Play by forum role play game - modern western in hot Arizona.


You are not connected. Please login or register

Kościół pod wezwaniem Sean Paula II

Idź do strony : 1, 2  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 1 z 2]

1 Kościół pod wezwaniem Sean Paula II on Sob 02 Maj 2015, 13:17

Przepiękny, marmurowy kościół wybudowany na początku dwudziestego wieku – atrakcja turystyczna miasteczka, ze względu na witraż przedstawiający Matkę Boską śpiąca pod drzewem cytrynowym. Niewielki, lecz z wysoka dzwonnicą i sporym ogrodem na tyłach. Tam proboszcz hoduje aloes oraz krewy agrestu.

Wierni schodzą się tu co tydzień na niedzielne nabożeństwa, lecz w tygodniu kościół nie świeci pustkami. W poniedziałki odbywają się tu mecze w brydża, w środy koncerty lokalnego wirtuoza banjo a w piątki – licytacje wypieków.

Zobacz profil autora

2 Re: Kościół pod wezwaniem Sean Paula II on Sro 13 Maj 2015, 09:26

/23.08, wieczór, pewnie z... domu Kenny'ego?

To dosyć ironiczne, że przed kradzieżą spotykają się pod kościołem. Sasha pewnie pomachał Liu, który ostatnio robił za jego szofera, i obiecał, że będzie grzeczny. Na szczęście jego kumpel wiedział, że kłamie. Bo Andel nie przeżyłby okłamywania swojego najlepszego kolegi.
Stanął pod kościołem, oglądając z zewnątrz budynek. Ciągle nie mógł uwierzyć, że zdecydował się pomóc Reginie. Ona tak namiętnie pchała go w kłopoty...!



Zobacz profil autora

3 Re: Kościół pod wezwaniem Sean Paula II on Sro 13 Maj 2015, 09:31

/ 23.08.2013, wieczór, z motelu

Regina wyszła zza winkla, ubrana w szeroką bluzę z zeszłego sezonu modowego. Na głowie miała czapkę-wpierdolkę, a na nosie ciemne okulary. Mistrze zbrodni jak się patrzy.
Podeszła do Sashy i uderzyła go w ramię, w ramach powitania.
- No, cześć - rzuciła - masz plan?
Bo ona jak zwykle nie bardzo.



Zobacz profil autora

4 Re: Kościół pod wezwaniem Sean Paula II on Sro 13 Maj 2015, 09:53

Wzdrygnął się, gdy poczuł uderzenie i momentalnie odwrócił się w stronę źródła.
-Regina.-powiedział, ściągając okulary z nosa.
Tak. On też WCALE nie wyglądał podejrzanie. Ciemne ubrania, okulary po zmroku i czapka z daszkiem.
-Serio? Czy JA mam plan?-parsknął.
Przeklął pod nosem.
-No... nie wiem. Szukamy jakiegoś wyjebanego domu i zabieramy auto, nie? Ej. W sumie księża mają sporo hajsu, nie?-zmarszczył czoło.



Zobacz profil autora

5 Re: Kościół pod wezwaniem Sean Paula II on Sro 13 Maj 2015, 09:56

- Co ty, kościół chcesz okradać? Chcesz iść do PIEKŁA, Andel? 
Aż jej słów zabrakło. Dlatego dała mu kolejnego kuksańca.
- Nie, nie możemy okraść nikogo z Cole Town, bo się zorientują szybko, co nie? Pomyśl! - postukała się w czoło.
- Najlepiej... pojedziemy do Old Whiskey i poszukamy jakiegoś domu na obrzeżach. Zwiniemy auto i ukryjemy je gdzieś niedaleko motelu. Nikt nie będzie sądził, ze ktoś z Cole Town zwinie brykę z tamtej wsi, no nie?
Sięgnęła za swój dekolt i wyjęła ze stanika dwa bilety autobusowe.
- Patrz, kupiłam ci już.



Zobacz profil autora

6 Re: Kościół pod wezwaniem Sean Paula II on Sro 13 Maj 2015, 10:14

Złapał się za głowę.
-Boże, Regina, wiesz, że kradzież to łamanie jednego z dziesięciu przykazań? Tak czy srak pójdziemy do piekła!-powiedział.-...przez ciebie!
Wpatrywał się w nią.
-Dobra, cokolwiek. Po prostu już miejmy to za sobą, ok?-mruknął.

/zt x2 => OW



Zobacz profil autora

7 Re: Kościół pod wezwaniem Sean Paula II on Pon 28 Sie 2017, 22:03

/13.03.2017

Przed południem Brian zajechał na swoim motocyklu do Cole Town. Zaparkował pod kościołem, zdjął kask, poprawił bolo, który było widać zza rozpiętej skórzanej kurtki. Włosy miał związane, a buty wyczyszczone, jak to matka kazała na wizytę w przybytku Bożym. Zanim, jednak przeszedł do rzeczy, to wyjął skręta i go zapalił na uspokojenie nerwów, które go brały w tym idealny do wyrzygu miasteczku. Za każdym równym i doskonale zielonym (w Arizonie!) trawnikiem oraz uroczej fasadzie domu coś się kryło, na pewno. Poza tym nie miał sam spotkać się z zakonnicami, więc nie wchodził do kościoła. Spojrzał do góry, zaraz znowu zacznie padać.



Zobacz profil autora

8 Re: Kościół pod wezwaniem Sean Paula II on Pon 28 Sie 2017, 22:23

/13.03.2017

Lil podjechała na miejsce samochodem, a co. Wysiadła za Brianem i stanęła przy samochodzie, gdy ten palił. Nie podchodziła, bo nie lubiła zapachu dymu (i ona pomagała w Vivie..). W końcu podeszła do Świętego.
- To jak? Idziemy? - spojrzała na przybytek. Miała na sobie kurtkę, koszulkę bez dekoltu i spodnie. Nic wyzywającego czy nieodpowiedniego, bo szanować miejsce kultu trzeba, nawet jeśli to nie jej religia.




KP Liluye



Funny you're the broken one
but I'm the only one who needed saving
Cause when you never see the lights
it's hard to know which one of us is caving
Zobacz profil autora

9 Re: Kościół pod wezwaniem Sean Paula II on Pon 28 Sie 2017, 22:31

Święty rzucił niedopałkiem na chodnik, choć przez chwile przestanie tu być tak porządnie. Pewnie zaraz wyroście, jakiś zadowolony z życia sprzątacz ulic Cole Town, który pracuje na umowę o pracę i ma pełen pakiet ubezpieczenia zdrowotnego.
- A, tak.
Brian ruszył w stronę budynku, skręcił w bok, tak by go obejść i znaleźć kancelarię oraz kogoś żywego, który mógłby ich dwójkę skierować do siostry przełożonej.



Zobacz profil autora

10 Re: Kościół pod wezwaniem Sean Paula II on Wto 29 Sie 2017, 12:28

Na tyłach kościoła kręciła się jakaś zakonnica. Wypatrywała kogoś - i zdawało si,ę, że właśnie na Briana czekała. Starsza kobieta w habicie, z pyzatą buzią, ukłoniła się lekko.
Buenos días! - rzuciła w stronę zbliżającej się pary. Gestem ręki zaprosiła ich do środka, do niewielkiej salki katechetycznej. Nie pytała, kto, co, dlaczego. Z resztą, im mniej pytań, tym lepiej, prawda?
Wchodząc do środka, Liluye i Brian zauważyli drugą zakonnicę. Wyższą, starszą i wyglądającą na zdecydowanie surowszą od swojej towarzyszki.
Buenos días - rzuciła beznamiętnie w stronę swoich gości, po czym wskazała na dwa drewniane taborety pod ścianą.

Zobacz profil autora

11 Re: Kościół pod wezwaniem Sean Paula II on Wto 29 Sie 2017, 17:22

Brian skinął głową siostrze, acz oczywiście nie skalał się wypowiedzeniem powitania w języku fasoli i tequili. Wszedł do pomieszczenia tak, jak mu kobieta wskazała. Wzrokiem pobieżnie otaksował salkę oraz to co w niej się jeszcze znajdowało. Druga zakonnica, którą w myślach określił siostrą przełożoną, sprawiła wrażenie konkretnej osoby.
- Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus - ładne powitanie, pozorne. Brian do wiary miał stosunek żaden, bo nie był zainteresowany. - Przyszliśmy porozmawiać o starym klasztorze na spotkania modlitewne. - Dalton cztery czy pięć lat pewnie by gadał prosto z mostu, o co mu chodziło, ale po podsłuchach w Vivia Maria był bardziej ostrożny i zachowawczy.



Zobacz profil autora

12 Re: Kościół pod wezwaniem Sean Paula II on Sro 30 Sie 2017, 00:28

- Dzień dobry - rzuciła. Powitania typowo religijne były jej obce więc nawet gdyby chciała nie byłaby w stanie nim rzucić. Ale siostry chyba nie miały nic przeciwko. Poszła za brianem, który może przepuścil ja w drzwiach nawet. Ale siedziała cicho obecnie
(Będzie mi ciężko pisać, więc mało się będę angażować. Możecie mnie pomijać póki nie jestem potrzebna albo nie mam czegoś powiedzieć )




KP Liluye



Funny you're the broken one
but I'm the only one who needed saving
Cause when you never see the lights
it's hard to know which one of us is caving
Zobacz profil autora

13 Re: Kościół pod wezwaniem Sean Paula II on Sro 30 Sie 2017, 09:59

Zakonnica poczekała aż para zajmie wyznaczone miejsca. Nie bezie rozmawiać z ludźmi, którzy stoją jej nad głową! 
- Na wieki wieków - odparła wreszcie Daltonowi, spoglądając na niego swoich surowym wzrokiem. Na Liluye się nawet nie obejrzała.
- Ile osób planuje przyjść? - zapytała o konrety. Nie lubiła tracić czasu, dlatego tez przechodziła od razu do rzeczy.
- Bierzemy 40% zysków - mruknęła, spoglądając w jakieś papiery.
Ale może uda się wynegocjować niższą stawkę?


Jeśli Brian chce wynegocjować 20%, to rzuca kostką na charyzmę (mnożnik) i musi przekroczyć próg 50.  
Jeśli nie wyjdzie, czekasz na dalsze instrukcje. 

Zobacz profil autora

14 Re: Kościół pod wezwaniem Sean Paula II on Sro 30 Sie 2017, 11:05

Mnożnik 25+5*2=35<50

Na ile osób mogli liczyć, na pewno Święci i Duszki, to kilkanaście osób, co prawda były w tym kobiety, ale walki miały być łączone, a to się widzom spodoba. Do tego trochę widzów z okolicy i ludzie od skośnego Jimmiego.
- Czterdzieści do pięćdziesięciu - odpowiedział. Nie najgorzej, William liczył mniej więcej zyski, to impreza mogła być udana na każdym froncie. Choć nie ze taką stawką, jaką usłyszał od kobiety.
- Dwadzieścia procent. Niczym nie ryzykujecie w razie jakieś wtopy, a pieniądze po wszystkim trafią od razu tutaj.



Zobacz profil autora

15 Re: Kościół pod wezwaniem Sean Paula II on Sro 30 Sie 2017, 11:08

Oj nie było tak łątwo!
- Myślicie, ze ja nie wiem, kogo tu chcecie zaprosić? Cen za takie towarzystwo jest większa. - zacmokała - 40% albo nie macie miejscówki. I dowalę jeszcze kilka zdrowasiek!


Jeśli Brian chce wynegocjować 25%, to rzuca kostką na charyzmę (mnożnik) i musi przekroczyć próg 40.  
Jeśli nie wyjdzie, czekasz na dalsze instrukcje. 

Zobacz profil autora

16 Re: Kościół pod wezwaniem Sean Paula II on Sro 30 Sie 2017, 11:24

30<45
Popatrzył po siostrze przełożonej. Mogła mu dać tyle zdrowasiek ile sobie dusza zapragnie.
- Chciwość to też grzech, siostro. My może zostaniemy bez miejscówki, ale wy bez łatwych pieniędzy. Oczywiście komplikowało to ich sytuację, ale miejscówkę zawsze potrafili sobie zorganizować.



Zobacz profil autora

17 Re: Kościół pod wezwaniem Sean Paula II on Sro 30 Sie 2017, 18:47

Kobieta się przeżegnała.
- Tyle, że ja dostanę prędzej rozgrzeszenie, mój drogi. 
Uśmiechnęła się pod nosem. 
- I cóż, na wasze miejsce przyjdą ci z Appaloosa! Pan nie wie, ze młodziaki tu przyjeżdżają na weekend, żeby się tak zabawić? Że niby to jakaś... alternatywa dla ich nudnych weekendów w klubach!
Prychnęła z dezaprobatą.


Jeśli Brian chce wynegocjować 20%, to rzuca kostką na charyzmę (mnożnik) i musi przekroczyć próg 30.  
Jeśli nie wyjdzie, czekasz na dalsze instrukcje. 

Zobacz profil autora

18 Re: Kościół pod wezwaniem Sean Paula II on Sro 30 Sie 2017, 21:38

40>30
Brian bardziej się rozparł się na krześle, choć czy to było mu wygodniej, raczej osiągnięcie takiego stanu na taborecie nie było możliwe. Ta rozmowa była trudna.
- Proście, a będzie wam dane, ponoć czy jakoś tak. - Kto pierwszy dostanie rozgrzeszenie? Nie wiadomo siostra wykazywała się bardzo ziemskim cynizmem.
- Dziś to ich bawi, jutro wciąganie kreski w kiblu klubu i wyścigi na ulicach. A gnojki są tak dyskretne, że chwila moment pismaki wywęszą ich małe spędy. My jesteśmy solidni i nie sypiemy, jak byle pies szczeknie. - A policja ich przymknęła, bo złapała na gorącym uczynku i nic więcej im nie udowodnili, nawet napadu na transport broni.



Zobacz profil autora

19 Re: Kościół pod wezwaniem Sean Paula II on Sro 30 Sie 2017, 23:25

Siostra przełożona obserwowała uważnie Briana. Każdy jego gest, spojrzenie. Wsłuchiwała się w każde słowo, zwracała uwagę na wszystko. Dobry obserwator. Umiała czytać z ludzi jak z otwartej książki.
- 20%. Ale nie dajemy alibi, jakby coś się stało - dodała szybko.
- I mamy prawo rozgonić imprezę, jak się przestanie nam podobać. Toż to jeszcze jest dom boży. Czy takie warunki są jasne?

Zobacz profil autora

20 Re: Kościół pod wezwaniem Sean Paula II on Czw 31 Sie 2017, 15:02

Rozgonić imprezę?
A tu jeszcze tance na rurze miały być. Wątpiła, by siostrzyczkom się to spodobało. Jedno to lanie się po mordzie, a drugie sugestywne półnagie tańce na rurze. Była pewna, że Gigi skończy bez stanika.
Zerkneła na Briana, ruszyła się na taborecie.
- Niech się siostra nie martwi, nie jesteśmy bandą przedszkolaków - zapewniła kobietę. W końcu to nie gang rowerowych graficiarzy do cholery! Nawet, jeśli damska część pomagająca gangowi jest całkiem młoda.



Ostatnio zmieniony przez Liluye dnia Czw 31 Sie 2017, 19:53, w całości zmieniany 1 raz




KP Liluye



Funny you're the broken one
but I'm the only one who needed saving
Cause when you never see the lights
it's hard to know which one of us is caving
Zobacz profil autora

21 Re: Kościół pod wezwaniem Sean Paula II on Czw 31 Sie 2017, 18:34

Brian nie unikał wzroku siostry, zresztą patrzył wprost na kobietę. Nie obawiał się jej ani jej zdrowasiek lub gróźb ogniem piekielnym, przecież wszyscy tutaj jechali na jednym wózku.
- Zgoda. - Alibi potrafili sobie sami załatwić, zresztą lanie się po mordach jeszcze prawnie zakazane, a pieniądze łatwo ukryć.
- Myślę, że możemy się dogadać, że jeśli wszystko przebiegnie zgodnie z planem i wszyscy będziemy zadowolenie, to możemy dorzucić coś w ramach bonusu. - W końcu pieniądze potrafiły zagłuszyć wszelkie wyrzuty sumienia.



Zobacz profil autora

22 Re: Kościół pod wezwaniem Sean Paula II on Czw 31 Sie 2017, 19:59

Kobieta uniosła rękę w stronę Liluye, jakby dać jej do zrozumienia, ze ma być cicho. Na  słowa Briana o bonusie odparła:
 - Oczywiście, ze dorzucicie. A teraz... za dwa dni chcę mieć konkretna datę i godzinę. A potem... widzimy się w dniu imprezy. Nie martwcie się. Przygotujemy wszystko. Ring, miejsce na alkohol. Dziewczyny. Bo...
Spojrzała po Oldwood.
- Chcecie przywieźć jakieś dziewczyny, czyż nie?

Zobacz profil autora

23 Re: Kościół pod wezwaniem Sean Paula II on Czw 31 Sie 2017, 20:21

Indianka uniosła brwi gdy kobieta machnęła na nią ręką. Po to tu przyszła, że była takim samym partnerem do rozmów jak Brian. W końcu nie obstawą, prawda? Nie można było jej pomylić z ochroniarzem. Jak mają na nią cichać to...
- Zależy od tego, na ile dziewczyny mogą sobie pozwolić poza sprzedażą alkoholu.




KP Liluye



Funny you're the broken one
but I'm the only one who needed saving
Cause when you never see the lights
it's hard to know which one of us is caving
Zobacz profil autora

24 Re: Kościół pod wezwaniem Sean Paula II on Czw 31 Sie 2017, 20:35

W końcu odezwała się Liluye, po której stronie leżała część organizacyjna. To zresztą zawsze było bardziej w gestii kobiet.
- Zawsze się kręciły i mają również wstęp na deski. Poza tym to się ludziom podoba. - Eva na pewno stanie na ringu, całkiem możliwe, że się jakaś inna jeszcze napatoczy.



Zobacz profil autora

25 Re: Kościół pod wezwaniem Sean Paula II on Pią 01 Wrz 2017, 08:49

Oczywiście, gdy Liluye ponownie się odezwała, siostra przełożona znowu na nią ręką pomachała. Wzrok przeniosła na Briana, którego to właśnie słuchała.
- Hmmm - zamyśliła się chwilę - doba, nie wtrącamy się.. Róbcie co chcecie, byleby to nie był nierząd. Ten to poza klasztorem. O, jest taki jeden budynek w ogrodach, dom ciecia. Tam możecie.

Zobacz profil autora

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 1 z 2]

Idź do strony : 1, 2  Next

Similar topics

-

» Cypriane Sean

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach