Play by forum role play game - modern western in hot Arizona.


You are not connected. Please login or register

Dom panstwa Bright

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5 ... 10 ... 16  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 4 z 16]

1 Dom panstwa Bright on Sob 16 Maj 2015, 11:12

First topic message reminder :

Dom z garażem zbudowany z porządnych materiałów, posiadający dobrą izolację i klimatyzację.
Pomieszczenia są w nim duże i jasne. Na piętrze mieszczą się trzy sypialnie i łazienka, na parterze znajdziemy kuchnię, salon i drugą łazienkę. Dodatkowo przy kuchni znajduje się niewielkie pomieszczenie gospodarcze,przez które można przejść do garażu. Dom posiada niewielką piwnicę. Na tyłach domu znajduje się dość duży ogród.



Ostatnio zmieniony przez Alice Bright dnia Pią 31 Lip 2015, 19:20, w całości zmieniany 2 razy

Zobacz profil autora

76 Re: Dom panstwa Bright on Wto 09 Cze 2015, 22:09

06.09.2013

Alice obudziła się bladym świtem i obróciła na plecy, by spojrzeć na miejsce, które zwykł zajmować Harry. Niestety pościel była zimna i nie było śladu po mężu kobiety.
Alice zacisnęła usta i odwróciła twarz, zamykając oczy. Znowu to samo. Znowu nie wrócił na noc, chociaż obiecywał, że wszystko będzie w porządku. Miał zamiar wrócić? Bawił się na kolejnym spędzie przestępców? A może leżał gdzieś w rowie, kończąc jak oni wszyscy. Nie wiedziała. A to bolało.



Zobacz profil autora

77 Re: Dom panstwa Bright on Wto 09 Cze 2015, 23:09

/06.09.13

Alice nie musiała się martwić, że jej mąż od siedmiu boleści leży gdzieś w rowie, bo właśnie spał niespokojnie na kanapie w salonie śniąc o tym jak żona go obdziera ze skóry a potem odchodzi. Wrócił gdy słońce dopiero pojawiało się na horyzoncie i runął nieprzytomny na leżankę jakąś niecałą godzinę temu.



Zobacz profil autora

78 Re: Dom panstwa Bright on Wto 09 Cze 2015, 23:43

Alice podniosła się w końcu z łóżka i usiadła na nim, pierwsze co robiąc, to łapiąc za pena. Musiała najpierw zająć się sobą i swą cukrzycą, nim opuści sypialnie, by zacząć dzień. Ciągle myślami będąc z mężem, którego nie wiedziała gdzie szukać, pobrała próbkę krwi i otworzyła zeszyt, gdzie zapisywała wyniki każdego dnia.
Od tylu lat, drobnym drukiem tworząc historię swej choroby.
Cukrzyca jej nie rozpieszczała, batem bijąc także Harrego, który tracił na jej niedoskonałości. 
Alice po kilku minutach podniosła się z łóżka i ruszyła powoli do salonu. Otworzyła lekko przymknięte drzwi i przeczesała włosy palcami, mijając kanapę. Widok męża na niej, zatrzymał kobietę w pół kroku. Alice z zaskoczeniem spojrzała na Harrego i przejechała dłonią po czele i oczach, czując opadający z serca ciężar. Nic mu nie było! Alice westchnęła i postąpiła o krok bliżej męża, przysiadając na skraju kanapy.
W wyciągniętych, szarych spodniach z dresu i koszulce z pingwinem szturchnęła męża w ramię, chcąc go zbudzić. Nachyliła się nad Harrym, chcąc sprawdzić czy był nietrzeźwy.



Zobacz profil autora

79 Re: Dom panstwa Bright on Wto 09 Cze 2015, 23:48

Harry z chrapnięciem wybudził się zaalarmowany. Miał ciemne cienie pod oczami, zmęczoną twarz i czuć jeszcze było od niego alkohol. Ale przez noc zdążył już do końca wytrzeźwieć. Co nie oznacza, że nie czekał go kac. To tego dalej miał obolały tył.
Popatrzył zdezorientowany na żonę ale uspokoił się gdy rozpoznał kto go zbudził.
- Hej - ledwo to powiedział a znowu wróciły nerwy. Co on wczoraj/dzisiaj wyrabiał!? I to wszystko przez głupi, przedawniony film. Jego piękna żona na bank wywali go z domu.
- Um. Nie chciałem... nie chciałem cię budzić - odwrócił wzrok zawstydzony.
Ostatnimi czasy był kwintesencją porażki życiowej.



Zobacz profil autora

80 Re: Dom panstwa Bright on Sro 10 Cze 2015, 07:23

Alice już nie wiedziała czy powinna być zła, czy może lepiej jak ją to nie obejdzie. Jedno było pewne. Po raz kolejny miała dość takiej sytuacji. Może też powinna pójść w ślady Harrego i balować do białego rana?
Włóczyć się z nowymi znajomymi?
- Nie obudziłeś.
Powiedziała chłodno i wstała z kanapy, by pokierować się do kuchni.
- Mam tego dość.
Powiedziała ze złością i zniknęła z oczu mężczyzny.



Zobacz profil autora

81 Re: Dom panstwa Bright on Sro 10 Cze 2015, 13:23

Harremu serce przestało bić. A potem pękło w dwóch nowych miejscach. Dość? Zamarł i nie ruszył się o centymetr do momentu gdy Alice zniknęła mu z oczu. Czyli miał rację.
Usiadł na kanapie i zwiesił głowę patrząc tępo w podłogę w uszach słyszał biały szum. Zdrętwiały wstał i ruszył się do kuchni.
- Ja... um. Przepraszam - powiedział cicho i przetarł twarz.
- Nie wiem co się ze mną dzieje. - dodał jeszcze bardziej złamanym głosem mając nadzieję, że uda mu się tą całą sytuację jakoś załagodzić. Strasznie się wstydził i chciał się zapaść pod ziemię. A to, że żona mu przed chwilą złamała serce wcale nie pomagało.



Zobacz profil autora

82 Re: Dom panstwa Bright on Sro 10 Cze 2015, 16:23

Opierając się na blacie, nie podniosła oczu na męża gdy ten pojawił się w kuchni. Serce bilo jej jak szalone na myśl o tym co ja przerazalo, chociaż powinno ja oswoić. Rozstanie. Wcale go nie chciała, chociaż tkwienie w ttym stanie niszczylo.
- Albo cos sie zmieni albo... sie rozwodzimy.
Powiedziala zlamanym glosem, czujac zal do siebie i meza.



Zobacz profil autora

83 Re: Dom panstwa Bright on Sro 10 Cze 2015, 20:37

Tym razem Alice mu skruszyła serce, bo usłyszał te słowa, których się najbardziej obawiał.
Miał ochotę błagać ją o wybaczenie, przytulić, potrząsnąć nią, cokolwiek, byle nie dopuścić do rozstania.
- Wzdrygasz się za każdym razem gdy się obok ciebie kładę - powiedział zamiast tego - myślałem, że kanapa do lepszy pomysł. Żebyś nie musiała mnie znosić. W tym stanie. - zacisnął usta. Alice nie rozumiała, że jedynym powodem dla którego nie siedzi w domu jest to, że czuje się w nim niechciany?
- Ale ty naprawdę tego chcesz, prawda? Rozwodu? - nie patrzył na nią bo nie był w stanie. Głos mu się trochę złamał pod koniec więc zamilkł na dłuższą chwilę i starał się mrugać na tyle efektywnie, żeby pozbyć się tej wilgotności z oczu.



Zobacz profil autora

84 Re: Dom panstwa Bright on Sro 10 Cze 2015, 20:48

- W tym stanie? Sam się do tego stanu doprowadziłeś! Po raz kolejny znikając na całą noc.
Podniosła głos i odwróciła się do męża, mając serdecznie dość brania na siebie całej winy. To nie ona wchodziła w przestępczy światek, bratając się z gangiem motocyklowym.
Alice westchnęła i pokręciła głową.
- Jeśli mi powiesz, że to kolejne spotkanie w interesach...
Nie wierzyła, że Harry czuje się zmuszony do nocnych zabaw. Chciała, żeby ją przytulił i powiedział, że nie chce by odchodziła. Tymczasem ciągle zamartwiała się jednym.
- Jeśli jest inna, to mi powiedz..



Zobacz profil autora

85 Re: Dom panstwa Bright on Sro 10 Cze 2015, 21:00

Zacisnął pięści.
- Jak myślisz dlaczego? Może dlatego, że nie mam gdzie się podziać? Nie chcesz nawet na mnie patrzeć gdy jestem w domu! - wziął głęboki oddech starając się uspokoić. Na nic sie to zdało, gdy Alice zaczęła wymyślać jakieś niestworzone historie.
- CO? -popatrzył na nią oburzony - ...romans? Ja? - zaśmiał się kwaśno - Ja wiem, że nie masz o mnie wysokiego zdania ale coś takiego? Jak możesz myśleć... jak możesz myśleć, że w ogóle spojrzałbym na kogoś innego w ten sposób? Że cię okłamuję?- jego zachowawcza natura gdzieś się ulotniła i ręce zaczęły mu się trząść.



Zobacz profil autora

86 Re: Dom panstwa Bright on Sro 10 Cze 2015, 21:11

- Ja mam na Ciebie patrzeć gdy jesteś w domu? Gdy jesteś! Pijany, na kacu albo z butelką alkoholu! Mam na Ciebie patrzeć, gdy w końcu wrócisz do domu? Bawiąc się gdzieś sam! Wiesz ile nerwow zjadłam zastanawiając się gdzie jesteś?
Trzasnęła dłonią w blat i odsunęła się od niego gwałtownie, podchodząc do stołu i nachylając się nad nim. Opuściła dłonie, by oprzeć się na stole i spojrzeć na męża.
Zacisnęła usta i pokręciła głową.
- Nie okłamujesz? To z kim spędziłeś noc? Głupia nie jestem!
W swym gniewie mimo uszu puściła słowa o patrzeniu na kogoś innego w taki sposób. Bo wtedy mogłaby spytać w jaki sposób. Chłodny? Podczas gdy uśmiechy innym kobietom posyłał? Tak jak Hernandez! Oh ona dobrze je pamiętała.



Zobacz profil autora

87 Re: Dom panstwa Bright on Sro 10 Cze 2015, 21:26

Harry wzdrygnął się na trzaśnięcie i ostre słowa żony. Nie kłócili się od prawie dwóch lat. TO i świadomość tego, że chyba właśnie wszystko co im jeszcze pozostało rozsypuje się na jego oczach sprawiło, że coś w Harrym pękło.
- A co mi innego pozostało!? Nic już nie mam poza butelką! Moja praca to jakiś żart, wpakowałem się w jakiś syf po kolana, a moja żona nie cierpi mojego widoku! Może zamiast pić powinienem, nie wiem, zacząć szydełkować? - podniósł głos i roztrzęsioną ręką przetarł oczy. Przeklnął pod nosem.
- Z kim? Z butelką tequili i dwójką głupich dzieciaków co gówno wiedzą o kinematografii - popatrzył na nią kwaśno.



Zobacz profil autora

88 Re: Dom panstwa Bright on Sro 10 Cze 2015, 21:36

Podniosła się, zgarniając za uszy włosy, które opadły jej na twarz. Już nawet nie pamiętała jakie to uczucie, gdy Harry odsuwał je z policzków, łaskocząc przy tym palcami i uśmiechając się czule.
- A co ja mam? Chłodne nastawienie od ciebie i widok uśmiechu skierowanego ku sąsiadce.
Prychnęła pod nosem i roześmiała się smutno, przełykając gorycz. Bez celu i nawet nie zdając sobie sprawy z tego co robi, cofnęła od stołu i wyszła z kuchni.
- Śmiało! Powiedz, że jestem wybrakowana. Bo że mnie nie kochasz, to wiem od dawna!
Rzuciła jeszcze, nim jej sylwetka zniknęła za progiem. Chciało jej się płakać, ale tej jednej rzeczy chciała sobie oszczędzić. Nie chciała od nikogo litości.



Zobacz profil autora

89 Re: Dom panstwa Bright on Sro 10 Cze 2015, 22:06

- Sąsiadce? - zamrugał szczerze zdezorientowany i zmrużył oczy- Jakiej sąsiadce, co ty znowu wymyślasz?
Coś w nim drgnęło. Nie dał jej tym razem tak łatwo uciec i poszedł za nią.
- W takim razie nic nie wiesz! Ale mogę ci powiedzieć bo chyba nie mam już nic do stracenia. - mówił dalej zdenerwowany ale tym razem z jakąś desperacją w głosie.
- Nie masz pojęcia jak bardzo chcę, żebyś się do mnie uśmiechnęła, szczerze nie z politowaniem. Albo jak bardzo chciałbym cię dotykać jak kiedyś? Nie wiem, jeść razem chrzanione śniadanie i oglądać gównianą telewizję jak przedtem! Nie masz zielonego pojęcia! - praktycznie już krzyczał i przestał myśleć o tym co mówi. - Widzę jak obrzydza cię sama myśl i nie wiesz jak to boli! - zamknął oczy i widocznie opadł z sił. Nie tak wyobrażał sobie koniec. Szczerze powiedziawszy w ogóle nie chciał o nim myśleć zamiast tego postanawiając się sam oszukiwać. Odezwał się znowu ochryple.
- Nie musisz szukać wymówki. Nigdy nie musiałaś. Jeżeli naprawdę chcesz... - nie dokończył myśli bo czuł, że jeżeli powie to na głos to się rozsypie.



Zobacz profil autora

90 Re: Dom panstwa Bright on Sro 10 Cze 2015, 22:17

Obróciła się w stronę męża, będąc na środku pokoju. Cała czerwona na twarzy ze zdenerwowania. Ze szklanym spojrzeniem i pragnieniem zamknięcia oczy i uszu na złość Harrego.
Jednak im dłużej go słuchała, tym mniej rozumiała. Przecież to on nie chciał sie do niej uśmiechać! To on nie chciał jej dotykać. Uważając za zło konieczne i piąte koło u wozu. Czekając na taki dzień jak dziś, gdy będzie chciała odejść.
- O czym Ty gadasz! Ty przestałeś mnie chcieć, gdy straciłam dziecko.
Tłumiony żal zapiekł ją u nasady nosa, na której zacisnęła palce i zamknęła oczy.
- Ty chcesz mnie dotykać? Nie zauważyłam! Szlajasz się z małolatami, mając wymówkę w pracy! Umowa nie każe Ci spędzać czas nocą poza domem!
Gwałtownie opuściła rękę i spojrzała na męża, czując się jeszcze drobniejszą niż była naprawdę. Nabrała powietrza głęboko, nie potwierdzając pragnienia o odejściu.



Zobacz profil autora

91 Re: Dom panstwa Bright on Sro 10 Cze 2015, 22:37

Harry zamilkł z szokiem na twarzy. Nie rozmawiali o tym. Nigdy. Poronienie było tabu w ich domu i powodem dla którego przestali rozmawiać w ogóle. Gdy Alice straciła dziecko zamknęła się w sobie i odsuwała od siebie męża.
- To nie prawda. - powiedział w końcu chrapliwie - Nigdy. Nigdy nie przestałem, ty nie chciałaś, żebym się do ciebie zbliżał. - patrzył na nią z niezrozumieniem.
Wyglądał jak balonik, z którego spuszczono powietrze. Czuł się słabo, staro i bezsilnie. Dalej nie umiał się pogodzić z tym, że w końcu nadszedł ten dzień w którym Alice będzie go miała kompletnie dość.
- Nie... nie każe. - opuścił tępy wzrok. Skłamałby mówiąc, że nie wstydzi się swoich ostatnich wyczynów. Szczególnie tego wczorajszego. Głowa go zaczęła boleć i wytarł oczy.
- Ja wiem, że to nie ma znaczenia. Ale ja cię nadal... - oddech - nie chcę żebyś... - przychodziło mu to z problemem, bo czuł się żałośnie. Samolubnie błagał, żeby została. Chciał ją trzymać przy sobie jak jakiegoś więźnia.
- Czy ty mnie jeszcze chcesz?



Zobacz profil autora

92 Re: Dom panstwa Bright on Sro 10 Cze 2015, 23:20

Oddychała niespokojnie, ciągle w piżamie będąc, chociaż wybijała godzina jej wyjścia. Alice jednak nie obchodziła teraz praca ani życie poza murami tego jednego domu.
Kolejne oskarżenie odebrały jej mowę, dlatego nie odzywała się, gdy mąż nieudolnie próbował powiedzieć, że jest dla niego ważna. A kobieta nie potrzebowała urwanych zdań.
Prędzej już tego potrząśniecia przez Harrego.
Pytanie było ciosem poniżej pasa, bo w Alice budziło uczucia, które gniew nie mógł zniszczyc.
- Tak.
 Odpowiedziała, wypuszczając powietrze ciężko. Nie miała sił na więcej.



Zobacz profil autora

93 Re: Dom panstwa Bright on Sro 10 Cze 2015, 23:29

Wypuścił powietrze w czymś co było westchnięciem z ulgą, szlochem i złamanym śmiechem jednocześnie. Popatrzył na żonę niepewnie i oblizał usta zastanawiając się nad czymś. Nadal była na niego wściekła i się nie dziwił. Ale z drugiej strony Alice była taka zimna i oschła przez te długie miesiące, że ta kłótnia była jakimś ... czymś. Nie mógł nie myśleć o tym, że może jednak chociaż troszeczkę jeszcze jej na nim zależy.
Podszedł po chwili do niej blisko i po kilku próbach w końcu się odezwał patrząc na jej usta.
- Czy mogę ...? - może to nie był najlepszy moment ale zmęczony fizycznie i emocjonalnie Harry nie miał siły myśleć trzeźwo.



Zobacz profil autora

94 Re: Dom panstwa Bright on Sro 10 Cze 2015, 23:36

Stała, czekając na reakcję i nie wiedząc co zrobić. Z twarzy męża, na moment opuściła spojrzenie na podłogę, by chwilę później ponownie na mężczyznę spojrzeć.
W głowie jej się kotłowało od myśli i miała ochotę złapać się za nią, by czasem nie pękła na pół. Ręka jej drgnęła, jakby chciała się podnieść, ale ostatecznie została na miejscu, wisząc bez zajęcia.
Alice patrzyła na męża, który podchodził bliżej. Denerwowała się, nie wiedząc o co mu chodzi, ale nie chciała odmawiać. Kiwnęła więc głową, spoglądając mu w oczy, które tak smutno teraz wyglądały.



Zobacz profil autora

95 Re: Dom panstwa Bright on Sro 10 Cze 2015, 23:42

Harry wstrzymał oddech i oderwał swoje smutne psie oczy z ust Alice i przeniósł wzrok na jej oczy. Przełknał nerwowo ślinę i nachylił się do żony. Zawahał się w połowie ale postanowił być odważny i pocałował ją w kącik ust zatrzymując się na dłuższą chwilę.
Obiął żonę delikatnie, jakby się bał, że się pokruszy i przeniósł głowę na jej ramię.
- Przepraszam - powiedział jej do ucha.



Zobacz profil autora

96 Re: Dom panstwa Bright on Sro 10 Cze 2015, 23:51

Alice wpatrywała się w męża w oczekiwaniu. Tak długo nie zaznała czułości z jego strony, aż ten jeden krótki pocałunek był wart więcej niż wszelkie namiętne gesty.
Kobieta wstrzymała oddech, przymykając oczy i skupiając się na dotyku ust męża. Odwzajemniła go lekko i podniosła ręce, które przesunęła na plecy mężczyzny.
- Ja też przepraszam..
Odpowiedziała, opierając się czołem o tors Harrego i nie chcąc się odsuwać.



Zobacz profil autora

97 Re: Dom panstwa Bright on Sro 10 Cze 2015, 23:58

Zakuło go w sercu, pewnie przez stres i całe te emocje. Znowu nerwoból? Do tego od krzyczenia i wczorajszego picia kręciło mu się w głowie. Zignorował to wszystko i objął żonę mocniej i przysuwając twarz do jej szyi wziął głęboki oddech w efekcie pociągając nosem. Stał tak dłuższą chwilę czekając, czy Alice coś mu powie, każe się odsunąć albo go po prostu odepchnie.



Zobacz profil autora

98 Re: Dom panstwa Bright on Czw 11 Cze 2015, 00:07

Alice przesunęła dłonie w stronę karku męża, po ktorym przejechała opuszkami palców i zatrzymała we włosach. Oddech Harrego przyjemnie rozgrzewał skórę na szyi kobiety, która podniosła głowę i przytuliła swój policzek do policzka męża.
Ciesząc się bliskością i tęskniąc za jej gestami.
Dlatego przesunęła swą twarz, odsuwając ją nieco i znajdując się tak blisko ust męża, że nie mogła ich ominąć. Bez słowa musnęła je w nieśmiałym pocałunku, rozpaczliwie pragnąc by było jak kiedyś.



Zobacz profil autora

99 Re: Dom panstwa Bright on Czw 11 Cze 2015, 00:17

Praktycznie rozpływał się pod jej palcami. Pewnie nawet mruknął coś nieświadomie gdy jej palce wplotły się w jego włosy. Sam przesunął dłońmi po jej bokach.
Czując jej usta na swoich nie pozwolił jej odsunąć ich za daleko i pocałował ją znowu nieco bardziej zdecydowanie jedną dłonią łapiąc ją za policzek. Chciał tak dużo więcej ale nie smiał o nic prosić. Krew napłynęła mu do twarzy, a wewnętrznie cieszył się jak dziecko. Dziecko z bólem klatki piersiowej. Odsunął się trochę i uśmiechnął się zażenowany.
- Śmierdzę. - alkoholem i papierosami, o czym sobie dopiero teraz przypomniał.



Zobacz profil autora

100 Re: Dom panstwa Bright on Czw 11 Cze 2015, 00:28

Skupiła się na pocałunku, który trwał tak strasznie krótko. Rozbudzając w niej chęci na więcej, sprawiał jednak, że poczuła się o wiele lepiej. Dotyk dłoni na swym ciele, potęgował wrażenie lekkości, jakie pojawiło się w jej umyśle. Przerwanie tego, było jak nagłe zejście na ziemię.
Alice pokręciła głową, chociaż prawdą było, że mieszanka zapachów było wyraźna. Kobieta w przyszłości miała w niej odnajdywać wspomnienia tej chwili. Przesunęła dłonie w dół i na moment oparła je na ramionach męża, zaraz jednak zabierając, by go nie krępować.
- Chcesz się wykąpać?
Zapytała, dając tym samym przyzwolenie na jej opuszczenie.



Zobacz profil autora

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 4 z 16]

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5 ... 10 ... 16  Next

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach