Play by forum role play game - modern western in hot Arizona.


You are not connected. Please login or register

Klub studencki "Piątunio"

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 3 z 6]

1 Klub studencki "Piątunio" on Sob 16 Maj 2015, 18:35

First topic message reminder :

Klub studencki „Piątunio”, wbrew swojej nazwie, funkcjonuje cały rok. Jednak wiadomym jest, że największe oblężenie ma miejsce w czasie weekendu. W tym niewielkim klubie spotykają się studenci ze wszystkich wydziałów, by bawić się w rytm muzyki wszelakiej. Czasami imprezy mają charakter disco lat 70tych, innym razem odbywa się tu koncert jazzowy. Największą popularnością cieszą się też wieczory okraszone niezależną, psychodeliczną muzyką post rockową. Czasami jednak odbywa się tu też turniej rock'n'rolla.

Zamówisz tu alkohole wszelakie – od piw po wódkę i kolorowe drinki. W menu zaś uświadczysz chipsy i precelki.


Parterowy budynek z wielkim, czerwonym neonem, wybudowany jest tuż przy wydziale nauk medycznych.

Zobacz profil autora

51 Re: Klub studencki "Piątunio" on Czw 11 Cze 2015, 19:23

Carma już wychodziła, gdy przedzierajac sie przez tłum DJ puścił cos skocznego i tłum zepchnal ją na Joolsa. Przemknelo jej przekleństwo w myślach. Jednak odwróciła sie by przeprosić zorientowala sie że tutwj smietanka OW dyskutuje.
- o ty tutaj !?- zdziwiła się na obecność 40 latka. Jak szukał kogoś trzeźwego na tej imprezie to znalazł. Pomachala do Consueli i spojrzała na Noah, którego poniósł melanż.
- długo już tutaj jesteście? - spytała patrząc na consie i joolsa.



Zobacz profil autora

52 Re: Klub studencki "Piątunio" on Czw 11 Cze 2015, 19:30

- Wikingowie ze Szwecji na bykach? - powtórzył. - Ej, to był jeden film gdzie gotowali kobiety w byku, nie wiem, co to jest... na pewno nie Ugotowani, ale to ta, mitologia grecka chyba. Tyfus? Nie wiem - pokręcił głową, chcąc sobie przypomnieć chociaż imię bohatera, ale i z tym było ciężko.
- Ej, ale go pocisnęłaś - zwrócił uwagę. - Casablanka to ta, która miała swoje szoł, w którym zdobywała faceta i wszyscy się dowiedzieli, że ona sama była facetem, nie? To było finale, ale trzoda - odetchnął. Miał nadzieję, że Consuela nie jestem Consuelem. Zerknął na dłoń dziewczyny na swoim ramieniu i nie ogarnął, o co chodzi.
Dopiero po chwili, gdy Noah zaczął szaleć. Najpierw jedno selfie, a zaraz potem ich seria, podczas których Jools nie czuł się źle. Ba, wręcz przeciwnie - pewnie był wniebowzięty, bo nawalony i nie zarzucają mu, że jest stary. I nic dziwnego, że dał sobie robić selfie, czasem trzaskając dziwne szneki, a czasem normalne spojrzenie. Pewnie gdzieś się przewinęło bedroom eyes i inne.
- E, od zmiany w Jurackim Parku - odpowiedział, wczuwając się w nową rolę. - Ale wiesz, inkognito, konkret - mrugnął do Carmy.

Zobacz profil autora

53 Re: Klub studencki "Piątunio" on Czw 11 Cze 2015, 19:41

- No i totalnie ta Casablanca, jak się okazało, jest tym całym Kardaszjanem, ojcem Kardaszjanek. Taka afera! Sama nie wiem skąd o tym wiem, skoro o tym, że Bruce Jenner jest transwestytą dowiem się dopiero z Pudelka za dwa lata! - oznajmiła, pokiwała głową, a potem spojrzała dziwnie na Noah, kiedy ten odgrywał scenę z Casablanci. Consia była nieobeznana ze starym kinem, więc dotknęła jego czoła, by sprawdzić, czy mu nie jest przypadkiem jakoś gorzej.
- Ej, czy ty piłeś coś dzisiaj z laktacją? - zapytała zaniepokojona, po czym wyjaśniła Joolsowi - Indianie nie tolerują laktacji. - dodała ze śmiertelną powagą, a kiedy jej przyjaciel zaczął skakac nad Joolsem jak jakaś fangirl, Consuela odepchnęła go lekko.
- Ej, ty, weź! On jest mój! Się tam za swoją wczesną Madonnę zabierz, bo zaraz oznaczę teren i go obsikam! - Consuela nie miała problemu z tolerowaniem 'laktacji', za to alkohol nie działał na nią jakoś szczególnie zbawiennie. Spojrzała na Carmę.
- Albo, o! Może ta znowu będzie chętna. - uśmiechnęła się złośliwie i wzruszyła ramionami.
- Powiedział mi. - powiedziała, mówiąc w stronę Carmality i mrugnęła do niej, by się w razie czego nie przejmowała.



Zobacz profil autora

54 Re: Klub studencki "Piątunio" on Czw 11 Cze 2015, 19:47

- Nie, nie piłem nic z laktacją, co ty! - oburzył się i pociągnął nosem. Potarł go nieświadomie kilka razy. 
- Ja nie pije, nooo... - nachylił się do Consueli - daj buzi. A nie, nie ty, chwila... - obejrzał się za swoją Madonną, ale ta już sobie znalazła kogoś innego.
Powoli koks zaczynał z niego schodzić a on czuł się zmęczony i otumaniony.
- Zaraz chyba się porzygam - powiedział poważnie.



Zobacz profil autora

55 Re: Klub studencki "Piątunio" on Czw 11 Cze 2015, 20:03

Zaśmiała się głośno. Nie była pijana, ale trochę głupkowaty humor jej się udzielił.
- No co ty w ja myślałam, ze bardziej wyglądasz jak Szon Korona z "oszukać przeznaczonemu 25". - powiedziała szczerze. w ogóle nie widziała w nim Krzysia. Spojrzała na Consuelę, która pochwaliła sie, ze Noah się jej wygadał. Jej to nie urażało.
- Jestem tylko potwierdzeniem, że na trzeźwo sie lepiej wybiera. - powiedziała żartobliwie. Po czym spojrzała na Noah, który oznajmił, ze będzie rzygać. Odsunęła się od razu. Od tygodnia sama rzyga i nie chciała byc celem.
- Dobra tego ściągamy z parkietu. - powiedziała zachecając resztą do przekonania Noah, że parkiet to nei dobre miejsce na rzyganie.



Zobacz profil autora

56 Re: Klub studencki "Piątunio" on Czw 11 Cze 2015, 20:11

- O... aaaa czemu nie tolerują? - spytał, bo nie rozumiał, dlaczego niby, no ale to Jools. W nim było tyle z Indiańca, co w Carmy dziewicy. - I fuj, nie sikaj - skrzywił się, najwidoczniej co nieco jednak rozumiejąc. Opróżnił szybko alkohol, bo na trzeźwego nie zdzierży az tak bardzo tych wszystkich, nowych informacji.
- Może wody się napij? - zaproponował Noahowi, przyglądając się sceptycznie. Ba, schował się za Consuelą, żeby w razie czego to nie rzygał na Joolsa. - Więcej piwa będzie dla mnie, a co - zaśmiał się i kiwnął na barmana.
I zaczął głową poruszać do rytmu Szona Pola.

Zobacz profil autora

57 Re: Klub studencki "Piątunio" on Czw 11 Cze 2015, 20:29

Złapała się za głowę, kiedy Noah z powagą oznajmił jak bardzo się sponiewierał. No cóż - spełnienie swoich wszystkich fantazji związanych z Krzysiem Bratem będzie musiała sobie zostawić na później.
- To ja się wezmę pójdę nim zajmę... - oznajmiła z westchnieniem, bardzo niechętnie zsuwając się z barowego stołka, po czym chwyciła Noe za ramię i zaczęła ciągnąć go za sobą. Mimo iż była nawalona jak stodoła, to głeboko wierzyła, że jest trzeźwiejsza od chłopaka.
- No wiesz co... - mrukneła do niego z wyrzutem - Co prawda dopuszczałam myśl, że mogę zaciągnę kogoś do toalety, by zobaczyć tam czyjegoś ptaka, ale nie spodziewałam się, że pójdę tam z tobą, by oglądać twojego pawia. - mruknęła, rozejrzała się na boki i wlazła do damskiej, zamykając się z chłopakiem w kabinie, by potrzymać mu włosy. To dopiero była prawdziwa moc przyjaźni.



Zobacz profil autora

58 Re: Klub studencki "Piątunio" on Czw 11 Cze 2015, 20:47

Pomachala Consueli i Noah. Moż ei lepiej że ise nim zajmię ktoś, kto znał go o wiele lepiej odCarmy. Ta za to spojrzała na Joolsa.
- Tak, widze, ze pijesz tutaj za wszystkich abstynentów.- zażartowała z niego. sama trzymała w dłoni sok pomarańczowy z palemką. Myślała, ze bedzie się źle bawić, ale nie było tak źle.
- A ten dinozaur na koszulce, to jakoś tematycznie? - zaśmiała się. Tak on tez może się z niej ponabijać, był w dobrym humorze, również huśtając się w rytm Szona Pałla.



Zobacz profil autora

59 Re: Klub studencki "Piątunio" on Czw 11 Cze 2015, 20:51

Przyjaźń to magia. Jakby się dało, to Noah właśnie rzygałby tęczą. Jednak zamiast tego zwrócił cały alkohol i resztki kanapki z tuńczykiem.
Tak klękając nad toaletą i ocierając usta, uznał, ze musi Consueli coś wyznać.
- Wziąłem dziś - powiedział cicho, bojąc się w ogóle ruszyć.



Zobacz profil autora

60 Re: Klub studencki "Piątunio" on Czw 11 Cze 2015, 20:55

- Mam prawo, więc piję, no co, no co - wzruszył ramionami, zaśmiał się i osuszył kufel. Odstawił, machnął dłonią po następny i oparł się nonszalancko... a przynajmniej chciał, bo mu się ręka osunęła i ostatkami kiepskiego refleksu udało mu się nie wyrżnąć.
- Tematycznie? - spytał. - Eeeeee, może być! Wiesz, ja tu najstarszy, wśród kmiotków i tych innych - powiedział. - Ma sens, serio.
- A ty bez alkoholu?

Zobacz profil autora

61 Re: Klub studencki "Piątunio" on Czw 11 Cze 2015, 21:04

Consuela skrzywiła się z obrzydzeniem, odwracając wzrok i starając się nie słuchać dobiegających do niej dźwięków. Niestety - słowa Indianina usłyszała aż zbyt wyraźnie. Puściła jego włosy, mrużąc oczy i czując się pijana. Chwilę jej zajęło skojarzenie co oznaczało stwierdzenie wypowiedziane przez Noah.
- Okłamałeś mnie. - oznajmiła. Zdecydowanie nie była gotowa na dramę w tym stanie - zwłaszcza że przyjechała tu tylko po to żeby się bawić.



Zobacz profil autora

62 Re: Klub studencki "Piątunio" on Czw 11 Cze 2015, 21:18

Noah wiedział, ze zjebał, wiedział, ze zawalił i czuł się winny. Nie miał nic na swoja obronę, chociaż zapewne -  żałośnie będzie za chwilę się tłumaczyć.
Usiadł i spuścił głowę.
- Przez pół roku byłem czysty, pół roku, Lupita! - zapłakał. Tak, płakał, bo nic innego mu już chyba nie zostało. 
- Ja pierdolę, pół roku i zjebałem, i chuj wszystko strzelił!... bo się, złamałem. Bo... nie umiem sobie z tym poradzić.
Wreszcie podniósł wzrok na dziewczynę. Oczy miał zmęczone, gardło go paliło, głowa bolała od basów zza ściany.
- Pomóż, mi, proszę - zapłakał, czując się całkowicie bezsilny. Równie dobrze,e mógłby teraz stać na scenie nagi; tak wielki czuł wstyd i zażenowanie.
Jednak Consuela zdawała się być jedyną osobą, do której mógł się zwrócić.
- Proszę... Boże, ile tu jestem? Tydzień? Ja... ja nie umie sobie poradzić, nie potrafię. Nosi mnie. Nosi mnie wszędzie, byleby nie czuć tego głodu. Przespałem się z laską, którą ledwo znam. Chciałem to zrobić z drugą... to nie jestem ja, Lupita!
Uderzył się dłońmi w piersi.
- Wróciłem do domu, a moim rodzice nie chcą mnie widzieć. Wracam do jakiejś przyczepy i... siedzę tam sam i... boże, ja tam bardzo nie chcę być sam. Nie mogę.



Zobacz profil autora

63 Re: Klub studencki "Piątunio" on Czw 11 Cze 2015, 21:24

Śmiała się widząc jak osusza kufel. Ona nie chciala być do tylu i w tym samym momencie postawiła pustą szklankę po soku.
- nic ci nie jest? - spytała nieco zmartwiona jego potknięciem. Czy wszyscy się dziwią, że nie pije... nawet osoby które jej nie znają. Chyba nusi mieć naprawdę kiepską reputację. Wzruszyła ramionami.
- w ciąży sie nie pije. - zakomunikowała mu. - ale można tańczyć. Chodzi wybijeny komuś tyłkie oko. - zaproponowała.



Zobacz profil autora

64 Re: Klub studencki "Piątunio" on Czw 11 Cze 2015, 21:32

- Mi? Mnie? Mi? - nie mógł się zdecydować i pokręcił głową. - Nie, nic mi nie jest, po prostu alkohol zaczyna działać tak, jak powinien - powiedział ze śmiechem.
Ebenezer zmrużył oczy i przyjrzał się Carmalicie.
- I dym ci nie przeszkadza? Wiesz, ciąża, nie, i te sprawy - mruknął, bo pewnie już jakaś troska się włączała. - I... jasne, można iść tańczyć, czemu nie, ale nie mam dużego tyłka, ej - skrzywił się. Skąd takie zdanie ona miała?!
Pewnie Jools bardziej chętny od Carmy, zaciągnął ją na parkiet, ale po to, by tańczyć całkiem swobodnie, jak to on.

Zobacz profil autora

65 Re: Klub studencki "Piątunio" on Czw 11 Cze 2015, 21:34

Consuela z tych emocji aż pewnie przetrzeźwiała. Spojrzała na Noah twardo i nieustępliwie. Wiedziała doskonale co teraz zrobi. W końcu była w bardzo podobnej sytuacji do Noah. Wiedziała też, że nie mąci sobie umysłu narkotykami dlatego, że odcięła się od całego towarzystwa, z którym kiedyś łączyły ją prochy. Wiedziała też, że kumplowanie się z ćpunem może się okazać droga w dół. Niby Consuela była jedyną, która go pod tym względem rozumiała, jednak mogła być też furtką do rozpoczęcia ponownego ściągania się na dno. Na pewno nie była na tyle silna, by narkotyki w jej otoczeniu nie wodziły ją na pokuszenie.
Miała już podziękować Noah za znajomość i odciąć się - znowu - od niego grubą krechą, jednak z każdym jego słowem miękła. Osunęła się na ziemię, siadając na zimnych kafelkach w ciasnej kabinie, opierając się o drzwi i również zaczęła beczeć, kompletnie nie wiedząc co robić.



Zobacz profil autora

66 Re: Klub studencki "Piątunio" on Czw 11 Cze 2015, 21:44

Juz był pewien, ze Consuela go tu zostawi, trzaśnie drzwiami i jej nigdy więcej nie zobaczy. W sumie, to by jej za tę decyzję nie winił, bo to byłby dobry ruch. Odciąć się od ćpuna. Z drugiej jednak strony - dla niego to byłby gwóźdź do trumny.
Gdy Consuela usiadła na ziemi, on przysunął się i ją objął. Ktoś się zaczął dobijać do kabiny, ale Noah tylko krzykał, żeby ten ktoś spierdalał.
- Nie chcę tego gówna - powiedział - i nie chcę cię w to wciągać. Ale zeświruję jeśli czegoś nie zrobię. Nie chcę zostać sam.



Zobacz profil autora

67 Re: Klub studencki "Piątunio" on Czw 11 Cze 2015, 22:08

Uśmiechnęła się. Cóż w końcu jak ma zareagować na setną osobę, która się o nią troszczy?
- Jestem tutaj od godziny i zaraz idę. Raczej taka ilość dymu nie powinna mi zaszkodzić. - wyjasniła mu. Coś wy gdyby nie przeczytała multum książek na temat ciąży i wskazań czy przeciwskazań nie byłoby jej tutaj. Wbrew pozorom sprawdzała informacje i dbała o siebie. Zaśmiała się kiedy zaciągnął ją na parkiet. Jej pasowało raczej luźne densy.
- Myślalam raczej o moim, ale twoj tez ma potencjał. - powiedziała zanim porwał ich Szon Pałl. I tak obijali tyłkami o tyłki innych, wybijali rękoma nieświadomie oczy.
- Ej gdzie się nauczyłes tego ruchu? - spytała pokazując jego jakiś śmieszny piruet. Plus tysiąc do chodzenia na szpilkach.



Zobacz profil autora

68 Re: Klub studencki "Piątunio" on Czw 11 Cze 2015, 22:13

Consuela nawet na niego nie spojrzała, ciągle opierając głowę o splecione na kolanach ręce, chlipiąc ledwo słyszalnie i rozmazując sobie makijaż po całej twarzy.
- Ale zostaniesz sam. - opowiedziała bełkotliwie, podnosząc w końcu głowę - Nie licz na mnie. Nie pomogę ci. - mówiła prawie przez zęby - Tak długo, jak będziesz jeszcze ćpał nie będzie mi cię nawet żal. - oznajmiła w końcu, po czym włożyła sporo wysiłku by wstać i wyjść. Nie udało jej się ani jedno, ani drugie.



Zobacz profil autora

69 Re: Klub studencki "Piątunio" on Czw 11 Cze 2015, 22:19

Wciąż ja obejmował i jakoś tak wstyd mu było się ruszyć. Miał wrażenie, że powinien tu zostać na zawsze i zgnić.
Z każdą chwilą modlitwa do Boga Kibla była coraz trudniejsza, a wyznania wobec Consueli - cięższe.
- Nie... nie będę ćpać. Nie mogę - powiedział - Nie... nie teraz jak muszę...
Wziął głęboki oddech.
- Ja... przysięgam na grób mojego brata. Boże, nie mogę tego robić, nie mogę ćpać... Consuela - spojrzał w końcu na nią - możemy sobie nawzajem pomóc. Naprawdę.



Zobacz profil autora

70 Re: Klub studencki "Piątunio" on Czw 11 Cze 2015, 22:26

- Nie wiem, w ciąży nie byłem - zaśmiał się. - Jedynie w spożywczej, hehe - powiedział i poklepał się po swoim brzuchu, który może nie był tak wielki, ale pewnie przez piwo nieco wzdęty czy coś w tym stylu. Zresztą, miał zbyt fajną koszulkę z pterodaktylem, by się martwić swoim brzuchem.
- Wiem, ale na moim tyłku się nie skupiajmy - rzucił, gibając się na boki, a pewnie jego biodra też w ruch poszly, bo jak to tak. Oczywiście, Jools wolał tańczyć zazwyczaj nie do rytmu, nie do piosenki, która leciała aktualnie, a do tej, ktora rozbrzmiewala w jego uszach. Na to jednak nie miał co narzekać.
- Co? - spytał i zaraz skinął. - Patrz, krok, krok, obrót, krok - pokazał powoli, ażeby wykonać ten piruet z gracją przeogromną.

Zobacz profil autora

71 Re: Klub studencki "Piątunio" on Czw 11 Cze 2015, 22:32

- Nie, Noah. Ja nie mogę pomóc tobie, ani ty nie możesz pomóc mnie. Nie tak to działa. - pokręciła głową - Wszystko zależy od ciebie. Jeśli będziesz szukał pomocy u innych, to nic z tego nie będzie. - podzieliła się z nim tym, co zdążyła zaobserwować na swoim przykładzie. Nawet zdołała to w miarę ładnie ubrać w słowa jak na swój stan.



Zobacz profil autora

72 Re: Klub studencki "Piątunio" on Czw 11 Cze 2015, 22:34

Bo niej jeszcze nie było widać ciąży.
- a nie chcesz się zamienić. Tez chce być w spożywczej. - zażartowała udajac marudę. Bawiła się świetnie. Bacznie śledziła kroki Joolsa w jego szkole.
- krok, krok, obrót, krok - powiedziała robiąc to w szpilkach i z gracją godnej podziwu. Jednak i tak nie dała rady powtórzyć jego wyczynu.
- no kurczę... krok, krok, krok, obrót krok. - powiedziała po czym wrąbała sie na jakąś liżąca się parę.
- Get the room boys. - dodała. Normalnie to ona by była na ich miejscu, ale jest w ciąży i no.. trzeźwa.
- Dobra pterodaktylu, ja musze wracać do Old Whiskey. - zwróciła się gdy przetańczyli z dwie piosenki.



Zobacz profil autora

73 Re: Klub studencki "Piątunio" on Czw 11 Cze 2015, 22:36

- Ale ja chcę sobie pomóc - powiedział jej.
- Słuchaj... chodzi mi o to teraz... że ja muszę się... -  nie wiedział, czy wciąż jest pijany, czy dalej koka szaleje my we krwi, a może po prostu nie potrafi ułożyć swych myśli, bo się zbyt zestresował.
Ale jeśli nie Consueli, to komu powie?
- Wiem, że muszę chcieć i chcę. I... we mnie jest problem, ale też wiem, że ktoś inny musi za to zapłacić. Ktoś przez kogo tu jestem i... przez kogo nie ma mojego brata.
Znowu ktoś się zaczął dowalać do drzwi. Noah nachylił się do dziewczyny, by móc szeptać.
- Nie zostawiaj mnie samego... ja mogę ci pomóc... odpłacić się na Skittlesie. Tylko mnie nie zostawiaj.



Zobacz profil autora

74 Re: Klub studencki "Piątunio" on Czw 11 Cze 2015, 22:47

- Nie. Nie mam pojęcia jak miałbym rodzić przez prącie - powiedział, najwidoczniej wyraźnie tym przerażony. Już nawet nie wyobrażał sobie tego. Przecież ledwo co wyobrażał sobie, jak miałby rodzić kamienie, a miał kolegę, którego spotkała taka przypadłość. Zapłakałby się.
Gdy się wrąbała na parę, to Jools ją ino za ramię złapał, by pociągnąć. Uniósł dłoń w niemym, przepraszającym geście.
- To są studia, czego się spodziewasz - zaśmiał się, ale mówił to tak pewnie, jakby sam na nich był. W rzeczy samej - był, ale je rzucił później, no co?
- Jasne! - skwitował na jej słowa dotyczące powrotu do Old Whiskey.
Pewnie Carmę pożegnał i sam znowu poszedł do baru, a co.

/zt dla Carmy

Zresztą, sam Jools poszedł po dwóch kuflach. Nieco slalomem, ale dotarł pewnie do jakiejś zatoki taksówkarskiej i jak burżuj, wrócił do siebie.

/zt



Ostatnio zmieniony przez Jools Reynolds dnia Czw 11 Cze 2015, 22:54, w całości zmieniany 1 raz

Zobacz profil autora

75 Re: Klub studencki "Piątunio" on Czw 11 Cze 2015, 22:51

Dziewczyna słuchała uważnie, wpatrując się w jakiś brudny zaciek na kafelce. Wiedziała, że Noah również ma do wyrównania rachunki ze Skittlesem już wcześniej, jednak zawsze miło było usłyszeć, że w tej kwestii nie jest sama.
Kiedy chłopak znowu zaczął skamleć, by go nie zostawiała. Consuela chwyciła go za włosy i cmoknęła w skroń. Potem podniosła z trudem tyłek.
- Idziemy stąd. - i poszli. Do auta, w którym pewnie zasnęli, bo żadne z nich nie było w tym momencie w stanie prowadzić.



Zobacz profil autora

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 3 z 6]

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach