Play by forum role play game - modern western in hot Arizona.


You are not connected. Please login or register

Czerwone skały

Idź do strony : Previous  1 ... 11 ... 18, 19, 20, 21  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 19 z 21]

1 Czerwone skały on Pon 19 Maj 2014, 16:21

First topic message reminder :

Czerwone skały to jedne z najciekawszych i najpiękniejszych elementów krajobrazu, jakie można napotkać podczas podróży po Arizonie. Okoliczne tereny są nieco bogatsze w roślinność, która pięknie współgra z niezwykłym kolorem skał.
Asfaltowa droga prowadząca do Old Whiskey, poprowadzona nieopodal skał jest jedną z częściej i chętniej uczęszczanych, właśnie ze względu na jej malowniczość.

Zobacz profil autora

451 Re: Czerwone skały on Pią 10 Lip 2015, 18:00

/ta sama data/

Wróciwszy do domu po spotkaniu z Joolsem i swojej pierwszej i zarazem wybitnej audycji, Consuela ujrzała na drzwiach lodówki karteczkę z informacją, że chłopaki są na czerwonych skałach. Nie miała pojęcia co mogliby tam robić i pewnie ciekawość popchnął ją do tego, by się wybrać na wycieczkę i szukać chłopaków.
Widząc trzech kolesi brykających na swoich maszynach w kłębach kurzu, podjechała nieco zaciekawiona tym widokiem. Przy okazji zauważyła też Evę, z którą przywitała się żółwikiem.
- Co tu się dzieje? - zapytała, zatrzymując swój motór i drapiąc się po głowie. Potem zagwizdała głośno i pomagała do chłopaków, w razie gdyby ją mieli zauważyć.



Zobacz profil autora

452 Re: Czerwone skały on Pią 10 Lip 2015, 18:02

- Chuja wiem. Se jeździłam i wyniuchałam cipy, to przyszłam wybadać teren co nie? Hehe! Niestety cipy okazały się tylko mentalne. Te, słyszałam cie w radiu. Ja pierdole. - skomentowała z uśmiechem na ryju.
- Cho, jedziemy za nimi, może się któryś rozwali i będziesz miałą o czym gadać.

Zobacz profil autora

453 Re: Czerwone skały on Pią 10 Lip 2015, 18:06

wynik: 52

Bobby mógł być dumny z Noah, bo jak się okazało - ten sobie poradził bardzo dobrze. Wszedł w zakręt, zrobił slalom i dojechał do Thompsona w jednym kawałku.
Znowu dał koledze "okejkę", a potem przyuważył Consuelę. Też jej pomachał, chociaż w tym kasku i goglach w ogóle sobie nie przypominał.



Zobacz profil autora

454 Re: Czerwone skały on Pią 10 Lip 2015, 18:12

38

Niestety Howahkan nie był tak dobry w jeździe na motocyklu. Musiał się jeszcze wiele nauczyć, bo nie wyszedł mu slalom. Poleciał na bok i zatrzymał się w połowie. Dobrze, że miał strój motocyklowy, w którym co prawda było mu gorąco, ale ratowało przed zadrapaniami i innymi.
- Kurwa! - zawołał, a potem podniósł maszynę i dojechał do chłopaków. Gdy Noah komuś machał to on też tam spojrzał.



Zobacz profil autora

455 Re: Czerwone skały on Pią 10 Lip 2015, 18:24

Skrzywiła się początkowo na żarcik o cipkach, jednak zaraz potem szturchnęła ją w ramię i zaśmiała się głupio.
- Yyyy.... eeeemmm... - powiedziała, kiedy Eva zaproponowała jej dołączenie do chłopaków. W końcu znała swoje możliwości i wiedziała, że jeździ jak kompletna ciota. Mimo wszystko nie wypada odmówić, bo też wyszłaby na jeszcze większą ciotę, dlatego też zadarła brodę i wypięła klatę.
- No jedziemy, a co... a co.. - odkaszlnęła i wskoczyła ponownie na motor, cichaczem wykonując znak krzyża i podjeżdżając bliżej.
- Bedziecie się ścigać? Skąd macie motory? Jak minął dzień? Słyszęliście audycję? Fajna, nie? A ogarniacie, że gwiazdy, które widzimy na niebie, to są jedynie widokiem z przeszłości? - zaczęła pogawędkę, mając nadzieję, że zaraz wszyscy zapomną o driftingu i kaskaderskich wyczynach na motocyklu, podczas których pewnie rychło zginie.



Zobacz profil autora

456 Re: Czerwone skały on Pią 10 Lip 2015, 18:29

On również wystawił kciuk w górę, gdy Noah do niego dołączył. Potem zerknął w stronę, gdzie patrzył i machał kolega.
- Ale tu dzisiaj ruch - zauważył. Potem rozległ się ryk motocykla. To Howakhan się wywalił. Bobby podniósł klapkę i spojrzał na nowego znajomego.
- W porządku? Chyba dziś znów poćwiczymy skręty, co? - spojrzał na Noah. Wyłączył silnik i oparł motocykl na nóżce, żeby swobodnie pokazać co i jak.
- Ominęło cię kilka lekcji, których już udzieliłem Noah - zaśmiał się. - Więc krótki instruktaż. Pierwsza zasada: miękkie kolana. Jak się podnosisz, to zawsze na miękkich kolanach. I tylko do takiego poziomu, z którego możesz swobodnie sobie wrócić na siedzenie. Albo wychylić się bardziej w przód, albo w tył.
I tu zasiadł na swojego crossa i zaprezentował. Zeskoczył i kontynuował.
- Kolejna ważna rzecz: przy skrętach pochylamy się wprzód, nie w tył. I oczywiście balans na boki. I jeśli zakręt jest bardzo mocny, to nogi koniecznie! Jak już będziesz mieć duże przechylenie, to nogą się podpierasz, ale z rozmysłem, żeby ci jej kurde nie złamało. My sobie poćwiczymy takie spokojne skręty... O, tam, widzicie? Te kilka skał przed nami? - wskazał gdzieś dalej przed nimi. - Tak jak ostatnio, raz z prawej i raz z lewej, powrót i od nowa.
Bobby skończył gadać, wskoczył na motor i ruszył w kłębach pyłu... Nie, oczywiście nie ruszył, bo napatoczyły się BABY ze słowotokiem. A przynajmniej jedna.
- No, może potem. Howakhan musi się poduczyć na razie. Audycję?... - wydał z siebie krótkie "eee" trochę nie nadążając. Ale przynajmniej rozpoznał w tej lasce Consuelę, u której kiedyś był na imprezie, o dziwo. Nie wiedząc, co miałby więcej powiedzieć, wcisnął gaz i ruuuszył w kłębach pyłu. Niestety, chłopaki wolą drifting i kaskaderskie wyczyny od takich pogaduszek.

Mnożnik na prawidłowe pokonanie zakrętów:
Noah - 60. Jeśli mniej, to się wywalasz.
Howakhan - 70. Jeśli mniej, to się wywalasz, a twój motor jedzie jeszcze kawałek dalej i jak wstaniesz, to musisz go gonić. Na podniesienie go z ziemi, gdy silnik wciąż pracuje, próg 45.


Consuela i Eva mogą spróbować się zmierzyć ze sportowymi motocyklami, hehe.
Dla Consueli próg 75, dla Evy 90. Dodatkowo proszę zwrócić uwagę na wynik kostki. Parzysta - udaje wam się wykonać slalom bez jakichś większych problemów. Nieparzysta - wasze motocykle nie dają rady na tej powierzchni i wpadacie w poślizg!



Ostatnio zmieniony przez Bobby Thompson dnia Pią 10 Lip 2015, 18:37, w całości zmieniany 1 raz



Zobacz profil autora

457 Re: Czerwone skały on Pią 10 Lip 2015, 18:29

86, 3

Eva na swojej maszynie nie miała zamiaru odpierdalać głupot jak te pandy na motorach. Zamiast tego pędziła obok. Jeździła dobrze, a przynajmniej lepiej niż Consuela. Ale to nie wyczyn hehe.
- Nie pierdol tylko się skup, Ramirez. - zaśmiała się i wpadła w poślizg.
- Chuj! - zwolniła żeby się nie wyjebać i skręcić kark.

Zobacz profil autora

458 Re: Czerwone skały on Pią 10 Lip 2015, 18:43

Wynik 59 ;_;

Podniósł gogle, mrugając kilka razy. 
- No, kupiliśmy sobie. Fajnie, co nie, Lupita? - zaśmiał się i poklepał swoją maszynę po kierownicy. 
Usiadł wygodniej i znowu założył gogle na oczy, bo trzeba było się szykować na kolejny slalom.
- Zaraz widokiem z przeszłości, to będą tumany kurzu za nami jak wam dupska skopiemy.
No i tak skopał, że przy ostatnim ostrym skręcie to się wywalił. Jak dobrze, że miał te wszystkie ochraniacze, to mógł się podnieść i wskoczyć znowu na motor.



Zobacz profil autora

459 Re: Czerwone skały on Pią 10 Lip 2015, 19:10

Och, szkoda że już Bobby nie usłyszał tej odzywki Noah, hehe. Dobra była. No w każdym razie on cisnął nie oglądając się za bardzo na resztę, chociaż na zakrętach zwalniał i jak już wracał, to widział pozostałych nadjeżdżających z naprzeciwka. Z tego co widział, to nawet nieźle im szło, nawet dziewczynom na tych ciężkich maszynach. Noah zaliczył glebę, ale nie jakąś dramatyczną.
Bo on na tym swoim komarku to śmigał bez problemu. Wszedł znowu w ostry zakręt, wzburzając masę piachu i pyłu, i wylądował znów na początku trasy. Uznał, że spróbuje ich dogonić, o.



Zobacz profil autora

460 Re: Czerwone skały on Pią 10 Lip 2015, 19:21

87, k=6 Cool

- No przecież nie pierdolę! - odpowiedziała na słowa Evy, po czym spojrzała na Howakhana i westchnęła tęsknie, dodając po cichu - ...chociaż czasem to bym chciała.
Potem Noah oznajmił, że własnie kupili sobie motory. Consuela uniosła pewnie wysoko brwi, najwidoczniej spodziewając się prędzej po nich, że przetapiają garnki na monety, byleby tylko uzbierać na obiad. W każdym razie pokiwała głową, spoglądając na ich motury.
- Cool. - przyznała, wzruszając ramionami.
Potem dosiadła swojej maszyny i z duszą na ramieniu zaczęła wykonywać na motorze podniebne akrobacje. Salta, piruety, palenie gumy - z Bożą pomocą wszystko szło śpiewająco.
- Widzieliście to?! - zapytała poitem z niedowierzaniem i zaśmiała się dziko.



Zobacz profil autora

461 Re: Czerwone skały on Pią 10 Lip 2015, 19:28

- Tak, widziałem jak przejechałaś trasę w nili prostej - zawołał Noah i też dał Consueli "okejkę".
- A może chcesz pojechać na tym? - poklepał siedzisko swojego motoru - inna zabawa! No chodź! O, a Bobby pokaże wam jak się skacze, co nie?

Jeśli Bobby ma ochotę zdobyć najbliższą górkę, to może to zrobić rzucając mnożnikiem na refleks i kondycję, próg 70. Jak przekroczysz, to przeskakujesz górkę bez problemy. A jeśli nawet uda ci się osiągnąć minimum 80 punktów - to możesz nawet zrobić jakiś prosty trick. 
Jak nie przekroczysz, wprawdzie przeskakujesz górkę, no ale nie wyrabiasz na ziemi i się wywracasz. 



Zobacz profil autora

462 Re: Czerwone skały on Pią 10 Lip 2015, 19:36

Zatrzymał się obok Noah i spojrzał za Consuelą, śmiejąc się pod nosem. Dobrze, że się nie rozbiła na tych piachu i żwirze.
- Tak! - podłapał pomysł i wyszczerzył zęby. Poprawił kask i ruszył, objeżdżając na początek teren, by znaleźć sobie jakieś dobre miejsce do skoku. Wybrał niewielkie wzniesienie, objechał je raz jeszcze i dodał gazu. Wziuum, motocykl poderwał się do góry (71). Bobby wychylił się do przodu, ale niestety na szpanowanie nie było okazji, bo trochę za słabo wystartował. Udało mu się za to bezpiecznie powrócić na grunt, wykonać skręt i zajechać do kolegów.

Kosteczki dla Noah, aby zrobić zrobić skok z górki: mnożnik na kondycję i refleks. Próg 55 - wybijasz się, ale przy powrocie na ziemię motocykl się przewraca. Próg 60 - wybijasz się i udaje ci się bezpiecznie kontynuować jazdę.



Zobacz profil autora

463 Re: Czerwone skały on Pią 10 Lip 2015, 20:02

84

Jechał za Bobbym nie wdając się w dyskusje z babami i nie komentując żarcików przekręcił gaz i poszedł jak szczała. Zatrzymał się, aby obejrzeć jak to Bobby skacze. Gdy to wykonał Howahkan aż przyklasnął.
I nie odsłaniał twarzy z kasku.



Zobacz profil autora

464 Re: Czerwone skały on Pią 10 Lip 2015, 20:03

Wynik: 59

No jak Bobby zdobył górkę, to on też chciał. Poprawił kask i ruszył przed siebie.
Wjechał na górkę, skoczył i już myślał, ze wyląduje poprawnie, telemarkiem gdy...
No cóż, przekoziołkował nad kierownicą i zrobił dwa przewroty w przód.



Zobacz profil autora

465 Re: Czerwone skały on Pią 10 Lip 2015, 20:07

- Eeee... jasne! - powiedziała, wzruszając ramionami, jednak nie zdążyła na niego nawet skoczyć, gdyż Noah wsiadł na niego z powrotem i zaczął wywijać. Dziewczyna wzruszyła więc ramionami i podrapała się po nosie. Pewnie się skrzywiła, kiedy chłopak zaliczył glebę. Nie to co Howie, który ogarniał wyczyny, zupełnie jakby się urodził z tą wielką maszyną między nogami.



Zobacz profil autora

466 Re: Czerwone skały on Pią 10 Lip 2015, 20:14

Nikt nie poczekał na Evę, ta się znudziła i pojechała w stronę OW.

/zt

Zobacz profil autora

467 Re: Czerwone skały on Pią 10 Lip 2015, 20:30

Auć. Aż się skrzywił widząc glebę Noah. Zajechał bliżej i zlazł z motoru.
- Żyjesz, Noah?
No musiał się upewniać. Trochę się czuł odpwoiedzialny za nich, skoro umiał najwięcej i miał ich nauczyć bezpiecznej jazdy. Przy okazji poobserwował pomykającego Howakhana. Skubany, szło mu zadziwiająco dobrze. Może miał po prostu lepszą kondycję i balans, bo od tego dużo zależało.



Zobacz profil autora

468 Re: Czerwone skały on Pią 10 Lip 2015, 20:41

Zsiadł z maszyny i także podszedł do leżącego grubaska, hihi.
Pokręcił głową i pomógł mu się zebrać, by oszczędzić tego wstydu.
- Praktyka czyni mistrza, w końcu wyjdzie może. - obejrzał się i zabrakło nagle jednej kobitki na motorze. - A gdzie twoja koleżanka?
Zwrócił się do COnsueli.



Zobacz profil autora

469 Re: Czerwone skały on Pią 10 Lip 2015, 20:45

- Żyję... - powiedział, ściągając kask i rozmasowując sobie kark. Zabolał go, ale chyba nie skręcił.
Wstydu nie było, przecież chyba nikt nie oczekiwał, ze nagle będzie mistrzem  motocrossu? Zresztą, upadki w tym sporcie to coś normalnego.
Wstął i otrzepał kolana.
- No... wiem, że czyni, dlatego spróbuję jeszcze raz - uznał, podnosząc gogle z ziemi.



Zobacz profil autora

470 Re: Czerwone skały on Pią 10 Lip 2015, 20:50

Pewnie serce stanęło jej dęba, kiedy Noah tak leżał na tej ziemi i w wyobraźni Consueli powoli konał. Na szczęście okazało się, że pewnie wszystko da się wyleczyć buzi w kuku.
Równiez podbiegła do niego z głębokim zmartwieniem na twarzy, jednak zaraz potem przełkneła je, nabierając animuszu.
- Dobrze, że kupiłeś te tampony, Noah. Przydadzą ci się, bo jeździsz jak cipa. - powiedziała, rechocząc, a potem szturchnęła go w ramię.
- Nie przejmuj się. - dodała, a kiedy Howie zapytał gdzie Eva, dziewczyna rozejrzała się. Wyglądało na to, że nawet nie przyłączyła się do zabawy, mimo iż był to właściwie jej pomysł.
- Właśnie, a gdzie Eva?



Zobacz profil autora

471 Re: Czerwone skały on Pią 10 Lip 2015, 21:03

Bobby pokiwał głową, ciesząc się, że Noah nic nie jest i że nie tracił ducha walki. Po pytaniu i koleżankę on także się rozejrzał. Podczas jazdy patrzył głównie przed siebie, więc nie wszystko był w stanie ogarnąć. Wzruszył tylko ramionami.
Popatrzył trochę zdziwiony na Consuelę. No, poczucie humoru to ona miała... ciekawe. Dobra no, uśmiechnął się pod nosem. On tam lubił takich pokręconych ludzi, hehe.
- Howakhan, czujesz się na siłach, żeby przejechać trudniejszą trasą? - wskazał te wertepy, gdzie skakali. I zaczął znowu monolog o tym, jak skakać odpowiednio, żeby się nie zabić. Żeby się unieść na kolanach, przechylić wprzód, balansować ostrożnie, jak potem się zachować przy lądowaniu i tak dalej. Jak zwykle popłynął przy tych wyjaśnieniach, pokazał jeszcze "na sucho" i zaproponował, że jeszcze pokaże w akcji i jak Howakhan będzie chciał, to spróbuje, a jak nie, to może jeszcze poćwiczyć manewry na płaskim.

Nie chce mi się liczyć, więc zasada jest taka, że żeby odbić się od ziemi i bezpiecznie wylądować, Noah musi wylosować kostkę o co najmniej 4 oczkach, a Howakhan o co najmniej 5 oczkach. Jeśli wylosujecie przynajmniej 3 - udaje wam się odbić, ale zaliczacie glebę przy lądowaniu. Jeśli mniej, nie udaje wam się odbić.



Zobacz profil autora

472 Re: Czerwone skały on Pią 10 Lip 2015, 21:14

5 Cool

Howahkan pokiwał głową i uśmiechnął. O tak. Znowu adrenalina. To lubił!
Wciągnął kask na głowę i zatrzasnął klapkę. Wrócił do swojego motoru, gdy wysłuchał wskazówek. Wsiadł na bestię i ruszył. Pojechał wertepami i wyskoczył, lądując. Chyba tak, miał wrodzony talent.
Gdy już wylądował to zlazł z motoru i aż podskoczył z radosnym okrzykiem i wymachiwał rękami.
- Udało mi się! Udało!



Zobacz profil autora

473 Re: Czerwone skały on Pią 10 Lip 2015, 21:19

3, no oczywiście

- Dzięki Consuela, to mi na pewno pomogło. Ale przynajmniej nie jestem chujowy, a cipy...a... - aż się zarumienił. Dlatego też nałożył kask na głowę, gogle na oczy i znowu wsiadł na motor.
I znowu kolejna porażka. Znowu wyrżnął głową w piach. Przewrócił się na plecy i patrzył w niego.
Nie dość że Howie miał klatę Thora, twarz anioła, głos pewnie radiowy, to jeszcze był męskim motokrosowcem.
Noah był pulchnym Indiańskim chłopcem.



Zobacz profil autora

474 Re: Czerwone skały on Pią 10 Lip 2015, 21:27

Kiedy Bobby tłumaczył zasady jazdy na ich cudeńkach, Consuela zaserwowała mu niedyskretną obczajkę.
- A ty to kim w ogóle jesteś? - potem rozejrzała się po Noah i Howiem. Wszyscy byli Indianami. Lampka zaświeciła.
- Czy wy przypadkiem nie jesteście Duszkami? Noah? - już miała się go dopytywać, ale ten pewnie już biegł na swój motór z wdziękiem pingwinka i po raz kolejny się wywalił. W tym samym czasie Howakhan zaprezentował wzorowe potrójne salto na motorze, oponami trącając pewnie księżyc. Nie dane jej się jednak było nawet zachwycić, gdyż tym razem Noah się nie ruszał z ziemi, a Consuela w panice podbiegła do chłopaka.
- Dios mio! - krzyknęła - Żyjesz?! - zapytała, potrząsając nim.



Zobacz profil autora

475 Re: Czerwone skały on Pią 10 Lip 2015, 21:33

Bobby przejechał przez wertepy, pofrunął w powietrzu, objechał okolicę i wrócił do Consueli. Miał okazję, podobnie jak ona, zachwycić się niebywalym talentem Howakhana, a potem zaraz za nią poleciał do Noah, który znów zaliczył glebę.
- Właśnie? - kucnął przy chłopaku i ściągnął mu gogle, co by widzieć oczy. Spojrzał z dołu na Consuelę.
- Eee, Bobby jestem. Oficjalnie to Robert, ale... - machnął ręką i zmarszczył brwi. - Jakie duszki? He?
Pokręcił głową i znów spojrzał na Noah.
- Możesz ruszać rękami? I nogami?



Zobacz profil autora

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 19 z 21]

Idź do strony : Previous  1 ... 11 ... 18, 19, 20, 21  Next

Similar topics

-

» Zdarzenie III - Ryba
» Smoki

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach