Play by forum role play game - modern western in hot Arizona.


You are not connected. Please login or register

Droga do Old Whiskey - Apache Road

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 11 ... 17  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 5 z 17]

1 Droga do Old Whiskey - Apache Road on Pon 19 Maj 2014, 16:22

First topic message reminder :

Dwupasmowa droga szybkiego ruchu, która prowadzi przez bezkresy pustyni. Droga jest dość kręta, ale zdarza się, że również odcinki całkiem proste ciągną się przez parę mil. Tablice odmierzają odległość do miasteczka. 
Łączy sie ona z Apache Road, która prowadzi z Old Whiskey do Appaloosa City.

Zobacz profil autora

101 Re: Droga do Old Whiskey - Apache Road on Pią 22 Sie 2014, 21:41

No niestety takie było ryzyko, a on je podjął. No to chujnia, można było tak to nazwać. Pieprznęła w niego, na szczęście nie było to takie mocne jakby jechała szybciej, paradoksalnie jej brak umiejętności w jeździe trochę ocalił Connora na pewno przed utratą życia. Trzask, uderzenie, motocykl pojechał kilka metrów dalej zjeżdżając na pobocze, a Eastman wylądował na ulicy z ogromnym bólem. Nie wiedział co mu się stało, zaraz zapewne się podniesie, ale teraz droga wydawała się cholernie wygodna i jakby nie chciał z niej wstać.
- Kurwa mać... - Szepnął cicho leżąc na asfalcie. - Zajebie ją. - Indianin zauważył jej twarz próbując ją minąć, oczywiście od razu jej nie skojarzył, bo czas na przyjrzenie jej był zbyt krótki, ale wystarczyło, aby skojarzyć płeć.

Zobacz profil autora

102 Re: Droga do Old Whiskey - Apache Road on Pią 22 Sie 2014, 21:55

Consuela obejrzała się przez ramię w totalnej panice, zaciskając dłoń na kierownicy z całej siły. Po kilku sekundach wysiadła z auta. Rozejrzała się naokoło, na szczęście droga była pusta. Dziewczyna zaczęła się powoli zbliżać do leżącego na asfalcie mężczyzny. Przejechała dłońmi po twarzy, po czym jęknęła płaczliwie.
Kiedy w końcu dotarła do zwłok, nachyliła się nad nimi. Minę miała przerażoną, a dłoń trzymała przy ustach.
- O kurwa, o kurwa... - powtarzała w kółko.
A może jeszcze żył? Consuela postanowiła to sprawdzić i... kopnęła go lekko.



Zobacz profil autora

103 Re: Droga do Old Whiskey - Apache Road on Pią 22 Sie 2014, 22:04

Na jej szczęście, albo może raczej nieszczęście to Eastman żył i był bardzo wkurwiony. A jeszcze bardziej gdy go kopnęła.
Złapał ją za nogę, dla niej mogła to być sytuacja jak z dreszczowca, ale to nie jego wina. Mogła go nie przejeżdżać. Drgnęła mu jedna powieka, a zaraz potem druga. Jak na trupa to zaczął być niewiarygodnie żywy. Po chwili puścił jej nogę i podparłszy się obydwiema rękami wstał. Trochę ciężko mu to przyszło, ale dał radę. Spojrzał w oczy ciemnowłosej, a na jego twarzy jawiła się żądza mordu. Szczerze powiedziawszy to przez myśl mu przeszło chyba z pięćdziesiąt różnych sposobów na zamordowanie jej w jak najbardziej bestialski sposób.
- Puta... - Warknął w jej stronę, nie wiedział czemu przeklął po hiszpańsku, czasem mu się zdarzało, chociaż częściej gadał po indiańsku, gdy był mocno wkurwiony.

Zobacz profil autora

104 Re: Droga do Old Whiskey - Apache Road on Pią 22 Sie 2014, 22:13

Kiedy złapał ją za nogę, przypomniały jej się wszystkie najgorsze sceny z filmów o zombie. Consuela wrzasnęła przeraźliwie, a kiedy ją puścił, ta upadła na tyłek.
- Ja pierdole, człowieku! - wydusiła z siebie, kiedy przeklął w jej ojczystym języku - Ale żeś mnie kurwa wystraszył... - dodała, podnosząc się z ziemi i kładąc sobie rękę na sercu.
- Nic ci nie jest? - wychrypiała, podnosząc wzrok na Connora. Ależ on był kurwa wysoki. Cud, że mu jeszcze żaden samolot nie wleciał do ryja.



Zobacz profil autora

105 Re: Droga do Old Whiskey - Apache Road on Pią 22 Sie 2014, 22:28

- Mi już nic nie jest, ale tobie zaraz zacznie. - Warknął do niej, był mocno wkurwiony. Rozejrzał się poszukując swojego motoru, miał tam strzelbę. Szczerze powiedziawszy to teraz chciał ją zastraszyć. Złapał Consuelę za włosy i zaczął ciągnąć za sobą. No pewnie normalnie by tak nie zrobił, ale ona go kurwa chciała przejechać?!
- Siadaj tutaj. - Powiedział po czym kazał jej usiąść na przednim siedzeniu samochodu, wyciągnął tylko kluczyki ze stacyjki, aby nie mogła odjechać. - Jeżeli się stąd ruszysz to cię kurwa zastrzelę. Przygotuj lepiej dokumenty, bo zaraz będzie rewizja osobista. - Trzasnął drzwiami, gdy dziewczyna usiadła w samochodzie i ruszył w stronę swojego motoru. Musiał go postawić na drodze i zobaczyć czy coś przypadkiem mu się nie stało.

Zobacz profil autora

106 Re: Droga do Old Whiskey - Apache Road on Pią 22 Sie 2014, 22:47

No to wpadła jak dzik w żołędzie. Kiedy Connor usadził ją i zamknął w jej własnoręcznie kradzionym samochodzie, Consuela zaczęła rozważać swoje opcje. Przeszukiwała schowek, zaglądała pod dywaniki, pod siedzenia, ale nie było tam nic, czym w razie czego mogłaby się obronić. Jęknęła żałośnie, kiedy uświadomiła sobie, że to właśnie tak zaczynają się horrory, a ona w najlepszym wypadku skończy jak rozjechany zając na środku drogi.
Nie miała oczywiście przy sobie żadnych dokumentów. Wyjęła więc z kieszeni scyzoryk. Spojrzała na stępione ostrze z rezygnacją. Tym to mogła mu co najwyżej wydłubać resztki śniadania z zęba. Nie zamierzała jednak siedzieć tu jak ostatnia pipa i dać się zamordować.

Kostki dla Connora na ŚLEPY LOS:
1,2,3 - motocykl ma jedynie kilka drobnych uszkodzeń i nadal nadaje się do jazdy
4,5,6 - uszkodzeniu uległa kierownica, naprawa nie powinna być kosztowna, jednak przemieszczanie się nim w tym momencie mogłoby się okazać ryzykowne



Zobacz profil autora

107 Re: Droga do Old Whiskey - Apache Road on Pią 22 Sie 2014, 23:02

Ślepy los: 2 - motor zdatny do jazdy.

Eastman podniósł motór z ziemi i z radością stwierdził, że nic mu się poważnego nie stało. Meksykanka miała szczęście, bo chętnie by ją rozszarpał, gdyby coś się stało jego jedynemu środkowi lokomocji. Chyba pora zaoszczędzić trochę kasy i kupić jakiś większy samochód, bo motocyklem na to wychodzi lepiej nie jeździć na takie duże dystanse. Postawił motor za samochodem, aby jakieś tam schronienie miał w razie jakiegoś wypadku czy coś.
Otworzył drzwi, którymi wcześniej trzasnął. Spojrzał na scyzoryk, który dziewczyna trzymała w rękach. Co ona zamierzała z nim zrobić? Posmarować mu chleb masłem.
- No i gdzie te dokumenty? - Zapytał patrząc na nią. - Pojarało się i wsiadło do samochodu tatusia? - Poklepał dłonią dach samochodu.

Zobacz profil autora

108 Re: Droga do Old Whiskey - Apache Road on Pią 22 Sie 2014, 23:25

Nic nie odpowiedziała na jego pierwsze pytanie. Była przerażona i celowała w niego najżałośniejszą bronią, lecz tylko taką przy sobie miała. Zacisnęła usta w wąską kreskę, po jego kolejnych słowach. Umieszczanie jarania i jej ojca w jednym zdaniu dotknęło ją prosto w traumę, a przed oczami stanął jej widok jego poczciwego ciała trawionego przez ogień. Wyglądał przy tym trochę jak szynka z grilla, co poskutkowało wyjątkowo głupią miną na twarzy Consueli.
- Oddawaj kluczyki - warknęła, starając się przez parę sekund wyglądać jak najgroźniej. Jednak nie wytrzymała i po chwili wybuchła.
- No kurwa! Przecież nie chciałam Cię rozjechać! - krzyknęła, brzmiąc trochę jak nastolatka tłumacząca się przed starym - Gdybym jeszcze wiedziała, że trafi mi się po drodze taki zjebany skurwiel, to bym wolała jechać przez, kurwa, Lubomierz, niż dać Ci się potem zamordować. No i wybacz, że Cię kopnęłam, ale co ja kurwa jestem, Doktor Quinn?! Skąd ja mam wiedzieć co się robi w takich sytuacjach!? Spanikowałam! - mówiła wymachując scyzorykiem na lewo i prawo.

Zobacz profil autora

109 Re: Droga do Old Whiskey - Apache Road on Pią 22 Sie 2014, 23:37

Wysłuchał jej wypowiedzi, ale nic nie powiedział. Co to był kurwa ten Lubomierz? Jakaś miejscowość, nie wiedział o co jej chodzi.
Gdyby nie to, że był wkurwiony to może by się roześmiał z tego jak nieporadnie machała tą zabawką.
- Chcesz otworzyć konserwę czy o co ci chodzi? - Zapytał patrząc na nią jak na głupią. - Dobra koniec zabawy, wypad. - Nakazał jej wyjść z samochodu. Nie chce mu pokazać swoich dokumentów to sam je poszuka. - Rzuć tą szwajcarską zabawkę - chodziło o scyzoryk - i ręce na dach, a nogi szeroko. RUCHY! - Jego ton głosu brzmiał tak, jakby nie znosił sprzeciwu. Zaraz sprawdzi kim ta rozwrzeszczana małolata jest.

Zobacz profil autora

110 Re: Droga do Old Whiskey - Apache Road on Pią 22 Sie 2014, 23:50

Wylazła z samochodu, w końcu i tak nie miała kluczyków. Poza tym - nie chciała dostać bęcków, a Connor wyglądał momentami na takiego, który byłby do tego zdolny.
Zaczęła się zastanawiać, czy facet nie jest przypadkiem gliną w cywilu. Gliną, który pracowałby w wymiarze sprawiedliwości już 15 lat, miał żonę nieboszczkę i córkę, z którą nie mógł się dogadać.
Rzuciła scyzoryk na ziemie - nie będzie w końcu stawała w szranki z kimś, kto jest trzy razy większy niż ona. Nie była tak głupia.
- Pfff, mam ci się teraz dać zmacać? - zapytała ironicznie, unosząc brew wysoko do góry. W tym momencie było jej już chyba wszystko jedno - ...tak na pierwszej randce?
Wystarczyło jednak jedno spojrzenie Connora, by grzeczniutko oparła rączki o dach.
- Nie mam przy sobie żadnych dokumentów - mruknęła jeszcze i westchnęła ciężko, tymże westchnieniem podsumowując swój pech.

Kostki na ŚLEPY LOS!
1,2,3,4 - w kieszeni jej bluzy znajdujesz plakat z informacją o zaginięciu Consueli Ramirez wraz ze zdjęciem jej samej.
5 - znajdujesz przy niej plakat oraz numer telefonu do Canizasa
6 - znajdujesz plakat, numer do Canizasa oraz 50$



Zobacz profil autora

111 Re: Droga do Old Whiskey - Apache Road on Sob 23 Sie 2014, 00:04

Ślepy los: 4 - plakat

Gdyby Eastman był w wymiarze sprawiedliwości już piętnaście lat to by znaczyło, że zaczynał tam mając lat jedenaście. Trochę mało możliwe, a on nie miał ani żony, ani dzieci. Póki co był kawalerem i na razie nie myślał o zmianie stanu cywilnego. Może kiedyś, teraz miał za dużo spraw na głowie, żeby chcieć formalizować związek z Liluye, zresztą byli ze sobą zdecydowanie za krótko. I w sumie czy można powiedzieć, że byli? To była ciężka sytuacja.
No to zaczął ją przeszukiwać, na jej wspomnienie o pierwszej randce tylko prychnął. Nie zamierzał z nią randkować. Najpierw rozpoczął od góry, a potem coraz niżej. Nie zdążył dojść do spodni, bo już w bluzie znalazł coś ciekawego. Wyciągnął plakat z informacją o zaginięciu. Nadal jedną rękę trzymał jej na plecach, aby się nie zaczęła rzucać, a drugą patrzył na znalezisko.
- No pięknie, siostra Rosity? - Zapytał i od razu mu się pojawił na twarzy uśmiech. - O, cholera, sierżant Ramirez powinna być zadowolona jeżeliby cokolwiek się dowiedziała o swojej siostrze. - Stwierdził zjadliwie puszczając dziewczynę. Szczerze mówiąc to chciał ją trochę podenerwować, ale nie zamierzał nic przekazywać Gabrielle, szczególnie za to, że wtedy mu zepsuła pracę w motelu.

Zobacz profil autora

112 Re: Droga do Old Whiskey - Apache Road on Sob 23 Sie 2014, 00:19

Consuela doskonale wiedziała, co zaraz wpadnie w łapy Connora. Kiedy ją puścił, obróciła się w jego kierunku ze zrezygnowaną miną. Tyle czasu się w końcu ukrywała, kombinując co zrobić dalej, a w momencie, w którym rozbłysnął w niej płomyk nadziei, Connor zgasił go bezlitośnie. Nawet, kiedy w radiu Reni Jusis śpiewała: Kiedyś cię znajdę, Consuela dostawała palpitacji w obawie, że rzeczywiście ją znajdzie i odda w ręce policji, która zapewne podejrzewa ją o ten cały pożar, za którym stali tak naprawdę Buendiowe, a ona zamiast mścić się na tych skurwielach zgnije w pierdlu.
- Spierdalaj - mruknęła, będąc w tym momencie w stanie zdobyć się jedynie na taką ripostę. I tak już gorzej być nie mogło.



Zobacz profil autora

113 Re: Droga do Old Whiskey - Apache Road on Sob 23 Sie 2014, 00:29

Trzymał tę kartkę w okolicy jej twarzy porównując zdjęcie do oryginału.
- Powiem ci szczerze, że powinnaś co najmniej kopnąć w dupę tego, kto robił to zdjęcie. Normalnie wyglądasz lepiej. - Zaśmiał się po czym oddał jej ten plakat. Jemu szczerze powiedziawszy kompletnie był niepotrzebny, a ona mogła go sobie trzymać jako dowód tożsamości. O ile "dowód" mógł jej oddać to kluczyków do samochodu jej nie dał, bo przecież w końcu nie powinna nikogo innego potrącać.
- Gdzie jedziesz? - Zapytał jej, chociaż szczerze mówiąc droga było prosto do Appaloosa także nie było w sumie o co pytać. Eastman otworzył tylne drzwi samochodu i położył się na siedzeniu. Chciał sobie chwilę odpocząć.

Zobacz profil autora

114 Re: Droga do Old Whiskey - Apache Road on Sob 23 Sie 2014, 00:41

Kiedy porównywał zdjęcie do jej twarzy, Consuela wyglądała jak grumpy cat.
Zabrała plakat i ponownie schowała go do kieszeni.
- Nie wiem czy tym gruchotem jeszcze gdziekolwiek zajadę... - mruknęła, po czym przejechała dłońmi po twarzy. Kiedy te czynność dokończyła, Connor leżał już na tylnym siedzeniu jej auta.
- Jasne, rozgość się - wzruszyła ramionami i wsiadła na siedzenie kierowcy. Zaraz po tym, kiedy trzasnęła drzwiami - te odpadły. Consuela warknęła, po czym oparła czoło o kierownicę z bezsilności. To uruchomiło klakson, który rozbrzmiewał wesoło jeszcze przez parę sekund. Kiedy na powrót się wyprostowała, obróciła się przez ramię i wyciągnęła dłoń w kierunku Connora.
- Kluczyki - poprosiła grzecznie. Chyba naprawdę miała zamiar tym czymś jechać dalej.



Zobacz profil autora

115 Re: Droga do Old Whiskey - Apache Road on Sob 23 Sie 2014, 00:50

Myślała, że Indianin da jej kluczyki, mogła o tym zapomnieć. Szczerze powiedziawszy to nie chciał, aby kogoś zajebała, tym razem naprawdę dlatego wstał z leżącego miejsca i rzucił kluczyki hen, hen daleko, gdzieś na pobocze. Wcisnął jej w rękę 50$ zamiast tych kluczyków.
- Tylko nie przepierdol na głupoty. - Powiedział do niej i ruszył do swojego motoru. Tak kompletnie bez żadnego usprawiedliwienia czy cokolwiek. Można było powiedzieć, że ona gadała o jednym, a Connor o drugim. Nie było między nimi żadnego porozumienia. Wiedział jednak, że nawet te marne 50 dolców przyda jej się bardziej niż kluczyki do tego gruchota.

Zobacz profil autora

116 Re: Droga do Old Whiskey - Apache Road on Sob 23 Sie 2014, 00:58

Zbaraniała, kiedy Connor wcisnął jej w dłoń banknot. Przyglądała się papierkowi przez chwilę, po czym wychyliła się z samochodu, by zawołać w kierunku Connora, który zbliżał się do swojego pojazdu.
- Dzięki, stary! Pojadę sobie na tym na Florydę - po czym ponownie schowała się w samochodzie. Oparła łokcie o kolana, a twarz schowała w dłoniach. Nie miała pojęcia co teraz robić. Zostało jej chyba tylko uderzenie z buta przed siebie i poszukanie innego, tymczasowego dachu nad głową.



Zobacz profil autora

117 Re: Droga do Old Whiskey - Apache Road on Sob 23 Sie 2014, 01:04

Kurwa, pomyślał. Przecież jej tak nie zostawi. No nie był przecież skończonym chujem. Nie zostawi dziewczyny samej na drodze. To nie było w jego stylu.
- Podrzucić cię gdzieś? - Zapytał ją wsiadając na motocykl. Mógł ją przecież podrzucić do Appaloosa. Sam w sumie chciał się przejechać tam, już jakiś czas go nie było w tym miejscu.

Zobacz profil autora

118 Re: Droga do Old Whiskey - Apache Road on Sob 23 Sie 2014, 01:13

Przetarła oczy, po czym oderwała dłonie od czerwonej twarzy. Zastanowiła się przez chwilę nad jego propozycją. Już nie wiedziała co ma o nim myśleć. Na początku odniosła wrażenie, że chce ją zajebać, a potem lituje się nad nią jak nad bezdomnym kundlem.
- Przepraszam, stary - mruknęła, nawet na niego nie patrząc - Nie chciałam cię potrącić - dodała.
Westchnęła zanim odpowiedziała na jego pytanie - W sumie to gdziekolwiek - wzruszyła ramionami i dopiero w tym momencie spojrzała w kierunku Connora.
- Nie potrzebuję tego - dodała, wyciągając ku niego dłoń z otrzymanymi przed chwilą pieniędzmi.



Zobacz profil autora

119 Re: Droga do Old Whiskey - Apache Road on Sob 23 Sie 2014, 01:23

- Pakuj się i powiedz gdzie cię podrzucić. - Mógłby ją w sumie zabrać do domu, ale co by Liluye powiedziała, gdyby zobaczyła u niego jakąś nieznajomą kobietę. To nie byłby dobry pomysł, a kłamcą nie był tak dobry, żeby jej wcisnąć iż jest to jego jakaś daleka kuzynka, chociaż ona mogła ją skojarzyć z plakatów. Nieważne. W każdym razie mógł ją podrzucić zarówno do Appaloosa lub Old Whiskey, gdziekolwiek.
- Weź, przydadzą ci się, gwarantuje. Nie powiem nic twojej siostrze, na pewno masz powody, aby się przed nią ukrywać. - Powiedział do niej i zachęcił gestem ręki, aby usiadła za nim.

Zobacz profil autora

120 Re: Droga do Old Whiskey - Apache Road on Sob 23 Sie 2014, 01:28

Po krótkim zastanowieniu się powiedziała:
- Apaloosa - być może była to kolejna kiepska decyzja. Może ten cały wypadek to znak, by w końcu wróciła do domu?
W każdym razie wsiadła na motor i pojechała wraz z Eastmanem.

zt



Zobacz profil autora

121 Re: Droga do Old Whiskey - Apache Road on Sob 23 Sie 2014, 14:07

brzoskwinka>

Jazda powrotna byla zupelnie inna niz jak jechali do Brzoskwinki. Teraz byla cisza, spokoj i kac. Na szczescie Cath jako lekarz wiedzala co wziac przed piciem i na nastepny dzien. Dlatego zamiast kaca byla po prostu nie wyspana. Kark bolal ja niemilosiernie. Ale jechala dalej do Old Whiskey. Do pracy...

Zt > przychodnia



Zobacz profil autora

122 Re: Droga do Old Whiskey - Apache Road on Nie 24 Sie 2014, 11:36

/słodka brzoskwinka

Autobus przetrajkotał się wolno przez ulicę z dwójką śpiących i skacowanych ludzi.
Przy wjeździe do miasta Lola się przebudziła, jakby gnana jakimś wewnętrznym pragnieniem i oczy jej się zaświeciły z podekscytowania, gdy zobaczyła tą wspaniałą tablicę brzmiącą: "Old Whiskey". Jeju, w końcu wskoczy do ciepłego, miękkiego łóżeczka i zatopi się w nim do końca świata lub dłużej!

/zt



Zobacz profil autora

123 Re: Droga do Old Whiskey - Apache Road on Pią 05 Wrz 2014, 13:17

Bar u Gordona >

Jechała wreszcie swoim samochodem, który wydawał dziwne odgłosy. Charczał, warczał, trząsł się. Cath modliła się w duchu, by bezpiecznie dojechał do Starej Whiskey, a nie rozkraczył się na środku pustyni. Wtedy miałaby problem.

ZT > Warsztat samochodowy i myjnia



Zobacz profil autora

124 Re: Droga do Old Whiskey - Apache Road on Czw 11 Wrz 2014, 22:09

/z sądu

Lola tłukła się zarąbistym busem w powrotem do Old Whiskey, wściekając się jak sto pięćdziesiąt za parszywych, kłamliwych i obłudnych adwokatów, którzy w ogóle nie sprzyjają dobru społeczeństwa. A gdy już myślała o dobrze społeczeństwa, wpadła na pewien pomysł. Prawdopodobnie cholernie głupi. I pewnie przyprawi ją to o migrenę i tysiąc razy pożałuje, ale coś nie pozwoliło jej z tego zrezygnować.
Wysiadła przystanek wcześniej.
YOLO, nie?

/ => ??? 8D



Zobacz profil autora

125 Re: Droga do Old Whiskey - Apache Road on Czw 18 Wrz 2014, 22:54

Jubiler czy tam kawiarnia >

Jechała z powrotem. Brum, brum. Normalna prędkość. Nie pisała żadnych smsów. Nie rozjeżdżała dziwek. Gapiła się na drogę słuchając wesołej muzyczki. Była jeszcze w Appaloosa kupić w szmateksie coś dla Rona i jutro mu to pokaże. Ale facet zrobi minę. Biedny. Brum, brum, pojechała dalej.
ZT > OW



Zobacz profil autora

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 5 z 17]

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 11 ... 17  Next

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach