zaraz go rozłożą.




KP Liluye



Funny you're the broken one
but I'm the only one who needed saving
Cause when you never see the lights
it's hard to know which one of us is caving
Zobacz profil autora

431 Re: Czerwone skały on Sob 27 Cze 2015, 21:26

- Mhm - mruknęła, nie mając już chyba ochoty kobiecie tłumaczyć swoich racji. Pozwoliła zapakować jej bagaże, wsiąść do auta i przez moment - ułamek sekundy - miała ochotę ruszyć i... wieść Liluye do Old Whiskey. Mogła, ona miała kierownicę i kluczyki!
Wcisnęła gaz do dechy i zawiozła Liluye o wiele, wiele dalej.

-zt Sroga do Sugar Hill



Zobacz profil autora

432 Re: Czerwone skały on Pon 29 Cze 2015, 20:23

/21.09.13, po 12

Wzięli też łopatę do samochodu. Leszek nie odzywał się całą drogę, bo na Joolsa był nadal zdenerwowany a do Foxxy to nie ma o czym.
Kolega nawijał o teleskopie i innych kosmicznych pierdołach a Leszek wbrew pozorom słuchał. No bo nadal jest kumplem.
Zajechali na środek nigdziebądź i wysiedli z samochodu.
Wziął łopatę i zaczął kopać dołek do którego wrzucą ciało przed spaleniem, co by później ładnie zakopać resztki.



Zobacz profil autora

433 Re: Czerwone skały on Pon 29 Cze 2015, 20:28

/ten sam czas.
Morgan zajechała. Była nawet dobrym kierowcą, może, nei zawodowym, ale lepszym od większości blondynek. Słuchała na temat teleskopu.
- Widzialam ostatnio w księgarni obok mojego baru jakąs publikację o tym teleskopie. - powiedziała. Cóż pewnie wkręciła się nieco w temat. Gdy pracowała jeszcze w wojsku to czesto oglądała gwiazdy na jakiś ćwiczeniach. Zatrzymała się na dobrze znanych sobie terenach. Gdy Leszek zabrał się za kopanie dołu, ona przestawiła tak samochód by bagażnik był bliżej miejsca spalenia. Łatwiejszy transport ciała. Na pewno pójdzie na gruntowne mycie ten Nissan. Wysiadła by pomóc chłopcom, pewnie już przenosić ciało. Wyciągnęła kanister i go przygotowała.



Zobacz profil autora

434 Re: Czerwone skały on Pon 29 Cze 2015, 20:36

- A tam, nie chce mi się zbytnio łazić do księgarni, bo znając mnie, to zgubiłbym gdzieś te książki i tak by się skończyło. Wszystko teraz w Internecie jest zresztą, więc nie ma co się martwić - powiedział. - Druga sprawa, że nie wszystko tam jest prawdą i są zaktualizowane dane, jak wyczytałem, no ale jak na dziesięciu stronach jest mowa o cięciach budżetowych, zmiany średnicy, pierwszych zdjęciach i możliwościach, o których dowiedzieliśmy się dzięki temu teleskopowi? No to chyba prawda. Zresztą, wielokrotnie powtarzane kłamstwo staje się w końcu prawdą, Boże - złapał się za twarz, bo się powtarzał.
Wysiadł i pewnie za drugą łopatę się wziął, by kopać dół. Nie byli na boot campie, ale pewnie też im szło całkiem znośnie. Trupa już mieli.
- Nie wiem czy nie lepiej się pozbyć z worka, w sensie, e, wyciągnąć - powiedział. - Wiesz, plastik, nie? To capi, a poza tym ślady... CIA Miami całkiem się przydaje - zaśmiał się nerwowo, dokopując jeszcze, ale skończył i spojrzał na nich.

Zobacz profil autora

435 Re: Czerwone skały on Pon 29 Cze 2015, 20:41

- No.. chyba lepiej jak wyciągniesz. - Leszek wbył łopatę zmęczony i wyszedł z dziury.
Wrzucili rozkładającego się już truposza do dołka i zabrali worek.
- Eee... coś jeszcze? Czy już palimy?



Zobacz profil autora

436 Re: Czerwone skały on Pon 29 Cze 2015, 20:44

Pomogła przy wrzuceniu dość dojrzałego pana.
- A palące się zwłoki to aromaterapia? Gdzie chcecie potem wyrzucić te worki? - spytała polewając już kanistrem dół i .. nie wiem Zygmunta? Robiła to spokojnie. Pewnie potem spokojnie przestawiła samochód, by się nie zapalił. A chłopakom zostawiła zapalniczkę. Gdy wróciła wescthnęla.
- Musze sie napić. - mruknęła pod nosem zmęczona.



Zobacz profil autora

437 Re: Czerwone skały on Pon 29 Cze 2015, 20:53

- Na upartego możemy poszukać kojotów, by wpieprzyły... no, tego - machnął na trupa. - Nie, serio lepiej wziąć worki. Ja wezmę i się tym zajmę, do śmieci się przyda - wzruszył ramionami. - Jak się smród po plastiku rozniesie to będzie tragedia. Wyobraź sobie, jak jadą ci z kliniki, jakby byli po operacjach plastycznych...
Tak, to pewnie też gdzieś oglądał.
Worki Jools zwinął i wziął. Boże, capi, no ale... czego się spodziewał?
Wziął zapalniczkę od Foxxy i zaraz podpalił szlak od benzyny, żeby się pozbyć ciała.

Zobacz profil autora

438 Re: Czerwone skały on Pon 29 Cze 2015, 22:15

Pewnie poczekali, aż się wszystko spali, zakopali. Po czym wpakowała wszystko do samochodu.
- Nienawidze ognisk. - powiedziała kaszląc gdy sie jeszcze paliło. Po czym wlazła do samochodu. Włączyła radio. Przymknęla oczy i zapuściła silnik, zaraz po tym jak chłopcy weszli do machiny.
- Jools.. następnym razem po prostu włam się do szopy i zrób to sam ok? - rzuciła, oczywiście na pół serio. Po prostu jej biala koszula już była czarna i na pewno będzie musiała wziąc prysznic. A miała cohotę na jeszcze jedną kawę.
<zt x3>



Zobacz profil autora

439 Re: Czerwone skały on Pią 10 Lip 2015, 15:56

/ 07.10.2013, popołudnie, początek

Umówił się wraz z Bobbym na kolejne jazdy. Tym razem przy skałach, gdzie można było potrenować coś więcej niż tylko skręty. Zapakował więc motor swój i Hawahkana na pickupa Oldwooda po czym pojechali na pustynię.



Zobacz profil autora

440 Re: Czerwone skały on Pią 10 Lip 2015, 16:38

7.10.2013, popołudnie

W okolicy rozległ się charakterystyczny, dość drażniący dźwięk wydawany przez motocykl. Hałas się nasilał, gdy Bobby zjechał z jezdni i zaczął przedzierać się przez wertepy w stronę skał. W końcu wypatrzył Noah i jakiś samochód, toteż skręcił w tamtą stronę i wreszcie zatrzymał się obok.
- Cześć! - przywitał się po zdjęciu kasku z głowy. Zsiadł i rozruszał ramiona. - Jak tam, przygotowany? O, mamy towarzystwo?



Zobacz profil autora

441 Re: Czerwone skały on Pią 10 Lip 2015, 16:44

/ 07.10.2013, popołudnie, początek

Świeżo upieczony właściciel starego motocrossa wyskoczył z auta i rozejrzał się po okolicy. Przyuważył kolejnego miłośnika dwuśladowca i domyślił się, że znają się z Noah. A zatem wypadało by się przedstawić, bo oni chyba się nie znali jeszcze.
- Howahkan. - podszedł do niego i wyciągnął dłoń w geście przywitania. Potem zabrał się za ściąganie motoru.



Zobacz profil autora

442 Re: Czerwone skały on Pią 10 Lip 2015, 16:53

Noah zeskoczył z paki, przywitał się z Bobbym i wskazał na Howahkana. 
- Ano, tak jakoś się trafiło. Chyba mamy team - zaśmiał się i szybko związał włosy. 
W końcu udało im się ściągnąć maszyny na pewniejszy grunt. Houser założył kask i gogle, siadając na swoim motorze.
- Jeszcze chwila a założymy Oldwhiskowy Związek Motocyklowy.



Zobacz profil autora

443 Re: Czerwone skały on Pią 10 Lip 2015, 17:06

Uścisnął mu dłoń.
- Bobby - uśmiechnął się wesoło. - Miło poznać! Też jeździsz? - zerknął na motocykl. - Początkujący jak Noah?
Zaśmiał się na słowa Housera i sam wrócił do swojego crossa, ponownie wciskając kask na głowę.
- No to co, to was poprowadzę trasą, co już mam obczajoną, a potem... potem zobaczymy!



Zobacz profil autora

444 Re: Czerwone skały on Pią 10 Lip 2015, 17:28

Pokiwał głową.
- Zielony jak trawa na łące. - odparł i pogłaskał swój motocykl. - Ale już mi się to podoba.
Założył swój kask i poprawił buty. Potem zasiadł na maszynie i słysząc Bobbiego znów pokiwał głową.
- Tylko bez szalonych skoków. - uruchomił silnik i dodał gazu, dla charakterystycznego warkotu.



Zobacz profil autora

445 Re: Czerwone skały on Pią 10 Lip 2015, 17:30

On tez odpalił silnik i uniósł kciuk w górę, dając Bobby'emu "okejkę". Bo to "okejka" a nie jakieś tam smarkate "lajki"!
- Jak dla mnie mogą być i skoki. Najwyżej se kark skręcę. 
W takim razie ruszyli, mając nadzieję, że jednak Bobby ich nie pozabija.



Zobacz profil autora

446 Re: Czerwone skały on Pią 10 Lip 2015, 17:35

/ też wtedy kiedy chłopaki

A Eva właśnie dzisiejszy dzień wybrała sobie na przejażdżkę i ucieczkę od pracy w warsztacie. Ups. Piekące słońce, czerwień skał i wiatr we włosach, których nie miała. Było fantastycznie.
Wtedy zobaczyła jakichś ziomków na motorach, ale jako, że nie mieli jej pięknej kurteczki podjechała do nich podejżliwie. Wyszczerzyła się gdy zobaczyła trzech gostków zagrożonego gatunku.
- Czesć pizdeczki! Mogę się pogabić jak łamiecie kark? hyhy. - krzyknęła.

Zobacz profil autora

447 Re: Czerwone skały on Pią 10 Lip 2015, 17:41

No nie no, nawet Bobby rzadko się porywał na jakieś większe skoki (chociaż marzył, żeby jednak częściej to robić), a na pewno jadąc z dwoma początkującymi takich rzeczy robić nie będzie. Nie był kretynem. I widział dostatecznie dużo wypadków crossowych (na jubut).
Skoro ich drim tim był gotowy, Bobby ruszył przed siebie. I zaraz się zatrzymał, bo podjechała do nich jakaś laska. Jako, że miał kask, to nie było widać jego wyrazu twarzy, gdy się tak do nich zwróciła.
- Ekhm. Jeśli nadążysz na tym czołgu, to czemu nie! - i ruszył z kopyta!

Na początek trasa była banalnie prosta. Jechali ścieżką wzdłuż skał, nie było ani zbyt wielu zakrętów, ani wybojów.
Zestaw mnożników:
Rzut na refleks i kondycję.
Noah - próg 55 by utrzymywać się bez trudu na motocyklu i nadążać za Bobbym
Howakhan - próg 65 jw
Bobby - próg 75 na swobodną jazdę



Zobacz profil autora

448 Re: Czerwone skały on Pią 10 Lip 2015, 17:51

Wynik: 59 

Ha, jednak treningi się opłaciły. W końcu nadążył za Bobbym i nie spotkał się z glebą. 
Hehe, niech Eva patrzy i wącha ich spaliny!



Zobacz profil autora

449 Re: Czerwone skały on Pią 10 Lip 2015, 17:53

84

Zatrzymał się tak jak Bobby i zaśmiał, słysząc jego komentarz w stronę dziewczyny. Oho, chyba Święta. Wyglądało na to, że mieli tam pełno bab. Taki tam gang.
- Nie masz szans w takim terenie na czymś takim! - machnął ręką w stronę jej maszyny. Potem ruszył z kopyta, jadąc całkiem dobrze. Trasa póki co nie sprawiała mu problemów.



Zobacz profil autora

450 Re: Czerwone skały on Pią 10 Lip 2015, 17:59

próg przekroczony, ale nie pamiętam ile wyszło xd

Obejrzał się przez ramię, czy koledzy dają radę. Dawali. No to Bobby przyspieszył! A potem skręcił dość gwałtownie. Ćwiczył slalom z Noah, ale nie był pewien, czy da radę skręcić tak ostro, toteż przejechał jeszcze kilkanaście stóp i wyhamował, by zobaczyć, jak sobie poradzą.

Mnożnik na refleks, próg dla Noah 40, dla Howakhana 45.



Zobacz profil autora

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 18 z 21]

Idź do strony : Previous  1 ... 10 ... 17, 18, 19, 20, 21  Next

Similar topics

-

» Zdarzenie III - Ryba
» Smoki

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach