Play by forum role play game - modern western in hot Arizona.


You are not connected. Please login or register

Dom panstwa Bright

Idź do strony : Previous  1 ... 5, 6, 7 ... 11 ... 16  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 6 z 16]

1 Dom panstwa Bright on Sob 16 Maj 2015, 11:12

First topic message reminder :

Dom z garażem zbudowany z porządnych materiałów, posiadający dobrą izolację i klimatyzację.
Pomieszczenia są w nim duże i jasne. Na piętrze mieszczą się trzy sypialnie i łazienka, na parterze znajdziemy kuchnię, salon i drugą łazienkę. Dodatkowo przy kuchni znajduje się niewielkie pomieszczenie gospodarcze,przez które można przejść do garażu. Dom posiada niewielką piwnicę. Na tyłach domu znajduje się dość duży ogród.



Ostatnio zmieniony przez Alice Bright dnia Pią 31 Lip 2015, 19:20, w całości zmieniany 2 razy

Zobacz profil autora

126 Re: Dom panstwa Bright on Wto 16 Cze 2015, 13:23

Alice trzymała go przy sobie zawzięcie, a Harry jęknął tylko w jej usta jak poczuł powiew powietrza na tyłku. Jedną ręką na oślep pomógł się uporać ze swoimi spodniami i nagle wpadła mu do głowy straszna myśl. Odsunął usta mimo, tego jak bardzo momentalnie za nimi zatęsknił. Popatrzył na żonę nieco zagubiony.
- Um.. nie mam żadnych...um - wysapał niezręcznie. Nie miał żadnego zabezpieczenia przez jego kilkuletnią abstynencję. Pluł sobie w brodę za to, że straci taką okazję i zepsuje nastrój ale nie może zrobić Alice czegoś, czego by później żałowała.



Zobacz profil autora

127 Re: Dom panstwa Bright on Wto 16 Cze 2015, 13:35

Alice spojrzala na meza nieprzytomnie. Na jego sugestie zamrugala kilkukrotnie i nie wiedziala co zrobic. Westchnela i pokrecila glowa.
- Ćśś nie mow tyle.
Poprosila i podniosła sie, by meza pocałować.



Zobacz profil autora

128 Re: Dom panstwa Bright on Wto 16 Cze 2015, 13:47

Nie był pewny co dalej zrobić dopóki żona znowu do niego nie przylgnęła. Zamilkł jak mu kazała, wydając z siebie wyłącznie gardłowe pomruki. Może nie chciała słyszeć jego głosu? Odegnał jednak ten angst z głowy i skupił się na zadaniu. Położył się bardziej na niej, usta zjechały na dekolt, a dłoń zawędrowała między jej nogi. Uznał, że to nie fair, że tylko on tutaj jest goły i ściągnął z niej bieliznę. Westchnął na ten widok, odsunął się i pozwolił sobie pogapić się na kobietę. Nic się nie zmieniła.
Otrząsnął się widząc pewnie jej pytające spojrzenie i ręka wróciła między jej uda. Miał nadzieję, że jeszcze pamięta co lubi.



Zobacz profil autora

129 Re: Dom panstwa Bright on Wto 16 Cze 2015, 21:13

Alice robiło się coraz bardziej gorąco, gdy usta męża znalazły się na wrażliwej skórze na dekolcie. Westchnęła, dłońmi przejeżdżając po plecach mężczyzny, jego karku i zatrzymując je we włosach.
Zadrżała, gdy Harry pozbawił ją bielizny, rozpoczynając pieszczoty, których istnienia już zapomniała.
Sama zaś odnalazła usta swego utraconego kochanka, by pocałunkami pokazać jak bardzo go pragnie.
Chciała czuć jego bliskość i ciepło ciała, oplątując nogami.



Zobacz profil autora

130 Re: Dom panstwa Bright on Wto 16 Cze 2015, 21:34

Gdy Alice objęła go nogami wszedł w żonę i druga głowa przejęła kontrolę nad prawnikiem.
Minuta, druga, ... i skończył. Wzięło go z zaskoczenia, zobaczył biel i chwilę mu zajęło zanim serce przestało mu się wyrywać z piersi.
- yyy... - zabrakło mu słów. Poczuł się jak sarna na środku autorstrady. Strzelił buraka i miał ochotę się zapaść pod ziemię, strzelić w głowę i wyjechać do Meksyku. Jednocześnie. No tak to jest, jak się było frustratem przez tyle czasu. Bał się cokolwiek powiedzieć tylko patrzył na żonę już w pełnej panice. No i co teraz, panie mecenasie?



Zobacz profil autora

131 Re: Dom panstwa Bright on Wto 16 Cze 2015, 21:50

Alice westchnęła głośno, gdy poczuła męża w sobie. Zacisnęła palce na jego ramionach, całując usta zachłannie i odczuwając przyjemność, której sobie odmawiali przez zbyt długi czas. Teraz ten czas dał o sobie znać... i Alice otworzyła oczy, gdy mąż stęknął jej nad uchem.
Zamrugała, może nawet zaskoczona, ale prędko otrząsająca się z niespodzianki. Uśmiechnęła się do męża łagodnie, nie chcąc go przybijać. Ucałowała i przytuliła się, jakby to był najwspanialszy seks w jej życiu. Bo kobieta czasem musiała wiedzieć jak kłamać.
- Kocham Cię.
Ale to była już prawda!



Zobacz profil autora

132 Re: Dom panstwa Bright on Wto 16 Cze 2015, 22:03

-... przepraszam. - powiedział jej cicho do ucha i przytulił się wciskając nos za jej ucho, czując jej zgrzaną skórę. Leniwie całował jej szyję, bo czuł się strasznie winny przez to, że Alice wiele nie miała z tego seksu. Nie odsuwając się za daleko, postanowił dokończyć sprawę ręcznie.



Zobacz profil autora

133 Re: Dom panstwa Bright on Wto 16 Cze 2015, 22:14

Nie ruszała się z miejsca, z błogim uśmiechem, wywołanym pocałunkami w szyję. Jednak gdy mąż ponownie przesunął dłoń wysoko między jej uda, mógł po pewnym czasie usłyszeć i zauważyć orgazm swej żonki.
No chyba, że ją strollował i ręka mu się zmęczyła!
Alice wtuliła się w męża i zamknęła oczy, uspokajajac oddech. Teraz wiedziała, że jej pomysł był bardzo dobry i mogła nie wydziwiać z chowaniem się za łóżkiem.
- Wszystkiego najlepszego z okazji rocznicy.
Wyszeptała Harremu do ucha, uśmiechając się z rozczuleniem.



Zobacz profil autora

134 Re: Dom panstwa Bright on Wto 16 Cze 2015, 22:28

Harry dał z siebie wszystko. Oberowanie piórem na codzień usprawniło mi dłonie i w tamtym rejonie był istnym pudzianem. Gdy już wszyscy podochodzili i się uspokoili Harry położył się obok, bo nie miał już siły się opierać na łokciu.
Zaśmiał się i przytulił żonę nie pozwalając jej się ruszyć, nawet jeśli by chciała.
- Masz kwiaty w salonie... ale nie wiem w jakim będą teraz stanie - sapnął jej śmiechem w szyję - I jesteś jeszcze większą pandą - podroczył się łasząc się, bo chyba już mógł przestać chodzić wokół żony na palcach.



Zobacz profil autora

135 Re: Dom panstwa Bright on Wto 16 Cze 2015, 22:37

Czuła się teraz największą szczęściarą, tak leżąc nago, przytulona przez męża. Uśmiechnęła się, zaskoczona informacją o kwiatach. Pamiętał! Najwidoczniej ich życie wchodziła na prostą ścieżkę.
- Idź się uczesz!
Dźgnęła męża w oponkę na brzuszku, nie zamierzając nawet udawać, że jest obrażona porównaniami do pandy. Sama zaś wytknęła Harremu bałagan na głowie, który sama mu zrobiła!



Zobacz profil autora

136 Re: Dom panstwa Bright on Wto 16 Cze 2015, 22:46

Zgiął sie uciekając przed palcem. Chwycił jej rękę i przystawił do ust.
- Później.
Zjechał dłońmi na pośladki żony ale się zatrzymał zdezorientowany. Sięgnął pod jej tyłek i wyciągnął szczątki swoich okularów.
- No masz. - westchnął i rzucił nimi na podłogę. Będzie trzeba się przejechać do optyka, bo to były jego ostatnie. Leżeli tak jeszcze chwilę kiedy nagle przeciągłym mruknięciem odezwał się żołądek Harrego. Brzmiało to trochę jakby kilka żab zagnieździło się w jego bebechach.



Zobacz profil autora

137 Re: Dom panstwa Bright on Wto 16 Cze 2015, 23:00

Patrzyła na męża z czułością, której wcześniej nie okazywała, pewna niechęci ze strony najbliższej sobie osoby. Uśmiechała się, zapamiętując każdy gest jakim ją obecnie raczył.
Podniosła tyłek nieco, jakby ułatwiała mężowi dostęp. I to nie do okularów. Ale też! Zrobiła niewinna minę, nie interesując się tym co muszą zrobić później. Chciała się nacieszyć mężem, póki znowu im coś nie odbije.
- Zjadłabym pizze z brokułami.
Sama poczuła głód, słysząc burczenie w brzuchu męża, który pewnie nie będzie chętny na wegetariańskie pizze.



Zobacz profil autora

138 Re: Dom panstwa Bright on Wto 16 Cze 2015, 23:13

Zajęczał. Nadal nie rozumiał jak można się najeść wyłącznie zieleniną. Chciaż z drugiej strony może zdrowsze jedzenie nie zaszkodziło by na jego serce.
- Z brokułem? - zastanowił się - Jeżeli będzie na niej też bekon to ja chętnie. - uśmiechnał się i zakreślał ósemki na jej piersiach.
W tym momencie zaczęły go swędzieć plecy i przypomniał sobie o swoim nowym tramp stampie. Serce mu się zatrzymało. Cholera.
Alice jeszcze dzieła nie widziała.
- Eee.. to ten - odchrząknął - jedzenie, tak? - Pocałował żonę w czoło i obrócił się tak, żeby jego tyłek nie był na widoku. Całą swoją okazałością z przodu wycofał się do łazienki, gdzie miał swój szlafrok.
- Chcesz gdzieś iść czy zamówić do domu? O, wstawię kwiaty do wazonu - i golusieńki wyszedł z sypialni.



Zobacz profil autora

139 Re: Dom panstwa Bright on Wto 16 Cze 2015, 23:22

- Nie będzie.
Odpowiedziała z przekorą i oparła głowę na poduszce, oddychając głęboko pod dotykiem męskiej dłoni. Mogłaby dziś nie wychodzić z łóżka. Zostać w nim do rano. Może przekonać się czy mąż później wytrzyma dłużej...
Zamruczała, kiwając głową na pytanie o jedzenie.
- Zamówmy.
Stwierdziła, zamierzając sama to zrobić, by nie dostać potem mięsnej pizzy. Dlatego zamierzała wstać, dając sobie jednak chwilę czasu, by na leżącą podziwiać widoki. Uśmiechnęła się do siebie i zsunęła z łóżka, gdy mąż zniknął w salonie. Złapała za jakąś jego koszulę i ubrała ją na siebie, zapinając na dwa guziki.
O dopiero wtedy wyszła z sypialni, przyłapując męża tyłem odwróconego. Alice zatrzymała się w pół kroku i wyglądała na mocno zaskoczoną.
- Harry?



Zobacz profil autora

140 Re: Dom panstwa Bright on Wto 16 Cze 2015, 23:31

Harry został przyłapany i zaklnął pod nosem. Kretyn! Odwrócił się powoli do żony z szerokim, nerwowym uśmiechem, goły nadal nie dorwawszy szlafroka. Dłoń mu bezwiednie zawędrowała na jego plecy.
- Um. - przełknął - bo widzisz... Pamiętasz jak wtedy mnie nie było na noc... - zamieszał się -  To wszystko przez Eddiego Murpyego i te dzieciaki! - załamał ręce i wyglądał jakby miał się rozpłakać. Przetarł twarz, uspokoił się i tym razem składnie opowiedział o durnym zakładzie i dzieciakach i piciu u tatuażysty.
- No i jakoś tak wyszło... błagam nie bądź zła - zamknął oczy i czekał na wyrok.



Zobacz profil autora

141 Re: Dom panstwa Bright on Wto 16 Cze 2015, 23:38

Słuchała z niedowierzaniem, na koniec musząc sobie aż usiąść na podłokietniku fotela. Przed chwilą żaden gang motocyklowy, dla którego Harry pracował, nie zaprzątał jej głowy, a teraz znowu wrócił problem.
Alice westchnęła i pokręciła głową, zerkając w podłogę. Tak bardzo nie chciała być zła...
- Nie jestem.. ale obiecaj mi coś.. - Podniosła smutne oczy na męża - Nie pij już z nimi - Poprosiła, zapewne mając na myśli nie tylko dzieciaki o których opowiadał ale całe grono Świętych. Podniosła się i podeszła do męża - Nie musisz się z nimi spoufalać.. - Popatrzyła na męża, już przecież musząc oswoić się z myślą, że mąż dla nich pracuje.



Zobacz profil autora

142 Re: Dom panstwa Bright on Wto 16 Cze 2015, 23:55

- Nawet nie chcę! Za każdym razem kończy się to spektakularną katastrofą - powiedział szczerze i z jakąś bezsilnością.
- Nie wiem jak to się stało - podszedł do kanapy i przysiadł na oparciu po czym schował twarz w dłoniach. Jego życie w zawrotnym tempie wymknęło się mu spod kontroli i nawet nie wiedział kiedy. Wyciągnął ręce w stronę żony i przysunął ją do siebie.
- Przepraszam. - zajęczał jej w brzuch, kładąc dłonie na jej pupie. Chyba znalazł nowe hobby. A zaraz po tym przyszła mu do głowy myśl o ogrodnictwie nie wiedzieć czemu. Może osiągnał już ten etap w życiu mężczyzny kiedy zachciewa się im powrotu do natury. Chodzenia nago i uprawiania marchewki.
- Kocham cię nie chcę, żebyś się martwiła... - miał powiedziec coś jeszcze ale żołądek znowu się odezwał - i chyba jestem bardziej głodny niż mi się zdawało. - podniósł głowę.
- A może bekon chociaż na połowie? - zrobił swoje najlepsze szczenięce oczy.



Zobacz profil autora

143 Re: Dom panstwa Bright on Sro 17 Cze 2015, 00:02

Serce jej się kroiło na widok przygnebienia męża. Nie chciała do niego doprowadzać, gdy dopiero zaczęli się do siebie na nowo uśmiechać. Alice bała się, że sprawa Świętych ciągle będzie stała im na drodze do pełni szcześcia. Kobieta przełknęła ciężko ślinę i położyła dłonie na bokach głowy męża, gdy ten się do niej przytulił.
Pochyliła się i ucałowała go w czubek głowy, ciesząc się, że Harry nie widzi teraz jej zmartwionej miny. Pogłaskała go po policzku i westchnęła z lekkim uśmiechem.
- Dobrze.
Zgodziła się w końcu i bosą stopą zrobiła krok w tył, dodając iż wykona telefon. Nie odrywała się od męża zupełnie. Wyciągnęła tylko rękę po telefon i wybrała zapisany już numer, po chwili oczekiwania składając zamówienie.



Zobacz profil autora

144 Re: Dom panstwa Bright on Sro 17 Cze 2015, 00:38

- Ja na ciebie nie zasługuję - powiedział na głos, z czego sobie nie zdawał sprawy dalej z twarzą przy jej brzuchu pomiędzy połami jego koszuli.
- Chyba powinienem coś ubrać - popatrzył na siebie ze zmarszczonym czołem - za dużo tutaj gołego pięćdziesięciolatka. - Podniósł się nie puszczając pośladków. Nie miał serca się od nich odrywać. Wolałby, żeby oddała mu jego koszulę, hehe. Wetchnął jej po raz ostatni w ramię i niechętnie poszedł do łazienki po szlafrok. Nie chciałby oślepić dostawcę pizzy. /skąd ta pizza w ow? zapytuje się autorka, ale postanawia zawiesić swoją niewiarę dla dobra małżeństwa/
Wrócił już nie świecąc gołym tyłkiem i zapalił papierosa.
- Wiesz. Myślałem, żeby się zając ogrodem. Znaczy zrobić ogród. - odwrócił spojrzenie gdy Alice zapewne popatrzyła na niego dziwnie.
- No to by było jakieś zajęcie...  - nie musiał chyba dodawać "zamiast picia". Jakaś odmiana i w ogóle.



Zobacz profil autora

145 Re: Dom panstwa Bright on Sro 17 Cze 2015, 15:17

Gdy mąż zniknął w łazience, Alice poszła zrobić kawę. Jej zapach rozniósł się po całym domu, chociaż porcja dla pani weterynarz bardziej przypominała mleko. Harry jednak dostał porządną kawę, bo jego zona zamierzała go pozbawić innej małej przyjemności.
Widząc jak mąż zapala papierosa, podeszła i zabrała mu go z ust.
- Doskonały pomysł.
Odpowiedziała z uśmiechem, gasząc papierosa w popielniczce.
- Z chęcią pomogłabym.



Zobacz profil autora

146 Re: Dom panstwa Bright on Sro 17 Cze 2015, 15:47

Harry z tęsknotą popatrzył za fajką, która wylądowała w popielniczce i wydął usta w stronę żony. Alice bywała okrutna. Napił się za to mocnej kawy i pogłaskał ją po głowie.
- To coś sobie zaplanujemy. - Powiedział mówiąc ni to o ogrodzie, ni to o nie wiadomo o czym i uśmiechnął się. Prawie by się zadławił i odłożył kubek.
- Właśnie! Kwiaty. - poszedł w stronę bukietu rzuceonego przedtem na stół.. Kilka kwiatków było połamanych, inne pogubiły płatki. Popatrzył przepraszająco na Alice.
- No... przestaszyłem się jak krzyknęłaś...



Zobacz profil autora

147 Re: Dom panstwa Bright on Sro 17 Cze 2015, 15:58

Zaśmiała się, gdy Harry przypomniał sobie o kwiatach. Popatrzyła za nim i na bukiet, który zaraz jej przyniósł. Odkładając kubek na szafkę, uśmiechnęła się do męża z wdzięcznością.
- Są piękne. Dziękuję.
Odpowiedziała i ucałowała mężczyznę. Wydawało jej się, że na nowo zakochała się we własnym mężu. Zawsze czując, że jakaś część nigdy nie przestanie go kochać, teraz całą sobą odczuwając miłość do mężczyzny.
Włożyła kwiaty do wazonu i gdzieś w odbiciu zauważyła jaką rzeczywistą jest pandą. Jęknęła z przerażeniem i zerknęła na męża, kierując się do łazienki.
- Umyję się.
Poinformowała i zniknęła. W międzyczasie do drzwi zapukała pizza. A właściwie dostawca. Azjata o wdzięcznym imieniu Glen.



Zobacz profil autora

148 Re: Dom panstwa Bright on Sro 17 Cze 2015, 16:08

A juz się zaczął przyzwyczajać do żony-szopa. Poszedł odebrać pizzę. Harry otworzył drzwi ze zmierzwionymi włosami, czerwonymi ustami, na boso i w rozchełstanym szlafroku. Jeżeli to nie dało do zrozumienia Glennowi co przed chwilą robił, to na pewno powiedział mu to szeroki uśmiech prawnika i duży napiwek. Ktoś ma dobry humor.
- Miłego dnia - powiedział Glenn falując brwiami i poszedł planować czy napiwek wyda na alkohol czy na cukierki.
Harry otworzył pudełko i jęknął na widok bekonu. Tego mu trzeba. Wziął kawałek i odłożył resztę na stół.



Zobacz profil autora

149 Re: Dom panstwa Bright on Sro 17 Cze 2015, 16:21

Alice dalej ubrana tylko w koszulę męża, ale ze zmytym makijażem i mokrą głową, najwidoczniej skorzystała z szybkiego prysznicu. Znowu wyglądała naturalnie, nie wysilając się na kogoś kim nie była.
Uśmiechnęła się do męża i złapała za część z brokułami. Tego jej było trzeba. Kobieta usiadła na kanapie i zgięła nogi w kolanach, stopy wciskając pod poduchę.
- Nie chcesz spróbować mojej? - Uśmiechnęła się, pytanie zadając specjalnie.



Zobacz profil autora

150 Re: Dom panstwa Bright on Sro 17 Cze 2015, 16:31

- Nie... o ile mówisz o pizzy. - powiedział zanim pomyślał i ledwo powstrzymał się od uderzenia głową w stół.
- Um, znaczy nie, dziękuję. - uśmiechnął się niezręcznie.



Zobacz profil autora

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 6 z 16]

Idź do strony : Previous  1 ... 5, 6, 7 ... 11 ... 16  Next

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach