Play by forum role play game - modern western in hot Arizona.


You are not connected. Please login or register

Dom Jonathana Harpera (i Sophie)

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5 ... 9 ... 14  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 4 z 14]

1 Dom Jonathana Harpera (i Sophie) on Pon 04 Maj 2015, 13:19

First topic message reminder :

Duży dom z garażem
Dom zbudowany z porządnych materiałów, posiadający dobrą izolację i klimatyzację. Pomieszczenia są w nim duże i jasne. Posiada trzy sypialnie, dwie łazienki, kuchnię i salon. Dodatkowo przy kuchni znajduje się niewielkie pomieszczenie gospodarcze. Posiada niewielką piwnicę. Na tyłach domu znajduje się dość duży ogród. Garaż mieści jeden samochód.
W holu, nad drzwiami wejściowymi wisi czaszka jelenia.
W ogrodzie znajduje się dodatkowo dziecięcy, nadmuchiwany basen dla Sophie.





Zobacz profil autora

76 Re: Dom Jonathana Harpera (i Sophie) on Pią 22 Maj 2015, 15:30

Ennis łypał chwilę na Jonathana spode łba, aż wreszcie niechętnie odpowiedział:
- ... Tak.
Wyprostował się wreszcie na kanapie i posmyrał Sophie po nosku.
- Ale to z chwilę. Wyjdę sobie najpierw zapalić, ok?
Wstał i udał się do wyjścia, wygrzebując sobie z kieszeni spodni paczkę.
- To tego, zawołajcie mnie jak będzie coś ciekawego, ok?

znikam na resztę dnia, nie chcę wam mrozić rozmowy, więc piszcie beze mnie



Zobacz profil autora

77 Re: Dom Jonathana Harpera (i Sophie) on Pią 22 Maj 2015, 16:30

Cooper spoglądłą to na Jonathana, to na Ennisa. Nie ma co, Harper przygruchał sobie synalka.
Dopił piwo i odstawił butelkę.
- Będę szedł - mruknął, drapiąc Fifi i Sophie za uszami.
- Rano mam dyżur, a muszę pojechać do Appaloosa.
Już czuł, ze zbiera mu się na pijacką czkawkę.
Został jednak do finału i momentu, w którym to Kanada wygrywała Amerykowizję. Szlag, dobrze, że nie postawił kasy na Ekwador, chociaż musiał przyznać, ze sąsiedzi z południa mieli lepszy wokal. Ale... czy to się liczyło w tym konkursie?
Pożegnał się, zabrał psa i, zygzakiem, podreptał do domu, zapominając o pudełku z grą.

/zt

Zobacz profil autora

78 Re: Dom Jonathana Harpera (i Sophie) on Sob 23 Maj 2015, 09:56

Ennis wyszedł na ganek i odpalił papierosa. Delektował się przez dłuższą chwilę pierwszym buchem, patrząc na arizońskie niebo. Z chęcią spędziłby noc, oglądając gwiazdy i słuchając nielicznych cykad. Pewnie, gdyby mieszkał jeszcze w przyczepie, spełniłby tą zachciankę i wyniósł na dach materac i koc. W środku domu czekał jednak na niego Jonathan. Ennisowi trudno się było przyzwyczaić do tego, że już nie jest sam, i to w każdym znaczeniu tego słowa. Miał teraz przyjaciela. Brata, właściwie. Kogoś, kto się o niego martwi i to zupełnie bezinteresownie. Do tego była jeszcze Sabrina... W co ciągle nie mógł uwierzyć.
Przyglądał się przez chwilę, jak ogień powoli trawi trzymanego przez Ennisa papierosa. Wreszcie zaciągnął się dymem po raz ostatni, zgasił peta w wystawionej na zewnątrz popielniczce i wrócił do środka. Pożegnał Coopera i znowu walnął się na kanapę. Oparł głowę na pięści i patrzył chwilę w telewizor, nic nie mówiąc.



Zobacz profil autora

79 Re: Dom Jonathana Harpera (i Sophie) on Sob 23 Maj 2015, 12:58

Jonathan poszprzątał w międzyczasie talerze po sobie Cooperze pod nosem podśmiechując się ze spaniela o słabej głowie. Sophie zawiedziona, że drugi piesek już poszedł wskoczyła na kanapę koło Ennisa, no bo jak to, żeby ktoś nie zwracał na nią uwagi?
Usłyszał zamykane drzwi i wrócił do salonu z talerzem lazanii dla chłopaka, który podstawił mu pod nos.
- Co ty dzisiaj taki tajemniczy? - skomentował Ennisową ciszę - Masz dzisiaj 'mrukliwe" dni? - usiadł obok i zobaczył co teraz leci w telewizji.





Zobacz profil autora

80 Re: Dom Jonathana Harpera (i Sophie) on Sob 23 Maj 2015, 13:05

Ennis pozwolił Sophie położyć pyszczek na swoim udzie. Zaczął ją głaskać miarowo, delikatnie przesuwając dłoń po miękkiej sierści pieska. A zawsze myślał, że woli koty!
Podniósł wzrok na Jonathana, kiedy ten się do niego odezwał. Wzruszył ramionami.
- Nie wiem. Może trochę? - potarł twarz ręką, którą ne głaskał Sophie. - Znowu mnie czekają zmiany. Muszę się spakować, jakoś jutro wypadałoby przewieźć moje rzeczy do akademika... A właśnie, pożyczyłbyś mi samochód? Albo pojechał ze mną? - wyszczerzył się do Jona. Zazwyczaj takie rzeczy robili rodzice studenciaków.



Zobacz profil autora

81 Re: Dom Jonathana Harpera (i Sophie) on Sob 23 Maj 2015, 13:15

- Ale tym razem pozytywne zmiany. Jesz swój makaron. Pojadę z tobą i narobię ci wstydu przed nowymi kolegami. - wyszczerzył się. W końcu Ennis nie będzie miał przy sobie rodziców, którzy zrobią to za niego. Westchnał. Dzieci tak szybko dorastają, ale na szczęście ma jeszcze swoją młodszą córę.





Zobacz profil autora

82 Re: Dom Jonathana Harpera (i Sophie) on Sob 23 Maj 2015, 13:23

- Mhm, pozytywne. Mówiłem ci gdzie dostałem pracę? W CHIŃCZYKU. Chyba przez moje stare zdjęcie z CV uznali, że jestem Azjatą... A co, jeśli nikt tam nie będzie mówił po angielsku? - zapytał Ennis z rozpaczą w głosie. - No i do tego muszę odrobić te prace społeczne. Na to akurat nie narzekam, bo wiadomo, zasłużyłem na karę i tak dalej... - ciągnął z rezygnacją. - Mam tylko nadzieję, że dam radę to pogodzić ze studiami. Jak coś to będę do ciebie podbijał na korki z chemii - uśmiechnął się do Jonathana. W sumie to się jednak cieszył. Z jakiegoś powodu perspektywa powrotu do nauki wydawała mu się szalenie kusząca, bardziej nawet niż to całe studenckie życie. Ennis chyba faktycznie za wcześnie dorósł, skoro takie rzeczy przychodziły mu do głowy.
- No to super, problem rozwiązany! - ucieszył się, kiedy Jonathan zgodził się zawieźć go z jego rzeczami do akademika. - Ciekaw jestem, z kim mnie wsadzili do pokoju. Gdzieś posiałem kartkę z tym jak przenosiłem się do ciebie po huraganie... A ty mieszkałeś na studiach w akademiku? - zainteresował się Ennis.



Zobacz profil autora

83 Re: Dom Jonathana Harpera (i Sophie) on Sob 23 Maj 2015, 14:23

Jonathan ze wszystkich sił starał się nie roześmiać.
- No ja bym się podejrzewał bardziej o bycie francuskim wampierem. Uh, chemia to najmniej lubiłem, ale jak będziesz miał z czymkolwiek problem to się nie krępuj - poklepał kolegę po ramieniu.
- Tak. Powiedzmy, że akademik poszerza horyzonty. - wyszczerzył się - Obyś nie miał kompletnego wariata w pokoju.





Zobacz profil autora

84 Re: Dom Jonathana Harpera (i Sophie) on Sob 23 Maj 2015, 14:31

Ennis był wyraźnie markotny.
- Śmiejesz się, ale serio, popatrz na to - pogrzebał chwilę w kieszeni spodni, po czym wyciągnął  swój portfel. W środku miał dwa zdjęcia, jedno sprzed przyjazdu do Old Whiskey, drugie zrobione parę dni wcześniej. Zaprezentował je Jonathanowi. - Widzisz? Tu - Azjata. Nawet tak dobrze nie widać, że mam niebieskie oczy! A tutaj... No, ja. I kurde wysłałem CV z tym pierwszym zdjęciem, i taki efekt - westchnął i schował zdjęcia z powrotem do portfela. 
Uniósł brew, słysząc tekst o "poszerzaniu horyzontów".
- Taaa? Czyżbyś "odkrył siebie" na studiach? - zapytał Ennis z lekko kpiącym uśmieszkiem na ustach. - No nic, zobaczymy co z tym współlokatorem. Mam nadzieję, że koleś będzie w porządku. Pewne będzie zawiedziony, że nie przywiozę minilodówki ani mikrofali. No ale jestem kompletnie spłukany, następny czek za miesiąc, jeśli mnie nie wywalą z tej knajpy...  Chociaż wziąłem ostatnio udział w takim quizie wiedzy o Old Whiskey, w gazecie był. Dwa kafle można wygrać. Widziałeś to? - zapytał wesoło. Chyba przeszedł mu już nastrój do burczenia do siebie i rozmarzonego patrzenia przez okno z miną myśliciela.



Zobacz profil autora

85 Re: Dom Jonathana Harpera (i Sophie) on Sob 23 Maj 2015, 14:38

Gdyby Jonathan coś pił, to wszystko wylądowałoby na Ennisie.
- O mój boże, nie o tym mówię! Ale wiesz, nie żeby było w tym coś złego. Studia to czas na różne eksperymenty. Zawsze masz z kim pogadać, okej? - powiedział tonem wspierającego brata.
- Poznasz dziwnych ludzi jak ci się poszczęści. - pokręcił głową
- Wdziałem i też wziąłem udział. Ale wiesz Ennis, jeżeli na serio będziesz musiał żyć na zupach chińskich to mogę ci cos pożyczyć. No i w weekendy możesz wpadać na normalny obiad. - i znowu potarmosił markotnego emo wampira po głowie.





Zobacz profil autora

86 Re: Dom Jonathana Harpera (i Sophie) on Sob 23 Maj 2015, 14:47

Ennis się roześmiał.
- Jasne, oczywiście, że nie o tym - puścił oko do Jonathana i sięgnął po swój niedopity sok. - Tak tak, będę pamiętał. Jak coś to mam gdzie się zgłosić. Ale na razie obstawmy może przy tym, że mam dziewczynę - podsumował i dopił płyn do końca. Odstawił ze stukiem szklankę na stolik.
- Nie no, jeszcze trochę oszczędności mam, dam radę. A na obiadki wpadnę bardzo chętnie. Pewnie chińskiego będę miał bardzo szybko bardzo dosyć - dodał z przekąsem.



Zobacz profil autora

87 Re: Dom Jonathana Harpera (i Sophie) on Sob 23 Maj 2015, 14:51

- Nigdy nie wiadomo. - podniósł dłonie do góry z uśmiechem i wziął talerz Ennisa do kuchni. - I nie polecam jedzenia tam gdzie będziesz pracował. Pozbywanie się tasiemca do przyjemności nie należy, czego zapewne się na tych studiach dowiesz w najdrobniejszych szczegółach.
- Jesteś już spakowany? Pojedziemy po mojej pracy.





Zobacz profil autora

88 Re: Dom Jonathana Harpera (i Sophie) on Sob 23 Maj 2015, 14:56

Ennis zmarszczył się gwałtownie.
- Boże, tasiemca? Fuuuuj - wzdrygnął się i pokręcił głową. - Mam tylko nadzieję, że nie będę musiał skórować jakichś kotów. Błagam, niech to nie będzie TAKA knajpa...
Westchnął niechętnie.
- Większość rzeczy mam spakowanych. Jeszcze coś zostało w mojej przyczepie, jutro to pewnie zgarnę... Ale będę gotów. To co, ząbki i spać? - zapytał. Ciągle go jakoś bawiła ta zabawa w dom z Jonathanem. Nawet mieli psa. To znaczy, Jonathan miał, Ennis był dla Sophie raczej sympatycznym wujkiem, czy coś. Przelotnie zastanowił się, czy to czyniło z patologa psią mamę, czy bardziej tatę.



Zobacz profil autora

89 Re: Dom Jonathana Harpera (i Sophie) on Sob 23 Maj 2015, 15:05

- No. A wyobraź sobie jak to jest znaleźć takiego pasożyta w trakcie sekcji? Bleh - poznęcał się jeszcze nad przyszłym analitykiem medycznym.
- Idź, ja jeszcze trochę posiedzę. - odpowiedział psi rodzic.





Zobacz profil autora

90 Re: Dom Jonathana Harpera (i Sophie) on Sob 23 Maj 2015, 15:11

Ennis zacisnął mocno usta. No tak, Jonathan miał rację, w przyszłości czekały go takie i inne atrakcje.
- Będę musiał się oswoić z tą myślą. Ale pozwól mi jeszcze trochę na bycie mięczakiem, ok? Musi mi się żołądek uodpornić - stwierdził z goryczą.
Wstał z miejsca, ostrożnie odkładając Sophie. Przeciągnął się mocno, aż coś mu w plecach strzeliło.
- No to miłej nocy, ja idę spać, póki jeszcze mogę sobie pozwolić na długi sen - pożegnał się Ennis i, zgodnie z tym, co powiedział, udał się w zasłużoną kimę.

//zt



Zobacz profil autora

91 Re: Dom Jonathana Harpera (i Sophie) on Sob 23 Maj 2015, 15:13

- Pewnie. Dobranoc mięczaku. - pożegnał kolegę, pozmywał i razem z Sophie poszli spać do głównej sypialni.

/zt





Zobacz profil autora

92 Re: Dom Jonathana Harpera (i Sophie) on Wto 26 Maj 2015, 18:08

31.08.2013, począteczek

Typowo upalny, arizoński poranek był dla Ennisa początkiem prawdziwej męki. Nienawidził się pakować. Zdecydowanie bardziej podobała mu się opcja, którą zastosował uciekając z domu - trochę gotówki, plecak i to co ma na grzbiecie. Tak się powinno zmieniać miejsca zamieszkania, a nie tachać za sobą niezliczone pudła pełne rupieci.
Krytycznie spojrzał na stos czarnych podkoszulków, piętrzący się na łóżku. Chyba przydałoby się odświeżyć nieco jego garderobę, bo zaczynało to wyglądać tak, jakby Ennis pracował w domu pogrzebowym. Westchnął i złożył kolejną parę spodni do leżącej na ziemi torby. Sophie wszędzie rozsiewała swoją białą sierść i Ennis wolał nie myśleć o tym, jak jego ciuchy będą wyglądać po wyjęciu z pudeł.



Zobacz profil autora

93 Re: Dom Jonathana Harpera (i Sophie) on Wto 26 Maj 2015, 18:20

31.08.2013, początek, koło 11:00


Zbliżała się pora lunchu - lecz zamiast chińszczyzny, pod dom Jonathana podjechał czarny Bentley z gościem, który miał tyle wspólnego z Azją co jego podkoszulki. czyli nic, bo Smith kupował tylko Fair Trade. 
Otworzył drzwi i zatrąbił głośnio, chcąc zwrócić uwagę lokatorów - a w szczególności jednego z nich.
Wysiadł i oparł się o maskę, spoglądając w stronę drzwi domu, z którego dobiegało szczekanie psa.



Zobacz profil autora

94 Re: Dom Jonathana Harpera (i Sophie) on Wto 26 Maj 2015, 18:50

Ennis właśnie próbował upchnąć do jednego z pudeł komplet poszewek ze wzorem gwieździstego nieba, kiedy nagle za oknem usłyszał trąbienie. Sophie rozszalała się, jak to pies, obszczekując drzwi wejściowe. Ennis nie przejął się zbytnio dźwiękiem klaksonu, tylko zaczął zgarniać swoje papiery do jednej teczki. Trąbienie jednak nie ustawało, a ujadanie Sophie też dawało mu się we znaki. Niechętnie podszedł do okna i wyjrzał na zewnątrz, na ustach mając już jakieś przekleństwo, ale wtedy spostrzegł na podjeździe znajomy samochód.
- O kurwa - zaklął jednak już całkiem poważnie Ennis. Obejrzał się na piętrzące się za nim pakunki, szukając wzrokiem telefonu. Sophie wpadła do jego pokoju, szczekając, pewnie po to, żeby go pogonić do drzwi. Ennis odegnał ją jedną stopą i zaczął przetrząsać swoje rzeczy. Wreszcie komórka odnalazła się w worku z jego skarpetkami. Wpakował ją do kieszeni i wyszedł na zewnątrz.
- Zaraz wrócę mała, spokój! - powiedział do pieska Jonathana. Sophie zapiszczała żałośnie, widząc, że wujek Ennis ma zamiar ja opuścić.
Chłopak podszedł sprężystym krokiem do samochodu Smitha. Nachylił się do okna.
- Pan do mnie, jak się domyślam? - zapytał. Spodziewał się, że znowu czeka go przejażdżka.



Zobacz profil autora

95 Re: Dom Jonathana Harpera (i Sophie) on Wto 26 Maj 2015, 18:59

- Wsiadaj młody - mruknął Smith, odpalając ponownie silnik, a tym samym radio. "Goodbye horses zabrzmiało w aucie, a Smith założył na nos ciemne awiatorki. 
- Słyszałem, ze się dostałeś na studia - zagadał, jakby nigdy nic i wyjechał na drogę, gdy tylko Ennis zapiał pas.
Chwilę milczał, jakby czekając na odpowiedź. Albo wsłuchując się w muzykę. W końcu płożył na kierownicy tylko lewą rękę a prawą chwycił Ennisa za ramię. Ścisnął lekko palce i dodał spokojnie.
- Miło by było, jakbyś dotrwał do końca semestru, co nie?



Zobacz profil autora

96 Re: Dom Jonathana Harpera (i Sophie) on Wto 26 Maj 2015, 19:04

Ennis usiłował zachować spokój. Zresztą, który to już raz Smith go porywa? Trzeci? Czwarty? Otworzył drzwi i wsiadł do środka, zapadając się w fotel pasażera. To już prawie jak jego drugi dom. Albo trzeci. Albo czwarty. Może nawet piąty. Ennis powoli się już gubił w rachubie.
Popatrzył na profil Smitha, gdy ten zagadnął go o studia.
- Ano - przytaknął. Nie miał za bardzo nic do dodania. I tak czekał na cios. Gdy Smith złapał go za ramię, Ennis zadał sobie pytanie, czy to już to. Popatrzył najpierw na dłoń mężczyzny na swoim ramieniu, a dopiero potem przeniósł wzrok na twarz jej właściciela.
Uśmiechnął się blado.
- Miło by było, fakt. Ale to chyba już tylko w mojej gestii... Prawda? - zapytał, naciskając na ostatnie słowo.



Zobacz profil autora

97 Re: Dom Jonathana Harpera (i Sophie) on Wto 26 Maj 2015, 19:31

- Zależy - powiedział, odsuwając swoją dłoń od ramienia chłopaka.
- Wiesz jak to mówią, wiele zależy od... wykładowców. Od rodziców. Rodziców dziewczyn, z którymi się chodzi.



Zobacz profil autora

98 Re: Dom Jonathana Harpera (i Sophie) on Wto 26 Maj 2015, 19:39

Ennis westchnął i jeszcze bardziej zapadł się w fotel. Normalnie pewnie siedziałby jak na szpilkach, ale jakoś ostatnio te sytuacje przestały go zaskakiwać. Wiedział zresztą, czego się spodziewać od kiedy zobaczył auto Smitha zaparkowane pod domem Jonathana. Nawet nie chciał wiedzieć, skąd Smith wiedział, gdzie teraz mieszka Ennis. Mógł równie dobrze czytać nawet smsy, które chłopak wysyłał do Sabriny.
- Tak, tak. Rodziców... - mruknął, przebierając palcami po swoich udach. Przygryzł policzek i zerknął na Smitha. - Chce pan porozmawiać o Sabrinie? - wyrzucił z siebie wreszcie. - Bo jeśli to znowu chodzi o to, żebym się nie zbliżał, to... Chyba tym razem na to nie pójdę.
Zacisnął jedną dłoń w pięść, żeby powstrzymać nerwowe przebieranie palców. Wpatrywał się w napięciu w Smitha, czekając na odpowiedź.



Zobacz profil autora

99 Re: Dom Jonathana Harpera (i Sophie) on Wto 26 Maj 2015, 19:57

- Chyba jednak nie uda mi się uniknąć tego, ze moje córki będą... widywać chłopaków. Ale powiem ci, Enderman. W sumie to cieszę się, ze na ciebie padło.
Zmienił bieg i spojrzał na chłopaka.
- Bo przynajmniej wiem, co potrafisz dla niej zrobić. Ale... to nie znaczy, że ujdzie ci na sucho twój ostatni wybryk.
Pokręcił głowa z rozbawieniem.



Zobacz profil autora

100 Re: Dom Jonathana Harpera (i Sophie) on Wto 26 Maj 2015, 20:03

Ennisa wyznanie Smitha kompletnie wybiło z pantałyku. Uniósł wysoko obie brwi i przez chwilę w ogóle nic nie mówił, kompletnie zaskoczony.
- To... To dobrze - wykrztusił wreszcie. Naprawdę się tego nie spodziewał. Mimo wszystko czuł ulgę.
No i do tego Smith się uśmiechał. W ogóle - CO? UŚMIECH? Do CHŁOPAKA JEGO CÓRECZKI? Ennis był w coraz większym szoku. Smith nagle przestał przypominać omszały głaz, a bardziej żywą istotę.
- Ymm, no tak, ale... Już i tak muszę to odpracować. Wiadomo, dług wobec społeczeństwa, te klimaty - zauważył, zagarniając włosy za lewe ucho. Jakoś nie miał ochoty tłumaczyć się jeszcze przed Smithem, domyślał się, że córki wystarczająco dużo mu już powiedziały.



Zobacz profil autora

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 4 z 14]

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5 ... 9 ... 14  Next

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach