Play by forum role play game - modern western in hot Arizona.


You are not connected. Please login or register

Zachodni szlak

Idź do strony : Previous  1, 2, 3  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 2 z 3]

1 Zachodni szlak on Pon 19 Maj 2014, 16:28

First topic message reminder :

Najkrótszy szlak, który prowadzi między wioska Indian a kotliną. Dobrze zacieniony, będący wytchnieniem dla każdego, który przebył już szlak północny. Można tu napotkać wiele kolorowych ptaków, a jeśli sprzyja ci szczęście - to może natkniesz się na kolibra?

Zobacz profil autora

26 Re: Zachodni szlak on Czw 14 Sie 2014, 00:36

Popatrzyłą na nego i jego minę i stwierdziła, że raczej nie może kłamać. Chyba, że jest na prawdę świetnym kłamcą.
- Loco! Przepraszam. - głupio jej się zrobiło, że tak sobie pomyślał. Bardzo głupio! Przecież nie chciała go urazić, na prawdę go lubiła. Podeszła do niego, stanęła na palcach i objęla za szyję, chowająć twarz między swoją rękę a jego kark.
- Przepraszam, przepraszam, przepraszam. Nie chciałam, żeby tak to wyglądało. - ścisnęła go lekko. Sama nie wiedziała co o tym myśleć. Może to głupota, co robi własnie?




KP Liluye



Funny you're the broken one
but I'm the only one who needed saving
Cause when you never see the lights
it's hard to know which one of us is caving
Zobacz profil autora

27 Re: Zachodni szlak on Czw 14 Sie 2014, 00:48

Najpierw on jej wyznaje swoje uczucia, potem ona go oskarża o robienie żartów, potem przeprasza i przytula. Szczerze powiedziawszy to z takiej zmiany zwrotów to powinien już zemdleć, ale chyba się udało wytrzymać. Nie potrafił się na nią gniewać, przytulił ją mocniej do siebie.

Zobacz profil autora

28 Re: Zachodni szlak on Czw 14 Sie 2014, 01:00

Jakby Loco jej tu zemdlal to chyba by sobie nie poradzila z cuceniem go. Wydusik z niej powietrze tym przytuleniem, ale usmiechnela sie tylk i cmoknela go w policzek.
- Jestes calkiem uroczym niedzwiadkiem. - rozesmiala sie i stanela normalnie, bo ja palce bolaly. Coz, pewnie to nie byl komplement jaki kazdy facet chce uslyszec ale coz!




KP Liluye



Funny you're the broken one
but I'm the only one who needed saving
Cause when you never see the lights
it's hard to know which one of us is caving
Zobacz profil autora

29 Re: Zachodni szlak on Czw 14 Sie 2014, 01:11

Szczerze powiedziawszy to pocałunek w policzek to nie był chyba najlepszy sposób na oddanie tego co jej powiedział. Tekst o niedźwiadku też nie był jakiś specjalnie rokujący.
To co zrobił później mogło się zakończyć właściwie na dwa sposoby, albo dostanie w pysk, albo Liluye się to spodoba i odwzajemni.
Eastman podniósł jej delikatnie brodę i nachylił się nad nią wpijając się w jej usta. Po prostu nie mógł się powstrzymać, to był impuls, musiał to zrobić. Niezależnie od konsekwencji, a zresztą jebać konsekwencje. Teraz się liczyło to co właśnie się działo. To co było później już tak bardzo się nie liczyło.

Zobacz profil autora

30 Re: Zachodni szlak on Czw 14 Sie 2014, 01:31

Kolejna rzecz, ktorej sie nie spodziewala. Pocalunek w srodku nocy w parku.. nie, zeby to nie bylo przyjemne. Oddala pocalunek, drobna dlonia obejmujac go za kark. Przynajmniej przez chwile, bo dosc szybko cofnela sie i nie zabierajac reki oparla czolem o jego mostek i zacisnela powieki. Bez sensu! Co ona wlasciwie robi? Przeciez kilka dni temu wlasciwie obiecala cos Naiche. Az ja scisnelo w zoladku. Sama pakuje sie w klopoty. Podniosla glowe, ale nie spojrzala na Loco. Cofnela sie o krok, puszczajac go i.. teraz to ona zwiala. Obrocila sie i uciekla, a jej ciemne ubranie szybko zlalo sie z plamami swiatla ksiezyca.

zt - ??




KP Liluye



Funny you're the broken one
but I'm the only one who needed saving
Cause when you never see the lights
it's hard to know which one of us is caving
Zobacz profil autora

31 Re: Zachodni szlak on Czw 14 Sie 2014, 01:39

Odwzajemniła pocałunek, a potem zaczęła uciekać. Każda ich ucieczka wyglądała co najmniej dziwnie. Będą się tak gonić, raz jedno, a raz drugie? No nie mógł jej zostawić, to by było dziwne. Ruszył za nią.

-> Stare Dęby

Zobacz profil autora

32 Re: Zachodni szlak on Czw 14 Sie 2014, 13:16

/stare dęby

No i dotarli na szlak! Nie zrobiło się co prawda jaśniej, ale na pewno było trochę wiecej przestrzeni i mniej korzeni pod nogami. Lilu była dziwnie zestresowana, jakby się bała czegoś. Pewnie kolejnego spotkania z duchami. A poprzednim razem była taka pewna siebie!




KP Liluye



Funny you're the broken one
but I'm the only one who needed saving
Cause when you never see the lights
it's hard to know which one of us is caving
Zobacz profil autora

33 Re: Zachodni szlak on Czw 14 Sie 2014, 13:21

-> Stare Dęby

No cóż. Szczerze powiedziawszy to on nigdy nie bał się duchów, ale skoro ona mówiła, że tu są to też czuł taki dziwny dyskomfort. Przysunął się jakby bardziej do niej, ale w taki sposób, aby iść troszeczkę przed nią, aby gdyby się wywalił to ona spadła na niego.

Zobacz profil autora

34 Re: Zachodni szlak on Czw 14 Sie 2014, 13:25

Oczywiście, że się potknęła i wpadła na niego. Syknęła, czując ból w kostce, ale to nic poważnego.
- Przepraszam. - mruknęła, dalej wytężajac wzrok. - Wiesz, że przy dębach widziałam Maguę? - w końcu wszyscy znali te legendy.




KP Liluye



Funny you're the broken one
but I'm the only one who needed saving
Cause when you never see the lights
it's hard to know which one of us is caving
Zobacz profil autora

35 Re: Zachodni szlak on Czw 14 Sie 2014, 13:31

Poczuł miły ciężar na plecach i lekko się uśmiechnął.
- Nic ci nie jest? Chcesz się zatrzymać? Chcesz na barana? - Zapytał, bo szczerze mówiąc to mógłby ją ponieść, jakby chciała. Taka mała Lilu dla niego na rękach czy barkach to była drobnostka.
- Maguę? - Wspomniał imię Indianina ze zdziwieniem. - Przecież on nie żyje od... - Sam nie wiedział ile czasu już ten legendarny Magua nie chodził po tej ziemi.

Zobacz profil autora

36 Re: Zachodni szlak on Czw 14 Sie 2014, 13:34

- Niósłbyś mnie na barana do samochodu? - roześmiała się. - To by się mogło skończyć katastrofą. Nic mi nie jest, jestem cała. - ale to miłe, że tak się martwi. Aż jej się cieplej na sercu zrobiło.

- No, od bardzo dawna. Ale widziałam jego ducha. Jacob.. - chwila przerwym, gdy przypomniała sobie Indianina. Westchnęła. - potwierdził, że to on.




KP Liluye



Funny you're the broken one
but I'm the only one who needed saving
Cause when you never see the lights
it's hard to know which one of us is caving
Zobacz profil autora

37 Re: Zachodni szlak on Czw 14 Sie 2014, 13:45

- Jakbyś potrzebowała to nie ma sprawy. Dla mnie jesteś chucherkiem. - Mruknął jej cicho do ucha uśmiechając się cały czas.
Gdy powiedziała o Jacobie to stanął i przytulił ją do siebie. To była ciężka sytuacja, szczególnie dla Naiche, ale dla reszty też nie była to przyjemna sytuacja. To, że zobaczyła ducha jeszcze bardziej go zdziwiło.
- Jesteś pewna, że to był duch? A może to jakiś Indianin wpadł na pomysł, żeby cię przestraszyć, co? - Zapytał, bo może faktycznie ktoś się bawił jej kosztem.

Zobacz profil autora

38 Re: Zachodni szlak on Czw 14 Sie 2014, 13:51

- Kiedyś ci przypomnę o tym noszeniu na barana, zobaczysz. - uśmiechnęła się, może trochę złośliwie, czego nie mógł widzieć w ciemności. Ale kiedyś na pewno wpadnie na to, że chce zeby ją ponosić!
- Teraz lepiej nie, bo jak się wyrżniesz to stracę wszystkie zęby. - stwierdziła, wyobrazajac to sobie od razu.
Gdy ją przytulił spojrzała na niego z dołu zdziwiona, ale.. potem zacisnęła zęby, bo zbierało jej się na płacz. A miała nie płakać. Nie przy.. kimkolwiek. Pociągnęła nosem. Cholera, nawet się dobrze wyspać nie mogła, bo od razu miała koszmary. Wtedy o tym nie myślała, ale teraz.. cóż. Miała traumę. Śniły jej się ciała, widziała upadającego Jacoba. Czasem widziała postrzelonego Connora, Naiche albo Salali. Albo wszystkich martwych. Budził ją huk wystrzału, który okazywał się trzaśnięciem okna albo w ogóle nie istniał. Pociągnęa nosem, nie odpowiadajac na kolejne pytanie, bo skupiała się na tym, żeby się nie rozkleić. Patrzyła gdzieś w ziemię.




KP Liluye



Funny you're the broken one
but I'm the only one who needed saving
Cause when you never see the lights
it's hard to know which one of us is caving
Zobacz profil autora

39 Re: Zachodni szlak on Czw 14 Sie 2014, 14:05

- Przypomnij, przypomnij. - Nie miał nic przeciwko temu, mógł ją nosić, byle nie wtedy jakby był jakiś kontuzjowany, ale teraz poza bolącą nogą nic mu nie przeszkadzało.
Tutaj nie było miejsca, aby o czymkolwiek mówić, trzeba było ją przytulić i przeczekać aż się uspokoi. Stali tak przytuleni, Connor zwyczajnie nie miał serca, aby to zakończyć. To ona sama musiała chcieć iść dalej. On nie miał takich traumatycznych snów, może dlatego, że sądził iż to tylko on jest w niebezpieczeństwie i to on wszystkich uratuje. Eastman miał coś w sobie z chęci bycia bohaterem, ale niestety były to tylko chęci.

Zobacz profil autora

40 Re: Zachodni szlak on Czw 14 Sie 2014, 14:08

Dyskretnie wytarła mokre oczy i objęla go w pasie, chociaż to niczego nie ułatwiało. Ale powiedziała sobie, że nie będzie płakać. I nie zamierzała się przed nim rozklejać.
- Um. Przepraszam, coś mi wpadło do oka. - głupie kłamstwo, ale miała nadzieję, że go przekona. - Chodźmy. - odsunęła się od niego i nie patrząc w górę, by przypadkiem nie zobaczył jej mokrych oczu pociągnęła go w ciemność.


zt - wioska/ strumien?




KP Liluye



Funny you're the broken one
but I'm the only one who needed saving
Cause when you never see the lights
it's hard to know which one of us is caving
Zobacz profil autora

41 Re: Zachodni szlak on Sob 06 Wrz 2014, 15:22

Północny szlak --->

Wjechali na znajomą trasę. Jeśli Ennisa pamięć nie myliła, to właśnie tutaj zauważył goniącego ich poprzednim razem Jonathana. Potem jednak skręcili w Stare Dęby, a Jon potoczył się swoją Impalą gdzieś w stronę strumienia; tym bardziej chłopak musiał posłużyć się mapą, by wytyczyć dalszą trasę.
- Dobra, chyba wiem, jak jechać dalej. Na razie prosto - powiedział po chwili studiowania mapy.
- Jak myślisz, ile jest sensu w tym, że to właśnie my jedziemy z tym futrem? Z historii, którą opowiedział nam Jacob, wynikało, że biali zabrali ten płaszcz Onawie. Więc faktycznie my musimy go oddać - zamilknął na chwilę, zastanawiając się nad czymś intensywnie. - Ale co z samym Maguą? Dla niego nic nie mamy. Liluye będzie musiała sama to załatwić.



Zobacz profil autora

42 Re: Zachodni szlak on Sob 06 Wrz 2014, 15:33

Przytaknął.
- Gdy ze mną rozmawiała, tam nad strumieniem, wyglądała na tak zrospaczoną. -  zacisnął na chwilę usta - Gdybym nie był tak przerażony, to by mi się zrobiło autentycznie jej żal. Skoro to przez naszych ludzi nie może zaznać spokoju, to by wypadało... to chcę jej pomóc.
Jechał nadal prosto, jak mówił Ennis. Miał wątłe wspomnienia z tego miejsca. Gdzieś w tych okolicach zgubił samochód Naiche gdy był tu ostatnio.
- Liluye mówiła mi, że prosiła matkę o jakieś bibeloty po Onawie. Chyba scheda po jej babci. No ale ich nie dostałem, nawet nie wiem co to było, a w obecnej sytuacji - wzruszył ramionami - Lilu nie bardzo może nam teraz pomóc. A ja osobiście to nie chcę mieć do czynienia z Maguą. Moje wnętrzności są mi jeszcze potrzebne, dziękuję bardzo.
Samochód wierzgał jadąc po nierównej drodze. Nie był pewny, czy chłopak wie o sytuacji Liluye, ale w małym mieście plotki rozchodzą się z prędkością światła
- Musimy liczyć na to, że wynajęła dobrego prawnika i wyjdzie z aresztu. Skoro Magua się jej pokazał, to jest mu coś winna.





Zobacz profil autora

43 Re: Zachodni szlak on Sob 06 Wrz 2014, 15:42

Ennis przysłuchiwał się temu, co Jonathan miał do powiedzenia z uwagą. W końcu jego przy tym wszystkim nie było, a ma osobiście pomóc ukoić ducha Onawy; powinien kojarzyć każdy szczegół. Trochę żałował, że po tamtej akcji w lesie dostał takiego doła i więcej nie drążył tematu.
No i oczywiście coś niecoś słyszał o sytuacji Liluye. Jak wiadomo, Old Whiskey to mała mieścina. Ennisowi było jej zresztą strasznie szkoda.
- Jeśli Liluye ma czynić ofiary dla duchów, to one same też mogłyby trochę pomóc - zauważył gorzko. - Na przykład wstąpić w niektórych przysięgłych na rozprawie i poprowadzić werdykt na jej korzyść. Ech. Biedna dziewczyna.
Zajrzał do mapy i z powrotem na drogę.
- To chyba tutaj - wskazał na jedno z rozwidleń, na którym było widać jeszcze jakieś ślady zaschniętego wyboju.



Zobacz profil autora

44 Re: Zachodni szlak on Sob 06 Wrz 2014, 15:52

Usmiechnął się. 
- Nie wiem czy interesują ich nasze, ziemskie problemy. Będę na rozprawie jako biegły, ale prosiła mnie, żebym się stawił też jako jej świadek. Nie wiem czy będę w stanie dużo pomóc.
Wszystko co teraz robił wydawało się mu nieco absurdalne. Jedzie w nocy przez las z dzieciakiem oddawać skradziony z muzeum płaszcz leśnemu duchowi, a rozmawiają o rozprawie sądowej, jakby nigdy nic. Czuł się trochę tak, jakby po przejechaniu bramy do parku wkroczyli w jakieś pararelne uniwersum.
Rozejrzał się i przytaknął.
- Tak, chyba poznaję to miejsce.
Skręcił i wjechali na drogę do strumienia.

2x zt --> Strumień





Zobacz profil autora

45 Re: Zachodni szlak on Sob 13 Wrz 2014, 15:47

/poludniowy szlak

- Nie chcę ci jej zostawiać na głowie, skoro jestem już w domu.. ale chyba... boję się ją mieć u siebie.. Lepiej będize jak ją odeślę. - powtórzyła. Wbiłaja wzrok gdzieś w przestrzeń, nie patrząc na Connora.




KP Liluye



Funny you're the broken one
but I'm the only one who needed saving
Cause when you never see the lights
it's hard to know which one of us is caving
Zobacz profil autora

46 Re: Zachodni szlak on Sob 13 Wrz 2014, 15:55

Eastman przysunął się trochę do niej ze swoim koniem (wiem jak to kurwa brzmi) i złapał ją delikatnie za rękę chcąc, aby na niego spojrzała, gdy już to zrobiła to spojrzał jej prosto w oczy.
- Słuchaj mnie teraz uważnie, ani ty, ani Moira nie jesteście dla mnie ciężarem, jeżeli czegoś potrzebujesz to po prostu mów. - Chciał jej przekazać, że mimo iż jest jej facetem to chciałby być dla niej też przyjacielem. - Jeżeli chcesz się dowiedzieć czegoś ode mnie to pytaj, od dzisiaj nie mam tajemnic przed tobą. - To było kurewsko odważne wyznanie ze strony Connora strasznie ciężko było mu się na to zdobyć. Ale miał wrażenie, jakby Liluye tego chciała.

Zobacz profil autora

47 Re: Zachodni szlak on Sob 13 Wrz 2014, 16:08

Drgnęła, gdy ją dotknął. W areszcie spędziła dziewięć dni i jak widać odzwyczaiła się od tego w jakimś stopniu. Spojrzała na ich dłonie i w końcu podniosła wzrok na Connora.
- Jedźmy nad strumień. - wysunęła dłoń z jego uścisku i spięła konia w galop, dość już się natuptali. Uwielbiała jeździc konno, a teraz dawało jej to też chwilę na myślenie. W końcu w galopie nie rozmawia się zbyt dobrze. Starała się też nie myśleć o bliskości wioski.




KP Liluye



Funny you're the broken one
but I'm the only one who needed saving
Cause when you never see the lights
it's hard to know which one of us is caving
Zobacz profil autora

48 Re: Zachodni szlak on Sob 13 Wrz 2014, 16:20

Nie chciała mu odpowiedzieć, może po prostu nie była w stanie. Musiała to sobie przemyśleć? Cholera wie, Eastman bez żadnego słowa postanowił popędzić konia i ruszył za Liluye galopem. Pojechali w stronę strumyka.

-> Strumień

Zobacz profil autora

49 Re: Zachodni szlak on Nie 14 Wrz 2014, 17:01

/strumień

Lekkim kłusem, cały czas pogrążona w czarnych myślach Lil skierowała się dalej.

zt




KP Liluye



Funny you're the broken one
but I'm the only one who needed saving
Cause when you never see the lights
it's hard to know which one of us is caving
Zobacz profil autora

50 Re: Zachodni szlak on Czw 29 Sty 2015, 14:35

->
Angielka dalej podążała za kobietą. Starała się być ostrożna i nie pokazywać się za bardzo. Jednak była świadoma, ze kobieta ta nie jest głupia i prędzej czy później ją zauważy.
Może to było jej celem?



Zobacz profil autora

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 2 z 3]

Idź do strony : Previous  1, 2, 3  Next

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach