Play by forum role play game - modern western in hot Arizona.


You are not connected. Please login or register

Lotnisko sportowe

Idź do strony : Previous  1, 2

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 2 z 2]

1 Lotnisko sportowe on Wto 12 Maj 2015, 16:32

First topic message reminder :

Ogromny, odgrodzony srebrną siatką, plac betonu i zieleni, który stanowi lotnisko sportowe w Appaloosa. Centrum obiektu stanowi pojedynczy, asfaltowy plac startowy, który okalają blaszane hangary. Przy wjeździe na lotnisko znajduje się wieżą kontroli lotów. Baza Aeroklubu Appaloosa. To właśnie tu dziane osobistości tego uroczego miasta i okolic odprężają się, wzlatując swymi maszynami w przestworza.

Zobacz profil autora

26 Re: Lotnisko sportowe on Czw 14 Maj 2015, 12:02

Smith dostał. Chwycił się za ramię i wypuścił broń z ręki. Teraz wszystko w rękach i celności naszych snajperów.

Żeby sprzątnąć S1 i S2 - mnożnik na celność dla Leszka i Foxxy, z progiem 95. 
Jak ktoś nie przekroczy, to trafia obok biegnących strażników, a oni na moment się zatrzymują. Wtedy ta osoba rzuca na ślepy los:
2,4 - Strażnik strzela w stronę Foxxy ale nie trafia
1,3 - Strażnik strzela w stronę Koksia i trafia go w ramię
5 - Strażnik strzela w stronę Smitha ale chybia
6 - Strażnik strzela w stronę Koksia ale chyba



Zobacz profil autora

27 Re: Lotnisko sportowe on Czw 14 Maj 2015, 12:13

3 (84), a ślepy los to 3..  sorry koksiu.
Byli w ruchu, więc normalnym było, ze mogła nie trafić. kula świstnęła obok S1, szybko przeładowanie broni, wdech. Morgan nawet nie przeklęła. Kompletnie była skupiona na swoim zadaniu. Strażnik strzelił do koksia, a Foxxy wykorzystała fakt, że ten stanął w miejscu i wydech, szybko wystrzeliła. kolejny brzdęk, kolejne przeładowanie. Jeśli ktoś jej kolejny raz kurwą rzuci w słuchawce, to ja wyłączy. Miała juz plan awaryjny jesli nie trafi. Mieli dwóch rannych, Feathersa, jeszcze głównego P, więc sytuacja zaczęła sie pierdolic na całej linii. Adrenalina zwiększyła swoją ilość we krwi angielki. Mimo to była opanowana.



Zobacz profil autora

28 Re: Lotnisko sportowe on Czw 14 Maj 2015, 12:19

100

- Kurwa - powiedział jeszcze raz pod nosem. Przeładował wycelował strzelił i trafił pierwszego w łeb.
- Foxxy bierz drugiego - powiedział przeładowując.



Zobacz profil autora

29 Re: Lotnisko sportowe on Czw 14 Maj 2015, 12:27

Smith wpakował Featersa do środka. Gdy Koksu dostał, podbiegł do niego i zajął się szefem Pizdeczek. Walnął go w tył głowy kolbą pistoletu, by w końcu stracił przytomność. Koksowi kazał wsiadać do auta.
- Zdejmijcie ostatniego! - krzyczał do słuchawki - i spierdalamy stąd. tym autem, Nie ma czasu!
Ostatni strażnik skupił się na Morgan. Strzelił kilka razy w jej stronę. W końcu i ona oberwała - w lewy bark. Na szczęście było to draśnięcie, a kula nie weszła w ciało. Niestety, nie była w stanie szybko go ściągnąć.
Teraz wszystko w rękach Leszka.
Mnożnik na celność i refleks, próg 95 - jak się uda, zdejmujesz strażnika i możecie uciekać. 

Zobacz profil autora

30 Re: Lotnisko sportowe on Czw 14 Maj 2015, 12:31

105

- Kurwa - zaklął po raz trzeci i błyskawicznie skończył przeładowywać i bez tracenia czasu strzelił ostatniemu strażnikowi w skroń. Natychmiast chwycił broń, zabezpieczając ją automatycznie ale nie pierdoląc się z rozkręcaniem. Wsadził karabin do torby i rzucił się do ucieczki. Nie ma czasu!
- Spierdalamy! Foxxy, żyjesz? - powiedział do mikrofonu zbiegając ze schodów do samochodu.



Zobacz profil autora

31 Re: Lotnisko sportowe on Czw 14 Maj 2015, 12:41

Już miała strzelać, gdy po pierwsze rozproszyła ją kurwa Leszka i strzał oddany w jej stronę. Odskoczyła od broni, gdy kula ją drasnęła. Automatycznie zabezpieczyła broń czując ból w lewym ramieniu.
- dostałam. - powiedziała, by Leszek mógł strzelić. Ona w tym czasie wzięła na prawe ramie karabin i ruszyła w stronę samochodu. W pogotowiu nadal miała berettę, ale jej nie wyciągała. Teraz tylko dostać się do samochodu i pomóc rannym. Ona swoją raną się zajmie później. Najpierw pewnie trzeba zająć się płaczącym Lionelem.
- Przeżyje.. - mruknęła wielce nie zadowolona, że Leszek tyle gada do tej słuchawki. po czym skupiła się na schodzeniu po drabince.



Zobacz profil autora

32 Re: Lotnisko sportowe on Czw 14 Maj 2015, 16:07

W końcu wszyscy zostali wpakowani do samochodu. Dosłownie w ostatniej chwili - gdy Smith zasiadł za kierownicą, doszły do nich syreny policyjne. 
- Kurwa - rzucił i nie myśląc wiele - odpalił samochód.
- Magazyny

/zt - Magazyny JTZ

Zobacz profil autora

33 Re: Lotnisko sportowe on Sob 11 Lip 2015, 21:03

/ początek, 8.10.2013 r., wieczór, w domyśle z JTC

Kiedy Jools otrzymał wiadomość tekstową od nieznanego numeru (choć mógł się domyślać), był w trakcie przewożenia między sektorami kolejnych skrzyń. Ostatnie zobowiązanie na dzisiejszą zmianę, więc musiał się zastanowić, jak to wszystko ogarnąć, żeby zdobyć ciężarówkę na wyłączność pomimo tego, że następne dostarczenie pakunków dopiero swoją turę zaczyna najwcześniej o trzeciej w nocy. Porozmawiał ze współpracownikiem, z którym ugadał, że weźmie ciężarówkę ze względu na nagłą prośbę od koleżanki, którą wystawił inny znajomy z przewozem mebli, a Jools - jako ten dobry człowiek - nie mógł przecież zawieść, prawda? Chwilę to trwało nim namówił, ale ostatecznie mógł wyjechać z JTC ciężarówką z nazwą tej firmy.
Jako że nieco dalej było lotnisko sportowe to dojazd na ten teren nie był trudny. Zatrzymał się jednak przed wjazdem na obiekt.

Zobacz profil autora

34 Re: Lotnisko sportowe on Sob 11 Lip 2015, 21:32

// / początek, 8.10.2013 r., wieczór, godzina 19:00


Gdy Jools podjechał do bramek, strażnik poprosił go o legitymacja pracowniczą JTC. Gdy tylko ja zobaczył, mężczyzna mógł wjechać na teren lotniska. W dodatku sam cieć pokierował go w stronę odpowiedniego sektor, jakby wiedząc, ze ktoś czeka na furgonetkę. 
Jak tylko Reynolds znalazł się niedaleko odpowiedniego pasa startowego, przyuważył niewielki samolot, z którego ktoś wyciągał jakieś wielkie pakunki okryte plandeką.
A jednym z nadzorujących wypakowywanie towaru był Smith.



Zobacz profil autora

35 Re: Lotnisko sportowe on Sob 11 Lip 2015, 21:38

Legitymację pokazał, a potem schował do plecaka, który leżał na siedzeniu obok. Poinstruowany przez strażnika, pokiwał głową i ruszył w odpowiednią stronę. Z oddali dostrzegł kształt samolotu i sylwetek, które zajmowały się pracą przy pojeździe.
Zajechał bliżej i wyłączył silnik, następnie wysiadając z auta. Jeszcze miał narzuconą na ramiona koszulkę z emblematem firmy. Nie odszedł daleko od auta, zauważając co prawda Smitha, ale czekając aż ten go przywoła czy coś, choć nie... oczywiście, że nie poczekał. Podszedł do mężczyzny.

Zobacz profil autora

36 Re: Lotnisko sportowe on Sob 11 Lip 2015, 21:53

Smith stął z dójką jakiś mężczyzn, którzy żywo rozmawiali po hiszpańsku. Oczywiście, wyglądali na ludzi z kartelu - chyba jakieś szychy, bo każdy z nich ubrany za tysiące dolarów, a nie jak te głośne, plebejskie dilery ze wsi. W obok nich Smith, palący papierosa i czekający aż ten cyrk się skończy. 
- Ach, Reynolds! Zwrócił się do Jools, poklepał go po ramieniu, a zaraz potem doskoczył do niego jeden z Latynosów. Niski, otyły, z ciemnym, rzadkim wąsem. 
- Co, chłopiec na posyłki? Pewny?
- Pewny jak to, ze moja żona nie jest dziewicą - odparł Smith, na co dójka pozostałych zaniosła się śmiechem. 
- Dobra, to bierzcie dzieciaki i jedźcie, bo Joe nie lubi czekać.
- Jasne. Jools, masz alergie na koty? - zapytał. Podszedł do jednego z pakunków, odsłonił plandekę a tam... klatka z dwiema małymi panterami.



Zobacz profil autora

37 Re: Lotnisko sportowe on Sob 11 Lip 2015, 22:07

Nawet jeśli Jools rozumiał hiszpański to jednak nie wsłuchiwał się w to, co oni tam gadali. Za szybko, za dużo, a Reynolds poniekąd był zmęczony, żeby się bawić w tłumaczenie w myślach.
- Teraz poczułem się młodo - westchnął na słowo chłopiec. - Miła odmiana po podkopaniu mi ego - przyznał, w ogóle nie zwracając uwagi na to, że nie wszyscy musieli słuchać audycji, prawda? Kto by się przejmował OWWWR.
Reynolds spojrzał na tę trójkę, która sobie opowiadała żarcik. Zaraz przeniósł wzrok na Smitha, zastanawiając się, czemu pyta o koty.
- Nie, bo... oaaoao, o cholera - odsunął się od klatki z panterami. - Są urocze, na pewno, ale mam awersję do kotów po tym, jak jeden z nich uczepił się mojej nogi, a drugi tyłka - skrzywił się na samo wspomnienie. - Będziesz je trzymać w Brzoskwince jako potencjalna atrakcja czy Szejk nam się tu sprowadza? - przyjrzał się Smithowi. - Ty na szejka akurat nie wyglądasz...

Zobacz profil autora

38 Re: Lotnisko sportowe on Nie 12 Lip 2015, 00:13

- Czy ja ci wyglądam na człowieka, który kupowałby sobie pantery? Otóż, mój drogi, fun fact - nie, nie wyglądam.
Zasłonił klatki, pożegnał się z szefami i kazał zapakować zwierzaki do furgonetki Joolsa. Gdy się z tym uporali, zgasił papierosa i ponownie zwrócił się do Reynoldsa.
- Chociaż muszę przyznać są urocze. Ale nie mam miejsca w ogródku. No, wsiadaj, jedziemy!



Zobacz profil autora

39 Re: Lotnisko sportowe on Nie 12 Lip 2015, 00:18

Awww, powiedział mój drogi. To na pewno miłość, tak!
- Tam wyglądać nie musisz - wzruszył ramionami. - Pozory mylą, no nie? - dorzucił z uśmiechem. Jakby Julek miał oceniać po wyglądzie to nie raz i nie dwa by się na tym przejechał! I to porządnie.
Reynolds jeszcze się upewnił, że wszystko jest domknięte, by czasem w trakcie jazdy nie mieli jakiejś dzikiej niespodzianki!
- A jaki posłuch później, jak idziesz na spacer z panterami - mruknął, zaraz wsiadając do auta. Zdążył przedtem ściągnąć koszulę z JTC. - Gdzie jedziemy? - spytał, uruchamiając silnik i powoli kierując się do wyjazdu.

Zobacz profil autora

40 Re: Lotnisko sportowe on Nie 12 Lip 2015, 00:25

- No nie wiem czy w moim zawodzie dobre jest, by sąsiedzi plotkowali o tym, ze sobie kupiłem panterę. Albo tygrysa, czy chuj wie co - mruknął, siadając na miejscu pasażera - wystarczy, że gadają o innych rzeczach.
Spojrzał w boczne lusterko, wychylił się przez okno i krzyknął w stronę szefostwa, że skontaktują się jak będzie po wszystkim. 
- Po prostu głupia pizda, żona Jose, kupiła sobie te jebane śmierdziele bo jej się kurwa nudzi. I teraz weź zapierdalaj z nimi po mieście, kurwa...  Najpierw Janssen Street.

- zt - Janseen Street



Zobacz profil autora

41 Re: Lotnisko sportowe on Czw 04 Lut 2016, 19:58

<- Dom Smithów, 11.03.2014 r., przedpołudnie

W milczeniu... właściwie Jools co jakiś czas starał się zanucić, jakąś muzykę puścić, bo jednak kilka godzin lotu zachęcało. Jednakże spojrzenie którejś z pociech lub partnerki Smitha zniechęcało, zabijało chęć posłuchania muzyki!
Po jakimś czasie dojechali na odpowiednie miejsce, teren lotniska od razu zapraszał do skorzystania z niego. Poinstruowany wcześniej przez Smitha, najprawdopodobniej kierował się do jednego ze wspomnianych hangarów, gdzie miał czekać na nich samolot.

Zobacz profil autora

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 2 z 2]

Idź do strony : Previous  1, 2

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach