Play by forum role play game - modern western in hot Arizona.


You are not connected. Please login or register

Dom Jonathana Harpera (i Sophie)

Idź do strony : Previous  1 ... 8 ... 12, 13, 14  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 13 z 14]

1 Dom Jonathana Harpera (i Sophie) on Pon 04 Maj 2015, 13:19

First topic message reminder :

Duży dom z garażem
Dom zbudowany z porządnych materiałów, posiadający dobrą izolację i klimatyzację. Pomieszczenia są w nim duże i jasne. Posiada trzy sypialnie, dwie łazienki, kuchnię i salon. Dodatkowo przy kuchni znajduje się niewielkie pomieszczenie gospodarcze. Posiada niewielką piwnicę. Na tyłach domu znajduje się dość duży ogród. Garaż mieści jeden samochód.
W holu, nad drzwiami wejściowymi wisi czaszka jelenia.
W ogrodzie znajduje się dodatkowo dziecięcy, nadmuchiwany basen dla Sophie.





Zobacz profil autora

301 Re: Dom Jonathana Harpera (i Sophie) on Pią 10 Lip 2015, 23:25

- Będziesz. - powtórzył jak dziecko.
Jonathan popatrzył na Lolę, jakby wyrosła jej druga głowa.
- W ogródku. Twoim ogródku? Um. Spoko. - wzruszył ramionami - Bo ja wiem. Ja póki co nic nie planuję.  - zamilkł popijając kawę.
- Hm, naprawdę długo ze sobą nie rozmawialiśmy - zorientował się, że wyjazd był dobre kilka miesięcy temu - ... i to przez faceta..? - powiedział z zadziwieniem po czym parsknął śmiechem - Jakie to wszystko jest popieprzone.





Zobacz profil autora

302 Re: Dom Jonathana Harpera (i Sophie) on Pią 10 Lip 2015, 23:39

-Nie-e!-odparła mu tak samo, krzyżując ręce na klatce piersiowej.-I nie drocz się ze mną, Harper.-czyżby Lola przejęła coś od Gabrielle?
-Ojeju, no co?!-pisnęła.-Spanikowałam! Nie jestem mistrzem zbrodni, ok?-ściszyła głos.-Poza tym tato posadził na tym jakiś krzak czy coś...-mruknęła.-Nic? To na cośmy to brali?-jęknęła.
Zamilkła i przez chwilę obracała kubek w dłoniach.
-...no.-przyznała cicho.



Zobacz profil autora

303 Re: Dom Jonathana Harpera (i Sophie) on Pią 10 Lip 2015, 23:44

Jon swoimi zdolnościami aktorskimi godnymi oscara udał szok i zrobił zranioną minę.
- Po nazwisku, Martinez? Jak możesz! Będe się droczył! Z kim jak nie z tobą?
Wydął usta.
- A co? Ja niby jestem? Po po pierwsze nie miałem pojęcia ile to cholerstwo jest warte. No i szkoda by było, żeby miał to morderca... - napił się - ja też zakopałem. Na pustyni. Kawałek od OW. Zobaczymy. 
Nagle Lola  wyglądała jakby ktoś jej przejechał kota.
- Hej, co jest? Przytulić cię znowu?





Zobacz profil autora

304 Re: Dom Jonathana Harpera (i Sophie) on Sob 11 Lip 2015, 10:16

Prychnęła, przewracając oczami. No cóż, zawsze była LEKCEWAŻONA.
-Jeju, no to co z ciebie za Indiana Dżons, który nie potrafi wycenić skarbu! Jeju, Jon, a może powiem, że wykopałam to w swoim ogródku? No bo... co, czemu mają mi nie uwierzyć, co?-zapytała z nadzieją. A potem westchnęła. To głupie.
-Może moje dzieci kiedyś to odkopią.-rzuciła jeszcze, by się pocieszyć, że ten cały stres nie był na darmo.
Machnęła szybko ręką i dopiła kawę.
-No po prostu smutno, nie? Ale... musisz mi obiecać, że się więcej tak nie będziemy obrażać, dobra? Obiecujesz?-wyciągnęła mały paluszek w jego stronę, by przypieczętować to.



Zobacz profil autora

305 Re: Dom Jonathana Harpera (i Sophie) on Sob 11 Lip 2015, 11:24

- Początkujący. Ale na tyle ogarnięty, że wiem, że hiszpańskie złoto w OW się nie broni. - popatrzył na nią marszcząc brew. Ale potem złagodniał.
- Wiem, że to mało prawdopodobne ale może kiedyś nadarzy się okazja żeby coś z tym zrobić. Na razie niech zostaną zasadzone. Może wyrośnie z tego drzewo pieniędzy - zaśmiał się i napił kawy żeby zamaskować twoje idiotyczne słowa.
- Ale dlaczego? - popatrzył na jej wyciągnięty palec i uniósł kącik ust - a ty co? Mamy po sześć lat? - zaśmiał się ale podał jej swój mały malec i zahaczyli się nimi.
- Cross my heart and hope to die? Nie będziemy się obrażać. - i przysunął jej dłoń do twarzy, co by się uśmiechnęła.
- Myślisz, że jak zrobie stoisko z ciastami to z tego też się coś uzbiera? - powiedział nie stąd ni z owąd - Hm, tak. Tak zrobię. Nie żebym miał ostatnio dużo do roboty, a ciasta są bardziej atrakcyjne od randki z patologiem. - wyszczerzył się zadowolony z siebie.





Zobacz profil autora

306 Re: Dom Jonathana Harpera (i Sophie) on Sob 11 Lip 2015, 11:46

Patrzyła na niego, nic nie mówiąc, a słuchając, bo... no, co miała powiedzieć? Nie chciała mieć przez to kłopotów. I na razie wyglądało na to, że ich trud był nadaremny. No, poza tym, że Loveless nie ma szans się już do tego dorwać!
-Może. A może magiczne fasolki.-rzuciła, rozbawiona.
-No bo... nie lubię się z tobą nie odzywać.-zamarudziła jak faktyczna sześciolatka.
Zaraz się jednak rozchmurzyła, gdy złożyli sobie obietnicę i uśmiechnęła się szeroko.
-Nawet nie waż się jej złamać!-zastrzegła mu, grożąc palcem.
-Jeju, ja to bym nawet roczny karnet na ciasto od ciebie wykupiła. No pewnie, że to się może udać!-klasnęła w dłonie.-Poza tym, ej, laski w Old Whiskey chyba nie wiedzą, że nie jesteś nimi zainteresowany, nie? Warto się poświęcić dla idei!



Zobacz profil autora

307 Re: Dom Jonathana Harpera (i Sophie) on Sob 11 Lip 2015, 12:02

Jonathanowi to chyba wystarczyło. Znalazł skarb, miał przygodę, mrożącą krew w żyłach nawet i morderca nie dostał złota. Równie dobrze mógłby wrzucić to w jakąś rzekę gdyby takowa była w okolicy.
Dalej lecąc sucharami...
- Ty się módl, żeby twoje fasolki nie były magiczne. Dostaną list i będziesz im zazdrościć.
- Aww, czyli na prawdę mnie kochasz. - pogłaskał Lolę po kudłach - Nie odważę się. Lubię mieć swoje kończyny w całości.
Na to ostatnie Jonathan wybuchł smiechem.
- Mam się zeszmacić i okiwać biedne kobiety z pieniędzy? Lola! Powinnaś dbać o moją reputację! No i nie chcę się z tobą kłócić, ale ja chyba subtelny nie jestem. - dopił kawę - Upiekę ci sernik, hm? Czy nadal masz mdłości od sera?





Zobacz profil autora

308 Re: Dom Jonathana Harpera (i Sophie) on Sob 11 Lip 2015, 14:53

Prychnęła. A potem znowu. Oczywiście, że go kochała! Inaczej nie zachowywałaby się jak matrona i totalna domina w tej ich relacji! A potem machnęła na jego nieprzekonanie co do swojego wdzięku, uroku i subtelności. Pewnie go jeszcze przekonywała, że powinien się zapisać. A gdy nie udało jej się tego zrobić na argument, że do szczytny cel i da radę, będzie się dobrze bawić, to wyciągnęła cięższy kaliber pod tytułem: to dla moich dzieci, moich dzieci, Jon, jak śmiesz się nawet nie poświęcić choć w ten sposób! A potem przeprosiła za swoją wybuchowość. I tak rozmawiali, nadrabiając za stracony czas, Lola lemoniadę i kawę przypłaciła trylionem wizyt w toalecie na siku, potem pewnie wróciła Irena z psem, pogadali jeszcze, by w końcu blondynka podniosła się z leżaka i pożegnała się, by pomóc ojcu przy robieniu obiadu.

/zt



Zobacz profil autora

309 Re: Dom Jonathana Harpera (i Sophie) on Wto 11 Sie 2015, 18:55

01.02.14 wieczór

Roy stanął przed drzwiami domu kuzyna. Ubrany w starą koszulę i podarte dżinsy, w lewej ręce trzymał sześciopak piwa, a w prawej psa który najwyraźniej nie był z tego zadowolony, bo co chwila powarkiwał i szczerzył zęby. Roy przez chwilę zastanawiał się, czy w ogóle powinien wchodzić do środka, ale w końcu Jon sam go zaprosił, więc chyba nie wypadało odmówić. Po krótkiej kontemplacji wziął głęboki oddech i zadzwonił do drzwi.



Zobacz profil autora

310 Re: Dom Jonathana Harpera (i Sophie) on Wto 11 Sie 2015, 19:12

01.02.14 wieczór

Jonathan siedział na kanapie i dał się grzać Sophie, która szczęśliwa zaanektowała jego nogi, gdy do drzwi zaczęła mu się dobijać rodzina. Wstał, ku niezadowoleniu suczki i otworzył drzwi patrząc na starszego kuzyna kalkulująco. Nie był specjalnie szczęśliwy z powodu jego straty roboty.
- Cześć - powiedział w końcu i odsunął się od drzwi wpuszczając Roya i jego czworonoga do środka.
- Psa masz? Od kiedy? - przyjrzał się jamniknowi. Sophie podeszła do swojego stada i obwąchała przybysza.





Zobacz profil autora

311 Re: Dom Jonathana Harpera (i Sophie) on Wto 11 Sie 2015, 19:19

Roy wszedł do środka.
- Cześć. - powiedział podając kuzynowi rękę. - Psa? Będzie już ze dwa miesiące. - postawił Tostera na podłodze. - Ten no... przyszedłem, bo mnie zapraszałeś i e... przyniosłem piwo.



Zobacz profil autora

312 Re: Dom Jonathana Harpera (i Sophie) on Wto 11 Sie 2015, 19:36

- No zapraszałem, zapraszałem. Właź. Nic się nie odzywasz, nawet nie wiedziałem że masz tego... jamnika, jak się wabi? W każdym razie co to ma być? Nie przyznajesz się do mnie czy co? - przetarł twarz dłonią i wziął piwo od Roya i splótł ręce na piersi.
- Musiałem się od obcych ludzi dowiedzieć, że mój kuzyn oberwał kulkę. Masz pojęcie jak się bałem, że wylądujesz na moim stole? - zaczął swoją pełną przejęcia tyradę i napił się piwa.
- Zatrzymałeś konwój? Roy co ty se myślałeś?





Zobacz profil autora

313 Re: Dom Jonathana Harpera (i Sophie) on Wto 11 Sie 2015, 19:53

- To jest Toster. - Wskazał na psa. - Nie odzywałem się bo nie było za bardzo czasu i okazji, miałem dużo pracy... no teraz już jej nie mam. - otworzył piwo i wziął swa głębokie łyki. - A jeśli chodzi, o tą sprawę z postrzałem, to wież mi ciężko się do kogoś dzwoni z kulką w żebrach. - rozejrzał się po domu, trzeba było przyznać, że Jon miał niezłą chatę. Sam też by taką chciał.
- A co ty byś zrobił na moim miejscu? Na drodze stał zepsuty samochód, więc wysiadłem, żeby pomóc go przestawić.



Zobacz profil autora

314 Re: Dom Jonathana Harpera (i Sophie) on Wto 11 Sie 2015, 20:01

- Co ja bym zrobił nie ma znaczenia, bo ja nie jestem oficerem! - powiedział sfrustrowany - Są na to przecież regulaminy, zasady...! Nie wiem. - machnął ręką - Stało się. No ale co teraz ze sobą masz zamiar zrobić?
Sophie molestowała Roya o głaskanie, no bo co to za zwyczaje, żeby jakiś gość jej nie pogłaskał?! Skandal. I jeszcze ta parówka, którą przyniósł miała nogi i pachniała jak jakiś inny pies. A przecież nie wyglądał jak pies? Suczka miała zagwozdkę.
Jonathan walnął się na kanapę i wskazał kuzynowi miejsce obok.
- Będziesz miał dyscyplinarkę? Będziesz się bronił?





Zobacz profil autora

315 Re: Dom Jonathana Harpera (i Sophie) on Wto 11 Sie 2015, 20:10

- Pewnie zajmę się sklepem, albo znajdę jakieś inne zajęcie. - przykucnął, żeby pogłaskać Sophie. -
W sumie to jeszcze nie wiem, czym się zajmę.
Usiadł na miejscu wskazanym przez gospodarza.
- Ta... Zostałem już zwolniony dyscyplinarnie i szeryf zagroził, że mnie pozwie.



Zobacz profil autora

316 Re: Dom Jonathana Harpera (i Sophie) on Wto 11 Sie 2015, 20:18

- Dlaczego tak nonszalancki jesteś? Ja myślałęm, że lubileś swoją robotę?
Jonathan popatrzył na kuzyna poważnie i z przejęciem.
- Cholera. cholera, w coś ty się wpakował, Roy - oparł głowę na rękach po czym przygarnął do siebie suczkę, która pisnęła niezadowolona, że się ją zabiera od głaszczącej ręki i przytulił się do psa bezsilny.
- Ale przynajmniej jesteś cały.





Zobacz profil autora

317 Re: Dom Jonathana Harpera (i Sophie) on Wto 11 Sie 2015, 20:25

- No bo lubiłem. - Spuścił głowę. - Dawała mi wszystko, czego chciałem, była podstawą mojego życia, ale teraz już jej nie jestem policjantem no i... już raczej nigdy nim nie będę.



Zobacz profil autora

318 Re: Dom Jonathana Harpera (i Sophie) on Sro 12 Sie 2015, 14:47

Jonathan popatrzył na kuzyna współczująco i nie wiedział co na to powiedzieć. Więc napił się piwa.
- Mam tylko nadzieję, że nie wpakują cię w jeszcze większe gówno. - klepnął Roya w ramię - cieszę się, że jesteś cały.
I wrócili do smucenia się nad butelkami.





Zobacz profil autora

319 Re: Dom Jonathana Harpera (i Sophie) on Sro 12 Sie 2015, 16:04

Roy posiedział jeszcze trochę u kuzyna i pogadał o wszystkim i o niczym, potem pożegnał się i wrócił do domu.

/zt



Zobacz profil autora

320 Re: Dom Jonathana Harpera (i Sophie) on Nie 27 Sie 2017, 21:07

http://12.03.2017, pod wieczór

Ennis podjechał pod dom Jona swoim samochodem dopiero co kupionym za hajs z ostatniego medycznego triala, w jakim brał udział. Jakoś nie widział potrzeby dzwonienia do Harpera, żeby się zapowiedzieć. Zaparkował, a z domu od razu dobiegł go choralny szczek licznej psiej dziatwy przyjaciela. Ennis wysiadł, wyjawszy siatkę z najbardziej gejowskimi zakupami ever: kurki, ryż do risotto, paczka francuskich serów i butelka ginu. Brakowało tylko kulek analnych, ale on i Jon jakoś nigdy nie przekroczyli tej granicy i dalej kumplowali się #nohomo.
Podszedł do drzwi i nacisnął dzwonek, a psy Jona wpadły już w totalny amok. Ennis trochę bal się tego, co zastanie w środku, bo ostatnia każda jego wizyta rownala się odkryciu nowego psiaka w Jonowym schronisku.



Zobacz profil autora

321 Re: Dom Jonathana Harpera (i Sophie) on Nie 27 Sie 2017, 21:24

//

Ennis znał Jonathana lepiej niż sobie z tego zdawał sprawę. Ale o łozkowych zabawkach Jona może jednak lepiej nie rozmawiać #sohomo.
Swora psów rzeczywiście dała o sobie znać. Jonathan w końcu dopchał się do drzwi i wypuścił sworę, która pełna miłaści do każdego obcego chciała się przywitać. Sophie, jako że była damą, zamiast się rzucać do drzwi, czekała aż to Ennis przyjdzie do niej. Na rękach patolog trzymał nowego członka futrzastej rodziny.
- Hej - wyszczerzył się do przyjaciela spod swojej brody: nabytku sprzed kilku miesięcy. Jon przeżywał coś w stylu ryzysu wieku średniego, tyle, że zamiast upływu lat, odbijał sobie swój permamentny status niezwiązanego niczym kawalera, a zamiast porsche i kilku eye candy na ręku otoczyl się ogoniastymi dziećmi i futrem na twarzy.
- Wolfgang, Balbina, z drogi! - przesunął psy z drogi, żeby chłopak mógł wejść. - Wybacz, wchodź - Poprawił sobie czarną chiwawę na rękach. Mordkę miała nieco przekrzywioną, tak że kilka klów jej wystawało z pyszczka, oczy wybałuszone i dyszała szybko jakby miała dostać ataku serca. - Poznaj Consuelę - przedstawił psa Ennisowi z zadowolonym z siebie uśmiechem. Po czym przytulił chłopaka na powitanie. #nohomo



Ostatnio zmieniony przez Jonathan Harper dnia Pon 28 Sie 2017, 01:02, w całości zmieniany 1 raz





Zobacz profil autora

322 Re: Dom Jonathana Harpera (i Sophie) on Nie 27 Sie 2017, 21:51

Ennis też przez ostatnie miesiące wyhodował sobie zarost, tylko że muszkieterski. I oczywiście miał rację - maszkara na rękach Jona była zdecydowanie nowa. Ennis zaczął się zastanawiać, czy nie czas zapisać Jona na jakiś portal randkowy, bo było z nim coraz gorzej.
- Hmm, milo mi poznać - przywitał się niepewnie z kłami Consueli, ale nie dotknął jej jakoś specjalnie. Z całej sfory Jona uczuciem darzył tylko Sophie. Wreszcie przywitał się z Jonem i wręczył mu torbę.
- Trochę zakupów - wyjaśnił. - Jon, a tego.. ile masz już tych psów?
Ostrożnie przyglądał się paletajacym sie pod nogami czworonogom, próbując je jakoś zliczyć.



Zobacz profil autora

323 Re: Dom Jonathana Harpera (i Sophie) on Nie 27 Sie 2017, 22:10

Jon wypuścił Consuelę z rąk i wziął od Ennisa siatkę.
- No to do kuchni! - powiedział podekcytowany bo dawno nikomu nie miał okazji gotować. Miał przy tym jakiś szaleńczy błysk w oku. Zaczął przygotowywać im kolację.
- Hm? No... teraz dziewiątkę, razem z Sophie - uśmiechnął się do zainteresowanej, która niecierpliwie trącała Ennisa łapą żądając podrapania za uchem. Nie godzi się niecierpliwić damy!
- Wolfganga, Balbinę, Warkę i Tojada już znasz - zaczął kroić kurki - Amok i Ptyś pojawiły się kilka miesięcy temu. - Wsypał wszystko na patelnię - Ares dwa tygonie temu, a Consia jest tu od - zerknął na zgarek - jakichś pięciu godzin - odwrócił się z patelnią. Przecież nie było nic dziwnego w pomaganiu zwierzętom.
- Ale dość o pieskach, rozumiem, że masz mi się dzisiaj wyżalić? - Harper wlał na wszystko wino i dał mu się gotować. Oparł się o ladę i wskazał Ennisowi krzesło przy stole kuchennym.





Zobacz profil autora

324 Re: Dom Jonathana Harpera (i Sophie) on Nie 27 Sie 2017, 22:23

Ennis pochylił się i zanurzył dłonie w puchatym futerku Sophie, wydając przy tym jakieś odgłosy a la gaworzące dziecko. Biała kulka wyglądała na zadowoloną.
- Dziewięć, co? Czemu mam wrażenie że przygarniasz nowego na każdy mój przyjazd? Żadnego nie wezmę do akademika przecież - oparł się o blat obok kucharzacego Jona.
Podrapał się po twarzy i westchnął głęboko.
- Stary, sam nie wiem... Nagle znikąd nadziewam się na Sabrinę Smith, córkę, kurna, mafioza - Jonathan nie wiedział, że z ojcem dziewczyny Ennisa łączyły inne stosunki niż tylko na linii potencjakny teść-niechciany zięć. - I rozmawiamy, jest trochę niezręcznie, ale miło, a ona nagle... wiesz, "Tęskniłam Ennis" i patrzy się na mnie z odległości tak bliskiej, że czuję jej perfumy.
Pokręcił głową.
- A tak nie można. Boże. Ja już prawie o tym zapomniałem, już mi się wydawało, że to za mną, a ona wraca i od razu takie teksty.
Walnął głową o okap z lekkim stuknieciem.
- Pomocyyyy - jeknal. - Co ja mam robić? ...



Zobacz profil autora

325 Re: Dom Jonathana Harpera (i Sophie) on Nie 27 Sie 2017, 22:33

- Ja... nie przygarniam ich TAK często - speszył się trochę. Dziewięc psów to jeszcze całkiem w normie. W końcu ma duży ogród... i warunki. Psy są szczęśliwe Jon jest...
- Ekhem - Zamieszał risotto. Sytuacja z Sabriną była bardzo... delikatna i nie wygodna, ale cóż serce nie wybiera. Dolał więcej wina.
- No, niezły klops - powiedział bez ogródek i odwrócił się do Ennisa, żeby zmierzyć wzrokiem jego reakcję - A czego byś chciał? Tak w idealnej sytuacji? - zmarszczył się, bo pytanie było nieco głupie - Znaczy... no ewidentnie nie masz tego za sobą. - przekrzywił głowę i to samo zrobiła Sophie - Ufasz jej?





Zobacz profil autora

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 13 z 14]

Idź do strony : Previous  1 ... 8 ... 12, 13, 14  Next

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach