Play by forum role play game - modern western in hot Arizona.


You are not connected. Please login or register

Apartamentowiec

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, ... 9, 10, 11  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 2 z 11]

1 Apartamentowiec on Sro 28 Maj 2014, 11:32

First topic message reminder :

Jest to jeden z tych wysokich na kilkanaście pięter, nowocześnie wykończonych budynków. Na dachu ma ogród, a w piwnicy siłownię. Posiada klatkę schodową i dwie błyskawiczne windy. Mieszkania tutaj są drogie, o dużych metrażach. Nic więc dziwnego, że lista mieszkańców składa się głównie z osób zamożnych.

MIESZKANIA W APARTAMENTOWCU: NIEDOSTĘPNE

Zobacz profil autora

26 Re: Apartamentowiec on Wto 14 Paź 2014, 13:24

Na szczęście dla Cath, rana Rona nie była aż tak niebezpieczna dla życia. Wreszcie, po zużyciu wielu gaz i szmatek, chłopak przestał krwawić. Osłabł, to jasne, ale kto by teraz nie stracił przytomności?
Należało teraz zabezpieczyć opatrunek i podać ze dwa PAPAPY.



Zobacz profil autora

27 Re: Apartamentowiec on Wto 14 Paź 2014, 13:33

Uff, w końcu jakoś dała radę to ogarnąć i powycierała wszystko drugim ręcznikiem, a potem przygotowała opatrunek na nos. Zaczęła bandażować wokół głowy, by się on trzymał porządnie. Na koniec zawiązała i sprawdziła, czy nie za mocno. Zakrwawione gazy wrzuciła do jakiegoś jednorazowego małego woreczka, który znalazła. Ściągnęła jednorazowe rękawiczki. Dała papapy. Uniosła głowę i spojrzała ponad kanapą na Smitha stojącego nadal na balkonie. Nieświadomie położyła dłoń na gorącym czole Rona, w opiekuńczym geście.  Teraz miała chwilę na nasłuchiwanie, dlatego siedziała cicho jak myszka.



Zobacz profil autora

28 Re: Apartamentowiec on Wto 14 Paź 2014, 13:50

Smith ściszył głos, więc Cath w tym momencie słabo słyszała rozmowę. Mężczyzna wciąż był odwrócony plecami i nie zwracał uwagi na kobietę, która mogła się spokojnie rozejrzeć po mieszkaniu. 
Mnożnik na spostrzegawczość, próg 35. Jeśli przekroczysz, dostrzegasz uchyloną szufladę w komodzie, tuż przy drzwiach do sypialni.



Zobacz profil autora

29 Re: Apartamentowiec on Wto 14 Paź 2014, 13:59

33 < 35

Cath próbowała dosłyszeć co ten Smith tam wygaduje. Pewnie jakieś czułe słówka do żony. W sumie sama nie wiedziała czy ma ochotę tego słuchać. Gdy tak klęczała przy kanapie, rozejrzała się. Nie widziała jednak niczego interesującego. Jej myśli były zaprzątnięte czymś innym i przeoczyła w ten sposób szufladę, która mogła być kusząca ze swym wnętrzem.



Zobacz profil autora

30 Re: Apartamentowiec on Wto 14 Paź 2014, 14:04

Mnożnik na spostrzegawczość, próg 30. Jeśli przekroczysz, zauważasz uchylone drzwi do sypialni a tam błyskotki na jednym ze stoliczków nocnych.



Zobacz profil autora

31 Re: Apartamentowiec on Wto 14 Paź 2014, 14:11

43 > 30

Gdy nie miała co robić przez dłuższą chwilę rozglądała się dalej. Zaraz, zaraz. Dojrzała drzwi do sypialni, a przez myśl przeszedł jej naprawdę głupkowaty pomysł. Uśmiechnęła się mimowolnie. No ciekawe co by zrobił Smith, gdyby tam wpadła i zaczęła skakać po łóżku. Oprócz tego, że wywalił by ją przez balkon. Może by się przyłączył. Ale by była zabawa.
Blondynka wstała i po cichu zakradła się do drzwi. Oczywiście na tyle, na ile pozwalała jej noga. Dobrze, że miała wygodne, choć mało stylowe, buciki. Przemknęła przez uchylone drzwi i podeszła do błyszczących rzeczy, które odbiły się w jej dużych oczach mieniąc się pięćdziesięcioma cieniami. Chciała tylko zobaczyć co to takiego. Nigdzie nie szperała przecie.



Zobacz profil autora

32 Re: Apartamentowiec on Wto 14 Paź 2014, 14:17

Na stoliczku, a właściwie, mini gablocie, leżała... korona miss kukurydzy! A obok... zdjęcie pani Smith z wyborów z 1991 roku - w lśniącej sukience, koronie i szarfie.



Zobacz profil autora

33 Re: Apartamentowiec on Wto 14 Paź 2014, 14:26

Boże boże bożenko. Kitty niemalże się nie wywaliła ze śmiechu oraz z wrażenia. Korona! Jak ona zawsze marzyła o czymś takim. Albo o tiarze! Oczka jej się świeciły, gdy wpatrywała się w to. Zaraz jednak jej uwagę przykuło zdjęcie. O rety! Czy to ta sławna żona, o której tyle słyszała? Nawet ładna. Choć Cath preferowała inny rodzaj urody. No coś miała w sobie, niech jej będzie. Mimowolnie wyciągnęła telefon i cyknęła szybkie zdjęcie obu rzeczy. Potem obejrzała się na drzwi od sypialni i stwierdziwszy, że nikt jej jeszcze nie nakrył to chwyciła za ramkę i wyciągnęła fotografię. Położyła ramkę z powrotem, by nie rzucała się taka pusta w oczy. Potem spojrzała na zdjęcie z uśmiechem. Odwróciła na drugą stronę.



Zobacz profil autora

34 Re: Apartamentowiec on Wto 14 Paź 2014, 14:35

Na tyle fotografii była wypisana krótki tekścik. Ręczne pismo, czarny atrament.

Nogi do nieba, a w moim niebie Twoje miejsce.
Myśl o mnie, zwłaszcza jak będziesz pukał moja siostrę.



Zobacz profil autora

35 Re: Apartamentowiec on Wto 14 Paź 2014, 14:52

Chichocząc jakby miała lat szesnaście, a nie dwadzieścia sześć wyszła z sypialni, chowając wcześniej zdjęcie w kieszeni bluzy. W sumie nie pomyślała, żeby odłożyć na miejsce. Oby tylko potem tego nie żałowała. Przez chwilę nasłuchiwała odgłosów z salonu i nic nie słysząc domyśliła się, że Smith nadal jest na balkonie i rozmawia. Postanowiła zaryzykować i rozejrzeć się jeszcze...



Zobacz profil autora

36 Re: Apartamentowiec on Wto 14 Paź 2014, 15:06

Cath dostrzegła jeszcze szkatułkę z inna biżuterią. Kolczyki, bransoletki, pierścionki, które chyba warte były tyle co całe Old Whiskey. W szufladzie, która znajdowała się w gablocie, kobieta przyuważyła paczkę naboi do glocka i... pocztówkę z Nowego Jorku, która także była w ramce - jak zdjęcie!

Zobacz profil autora

37 Re: Apartamentowiec on Wto 14 Paź 2014, 15:10

Takie szperanie było naprawdę ryzykowne i Cath robiła to w twardą gulą w gardle i szybko bijącym sercem. Jak to kobieta zamiast na naboje zwróciła uwagę na szkatułkę, do której zajrzała. A tak droga biżuteria. O matko. Jaką ona miała na to chętkę! Ale nie jest po prostu złodziejką, o nie. Za to pocztówkę zwinęła z ramki, przeglądając ją. Starała się zachowywać jak mysz, by przedwcześnie nie zakończyć rozmowy Smith z żoną.



Zobacz profil autora

38 Re: Apartamentowiec on Wto 14 Paź 2014, 15:22

Na pocztówce była wypisana wiadomość z 1993 roku


Na górze róże,
na dole fiołki,
dawno przestałem
z twą siostrą
fikać koziołki

Wracam za dwa tygodnie i mogę się z Tobą żenić. Tylko nie mów mamie.

Zobacz profil autora

39 Re: Apartamentowiec on Wto 14 Paź 2014, 15:28

Przeczytała to co było na odwrocie i znów zachichotała. Jeny, jakie dziwne rzeczy powypisywane były na zdjęciu i pocztówce. Cath mało z tego ogarniała, ale za to wiedziała nieco więcej na temat Smithów. Schowała pocztówkę i zamknęła szufladę. Spojrzała jeszcze na naboje z wahaniem. Stwierdziła jednak, że woli nie przesadzać i odpuściła sobie. W sumie po co jej naboje. Już wolała te kolczyki, tak pięknie lśniły. Cath! Stop! Przestań być taką materialistką. Ogarnij się.
Gdyby już nic nie zwróciło jej uwagi w sypialni to po cichu z niej wychodzi. Ale ją stopa bolała w tym bucie. Już miała dosyć łażenia. Chciała sobie usiąść w spokoju. Do tego miała niezwykle intensywny dzień. Ale była zmęczona. Trzeba jednak przyznać, że lubiła jak coś się działo wokół niej.



Zobacz profil autora

40 Re: Apartamentowiec on Wto 14 Paź 2014, 15:37

Mnożnik na spostrzegawczość, próg 35. Jeśli przekroczysz, w szufladzie, koło nabojów, zładujesz teczkę, z której wypadło jakby zdjęcie legitymacyjne.



Zobacz profil autora

41 Re: Apartamentowiec on Wto 14 Paź 2014, 15:43

48 > 35

No oczywiście, że jak już przegląda to wszystko jak w grach rpg. Każdą szufladę, każdy zakątek pokoju. Tym razem znalazła teczkę, którą bez wahania otworzyła. Aj, gapa. Coś wypadło. Gdy się schyliła i sięgnęła po to zobaczyła jakieś zdjęcie, chyba do dokumentów. Przyjrzała się obu stronom. Potem zajrzała też do teczki, sprawdzając co w niej jest. Może zdjęcie wypadło z jakiś dokumentów. Czuła się niczym detektyw w filmie kryminalnym. Nerwowo od czasu do czasu zerkała na drzwi. Jak ją nakryje to chyba Cath zejdzie na zawał.



Zobacz profil autora

42 Re: Apartamentowiec on Wto 14 Paź 2014, 15:47

To było zdjęcie Smitha z dyplomu szkoły policyjnej. Smith w uroczystym mundurze i odznaką. Nie było na nim nic napisane.
W teczce była kopia dyplomu wydana na nazwisko Antoni Kawiński i kopia legitymacji do odznaki. 

Czyli wszystko to, czego pragnęła całym sercem Lola.

Zobacz profil autora

43 Re: Apartamentowiec on Wto 14 Paź 2014, 15:53

No to teraz małej wścibskiej osóbce wyszły gały na wierzch, niemalże. Gdy podniosła zdjęcie i zobaczyła Pana Smitha w mundurze to mało brakowało, a by się obśliniła cała. Na pewno nogi jej zmiękły. Jeeeeny. Oprawi sobie w ramki i powiesi nad łóżkiem. Bez namysłu schowała w głębokie kieszenie bluzy, a potem spojrzała na dokumenty. Przyglądała się im przez chwilę, by zgiąć i także skonfiskować. Ryzykowała, trudno. Zamknęła teczkę i położyła ją tak jak leżała wcześniej. Bała się już rozglądać, ale obrzuciła ostatnim spojrzeniem sypialnię.



Zobacz profil autora

44 Re: Apartamentowiec on Wto 14 Paź 2014, 15:54

W sypialni nie było już nic ciekawego - no chyba, ze Cath miała ochotę pogrzebać w bieliźnie Smitha, to droga wolna. Dolna szuflada.

Zobacz profil autora

45 Re: Apartamentowiec on Wto 14 Paź 2014, 16:05

Mmmmm, majtki Smitha, kuszące doprawdy. Ale może innym razem. Opuściła zatem sypialnię starając się zrobić to cicho i obczaiła sytuację w salonie. Czy Smith nadal rozmawiał na balkonie? Całkiem długo mu to zeszło. Ale tym lepiej dla Cath, która miała czas przekraść się w okolice kanapy i udawać, że nic takiego się nie stało. Jednak tego nie zrobiła. Rzuciła tylko okiem na Rona czy nie zleciał przypadkiem z kanapy albo mu opatrunek nie odpadł. Potem pokuśtykała w stronę balkonu i przechyliła się przez framugę.
- Proszę Pana, skończyłam. - zaćwierkała niewinnie, nie kryjąc zadowolenia. Czy to z tego dała radę opatrzyć Rona, czy wcięła się w rozmowę? Nie wiadomo.



Zobacz profil autora

46 Re: Apartamentowiec on Wto 14 Paź 2014, 16:30

Pani Smith się rozłączyła, a Smithowi na chwilę wyłączył się nie tylko telefon ale i serce.
- Co? A, tak, chwila. Em... dobrze...
Wyminął Cath i wszedł do środka.
Nie ma sensu wyganiać Cath w panice, jeśli żona za chwile tu będzie. Jeszcze w windzie sie miną... w dodatku to podejrzanie będzie wyglądać.
Potarł czoło.
- Em, to ja sobie drinka zrobię.
Podszedł do barku i nalał sobie podwójna whiskey.

Zobacz profil autora

47 Re: Apartamentowiec on Wto 14 Paź 2014, 16:42

Zamrugała oczami zdziwiona, gdy tak ją minął. Po co ona wciąż tu była skoro swoje zrobiła? Miała czekać aż Ron się obudzi i wtedy zabrać go ze sobą? Na to wyglądało. Choć obawiała się, że państwo Smith tak szybko nie wypuszczą jej przyjaciela. To ją zmartwiło i pokuśtykała z powrotem do salonu. Przysiadła na bocznym oparciu na kanapie i obserwowała mężczyznę zamyślona. Co to takiego się święciło? Nie miała bladego pojęcia. Żyła w słodkiej nieświadomości.
- Będę mogła go zabrać jak się obudzi, prawda? - postanowiła zapytać o Rona, skoro nie miała nic lepszego do roboty.



Zobacz profil autora

48 Re: Apartamentowiec on Wto 14 Paź 2014, 16:57

z domu ---->

Pani Smith nie spieszyła się zbytnio. Wyszła z domu w dopasowanej, czarnej ołówkowej spódnicy i obcisłej bluzce z luźnym dekoltem, tak jak była ubrana za dnia. Na ramiona zarzuciła jeszcze żakiet od Piora, na stopy wsunęła LuButy i wsiadła do auta. Jadąc windą, przejrzała się dokładnie, upewniając się, że wygląda lepiej, niż wyglądać może jakaś biedna lekarzyna z Old Whiskey.
Skierowała kroki w stronę apartamentu 1566. Nawet przez myśl jej nie przemknęło, żeby zapukać - w końcu wchodziła do siebie. Przekręciła klucz w zamku i zapewne trafiła w środek rozmowy.
- Dobry wieczór. - Powiedziała chłodno, zamykając za sobą drzwi. Oczekiwała pewnie od męża, że podejdzie i zdejmie jej żakiet z ramion, w końcu w apartamencie panowała temperatura pokojowa.

Zobacz profil autora

49 Re: Apartamentowiec on Wto 14 Paź 2014, 17:00

Smith prawie wypuścił szklankę w dłoni. Gdy usłyszał żonę, wyprostował się jak żołnierz na apelu i podbiegł do pani Smith. Tak, zdjął jej żakiet i usunął się w kąt, jak zawstydzone dziecko.
- Debbie, to Catherine Hernandez. Pani Hernandez, to pani Smith.

Zobacz profil autora

50 Re: Apartamentowiec on Wto 14 Paź 2014, 17:05

Gdy usłyszała, jak zamek w drzwiach jest przekręcany to wyprostowała się jak struna i uniosła brwi w zdziwieniu. Spojrzała w tamtą stronę i zamrugała oczami widząc jakąś elegancką blondynkę. Już miała zamiary wyciągać zdjęcie miss kukurydzy dla porównania, by się upewnić, ale Smith ją ubiegł. Do tego obserwowała jego zachowanie z narastającym zaskoczeniem. Co tu się wyprawiało.
- Pani Smith. - rzuciła Cath niepewnie i wstała. Jak żałowała teraz, że jest ubrana w obszerną bluzę, leginsy i sportowe buty, a nie jest odstawiona jak na mszę w niedzielę. Jednak nawet w takim stroju, wyrwana z domu, wyprostowała się i uniosła nieco brodę. Na jej młodej buźce pojawił się lekki, słodki uśmiech.



Zobacz profil autora

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 2 z 11]

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, ... 9, 10, 11  Next

Similar topics

-

» Apartamentowiec Shadowa

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach