Play by forum role play game - modern western in hot Arizona.


You are not connected. Please login or register

Dom Michaela T. Starka

Idź do strony : Previous  1, 2, 3

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 3 z 3]

1 Dom Michaela T. Starka on Wto 05 Maj 2015, 13:56

First topic message reminder :

  Raczej nie wyróżniający się domek spośród innych. Ściany pomalowane na ten sam, nudny, piaskowy kolor. Trzeba pytać gdzie farba jest jeszcze w dobrym stanie. Co znajduje się w ścianach na pewno nie pomaga Mike'owi spokojnie spędzać nocy. Mają z izolacją bardzo mało wspólnego. Ciepło, zimno na dworze? Szybko do domu! Tylko, że w domu jest tak samo jak na dworze. Deszcz? Niech wpada, dach jest bardzo gościnny, wpuszcza bardzo dużo.
Nie no, ogólnie nie ma co narzekać, przy takiej cenie jest to całkiem dobry interes. Żeby przeżyć w Old Whiskey jest wystarczający.

Zobacz profil autora

51 Re: Dom Michaela T. Starka on Sro 03 Cze 2015, 19:32

Podczas kucharzenia Micheala Carmalita poszła pod prysznic. Po czym wyszła ubrana już w sukienkę, która tyle razy z niej zdejmował. Weszła do kuchni z uśmiechem na twarzy i jeszcze wilgotnymi włosami. Usiadła na wolnym miejscu i obserwowała towarzysza.
- Ładnie pachnie. - powiedziała szczerze nie mogąc się doczekać śniadania. Miała nadzieję, że nie doszły bobo je zaakceptuje, bo nie chciała tutaj sceny rodem z filmów o apokalipsie.
- Idziesz na jarmark? - spytała. Wtedy nie będzie musiała jechać po samochód, który został pod wydziałem.



Zobacz profil autora

52 Re: Dom Michaela T. Starka on Sro 03 Cze 2015, 19:42

Proste, że ładnie pachnie, w końcu gotuje to Michael Tony Stark dziewczyno, w życiu czegoś tak pysznego nie jadłaś.
- Nie wiem w sumie - Majk już kończył smażyć jajecznice kiedy jej odpowiadał. Spojrzał przez okno w kuchni i zobaczył wciąż tą samą, brzydką pustynie. Kansas. Tak, tam musi kiedyś wybudować dom i zamieszkać, najlepiej na starość. Kupić duże połacie ziemi i pozwolić dzieciakom je uprawiać kiedy on będzie się poił dobrym piwem, a żona będzie przynosiła zakąski. To by było piękne.
- W sumie do wieczora nie mam co robić, więc co mi tam szkodzi, można iść -

Zobacz profil autora

53 Re: Dom Michaela T. Starka on Sro 03 Cze 2015, 19:49

Chłopcze gwarantuje, ze na pewno coś lepszego jadła, ale jeszcze nie w tym życiu. Uśmiechnęla sie słysząc, ze chyba idzie na jarmark.
- To fajnie, mozemy pójść tam razem. Potem ty zostaniesz przy stanowisku z piwem, a ja sprawię, że wszyscy będa o tobie plotkowac. - zażartowała oczywiście. wstała i pomogła nakryć do stołu.
- Kawa, czy herbata? - spytala wyciągając kubki. On gotował, bo to jego chata, ale moze i ona się na coś przyda. Ogólnie była szczęśliwa. Spędziła z nimi ostatnie godziny i ani razu nie pomyślała o Florenciu. Chociaz zdawała sobie sprawę z tego, ze Majkel ma ją za jednonocną przygodę, i jak tylko dotrą na jarmark to już się więcej nie zobaczą. Ewentualnie gdzies na kampusie, za kilka miesięcy, kiedy ona będzie już z brzuchem, i będzie mu tłumaczyła, ze to nie jego dziecko.



Zobacz profil autora

54 Re: Dom Michaela T. Starka on Sro 03 Cze 2015, 20:00

Gwarantuje ci dziewczynko, że w ŻADNYM życiu nie jadła nic lepszego od tej jajecznicy, to jest dla ludzi niczym ambrozja dla bogów Olimpu. Jak ją zobaczy z brzuchem za te parę miesięcy to przeżyje największy stres z tych jakie przeżył do tej pory. Po prostu jak przez myśl mu przejdzie, że może być ojcem to go skręca. Przynajmniej na razie. Chociaż nie narzekał by taką dziewczyną na własność, ale jeszcze nie był gotowy na wychowywanie dziecka. Co to za ojciec, który pracuje w klubie go go? Beznadziejny, przynajmniej według niego.
- Kawę poproszę. - Majk nakładał już jajecznice na talerze. - A co ciekawego dzieje się na jarmarku? -

Zobacz profil autora

55 Re: Dom Michaela T. Starka on Sro 03 Cze 2015, 20:06

Carmalita zabrała się za robienie kawy. Dla siebie nalała tylko soku pomarańczowego, lub wody, w zależności co znalazła. Ja moge zagwarantować, ze w żadnym wcieleniu nie pił tak dobrej kawy. Tym bardziej, ze był z jego półki i sam ja kupił. W końcu pielęgniarka usiadła do jedzenia. Obok talerza Majkiego postawiła kubek z ciepłą kawą. Pachniała aromatycznie, i Carmalita już za nią tęskniła, ale odkąd wie o ciąży przestrzega wszystkich zaleceń.
- Jest jakią koncert, różne konkursy, i można potańczyć, i oczywiście wiele jedzenia, piwa.. - zaczęła energicznie wymieniać. Po czym po życzeniach "smacznego" zaczęła jeść jajecznicę. Najpierw kawałek, chwile poczekała... embrionowi również zasmakowało.
- Bardzo dobre. - pochwaliła.



Zobacz profil autora

56 Re: Dom Michaela T. Starka on Sro 03 Cze 2015, 20:39

Nie no, kawy akurat dobrej nie robił, więc bardzo możliwe, że Carmalita zrobi dużo lepszą niż on kiedykolwiek pił. Niech jej będzie. Kiedy zobaczył, że dziewczyna pije sok pomarańczowy to nic nie powiedział, ale w jego głowie od razu pojawił się obraz kobiety mającej fioła na punkcie zdrowego odżywiania. Może i taka była, dopóki była dobra w łóżku raczej się tym nie przejmował, przynajmniej tego dnia.
Jajecznica była boska, tak jak wcześniej zapewniano i Majk rozkoszował nią swoje podniebienie. Carma ma farta, że pochwaliła danie bo inaczej pewnie by wyleciała przez okno na zbity pysk, a dla jej embriona mogło to nie być przyjemne.
- To co zwykle na takich festynach, no ale można skoczyć. I bardzo dziękuje!

Zobacz profil autora

57 Re: Dom Michaela T. Starka on Sro 03 Cze 2015, 20:48

Jakby wyrzucił ją za nie pochwalenie jedzenia wątpię by ujrzał by ją kolejny raz. Na pewno nie w takich samych okolicznościach. Zgłodniała i było to widać chociaż wyrażała to w kulturalny sposób. W dość szybkim tempie pochłonęła połowę porcji.
- Jak sie będziesz nudził to możesz wrócić tutaj. - powiedziała. Nie wiedziała, czy będzie chciał z nią spędzać czas poza łóżkiem czy zaparowanym samochodem. - powinien nazwać to danie "jajecznica ala Majkel" jako reklama " zawsze smakuje po seksie. - zażartowała. Spojrzała na niego rozbawionymi wzrokiem z nad szklanki soku.



Zobacz profil autora

58 Re: Dom Michaela T. Starka on Czw 04 Cze 2015, 19:33

- Zawsze się znajdzie coś do roboty jak tam będzie nudno. - Kurde nawet nie musiał z nią teraz tam iść, mógł powiedzieć, że ją znajdzie na festynie i po prostu nie wyjść. Nie chciał zacząć do niej niczego czuć. Nie chciał związku, chciał skończyć studia z dobrym wynikiem i potem znaleźć porządną pracę, najlepiej w jakimś LA albo Miami, tam gdzie jest ciepło. No, Nowy Jork też by uszedł.
- Wystarczy "Zawsze smakuje!" - Zaśmiał się, chociaż dla niego to była prawda, bowiem ten posiłek był niczym ambrozja na tym świecie. - A teraz uwaga... - Majk wziął najpierw małego łyka kawy po czym nastąpił większy. Bujał chwilę głową w rytm piosenki, która akurat nie leciała w radiu i spojrzał na Carme. - Dobra!

Zobacz profil autora

59 Re: Dom Michaela T. Starka on Czw 04 Cze 2015, 19:40

Carmalita nie wymagała od niego by poszedł z nią. Nawet nie liczyła, że zobaczą się jeszcze. Po prostu zje śniadanie, i jak będzie chciał to spotkają się na jarmarku. Przecież musi sie przebrać z tej sukienki, bo tak trochę wstyd. Skinęła głowa, po czym usmiechnęła się słysząc, ze pochwala jej kawę.
- Tylko byś spróbował powiedzieć inaczej. - pogroziła mu żartobliwie palcem. Po czym skończyla jeśc i posprzątała po sobie. Oparła się tyłkiem o blat i spojrzała ma Michaela.
- Pójdę teraz do domu, przebiorę się i za godzinkę możemy się spotkać na festynie. - zarządziła poprawiając nieco fryzurę. Po czym podeszła do niego i wytarła mu delikatnie z policzka jakis brud, pewnie masło z bułki.
- widzę, ze jesz calym sobą. - zaśmiała się z niego.



Zobacz profil autora

60 Re: Dom Michaela T. Starka on Czw 04 Cze 2015, 20:12

- No a jak, kurde najlepsze trawienie wtedy jest! - Zaśmiał się dopijając kawę i zbierając ze stołu talerz i kubek. Posprzątał wszystko, pięknie pozmywał i wytarł blat ścierką, którą potem wycisnął i rozwiesił na kranie. Sprawdził czy nie ma jeszcze czegoś na policzkach czy brodzie i zaczął wkładać naczynia do szafki.
- Możesz robić mi kawę jak chcesz! - Zaśmiał się, chociaż by nie narzekał na to jakby przynosiła mu codziennie rano ten pobudzający, przepyszny napój, który jest zbawieniem jak się jedzie gdzieś.
- No możemy tak zrobić, to dobry plan, ja jeszcze się trochę wyczilluje w domu a potem zobaczę jak to będzie wyglądało! - Powiedział zamykając szafkę i samemu opierając się o zlew.

Zobacz profil autora

61 Re: Dom Michaela T. Starka on Czw 04 Cze 2015, 20:23

Zaśmiała się. Gdy Majk sprzątał ona go słuchała szukając butów i je ubierając. Wysoki obcas i w magiczny sposób jest się wyższym.
- Ach tylko niektórzy na nią zasługują. - powiedziała apropo jej przepysznej kawy. Sprawdziła jeszcze czy wsyzstko wzięła, nie mogąc znaleźć telefonu. Doszła do wniosku, ze został w jej samochodzie.
- Nie mam telefonu, pewnie został na kampusie, jak go odzyskam to napiszę. - dodała. Po czym zerknęła jeszcze do lustra, czy moze w takim stanie wyjśc stąd. Podeszła do Micheala pocałowała i się uśmiechnęła.
- Dziękuje za wspólnie spędzony czas. Do zobaczenia. - pożegnała sie. Po czym wyszła i poszla w kierunku domu swojego ojca. I nagle dom Micheala Tony'ego Starka stał się pusty, i cichy, tylko jeszcze gdzieś zapach perfum Carmality dało się wyczuć. Teraz można spokojnie odpoczywać.
<zt>



Zobacz profil autora

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 3 z 3]

Idź do strony : Previous  1, 2, 3

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach