Play by forum role play game - modern western in hot Arizona.


You are not connected. Please login or register

Strumień

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 2 z 9]

1 Strumień on Pon 19 Maj 2014, 16:25

First topic message reminder :

Niedaleko kotliny, w drodze na zachodni szlak, można natknąć się na strumień. Woda w tym miejscu dla niejednego to wybawienie - a na pewno dla zagubionych i zmęczonych turystów. W tym miejscu tez postawiono tablice informacyjna i mapę, która wskaże nam drogę na szlak zachodni oraz północny.



Ostatnio zmieniony przez Mistrz Gry dnia Czw 07 Sie 2014, 14:38, w całości zmieniany 1 raz

Zobacz profil autora

26 Re: Strumień on Sro 13 Sie 2014, 23:01

- Nie przykuć! - prychnęła rozbawiona, zastanawiajac się co też ma w głowie. - Na komisariat odprowadzić czy coś. Żadnego przykuwania. - pokręciła głową. - No ale mów, to na pewno ciekawe. - ponagliła go i poprawiła się jeszcze raz, opierajac się o niego.
Słuchała go i dźgnęła palcem w udo gdy zaczął przeklinać. Nie wolno! W sumie to śmieszne, bo taka Lilu pewnie mogłaby go za coś opieprzyć i ten by przeprosił jak zbity misiek, a tu co.. w więzieniu siedział i inne takie. Właściwie śmieszna sprawa.
- Na prawdę? - zdziwiła się i podniosła głowę, słysząc całą historię. - A tam ochrona nic ci nie chciała zrobic potem? Że.. nie wiem.. że tamtego prawie pokonałeś czy coś? - zainteresowała się. Podobało jej się takie siedzenie. Miała wrażenie, że ma z metr trzydzieści przy nim, nie o te 30cm więcej. Czuła się dziwnie bezpiecznie, chociaż dobrze pamiętała te pogłoski o gwałcie i swojego czasu trochę się go bała. Gdzieś na początku.




KP Liluye



Funny you're the broken one
but I'm the only one who needed saving
Cause when you never see the lights
it's hard to know which one of us is caving
Zobacz profil autora

27 Re: Strumień on Sro 13 Sie 2014, 23:13

A już myślał, że Lilu ma jakieś ciekawe pomysły odnośnie przykuwania. No cóż, zawiódł się, ale trudno. Skrzywił się delikatnie, gdy dźgnęła go palcem, ale zaśmiał się.
- Widziałem te niezbyt pochlebne spojrzenia w moim kierunku, ale jakoś nawet nie dostałem żadnej groźby. Tak właściwie to on spieprzył, a nie ja. To na nim były pokładane nadzieje, ale powiem ci szczerze, że od tamtej pory nigdy już nie słyszałem o tym, aby ktoś walczył właśnie w taki sposób. Owszem zdarzało się komuś przywalić, ale już nie z tą całą otoczką walki do upadłego. Z reguły klawisze reagowali szybko. - Powiedział do niej tak jak to było kiedyś. - Wiesz, nurtuje mnie jedna rzecz...

Zobacz profil autora

28 Re: Strumień on Sro 13 Sie 2014, 23:15

- Pewnie nie było tam nikogo kto byłby wyższy od mojego pluszowego królika. Właśnie, jeszcze go nie widziales! - uśmiechnęła się. Obiecała go kiedyś przywieźć, musi o tym pamiętać. Chociaż teraz nie miała w planach się z nim spotkać.
- Tak? Jaka? - zerknęła na niego.




KP Liluye



Funny you're the broken one
but I'm the only one who needed saving
Cause when you never see the lights
it's hard to know which one of us is caving
Zobacz profil autora

29 Re: Strumień on Sro 13 Sie 2014, 23:21

Nie wiedział czy to do końca prawda z tym czy nie był ktoś wyższy od niego. Może zwyczajnie nikt nie miał charyzmy, żeby przekonać strażników do walk, albo po prostu bali się tego co spotkało poprzedniego "króla więzienia".
Widać było w oczach Connora, że krępuje się i trudno mu było przekazać to co chciał.
- Wiesz, no bo ty jesteś kobietą, ja facetem i my tak jakby nigdy nie byliśmy wiesz. No lubię cię i tak to nie wiem co powiedzieć. - Ewidentnie Indianin się pogubił w tym co chciał przekazać. Czuł się jakby podrywał dziewczynę będąc w szkole średniej. Z reguły nie miał problemów z wysławianiem się przy płci pięknej, może to Liluye tak na niego wpływała. Cholera wie.

Zobacz profil autora

30 Re: Strumień on Sro 13 Sie 2014, 23:25

Czekaj, czekaj. Chyba się pogubiła. Aż się od niego odsunęła i popatrzyla na zmieszaną minkę Connora z uśmiechem. Pewnie troche rozbawionym, bo jak tu się nie rozbawic widząc tak wielkiego chłopa, który nie wie co powiedzieć.
- Nie byliśmy co? - nie zamierzała mu tego ułatwiać najwidoczniej.




KP Liluye



Funny you're the broken one
but I'm the only one who needed saving
Cause when you never see the lights
it's hard to know which one of us is caving
Zobacz profil autora

31 Re: Strumień on Sro 13 Sie 2014, 23:34

Eastman zmieszał się jeszcze bardziej i w dodatku zaczęły mu się czerwienić policzki i pocić ręce, chociaż wcale za ciepło nie było.
- Yyy... no ten. - Próbował wykrztusić coś z siebie. Wstał i zaczął patrzeć to w jedną, to w drugą stronę nie wiedząc co ma powiedzieć. - No wiesz. - Spojrzał na nią mając nadzieję, że mu to ułatwi, ale nie, ona była naprawdę w tym wypadku bardzo niepomocna.
- Chyba ktoś mnie woła, emmm... - Odwrócił się od niej i zaczął udawać odgłosy jakby ktoś potrzebował pomocy. Ruszył do przodu machając jej na pożegnanie, chociaż spodziewał się, że zaraz za nim pójdzie.

-> Zachodni szlak

Zobacz profil autora

32 Re: Strumień on Sro 13 Sie 2014, 23:38

Liluye o mało nie roześmiała się w głos. Tak tylko zasłoniła dłonią usta, żeby nie było widać jej miny.
- Loco! - podniosła się za nim, z niedowierzaniem kręcąc głową. - Ależ kombinujesz.. - mruknęła do sebie, ruszajac za Connorem na szlak.

zt




KP Liluye



Funny you're the broken one
but I'm the only one who needed saving
Cause when you never see the lights
it's hard to know which one of us is caving
Zobacz profil autora

33 Re: Strumień on Sob 06 Wrz 2014, 16:20

Zachodni szlak --->

Sytuacja mogła się wydawać jeszcze absurdalniejszą Ennisowi; w końcu tak na dobrą sprawę nie widział jeszcze żadnego ducha, miał wszelkie prawo w nie nie wierzyć. Jonathan wyglądał jednak na racjonalistę i chyba nie chciałoby mu się zlecać kradzieży płaszcza dawnego indiańskiego szamana tylko po to, żeby porobić sobie jaja z nieświadomego chłopaka, którego nawet wcześniej nie znał.
Dotarli wreszcie do celu. Strumień szumiał delikatnie - dla Ennisa było to nowe miejsce, więc z ciekawością wyjrzał przez uchylone okno samochodu Jonathana, szukając może jakiś oznak obecności Sił z Innego Wymiaru. Nie zobaczywszy jednak niczego specjalnego, zwrócił się do swojego towarzysza:
- Jesteśmy. To co, gotowy na spotkanie z Onawą?



Zobacz profil autora

34 Re: Strumień on Sob 06 Wrz 2014, 16:31

Dojechali do strumienia, a Jon zaczynał czuć nerwowe skurcze. Serce nieco mocnej mu biło i miał spocone dłonie. Zatrzymał samochód w pobliżu talbicy informacyjnej i zgasił silnik.
Oddychał ciężko i wolno wpatrując się w kierownicę.
Z zamyślenia wyrwał go głos Ennisa. Chłopak wyglądał na nieco podekscytowanego. Jon nie podzielał jego entuzjazmu. Najchętniej nie ruszałby się z samochodu i zawrócił. No ale miał coś do załatwienia.
Parsknął rozbawiony.
- Ani trochę - wyszedł z samochodu i wziął płaszcz z tylnego siedzenia. Poczekał aż Ennis wyjdzie z samochodu i skierował się w stronę strumienia. Przysiadł na jednym z głazów.
- No to chyba czekamy.





Zobacz profil autora

35 Re: Strumień on Sob 06 Wrz 2014, 16:36

Kostki na spostrzegawczość, próg 70. Jeśli któryś z was przekroczy próg - zauważacie sylwetkę kobiety między drzewami, po drugiej stronie strumienia.
Jeśli nie - cisza.

Zobacz profil autora

36 Re: Strumień on Sob 06 Wrz 2014, 17:03

Ennis poszedł w ślad za Jonathanem nad strumień i rozejrzał się dookoła. Nie wiedział, czego się miał spodziewać - normalnej kobiety czy zmory jak z horroru. Nic się jednak jak na razie nie ukazało jego oczom.
- Widzisz coś? - szepnął do Jona.



Zobacz profil autora

37 Re: Strumień on Sob 06 Wrz 2014, 17:12

/78/
Rozejrzał się po okolicy i nagle zamarł. Mrugnął parę razy. Pomiędzy drzewami, po drugiej stronie strumienia dostrzegł sylwetkę. W końcu powróciła mu władza nad rękami i wskazał kierunek Ennisowi.
- Tam. Po drugiej stronie. Widzisz? Ktoś tam stoi - podniósł się i podszedł bliżej strumienia.



Ostatnio zmieniony przez Jonathan Harper dnia Sob 06 Wrz 2014, 17:28, w całości zmieniany 1 raz





Zobacz profil autora

38 Re: Strumień on Sob 06 Wrz 2014, 17:23

Po drugiej stornie strumienia, miedzy wysokimi sosnami, które rosły daleko od siebie -stała kobieta, której twarz Jonathan już znał. Lecz nie była ubrana w tradycyjną indiańską suknię, nie miała na sobie dziwnych szat, nie była nawet naga. Niczym nie przypominała zjawy - ot, zwykła młoda kobieta w dżinsach i białym T-shircie.
 Stała nad strumieniem i patrzyła w płytką wodę płynącą slalomem między kamieniami. Nie podchodziła bliżej, jakby bojąc się, ze zmoczy swoje zielone adidasy. 
Uniosła wreszcie głowę, a gdy zauważyła Ennisa i Jonathana na drugim brzegu - uniosła rękę, jakby się witając.

Zobacz profil autora

39 Re: Strumień on Sob 06 Wrz 2014, 17:30

Ennis spojrzał w ślad za kierunkiem, który wskazywał Jonathan, i faktycznie kogoś dojrzał. Po bladej twarzy patologs poznał, że to była ta sama osoba, czy też raczej zjawa, którą spotkał kilka tygodni wcześniej. W ogóle jednak nie odpowiadała wyobrażeniok Ennisa, wyglądała tak... Normalnie.
- To na pewno ona? - zadał pytanie Harperowi cichym, przyjętym głosem.
Wtedy kobieta uniosła rękę. Ennis bez namysłu zrobił to samo i podszedł bliżej strumienia.



Zobacz profil autora

40 Re: Strumień on Sob 06 Wrz 2014, 17:41

Jon wpatrywał się w znaną sobie twarz. Nie usłyszał pytania Ennisa, skupiony na kobiecie. Po chwili zorientował się, że też ma uniesioną rękę w powitaniu. Musiał ją unieść automatycznie. Zwinął powoli dłoń, a ta opadła mu na płaszcz, który wisiał mu na drugim ramieniu.
Podszedł do strumienia najbliżej jak mógł, żeby nie zamoczyć butów. Otworzył parę razy usta, ale nie wydobyło się z nich żadne słowo. Odchrząknął cicho i zorientował się, że zaschło mu w gardle.
- Witaj - udało mu się w końcu wydusić.





Zobacz profil autora

41 Re: Strumień on Sob 06 Wrz 2014, 17:44

- No cześć. - Kobieta zdawała się być zdziwiona obecnością tej dwójki. Spojrzała po Jonathanie, potem zwróciła oczy na Ennisa. Ostatecznie uwagę przykuł płaszcz.
- Em, spacer we dwoje? - Zapytała, wkładając ręce do kieszeni.

Zobacz profil autora

42 Re: Strumień on Sob 06 Wrz 2014, 18:04

Co jak co, ale postać przed nimi nijak nie przypominała ducha zrozpaczonej kobiety. Ennis uniósł brwi, gdy na powitanie Jonathana ta odpowiedziała tak swobodnym, potocznym językiem. Cholera, może to jednak nie ona i właśnie obaj robią z siebie idiotów przed jakąś turystyką? Ennis podejrzewał, że Jonathan może spanikować, więc sam podjął rozmowę z dziewczyną:
- Nie do końca spacer i nie do końca we dwoje. Jesteśmy tu z kimś umówieni - oświadczył i wbił ręce w kieszenie. - Z pewną kobietą w żałobie. Mamy coś dla niej. A ty? Górska przechadzka dla zdrowia?



Zobacz profil autora

43 Re: Strumień on Sob 06 Wrz 2014, 18:13

Jon mrugnął parę razy skonfundowany, ale po chwili sapnął rozbawiony. Sam nie był pewny co go tak bawi. Przyjrzał się kobiecie z góry do dołu. Nie zapomniał ostatniego razu nad strumieniem.
- Można tak powiedzieć - powiedział i nawet się uśmiechnął. Kątem oka spojrzał na tłumaczącego się Ennisa. Dzieciak stanowczo za bardzo lubi gadać. Podniósł brew. Przechadzka dla zdrowia? W środku nocy? Czy on w ogóle słyszał co mówi? 





Zobacz profil autora

44 Re: Strumień on Sob 06 Wrz 2014, 18:22

Kobieta zaśmiała się cicho i pokręciła głową. 
- Kobietą w żałobie? W środku nocy?
Odgarnęła swoje długie włosy za ucho. W uszach błyszczały niewielkie kolczyki z jasnymi kamieniami, które odbijały słabe światło, które zagubiło się tutaj po zachodzie słońca.
- W środku lasu w górach? - Westchnęła. - Zabawni jesteście.
Dziewczyna schyliła się i rozwiązała sznurówki swoich butów, by po chwili je zrzucić z nóg. Pochwyciła zielone adidasy w rękę i weszła do zimnej, płytkiej wody strumienia. Przeskoczyła kilka kamieni i stanęła naprzeciw Jonathana. 
- Na pewno nie jest to romantyczny wieczór? - Dopytała i spojrzała na futrzany płaszcz. - Co to?

Zobacz profil autora

45 Re: Strumień on Sob 06 Wrz 2014, 18:29

Ennisowi coś tu wyraźnie nie pasowało.  Z jednej strony faktycznie kobieta miała rację, wyglądali co najmniej dziwnie stojąc tam jak kołki z futrzanym płaszczem w rękach.  Z drugiej jednak sama nie wytłumaczyła, co ONA robi w górach w samym t-shircie. Do tego zdjęła buty i wpakowała się do tego lodowatego strumienia.
- No właśnie, środek nocy w zimie. A ty w samym podkoszulku, nie zimno ci czasem? - zapytał zamiast odpowiadać na jej wątpliwości. Jednak nie powiedział nic o płaszczu;  zerknął tylko wyczekująco na Jonathana, ciekaw, co tamten odpowie tajemniczej kobiecie.



Zobacz profil autora

46 Re: Strumień on Sob 06 Wrz 2014, 18:44

Kobieta na boso przeszła strumień i stanęła na przeciw. Nie ruszył się z miejsca i nie odwracał od niej wzroku.
Uniósł mu się kącik ust i przekrzywił odrobinę głowę. Romantyczny? Może i tak. Uganiają się po lesie chcąc połączyć dwie zagubione dusze? Nie jeden poeta nazwał by to 'romantycznym'.
Gdy kobieta zwróciła uwagę na płaszcz uniósł go niego, nadal nie odrywając od nie oczu.
- Lis - powiedział tylko - który powinien wrócić na swoje miejsce - oby do muzeum, pomyślał w duchu.



Ostatnio zmieniony przez Jonathan Harper dnia Sob 06 Wrz 2014, 19:20, w całości zmieniany 1 raz





Zobacz profil autora

47 Re: Strumień on Sob 06 Wrz 2014, 18:58

- Lis? - Powtórzyła rozbawiona. - Chyba raczej to, co z niego zostało.
Wzruszyła ramionami i wyciągnęła rękę by dotknąć starego futra. Zacisnęła palce na materiale i wzięła głęboki oddech. Wzrok miała utkwiony w odzieniu.
- Taki płaszcz się powinno nosić z dumą.

Zobacz profil autora

48 Re: Strumień on Sob 06 Wrz 2014, 19:11

Ennis nie miał pojęcia, co o tym wszystkim myśleć. Zwłaszcza,  gdy kobieta sięgnęła do płaszcza... Za każdym razem,ggdy myślał już, że on i Jonathan zwariowali i właśnie zagadują jakąś Bogu ducha winną dziewczynę, ta robiła coś, przez co znowu miał ją za wcielenie Onawy.
Postanowił zaryzykować.
- Ten, do którego ten płaszcz należał, z całą pewnością nosił go z dumą - wziął głęboki wdech. - To w nim zginął.
Wypuścił ze świstem powietrze. Nawet nie patrzył na Jonathana, całą swoją uwagę skupiwszy na kobiecie.



Zobacz profil autora

49 Re: Strumień on Sob 06 Wrz 2014, 19:37

Skłonił głowę, odrywając w końcu oczy od dziewczyny i pogładził płaszcz, uważając, by jej nie dotknąć.
Przytaknął na jej słowa i Ennisa.
- Stracił płaszcz i stracił ją... I nadal jej szuka. Pośród dębów.
Podniósł wzrok na kobietę. 
- Kim jesteś? - zapytał zanim pomyślał, wpatrując się w nią intensywnie. Mogli tu stać całą noc ale musiał się upewnić w swoich podejrzeniach.





Zobacz profil autora

50 Re: Strumień on Sob 06 Wrz 2014, 19:52

Kobieta oderwała wzrok od płaszcza i zwróciła oczy w stronę Jonathana.
- Jak to kim? Przecież mnie znasz, nie pamiętasz? Jonathan, weź się nie wygłupiaj!
Kobieta zaśmiała się i trąciła mężczyznę dłonią w ramię. 
- Znamy się już od jakiegoś czasu. - Mruknęła i pochwyciła płaszcz w ręce, po czym wyrwała go mężczyźnie.

Zobacz profil autora

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 2 z 9]

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Next

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach