Play by forum role play game - modern western in hot Arizona.


You are not connected. Please login or register

29.08.2013 r., Pepe - Kenny

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 1 z 1]

1 29.08.2013 r., Pepe - Kenny on Pią 22 Maj 2015, 22:35

/ za zezwoleniem Nibi

Stęsknił się, co zrobisz.
WIDEOROZMOWA czekała na Liu. Pysk Pepe wyświetlał się razem z nickiem Shark Guy, póki Kenny nie odebrał i nie zatwierdził jej.
Nie mógł zobaczyć nic prócz piasku i owłosionych nóg Pepe.
- No nie... - jęknął, stukając i zaraz obraz przełączył się na japiszcze Lopeza.
- O! NO SIEMA - zawołał głośno. - Dzwonię, by sprawdzić czy ciebie w tej Arizonie nie postrzelili, hehehehe.

Zobacz profil autora

2 Re: 29.08.2013 r., Pepe - Kenny on Pon 25 Maj 2015, 16:57

Kenny odebrał siedząc w wannie.
- Hej Peperoni. Czo jest? Nikt mnie nie postrzelił, dzięki.



Zobacz profil autora

3 Re: 29.08.2013 r., Pepe - Kenny on Pon 25 Maj 2015, 17:00

- Boże, siedzisz w wannie i odbierasz wideorozmowy? - skrzywił się i zaraz zaśmiał. - Stęskniłem się, nie mogę?
Coś pokombinował po prawej stronie i było głośniej.
- Słyszysz to? - uśmiechnął się złośliwie, a Kenny to pewnie mógł usłyszeć szum fal. - A ty co masz? Krzaki pustynne, heheheheheh?

Zobacz profil autora

4 Re: 29.08.2013 r., Pepe - Kenny on Pon 25 Maj 2015, 17:03

- Od mojego ulubionego dłużnika, zawsze.
Kenny radośnie odpowiedział środkowym palcem.
- Weź. Siedzę w domu i oglądam morze na necie.



Zobacz profil autora

5 Re: 29.08.2013 r., Pepe - Kenny on Pon 25 Maj 2015, 17:04

Posłał mu buziaka. Był zjarany, od razu się to zauważyło.
- Nie dziwię się. Bryza była spoko, a tymczasem wciągasz piach i się dlawisz kurzem - zaśmiał się. - Po co ty pojechałeś? Te, wiesz jakie okropne drinki serwuje ten nowy? Tragedia - zacmokał.

Zobacz profil autora

6 Re: 29.08.2013 r., Pepe - Kenny on Pon 25 Maj 2015, 17:16

- Jezu Pepe. Ja wiem, że mnie kochasz ale noł homo bro. Jeszcze Sasha się dowie - zaśmiał się.
- No ja myślę. Król drinków ma teraz podrzędną pracę w jakimś napuszonym klubie nocnym - skrzywił się. - A bo ja wime? Miałem pepika samego puścić? Ty wiesz, że ledwo tu przyjechaliśmy a ten już załatwił sobie wpis do kartoteki bo Arizońska Princessa machnęła cycem.



Ostatnio zmieniony przez Kenny Liu dnia Pon 25 Maj 2015, 17:21, w całości zmieniany 1 raz

Zobacz profil autora

7 Re: 29.08.2013 r., Pepe - Kenny on Pon 25 Maj 2015, 17:19

- ...przerażasz mnie - powiedział poważnie, siedząc sobie wygodnie na leżaku, w słoneczku. Wiatr nieco mierzwił jego włosy, a strój rekina widniał w lewym rogu ekranu, na którym był pysk Lopeza.
- Wolałeś klub nocny od klubu plażowego, wstydź się, Liu, heheh. Pewnie jedna z twoich gorszych decyzji, co? - spytał i wysłuchał krótkiej historii o Saszce. - Boże, ten to się wpierdoli, nie mogąc powstrzymać swojego małego. Ta blondie co domagała się kto wie czego w Sandbarze? - uniósł brew.
- I co, za rękę go będziesz prowadzić? Ciotkę trzeba było sprowadzić - i ryknął śmiechem.

Zobacz profil autora

8 Re: 29.08.2013 r., Pepe - Kenny on Pon 25 Maj 2015, 17:23

- No kurwa - i zanurzył się po nos w wodzie. Tęsknił za morzem.
- Co mnie ominęło?



Zobacz profil autora

9 Re: 29.08.2013 r., Pepe - Kenny on Pon 25 Maj 2015, 17:27

- E - zastanowił się i podrapał po policzku. - Ruiny hotelu jak stały tak stoją, ale chyba Kim zgarnął coś, co kiedyś należało do Saszy, bo to wyglądało jak peleryna, nie wiem, Batmana albo Power Gurl. Trochę kripi, patrząc, że dalej miał jakiś kombinezon ten Kim i mówił, że ze zgliszcz to zgarnął.
Wzruszył ramionami.
- Ale tak słyszałem. Grałem z Jolene, pozdrowienia od niej, tamten, ten, Josh, robi zdjęcia i chyba mu jebli za robienie zdjęć. Frog wybrał się na wzgórze startowe wykłócając się, że to jego Tybet - zaśmiał się. - A ja tu siedzę i siedzę, no i patrzę jak Jess tańczy, hehehe.
- Ominęło cię morze. I będzie omijać, póki tu nie wrócisz.

Zobacz profil autora

10 Re: 29.08.2013 r., Pepe - Kenny on Pon 25 Maj 2015, 19:41

Kenny słuchał kolegi i wzruszył się wspominając swoich pojebanych kumpli.
- Już nic nie mów, bo się poryczę. Poklepuj dziewczyny ode mnie. Jak wrócę to przejmę obowiązek.



Zobacz profil autora

11 Re: 29.08.2013 r., Pepe - Kenny on Pon 25 Maj 2015, 19:55

Rozczulony Pepe spoglądał w ekran.
- Niektóre poklepię, jedną sobie zatrzymam - uśmiechnął się. - Kiedy masz zamiar wracać? I czekaj! Zachwyć się! - to powiedziawszy, Lopez podniósł się i przełączył kamerę, ażeby Liu mógł sobie podziwiać ich santa barbarowskie morze!
Taki z niego przyjaciel.

Zobacz profil autora

12 Re: 29.08.2013 r., Pepe - Kenny on Wto 26 Maj 2015, 13:02

- Spierdalaj Pepe - zajęczał - Nie wiem kiedy, nie prędko. Dobra, słuchaj muszęw yjść z wanny bo będę pomarszczony jak szyja Jolene. Możesz siedzieć i patrzeć na mój goły zad, albo pogadamy kiedyindziej.



Zobacz profil autora

13 Re: 29.08.2013 r., Pepe - Kenny on Wto 26 Maj 2015, 13:06

- Łał, dobra, nie mam zamiaru twojego zadka oglądać - zaśmiał się. - POWINIENEŚ SIĘ CIESZYĆ, ŻE WIDOK NA PRAWDZIWE, NASZE MORZE UDOSTĘPNIAM, EJŻE - powiedział i zaraz machnął ręką.
- Za dużo razy widziałem twój tyłek, Liu, więc pewnie kiedy indziej pogadamy. Oby cię nie rozstrzelali, na razie!
I się rozłączył, widok kitajcowej dupy pewnie go przeraził, hehe.

/zt

Zobacz profil autora

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 1 z 1]

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach