Play by forum role play game - modern western in hot Arizona.


You are not connected. Please login or register

Restauracja "Fairy"

Idź do strony : 1, 2, 3, 4, 5, 6  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 1 z 6]

1 Restauracja "Fairy" on Sro 28 Maj 2014, 11:30

Znajdująca się w ścisłym centrum restauracja Fairy cieszy się niesłabnącą renomą od wielu lat. Mieści się w obszernym lokalu, urządzonym w bardzo elegancki sposób. Jeśli wpadniesz na spontaniczny pomysł zjedzenia tu kolacji, prawdopodobnie odejdziesz z kwitkiem. Rezerwacje na stoliki najlepiej składać z wyprzedzeniem.
Ściany obwieszone są obrazami i lustrami w pięknie zdobionych ramach, na stolikach zawsze czyste obrusy i drobne kwiaty w wazonikach. Odpowiednie miejsce wskażą kelnerki i kelnerzy w eleganckich uniformach, podadzą kartę i zadbają, by czas tutaj spędzony był dla ciebie jak najmilszy – szczególnie jeśli weźmie się pod uwagę wysokość tutejszych cen.

Zobacz profil autora

2 Re: Restauracja "Fairy" on Wto 19 Sie 2014, 19:29

/początek/

Srebrny samochód zatrzymał się gwałtownie przed restauracją. Drzwi otworzyły się i zgrabna noga w obcasie stuknęła dwunastoma centymetrami o asfalt.
- Nie zarysuj. - Powiedziała z uśmiechem do chłopca odprowadzającego wozy na parking. Pewnym krokiem przeszła do wejścia, gdzie ktoś otworzył jej drzwi i stanęła przed hostessą, która na jej widok ożywiła się znacznie.
- Dzień dobry, pani Smith! Jak się pani dzisiaj czuje? Pana Smitha jeszcze nie ma! - Młoda dziewczyna mówiła jak nakręcona.
- Kochana! Wiem, ze go nie ma! Czasem trzeba czekać na niego dłużej, niż na brzydką kobietę, która się maluje. - Pani Smith lekko odrzuciła głowę do tyłu i zaśmiała się serdecznie z własnego żartu. - Nasz stolik wolny? - Zapytała dla czystej formalności. Przeszła do loży i nie czekając na męża zamówiła dwa kieliszki białego wina do aperetifu, po czym zaczęła przeglądać pejsbuka i po chwili pisała już komentarz.
REGINA SKASUJ TO ZDJĘCIE!!! XOXO MAMUSIA

Zobacz profil autora

3 Re: Restauracja "Fairy" on Wto 19 Sie 2014, 19:38

//początek, wieczór

Smith sam przyjechał taksówką. Całą drogę jednak żałował swojej decyzji - wolałby chyba już tłuc się metrem niż słuchać hindusa ciągle gadającego o swojej pięknej, niemieckiej żonie. W dodatku Smith powstrzymywał się z całych sił, by się nie zaśmiać w twarz - co i tak byłoby trudne, bo kierowca siedział do niego tyłem.
Wysiadł z wozu, wręczył mężczyźnie banknot i uciekł w stronę wejścia do restauracji. Mruknął coś na powitanie do kelnerki i od razu zaszedł do loży. Zdjął płaszcz i wręczył jakiemuś młodzikowi, nawet nie spoglądając w jego stronę.
Ucałował panią Smith w Policzek i zajął miejsce naprzeciw niej. Postukał palcami o blat; może i wyglądał jak milion dolarów, ale manier miał za grosz.
- Byłem na zebraniu w szkole i okazało się, ze wychowawczyni Sabriny wygląda jak tania dziwka.

Zobacz profil autora

4 Re: Restauracja "Fairy" on Wto 19 Sie 2014, 19:46

Debbi potrafiła poznać, że pan Smith idzie po jego krokach. Odłożyła telefon, poprawiła włosy i usiadła jak na Miss Kukurydzy przystało.
- Kochanie! - Pani Smith uniosła się lekko z siedzenia i nadstawiła policzek, kiedy wszedł mąż. Wysłuchała jego wieści i uśmiechnęła się. Anthony na zebraniu w szkole był dla Debbi Lynn uroczy jak niedźwiadek żonglujący kolorowymi piłeczkami.
- Bo nią jest! - Odpowiedziała mężowi. Wciąż miała uraz do kobiety, że nie zgodziła się na automat z codziennie wymienianym organicznym, zdrowym jedzeniem. Za drogie? Kogo to obchodzi!
- Na zdrowie! - Uniosła kieliszek, by stuknąć się nim z mężem. Nie chciała przechodzić do interesów, ważnych spraw. Chciała pobyć z ukochanym mężem.
Ale czas naglił.
- Jak sprawy? - Zapytała, a żeby było milej, zsunęła buta i stopą przesunęła w górę kolana pana Smitha.

Zobacz profil autora

5 Re: Restauracja "Fairy" on Wto 19 Sie 2014, 19:54

Gdy żona przeszła do rzeczy - co też tyczyło się jej stopy na jego kolanie - Smith zawołał kelnera.
- Litr wódki.
Dopiero gdy chłopak odszedł, mężczyzna mógł znowu wrócić do rozmowy z żoną.
- Sprawy idą pomału, ale od przodu. - Mruknął - Po tym jak policja mnie przesłuchała w naszym klubie to kazałem czarnuchowi poszukać kogoś kto załatwi nam dużo informacji... no i załatwił. Info za trzydzieści kafli.
Kelner przyniósł wódkę; Smith zamilkł i poczekał aż młodzik otworzy i poleje mu pierwszy kieliszek. Widząc, jak strasznie mu skąpi, wyrwał mu flaszkę i pogonił w diabły.
- No to za te trzydzieści kafli wiem, że szeryf w Old Whiskey nie ma prawa nas przesłuchiwać, bo sprawę przejęło DEA. Ale... Ale jakaś mała kurwa znalazła Kawińskiego. Za plecami policji w Appaloosa zaczęła grzebać i wyszukiwać o mnie informacje. Brudy wyciągać...

Zobacz profil autora

6 Re: Restauracja "Fairy" on Wto 19 Sie 2014, 20:04

Debbi poruszyła się trochę niespokojnie, ale nie zdjęła stopy z nogi męża, ani nie zmieniła wyrazu twarzy.
Ale. Czy. On. Chociaż. Raz. Mógłby. Napić. Się. Z. Nią. WINA?!
Uśmiech numer sześć i brak komentarza co do wyboru alkoholu. Rozumiała, że miał dużo na głowie, ale wódka tak bardzo do nich nie pasowała!
A na pewno nie do niej.
Przysunęła sobie kieliszek męża i upiła tęgi łyk. Wygląda na to, że Regina będzie przeszczęśliwa. Matka da jej poprowadzić swój samochód. Wzięła jeszcze jeden łyk, słysząc cenę informacji. Trzydzieści tysięcy znacznie podnosiło ich rangę.
- Kawi... Ale... - Wydukała, a słowa zlały się w jedno. Mała kurwa? Ciekawe, która z tych policjantek, które kręciły się po Brzoskwince. Bo kto inny? - Niewiele mogą zrobić, prawda? To było tak dawno temu! - Powiedziała optymistycznie.
- Wiadomo już, co robiła jedna z suk w moim biurze? - Zapytała, kończąc kieliszek, zanim przyszła przystawka. A propos jedzenia - otworzyła menu i wybrzydzając (mogła, w końcu była Miss Kukurydzy) wybierała jedzenie.

Zobacz profil autora

7 Re: Restauracja "Fairy" on Wto 19 Sie 2014, 20:23

- Zależy co zrobią dalej z ta informacją. - Powiedział. - Nie wiem na ile moja umowa z Martinem dalej działa...
Poczekał aż kelner postawi przed nim jakieś dziwne danie mające robić za wstęp do obiadu. Gdy tylko chłopak odszedł, Smith wstał, chwycił za krzesło i przysunął je obok żony.
- Co robiła... - mruknął, siadając tuż przy kobiecie. Nachylił się do żony, by móc szeptać.
- Podsłuch. Ale już znalazłem te mała pluskwę. - Mruknął jej do ucha.

Zobacz profil autora

8 Re: Restauracja "Fairy" on Wto 19 Sie 2014, 20:30

Debbi zmięła jakieś damskie przekleństewko między kształtnymi wargami, które powoli - z racji wieku - wołały o botoks.
- No, cóż... - Chwyciła drugi kieliszek i spojrzała uważnie na męża. - Ta mała... Mała kurwa! - Pisnęła pod nosem, a wino zakołysało się niebezpiecznie w kieliszku. - Kiedy to wszystko się skończy, osobiście się z nią rozliczę. - Powiedziała cicho, poprawiając włosy w nerwowym geście.
- Och, kochany, oby szybko minęło... - Przytuliła policzek do policzka męża. Przede wszystkim pragnęła jego bezpieczeństwa. Jego i ich córek. Chciała wakacji na Bahamach i bolesnego wypadku dla suki, która wlazła do jej gabinetu i zostawiła w im pluskwę.

Zobacz profil autora

9 Re: Restauracja "Fairy" on Wto 19 Sie 2014, 20:39

- Ważne, żebyś uspokoiła "górę". Pogadała z kim trzeba i zapewniła, że wszystko jest ok. Ty umiesz z nimi rozmawiać, tak? - Zapytał i ucałował żonę w policzek.
- Żeby panna Wu mnie nie molestowała telefonami... - mruknął i znowu ucałował lico kobiety. Kątem oka widział nadchodzącego kelnera ale gestem ręki kazał mu zawrócić z drogi.

Zobacz profil autora

10 Re: Restauracja "Fairy" on Wto 19 Sie 2014, 20:47

- Oczywiście, że tak! - Powiedziała, rozpogadzając się nieco. - Zawsze umiałam pocieszać maluczkich! - Słowa wyleciały z ust kobiety, która pochodziła z Pipidówy Małej na Końcu Świata. - Zrobię wszystko, co trzeba, żeby wszystko kręciło się jak co dzień. Po tej całej sprawie wszystko wróci do normalności!
Debbi przymknęła oczy, więc nie widziała kelnera, którego zawrócił jej mąż. Pewnie nie byłaby z tego zadowolona, chciała już dostać swoje polędwiczki w sosie szparagowym!
- Och, co u panny Wu? - Zapytała, otwierając oczy. Zobaczyła plecy kelnera, więc pstryknęła na niego palcami i przywołała, żeby się pospieszył. Nie miała nic przeciwko prawniczce, oprócz tego, ze jej ojciec z takimi skośnookimi musiał rozprawiać się na wojnie! Biedny papa...

Zobacz profil autora

11 Re: Restauracja "Fairy" on Wto 19 Sie 2014, 20:57

Zacisnął zęby i cierpliwie odczekał aż kelner przyniesie zamówione potrawy. On sam miał ochotę na zupełnie co innego dziś wieczorem, wiec nawet zapach wołowiny sosie z marchewek go nie skusił.
- Wciąż ma histerię macicy. - Mruknął, ponownie pochylając się do żony. - Co mnie to obchodzi, ważne, ze przelewa pieniądze regularnie...

Zobacz profil autora

12 Re: Restauracja "Fairy" on Wto 19 Sie 2014, 21:04

Pani Smith zachichotała z niewybrednego żarciku, ucałowała jeszcze policzek męża i wzięła się za jedzenie. Zanim kelner odszedł poprosiła o zmianę wina. Coś, co będzie smakowało dobrze z tym wybornym mięsem.
- Co planujesz zrobić z ludźmi od tej małej dziwki Sue? - Powiedziała, mając na myśli Bakera. Robienie żartów z jego imienia to była ulubiona zabawa Debbi. Jej mąż mógł sobie mieć sentyment do jeżdżącego na rowerku brodacza, ale nie ona! Mało obchodzili ja ludzie jego pokroju, ale w momencie, kiedy obijali jej mężowi przystojną twarz...
Spojrzała z ukosa na siniaki, które prawie już zagojone zmieniły kolor na lekko żółtawy.

Zobacz profil autora

13 Re: Restauracja "Fairy" on Wto 19 Sie 2014, 21:11

- Na razie będę im obserwować oczami czarnucha. - Powiedział, odsuwając się. Sam zaczął skubać w swoim jedzeni, chociaż robił to niechętnie.
- Jak pójdę i zacznę im mordy obijać to chyba będzie podejrzane, prawda? I chyba nie zadzwonię do... sama wiesz kogo. - Polał sobie jeszcze alkoholu.



Zobacz profil autora

14 Re: Restauracja "Fairy" on Wto 19 Sie 2014, 21:22

Debbi Lynn za to chętnie kroiła kolejne kawałki mięsa. Dietetyk zalecił jej regularne, pełnowartościowe posiłki - skoro była godzina jedzenia, jadła!
- Jeszcze nie. - Powiedział łaskawie. - Dajmy i szansę, może przestaną być skończonymi dupkami. Albo sami się wykończą! - Usmiechnęła się szerzej. Kelner zbliżył się do stołu, nalał do kieliszka czerwone wino i dał pani Smith do degustacji. Debbi Lynn kiwnęła głową i kelner uzupełnił kieliszek do pełna.

Zobacz profil autora

15 Re: Restauracja "Fairy" on Wto 19 Sie 2014, 21:34

- Dobra, może trzeba będzie znowu sypnąć kasą. Ale teraz to ty załatwiasz finanse. Ty rozmawiasz z góra i mówisz, ze trzeba znowu podziękować DEA. - Zastrzegł i odsunął od siebie talerz z niedokończonym jedzeniem.
Zza marynarki wyciągnął paczkę papierosów. Wyciągnął jednego a resztę odrzucił na stół, tuz obok butelki wódki. Odpalił z płomienia świeczki, która stała tuż przed nim.
- Wynajmijmy dziś pokój. - Zaproponował.



Zobacz profil autora

16 Re: Restauracja "Fairy" on Wto 19 Sie 2014, 21:37

Usta Debi zasznurowały się na chwilę. Wolała przeznaczyć te pieniądze na wakacje, a nie...
- Dobrze. - Powiedziała tylko i wróciła do jedzenia. Zrobiła sobie na chwilę przerwę i sięgnęła po kieliszek, wyciągając jednocześnie papierośnicę z torebki.
- Krewetki i wino w łóżku po. Wino, nie wódka! - Zastrzegła i było to jej jedyne zastrzeżenie. Nie lubiła całować męża, gdy smakował jak biedna część Europy.

Zobacz profil autora

17 Re: Restauracja "Fairy" on Wto 19 Sie 2014, 22:05

- Tak, tak, może być wino. - Przystał na propozycję żony. Chociaż pewne by się obraził za uwagę o biednej Europie.
Może nieco to wyglądało jakby błagał o seks, ale Smith nigdy nie narzekał na relację z Debbie. ona po prostu jakoś ostatnio lubiła... tak bardziej snobistycznie.
Ach, tęsknił za nocami w samochodzie na parkingu przed motelem, gdy obok na siedzeniu leżała torba z milionem dolarów.



Zobacz profil autora

18 Re: Restauracja "Fairy" on Wto 19 Sie 2014, 22:13

Sorry, panie Smith. Wiek zobowiązuje, zwłaszcza kobiety, które nie zawsze są tak jurne jak w wieku lat trzydziestu, kiedy zagoją im się kobiece rejony po rodzeniu dzieci! Poza tym, wolała snobistycznie, bo mogła.
Telefon zadzwonił i Debbi zaciągnęła się przed jego odebraniem. Chwilę rozmawiała spokojnie, jednak już po chwili krzyczała na jedną z córek.
- Zablokuj mnie na pejsbuku, a wynajmę informatyka i wtedy zobaczysz, że może być coś gorszego niż komentarze matki, a teraz SKA-SUJ-TO-ZDJĘ-CIE!

Zobacz profil autora

19 Re: Restauracja "Fairy" on Wto 19 Sie 2014, 22:34

Smith odebrał żonie telefon i sam powiedział do słuchawki.
- Słuchaj matki bo inaczej bo wyślę cie do szkoły na Białorusi, a tam będziesz krowy doić na lekcjach religii. - Warknął i oddał pani Smith telefon.
Potem tylko wypił kolejny kieliszek i nie zważając na to, że kobieta dalej rozmawia, pocałował ją w policzek.

Zobacz profil autora

20 Re: Restauracja "Fairy" on Wto 19 Sie 2014, 22:43

Och, jaka rozczulająca scenka! Smithowie byli tak różni, a tak się rozumieli!
- Nie chcę dzisiaj myśleć o żadnych grubych Indianinach, dziewczynce Sue, albo o Martinie. Zabierz mnie stąd! - Mruknęła do męża odkładając sztućce.
- Regina, odbierz mój samochód z Fairy... Tak, tak dokładnie, pozwalam ci prowadzić. Wrócę z ojcem bardzo późno, mamy...Spotkanie. - Skończyła rozmowę i wzięła torebkę do ręki.
- Idziemy?

Zobacz profil autora

21 Re: Restauracja "Fairy" on Wto 19 Sie 2014, 23:23

Smith kiwnął głową i wstał od stolika.
- Idziemy. - Odparł i odsunął krzesło żonie, by ta mogła wstać.
- Mam nadzieję, ze Regina nie zarysuje samochodu. - Westchnął, zostawiając napiwek irytującemu kelnerowi.

zt

Zobacz profil autora

22 Re: Restauracja "Fairy" on Sob 27 Wrz 2014, 18:23

<--- OW

Sam zatrzymał samochód na parkingu przed restauracją. Specjalnie dzwonił wcześniej i zamówił stolik. Wyszedł teraz z samochodu i otworzył drzwi przed swoją towarzyszką. Ramsay jednak wpoił mu trochę dobrych manier.



Zobacz profil autora

23 Re: Restauracja "Fairy" on Sob 27 Wrz 2014, 18:28

Gabrielle tylko pytająco spojrzała na Sama, gdy zorientowała się gdzie jadą. Było jednak za późno na dyskusje o miejscu kolacji. Ramirez spojrzała za siebie, gdy minęli wyjazd z miasta. Oparła się więc wygodniej i czekała na cel podróży.
Z zaskoczeniem przyjęła pomoc ze strony Sama, który uwijał się jak mrówka i zanim ona odpięła pas, ten już drzwi otwierał.
- Nie szalej tak, Swarek.
Musiała coś rzucić, bo nie byłaby sobą, tak? Ale uśmiechnęła się do Swarka i podążyła do wejścia restauracji. Nie miała jeszcze okazji tu być.

Zobacz profil autora

24 Re: Restauracja "Fairy" on Sob 27 Wrz 2014, 18:39

Miał nadzieję, że jeszcze nie raz uda mu się tym i owym zaskoczyć kobietę. Jak chciał to potrafił a że zazwyczaj mu się nie chciało i wolał zwykły podryw w barze to już zupełnie inna bajka. Zresztą sam się sobie nieco dziwił dlaczego akurat dla niej zadaje sobie tyle trudu.
W końcu znaleźli się w restauracji, przy stoliku a kelnerka im przyniosła menu.
- Całkiem tu sympatycznie.- rozejrzał się po sali.- Mam nadzieję, że jedzenie jest rzeczywiście tak dobre jak mówią.



Zobacz profil autora

25 Re: Restauracja "Fairy" on Sob 27 Wrz 2014, 18:54

Odwiesiła kurtkę na krzesło i została w samej bluzeczce, której koronkowe rękawy kończyły się nieco za łokciem, a dekolt odsłaniał więcej niż powinien. Powiesiła torebkę na krześle, na którym siedziała i złapała za menu.
- Kto mówi?
Zagadnęła, spoglądając na mężczyznę z nad karty. Jej spojrzenie jednak zaraz skupiło się na daniach spisanych w równym porządku i podzielonych na konkretne grupy. Ona otworzyła na daniach mięsnych i zaczęła się zastanawiać między kurczakiem a polędwicą.
Była głodna. I to bardzo, więc wystrój sal zszedł na dalszy plan.
- Wezmę duszoną wołowinę - Zmieniła w końcu zdanie.

Zobacz profil autora

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 1 z 6]

Idź do strony : 1, 2, 3, 4, 5, 6  Next

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach