Play by forum role play game - modern western in hot Arizona.


You are not connected. Please login or register

Słodka Brzoskwinka

Idź do strony : Previous  1 ... 16 ... 29, 30, 31  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 30 z 31]

1 Słodka Brzoskwinka on Wto 20 Maj 2014, 20:37

First topic message reminder :



Słodka Brzoskwinka
to jeden ze słynniejszych klubów w mieście. Stał się popularny do tego stopnia, że postanowiono zaostrzyć selekcję, gdyż klub nie był wstanie pomieścić wszystkich, którzy chcieli przyjść na imprezę! Jednak to nikogo nie odstraszyło – wręcz przeciwnie! Brzoskwinka stała się jeszcze bardziej elitarna i wielu stawia sobie za punkt honoru przekroczenie jej drzwi.
Jeśli uda Ci się już dostać do środka, oniemiejesz z nadmiaru różowego koloru, mieszającego się z żółtym i pomarańczowym światłem. Neony nad głównym barem migocą równie intensywnie co lampy nad parkietem. Jak już przyzwyczaisz się do kolorystyki wnętrza, na pewno zachwycą cię wymyślne drinki przygotowywane przez znanego w całym mieście barmana Maxa; a gdy wychylisz pierwszy kieliszek, ruszaj do tańca, by całkowicie się zapomnieć!


Weekendowe imprezy w Brzoskwince to drogie, kolorowe alkohole, celebry ci w salach dla VIP-ów i śmiało wyginające się tancerki w różowych spodenkach. Można by nawet powiedzieć, ze arizońska pustynia zamienia się tu w kalifornijską plażę. Miejscowi biznesmeni i śmietanka towarzyska wydaje swoje brudne dolary, a dzieci bogatych rodziców wychylają kolejne szoty kupione dzięki fałszywym dowodom. Zresztą, pojęcie fałszu jest tu powszechnie znane i nawet lubiane...a właścicielka, pani Smith, dba o to, by nikt o tym nie zapomniał.


>Wczuj się w muzykę Słodkiej Brzoskwinki<

Żeby się dostać do klubu, należy przejść selekcję. Mnożnik na charyzmę: Charyzma + k6 * 5. W zależności na którą salę/loże chcesz się dostać, należy przekroczyć dany próg:


Sala/lożaPróg
Dolna sala60
Dolna sala - loża80
Górna sala100
Górna sala - loże150



Ostatnio zmieniony przez Mistrz Gry dnia Wto 21 Lip 2015, 14:57, w całości zmieniany 2 razy

Zobacz profil autora

726 Re: Słodka Brzoskwinka on Pią 21 Sie 2015, 11:40

Jak dobrze, że parking na którym miała miejsce strzelanina nie był przed klubem, toteż nikt nie musiał zbierać ludzi z ulicy. 
- A skąd ja mam taką pewność mieć? Nie znam ich - odpowiedział Joolsowi, wskazując na Liluye i Joan. 
- Mam sobie was tak po prostu puścić? O nie, Jools, tak łatwo nie ma. Będziesz moim zakichanym dłużnikiem. Ty - wskazał na Liluye - znaj łaskę pana, ale jeśli jeszcze raz zbliżysz się do tego klubu chociaż na kilka kroków, to będziesz żałować, ze nie trafiłaś do ciupy z innymi świętymi. A co do ciebie...
Oddał Joan dokumenty i telefon.
- Jeśli chcesz bym dał wiarę słowom twojego kolegi, to raczej ciebie już tu nigdy nie zobaczę, jasne? I raczej się dowiem jak będziecie coś kombinować. 
Po tych słowach Smitha, na zaplecze wprowadzono Rachelę.
- O, super, pani dziennikarka. Ja mam nadzieję, ze nie myślała pani o tym, żeby cokolwiek pisać na temat tego przykrego incydentu?



Ostatnio zmieniony przez Pan Smith dnia Pią 21 Sie 2015, 13:09, w całości zmieniany 1 raz



Zobacz profil autora

727 Re: Słodka Brzoskwinka on Pią 21 Sie 2015, 12:00

Rachela nie miała szans nawet złapać oddechu, wtargana na zaplecze tak szybko, aż nie miała szans mrugnąć. Żołądek skręcił się jej ze strachu, ale nie chciała ukazywać paniki.
Ciężko jej było jednak przełknąć ślinę, gdy stanęła twarzą w twarz ze Smithem.
- Jakiego incydentu?
Odpowiedziała, wysilając się na uśmiech, który jednak nie przypominał tego jej promiennego uśmiechu, którym raczyła mężczyznę jeszcze jakiś czas temu.



Zobacz profil autora

728 Re: Słodka Brzoskwinka on Pią 21 Sie 2015, 12:39

Odebrała swoje rzeczy od Smitha. Skinęła głową, że zrobi, co on jej wymyślił, w końcu nie miała żadnej pozycji przetargowej. Nie wiedziała czy mogą już sobie wyjść, tym bardziej, że pojawiła się Rachela.

Zobacz profil autora

729 Re: Słodka Brzoskwinka on Pią 21 Sie 2015, 12:55

- Dobra, już spierdalajcie stąd, nie chcę was tu widzieć przez następne tysiąclecie. Bo inaczej, to... no wiecie.
Ochroniarze oddali Liluye i Joolsowi ich rzeczy i pogonili całą trójkę do drzwi. 
Tylko by mogli odjechać, to Smith kazał swoich przydupasom zmienić opony w samochodzie Reynoldsa.
- Jestem już za stary... o chwila, pani dziennikarka zostaje - uprzedził, gdyby  Rachela myślała, ze i ona jest wolna.
- Ty jesteś ta najgorsza. Tak, tak, dziennikarze są gorsi od psów.



Zobacz profil autora

730 Re: Słodka Brzoskwinka on Pią 21 Sie 2015, 13:07

Nie odzywając się wcale zabrała szpilki z ziemi i wyszła boso, o ile było czysto w miare. Pewnie przeprosiła Joolsa jak Joan i sie wrocili jakos do domu.
zt



Ostatnio zmieniony przez Liluye dnia Pią 21 Sie 2015, 14:50, w całości zmieniany 1 raz




KP Liluye
Moira | Omen


Funny you're the broken one
but I'm the only one who needed saving
Cause when you never see the lights
it's hard to know which one of us is caving
Zobacz profil autora

731 Re: Słodka Brzoskwinka on Pią 21 Sie 2015, 13:17

Teraz zaczynała się bać jeszcze bardziej. Popatrzyła za wychodzącą trójką, nie wiedząc czy może mieć nadzieję na pójście w ich ślady. Zaraz jednak przeniosła spojrzenie na Smitha i ugryzła się w język, mając na jego końcu niewybredny komentarz.
Odpowiedziała więc milczeniem, wpatrując się w mężczyznę i czekając.
Ale nie wiedziała na co.



Zobacz profil autora

732 Re: Słodka Brzoskwinka on Pią 21 Sie 2015, 13:53

Kiedy wyszli na zewnątrz, Joan nie oglądała się za siebie. Poczekała, aż zostali sami, na tyle o tyle i będą mogli odjechać, w końcu zwróciła się do Joolsa: - przepraszam - właściwie za nie wiadomo co, chyba, że wszyscy tutaj byli, kim byli.

Zobacz profil autora

733 Re: Słodka Brzoskwinka on Pią 21 Sie 2015, 14:01

Smith stanął nad Rachelę i zmęczonym głosem powiedział:
- Jeśli ma pani ochotę napisać jakiś artykuł, to bardzo bym prosił to przemyśleć. Inaczej chyba będę musiał zrezygnować z miłej współpracy z rodziną Hernandez.
- Chyba... liczy się pani z dobrem swojej siostry i siostrzeńca, prawda?



Zobacz profil autora

734 Re: Słodka Brzoskwinka on Pią 21 Sie 2015, 14:06

Zacisnęła zęby mocniej, słysząc o Cath i siostrzeńcu. Myśl o krzywdzie najbliższej rodziny była gorsza niż jakakolwiek inna groźba. I to jedno pytanie było gorsze niż jakikolwiek krzyk czy ból.
- Nie mam ochoty nic pisać.
Odpowiedziała, w tym momencie zmieniając całe zdanie jakie wyrobiła sobie o mężczyźnie. A z siostrą zapewne będzie miała do pogadania.



Zobacz profil autora

735 Re: Słodka Brzoskwinka on Pią 21 Sie 2015, 14:16

- No... i to jest dobre podejście. Wie pani, jeśli chce pani pisać to może znajdzie sobie pani temat o Old Whiskey? Albo o Cole Town? Podobno tam też jest wiele ciekawych wątków.... i nie mówię tu o idealnych ogródkach, chociaż pewnie dział dla gospodyń domowych byłby dla pani idealny.



Zobacz profil autora

736 Re: Słodka Brzoskwinka on Pią 21 Sie 2015, 14:29

- Nie musi mnie pan obrażać, panie Smith.
Powiedziała sucho, czując jakby mężczyzna nadepnął jej na odcisk. Zmierzyła go nieprzyjemnym spojrzeniem i pokręciła głową.
- Wyjaśniliśmy sobie o czym nie powinnam pisać, więc niech nie zachowuje się pan jak dziecko.



Zobacz profil autora

737 Re: Słodka Brzoskwinka on Pią 21 Sie 2015, 14:54

Reynolds ani nie powiedział, że ma pewność, ani że gwarantuje. Chyba nawet nie zdążył. Smith był na tyle poddenerwowany, że chciał to załatwić jak najszybciej. O tyle dobrze, że Jools jak najszybciej miał zamiar stąd wyjechać.
To, że się skrzywił na wspomnieniu o bycie dłużnikiem - nie podobało mu się, ale jakąś kwestię mu chociaż wyjaśniło. Nic druzgocącego, potwierdzenie myśli, która kiedyś się pojawiła.
Kolejna świetna sprawa - jednak nie będzie musiał zostawiać auta w jakimś oddalonym warsztacie czy wulkanizacji. Na tyle bezczelny był Julek, że obszedł auto, jakby chciał sprawdzić czy wszystko zostało odpowiednio założone. Wtedy kiwnął do dziewczyn i mogli wsiąść do Bentleya.
- Nie ma problemu - powiedział Jools do Joan. Były problemy i to sporo, bo sam Reynolds miał co nieco za uszami, ale w końcu... nie działał w taki sposób, by krzywda bezpośrednio opiewała na jego barkach.
- Zgaduję, że nikt nie ma ochoty na zabawę? - rzucił ni to żartem, ni to serio, gdzie przy tym drugim jego brak humoru potwierdził się konkretnie.
Niemniej, gdy wszystkie zapięły pasy (o co się upomniał), to ruszyli spod klubu na...

/cała trójka zt
/ w domyśle - wszyscy w domach



Ostatnio zmieniony przez Jools Reynolds dnia Pią 21 Sie 2015, 16:20, w całości zmieniany 2 razy

Zobacz profil autora

738 Re: Słodka Brzoskwinka on Pią 21 Sie 2015, 14:59

Zamrugał kilka razy. Och, mógł się spodziewać, że będzie pyskata, no ale żeby takie teksty?
- No widzę tak samo jak siostra ma pani zawsze coś do powiedzenia. Tylko czasami to może się źle skończyć.



Zobacz profil autora

739 Re: Słodka Brzoskwinka on Pią 21 Sie 2015, 15:16

- Znam swą wartość.
Odpowiedziała, nerwowo odrzucając włosy na plecy. Przejechała dłonią po karku, czując jak napięte ma mięśnie i jak rozpaczliwie potrzebuje czegoś się napić. Mając nadzieję, że ta rozmowa długo nie potrwa, powstrzymywała się przed zgarbieniem, który podpowiadałby jak zmęczona jest całą sytuacją.



Zobacz profil autora

740 Re: Słodka Brzoskwinka on Pią 21 Sie 2015, 15:19

Uniósł jedną brew. Chwilę wpatrywał się w Rachelę, jakby oceniając w głowie jej zachowanie. Wreszcie przysunął sobie krzesło i usiadł na nim tyłem, lecz frontem zwrócony do kobiety.
- Mhm. No to widać. Podoba mi się to. Może gdyby sytuacja wyglądała inaczje to pozwoliłbym ci ten artykuł napisać. Ale... to klub mojej żony, a ona nie lubi bałaganu.



Zobacz profil autora

741 Re: Słodka Brzoskwinka on Pią 21 Sie 2015, 15:23

Rachela mogła prowadzić tę rozmowę jeszcze przez długi czas. Mogła spytać teraz o cokolwiek, ale była przekonana, że na żadne pytanie nie otrzyma odpowiedzi. No może na jedno, które aż wwiercało się w myśli dziennikarki, obserwującej Smitha.
Jeśli chciałby jej coś zrobić, zrobiłby już. Groźby miały miejsce, jej zgoda również padła, więc co innego pozostało?
- Czego pan ode mnie jeszcze chce?



Zobacz profil autora

742 Re: Słodka Brzoskwinka on Pią 21 Sie 2015, 16:10

Smith nie odpowiedział. Sięgnął tylko po portfel, schowany w wewnętrznej kieszeni marynarki. Odliczył jakąś sumę i wręczył kobiecie pieniądze.
- Weźmie pani sobie taksówkę do Old Whiskey. Na mój koszt. I przepraszam za problem.
Uśmiechnął się, chociaż zapewne daleko było tej minie do szczerej serdeczności.
Coś czuł, że Rachela przysporzy mu jeszcze trochę problemów.



Zobacz profil autora

743 Re: Słodka Brzoskwinka on Pią 21 Sie 2015, 16:26

A Rachela pieniędzy nie przyjęła. Wstała z krzesła, nie odpowiadając mężczyźnie i wyszła z zaplecza, a potem klubu. Dopiero na zewnątrz odetchnęła głęboko, przymykając oczy na moment. Spojrzała w niebo, uspokajając się i wracając do świata, gdy podjechała taksówka, a kierowca krzyknął, że nie będzie długo czekał.
Hernandez szarpnęła za drzwi i wsunęła się na tylne siedzenie, a taksówka ruszyła.

zt



Zobacz profil autora

744 Re: Słodka Brzoskwinka on Nie 30 Sie 2015, 15:33

// 14.02.2014, koło 20:00

Przed klubem kolejka zaproszonych gości na imprezę zamkniętą z okazji walentynek. W klubie jednak jeszcze spokój i porządek. Smithowie postanowili skorzystać z okazji, że wszyscy wokoło będę skupieniu na wciąganiu kreski i obciąganiu w kiblu i zadzwonili po Skittlesa by omówić kilka spraw.
Czekali w gabinecie, bo i tam było najciszej i bezpieczniej.



Zobacz profil autora

745 Re: Słodka Brzoskwinka on Nie 30 Sie 2015, 16:29

/-||-/

Tak samo piękny jak zwykle, tak samo pewny siebie i stylowy jak ramówka tvn-u zaszczycił swoją obecnością przybytek należący do Smithów. W ostatnich miesiącach być może wydobrzał. Odrobinę przytył, zmęczenie i przybicie ustąpiło, a sam Skittles wyglądał dużo bardziej wypoczęty (sic!) i świeży. Czy rzeczywiście tak było? Tylko poniekąd.
- I am the son
and the heir
Of a shyness that is criminally vulgar
I am the son and heir
Of nothing in particular
... - powitał się, śpiewając przebój The Smiths z wiadomym sobie wdziękiem.



Zobacz profil autora

746 Re: Słodka Brzoskwinka on Nie 30 Sie 2015, 16:36

Smithowie siedzieli w gabinecie popalając papierosy. Debbie Lynn wpatrzona w ekran telefonu, stukała w klawiaturę wysyłając kolejnego smsa. Zdawało się, że jest zdecydowanie bardziej nerwowa niż sam Smith, który rozsiadł się w jakbym z foteli i wgapiał się w plakaty na ścianie. Słysząc oryginalne powitanie Skittlesa, tylko mruknął coś i kiwnął głową.
- Dobrze wyglądasz - dodał, jak już Jones zamknął za sobą drzwi. Ot, taki komplement w święto zakochanych!
- Mamy dobre wieści - och, na boga, doprawdy? Pierwsze od dłuższego czasu chyba! - Chcesz to colą opić?



Zobacz profil autora

747 Re: Słodka Brzoskwinka on Nie 30 Sie 2015, 16:50

- Czy te dobre wieści dorównają chociaż tym o zapuszkowaniu Świętych, albo tym, jak wspaniale układają mi się dzisiaj rzęsy? - zapytał ze znudzeniem na twarzy, które znikało z niej tylko w wyjątkowych przypadkach.
- Tak czy siak, chętnie napiję się coli. Zero. Ostatnio odstawiłem też cukier. Moja dietetyczka mówi, że przyczynia się on do zanikania kolagenu. - przyznał taki tonem, że nie wiadomo było, czy mówił powaznie, czy nie.
- Powinienem na to bardziej uważać, zwłaszcza, że mam już te paskudne bruzdy naokoło ust... wyglądam przez nie jak Robbie Williams. - mruknął, składając usta w dzióbek i dotykając opuszczkami palców skórę naokoło swoich ust.



Zobacz profil autora

748 Re: Słodka Brzoskwinka on Nie 30 Sie 2015, 17:44

Smithowie patrzyli na Skittlesa jakby ten urwał się z choinki, a przecież już było po świętach. Nie bło co liczyć na to, by Debbie przygotowała drinka, więc to Smith musiał ruszyć zacne dupsko do barku.
- Zero... - mniej niż zerooo, miał ochotę zaśpiewać ale się powstrzymał. Otworzył puszkę napoju, a gdy tylko odgłos ulatniającego się gazu ustał, powiedział:
- Znamy wszystkie nazwiska szefów "P" i wiemy jak się ich pozbyć. Tak, wiesz, na amen. A dodatkowo, to dobije jeszcze Świętych, wiec dwie pieczenie i takie takie tam.



Zobacz profil autora

749 Re: Słodka Brzoskwinka on Nie 30 Sie 2015, 19:45

- Nazwiska? - to słowo go zainteresowało. Miał w końcu Emilio w szeregach P i wiedział dość sporo o tej organizacji, jednak nazwiska były czymś, do czego jeszcze się nie dokopał. To mogło przyspieszyć rozbijanie tego gangu dość znacznie.
- Mów dalej - powiedział, przykładając usta do puszki. W ostatniej chwili się jednak rozmyślił.
- A słomka? - zapytał, unosząc brew. W końcu nie był zwierzęciem.



Zobacz profil autora

750 Re: Słodka Brzoskwinka on Nie 30 Sie 2015, 19:58

- Serio? Słomka? Weź sobie - wskazał na barek i wrócił na fotel. Debbie w końcu odłożyła telefon. Wyszła zza biurka, oparła się biodrami o jego blat i splotła ręce na piersiach. Jej złote bransoletki zadzwoniły głośno, bo ich ilość była zatrważająca. I musiały ważyć kilogramy. 
- Jak się okazuje, "P" są prowadzeni z więzienia. I jak się okazuje, bossowie siedzą w tym samym pierdlu - aż się skrzywiła, mówiąc to słowo - co nasi "koledzy". 
- Wiemy za co, wiemy ile i wiemy w jakich celach - dodał Smith.



Ostatnio zmieniony przez Pan Smith dnia Nie 30 Sie 2015, 20:24, w całości zmieniany 1 raz



Zobacz profil autora

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 30 z 31]

Idź do strony : Previous  1 ... 16 ... 29, 30, 31  Next

Similar topics

-

» Słodka Brzoskwinka
» Słodka budka

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach