Play by forum role play game - modern western in hot Arizona.


You are not connected. Please login or register

Klub studencki "Piątunio"

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 4 z 6]

1 Klub studencki "Piątunio" on Sob 16 Maj 2015, 18:35

First topic message reminder :

Klub studencki „Piątunio”, wbrew swojej nazwie, funkcjonuje cały rok. Jednak wiadomym jest, że największe oblężenie ma miejsce w czasie weekendu. W tym niewielkim klubie spotykają się studenci ze wszystkich wydziałów, by bawić się w rytm muzyki wszelakiej. Czasami imprezy mają charakter disco lat 70tych, innym razem odbywa się tu koncert jazzowy. Największą popularnością cieszą się też wieczory okraszone niezależną, psychodeliczną muzyką post rockową. Czasami jednak odbywa się tu też turniej rock'n'rolla.

Zamówisz tu alkohole wszelakie – od piw po wódkę i kolorowe drinki. W menu zaś uświadczysz chipsy i precelki.


Parterowy budynek z wielkim, czerwonym neonem, wybudowany jest tuż przy wydziale nauk medycznych.

Zobacz profil autora

76 Re: Klub studencki "Piątunio" on Czw 11 Cze 2015, 23:13

Przymknął oczy i odetchnął z ulgą, gdy dziewczyna zamiast kulki w skroń sprezentowała mu całusa. Uspokoił się. Przynajmniej teraz... 
Musiał znaleźć motywację - inaczej znowu wejdzie w to gówno. Udawało mu się przez sześć miesięcy. Uda mu się przez kolejne. 
Prawda?
Ułożyli się na tylnym siedzeniu forda; Noah zasunął dach i pozwolił Consueli zająć więcej fotela. Skulił się i nie minęło sporo czasu, nim ci dwoje zapadli w pijacki sen. Dopiero nad ranem, cali obolali i skacowani, obudzili się i postanowili wracać do Old Whiskey. A tam pewnie czekała ich niejedna jeszcze rozmowa na temat tego, co się stało.
Ale to dopiero po śniadaniu...

/zt x 2



Zobacz profil autora

77 Re: Klub studencki "Piątunio" on Pią 12 Cze 2015, 15:12

Nie wiem czy ktoś inny pisał. Ale tak koło północy Howie pijany w trupa opuścił imprezę i wyruszył w drogę powrotną do OW do domu.

zt



Zobacz profil autora

78 Re: Klub studencki "Piątunio" on Sro 24 Cze 2015, 23:15

/ piątek, imprezy początek, 18.09, 21:30

Czyżby wczorajsze tańce i hulańce z Betty, potem z dziwkami i po jakimś czasie mająca miejsce pseudo-randka z Sally były wyznacznikiem tego, że Will znajdywał się w tym klubie? Można by tak uznać. Może chciał się poczuć młodo, bo czterdziestka już lada moment.
Ponoć, bo nie wiemy jak to jest, miał się spotkać ze starym znajomym, który tutaj studiował. Ponoć pseudo-spotkanie absolwentów się szykowało, choć trudno mi powiedzieć czy Parker akurat tutaj studiował, czy był nieco ambitniejszy (bardziej chętny do wyjazdu). Nie ma to jednak znaczenia!
Dobrze, że nie tańczył. Przyzwyczajenie po latach do podpierania ścian swoje robiło. Szkoda, że przyzwyczajenia nie było do niepicia alkoholu, bo tego sobie nie odmawiał. A jak już podszedł do baru, by zamówić coś, to zobaczył znajomą twarz.
- I znowu przy barze, huh - zagaił, zerkając na Hannę.

Zobacz profil autora

79 Re: Klub studencki "Piątunio" on Sro 24 Cze 2015, 23:28

Księgowy zjawił się to ze swoich powodów. Hannah z nieco innych, po pierwsze Appaloosa zapewniała anonimowość, przynajmniej pozornie, a wolała nie zaczynać w Old Whiskey z opinią prawniczki-pijaczki. Poza tym muzyka nie taka zła, beztroscy studenci.
Hannah podniosła wzrok ze swojej whiskey, tak koniec z kolorowymi drinkami dobrymi w barze przy plaży.
- Przyznasz, że najlepsza miejscówka. Blisko do wszelkiego dobra - skinęła głowa w stronę butelek z przeróżnymi alkoholami stojących za barem.
- Zrezygnowałeś dziś z Viva Maria? To nie potraktują ci tego, jako zdradę? - zapytała rozbawiona.



Zobacz profil autora

80 Re: Klub studencki "Piątunio" on Sro 24 Cze 2015, 23:37

No tak. W Old Whiskey teraz uruchomią tablicę plotkarską, to trzeba się z tym kryć, że się lubi alkohol, ale... jak tu nie lubić, skoro daje takie odprężenie?
William, wbrew pozorom, nie czuł się tutaj obco, ale też nie jak ryba w wodzie. W końcu był kiedyś studentem, więc wiedział, co to znaczy spędzać wolne, piątkowe wieczory w takich miejscach. Albo gorszych. Nie był posągiem z alabastru, choć sam materiał wydaje się zachwycający.
- O to nietrudno w innych miejscach - przyznał. - Chociaż tutaj więcej tego dobra za mniej kasy - dorzucił po chwili. Trzeba bylo oszczędzać! Pozbył się ostatnio za dużo kasy, więc go kłuło to i owo w pierś. Bodajże miłość.
Will rozciągnął usta w gorzkim uśmiechu.
- Nie mogę być dzień w dzień w jednym miejscu. I chyba nie potraktują, ale kto wie - powiedział. Z podziwem dodał: - Widzę, że szybko rozeznanie przeprowadzasz, kto z kim ma do czynienia, huh?
- Co do zdrady... mówi się trudno.

Zobacz profil autora

81 Re: Klub studencki "Piątunio" on Sro 24 Cze 2015, 23:54

Zaśmiała się na uwagę o oszczędzaniu, choć i jej by się przydało trochę pieniędzy. Standard życia obniżył się Hannah po rozwodzie radykalnie. Dobrze, że jej szafa jako tako trzymała poziom, jeszcze.
- Oszczędność na trunkach zwykle kończy się nie najlepiej. - Głowna pobudka z powodu, której pomagała miejscowym pijaczkom.
- Owszem, wolę być zorientowana z kim, a raczej kogo może przyjść mi reprezentować. - Zresztą obecność na fajtklabie dała jej ładne rozeznanie. Na tyle, że wiedziała, że jej klientka siedzi w kartelu.
- Nikt cię nie zdradził. Za lekko o tym mówisz - zawyrokowała z krzywym uśmiechem. Dla niej ani łatwe, ani przyjemne nie było.



Zobacz profil autora

82 Re: Klub studencki "Piątunio" on Czw 25 Cze 2015, 00:02

Will mógłby nauczyć oszczędzania. Żydowska krew zobowiązywała, nawet jeśli żydowski czynnik wyparował czy cokolwiek. Hannah mogła na niego liczyć w ten czy inny sposób.
- Fakt, źle powiedziane - przyznał po krótkiej chwili zastanowienia. - Wygrałaś - dodał i wskazał na regał z alkoholem. Ot, jakby miał za-sponsorować następną wygraną. Być może miał zamiar? Czuł się pewnie zbyt bogaty albo już na tyle biedny, że pieniądz w tę czy tamtą stronę to nic strasznego. Oby Ramirez nie czytała, bo to wykorzysta.
- Ponoć na razie z tym problemu nie będzie, skoro Bright się tym zajmuje - odparł. - Chyba że chodzi ci o drugie zgrupowanie? - spytał, choć mogło to zabrzmieć, jakby już wnioskował. Nie mógł mieć przecież pewności.
- Nie, jak dobrze sięgam pamięcią to nie - przyznał. - I wolałbym, aby tak się nie stało prędzej czy później - dorzucił.

Zobacz profil autora

83 Re: Klub studencki "Piątunio" on Czw 25 Cze 2015, 00:14

"Hannah mogła na niego liczyć w ten czy inny sposób." - zostało zapamiętane.

- Darmowa porada, nie wchodź w dyskusję z prawnikiem. Marne szanse wygranej.
Dopiła swój alkohol i zamówiła następny dla siebie. Will chciał czy nie chciał postawić kolejkę, to Hannah nie zamierzała z tego korzystać.
Wzruszyła ramionami w odpowiedzi na pytanie i dodała: - nie wiadomo, jak się sytuacja potoczy. - Nie rozmawiała o swojej pracy, na pewno nie tak bezpośrednio. Zresztą czy faktycznie drugie zgrupowanie? Gdyby Foxxy siedziała w strukturze, to pewnie miałaby sprawdzonego prawnika lub sprawa nie była tak ważna.
- Nic przyjemnego. W jakiekolwiek postaci. Hmm, chyba szczęście ci sprzyja.



Zobacz profil autora

84 Re: Klub studencki "Piątunio" on Czw 25 Cze 2015, 00:23

I dobrze.
- Nie mam zamiaru aż w takie dyskusje się wdawać. Zazwyczaj mi one nie wychodzą - powiedział od razu. Ot, jakby przyznawał się do tego, że jest marną osobą, wyborem, jeśli ktoś liczy na to, że ma z kim gadać. Na pewno się nie nadawał. O tym zdążyło wiele osób się przekonać.
- Przekleństwo w życiu - stwierdził. - Wolałbym chyba o wszystkim wiedzieć, co mnie czeka - dodał po momencie zastanowienia. Nie lubił niespodzianek szczególnie, nie lubił być też zaskakiwany, ale niestety nie miał wyboru.
Święci o tyle postanowili zmądrzeć (ale na pełne zmądrzenie niestety liczyć nie można), że sobie ogarnęli jednego prawnika. Gdyby jednak Parker mógł to by kogo innego zgarnął. Wiadomo, kogo!
Parsknął, niezbyt pocieszony.
- Zależy w jakiej sytuacji, ale ogólnie to nie mam na co się skarżyć - zapalił papierosa.

Zobacz profil autora

85 Re: Klub studencki "Piątunio" on Czw 25 Cze 2015, 00:35

- Myślę, że jest wręcz odwrotnie. I jaka byłaby motywacja do wstania z łóżka, do robienia czegokolwiek? - Pokręciła głową. - Nic nie stoi w miejscu, na szczęście.
Święci, to powinni liczyć, że żaden prawnik już im nie będzie potrzebny, ale niemożliwe. Chyba, że wszystkim przedwcześnie będzie potrzebny grabarz.
- Tak, lepiej cieszyć się z tego, co się ma, można dostać czymś gorszym - powiedziała z lekko kpiącym uśmiechem. Trochę komiczne biorąc pod uwagę, jak potoczyło się jej życie, ale mogło być jeszcze gorzej, mimo że obecnie daleko było do dobrego.
- Z czystej ciekawości. Co cie sprowadza do klubu na kampusie? Poza oszczędnością?



Zobacz profil autora

86 Re: Klub studencki "Piątunio" on Czw 25 Cze 2015, 00:43

- Może by była, może nie - skinął jakby niechętnie. - Zależy, co to by było, ale nie zmienia tego, że wolałbym wiedzieć. Nie lubię być szczególnie zaskakiwany - przyjrzał się Hannie. - Wtedy to mogłoby być za nudno - dodał, ale on osobiście by nie narzekał. Lubił nudę.
No, William (i autorka) zapewne rozważał czy czasem nie będzie miał większego zarobku z prowadzenia zakładu pogrzebowego. Cisza i spokój oraz żaden klient nie zawraca mu gitary. A co to za problem, by wykopać dziurę i przyklepać potem piaskiem? I tak już, jako Święci, poniekąd to robili.
Zmarszczył lekko brwi, ale jak już przy pierwszym spotkaniu zapamiętał i kierował się swoją zasadą, nie dociekał. Sam przecież nie lubił szczególnie wścibskich osób, to chociaż w jakimś stopniu ograniczy swoją hipokryzję.
- Chciałem się poczuć młodziej o te dwadzieścia lat - powiedział poważnie. - I ze znajomym miałem się spotkać. Tak jak mignął, tak od godziny nie wraca, więc... pewnie skończył z jakąś młodą studentką w akademiku - parsknął, po wypuszczeniu dymu, by się nie zadławić.

Zobacz profil autora

87 Re: Klub studencki "Piątunio" on Czw 25 Cze 2015, 00:55

Wybór Willa, ale prawniczka raczej pod tym względem była nieprzekonana.
Zaś etat grabarza smutno pozostaje nieobsadzony, niezła praca na świeżym powietrzu, cisza i spokój. Same plusy.
- W akademiku? Myślałam, że bardziej w grę wchodzą szybkie numerki w toalecie. No, tak, studentka z kompleksem tatusia. Trzeba było też sobie upolować - roześmiała się.
Lód w whiskey rozpuścił się na tyle, że Hannah mogła się nabić bez obijania kostkami lodu o zęby.



Zobacz profil autora

88 Re: Klub studencki "Piątunio" on Czw 25 Cze 2015, 01:01

Trzeba będzie rozważyć i taką opcję. Może wykupi zakład?
- Obstawiałbym, że toaleta zajęta, a przynajmniej większość kabin, a druga część zarzygana - skrzywił się, wymownie patrząc na zakątek, gdzie było przejście do wspomnianych toalet, w którym niejedno sobie zadeklarowało przez lata istnienia klubu dozgonną miłość mijającą wraz z porannym kacem.
- Z kompleksem tatusia? - powtórzył i pierwsze, co (a raczej kto) przyszło mu na myśl to Trish. Aż się rozejrzał dyskretnie, choć wątpił, by tu się pojawiła. Pewnie aż dreszcz niepokoju o spokój ducha przemknął przez jego kręgosłup. - Nah, podziękuję. Większość pewnie pod wpływem jakichś prześmiewczych pigułek lub z zamiarem okradania - powiedział w nikłym rozbawieniu, które udzieliło mu się przez Foster.

Zobacz profil autora

89 Re: Klub studencki "Piątunio" on Czw 25 Cze 2015, 01:14

- Rzeczywistość studenckich imprez - powiedziała ze wzruszeniem ramion. - Fakt wyrosłam z takich atrakcji.
Dopiła whiskey i zamówiła sobie następną. Zmierzyła wzrokiem Willa, chyba miał jakieś nieprzyjemne doświadczenia.
- Całkiem możliwe. I tak są na lepszej pozycji, niż my. Dużo przed nimi, mało jeszcze problemów. - Oczywiście, że zazdrościła tym wszystkim naokoło. Z powodzeniem mogłaby być ich matką. No, ale nie była i nie będzie.



Zobacz profil autora

90 Re: Klub studencki "Piątunio" on Czw 25 Cze 2015, 01:19

- Część na pewno wyrosła, inni jeszcze próbują tego zasmakować nieraz - stwierdził. Najwidoczniej nie zwrócił uwagi, jak go zmierzyła (możliwe, że był na tyle pewny siebie, że niespecjalnie się tym przejmował, bo wiedział, że jest przystojny), ale wnioski dobre wyciągnęła, choć trudno powiedzieć czy to aż tak nieprzyjemne doświadczenia! Bardziej swego rodzaju podziw za wytrwałość u Trish, wstrzemięźliwość (pewnie chorobliwą) u Willa.
- ...nie licząc kredytu studenckiego i braku czas na życie, zabawę i naukę? - przechylił się na moment w stronę Hannah, choć to wyglądało jak przesunięcie się po blacie łokciem. Zaśmiał się. - Oby to wykorzystali dobrze.
Zawsze może zostać! Wielu wolnych mężczyzn przecież jest! Albo adoptować?

Zobacz profil autora

91 Re: Klub studencki "Piątunio" on Czw 25 Cze 2015, 01:29

- Bez przesady wszystko do pogodzenia. W końcu my jakoś godzimy życie z rozrywką. - W tym momencie Hannah wymownie spojrzała na swoją szklankę.
- Nie wykorzystają, spieprzą sobie życie, jak cała reszta - powiedziała tonem całkiem beztroskim. Miała już ten luz sponsorowany przez alkohol.
Kobieta po czterdziestce i rozwodzie, ciężko o jedno i o drugie.



Zobacz profil autora

92 Re: Klub studencki "Piątunio" on Czw 25 Cze 2015, 13:04

- Po ilu latach... - powiedział Parker z pewną pobłażliwością w głosie przemieszaną z nikłym rozbawieniem. - A i tak wszystko nie jest pogodzone - dorzucił, zamawiając następną kolejkę alkoholu, a papierosa zgasił.
- I nie powiesz mi, że to nie jest przekleństwo w życiu, kolejne - stwierdził, przecierając dolną wargę, a potem prychnął. - Jak wszystko się pieprzy, ale najgorzej... jak pieprzy się w jednym czasie, naraz.
Aj tam, aż tak ciężko nie jest! Oczywiście pewnie to mówię, bo nie prowadzę takiej postaci, no nie?

Zobacz profil autora

93 Re: Klub studencki "Piątunio" on Czw 25 Cze 2015, 13:16

Roześmiała się na uwagę o latach. Poza tym mogłaby dodać, że lepiej późno, niż wcale, ale co tam będzie banałami rzucać.
- Jest. Ale dzięki niemu mam pracę. Nie będę tak bardzo na nie narzekać. Nie gryzę ręki, która mnie karmi - dodała z kpiącym uśmiechem. Z większą już powagą odpowiedziała Willowi: - niedobrze, ale takie sytuacje sprawdzają. Testują, jak się zachowamy. - Hannah wzruszyła ramionami. Ona się całkiem sprawdziła tak, że zaprzyjaźniła kije golfowe z samochodem byłego męża. Nie była to długa przyjaźń, ale intensywna.



Zobacz profil autora

94 Re: Klub studencki "Piątunio" on Czw 25 Cze 2015, 13:22

- No tak, jeśli jest w tym korzyść i praca to czemu nie korzystać - ostatecznie zgodził się ze słowami Foster. Już nie dodawał tego, że prawnicy czy podobne zawody niesamowicie zarabiają na czyimś nieszczęściu. Pewnie dlatego, że sam z chęcią wolałby na tym zarabiać.
- Testują? - spytał. - Kto niby? - był zaraz gotów walnąć czy chodzi o Boga, ale wolał usłyszeć odpowiedź od kobiety, żeby choćby się zdziwić. Może Świętym był, ale jeśli chodzi o boską moc, no to niewiele, niestety (!), było wspólnego między tymi dwoma.
Dlatego lepiej nie mieć auta, choć o tyle gorzej, że z motocyklem szybciej taka przyjaźń się kończy, to na pewno.

Zobacz profil autora

95 Re: Klub studencki "Piątunio" on Czw 25 Cze 2015, 13:30

Zdecydowanie trzeba wiedzieć, jak się ustawić w życiu, a przynajmniej zawodowym.
- Skrót myślowy. Ludzie sami się sprawdzają w momentach kryzysowych. Och, oczywiście osoby bliskie też się coś tam dowiadują - wzruszyła ramionami.



Zobacz profil autora

96 Re: Klub studencki "Piątunio" on Czw 25 Cze 2015, 13:41

Tym razem Will uśmiechnął się nieco kpiąco.
- Mówisz to z doświadczenia życiowego klientów czy swojego? - spytał, przyglądając się Hannah uważnie. - Bo nie wiem czy powinienem zacząć się obawiać, czy jednak na ten moment nie martwić się o cokolwiek?

Zobacz profil autora

97 Re: Klub studencki "Piątunio" on Czw 25 Cze 2015, 13:47

Przechyliła głowę i odwzajemniła spojrzenie Willa.
- A jak i jedno, i drugie. To co? Będzie czuł pół na pół obawę ze spokojem? - Chwilę, jakby się zastanawiała. - Nie najlepsze połączenie.



Zobacz profil autora

98 Re: Klub studencki "Piątunio" on Czw 25 Cze 2015, 13:51

Zwątpił w swoją podejrzliwość. Na moment.
- Niby nie najlepsze - stęknął. - Ale w sumie dość częste, choć nazwałbym to spokojem w połączeniu z ostrożnością - przyznał. - No, może nawet i sporą przezornością, ale czy to jest aż tak złe? Może i człowiek nabawi się paranoi, ale to nie będzie pierwsze czy ostatnie odchylenie - wzruszył ramionami. Możliwe, że źle zrozumiał Hannah, alkohol swoje robił!

Zobacz profil autora

99 Re: Klub studencki "Piątunio" on Czw 25 Cze 2015, 13:59

Skinęła głową.
- Hmm, rezerwa, ostrożność, a paranoja to tak jedno w drugie. Stopniowo. A na końcu pokój bez klamek i poduszki na ścianach - zaśmiała się. I by się zgadzało nie? Will przystojny, ale sam w tym wieku, to wiadomo, że coś było nie tak (hehehe).
- Ale ważniejsze pytanie czy ryzykować następną czy nie? - Hannah zamieszała resztką alkoholu w szklance. Trudno dociec czy sama siebie pytała czy Willa.



Zobacz profil autora

100 Re: Klub studencki "Piątunio" on Czw 25 Cze 2015, 14:08

- W ostatecznym rozrachunku nie byłoby to tak źle. Cofnijmy się o jakieś sześćdziesiąt lat to może wtedy bym się obawiał, że skończę z wiertłem w czole albo metalem przy skroniach - Boże, to naprawdę źle zabrzmiałoby, jakby ktoś postronny słuchał.
Nie wiadomo, co było nie tak! Może bał się spędzać z ludźmi więcej czasu niż to było potrzebne, eheh? Nie no, ale Hanka przecież coś tam wiedziała, że aż tak źle nie było. Chyba.
- Można by zaryzykować - stwierdził. - Czemu nie? - dopił alkohol. Nawet jeśli nie jego, to i tak odpowiedział.

Zobacz profil autora

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 4 z 6]

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach