Play by forum role play game - modern western in hot Arizona.


You are not connected. Please login or register

Dom panstwa Bright

Idź do strony : 1, 2, 3 ... 8 ... 16  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 1 z 16]

1 Dom panstwa Bright on Sob 16 Maj 2015, 11:12

Dom z garażem zbudowany z porządnych materiałów, posiadający dobrą izolację i klimatyzację.
Pomieszczenia są w nim duże i jasne. Na piętrze mieszczą się trzy sypialnie i łazienka, na parterze znajdziemy kuchnię, salon i drugą łazienkę. Dodatkowo przy kuchni znajduje się niewielkie pomieszczenie gospodarcze,przez które można przejść do garażu. Dom posiada niewielką piwnicę. Na tyłach domu znajduje się dość duży ogród.



Ostatnio zmieniony przez Alice Bright dnia Pią 31 Lip 2015, 19:20, w całości zmieniany 2 razy

Zobacz profil autora

2 Re: Dom panstwa Bright on Nie 17 Maj 2015, 19:13

/26.08.13 wieczór

Harry właśnie skończył wypakowywać wszystkie graty do kuchni, które właśnie dostarczono. Dom był dokładnie taki jak poprzedni, z tą różnicą, że miał dach i mniej piachu na dywanie.
Usiadł na kanapie krzywiąc się gdy coś mu strzyknęło w kręgosłupie i odpalił papierosa. Alice znowu gdzieś zniknęła więc siedział sam w pustym domu.



Zobacz profil autora

3 Re: Dom panstwa Bright on Nie 17 Maj 2015, 19:26

/z domu/

Warkot silnika motocyklu Consueli zmąciła ciszę przed domem Harry'ego. Dziewczyna zeskoczyła z motocyklu, wieszając sobie na ramieniu sportową torbę z paroma fantami. Sprawdziła dla pewności, czy trafiła pod dobry adres, po czym zapukała w drzwi i weszła do domostwa Brighta, które pachniało nowością i czystością.
- Miodzie, jestem domem! - zawołała w progu z durnowatym uśmieszkiem na twarzy, rzucając torbę na podłogę i kładąc dłonie na biodrach.
Chciała na dzisiejszej imprezie robić wrażenie. Chociaż dzisiaj pragnęła być krewetką, a nie plackiem ziemniaczanym. Łososiem królewskim, a nie śledziem. Holenderskim tulipanem, a nie polskim burakiem. Dlatego też odwaliła się jak Don Wasyl na dni pieroga w Lubomierzu. I była z tego dumna.
- Gotowy na obudzenie w sobie dzikiej bestii? - zapytała, nienaturalnie niskim głosem, po czym zafalowała brewkami.



Zobacz profil autora

4 Re: Dom panstwa Bright on Nie 17 Maj 2015, 19:38

Prawie wypuścił fajka z dłoni jak drzwi się otworzyły a do jego spokojnego domostwa wparowała czupakabra.
- Jezu! Zawał mam mieć? Tego chcesz? - jak dobrze, że Alice nie było w domu.
Jak już mowa o bestiach, to gdyby miał ogon, to byłby teraz pomiędzy jego nogami.
- Nie. Nie, żadnych bestii, proszę. Lepiej mi powiedz dlaczego czuję się jak niedoszła ofiara porwania?



Zobacz profil autora

5 Re: Dom panstwa Bright on Nie 17 Maj 2015, 19:47

- Daj spokój, Harry. Przecież nie zrobię ci krzywdy! - zaświergotała, po czym schyliła się do swojej torby i zaczęła wygrzebywać z niej fatałaszki.
- Rozbieraj się, Colin. - poprosiła, prostując się i rozwijając przed nim czarną koszulkę, z wizerunkiem Napoleona-zombie i podpisem: Napoleon Borntoparty - Masz szczęście, że lubię spać w męskich. - podniosła koszulkę do twarzy i zaciągnęła się - Prawie wyprana! - oznajmiła, chyba nie zdając sobie sprawy, że Harry zapewne zaliczał śmierć kliniczną.



Zobacz profil autora

6 Re: Dom panstwa Bright on Nie 17 Maj 2015, 19:57

Harryemu stopniowo co raz bardziej rozszerzały się oczy najpierw po tym jak kazała mu się rozbierać a potem jak zobaczył dlaczego. Zaraz stanie mu pikawa.
- O nie nie nie. Nie ma mowy. Ja nie mam dwudziestu lat - zaczął stopniowo uciekać wycofywać się do kuchni - Z resztą i tak w to nie wejdę... - gdzie ten nóż? Zaciągnął się fajkiem.



Zobacz profil autora

7 Re: Dom panstwa Bright on Nie 17 Maj 2015, 20:26

- No nie bądź taki kasztan, chcesz żeby od razu zaczęli cię obwąchiwać z racji, że jesteś spoza kręgu? Podziemnego kręgu? - zafalowała znowu brwiami. tak, to była subtelna podpowiedź co do tego, co go dzisiaj czekało.
- No kaman, bądź profesjonalistą! Potraktuj to jako swoją nową rolę. Ogarniasz co to roleplay? - zapytała z cwaniackim uśmieszkiem - Sama się bawię w takie rzeczy od czasu do czasu. No bo wiesz, gram sobie trochę na takim forum rpg. Nazywa się Stara Kiszewa, a akcja dzieje się w takiej małej miejscowości w Polsce, w roku 1941 w czasie okupacji niemieckiej. Można sobie wybrać, czy chce się być właśnie takim okupującym Niemcem, czy członkiem partyzanckiej organizacji konspiracyjnej "Gryf Pomorski". Ja mam tam postać Żydówki-uciekinierki, Celiny Rosenberg, która pracuje w cukierni u Stefana Piekarza i przemyca w bułkach broń polskim żołnierzom. - powiedziała mu na jednym oddechu, po czym ponownie pomachała mu koszulka przed nosem.
- Harry, dzisiaj to ty będziesz moją Celiną.



Zobacz profil autora

8 Re: Dom panstwa Bright on Nie 17 Maj 2015, 20:36

- Będę kasztan. Cokolwiek to znaczy. Podobam się sobie jako kasztan - niestety wszystkie noże były w szufladzie. Jaki roleplay? Co za zboczuch z tej Ramirez!
Harry spojrzał w twarz prawdziwemu terrorowi, który opowiadał o jakichś poronionych historiach.
- Nie jestem Celina ani Colin. Mama ci barbi nie kupowała? - papieros się skończył.
- Ubiorę... - zastanowił się czy ma coś poza koszulami. Nie ma. - Koszulę ....i cardigan okej? Bez marynarki - zaproponował szalony plan.



Zobacz profil autora

9 Re: Dom panstwa Bright on Nie 17 Maj 2015, 21:01

- Koszulę i kardigan? Ja pierdole, nie zapomnij jeszcze szortów w kancik i skarpet do kolan. - westchnęła z bólem, zwieszając ramiona. Ale tylko na chwilę. Dziewczyna nie miała zamiaru się poddawać.
- Wiedziałam. Wiedziałam, że będzie ciężko. - rzuciła w niego koszulką, po czym westchnęła - No dobra, niech już będzie ten kardigan. - zmiękła, przecierając twarz dłońmi, po czym szybko przejrzała się w leżącej na blacie łyżce, czy się przypadkiem nie rozmazała. Na szczęście, makijaż znajdował się na swoim miejscu.



Zobacz profil autora

10 Re: Dom panstwa Bright on Nie 17 Maj 2015, 21:13

- Żartujesz sobie? Ja nigdy nie noszę szortów! - oburzył się szczerze na tą zniewagę.
- Nie rycz bo się rozmażesz, a szkoda by było jak juz sie odstawiłaś. Znajdziesz sobie innego manekina, tym razem prawdziwego Kena - poklepał ją po ramieniu. No niestety Harryemu dużo brakowało do Kena. Przede wszystkim miał penisa i włosy na ciele.
Popatrzył na przepoconą koszulkę w dłoni z nieufnością. Trochę jakby zaraz miała ożyć i się mu rzucić do gardła jak jakiś zombie.
- Gdzie ty mnie w ogóle zabierasz co? - odpalił jeszcze jednego papierosa jak rasowy smok.



Zobacz profil autora

11 Re: Dom panstwa Bright on Nie 17 Maj 2015, 21:21

Nie potrzebuję Kena, potrzebuję prawnika. - jęknęła z bólem, opierając się łokciami o blat kuchennej wysepki. - Zwłaszcza teraz, kiedy na łapy patrzy mi Pooper. Pooper to pies. Mojej siostry. W sensie mąż, ale jest psem. - oświeciła go i uśmiechnęła się niepewnie i nieco głupio po jego pytaniu.
- Na imprezę do Świętych. Będzie miło, poznacie się, przypatrzysz się naszej sytuacji od wewnątrz. nie zjedzą cię. Przynajmniej dopóki będę obok, żeby cię obronić. - puściła do niego oczko.



Zobacz profil autora

12 Re: Dom panstwa Bright on Nie 17 Maj 2015, 21:28

- Wiesz, zazwyczaj nie przychodzi się do domu swojego prawnika z zamiarem urządzania mejkoverów. Taka drobna podpowiedź - uniósł kącik ust a potem wysoko brwi.
- Masz siostrę w policji i jesteś w gangu? Głupiaś czy odważna, nie umiem stwierdzić z pewnością. - przyjrzał się jej z góry do dołu.
- A-ha. Dobra, skoro mnie obronisz - parsknął i pokręcił głową - Będzie tam Pani Coleman?



Zobacz profil autora

13 Re: Dom panstwa Bright on Nie 17 Maj 2015, 21:33

- No wiesz, Colin... - zaczęła, szczerząc się w głupawo-uwodzicielskim uśmiechu i zawijając sobie kosmyk włosów na palec - ...ale ja nie jestem jak inne dziewczyny.
Po jego pytaniu a propos jej obecności w gangu, Consuela westchnęła.
- To bardzo długa historia. może kiedyś ci opowiem. - westchnęła znowu - I może choć trochę zrozumiesz. - zachmurzyła się na parę sekund. W końcu hej! Dzisiaj impreza fajtklap, nie miała zamiaru psuć sobie humoru.
Zmarszczyła brwi i trochę pewnie jej zajęło, by zatrybić kto to pani Coleman.
- Ach, Betty! No, pewnie będzie. A co, liczysz na szota z jej cycków? - zarechotała głupio, po czym machnęła ręką, by zapomniał o tym idiotycznym żarciku.



Zobacz profil autora

14 Re: Dom panstwa Bright on Nie 17 Maj 2015, 21:38

- No widze. Nawet nie wyglądasz. - popatrzył na sufit. Jak dobrze, że nie było tu Alice.
I tak oto Harry zaliczył pierwszego fejspalma wieczoru.
- Miałem raczej nadzieję porozmawiać z nią w sprawach biznesowych. I nie pijam szotów. - powiedział z pełną powagą. No, na ile się dało w obecności Consueli.
- Pójdę się przebrać.



Zobacz profil autora

15 Re: Dom panstwa Bright on Nie 17 Maj 2015, 21:55

Consuela pomyślała zapewne, że pierwsze słowa Harry'ego były komplementem, gdyż uśmiechnęła się po nich lekko, zadzierając brodę. Wywróciła oczami, kiedy wyskoczył jej ze sprawami biznesowymi. No cóż, tym swoim kardigankiem pewnie sobie załatwi wpierdol na samym wejściu, na szczęście pewnie będzie miał bardzo czasu na biznesowe przemyślenia na intensywnej terapii. Miała jednak mimo wszystko szczerą nadzieję, że uda jej się go uchować przed nieprzyjemnościami. W końcu miało być fajnie!
- Tak, idź się przebrać. - oznajmiła i niewiele myśląc, na dodanie mu rozpędu klepnęła go w tyłek. Dopiero, zapewne kiedy na nią spojrzał przypomniało jej się, że w sumie Harry jest od niej z jakieś 50 lat starszy i mógł nie zrozumieć jej zgrywania się w ten sposób.
- Eee.... no mucha ci usiadła. - uśmiechnęła się szeroko i przeraźliwie głupio.



Zobacz profil autora

16 Re: Dom panstwa Bright on Nie 17 Maj 2015, 22:09

- Co to za mina jak z taniego pornola? Złe rzeczy oglądasz. - zarzucił jej koszulkę z Napoleonem na głowę.
Harry podskoczył i obrócił się do Consueli z miną która wyrażała więcej niż tysiąc słów. Głównie dezorientację, strach i oburzenie. Zamrugał kilka razy dla podkreślenia swojego niezrozumienia.
- Mucha? - zapytał niedowierzająco i wycofał się do sypialni mając Consuelę na oku.
Dla pewności sprawdził dwa razy czy drzwi są przymknięte zanim zaczął się rozbierać, bo nie chciał, żeby mu znowu jakaś mucha siadła na tyłku.
Wyszedł z sypialni już przebrany. Zmienił koszulę z białej na nieco mniej białą a na wierzch założył ciemno-beżowo-nieokreślono-szary kardigan. I dżinsy, żeby było bardziej HIP i MŁODZIEŻOWO. Do tego najmniej eleganckie mokasyny.
- Może być? - rozłożył ręce ale nie zrobił piruetu.



Zobacz profil autora

17 Re: Dom panstwa Bright on Nie 17 Maj 2015, 22:26

- ...z taniego pornola?! - trochę ją przytkało po tym komentarzu. Jeszcze raz przejrzała się w łyżce na wszelki wypadek. Przecież wyglądała bosko!
No cóż, może Harry się po prostu rozkręcał? Miała taką nadzieję. Miała tez nadzieję, że ją zaskoczy, chociażby miał wyjść zaraz w skórze, ćwiekach, lateksie i filcu. No cóż. Wyszedł w kardiganku.
- Dziesięć na dziesięć, kurwa. Reprezentujesz najwyższą półkę, topowe trendy z mody komunijnej z katalogu rok 98. - oznajmiła i wywróciła oczami. Z zachwytem oczywiście.
Nie dość, że Harry miał z trzysta lat, to jeszcze ubrał się chyba w swój strój do trumny. No ale cóż, sama sobie wybrała taki plas łan. Nie zamierzała na ten temat jakoś szczególnie narzekać.



Zobacz profil autora

18 Re: Dom panstwa Bright on Nie 17 Maj 2015, 22:36

Chyba nie został zaaprobowany przez swojego porywacza.
- Oj przestań. Nie jest chyba tak źle..? - popatrzył po sobie. Brawo Consuelo, sprawiłaś, że pięćdziesięcioletni prawnik zaczął czuć się niepewny swojego wyglądu. Znaczy bardziej niż zwykle. Zrobił minę. Smuteczek. Całą szafę ma pełną ciuchów a'la przedszkolanek. I był już bardzo rozkręcony. Dawno już tak nie szalał jak dzisiaj.
Podszedł do karafki i nalał sobie whiskey. Nagle go oświeciło.
- Gdzie my w ogóle idziemy? Daleko?

Zobacz profil autora

19 Re: Dom panstwa Bright on Nie 17 Maj 2015, 22:43

Consuela przyglądała się prawnikowi bardzo uważnie. W jej sercu zagościło współczucie, kiedy zrobił tę swoją minę, dzięki której zaczął wyglądać jak smutne, bezbronne szczenię. Już miała podrapać go po brzuszku, dać w zęby kostkę i wyprowadzić go na ekstra długi, przeprosinowy spacerek, kiedy nagle przypomniało jej się, że oto właśnie jest jej prawnik. Prawnik, który będzie musiał kombinować, kręcić i dopatrywać się luk w prawie, by wyciągnąć ją z jej bagienka.
Nagle współczucie przerodziło się w głęboką rozpacz. Miała ochotę strzelić sobie od razu w skroń, patrząc na tego, który miał być jej rycerzem w todze. Rycerzem w todze z twarzą mopsa.
- Jedziemy do Apaloosy. Nie musisz się martwić samochodem. Pojedziemy moim. - odchrząknęła - ...motocyklem.



Zobacz profil autora

20 Re: Dom panstwa Bright on Nie 17 Maj 2015, 23:01

Hau.
Hm, cóż za dziwna myśl mu przemknęła.
Popatrzył na Consuelę tym razem z nieukrywanym przezażeniem.
- O nie. Ja na żaden motocykl nie siadam. Pojadę sam.



Zobacz profil autora

21 Re: Dom panstwa Bright on Nie 17 Maj 2015, 23:06

Consuela złapała się aż za twarz. Czy dla Harry'ego istniało cokolwiek, w czym mógłby nie sprawiać problemów? Był jak małe dziecko - pomyślała sobie Consuela. Hehe.
- Napij się, Harry. - zachęciła go do osuszenia jego szklanki z whiskey. - Napij się i zrelaksuj. - dodała, zachodząc go od tyłu, po czym położyła mu dłonie na barki, które zaczęła miarowo ugniatać. Nie miała pojęcia co robi, ale była za to pewna, że robi to zajebiście.
- Będzie fajnie, wiatr we włosach, muszki w zębach...



Zobacz profil autora

22 Re: Dom panstwa Bright on Nie 17 Maj 2015, 23:14

Harry nie był jak małe dziecko a jak facet w średnik wieku, którego nogi służą jedynie do wejścia do samochodu i podejścia do biurka, a nie obejmowania motocykla.
A tu jeszcze go od tylca zachodzą.
Obrócił się momentalnie i odłozył szklankę.
- Muszki? Znaczy, że jeszcze bez kasku jeździsz?- spojrzał w sufit wyobrażając sobie zdekapitowaną Consuelę na drodze.
- Nie ma mowy. Jedziemy moim samochodem. Jak mam cię bronić to musisz być żywa. A nie, już się napiłem... masz prawko na samochód? - zapytał ze strachem w sercu gdy pomyślał o pożyczeni komukolwiek swojego kółka.



Zobacz profil autora

23 Re: Dom panstwa Bright on Nie 17 Maj 2015, 23:24

- Mam prawko... - skłamała, z niewinną miną - ...na motocykl. - znowu skłamała, trzepocząc rozkosznie rzęsami - Dlatego pojedziemy motorem. - Nie martw się, po dwóch kielonach jeżdżę jak Krzysztof Hołowczyc. - przyznała.
- Idziemy! - zawołała, kierując się do drzwi. Gdy ogarnęła, że Harry wcale nie garnie się do pójścia za nią, to cofnęła się, chwyciła go za rękaw jego zajebistego kardiganku i zaczęła za sobą ciągnąć. W tej kwestii to mu chyba nie odpuści tak łatwo jak tego Napoleona Borntoparty.



Zobacz profil autora

24 Re: Dom panstwa Bright on Nie 17 Maj 2015, 23:32

To już dziś. Dzień w którym zginie. Czy to na motorze z pijaną smarkulą czy otoczony świętymi. Dzisiaj zakończy swój nieszczególnie radosny żywot. Przynajmniej nikt nie będzie po nim płakać.
Dał się wyprowadzić z domu.
- Ty serio chcesz mnie zabić. - stwierdził nie zapytał po czym wyciągnął trzeciego papierosa - Jak nie motor to substancje smoliste.



Zobacz profil autora

25 Re: Dom panstwa Bright on Nie 17 Maj 2015, 23:40

Kiedy wyszli poza dom, Consuela usiadła na motorze i poklepała siedzonko za sobą.
- Gdybym chciała cię zabić, to... nie byłabym taka dosłowna - powiedziała ze złośliwym uśmieszkiem.
- A teraz siadaj i przytul mnie mocno - przekręciła kluczyk i odpaliła silnik.
- Aha! Zapomniałam wspomnieć jeszcze o małym szczególe - zaczęła, doskonale wiedząc, że Harry już nie ma stąd ucieczki.
- Impreza na która jedziemy jest tematyczna. Motyw przewodni... - silnik ryknął głośno - ... lanie się po mordach. - i ruszyła z kopyta, w kierunku Apaloosa City.
zt



Zobacz profil autora

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 1 z 16]

Idź do strony : 1, 2, 3 ... 8 ... 16  Next

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach