Play by forum role play game - modern western in hot Arizona.


You are not connected. Please login or register

Klub studencki "Piątunio"

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 6 z 6]

1 Klub studencki "Piątunio" on Sob 16 Maj 2015, 18:35

First topic message reminder :

Klub studencki „Piątunio”, wbrew swojej nazwie, funkcjonuje cały rok. Jednak wiadomym jest, że największe oblężenie ma miejsce w czasie weekendu. W tym niewielkim klubie spotykają się studenci ze wszystkich wydziałów, by bawić się w rytm muzyki wszelakiej. Czasami imprezy mają charakter disco lat 70tych, innym razem odbywa się tu koncert jazzowy. Największą popularnością cieszą się też wieczory okraszone niezależną, psychodeliczną muzyką post rockową. Czasami jednak odbywa się tu też turniej rock'n'rolla.

Zamówisz tu alkohole wszelakie – od piw po wódkę i kolorowe drinki. W menu zaś uświadczysz chipsy i precelki.


Parterowy budynek z wielkim, czerwonym neonem, wybudowany jest tuż przy wydziale nauk medycznych.

Zobacz profil autora

126 Re: Klub studencki "Piątunio" on Czw 09 Lip 2015, 00:40

No, trzeba, trzeba.
- Oczywiście - zgodziła się żywo ze słowami Jools'a. - Inaczej świat byłby bardzo ponury. - Z pewnością bardzie, niż jest, ale Teddy wołała zawsze dostrzegać jasne strony, zresztą widać.
Potem lekko klepnęła Reynoldsa w tę wypiętą dumnie pierś. - Medal za zasługi dla imprezowania i oznaczenie party hard, jak nic ci się należy.
Dziewczyna dokończyła, co miała w szklance i już startowała na parkiet.



Zobacz profil autora

127 Re: Klub studencki "Piątunio" on Czw 09 Lip 2015, 06:24

Pewnie dlatego Jools nie mógłby powiedzieć na Teddy nic złego. Zwłaszcza, że trzy dni imprezowania obowiązują do swego rodzaju sympatii i solidarności względem dziewczyny. Niełatwo przecież zaufać losowej, chciałoby się powiedzieć, osobie, z którą trochę czasu się spędziło. I tego nie żałował, absolutnie!
- DOBRA - powiedział głośno. - Czekam na taki medal. Uwierz mi, że się zgłoszę. Może być z tektury i flamastrami zrobiony, serio - pokiwał głową energicznie, dokańczając sok czy nawet colę rozcieńczoną lodem i zaraz pognał za dziewczyną na parkiet. Znowu zawojują kolejnym miejscem.

Zobacz profil autora

128 Re: Klub studencki "Piątunio" on Czw 09 Lip 2015, 12:20

Dziewczyna zaczęła się bujać w rytm muzyki. Piątunio był mniejszy od klubów, w których byli przez ostatnie dwa dni, ale dziś tak jeszcze tłoczno nie było. Także mogli sobie pozwolić na całkowitą swobodę.
- Nie wiem czy mam prawo, ale co tam. Zrobię! - Teddy obiecała. Coś wymyśli.



Zobacz profil autora

129 Re: Klub studencki "Piątunio" on Czw 09 Lip 2015, 14:56

Jools w wyrazie roześmiania, istnego rozbawienia, które było wynikiem dobrego samopoczucia i okoliczności, wychylił się nieco.
- Mogę ci nadać - powiedział i zaraz spoważniał odchrząknął. - Ja, Jools Reynolds, nadaję ci, Teddy Keeswood, prawo do zrobienia mi medalu Virtuti Partituti czy inna, cholera wie, nazwa - zaśmiał się.
I wrócił do tańczenia, na sam środek prowadząc dziewczynę.

Zobacz profil autora

130 Re: Klub studencki "Piątunio" on Czw 09 Lip 2015, 17:28

Po nadaniu tak poważnych i znaczących uprawnień, Teddy zasalutowała.
- Postaram się sprostać temu zadaniu. Na pewno najlepiej, jak będę potrafić.
A obok w tańcu przemknęła, najprawdopodobniej studentka uboga w biuście, wystylizowana na wokalistę Dead or Alive.
- Łoo, cospley!



Zobacz profil autora

131 Re: Klub studencki "Piątunio" on Czw 09 Lip 2015, 18:00

Ebenezer kiwnął z powagą na twarzy, którą ledwo co udało mu się utrzymać, bo jednak oni tutaj salutują, nadają sobie prawa jak jakieś dzieci (bo w każdym z nich jakieś dziecko było, nie?), a inni tu się bawili i nie ogarniali o co chodzi.
- Co, co? - spytał, bo nie zrozumiał, bo muzyka dudniła, bo zabawa trwała w najlepsze, a Jools nie miał zamiaru schodzić z parkietu (i nie pozwalał nawet na to Teddy), kiedy tylko były te nagrania, do których faktycznie można było się bawić.
Jedynie schodzili z parkietu, by pozwolić sobie na coś bezalkoholowego, skoro trzeba było się uczyć, trzeba było jechać do pracy. Nie było tak dobrze, a szkoda! Nie zmieniało to faktu, że z alkoholem czy bez alkoholu - oboje (przynajmniej w mniemaniu Reynoldsa) bawili się niesamowicie. Przy takiej muzyce z pewnością to nie było trudne, by osiągnąć euforię, kiedy można było się wytańczyć i to przez te trzy dni, w trzech różnych miejscach.
Kto wie, może Jools będzie chciał to za jakiś czas powtórzyć? To było całkiem prawdopodobne.
Tak czy siak - mężczyzna odprowadził Teddy, choć daleko to ona do siebie nie miała, a następnie sam skierował się w swoją stronę. Wcześniej jednak zadbał o to, by ładnie i z uśmiechem podziękować jej za ten niesamowity weekend.

/ztx2

Zobacz profil autora

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 6 z 6]

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach