Play by forum role play game - modern western in hot Arizona.


You are not connected. Please login or register

Biuro koronera i laboratorium

Idź do strony : Previous  1 ... 16 ... 28, 29, 30

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 30 z 30]

1 Biuro koronera i laboratorium on Sro 21 Maj 2014, 09:58

First topic message reminder :

Jest to dość specyficzne i odpychające miejsce, do którego trafić można na dwa sposoby. Pierwszym jest oczywiście zgon i wjazd nogami do przodu, drugi zaś to poczucie obowiązku jakie towarzyszy pracownikom Biura Szeryfa. Frontowe drzwi prowadzą najpierw do niewielkiego biura, gdzie koroner prowadzi ewidencję oraz wystawia odpowiednie dokumenty; stąd można wejść do chłodnej, surowej sali. Na jej wyposażeniu są dwa metalowe stoły, od których odchodzą wysokie lampy z jaskrawym światłem oraz dodatkowe półki, wypełnione najróżniejszymi przyrządami do sekcji zwłok. To tutaj patolodzy, toksykolodzy i chemicy badają przyczynę nagłych, tragicznych śmierci, nie szczędząc sobie czarnego humoru, tak dla nich typowego.
Gdy zakończą swą pracę, do czasu pogrzebu zwłoki przechowują w specjalnych wysuwanych lodówkach, ustawionych naprzeciwko stołów.

Laboratorium
W budynku, w którym znajduje się biuro koronera, zostało wybudowane także laboratorium. Składa się z dwóch pomieszczeń, w których można dokonywać części analiz kryminalistycznych. Nie jest wyposażone w sprzęty najnowszej generacji, tym niemniej wciąż działające. W licznych szafkach pochowane są drobne sprzęty laboratoryjne, szkło, zestawy i odczynniki chemiczne.
W laboratorium przeprowadza się badania biologiczne, chemiczne, daktyloskopijne i traseologiczne. Nie przeprowadza się analiz balistycznych, analiz wypadków drogowych, badań mechano- i fonoskopijnych ani komputerowych. Dowody do badań tego typu muszą być przesyłane do większych laboratoriów!
Pracując tu należy pamiętać o zasadach BHP i odzieży ochronnej, a także wykonywaniu dokładnej dokumentacji ekspertyz.

Zobacz profil autora

726 Re: Biuro koronera i laboratorium on Sob 26 Sie 2017, 22:29

// dom

Mimo całego swego pracoholizmu, nawet trzy lata temu nie byłaby tak chętna, by wychodzić z domu w burze. Ale jak mus, to mus. Gabrielle narzuciła na plecy płaszcz i odpaliła silnik super samochodu, przystosowanego do wózka. Jednego i drugiego, bo jak szaleć, to szaleć.
Z Nathanielem u boku, podjechała na parking i pierwsza wyskakując z samochodu, z parasolką nad głową ustawiła się przy drzwiach pasażera. Cudowna żonka, nie pozwoliłaby mężowi zmoknąć na deszczu.
Oboje zamiast skierować się do biura szeryfa, udali do koronera, bo pewnie Nate buchnął jakieś dokumenty i musiał zwrócić przed poniedziałkiem.

Zobacz profil autora

727 Re: Biuro koronera i laboratorium on Sob 26 Sie 2017, 23:12

- Znamy się wszyscy tak długo, że najlepiej, jak sprawę postawimy jasno. Na pewno z jednej strony to gorsza propozycja, niż to co ma teraz, ale z drugiej dla Gabrielle może być szansa na dopilnowanie siostry i jej rodziny, w końcu się stąd nie wyprowadziła. - Jakiś haczyk na zainteresowanie się propozycją.
- I tak musimy z nią porozmawiać w związku z obecnymi wydarzeniami, to też będziemy wiedzieć. I martwić się, jak kategorycznie odmówi - Joan nie mogłaby być sobą bez siania defetyzmu.

Zobacz profil autora

728 Re: Biuro koronera i laboratorium on Sob 26 Sie 2017, 23:21

No i o wilku mowa. Do biura koronera zawitała Gabrielle wraz z mężem. po zdaniu raportów i pewnie zebraniu nowych teczek, Cooperowie zajrzeli do gabinetu Jonathana.
- Ramirez, Cooper - Szery wstał i skinął głową na powitania. Cooper posłał wszystkim uśmiech, oczywiście dodatkowo pytać o to, czy wszyscy się nudzą, bo zaraz DPS im dowali kolejną partię roboty.
Szeryf spojrzał na Gabrielle i chwilę jakby bił się z myślami. W końcu odważył się odezwać. Wszak Jonathan i Joan... jako tako popierali tę propozycję, tak?
- Ramirez, zapytam wprost. Nie chciałabyś wrócić na etat do biura? Ale tak... z szansą na wysoki awans.
- Oho - wtrącił Nathan, spoglądając to na szeryfa, to na Gabi - szeryf ma coś konkretnego na myśli.
- Tak. Moją odznakę.

Zobacz profil autora

729 Re: Biuro koronera i laboratorium on Nie 27 Sie 2017, 00:50

Przywitała się z wszystkimi krótko i spojrzała na szeryfa, podnoszącego się jak do uroczystej przemowy. Zupełnie nie spodziewając się pytania, nie miała też przygotowanej odpowiedzi. Owszem kiedyś myślami wybiegała do takiego momentu, ale już dawno nie myślała o swej roli na takim stanowisku.
Myśląc, że tylko chwila zatrzyma ich w tym biurze, trzymała się bliżej progu ale słysząc pytanie McConnora, bezwolnie podeszła bliżej.
- Słucham...?
Mrużąc oczy, wbiła w mężczyznę spojrzenie, rozpamiętując jak już dwa razy rezygnowała z pracy w biurze. Za pierwszym razem nie pozwolił jej odejść a potem musiał się pogodzić z awansem swego sierżanta do DPS. Gabrielle, zerknęła na Jona, Joan i zwróciła twarz na Nathaniela. Wahała się, ale decyzja nie należała tylko do niej a jej podjęcie było trudniejsze niż można było sądzić. Westchnąwszy spojrzała na McConnora.
- Mam nadzieję, że szeryf zrozumie, ale nie mogę... - onieniezgodzisięodmówiporzucającoteraz - ... udzielić odpowiedzi od razu. Muszę się zastanowić.

Zobacz profil autora

730 Re: Biuro koronera i laboratorium on Nie 27 Sie 2017, 13:33

- Hej Nathan - Pomachał koledze - Gabrielle - tu skinął. Sophie w między czasie usiadła koło Cooperów.
Odpowiedż Gabrielle była zrozumiała w końcu była to bardzo poważna decyzja.
- Nikt tak jak ty nie nadaje się na to stanowisko - Uśmiechnął sie troszke sztywno. Bo i nie ma w sumie żadnego wyboru, pomyślał w duchu.
Telefon zaszczzekał znowu. Harper go zignorował.





Zobacz profil autora

731 Re: Biuro koronera i laboratorium on Nie 27 Sie 2017, 14:03

Nathan spojrzał po szeryfie, a zaraz potem przeniósł wzrok na swoją żonę. Oho! Już czuł, wiedział wręcz - że Gabrielle się zastanawia. 
- Rozumie szeryf, to nie jest łatwa decyzja. Szczególnie teraz - wtrącił. Gabrielle mimo wszystko dalej chyba tęskniła do pracy w Old Whiskey. A odznaka, nawet jeśli teoretycznie byłaby jakąś degradacją, to oznaczałaby spełnienie jakiegoś marzenia.
- A ejst szeryf pewien?
McConnor pokiwał głową.
- Po zamknięciu sprawy ze Smithem rezygnuję ze stanowiska. Nie ukrywam, ze chciałbym zaproponować na swoje miejsce kogoś zaufanego. Gabrielle miałąby moje pełne poparcie w wyborach.
Mężczyzna spojrzał po Joan i Jonathanie.
- Myślę, że biuro koronera się ze mną zgodzi.

Zobacz profil autora

732 Re: Biuro koronera i laboratorium on Nie 27 Sie 2017, 14:43

Jak wszyscy czekała na decyzję Gabrielle, ale jakoś specjalnie nie było zaskakujące, że nie udzieliła odpowiedzi.
- Tak - potwierdziła słowa szeryfa. Tak długo, jak będzie na stanowisku, na którym jeszcze w sumie nie była, jednak poprze decyzję McConnora. Joan dopiła swoją herbatę.
- Jeszcze mamy trochę czasu, bo Smith znowu zrzucił bombę. - Kawinsky miał niesamowity sentyment do Arizony. Albo obsesję, w zależności, co według psychiatrów mógł odczuwać taki socjopata.

Zobacz profil autora

733 Re: Biuro koronera i laboratorium on Nie 27 Sie 2017, 16:01

Biła się z myślami. Z jednej strony zawsze chciała a pozostawienie biura w rękach kogoś obcego, byłoby jak zdrada. Z drugiej jednak strony, w DPS było jej dobrze, nie tylko pod względem materialnym. Czując się niemal odpowiedzialna za wszystkich pracowników i nie chcąc zawieść szeryfa, na końcu języka miała zgodne Tak
Przeskakiwała spojrzeniem po twarzach zgromadzonych, rozmyślając nad wszystkimi plusami i minusami. Wszyscy znali Gabrielle i wiedzieli, że nie podejmuje decyzji pod wpływem impulsu. A ta wiedziała, że może liczyć na poparcie Nathaniela, jeśli jednak się zdecyduje.
- Mogę się zgodzić. Jeśli tylko nie znajdziemy na to miejsce nikogo lepszego.
Odezwała się w końcu z powagą, ale też i w końcu uśmiechnęła. Nie czuła parcia na stołek, byle tylko pochwalić się tytułem. Chciała dla biura jak najlepiej i była gotowa odstąpić przywileje komuś, kto poprowadziłby je lepiej.

Zobacz profil autora

734 Re: Biuro koronera i laboratorium on Nie 27 Sie 2017, 16:17

Szeryf wyciągnął rękę do Gabrielle i uścisnął mocno jej dłoń. Uśmiechnął się też szeroko, z ulgą.
- Dziękuję - nie musiał nic więcej mówić. Poczuł wielką, wielką ulgę. Nawet jeśli to nie jest ostateczna decyzja Ramirez, to dała mu wiele.
- Wszystkim wam dziękuje - dodał jeszcze, spoglądając na resztę. Sięgnął po swój kapelusz, skinął głową i skierował się do wyjścia. Był zmęczony, ale przynajmniej teraz mógł być pewny, ze ma za sobą lojalnych ludzi.

/zt

Zobacz profil autora

735 Re: Biuro koronera i laboratorium on Nie 27 Sie 2017, 16:28

Harper westchnał z ulgą. Niby to nie było twarde tak, ale mina Gabrysi wyrażała więcej niz tysiąc słów. McConnor wyszedł a Jon zwrócił się do Cooperów.
- Chyba macie o czym pogadać, co? - Tu wziął ostatni łyk, chowając twarz za ceramicznym tyłkiem mopsa i podnosząc wyczekująco brwi. Nie żeby wyganiał kogokolwiek, alez skąd. Tym bardziej nie jedo przyszłą przełożoną (brrr), ale zdjęcia psów się same nie obejrzą.
- Gratuluję - dodał.
Jako, że wszystko juz było ustalone, Jon zabrał Sophie i udał sie do schroniska zaobaczyć czy jego córcia będzie kiała kolejnego kolegę.

/zt





Zobacz profil autora

736 Re: Biuro koronera i laboratorium on Wto 29 Sie 2017, 19:44

Odwdzięczyła się równie mocnym uściskiem dłoni, zastanawiając się czy pierwszy raz widzi staruszka z tak szerokim uśmiechem. Cieszyła ją jego reakcja, bowiem Ramirez nigdy nie chciała zawieść McConnora. Starała się bo i on starał, chociaż współpraca bywała ciężka.
Nabierając głebokiego wdechu, Gabrielle odprowadziła szeryfa wzrokiem i zerknęła na Jona. Kiwnęła głową na jego gratulacje i gdy ten także postanowił czmychnąć, również postanowiła, że czas się zbierać.
Kiwnęła Joan na pożegnanie i spojrzała na męża, ciekawa co on sądzi. Tak, mieli o czym pogadać.

zt

Zobacz profil autora

737 Re: Biuro koronera i laboratorium on Sro 30 Sie 2017, 23:54

/13.03.17 wieczór

Po odwiedzinach na miejscu zbrodni Harper ładował swoje baterie w domu, jedząc pizze i leżakujac ze swoją sforą. Gdy już poczuł, że żyje wrócił do towarzystwa zmarłych. Biuro już dawno opustoszało, i wielkiej tajemnicy dookoła trupów też nie było, ale nie sądził, żeby McConnor cierpliwie czekał na wyniki autopsji. Papiery się muszą zgadzać.
Na dwóch stołach już leżeli panowie. Zaczął od tego z szopy.





Zobacz profil autora

738 Re: Biuro koronera i laboratorium on Sro 30 Sie 2017, 23:58

Żeby znaleźć dodatkowe ślady (naskórek pod paznokciami i ślady bójki - obite żebra) - rzut kostką na spostrzegawczość, próg 90.
Niezależnie oficjalną przyczynę zgonu uznajesz postrzał w głowę.

Zobacz profil autora

739 Re: Biuro koronera i laboratorium on Czw 31 Sie 2017, 12:50

100>90

Panowala prawie absolutna cisza. Jedynym dzwiekiem na sali byla stara zarowka nad stolem migoczaca co kilka sekund. Jon pochylil sie nad cialem i przygladal sie typowym sladom szamotaniny. Zanotowal spotrzezenia i przyczyne zgonu. Nastepnie sprawdzil czy w ciele zostaly kule.





Zobacz profil autora

740 Re: Biuro koronera i laboratorium on Czw 31 Sie 2017, 13:04

W ciele zostały dwie kule - w obu kolanach. Ta, która zabiła - przeszła na wylot.

Zobacz profil autora

741 Re: Biuro koronera i laboratorium on Czw 31 Sie 2017, 13:07

Wygrzebal obie kule z kolan, wrzucil do foliowej torebki na dowody i opisal. Wsunal pierwsze cialo do lodowki i zajal sie drugim klientem. Tym razem zaczal od miejsc po kulach po czym obejrzal dokladnie wszystkie inne slady.





Zobacz profil autora

742 Re: Biuro koronera i laboratorium on Czw 31 Sie 2017, 13:15

Przyczyna śmierci taka sama. Najpierw jednak mężczyzna został pobity i dźgnięty nożem. Mocno się wykrwawił.

Żeby znaleźć dodatkowe ślady (ślad po uderzeniu tępym narzędziem, w tył głowy) - rzut kostką na spostrzegawczość, próg 90. 

Zobacz profil autora

743 Re: Biuro koronera i laboratorium on Czw 31 Sie 2017, 13:20

100>90

Pogrzebal w czaszce i wyciagnal kule, (jesli takowa tam byla). Zanotowal spostrzezenia oraz podejrzenia na temat rany klutej w boku oraz uderzenia w glowe. Konkretnie go potrubowali.
Z gumowym klasnieciem sciagnal rekawiczki i wyrzucil je do pojemnika na odpady sanitarne. Oba ciala juz sie chlodzily w swoich szufladach.
Siadl do swojego biurka i sporzadzil raporty, z uwzglednieniem informacji, ktore Gabi zbierala jednoczesnie w innej strefie czasowej, po czym opuscil biuro.

/zt





Zobacz profil autora

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 30 z 30]

Idź do strony : Previous  1 ... 16 ... 28, 29, 30

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach