Play by forum role play game - modern western in hot Arizona.


You are not connected. Please login or register

Dom Jonathana Harpera (i Sophie)

Idź do strony : Previous  1 ... 7 ... 11, 12, 13, 14  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 12 z 14]

1 Dom Jonathana Harpera (i Sophie) on Pon 04 Maj 2015, 13:19

First topic message reminder :

Duży dom z garażem
Dom zbudowany z porządnych materiałów, posiadający dobrą izolację i klimatyzację. Pomieszczenia są w nim duże i jasne. Posiada trzy sypialnie, dwie łazienki, kuchnię i salon. Dodatkowo przy kuchni znajduje się niewielkie pomieszczenie gospodarcze. Posiada niewielką piwnicę. Na tyłach domu znajduje się dość duży ogród. Garaż mieści jeden samochód.
W holu, nad drzwiami wejściowymi wisi czaszka jelenia.
W ogrodzie znajduje się dodatkowo dziecięcy, nadmuchiwany basen dla Sophie.





Zobacz profil autora

276 Re: Dom Jonathana Harpera (i Sophie) on Pią 10 Lip 2015, 18:34

Rzuciła brunetowi tylko długie, przeciągłe spojrzenie. I już wszystko wiedziała. Facet mu się spodobał!
-Ojeju, Indie? Po co? Czemu? Co będziesz tam robić?-ponownie milion pytań w stronę Ireny.-Przecież... tam można umrzeć od... tego brudu i... i w ogóle!-pisnęła, wykazując się ignorancją, jak zwykle.
-O matko, ta licytacja randek!-klasnęła w dłonie.-Musimy się dołożyć, nie?-puściła Jonathanowi oko, chichocząc dziko.



Zobacz profil autora

277 Re: Dom Jonathana Harpera (i Sophie) on Pią 10 Lip 2015, 18:45

- No przecież nie jadę tam na całe życie, a tylko miesiąc. I będę tam medytować i jogę uprawiać. A w tobie, mój panie, zmieniałabym ta niepewność. Nauczyłbyś się jakiejś dumy i podwyższył samoocenę.
Poprawiła sobie włosy.
- Licytacja, a co, będziecie płacić, czy się sami wystawicie?

Zobacz profil autora

278 Re: Dom Jonathana Harpera (i Sophie) on Pią 10 Lip 2015, 18:50

- Nie patrz tak. Nie masz racji - powiedział blondynce jakby czytał jej w myślach.
- Jestem bardzo... pewny siebie - powiedział niepewnie i rzucił piłkę Sophie, która wyskoczyła z basenu i przyniosła ją z powrotem Jonowi. Nie omieszkając się otrzepać przy Loli.
- No na mnie dużego popytu nie ma, a Lola nie jest zbyt mobilna... więc chyba zostaje nam sypnąc groszem - wyszczerzył się do koleżanki - Albo sie zgłośisz, ja cię zlicytuję, podzielimy się kosztami i będziemy oglądac filmy. W szczytnym celu oczywiście.





Zobacz profil autora

279 Re: Dom Jonathana Harpera (i Sophie) on Pią 10 Lip 2015, 19:07

Lola uśmiechnęła się przebiegle na jego wymówkę. Miała. Ojj, miała rację!
-Uhm, jasne! Ej, Jon, chodzisz dalej na jogę? No i właśnie. Totalnie musisz być pewniejszy siebie! Wiesz, wiedzieć czego chcesz! Totalnie dzwoń do tego gościa. Na bank mu majty na tój widok lecą. Jesteś taki śliczniusi. Muszą mu lecieć. No i dobrze gotujesz. Jesteś najlepszą partią.-zachichotała.
Wzruszyła ramionami.
-Wiesz, gdyby nie trojaczki, to ja bym już się zapisywała na licytacje, no ale... wiesz.-zrobiła dziwny grymas.-Nie jestem w formie! No, ale chętnie jakiegoś przystojniaka zabiorę... gdzieś.-uśmiechnęła się szeroko.-...oczywiście dla szczytnego celu! Bo to wszystko dla dzieci! Dla dzieci!



Zobacz profil autora

280 Re: Dom Jonathana Harpera (i Sophie) on Pią 10 Lip 2015, 19:09

- Jakiego gościa? - zainteresowała się Irene, spoglądając wyczekująco na brata.
- To cos poważnego?

Zobacz profil autora

281 Re: Dom Jonathana Harpera (i Sophie) on Pią 10 Lip 2015, 19:17

Ręce mu opadły i popatrzył bezsilnie na kobiety cały już czerwony po czym zrobił fejspalma.
- Nie mogę z wami. Nikomu nie lecą majty...  - zastanowił się chwilę i dodał jakoś kwaśno - z resztą po pijaku wylądowaliśmy w jednym łóżku i spaliśmy grzecznie jak dzieci. Więc jeżeli o to chodzi to o nic nie chodzi. - gadał jak na jakimś pidżama party.
- Hm. Wiesz, ja myślę, że ktokolwiek to będzie organizował to sobie wybierze osoby które mają szansę na bycie kupionym jak na targu niewolników.





Zobacz profil autora

282 Re: Dom Jonathana Harpera (i Sophie) on Pią 10 Lip 2015, 19:46

Klasnęła w dłonie.
-Ojeju, więc to jednak coś poważnego!-krzyknęła.-Bo gdyby nie było, to byście się przelecieli i po wszystkiiiiiiim!-westchnęła, zachwycona.-To cudownie! Jak ma na imię? Co robi? Nie jest przestępcą? Jon, prześwietlić go?
Wywróciła oczami.
-No raczej! Omg, mam nadzieję,że będzie tam ktoś przystojny!



Zobacz profil autora

283 Re: Dom Jonathana Harpera (i Sophie) on Pią 10 Lip 2015, 20:05

Irene westchnęła i wywróciła oczami. 
- Mam jednak nadzieję, ze nie będziesz potem potrzebował ramienia do wypłakania - ona była dosyć sceptyczna co do takich znajomości. Szczególnie imprezowych.

Zobacz profil autora

284 Re: Dom Jonathana Harpera (i Sophie) on Pią 10 Lip 2015, 20:17

Popatrzył na Lolę - Nie, psycholog. I przecież mówię, że to nic takiego tak? - wywrócił oczami bo ile razy by nie mówić, to baby zawsze swoje. Ale na Irene spojrzał zawstydzony. Jej opinia dużo dla niego znaczyła. Bo był tym młodszym, za młodu żyjącym w jej cieniu dzieciakiem i tak już zostało.
- A masz na kogoś oko? - uniósł brew na przyjaciółkę.
- W każdym razie nie mam pojęcia czym się ostatnio zajmujecie ale na moim stole wylądowała krowa. Ostatnio jak sprawdzałem, to nie jestem rzeźnikiem - zwrócił się do siostry ze słabym uśmiechem - to naprawdę nie miejsce dla ciebie... ale szkoda, bo nawet lubię jak mi zajmujesz łazienkę godzinami - zażartował.





Zobacz profil autora

285 Re: Dom Jonathana Harpera (i Sophie) on Pią 10 Lip 2015, 20:23

-Uuuu, psycholog!-powtórzyła, poruszając brwiami. Potem zachichotała.-Dobra, dobra, daję ci już spokój.-uniosła obronnie ręce do góry.
Wzruszyła ramionami i odchyliła się do tyłu, by siorbnąć kwaśnej lemoniady i się skrzywić.
-No... nie wiem. Zależy, kto będzie, nie?-uśmiechnęła się niewinnie.-Może będzie pan taksówkarz? Bo jak ty go nie będziesz chcieć, to ja chętnie zjem z nim ciastko!...cz coś.-zasmiała się.
Ale Lola chyba nie miała mimo wszystko głowy do związków i miłostek. Chyba... no, chciała się tylko dobrze bawić, nie? Może już jej stan nie pozwala na yolo i te sprawy, ale zasługiwała na coś od życia, nie?!
-Krowa?-powtórzyła.-A, słyszałam o tym. No i co z tą krową? Coś masz?-dopytała, marszcząc czoło i momentalnie poważniejąc. Tryb: praca.



Zobacz profil autora

286 Re: Dom Jonathana Harpera (i Sophie) on Pią 10 Lip 2015, 20:47

- Krowa? No proszę, naprawdę? To widzę nic się tu nie zmieniło i jedyne sprawy morderstw jakie można spotkać w Old Whiskey to zarżnięcie krowy czy kury sąsiada! - zaśmiała się i wyciągnęła jeszcze bardziej nogi przed siebie.
- No chyba, ze to była bardzo ważna krowa.

Zobacz profil autora

287 Re: Dom Jonathana Harpera (i Sophie) on Pią 10 Lip 2015, 21:09

Jonathan skrzywił się.
- Taksówkarza? Tego z wielkimi warami i co się nie umie golić? Skarbie, jest cały twój - uniósł dłoń i brwi. Jon nie miewał takich sassy momentów i aż sam się zdziwił i popatrzył na swoją dłoń, jakby to właśnie obraziła jego matkę.
- Krowa to też człowiek. Biedna zeszła z tego świata przedwcześnie i nie u rzeźnika - spojrzał na Lolę - odrąbano jej łeb siekierą i musiał to być naprawdę silny facet - powiedział na koniec zaciskając usta i patrząc wymownie na Lolę. Oboje znali jednego takiego co miał więcej krowiego hormonu wzrostu niż niejeden Randallowy byk.





Zobacz profil autora

288 Re: Dom Jonathana Harpera (i Sophie) on Pią 10 Lip 2015, 21:16

-Och, jest uroczy!-zarzekła się, rozchichotana. Zupełnie jak nastolatka na pidżama party, rozmawiająca z psiapsiółkami o chłopcach.
Zmarszczyła czoło i przez chwilę myślała.
-Jon... nie, to nie miałoby sensu. To nie on. Przecież on dla Skittlesa robi. A... A przecież ta wiadomość to o tej bójce w barze mówiła. A tam "P" z Świętymi byli! To musieli być "P".-powiedziała ze zdecydowaniem.-Poza tym, mało to takich turów na świecie?-aż prychnęła na samo wspomnienie Koksa.
-Irene, no co ty, bo się obrażę. Mamy poważniejsze sprawy od krowy. Ale ta krowa jest ważna. Wiesz, oglądałaś kiedyś Ojca chrzestnego? To ktoś sobie urządził powtórkę w prawdziwym życiu, tylko, że użył krowy. O.-wyjaśniła jej.
Praca to w końcu poważna sprawa!



Zobacz profil autora

289 Re: Dom Jonathana Harpera (i Sophie) on Pią 10 Lip 2015, 21:27

- Wybaczcie, ale nie mam pojęcia o czym gadacie i nie wiem co do Old Whiskey ma Ojciec Chrzestny... "P"? Święci? No tak, Świętych kojarzę, no ale... aż takie wojny gangów tu są? To może powinnam się bać?

Zobacz profil autora

290 Re: Dom Jonathana Harpera (i Sophie) on Pią 10 Lip 2015, 21:35

- Nie ogarniam twojego gustu.
Nadal patrzył na nią w poważnym trybie "praca".
- Może i dużo, ale wierz mi to cięcie nie było wykonane przez byle tura. Była klasa pudzianowska. Możliwe, że P też mają kogoś takiego, ale może warto by się przyjrzeć... - urwał. Ostatnio gdy widział się z koksem to całkiem szczerze mu powiedział, że wolałby żeby nie pakował się w kłopoty. To był tylko półgłówek, co chyba nie do końca ogarniał świat. - ...w każdym razie to tylko teoria.
Pogłaskał Sophie i ospowiedział Irenie.
- Ktoś rzucił krowią głowę do domu jednego ze świętych. Aż dziwne, że ktokolwiek nas poinformował.
Uśmiechnął się smutno.
- Nie, jeżeli masz zamiar jechać do Indii. Zresztą, brat cię obroni co nie? - wyszczerzył się i poklepał ją po kolanie.





Zobacz profil autora

291 Re: Dom Jonathana Harpera (i Sophie) on Pią 10 Lip 2015, 21:55

Zmarszczyła brwi.
-Ale... Jon, co do tego mieliby Buendia? Przecież ich tam nie było w tym barze... A... przynajmniej nic o tym nie wiemy.-zmarszczka na jej czole się pogłębiła. Podniosła się i chwilę milczała.
-No dobra. To trochę wybiegające... ale ok, w kopalni wiemy, że byli Buendia, Święci i P. Buendia i P na pewno się nie cierpią. To konkurencja, nie ma szans, by zawiązali sojuszu. Święci i Buendia też ostatnio nie byli w dobrych stosunkach. Buendii by zależało, by P zniknęło... ale...-zagryzła wargę.-Jon, nie mamy nic oprócz tego, że zrobił to tur. Nie mamy nawet pretekstu by wezwać tego koksa na przesłuchanie.-skrzywiła się.-Nie zostawili żadnego dna? Nic?-upewniła się z żałosną miną.
Przeniosła wzrok na Irenę.
-No... Nie no, oni cywilów zostawiają w spokoju, nie masz co się przejmować. Jeszcze starają się nie afiszować ze swoimi akcjami.



Zobacz profil autora

292 Re: Dom Jonathana Harpera (i Sophie) on Pią 10 Lip 2015, 21:59

Pokiwała głową. Poklepała Jonathana po dłoni i uśmiechnęła się lekko.
- Ja zrobię kawy - zaproponowała - i przemyślę twoją propozycję obrony mojej skromnej osoby!
Wzięła pakunki z zakupami i przywołała do siebie Sophie. Irene zniknęła na chwilę w domu, a Jonatham mógł usłyszeć jak krząta się w kuchni.

Zobacz profil autora

293 Re: Dom Jonathana Harpera (i Sophie) on Pią 10 Lip 2015, 22:06

Jonathan odprowadził Irenę wzrokiem. Kochał siostrę, ale zawsze z nieufnością podchodził do jej działalności w jego kuchni. Wróćił myślami po sprawy i nachylił sie do Loli.
- Nie. Niestety nic. A co jeśli to tylko podpucha. Nie wiem. Ktoś chce napuścić dwa gangi na siebie żeby się pozżerały? - pokręcił głową - Nic nie wiemy w sumie. Coś te wasze podsłuchy wychwyciły?





Zobacz profil autora

294 Re: Dom Jonathana Harpera (i Sophie) on Pią 10 Lip 2015, 22:18

Odprowadziła wzrokiem Irenę, rzucając jej przepraszający uśmiech. Kiedy z Indii zjechali na pracę?! No ale nieważne, tu teraz praca była ważna!
-Nic?-powtórzyła z zawodem.-Matko, co oni, mistrzowie zbrodni?-skrzywiła się.-Muszą się zacząć w końcu potykać!-warknęła. I wzięła kilka oddechów. Znowu się za mocno ekscytuje.
-No... Skittles jest cwany. I... w sumie gdyby Święci wygryźli "P" lub osłabili się walką z nimi, to pewnie byłoby im na rękę... Ale...-cmoknęła językiem.-...no nic nie mamy, Jon.-jęknęła.-Na taśmach też ciągle nic. Bez sensu.-skrzywiła się.



Zobacz profil autora

295 Re: Dom Jonathana Harpera (i Sophie) on Pią 10 Lip 2015, 22:31

Irene wróćiła; niosła tacę z kawą i podała jedna z filiżanek Loli.
- Bezkofeinowa! - zaznaczyła, po czym poczęstowała Jonathana,.
- No, ale ja myślę, ze wezmę Sophie na spacer, a wy - wskazała na parę - macie dużo do obgadania spraw policyjnych.

Zobacz profil autora

296 Re: Dom Jonathana Harpera (i Sophie) on Pią 10 Lip 2015, 22:37

- Nie wiem w takim razie co robić. Ja nic nie mogę, ty w tym momencie też nie... pozostaje siedzieć i czekać. Jak kaczki.
Popatrzył na kawę z przerażeniem.
- Kupiłaś decaf?  - ale napił sie, mimo to jak bardzo był przerażony decyzjami swojej siostry - No dobrze, tylko wiesz uważaj, tak? Żeby ci się nie zerwała ze smyczy? I omijaj podwórko kota z 34 ona go nienawidzi. Masz bidon? I nie daj jej zabardzo szaleć bo się przegrzeje... - Jonathan wszedł w tryb mamy.





Zobacz profil autora

297 Re: Dom Jonathana Harpera (i Sophie) on Pią 10 Lip 2015, 23:04

-O dziękuję.-przyjęła z uśmiechem i wdzięcznością filiżanki kawy.
Zawiesiła się na słowa Harpera i tylko smutno pokiwała głową.
-Beznadzieja.-przyznała.-Ej, a wiesz, że zgłoszenie podobno wysłała córka Auguste? Wyobrażasz sobie? Matko... może ta dziewczyna coś nam powie?-zapaliła się od nowa.
Uniosła brwi, słuchając poleceń Jonathana.
-Dios mio, mam nadzieję, że nie będę taka jak ty.-mruknęła pod nosem, zapijając to (bez)kofeiną.



Zobacz profil autora

298 Re: Dom Jonathana Harpera (i Sophie) on Pią 10 Lip 2015, 23:07

- Jonathan, to tylko pies.
I nim zdążył coś powiedzieć, Irene wzięła już na ręce Sophie i zaprowadziła ją do domu, by tam założyć jej smycz. Chwilę potem już ich nie było... no chyba, że Jonathan siła ich zatrzymał.

/zt dla Irene

Zobacz profil autora

299 Re: Dom Jonathana Harpera (i Sophie) on Pią 10 Lip 2015, 23:13

Jonathan zrobił komiczne "O" z ust gdy Irene uzyła słowa "tylko" w stosunku do Sophie.
- To nie jest TYLKO pies! - zawołał za nią ale ta już zniknęła na spacerze.
Koroner opadł z powrotem na leżak i splótł ręce na piersi.
- Będziesz. Gorsza. Sześćset razy - odciął się i sączył lemoniadkę.
- Właśnie, miałem się pytać. Co zrobiłaś z pamiątkami po Kalifornii? - popatrzył na nią znad szklanki.





Zobacz profil autora

300 Re: Dom Jonathana Harpera (i Sophie) on Pią 10 Lip 2015, 23:18

Lola bała się powiedzieć te słowa Jonathanowi o jego psie. Dlatego popatrzyła z podziwem na Irenę, by potem pisnąć za nią: "paaaaaa!".
-Wcale nie będę!-zaprotestowała, burmusząc się.
-No...-zaczęła, speszona tym tematem. Ciągle się z tym czuła źle.-Zakopałam w ogródku. Jeju. Jon. Co my z tym zrobimy? To jakieś relikty. Jeju!



Zobacz profil autora

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 12 z 14]

Idź do strony : Previous  1 ... 7 ... 11, 12, 13, 14  Next

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach